neochuan
28.10.04, 10:23
jesień w pełni. opadają liście. przed moim oknem jeszcze kilka dni temu było
złoto-zielono. teraz robi się coraz bardziej łyso. i zza klonu, który stracił
już większość swoich barw, zaczyna coraz bardziej prześwitywać tył pewnej
rudery. tył ten jest bez okien, za to ma pokaźny napis: (...) JUDE.
specjalnie nie podaję nazwy jednego z dwóch czołowych (rotfl...) zespołów
piłkarskich, aby nie było, że jestem kryptokibic i chcę w ten sposób ruinować
świetlaną reputację konkurencji.
moje pytanie brzmi: jeśli sam z siebie wezmę wiaderko farby i zamaluję (taka
jednoosobowa tolerancja kolorowa), to czy nie zostanę potraktowany jak
graficiarz przez patrol, który może się wszak pojawić z nienacka, zza rogu
samego?
wszak i to i to można podciągnąć pod ingerencję w czyjeś mienie bez zgody
właściciela? a rudera jest zamieszkana przez jakieś lumpy, więc jest czyjaś!