Dodaj do ulubionych

Naszym wzorem - Czesi

11.04.02, 19:33
Może nie wszyscy wiedzą, ale nasz przemysł tramwajowy był do niedawna bardzo
blisko związany z tą dziedziną przemysłu w Czechach. Dlaczego? Ano dlatego, że
modele Konstalu (13N, 102N/803N, 105N/805N), to nic innego jak przerobione
przez Polaków i dostosowane do polskich norm wagony Tatra. Gdyby nie fakt, że w
Polsce jest węższa skrajnia, to kto wie, czy zamiast "akwariami" nie
jeździlibyśmy Tatrami. A skoro musieliśmy zrobić własne wagony, skorzystaliśmy
z projektu Czechów. Tyle historii.
Obserwuj wątek
    • Gość: flip Re: Naszym wzorem - Czesi IP: *.p.lodz.pl 12.04.02, 13:42
      Czechow, ktorzy maja je od Amerykanow. Ci przekazali bowiem byli technologie
      swojego PCC Belgom i Czechom w ramach Planu Marshalla. Polacy zas uznali, ze im
      tez sie nalezy i podstepnie sporzadzili (podobno) dokumentacje na podstawie
      kilkudniowych ogledzin tatr, ktore Czesi przyslali do Warszawy. "Znikniecie"
      tych wagonow zostalo podobno oprotestowane przez ambasade czecholowacka. Byla
      na ten temat krotka notatka w "Parowoziku" na poczatku 1990-tych.

      Ale co z ta skrajnia? Przeciez juz 13N i pochodne byly szersze od N o 20 cm.
      Czy tatry sa jeszcze szersze? Pierwszy PCC, ktory dla demonstracji przyplynal
      do Belgii tez byl bardzo szeroki, dopiero pozniej zaczeli robic wezsze.
      • michal.ch Re: Naszym wzorem - Czesi 12.04.02, 16:53
        Modele Tatry, które przypominają nasze 13N są szersze (to zresztą widać nawet
        gołym okiem). Co do modeli T6, to już nie jestem pewien, ale też chyba są
        szersze od naszych 105/805N.
        • Gość: flip Re: Naszym wzorem - Czesi IP: *.p.lodz.pl 12.04.02, 17:04
          Sprawdzimy T3 w pewnym momencie w "Atlasie tramvaji" (po czesku to jest ta
          tramvaj) :-)
          • kuba203 Re: Naszym wzorem - Czesi 12.04.02, 19:22
            A dlaczego w Polsce jest węższa skrajnia, niż we wszystkich innych krajach
            naszej części Europy, gdzie tatry jeżdżą?
            • michal.ch Re: Naszym wzorem - Czesi 12.04.02, 19:42
              Ponieważ u nas jakoś tak wyszło, że zawsze jeździły wąskie wagony (nawet w
              miastach o szerokości toru normalnej, np. w Krakowie). "Enki" będące rodzimą
              wersją wagonów KSW też były stsunkowo wąskie, dlatego łatwo mogliśmy przejąć je
              po Niemcach. Ze względu na małą szerokość wozów odstępy między torami też
              robiono u nas mniejsze. Problemy zaczęły się po wprowadzeniu do eksploatacji
              przegubów. Jeżeli w niektórych miejscach nawet nasze wagony się nie mieściły,
              to w przypadku modeli czeskich mielibyśmy chyba nawet czołowe zderzenie. :)
              • kuba203 Re: Naszym wzorem - Czesi 12.04.02, 22:20
                Aha, faktycznie, nawet do dzisiaj zostało w Krakowie, że na niektórych
                zakrętach tramwaje nie mogą się mijać i jeden musi czekać, aż drugi z
                przeciwnej strony przejedzie.
                • Gość: Greg Re: Naszym wzorem - Czesi IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 13.04.02, 10:45
                  Podobnie jak w Gliwicach, na niektórych zakrętach tramwaj musi czekać, aż drugi
                  z przeciwka opuści ten łuk, a na skrzyżowaniu ulic Zwycięstwa i Dolnych Wałów
                  (tam, gdzie tramy ostro skręcają) jest zabezpieczone sygnalizacją tego łuku.
                  Przypominam sobie, że nieistniejące teraz torowiska linii 1 na ul. Jana Pawła
                  (dawna ul. Dworcowa (1-Maja) rozstaw osi torów były węższe niż normalnie. Jeśli
                  jeździły same eNki - nie problemu, a co innego gdyby jeździłby stopiątki.
                  Pamietam, że kiedyś (lata 1978÷1983 na podstawie książek) w Polsce zalecali
                  wbudowanie na nowych odcinkach przystosowanych dla tramów o szerokości pudła
                  wynoszące 2,6 m.

