Dodaj do ulubionych

Niechciane ulotki

30.08.04, 18:03
To chyba nieprawda. mam naklejoną na skrzynce pocztowej naklejke, ze nie
rzycze sobie druków bezadresowych, a listonosz z uporem maniaka zostawia
wszystkie mozliwe smieci reklamowe.
Obserwuj wątek
      • marmiwal Re: Niechciane ulotki 31.08.04, 07:26
        A mój listonosz powiedział mi, że muszę się zgłosić na poczcie, wypełnić druczek i (UWAGA!) zapłacić za to że nie będzie spamu w mojej skrzynce na listy!!!
      • Gość: bnew Re: Niechciane ulotki IP: 217.153.8.* 31.08.04, 09:15
        Jeśli chodzi o wycieraczke to trzebaby chyba zgłosić na policje albo do straży
        miejskiej zaśmiecanie (znajomy roznosił takie ulotki i uczulali ich żeby nie
        kłaść na wycieraczki bo moga być ukarani), ale na klamki chyba nie poradzisz,
        jeden sposób to umowa z sasiadami o nieotwieranie domofonu "ulotkarzom", a
        drugi to zamontowanie takiej klamki na której nie da się nic powiesić
        (widziałem kiedyś taką ale to była taka którą otwiera się tylko od wewnątrz),
        ja generalnie nie mam nic przeciwko ulotkom na mojej wycieraczce czy klamce, w
        końcu ludzie którzy je roznosza zarabiają bardzo cięzko na chleb, więc jak
        przybędzie mi pare śmieci więcej nie robie rozróby (ostatnio wisiał na klamce
        katalog z IKEI więc żona się ucieszyła), ale śmieci w skrzynce pocztowej
        doprowadzają mnie do szału, poczta jest od tego żeby roznosić listy a nie
        pakować jakieś g.. do skrzynki (listonosz zresztą nie dostaje ekstra kasy za
        ulotki), na razie nie byłem na poczcie żeby zablokować spam bo słyszałem że
        trzeba za to zapłacić, ale jeśli to jest za darmo to zaraz lece.
    • Gość: Bart Problemy, problemy IP: *.tpnets.com 31.08.04, 21:50
      Ostatnio ten sam temat pojawił się na łamach (baczność) Expressu Il.
      (spocznij). Tam to zrozpaczona pani Ilona narzekała na sterty walających się
      ulotek reklamujących różna rzeczy. Tekst był opatrzony zdjęciem, na którym
      widać, że faktycznie ulotki rozrzucone po całej klatce schodowej tak jakby ich
      kolporter AKURAT TAM został trafiony rakietą. Ja się zastanawiam w czym
      problem? U mnie na klatce zbieram te ulotki po czym najczęściej trafiają do
      kociej kuwety. Jak coś jest w skrzynce, to albo kładę to na niej (może komuś
      się przyda... do kociej kuwety), albo wyrzucam do pojemnika z napisem "papier".
      Nie widzę naprawdę żadnego problemu, a kto wie, może kiedyś będę chciał kupić
      okno czy zamówić pizzę.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka