Dodaj do ulubionych

Lublinek a inne lotniska

IP: *.toya.net.pl 27.08.04, 19:29
Ponieważ piszę tego posta w chwili kiedy sytuacja na forum jest dość
burzliwa, z góry wyjaśniam że pomimo tego o czym napiszę, nadal jestem
optymistą co do rozwoju Lublinka (chociaż już mniejszym). Ale do rzeczy - w
ciągu kończącego się już niestety urlopu miałem możliwość skorzystania z
kilku krajowych portów lotniczych. A były to konkretnie oprócz Okęcia:
Pyrzowice, Ławica i Rębiechowo, z kolei z Balic kogoś odbierałem. To co
zobaczyłem uświadomiło mi, jak bardzo jesteśmy w tyle z naszym łódzkim
lotniskiem. Bogu dzięki, że zaczęło się coś wreszcie dziać, ale jeśli nawet
wszystkie plany co do rozbudowy zostaną zrealizowane (w co chyba sporo z nas
już wątpi), to i tak będziemy w tyle. Dlaczego? Ano dlatego że pzoostałe
lotniska krajowe nie spoczywają na laurach i dalej się rozwijają. Niestety
pokutuje stracowny czas, czyli kilka ostatnich lat. Podczas gdy inne lotniska
pracują nad zwiększeniem przepustowości i polepszeniem wyposażenia lotniska,
my ciągle walczymy z problemami kluczowymi - czyli odpowiednio długim pasem
startowym, drogą kołowania czy płytą postojową. W tym miejscu pozwolę sobie
wyrazić powątpiewanie, czy 2100 m drogi startowej załatwia problem... Dobrze
jednak wiemy, że na pasie problem się nie kończy - raczej trudno sobie
wyobrazić obsługę większych maszyn typu B 737 czy mniejsze Airbusy - co z
tankowaniem, co z odprawą pasażerów w ilości 100 czy 180 osób? Drugi problem
to kto miałby operować z łódzkiego lotniska? LOT jak wiemy unika Łodzi, a low
costy już powybierały sobie miejsca bazowania na terenie Polski i raczej ich
tak chętnie nie będą zmieniać. Zresztą lotniska na których stacjonują low
costy starają się (z małymi wyjątkami) zapewnić jak najkorzystniejsze warunki
współpracy i na pewno uczynią wszystko, aby low costy nie przeniosły się w
przyszłości do Łodzi. Jednym słowem - przespaliśmy odpowiedni moment na
rozbudowę, a w efekcie na "złapanie" którejś z tanich linii lotniczych.
Kolejna sprawa to bezsensowne połączenia które do tej pory egzystowały w
Łodzi. Niestety ani połączenie o chorych porach z Wa-wą, ani droga i mało
przydatna Kolonia nie przysporzyły nam korzyści i kolejnych szans. Tani
przewoźnicy z pewnością obserwowali i nadal obserwują skandaliczne obłożenie
lotów i wyciągają wnioski.
Może jednak mimo tego wszystkiego doczekamy się wreszcie zmodernizowanego
lotniska i sensowniejszych połączeń.
Obserwuj wątek
    • Gość: MarcinK Re: Lublinek a inne lotniska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 22:19
      Witam

      Odpowiem krótko. Niby racja ale:

      1) sprawa tankowania już jest załatwiona
      2) lotami do Łodzi zainteresowany jest choćby Germanwings
      3) Łódź to duży potencjał i sensowne rejsy przyciągną pasażerów, a to, że linia
      xyz lata już do Poznania, nie znaczy, że nie może do Łodzi :-D
      4) baz LCC jest w Polsce raczej mało, co najwyżej są punkty docelowe, a to
      różnica
      5) poza LCC są jeszcze normalne linie, a konkurencja wymusi poszukiwanie nowych
      rynkó (w tym Łodzi). Jeżeli ktoś da dla Łodzi dobrą ofertę to załapie spory
      rynek. Inni aby nie tracić pasażerów będą musieli zrobić to samo
      6) w biznesie (w tym lotniczym) nic nie jest na zawsze, tylko manangerowie
      muszą walczyć o swoje (lotnisko)
      7) wciąz do Polski nie zawitał np Ryan...

      MK
            • Gość: Wilczy Re: Lublinek a inne lotniska IP: *.p.lodz.pl 30.08.04, 12:08
              > Dodaj do tego 300.000 łodzian jacy odlecieli w 2003 roku z Okęcia...

              Ale właściwie to liczba Łodzian, czy raczej "Łodziano-przelotów"? ;-) Coś jakby
              roboczogodzina, pasażerokilometr lub klubokawiarnia (no, może z ostatnim
              przesadziłem ;-)

              Swoją drogą - osoba, która z jakiegoś lotniska leci dokądś, a potem stamtąd
              wraca jest liczona jako jeden pasażer, czy dwóch (dwie operacje lotnicze)?
          • krzykowal Re: Lublinek a inne lotniska 30.08.04, 13:26
            > no tak... statystka mówi sama za siebie... jestm zdruzgotany

            Niby czym? A kto i po co ma latać o 6 rano do Warszawy? Na pewno nie biznes. A i
            na przeloty przez Wawę to zbyt wczesna godzina dla wielu ludzi.

            pzdr
            Krzysiek
            • Gość: Wilczy LOT do Łodzi - połączenia NIE dla przyjezdnych? IP: *.p.lodz.pl 30.08.04, 13:51
              > Niby czym? A kto i po co ma latać o 6 rano do Warszawy? Na pewno nie biznes

              Masz rację... Przede wszystkim, odnoszę wrażenie, jeśli komukolwiek by te
              godziny mogły odpowiadać, to wyłącznie Łodzianom ("złapanie" dalszego samolotu
              na Okęciu, a przed północą powrót do własnego łóżka), ale trudno zgadnąć komu z
              zewnątrz pasowały?

              Targi, konferencje, szkolenia "lubią" rozpoczynać się w okolicach godz. 10.00,
              więc przylot do Łodzi w tym celu byłby bardzo "na siłę" i wymagałby wykupienia
              dodatkowego noclegu przed wydarzeniem. Nawet rejs popołudniowy ok. godz. 14.00
              pozwoliłby może na jakieś późne spotkanie biznesowe - może nawet o 15-tej, ale
              niewiele więcej (zresztą tych lotów i tak prawie nie było).

              A jak wrócić po dniu pełnym wrażeń targowych, szkoleniowych, biznesowych,
              kulturalnych? Znowu wykupić nocleg w hotelu (tylko po to, żeby się zerwać z
              łóżka przed 5:00???) Bez sensu.

              Inny model: zagraniczny turysta, który chce zwiedzić Łódź w 2 dni i uparł się
              przylecieć LOTem: dwa dni zwiedzania, między nimi nocleg i... dwie dodatkowe
              doby hotelowe po to, żeby się przelecieć do Warszawy! Absurd!

              To kiedy osobom spoza Łodzi, które nie mają u nas rodziny/przynaciół opłaca się
              do Łodzi przylatywać LOTem?...
              • krzykowal Re: LOT do Łodzi - połączenia NIE dla przyjezdnyc 30.08.04, 19:09
                Z mojego doświadczenia biznesowego :) Spotkanie na 10, 12, nawet 14 ma sens.
                Jeśli np Austrian by latał do Łodzi na 12 to by było super. Godz 8 rano wylot np
                z Barcelony, 9.30 we Wiedniu. I dajmy na to 11 wylot do Łodzi. To jest IMHO ok.
                Ale DODATKOWY warunek - musi być druga "rudna" w okolicach 16, 18, 19. Wylot do
                Wiednia, przesiadka i tak żeby być o rozsądnej godzinie (do 22, 23) w domu.
                Tego nie musi realizować jeden przewoźnik. Jeden może obsługiwać rano, inny
                popołudnie - choć lepszy byłby jeden 2 razy dziennie (rano, wieczór).

                Jeśli chodzi o Łodzian wylatujących to też wystarczy na początek. Jak ja lecę np
                na kilka dni do Paryża to wylot o 16 czy 18 jest dla mnie ok (bo po pracy!).
                Powrót też może być takim rejsem. A jak ktoś chce rano to wylatuje ok 12 i o 15,
                16 jest na miejscu (z przesiadką).

                Widać, ze przydały by się jeszcze jakieś loty ranne i wieczorne (ala LOT) ale
                ważniejsze są tamte. Nie jestem ekspertem - tak sobie dywaguje z mojego
                doświadczenia lotniczego :)

                pzdr
                Krzysiek
                    • Gość: detleff Re: LOT do Łodzi - połączenia NIE dla przyjezdnyc IP: 5.5R* / 212.25.109.* 30.08.04, 21:07
                      Doskonale rozumiem wasze poparcie dla odlotów z Łodzi. Jednakże nie "nie chcę
                      korzystać z WAW a z Wiednia" to już mniej rozumiem. Co ci tak przeszkadza
                      polska "powstańcza" Warszawa nad miasto młodości Adolfa Hitlera?
                      Tranzyty we Wiednu mają sens o ile dalszy przwoźnik zgodzi się zabrać pasażerów
                      we wszystkie docelowe punkty za sensowną ceną. Jak mi sie wydaje linie
                      austryjackie są w sojuszu "Star" i to mi się wydaje mało prawdopodobne.

                      • krzykowal Re: LOT do Łodzi - połączenia NIE dla przyjezdnyc 31.08.04, 10:32
                        Pominę kwestię Warszawy bo co tu tłumaczyć. Nie lubię Okęcia - to prowincjonalny
                        dworzec a nie port lotniczy. We Frankfurcie mogę zrobić ciekawe zakupy,
                        odpocząć. Na Okęciu człowiek się dusi - do tego trzeba zmieniać terminal drogą
                        ZEWNĘTRZNĄ!!! Jak to wygląda w zimie to wiemy.

                        Co do Austrian czy SAS. Obydwie są w Star tak jak LOT więc to chyba dobrze. A
                        zamiast dywagować wejdź sobie na strony SAS, Lufthansy itd i sprawdź ceny np
                        Katowice-Paryż itp itd to będzie miał odniesienie czy drożej czy taniej, czy
                        krócej czy dłużej itp itd.

                        Poza tym na loty Austrian można kupować bilety za mile M&M a to ma ogromne
                        znacznie dla tych co dużo latają Starem.

                        pzdr
                        Krzysiek
                        • Gość: detleff Re: LOT do Łodzi - połączenia NIE dla przyjezdnyc IP: 5.5R* / 212.25.109.* 02.09.04, 00:05
                          Niewątpliwie ludzie odlatujący z łódzkiego lotniska będą pod wrażeniem strefy
                          wolnocłowej i możliwości zakupów. Co do WAW to w tranzycie nie musisz wychodzić
                          z budynku aby zmienic terminal z międzynarodowy na krajowy. Wiem bo
                          doświadczyłem. Może potencjalni klienci z Włocławka, Płocka lub Bełchatowa,
                          lepiej wybiorą, które lotnisko jest bardziej prowincjonalnym portem. Niestety
                          nie doceniasz siły Warszawy jako konkurencji wobec domniemanego lotniska w
                          Łodzi.
                          Zresztą o czym gadać. Dla tych samych powododów dla których nie lubisz lotniska
                          w Warszawie potencjalni klienci nie wybiorą lotniska w Łodzi.






                          • krzykowal Re: LOT do Łodzi - połączenia NIE dla przyjezdnyc 02.09.04, 10:57
                            > Co do WAW to w tranzycie nie musisz wychodzić
                            >
                            > z budynku aby zmienic terminal z międzynarodowy na krajowy. Wiem bo
                            > doświadczyłem.

                            A ja doświadczyłem czego innego. Wracając z Londynu LOTem musiałem wyjść z
                            terimnalu międzynarodowego i przejść ulicą na terminal krajowy.

                            > Niestety
                            > nie doceniasz siły Warszawy jako konkurencji wobec domniemanego lotniska w
                            > Łodzi.

                            Jak nie doceniam? Przecież właśnie przez nich inwestycje tu są uwalane!

                            > w Warszawie potencjalni klienci nie wybiorą lotniska w Łodzi.

                            Nie sądzę. Kasa, kasa, kasa. Ja latam z Okęcia bo muszę. Jak ktoś by miał bilet
                            dużo tańszy z Łodzi to by wsiadł w Warszawie w ten pociąg i tu przyjechał. Kasa,
                            kasa, kasa :)
                            Inna sprawa - nam potrzeba lotniska DLA NAS przede wszystkim.

                            Spójrz na to - to jest fantastyczne!
                            www.rzeczpospolita.pl/teksty/wydanie_040902/ekonomia_a_1-1.F.jpg
                            pzdr
                            Krzysiek
                              • krzykowal Re: LOT do Łodzi - połączenia NIE dla przyjezdnyc 03.09.04, 23:33
                                > Wyjaśnij ten wykres.
                                > Odebrałem to jako korzystny dla wojew. Łódź

                                No i prawidłowo. On otwiera oczy. Zresztą nie tylko on. Ja ostatnio sporo
                                rozmawiałem z ludźmi z Poznania czy Krakowa. Oni NIE WIDZĄ żadnych pozytywnych
                                zmian u siebie. Wręcz przeciwnie - Poznaniak twierdzi, że Poznań się zwija
                                gospodarczo (odczucie subiektywne). Ale to w sumie nie to forum. Zresztą dla
                                mnie świetnym argumentem jest to dlaczego tak ogromną inwestycję handlową jak
                                Manufaktura Apsys postanowił zrobić w Łodzi - dlatego, że bida?...

                                To nie jest wykres tylko rysunek z wykresami ;). A pokazuje to co instynktownie
                                wiadomo myślącym osobom. Łódź NIE jest biedniejsza. W Łodzi jest brudne centrum
                                i często jest marazm. Ale dochody są. Te wykresy pokazują także transfery z
                                innych źródeł niż wynagrodzenie o pracę - i to jest bardzo fajne ujęcie.

                                pzdr
                                Krzysiek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka