Dodaj do ulubionych

Rozmowy o zapachach w autobusach miejskich

IP: 62.233.226.* 26.08.04, 09:52
To problem, który był od zawsze, a wraz z pogorszeniem się warunków życia,
staje się coraz bardziej powszechny. Moim zadaniem technika unikania to ciche
zezwolenie na "śmierdzących" pasażerów. Gdyby ludzie solidarnie usuwali
takich obywateli z austobusów...niestety większości to u nas w Łodzi nie
przszkjadza, podobnie jak picie piwa, palenie papierosów czy używanie
bluźnierstw...cały autobus jest zwykle sterroryzowany.Przykre, ale prawdziwe.
Obserwuj wątek
    • Gość: html Re: Rozmowy o zapachach w autobusach miejskich IP: *.toya.net.pl 26.08.04, 10:45
      A na dodatek znajdą wytłumaczenie. Chcieliliśmy kupić mydło ale była niedziela.
      Przy planowanych zakazach handlu problem będzie nasilać się, a grabarze wolności
      staną się pasażerami taczek.
    • Gość: pasazer Re: Rozmowy o zapachach w autobusach miejskich IP: *.toya.net.pl 26.08.04, 12:21
      Ja uzywam antyprespirantu, ale i tak sie pocę. Co mam zrobić??
      • Gość: wa-ka Re: Rozmowy o zapachach w autobusach miejskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.04, 12:49
        Kazdy się poci, tylko z róznym nasileniem - jednym paruje od razu, innym się
        skrapla.Myj sie częściej, swieży pot nie smierdzi, ale po pewnym czasie -
        tak.Skarpetki - niestety - też trzeba przepierać codziennie i mieć w zapasie
        świeże,bo schną niechętnie.
        • michal.ch Re: Rozmowy o zapachach w autobusach miejskich 26.08.04, 13:39
          Gość portalu: wa-ka napisał(a):

          > (...) swieży pot nie smierdzi, ale po pewnym czasie - tak.

          Po pewnym czasie, czyli np. po całym dniu pracy w 28 stopniowym upale w biurze bez klimatyzacji. I smród nie musi wcale wynikać z tego, że ktoś się nie myje.
          • Gość: pasazer Re: Rozmowy o zapachach w autobusach miejskich IP: *.toya.net.pl 26.08.04, 14:14
            Dokladnie tak. Zazwyczaj myje sie 2 razy dziennie, wiec to nie jest wina nie
            mycia się!! Poprostu antyprespiranty zawodzą:(

            Nawet długie noszenie plecaka powduje, ze sie mozemy spocic!!
      • Gość: JDA Re: Rozmowy o zapachach w autobusach miejskich IP: 217.75.110.* 26.08.04, 14:32
        Niestety dobry dezodorant kosztuje i to strasznie dużo. Mnie pomaga tylko i
        wyłącznie "antiprespirant-deodorant roll-on" firmy CLINIQUE. Polecam gorąco bo
        rozumiem co to znaczy kupować jeden dezodorant za drugim i nie widzieć żadnego
        efektu. Czyste piekło! Dezodorant firmy CLINIQUE kosztuje 51 zł ale starcza na
        ponad rok czasu. 51 zł to dużo pieniędzy ale przecież nie więcej niż 10 paczek
        papierosów czy parę butelek alkoholu albo piwa, które wcale do życia są nie
        potrzebne przeciwnie tylko wyniszczają organizm. Czasem opłaca się z czegoś
        zrezygnować dla lepszego samopoczucia!
        • Gość: kas Myjcie się Polacy IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 27.08.04, 11:46
          Głównie nie myją się ludzie starsi i w średnim wieku.Ostatnimi czasy jazda
          komunikacją miejską to był dla mnie horror(teraz jeżdżę samochodem).Nie jest
          wytłumaczeniem,że komuś pogorszyły się warunki życia i nie ma na mydło!Moja
          babcia dopiero pod koniec swojego życia mogła wziąć prysznic, a tak myła się w
          misce i wodę grzała na kuchence gazowej.Nigdy nie poczułam od niej brzydkiego
          zapachu!Po prostu Polacy to lenie!W tym wypadku można użyć słowa śmierdzący!I
          niestety nie ma znaczenia jaka jest pora roku i czy jest 15 czy 35stC.Ludzie
          myjcie się!!!!Pierzcie swoje ubrania!!!!!!!!!!!Pokonajcie swoje lenistwo!!!!!!
    • Gość: Michał M. Re: Rozmowy o zapachach w autobusach miejskich IP: *.staszic.waw.pl / *.staszic.waw.pl 26.08.04, 22:10
      Kiedyś mnie denerwowało jak ktoś palił w tramwaju, kilka razy nawet zwróciłem
      uwagę. Miałem tę przewagę, że mam 6 stóp wysokości. Goście gasili pety. Ale
      przestałem to robić, ostrzeżono mnie że to niebezpieczne (nawet jak przeciwnik
      ma tylko 5 stóp).

      Kiedy koło mnie siada ktoś palący, rzucam na niego okiem (żeby zauważył),
      wstaję i oddalam się ostentacyjnie w najdalszy punkt tramwaju. Z jednej strony,
      wolno mi się po prostu przesiąść, to wolny kraj! Z drugiej strony gość odczuwa,
      że coś z nim jest nie tak ;-)
      • marmiwal Re: Trawka na przystanku. 27.08.04, 06:53
        A wczoraj jeden taki pacjent na przystanku Maratńska/Obywatelska kupił sobie fifkę, zapalniczkę wyjął worek z trawką, nabił i zaczął palić na przystanku. Nie żaden obdartus,czy dresiarz albo hiphopowiec, tylko zwykły mniej więcej 30letni facet.

        Swoją drogą palenie czegokolwiek na przystanku powinno się tępić. Siedzi taki dupek i dmucha ludziom w twarz dymem.
    • Gość: axx Re: Rozmowy o zapachach w autobusach miejskich IP: 209.136.102.* 27.08.04, 23:54
      To naprawde jest zapach nedzy i bezrobocia. Bedzie pachnialo dopiero w przyszlosci.
      Podobno taki sam zapach jest w Rosji. A w USA obowiazuje zakaz palenia dla wszystkich i wszedzie.
      Od egzekwowania jest policja no i wlasciciele businessow wypelniajacy stanowe zarzadzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka