Gość: Beata
IP: *.toya.net.pl
04.08.04, 14:09
Pamiętam "swoich" woźnych ze szkoły podstawowej i liceum .Jedni byli mili
inni mniej ,ale do tej pory wspominam ich z sympatią.Bez nich moje
wspomnienia lat szkolnych byłyby o wiele uboższe. to nie tylko "zespół
sprzątający" .Na woźnego zawsze można liczyć , często uczniowie to im
opowiadaja o swoich problemach szkolnych i u nich szukają słowa otuchy.To
oni w jakimś stopniu dbają o bezpieczeństwo dzieciaków w szkołach .
Szkoła bez woźnego to jak samochód bez pasów bezpieczeństwa - moze bez nich
da się pojechać , ale czy zawsze jest to bezpieczne?