problem narastał od dawna. Niekoniecznie dobre tolerowanie tabletek, po
licznych próbach wreszcie okazało się, że Marvelon jest ok. Teraz wyszedł
problem nadciśnienia (biorę Tertensif SR) - chcę zrezygnować z tabletek anty.
Ale nie bardzo widzę alternatywę. Zastanawiam się nad Mireną - z tym, że to
tez hormon, a Schering kojarzy mi się głównie z Cilestem po którym tyłam w
zastraszającym tempie. Jestem 3 lata po cc. Jasna cera, skłonności do
wyprysków i tycia. Logest - depresje, Cilest - tycie, trójfazowe też nie
zdały egzaminu. Kiedyś moja gin powiedziała, że spirala to raczej nie dla
mnie. To co dla mnie?

Pozdrawiam