Dodaj do ulubionych

Pracodawca ma zawsze rację? Jaki ma być absolwent?

IP: *.uni.lodz.pl 03.06.12, 22:25
Wiem o co chodzi, temat był już poruszany, ale chyba nie dotarło gdzie trzeba.
Proszę bardzo, żeby nie było, że nierzetelne źródło, również GW:
wyborcza.pl/1,76842,11633916,Profesor_do_mlodych__wyksztalconych_bezrobotnych_.html
Zapraszam do lektury. Czekam aż system się zmieni i wykładowcy/nauczyciele przestaną "oszukiwać", oraz pracodawcy będą chętnie przyjmować osoby świeżo po studiach. Może trzeba zmienić umowy i zasady zatrudniania nauczycieli w szkołach i na uczelniach? Może trzeba zmniejszyć przywileje?
Obserwuj wątek
    • mood_indygo Pracodawca ma zawsze rację? Jaki ma być absolwent? 03.06.12, 22:38
      a ja od strony studenta sprawę przedstawię - po studiach należy już się chwalić doświadczeniem, stażem etc i efekt jest taki że na ostanich latach półprzytomni studenci jakoś krętaczem tu nie przyjdą tu zakombinują, na egzamin ze zwolnieniem przylecą ale na umowie zlecenie na wpis do CV zapracuje - ale studet już z niego niepełnowymiarowi - skoro mamy ograniczać profesorów to może też wzorem innych państw UE wprowadźmy zasadę, że studen nie może więcej pracować niż 20 h tygodniowo? niech wypełni swój podstawowy obowiązek i ma czas na studiowanie.
      Pracodawcy na spadek jakości studentów też macie wpływ!
    • Gość: gość p. klesyk to po uczelni w której wiedzą lepiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.12, 23:53
      to i on wie lepiej... dyskysja zbędna - a może by tak bez jego udziału ?
    • Gość: jkort Pracodawca ma zawsze rację? Jaki ma być absolwent? IP: 143.119.162.* 04.06.12, 01:09
      A moze tak pan Andrzej Klesyk, sam by zabral sie za reformowanie szkolnictwa. Jak jest taki madry to niech przedstawi konkretny plan. Kazda osbowosc jest inna i nie o to chodzi w zyciu by kazdy byl Klesykiem i mial jego ambicje. Inczej to bysmy mieli samych Klesykow do rzadzenia a nikogo do wykonania codziennej roboty.
      Przedsiebiorcy zawsze beda narzekali na niedouczonych absolwentow bo tak im jest wygodmie i to nic nie kosztuje. To nic nowego bo podobna taktyke maja w krajach zachodnich. Podobnie sie dzieje dla przykladu z chorobowymi. Gdy tylko zaczyna sie okres grypowy w gazetach ukazuja sie wypowiedzi przedstawicieli przedsiebiorcow o tym jakie straty ponasza na skutek zwolnien. Oczywiscie malo kto radzi jak zadbac by pracownik mial prawidlowy wypoczynek i pomodz w zachowaniu dobrego zdrowia. Zamieszac jest latwo i niech sie inni martwia. Artykul trafnie naswietla ten problem.
    • Gość: gm Pracodawca ma zawsze rację? Jaki ma być absolwent? IP: *.xdsl.centertel.pl 04.06.12, 06:41
      Myślę ,że oczekiwania ,że absolwent od drugiego dnia pracy bedzie pracował lepiej od zasiedziałego sa przesadzone. I to bez znaczenia czy to jest mechanik samochodowy ( przeciez nie mechanik od konkretnego modelu) czy absolwent wyższej uczelni a nie "Wydziały szkolącego na rzecz PZU na stanowisko ???". Moim zdaniem dobry absolwent to taki , który ma zdolność adaptacji do różnych warunków w tym także uczenia sie tego co jest potrzebne w przacy na bazie zdobytej na uczelni wiedzy. A że nie wszyscy sa dobrzy to nic dziwnego bo im wieksza populacja tym odsetek gorszych absolwentów wiekszy. Chociażby przez wiekszą dostepność wyższych uczelni w tym kończących nauke na poziomie licencjatów czyli troche więcej niz kiedyś szkoła pomaturalna.
      • Gość: pysiu Re: Pracodawca ma zawsze rację? Jaki ma być absol IP: *.wtvk.pl 08.06.12, 08:06
        No właśnie, ludzie piszą o uniwersytetach i studiach magisterskich a oczekiwania mają takie jakby to były koledże zawodowe. Uniwersytet z założenia nie może przygotowywać do konkretnego zawodu. A nawet uczelnie zawodowe nie są w stanie nauczyć wszystkich praktycznych umiejętności wymaganych na danym stanowisku. Owszem powinno być więcej zajęć praktycznych, ale uczelnie nie mają waruków żeby nauczyć wszystkiego. Problem polega tez na tym że obowiązkowe praktyki to fikcja, najczęsciej trzeba tylko "zebrać pieczątki",w firmach nikt nie chce się angażować w uczenie takiego studenta na praktyce, bo po pierwsze nie ma czasu, a po drugie po co ma za darmo hodować sobie konkurencję.
        • Gość: Karramba Re: Pracodawca ma zawsze rację? Jaki ma być absol IP: 31.178.125.* 08.06.12, 16:15
          Uniwersytet może i ma obowiązek przygotować do konkretnego zawodu. Dowodzą tego doświadczenia na uczelniach niemieckich, gdzie naucza się praktycznie np. zawodu prawnika. Jeśli uczelnie mają robić co im się podoba, to należy natychmiast zatrzymać im finansowanie z budżetu państwa. Po co społeczeństwo ma dopłacać do produkcji bezrobotnych ? Ale to rządu nie interesuje, bo pani minister też z uczelni wyższej, więc będzie bronić swoich koleżków z uniwersytetów.
    • terleo Pracodawca ma zawsze rację? Jaki ma być absolwent? 04.06.12, 07:28
      Absolwent ma być taki jak pracodawca; tylko trochę młodszy i mądrzejszy.
      • Gość: TIM Re: Pracodawca ma zawsze rację? Jaki ma być absol IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.06.12, 10:04
        Zgadzam się - jako obecny pracodawca i jako byłypracownik.
    • Gość: gość Pracodawca ma zawsze rację? Jaki ma być absolwent? IP: *.lesaffre.pl 04.06.12, 09:03
      Niestety, wielu ludzi obecnie piastujących wyższe stanowiska poszukuje osób którymi łatwo jest zarządzać ( czyt. manipulować ). Jest to spowodowane nie tylko chęcią pozbawienia ewentualnych współpracowników konkurencji, ale również pośredni jest to wina przelożonych, nie rzadko właścicieli, prezesów, etc. . To nie jest ich wina że nie mają odpowiednich kompetencji do zarządzania ludźmi, awansowali w czasach kiedy był rynek pracownika, brakowało ludzi wykształconych i skłonnych do odpowiedzialnej cięższej pracy. Dlaczego zachodnie firmy które zatrudniają młodych, perspektywicznych pod studiach, osiągają nie współmierne do polskich firm rezultaty? To pytanie pozostawiam każdemu pracownikowi HR, do analizy "case study".
    • Gość: ? Durnowata ta polemika IP: *.adsl.inetia.pl 05.06.12, 20:40
      Pracodawca nie zawsze ma rację, ale zawsze to on decyduje. Tego pan doktor nie dostrzegł. Nie dostrzegł też, że skoro pracodawca może się mylić, to tym bardziej może się mylić pan nauczyciel, zwłaszcza taki byle jaki, przepracowany, wypalony zawodowo, pracujący na 4 etatach w prywatnych szkółkach.
      I z dwojga złego bardziej ufam prezesowi PZU, choćby był karierowiczem i nadętym bubkiem (*), aniżeli doktorzynie z podrzędnej uczelni. Powód jest oczywisty: nie każdy karierowicz tak wysoko zajdzie, a doktor mnie nie zatrudni.

      (*) teoretyzuję, nie twierdzę że prezes PZU jest bubkiem. Podobnie nie oceniam kompetencji autora artykułu
      • Gość: moxxi Re: Durnowata ta polemika ? IP: 173.233.213.* 07.06.12, 21:34
        A moze ktos napisze kilka zdan na temat jak swietnie dzialajaca i wydajna instytucja (firma) jest PZU?
        I czy wszystko to, owa instytucja "zawdziecza" swojemu prezesowi??

        P.S. Kanclerz jednego z wiekszych uniwersytetow w Polsce to jednak nie to samo co
        "doktorzyna z podrzednej uczelni" (to do osobnika podpisujacego sie "?")...
        • Gość: ? Re: Durnowata ta polemika ? IP: *.adsl.inetia.pl 08.06.12, 22:20
          Chodzi o zasadę, a nie o PZU, Klesyka, czy Majdę.
          Co do zasady, to Klesyk ma więcej racji.

          Aha, nie stosuj argumentu "jeden z większych uniwersytetów", bo to bzdura. Liczy się jakość, a nie "rozmiar" i tutaj UŁ nie błyszczy.
    • bumcykcykhopsiup Pracodawca ma zawsze rację? Jaki ma być absolwent? 07.06.12, 21:59
      ja stawiam inna teze: polscy pracodawcy sa marni, a polskie uczelnie tragiczne :)
      i to i to mozna obiektywnie sprawdzic: ranking najwiekszych firm swaitowych (naszych firm brak) i ranking najlepszych uniwerkow (tez brak)
      • Gość: pysiu Re: Pracodawca ma zawsze rację? Jaki ma być absol IP: *.wtvk.pl 08.06.12, 08:15
        No właśnie - polscy pracodawcy to niewiele starsi absolwenci tych samych uczelni. Firmy mają po maksymalnie kilkanaście lat, to o czym my w ogóle rozmawiamy...
    • kluska11 Klesyk ma racje? 08.06.12, 08:16
      Oczywiscie - juz dawno pisalem, ze jesli nie odpowiada mu poziom absolwento naszych uczelni, to niech se koles szkolke przyzakladowa zalozy taka ksztalcaca na specyficzne potrzeby PZU.
      Ja mysle ze tygodniowy kurs, tak po dwie godziny dziennie wczesnym popoludniem, no moze dwie i pol, zalatwi sprawe.
      A poza tym, panie Klesyk, trzeba byc prawdziwie kreatywnym rekinem byznessu coby 25 mln nowych polskich zlotych wyp..lic na az tak badziewna promocje firmy i wymiane znaczka.
      Szacun!
    • Gość: vv Ja bym dorzucił mentalność pracodawcy:/ IP: 91.234.186.* 08.06.12, 09:07
      Ich oceny to często uprzedzenia (pytanie się kilkakrotne o dyspozycyjność jakby się miało do czynienia z imbecylem a nie kobietą), a wymagania - kosmos np. wymagania języków obcych do pracy bez kontaktu z klientem i to do tego w firmie działającej tylko lokalnie.
      Po za tym, co rozumieć przez brak wiedzy, a raczej wyzierający z płaczy pracodawców żal o brak doświadczenia (a może chodzi klasycznie "o młokosa z 20letnim stażem" czyli ) ? Czy to oznacza, że wychodząc na rynek pracy mam mieć tak wąską wiedzę, że nie mam szansy na przekwalifikowanie bez kolejnych 12 lat nauki? To raczej absurd. I niech ktoś mi nie wmawia, że poznanie nauki funkcjonowania mechanizmów biurowych w konkretnej firmie to ma być obowiązek nauki na studiach, a nie szkolenia zapewnionego przez pracodawcę:/
      • Gość: gość Re: Ja bym dorzucił mentalność pracodawcy:/ IP: *.toya.net.pl 08.06.12, 20:38
        uprzedzenia? dyspozycyjność - jeżeli kilkakrotnie po takim zapytaniu po miesiącu słyszysz, że dzisiaj nie mogę bo /studia ,dzieci, rodzina, choroba, sprawy osobiste ale pytałem, to co przecież chodziło o pracę/ to nie wierzę zapewnieniom. Mówimy o ludziach młodych, pełnych pasji, nie tkwiących w kieracie życia. Na starcie. To jest zachód. Języki jako przykład / to tylko przykład/ 3 x w roku są potrzebne ale nie dukane, tylko jako profesjonalna komunikacja zawodowa. Albo jesteś w stanie rozmawiać albo dukasz. Wybieram tego który mówi i wie. Kupujesz chleb. Dostajesz wczorajszy. Ale chciałem świeży. Nie mówiłeś. To chyba lepiej zapytać.? Mówisz czy nie? > Po za tym, co rozumieć przez brak wiedzy, a raczej wyzierający z płaczy pracoda
        > wców żal o brak doświadczenia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka