yaa
14.03.02, 23:29
Mam dla Was kolejne pare słów ode mnie. Myślę, że wiecie komu dedykuję:
K.
Poznałem Ją dawno. Nawet nie pamiętam kiedy, ale chyba byłem jeszcze niewielkim
dzieckiem. Szczerze mówiąc nie zrobiła na mnie jakiegoś ogromnego wrażenia. Nie
rzucała się w oczy, na tle innych nie wyglądała specjalnie olśniewająco.
Spotykałem Ją często. Bywało, że kilka razy dziennie, a z czasem, od kiedy
zacząłem chodzić do szkoły można powiedzieć, że napotykałem Ją na każdym kroku.
Ale mimo tego w dalszym ciągu nie zwracałem na nią uwagi. Była, owszem, ale Jej
obecność była tak naturalna, że nie zwracałem na Nią uwagi. Jak nie zwraca się
uwagi na coś co spotyka się codziennie – jak szum samochodów za oknem czy smak
codziennej kromki chleba na śniadanie.
Potem, na studiach dowiedziałem się jak jest ważna. Jej brak może zmieniać
sens, może nawet czyjegoś życia. Jednak nawet to nie spowodowało zmiany mojego
stosunku do Niej. No może i ważna ale czy inne nie są równie ważne ? A może
nawet ważniejsze. W końcu – Ona taka mała, niepozorna, zawsze chowająca się na
końcu, nie odzywająca się wcale.
Potem zacząłem bawić się w internecie. Tam dopiero Ją doceniłem – Jej brak to
rzeczywiście być albo nie być. Ale mimo to nie mogę powiedzieć, żebym coś do
Niej czuł, ważna to prawda, ale czy ładna, czy interesująca ?
W końcu trafiłem na forum. I tu nastąpiła odmiana. Była pierwszą, która się do
mnie odezwała. Ciepło, miło i sympatycznie. I poznałem Ją po raz drugi. I
zmieniło to mój stosunek do Niej diametralnie.
Dzięki Ci Kropko. Fajnie, że jesteś.
Pozdrawiam
Yaa