Dodaj do ulubionych

Moja koleżanka ma białaczkę:((((

17.04.02, 19:06
Niedawno dowiedziałam sie , że moja koleżanka z klasy najprawdopodobniej ma
białaczkę:(((((((
Obserwuj wątek
    • geograf Re: Moja koleżanka ma białaczkę:(((( 17.04.02, 19:24
      Szczerze współczuję, zwłaszcza że ona jest w tak młodym wieku.....
      • blenda Re: Moja koleżanka ma białaczkę:(((( 17.04.02, 19:27
        No właśnie i to jest najbardziej przerażajace:(. Zycie jednak jest jedna wielka
        niespodzianka nie wiadono co spotka Cie za zakretam.

        pozdrówki
        blenda
        • Gość: saida Re: Moja koleżanka ma białaczkę:(((( IP: *.p.lodz.pl 17.04.02, 19:36
          Bardzo współczuje..........nic tak ne boli jak swiadomosc tego ,ze ktos
          cierpi...ktos, kto jest blisko...
          serdecznie pozdrawiam
          saida
          • geograf Re: Moja koleżanka ma białaczkę:(((( 17.04.02, 20:11
            najgorsze jest to, że zawsze cierpia w takich sprawach ci niewinni, co którzy w ogóle nie powinni, a tych co nawet chca lub powinno ich to spotkac- nigdy nie dosięga... (oczywiście nikomu konkretnemu czegoś takiego nie życzę.)
            • Gość: Do. Re: Moja koleżanka ma białaczkę:(((( IP: *.bluewin.ch 18.04.02, 00:26
              Tak jakby jacys zaslugiwali na to, zeby byc chorym, Geo?! Choroba to choroba, nigdy nie jest "zasluzona".
              SZczerze wspolczuje blenda. Jestem w tym samym punkcie co Ty: dwa dni temu dowiedzialam sie, ze moj znajomy ma raka, niestety z przerzutami.
              I w takim momencie mowie sobie: czemu nie jestem bardziej zadowolona ze swojego zdrowego i spokojnego zycia??!!!
              Cieszmy sie kim jestesmy i co mamy, bo naprawde nie wiemy co nas moze spotkac.
              Wbrew pozorom jest to optymistyczne...
              Pozdrawiam.
              Do.
              • blenda Re: Moja koleżanka ma białaczkę:(((( 18.04.02, 21:12
                Człowiek w takich momentach zaczyna zastanawiać sie dlaczego nie był milszy,
                dlaczego sie kłócił i po co przejmuje sie jakimis małymi sprawami z których
                robi problem, przeciez one sa tak nie istotne....:(

                • szokokasia Re: Moja koleżanka ma białaczkę:(((( 18.04.02, 21:28
                  Macie rację -człowiek docenia coś , gdy to traci. Czemu tak późno?:-(((
                • geograf Re: Moja koleżanka ma białaczkę:(((( 19.04.02, 09:43
                  blenda napisał(a):

                  > Człowiek w takich momentach zaczyna zastanawiać sie dlaczego nie był milszy,
                  > dlaczego sie kłócił i po co przejmuje sie jakimis małymi sprawami z których
                  > robi problem, przeciez one sa tak nie istotne....:(
                  >

                  Blendo! Chciałbym tylko powiedziec, że białaczka MOŻE BYC ULECZONA!!! Więc jeszcze nic straconego... Uśmiechamy sie i myślimy pozytywnie...
    • podbijak Re: Moja koleżanka ma białaczkę:(((( 19.04.02, 09:54
      A CO NAS TO OBCHODZI - JEJ PROBLEM, nie nasz. Nie zawracaj głowy pierdołami.
      • blenda Re: Moja koleżanka ma białaczkę:(((( 19.04.02, 13:23
        Nie musisz czytac tego wątku!! Jeśli Cię nie interesuue nie musisz także
        zabierac głosu. ja nie wtracam sie na Twoje watki bądź łaskaw uczynic to samo.
        Pierwsze primo gdyby to zupenie nikogo nie obchodziło to nie bylo by tu tch
        postów.Drugie primo jesli uważasz że myslenie tylko o sobie jest własciwe to
        zycze Ci szcześcia,o ile to możliwe....

        blenda
      • p8 podbijak sucks 19.04.02, 17:35
        Wiesz co ci powiem??? Mam ochotę cię znaleźć i zatańczyć sambę na twojej
        twarzy. To co teraz powiedziałeś stawia cię w "Klasyfikacji do Eksterminacji"
        daleko za Adolfem. Za nim jest tylko autobus z napisem "Koniec Wyścigu". Ja
        jestem jego kierowcą - strzeż się!!! Noga mi nie zadrży gdy trzeba będzie
        nacisnąć pedał gazu...



        panBozia
        • ninna Re: podbijak sucks 19.04.02, 17:38
          Ten osobnik zaczyna mnie denerwowac.
          Wiem, ze o to mu wlasnie chodzi, ale niedlugo nie bede mogla sie powstrzymac...

          wrrrrr
    • p8 Re: Moja koleżanka ma białaczkę:(((( 19.04.02, 17:37
      BLENDO - DOPÓKI TWOJA KOLEŻANKA MA SZANSĘ NA SZCZĘŚLIWE WYJŚCIE Z CHOROBY, NIE
      DAWAJCIE JEJ ODCZUĆ ŻE TO WYROK!!! JA JESTEM Z WAMI!!!

      panBozia
      • kropka. Re: Troszeczkę optymizmu :))) 19.04.02, 18:33
        Jest mnóstwo odmian białaczki. Są mniej i bardziej złośliwe. Badania nad
        zwalczaniem jej idą w błyskawicznym tempie. Znam chłopaka, który zachorował
        kilka lat temu. Przeszedł dwie kuracje i jest ZDROWY. Nie zawalił żadnej klasy,
        w zeszłym roku zdał maturę i studiuje. Czuje się świetnie, wygląda jak młody
        Bóg. Oczywiście - musi pilnować badań kontrolnych, pewnie nikt nie gwarantuje,
        że choroba kiedyś nie wróci, ale żyje i cieszy się życiem jak mało kto.
        Jedno jest pewne: nie wolno usiąść i płakać. Trzeba walczyć ze wszystkich sił.
        Blendo, nie litujcie się nad dziewczyną, ale pomóżcie jej. Podtrzymujcie ją na
        duchu, pilnujcie, żeby nie straciła wiary w wyzdrowienie, żeby się nie
        załamała, dbajcie o jej dobry stan psychiczny. Bo to jest niesłychanie ważne.
        Wiara czyni cuda! To nie jest głupie powiedzenie. Naprawdę :-)
        pozdrawiam serdecznie
        • podbijak PRZESTAŃCIE PODBIJAĆ TEN DURNY WĄTEK. 19.04.02, 18:57
          To prywatna sprawa koleżanki. Co mnie to obchodzi????
          • tulka Re: PRZESTAŃCIE PODBIJAĆ TEN DURNY WĄTEK. 19.04.02, 19:32
            Ależ jest bardzo prosty sposób- nie czytaj. Nikt Ci nie każe.
        • Gość: Do. Re: Troszeczkę optymizmu :))) IP: *.bluewin.ch 19.04.02, 19:45
          W tej chwili wlasciwie wszstkie rodzaje bialaczki sa wyleczalne, oczywiscie
          oprocz tych odkrytych za pozno. Takze bedzie dobrze.
          Trzymamy kciuki.
          Do.
        • Gość: cumella Re: Troszeczkę optymizmu :))) IP: *.uni.lodz.pl 19.04.02, 20:13
          Kropka mnie wyprzedziła!!! Jak zwykle!!!

          Optymizm i wiarta to najważniejsza broń w każdej chorobie. Mam pewne
          doświadczenia z tą choprobą i WIEM, że wola walki jest absolutną podstawą.

          Trzymam za Was kciuki.
          Cumella
        • Gość: blenda Re: Troszeczkę optymizmu :))) IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 20.04.02, 00:54
          Wiem , że można z tego wyjsci choc nie jest łatwo. Narazie nic nie mowimy i ona
          raczej nie wie że my wiemy. Nie chodzi do szkoły i chyba do końcca roku nie
          przyjdzie. ja sie nie załamuje bo to nie miałoby sensu, trzeba ja wspierać, ale
          absolutnie nie litujac sie., wręcz przeciwnie, traktowac ja normalnie [
          oczywiście z umiarem].

          pozdrówki

          blenda nastawiona w miare optymistycznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka