Gość: st1
IP: *.neurino.net
07.10.04, 22:09
właśnie przed moim blokiem (retkinia) napadnięto jakąś kobietę, chyba wyrwał
jej koleś torebkę. Policja przyjechał po 20 minutach po 40 minutach
przyjechała karetka - super. Jakieś 2 miesiące temu wracałem z dziewczyną w
nocy z nocnego autobusu - ukradli jej na wyrwę torebkę tez na retkini
(radiowóz który do nas wysłano przyjechał po 20 minutach). Rok temu mojej
bliskiej koleżance też na wyrwę ukradli torebkę jak wracała do domu z nocnego
autobusu (tez na retkini). 2 lata temu ukradli mi w biały dzień telefon na
retkiniskiej. Miesiąc temu ukradli telefon siostrze mojej dziewczyny. Jest
zajebiście q***a mać. Nie ma co - moje podatki nie idą na marne - policja
czuwa. Mam dwa wyjścia - albo kupie pistolet i powystrzelam bydło albo (co
bardziej prawdopodobne) spadam z tej zarzyganej polski.