                  A skoro o szerokich tramwajach jak te Tatry, nie opłaciłoby przerobić obecne
                  istniejące torowiska. Podobnie jak w Niemczech budują nawet nowoczesne tramwaje
                  np. Siemensa, który był na teście w Łodzi miał szerokość 2,3 m. A tramwaje
                  dwuczłonowe typu B, które chyba jeżdżą w Zagłębiach Ruhry mają szerokość 2,3 m.
                  Nasuwa mi wniosek, że niemieckie tramwaje są węższe niż polskie. Nie ma co
                  żalić. W ofertach Bombardiera proponują tramwaje Variobahn o szerokości pudła
                  2,3 m (typ 6NGT LDZ dla Duisburgu), Siemens tramwaje Combino o szerokości 2,45
                  m (dla Japonii), Adtranz – Eurotram (2,46 m dla Mailandu).

                  Info z www.tramline.de

                  pzdrv
                  • Gość: flip Re: Naszym wzorem - Czesi IP: *.p.lodz.pl 13.04.02, 13:37
                    (Mailand to Mediolan).
                    Nie ma chyba czegos takiego, jak "niemieckie tramwaje", ktore sa jakies. Tam sa
                    bardzo rozne tramwaje - wezsze i szersze i takie sobie.
        • Gość: flip Re: Naszym wzorem - Czesi IP: *.p.lodz.pl 22.04.02, 17:22
          Sprawdzilem - m.ch ma racje. T3 (bo o T3 chodzi przede wszystkim) maja 2,50 m,
          T2 tez mialy tyle. Jedynie pierwszy typ, T1, mial 2,40 m. Ciekawe, ze
          wczesniejsze tramwaje praskie mialy tylko 2,14 m szerokosci.
          • Gość: mch Re: Naszym wzorem - Czesi IP: *.pai.net.pl 23.04.02, 09:10
            Ale torowisk chyba nie przerabiali, więc Czesi jak budowali te wszystkie trasy
            pomyśleli o zostawieniu zapasu skrajni. Szkoda, że u nas nikt o takich rzeczach
            nie myśli, tylko wszystko robi się na ostatnią chwilę.
            • Gość: flip Re: Naszym wzorem - Czesi IP: *.p.lodz.pl 23.04.02, 20:24
              Oh - napewno przerabiali. Wprowadzenie szerokich tatr trwalo cale lata.
    • michal.ch Załamał się mój światopogląd tramwajowy :) 13.04.02, 13:12
      WSZYSCY WMAWIALI MI, ŻE ŁAMANE DRZWI DO ENEK I 13N I PRZEGUBÓW TO ŁÓDZKI
      WYNALAZEK! JEŻELI TAK, TO CO TO DO JASNEJ CHOLERY JEST NA TYM CZESKIM ZDJĘCIU
      (CHODZI O DRZWI):

      www.tramvaje.cz/br-t1-01.jpg

      Może mi to ktoś w końcu wyjaśni? Czy to po prostu zadziałała lokalna
      propaganda, wmawiając wszystkim, że Łódź to takie a takie wynalazki stworzyła,
      czy to może jednak Czesi od nas ściągnęli?

      Gdzie jest ŁS? Może on mi wyjaśni ten ewenement.
      • Gość: flip Re: Załamał się mój światopogląd tramwajowy :) IP: *.p.lodz.pl 13.04.02, 13:38
        Co prosze??? Kto ci wmawial - adresy kontakty nazwiska!!
      • Gość: Jote Re: Załamał się mój światopogląd tramwajowy :) IP: 212.191.37.* 13.04.02, 13:40
        michal.ch napisał(a):

        > WSZYSCY WMAWIALI MI, ŻE ŁAMANE DRZWI DO ENEK I 13N I PRZEGUBÓW TO ŁÓDZKI
        > WYNALAZEK! JEŻELI TAK, TO CO TO DO JASNEJ CHOLERY JEST NA TYM CZESKIM ZDJĘCIU
        > (CHODZI O DRZWI):

        Nie rycz ;) (caps sie zacial?)
        Lamane drzwi do *13N* to *lodzki* wynalazek?

        Jan Szulew, KMST
        • michal.ch Re: Załamał się mój światopogląd tramwajowy :) 13.04.02, 13:45
          Ponoć pierwsze drzwi harmonijkowe powstały właśnie u nas w składzie
          zmodernizowanych "enek" (sławna 106). Później zostało to użyte w kolejnych
          nowych modelach Konstalu (np. w przegubach to są te same drzwi co w "enkach").
          • kuba203 Re: Załamał się mój światopogląd tramwajowy :) 15.04.02, 10:33
            A kiedy to było?
            • Gość: mch Re: Załamał się mój światopogląd tramwajowy :) IP: *.pai.net.pl 15.04.02, 14:21
              Bardzo dawno temu. :)
              • Gość: flip Re: Załamał się mój światopogląd tramwajowy :) IP: *.p.lodz.pl 15.04.02, 22:04
                Chyba pod koniec 1960-tych.
          • Gość: Ł.S. Czas na dementi. :) IP: *.toya.net.pl / 10.0.210.* 20.04.02, 20:14
            michal.ch napisał(a):

            > Ponoć pierwsze drzwi harmonijkowe powstały właśnie u nas w składzie
            > zmodernizowanych "enek" (sławna 106). Później zostało to użyte w kolejnych
            > nowych modelach Konstalu (np. w przegubach to są te same drzwi co w "enkach").

            Chyba czas włączyć się do rozmowy. :)
            Otóż harmonijkowe drzwi w enkach NIE BYŁY łódzkim wynalazkiem. Pierwsze 2 pary
            5N+5ND zostały w Łodzi zmodernizowane w 1964 roku. I wcale nie był pierwszy
            sławętny skład 106+531, tylko para z wagonem silnikowym nr 347.
            Tego typu drzwi montowane były w konstalowskich wagonach 13N produkowanych już od
            1959 roku, czyli 5 lat wcześniej niż zmodernizowano w Łodzi pierwsze enki. Sądzę,
            że to mówi samo za siebie. A wcześniej były przecież Tatry, PCC...

            Pozdrawiam,
            Ł.S.
            • Gość: MarcinK Re: Czas na dementi. :) IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.02, 14:25
              Witam

              Z tego co ja zawsze wiedzialem to lodzkim wynalazkiemn zwiazanym z tego typu
              drzwiami bylo wykorzystanie do ich napedu (w czasach niedoborow planowych),
              wiertarek. W ten sposob mieli napedy w miare latwo dostepne i mogli modernizowac
              wagony.

              A tak na marginesie to czy moze pamietacie, ze przez pewien czas jezdzilo po Lodzi
              troche e-N-ek z automatycznymi drzwiami przesuwanymi (do zwyklych drzwi dodano
              naped automatyczny). Czemu z tego zrezygnowano? Taki tramwaj jakos ladniej i
              bardziej oryginalnie wygladal.

              Pozdrawiam, MarcinK
              • Gość: Ł.S. Re: Czas na dementi. :) IP: *.toya.net.pl / 10.0.210.* 21.04.02, 17:32
                Gość portalu: MarcinK napisał(a):

                > Z tego co ja zawsze wiedzialem to lodzkim wynalazkiemn zwiazanym z tego typu
                > drzwiami bylo wykorzystanie do ich napedu (w czasach niedoborow planowych),
                > wiertarek. W ten sposob mieli napedy w miare latwo dostepne i mogli modernizowa
                > c wagony.

                Jesteś pewien, że własnie w Łodzi zastosowano to rozwiązanie po raz pierwszy? Bo
                było to też praktykowane w innych miastach.

                >
                > A tak na marginesie to czy moze pamietacie, ze przez pewien czas jezdzilo po Lo
                > dzi troche e-N-ek z automatycznymi drzwiami przesuwanymi (do zwyklych drzwi
                dodano naped automatyczny).

                Nie pamiętamy (z racji wieku :)). Takich enek nie było w Łodzi zbyt wiele.

                Wracając do typowo łódzkich wynalazków w enkach to z pewnością zaliczyć można do
                nich:
                -rynienki nad oknami
                -fotel motorniczego.

                Pozdrawiam,
                Ł.S.
                • michal.ch Re: Czas na dementi. :) 21.04.02, 17:36
                  A o fotelu nawet nie wiedziałem. Wychodzi na to, że u nas byli najbardziej
                  leniwi motorniczowie. Musieli sobie wygodne krzesełka na miejsca pracy
                  wstawić. :)
                • Gość: flip Re: Czas na dementi. :) IP: *.p.lodz.pl 21.04.02, 17:36
                  Tak: fotel! W innych miastach byly caly czas trojnogi. A tych eNek z drzwiami
                  przesuwnymi bylo 50-50 chyba - tak w polowie 1970-tych. Przytrzasniecie takimi
                  drzwiami moglo delikwenta drogo kosztowac. Ale gdzie indziej w PL tez byly
                  chyba tylko takie drzwi - zapewne z jakimis wyjatkami. Lodzkie MPK jakos lepiej
                  sobie radzilo.
                  • michal.ch Re: Czas na dementi. :) 21.04.02, 17:39
                    Wtedy nie było jeszcze "czułych krawędzi" więc faktycznie mógł być problem. :)
                • Gość: Ł.S. 106, fotel i inne takie IP: *.toya.net.pl / 10.0.210.* 21.04.02, 21:06
                  Udało mi się wygrzebać na HD bardzo interesujące zdjęcie:

                  www.cyf-kr.edu.pl/lodzkietramwaje/5n_106_wnetrze.jpg

                  Przedstawia ono wnętrze sławnej zmodernizowanej enki nr 106. Widać tam doskonale
                  łódzki wynalazek - fotel motorniczego. Na uwagę zasługuje rownież... kierownica
                  samochodowa. :))
                  Kolejna rzecz to miękkie fotele pasażerskie. To pierwszy wagon w historii
                  łódzkich tramwajów z takim bajerem. Później miękkie fotele miały: 802N (1970),
                  GT6 (1990), zmodernizowane 803N (1997), zmodernizowane 805Na (1998) itd.
                  I jeszcze jedna rzecz w 106, która w połowie lat 60-tych musiała być niezłym
                  bajerem - oświetlenie wnętrza swietlówkami jarzeniowymi.

                  Ł.S.
                  • Gość: flip Re: 106, fotel i inne takie IP: *.p.lodz.pl 21.04.02, 21:10
                    Kapitalne! Czy oni tego 106 skasowali doszczetnie?

                    PS: Kiedy spotkanie z DV? Napisz jw37@p.lodz.pl
                    • Gość: Ł.S. Re: 106, fotel i inne takie IP: *.toya.net.pl / 10.0.210.* 21.04.02, 21:32
                      Gość portalu: flip napisał(a):

                      > Kapitalne! Czy oni tego 106 skasowali doszczetnie?

                      Niestety skasowali. Najgorsze jest to, że trudno powiedzieć kiedy, bo według
                      kronik był to rok 1987, ale jest to typowe papierowe oszustwo. W latach 80-tych
                      już na pewno go nie było. Za to doczepa została sprzedana i do 2000 roku stała
                      jako altanka przy ul. Sianokosy.

                      Pozdrawiam,
                      Ł.S.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka