Dodaj do ulubionych

czy rowerzyści też muszą jeździć na światłach??

31.10.04, 11:51
od 1.10. samochody jeżdżą na światłach. ich niewłączenie grozi kierowcom
przykrymi konsekwencjami ze strony policji.
czy, jako niezsamochodyzowany uczestnik ruchu drogowego, czyli, mówiąc
prościej, rowerzysta - powinienem, przynajmniej teoretycznie mieć przez cały
dzień włączone światełka w rowerze? i czy grozi mi w związku z niewłączeniem
zatrzymanie przez drogówkę?
pytam, bo z jednej strony jeżdżąc na światłach nie miałbym na chleb (wszystko
by pewnie przeżarły baterie!), a z drugiej strony jadąc się niepokoję,
zwłaszcza w czasie akcji znicz, gdy pełno zbójców na drodze ;-)
Obserwuj wątek
    • Gość: Al_ Re: czy rowerzyści też muszą jeździć na światłach IP: *.toya.net.pl 31.10.04, 12:08
      Szczerze powiem. Jak jadę samochodem i widzę rowerzystę bez świateł to aż mną
      ciska... Ludzie tu chodzi o Wasze życie i należy zrobić wszystko aby je
      przedłużyć. Ja na światłach jeżdżę zawsze. Przez cały rok niezależnie od pory
      roku i dnia.
      Art. 51.
      Kierujący pojazdem jest obowiązany używać świateł mijania podczas jazdy w
      warunkach normalnej przejrzystości powietrza:
      1) w czasie od zmierzchu do świtu,
      2) w okresie od 1 października do ostatniego dnia lutego - przez całą dobę,
      3) w tunelu.
      I teraz narodziło się pytanie czy rower w świetle przepisów to pojazd :). W
      każdym razie krew mnie zalewa kiedy widzę nieoświetlone rowery. A tm bradziej w
      nocy!! Bo to jest u nas nagminne.
      • neochuan Re: czy rowerzyści też muszą jeździć na światłach 31.10.04, 12:20
        Gość portalu: Al_ napisał(a):

        > Szczerze powiem. Jak jadę samochodem i widzę rowerzystę bez świateł to aż mną
        > ciska...

        mnie też, nocą.

        Ludzie tu chodzi o Wasze życie i należy zrobić wszystko aby je
        > przedłużyć. Ja na światłach jeżdżę zawsze. Przez cały rok niezależnie od pory
        > roku i dnia.

        jeśli dobrze zrozumiałem - samochodem? czy rowerem?

        > Art. 51.
        > Kierujący pojazdem jest obowiązany używać świateł mijania podczas jazdy w
        > warunkach normalnej przejrzystości powietrza:
        > 1) w czasie od zmierzchu do świtu,
        > 2) w okresie od 1 października do ostatniego dnia lutego - przez całą dobę,
        > 3) w tunelu.
        > I teraz narodziło się pytanie czy rower w świetle przepisów to pojazd :).

        no właśnie! :) i czy rower ma swiatła mijania? ;)
        właśnie mi chodzi o nomen-omen światło przepisów!

        W każdym razie krew mnie zalewa kiedy widzę nieoświetlone rowery.

        w dzień to, prawdę powiedziawszy, te małe lampki i tak są prawie niewidoczne...

        A tm bradziej w nocy!!

        to zupełnie inna bajka! pytam, jak to wygląda w ŚWIETLE przepisów w połączeniu
        ze ŚWIATŁEM dziennym!

        Bo to jest u nas nagminne.

        niestety, zwłaszcza na terenach wiejskich.
        sam nocą oprócz włączonego czerwonego tylnego (tu kolejne pytanie: podobno -
        tak słyszałem - musi świecić światłem ciągłym, a nie migającym??) i przedniego
        białego jeżdżę z diodową czołówką, co ma nawet opcję migającą (jw?? - ale
        przecież jak mryga, to bardziej zwraca uwagę, a więc zapewnia większe
        bezpieczeństwo!!!) i wtedy to się prawie czuję jak pojazd uprzywilejowany :)
        • michal.ch Re: czy rowerzyści też muszą jeździć na światłach 31.10.04, 12:31
          > niestety, zwłaszcza na terenach wiejskich.
          > sam nocą oprócz włączonego czerwonego tylnego (tu kolejne pytanie: podobno -
          > tak słyszałem - musi świecić światłem ciągłym, a nie migającym??) i przedniego
          >
          > białego jeżdżę z diodową czołówką, co ma nawet opcję migającą (jw?? - ale
          > przecież jak mryga, to bardziej zwraca uwagę, a więc zapewnia większe
          > bezpieczeństwo!!!) i wtedy to się prawie czuję jak pojazd uprzywilejowany :)


          Teoretycznie światło powinno być ciągłe. Światło migające czerwone zarezerwowane jest dla pojazdów uprzywilejowanych pilotujących większą kolumnę pojazdów (np. konwój Służby Więziennej, czy wozów dyplomatycznych). Czasami używane jest także przez sam pojazd uprzywilejowany, np. policyjny w malowaniu cywilnym, ale to tylko z braku pod ręką w danej sytuacji niebieskiego koguta.

          Policja przymyka jednak oko na rowery z "migaczem" z prostego powodu - taki rower jest lepiej widoczny, a poza tym cięzko jest go pomylić z samochodem. W końcu nigdy nie słyszałem o rowerze uprzywilejowanym. :)))
          • Gość: Polimerek Re: czy rowerzyści też muszą jeździć na światłach IP: *.toya.net.pl 13.11.04, 11:01
            > Teoretycznie światło powinno być ciągłe. Światło migające czerwone zarezerwowan
            > e jest dla pojazdów uprzywilejowanych pilotujących większą kolumnę pojazdów (np
            > . konwój Służby Więziennej, czy wozów dyplomatycznych). Czasami używane jest ta
            > kże przez sam pojazd uprzywilejowany, np. policyjny w malowaniu cywilnym, ale t
            > o tylko z braku pod ręką w danej sytuacji niebieskiego koguta.
            >

            Hmm... a masz kolego ważne prawo jazdy? Bo jak masz to masz również _obowiązek_
            znać aktualne przepisy. W tekście powyżej popełniłeś 4 błędy merytoryczne i
            właściwie nic z tego co piszesz nie jest prawdą :-) Światła migające, czerwone
            tylne są w rowerach, wózkach inwalidzkich i wozach konnych 100% legalne.
            Zalegalizała je:

            ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY z dnia 26 lipca 2004 r. zmieniające
            rozporządzenie w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich
            niezbędnego wyposażenia - (Dz. U. nr 169, poz. 1773)

            Celowo nie podaje dokładnego punktu ustawy, który te światła zalegalizował
            bo może zmusi Cię to do zapoznania się z całym tekstem ustawy i odkryjesz tam
            być może też inne rzeczy, o których niestety nie masz pojęcia - a powinnieś
            mieć, zakładając że masz ważne prawo jazdy.

            Tekst rozporządzenia można znaleźć pod adresem:

            www.kodeksdrogowy.pl/display.php?site=51
            Polimerek.
      • michal.ch Re: czy rowerzyści też muszą jeździć na światłach 31.10.04, 12:21
        > I teraz narodziło się pytanie czy rower w świetle przepisów to pojazd :).


        Tak. Rower jest pojazdem. Z tego powodu nie wolno poruszać się rowerem po chodnikach oraz wszelkich innych drogach przeznaczonych wyłącznie dla pieszych. Natomiast wystarczy zsiąść z roweru i go prowadzić, aby przestać być pojazdem. :)
      • Gość: g@mdan Re: czy rowerzyści też muszą jeździć na światłach IP: *.tvsat364.lodz.pl 31.10.04, 12:25
        No to jest problem.
        Sam nie używam świateł podczas jazdy rowerem w dzień. Mam pulsujące białe z
        przodu i czerwone z tyłu i zapalam je, gdy jest ciemno.
        Myślę, że na ścieżkach rowerowych nie jest konieczne zapalanie świateł w dzień.
        Ale na drogach publicznych... na pewno byłoby bezpieczniej.
        Pewnym wyjściem z sytuacji jest stosowanie ubiorów odblaskowych przez rowerzystów.
        Żeby nie tracić kasy na baterie można zamontować prądnicę prądu stałego tzw.
        dynamo, napędzane ruchem koła. Czy są takie w sprzedaży?
        Coś tu należy zmienić.
        • michal.ch Re: czy rowerzyści też muszą jeździć na światłach 31.10.04, 12:38
          > Żeby nie tracić kasy na baterie można zamontować prądnicę prądu stałego tzw.
          > dynamo, napędzane ruchem koła. Czy są takie w sprzedaży?
          > Coś tu należy zmienić.


          Ano właśnie. Dynamo było niedyś bardzo popularne. Dzięki niemu oschodziła konieczność kupowania baterii do oświetlenia. Ostatnio stało się "niemodne", zupełnie nie wiem czemu. Wadą takiego źródła prądu było to, że działało tylko podczas jazdy.

          Co do świateł mijania, to wiadomo, że rower ich nie ma (z tego co wiem nie musi mieć), więc - paradoksalnie - pomimo, że jest pojazdem, przepisy o dziennej jeździe na światłach mijania go nie dotyczą (???!).

          W kodeksie drogowym jest wiele kruczków, czasami wręcz idiotycznych. Niektóre przepisy jak widać potrafią być sprzeczne z innymi.
          • uerbe Technikalia 01.11.04, 17:17
            Co do dynama, to nie każda rama (czyt. nie ramy górskie) umożliwia zamontowanie
            takiego. Można oczywiście pokusić się o zaplecenie koła na piaście z dynamem,
            ale to dość spory koszt. Alternatywą jest - jak tu już ktoś wspomniał - kupno
            porządnej lampy przedniej (halogen - ok. 50zł, led - 100zł) i akumulatorków do
            niej (halogen zżera zwykłe baterie w zastraszającym tempie), względnie
            odłożenie 200-300zł na jedno- bądź dwureflektorową lampę z własnym akumulatorem
            (np. Sigma Mirage). Tu koszta są powalające, ale skóra warta wyprawki - takie
            lampy dają jak reflektory tira (sprawdzone!).
            • dziadek72 Re: Technikalia 10.11.04, 07:47
              Można tez stworzyć małą instalację elektryczną z zasilanie z akumulatora od
              np.: MZ-tki:-)
              • uerbe Ja tam się na MZ-tkach nie znam ;P 10.11.04, 12:09
    • pawel-strzalka dynamo se zamontuj <nibaterii> 31.10.04, 12:34

    • khuti Re: czy rowerzyści też muszą jeździć na światłach 31.10.04, 12:46
      neochuan napisał:
      > pytam, bo z jednej strony jeżdżąc na światłach nie miałbym na chleb

      Nie powinienes zainwestowac w akumulatory i ladowarke?
      U mnie sie to sprawdza.

      Pozdr

      -------------------------
      khuti N 51°47', E 19°28'
    • Gość: Al_ art. 51 IP: *.toya.net.pl 31.10.04, 13:21
      Art. 51.
      Kierujący pojazdem jest obowiązany używać świateł mijania podczas jazdy w
      warunkach normalnej przejrzystości powietrza:
      1) w czasie od zmierzchu do świtu,
      2) w okresie od 1 października do ostatniego dnia lutego - przez całą dobę,
      3) w tunelu.
      W czasie od świtu do zmierzchu w warunkach normalnej przejrzystości powietrza,
      zamiast świateł mijania, kierujący pojazdem może używać świateł do jazdy
      dziennej.
      W czasie od zmierzchu do świtu, na nie oświetlonych drogach, zamiast świateł
      mijania lub łącznie z nimi, kierujący pojazdem może używać świateł drogowych, o
      ile nie oślepi innych kierujących albo pieszych poruszających się w kolumnie.
      Kierujący pojazdem, używając świateł drogowych, jest obowiązany przełączyć je
      na światła mijania w razie zbliżania się:
      1) pojazdu nadjeżdżającego z przeciwka, przy czym jeżeli jeden z kierujących
      wyłączył światła drogowe - drugi jest obowiązany uczynić to samo,
      2) do pojazdu poprzedzającego, jeżeli kierujący może być oślepiony,
      3) pojazdu szynowego lub komunikacji wodnej, jeżeli poruszają się w takiej
      odległości, że istnieje możliwość oślepienia kierujących tymi pojazdami.
      Kierujący motocyklem, motorowerem lub pojazdem szynowym jest obowiązany używać
      podczas jazdy świateł mijania, z zastrzeżeniem ust. 3.
      Na drodze krętej, oznaczonej odpowiednimi znakami drogowymi, kierujący pojazdem
      może używać przednich świateł przeciwmgłowych od zmierzchu do świtu, również w
      warunkach normalnej przejrzystości powietrza.
      Przepisów ust. 1-4 nie stosuje się do kierujących pojazdami, które nie są
      wyposażone w światła mijania, drogowe lub światła do jazdy dziennej. W
      przypadkach określonych w ust. 1 pkt 1 i 3 zamiast tych świateł należy używać
      świateł stanowiących obowiązkowe wyposażenie pojazdów.
      Przepisy ust. 1-5 stosuje się odpowiednio podczas zatrzymania pojazdu,
      wynikającego z warunków lub przepisów ruchu drogowego. Jeżeli zatrzymanie trwa
      ponad 1 minutę, dopuszcza się wyłączenie świateł zewnętrznych pojazdu, o ile na
      tym samym pasie ruchu, przed tym pojazdem i za nim, stoją inne pojazdy.
      ----------------------------------------------------------------------

      Tak więc rower jako pojazd nie może używać świateł mijania ale posiada inne
      stanowiące jego obowiązkowe wyposażenie.
      • neochuan Re: art. 51 - thx! 31.10.04, 15:20
        dzięki Wszystkim za WYJAŚNIENIE sprawy :)
        pozdr. - ch. ułan
      • Gość: Ja Re: art. 51 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.10.04, 16:21
        Czy jesteś pewiem, że rowery nie są, jakimś odrębnym przepisem wyłączone z
        nakazu używania świateł przez cały dzień?
        • Gość: Al_ Re: art. 51 IP: *.toya.net.pl 31.10.04, 16:41
          prawko.gery.pl/kodeks.php na tej stronie macie kodeks. Myślę, że
          ostatecznie rowiąże wszelkie kwestie :). ( na rozwijanej belce można wybierać
          kategorie przepisów )
        • Gość: Al_ Re: art. 51 IP: *.toya.net.pl 31.10.04, 16:49
          Ja nie napisałem, że rower ma nie używać świateł. Nawiązując do jednej z
          wcześniejszych wypowiedzi stwierdziłem, że rower nie ma świateł mijania (
          jakich należy obecnie używać ) ale posiada inne które należy według mnie
          właczyć ( stosując czystą logikę podczas czytania przepisów, które wkleiłem tu,
          chociaż nie wiem czy logika ma coś wspólnego z przepisami u nas w kraju ;P ).
          • Gość: Ja Re: art. 51 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.10.04, 19:08
            Twój post zrozumiałem. Chodziło mi o to, czy innym artykułem nie znosi się tego
            nakazu w przypadku rowerów, bo jestem święcie przekonany, że swego czasu
            przepis o włączonych przez cały dzień światłach obowiązywał wyłącznie pojazdy
            silnikowe. Być może podczas którejś ze zmian ustawodawca przez pomyłkę czy
            głupotę ów przepis wykreślił i wg. obecnej wersji kodeksu rower też musi mieć
            światła w dzień. Osobiście uważam to za głupie, bo rowerowych światełek
            (niezależnie od typu) i tak nie będzie w dzień widać.
    • Gość: Tom Re: czy rowerzyści też muszą jeździć na światłach IP: *.lnet.pl 31.10.04, 16:42
      Michal,Ch napisał:"Tak. Rower jest pojazdem. Z tego powodu nie wolno poruszać
      się rowerem po chodnikach oraz wszelkich innych drogach
      przeznaczonych wyłącznie dla pieszych." To nie prawda! Rowerem można poruszać
      się po chodniku, jeżeli jego szerokość jest większa niż 2 metry a na jezdni
      dozwolona jest prędkość większa niż 60 km/h. Oczywiście, uprzywilejowaną osobą
      na chodniku jest pieszy.
    • hubar Re: czy rowerzyści też muszą jeździć na światłach 01.11.04, 16:29
      Szkoda, że nie wypowiada sie żaden z rowerzystów toczących ze mna boje o
      rowerzystów.
      Ja dostaje cholery jak widzę takiego nieoświetlonego palanta. Owszech Neochuan,
      chodzi o życie rowerzystów, ale skoro są tacy głupi niech giną... tylko co z
      kierowcami, którzy do końca życia mają skazę, że kogoś zabili?

      Mam nadzieję, że przy nowelizacji ustawy o ruchu drogowym, weźmie się wreszcie
      ktoś za rowerzystów. Niech spowrotem wprowadzą karty rowerowe, bo dzisiejsi
      rowerzyści to w większości analfabeci wiedzy o zasadach poruszania się po
      drogach. Niech ktoś wreszcie pomyśli o kaskach ochronnych obowiązkowych
      przynajmniej dla niepełnoletnich. Niech ktoś wreszcie pomyśli o obowiązku
      ubezpieczenia OC dla rowerzystów.

      Do czasu, kiedy rowerzyści nie będą tak samo traktowani przez prawo, niech nie
      mówią, że są "pełnoprawnymi uczestnikami ruchu", ja napewno do tego czasu tak
      ich nie będę traktować.
      • uerbe Hubar, poczekaj... 01.11.04, 17:22
        ...Chuan już napisał - w nocy. Mnie też rzuca - ale w nocy, względnie w
        warunkach ograniczonej widoczności. Zauważ jeden istotny problem - samochody
        dysponują instalacją 12V, wiekszość lampek rowerowych to 3V. Rowerzyści też
        zauważyli różnicę i wielu z nich eksperymentuje z akumulatorowymi lampami
        diodowymi własnej roboty (lampy na kilkanaście do kilkudziesięciu ledów) -
        wystarczy popytać na Preclu. Ale nie każdy ma zdolności elektrotechnicznę lub/i
        dostęp do odpowiedniego sprzętu czy podzespołów.
      • uerbe Re: czy rowerzyści też muszą jeździć na światłach 01.11.04, 17:38
        hubar napisał:

        > Szkoda, że nie wypowiada sie żaden z rowerzystów toczących ze mna boje o
        > rowerzystów. Ja dostaje cholery jak widzę takiego nieoświetlonego palanta.
        > Owszech Neochuan,
        > chodzi o życie rowerzystów, ale skoro są tacy głupi niech giną... tylko co z
        > kierowcami, którzy do końca życia mają skazę, że kogoś zabili?

        Nie przemawia do mnie jakoś argument o skazie traumie kierowców - w odróżnieniu
        od argumentu Neochuana. Nie można życzyć nikomu śmierci, nawet w intencji
        nauczenia go czegokolwiek (cholera - bez sensu... przecież i tak się niczego
        nie nauczy...). Swoją drogą, tacy rowerzyści są większym niebezpieczeństwem na
        ścieżkach, zwłaszcza gdy zbliżają się z przeciwnej strony ("Dlaczego nie ma pan
        światełka?" "Po co, przecież wszystko widzę...")...

        > Mam nadzieję, że przy nowelizacji ustawy o ruchu drogowym, weźmie się wreszcie
        > ktoś za rowerzystów. Niech spowrotem wprowadzą karty rowerowe, bo dzisiejsi
        > rowerzyści to w większości analfabeci wiedzy o zasadach poruszania się po
        > drogach. Niech ktoś wreszcie pomyśli o kaskach ochronnych obowiązkowych
        > przynajmniej dla niepełnoletnich. Niech ktoś wreszcie pomyśli o obowiązku
        > ubezpieczenia OC dla rowerzystów.

        Nie podoba mi się fragment o kaskach czy ubezpieczeniach... Nie jako
        odosobniony pomysł, bo jako taki jest w porządku, ale w polskich warunkach może
        mieć przełożenie na to, że jakiś krewny-i-znajomy randego czy posła lobbującego
        za ustawą może akurat coś takiego oferować... Poza tym, wprowadzenie nie
        wiadomo jakich obwarowań prawnych nie usunie problemu rowerzystów na wsi -
        uwierz, im jest wszystko jedno czy mają kartę rowerową czy nie.

        > Do czasu, kiedy rowerzyści nie będą tak samo traktowani przez prawo, niech nie
        > mówią, że są "pełnoprawnymi uczestnikami ruchu", ja napewno do tego czasu tak
        > ich nie będę traktować.

        ...co nie świadczy o Tobie najlepiej. Ktoś, kto nie potrafi uszanować innego
        użytkownika drogi, niezależnie od tego, czy tamten porusza się wózkiem
        inwalidzkim, hulajnogą, skuterem, rowerem czy ciągnikiem siodłowym z naczepą
        jest tępym, zadufanym w sobie kretynem (lub Polakiem za kółkiem).
        • Gość: g@mdan Re: uerbe - to sama prawda. IP: *.tvsat364.lodz.pl 01.11.04, 18:09

          < Ktoś, kto nie potrafi uszanować innego
          <użytkownika drogi, niezależnie od tego, czy tamten porusza się wózkiem
          <inwalidzkim, hulajnogą, skuterem, rowerem czy ciągnikiem siodłowym z naczepą
          <jest tępym, zadufanym w sobie kretynem (lub Polakiem za kółkiem).

          I tu leży prawda. "Polak za kółkiem" to jest podstawowy problem. Lekceważenie
          innych użytkowników drogi, cwaniactwo, nieuzasadniony pośpiech.
          Rowerzyści uważajcie na hubara.
          • hubar Re: uerbe - to sama prawda. 01.11.04, 22:44
            Gość portalu: g@mdan napisał(a):
            > I tu leży prawda. "Polak za kółkiem" to jest podstawowy problem. Lekceważenie
            > innych użytkowników drogi, cwaniactwo, nieuzasadniony pośpiech.
            > Rowerzyści uważajcie na hubara.
            ##
            A kim ty jesteś koleś aby mnie oceniać?
            Czy widziałeś kiedykolwiek jak jeżdżę, albo jak traktuję innych uczestników
            ruchu, aby wydawać takie sondy?
            • uerbe Hubar 02.11.04, 09:35
              Wystarcz, że przeczytał to, co byłeś łaskaw napisać... Sameś sobie winien.
              • Gość: g@mdan Re: Hubar IP: *.tvsat364.lodz.pl 03.11.04, 15:54
                No właśnie.
                I jeszcze te "sondy".
        • hubar Re: czy rowerzyści też muszą jeździć na światłach 01.11.04, 22:43
          uerbe napisał:
          > Nie przemawia do mnie jakoś argument o skazie traumie kierowców - w odróżnieniu
          > od argumentu Neochuana.
          ##
          Śmiem podejzewać, że przyznanie mi prawdy przez Ciebie w jakimkolwiek procencie,
          chyba nie jest niestety możliwe. Mam nadzieję się mylić.


          >Nie można życzyć nikomu śmierci, nawet w intencji
          > nauczenia go czegokolwiek (cholera - bez sensu... przecież i tak się niczego
          > nie nauczy...).
          ##
          Nikomu nie życzę śmierci, prosze mi tego nie wmawiać! Twierdzę jedynie, że skoro
          jest ktoś głupi i jeżdżąc nieoświetlony po drogach, sam wystawia się na ryzyko i
          zwiększa prawdopodobieństwo swojej śmierci.


          >Swoją drogą, tacy rowerzyści są większym niebezpieczeństwem na
          > ścieżkach, zwłaszcza gdy zbliżają się z przeciwnej strony ("Dlaczego nie ma pan
          > światełka?" "Po co, przecież wszystko widzę...")...
          ##
          Zgadza sie! I dlatego uważa, że nie jest rozwiązaniem jakieś małe czerwone
          mrygadełko jedynie z tyłu roweru.



          > Nie podoba mi się fragment o kaskach czy ubezpieczeniach...
          ##
          Nie Tobie jednemu niestety :-(


          >Nie jako odosobniony pomysł, bo jako taki jest w porządku, ale w polskich
          >warunkach może mieć przełożenie na to, że jakiś krewny-i-znajomy randego czy
          >posła lobbującego za ustawą może akurat coś takiego oferować...
          ##
          Chryste! Czy zwolennika ścieżek rowerowych od razu trzeba podejzewać o to, że ma
          znajomego producenta kostki bazaltowej lub właściciela fabryki produkującego rowery.


          >Poza tym, wprowadzenie nie
          > wiadomo jakich obwarowań prawnych nie usunie problemu rowerzystów na wsi -
          > uwierz, im jest wszystko jedno czy mają kartę rowerową czy nie.
          ##
          Ok, wieś niestety "wie swoje". Nie wiem gdzie jest większe prawdopodobieńtwo
          spotkania się rowerzysty i kierowcy.
          Poza tym, czy to że gdzieś nie będą od razu przestrzegać przepisów ma być
          argumentem aby nie próbować wprowadzać rozwiązania mające na celu poprawienie
          bezpieczeństwa na drogach?



          > ...co nie świadczy o Tobie najlepiej. Ktoś, kto nie potrafi uszanować innego
          > użytkownika drogi, niezależnie od tego, czy tamten porusza się wózkiem
          > inwalidzkim, hulajnogą, skuterem, rowerem czy ciągnikiem siodłowym z naczepą
          > jest tępym, zadufanym w sobie kretynem (lub Polakiem za kółkiem).
          ##
          Dziękuję za super obiektywne podsumowanie. Ulzyło Ci?
          • uerbe Re: czy rowerzyści też muszą jeździć na światłach 02.11.04, 09:50
            Juzer <hubar> rzecze:

            > Śmiem podejzewać, że przyznanie mi prawdy przez Ciebie w jakimkolwiek
            > procencie, chyba nie jest niestety możliwe. Mam nadzieję się mylić.

            Nie muszę się z Tobą zgadzać we wszystkich sprawach - patrz niżej.

            > Nikomu nie życzę śmierci, prosze mi tego nie wmawiać! Twierdzę jedynie, że
            > skoro jest ktoś głupi i jeżdżąc nieoświetlony po drogach, sam wystawia się na
            > ryzyko i zwiększa prawdopodobieństwo swojej śmierci.

            Napisałeś "niech giną"... Może nie załapałem sensu ukrytego gdzieś (i
            zrozumiałego li tylko dla Ciebie) w tej dyskretnej grze słów... Jakoś trudno
            mi zaakceptować takie nastawienie. Co zaś do idiotyzmu nieposiadania świateł to
            się zgadzam, i nie raz dawałem temu wyraz - wystarczy poczytać to, co piszę na
            Forum MK czy w mailingu Masy.

            > Zgadza sie! I dlatego uważa, że nie jest rozwiązaniem jakieś małe czerwone
            > mrygadełko jedynie z tyłu roweru.

            Znajdź lepsze rozwiązanie (oczywiście nie mam na myśli wożenia za sobą na
            przyczepce akumulatora 12V) w cenie proporcjonalnej do ceny roweru. Lampka
            ledowa jest wbrew pozorom dość dobrze widoczna, nawet w deszczu czy mgle - a
            kierowcy aut winni IMHO częściej przecierać przednią szybę, może to jest
            przyczyną niedostrzegania innych użytkowników dróg?

            > Nie tobie jednemu niestety

            Widzisz - argument siłowy jest zerowym argumentem. Byłoby lepiej, gdyby ludzie
            zauważyli sami sensowność wykupywania polis czy zaopatrywania się w kaski i
            inne...

            > > Nie jako odosobniony pomysł, bo jako taki jest w porządku, ale w polskich
            > > warunkach może mieć przełożenie na to, że jakiś krewny-i-znajomy randego czy
            > > posła lobbującego za ustawą może akurat coś takiego oferować...
            > Chryste! Czy zwolennika ścieżek rowerowych od razu trzeba podejzewać o to, że
            > ma znajomego producenta kostki bazaltowej lub właściciela fabryki
            > produkującego rowery.

            W Polsce TAK.

            Poza tym, czy to że gdzieś nie będą od razu przestrzegać przepisów ma być
            argumentem aby nie próbować wprowadzać rozwiązania mające na celu poprawienie
            bezpieczeństwa na drogach?

            Hmmm... w miastach wprowadzono ograniczenia prędkości do 50km/h - dało to
            wymierne korzyści? Zwiększyło bezpieczeństwo? A ograniczenie prędkości do 40
            pomoże? a może do 20? Wybacz, ale to ta sama droga...

            > > ...co nie świadczy o Tobie najlepiej. Ktoś, kto nie potrafi uszanować innego
            > > użytkownika drogi, niezależnie od tego, czy tamten porusza się wózkiem
            > > inwalidzkim, hulajnogą, skuterem, rowerem czy ciągnikiem siodłowym z naczepą
            > > jest tępym, zadufanym w sobie kretynem (lub Polakiem za kółkiem).
            > Dziękuję za super obiektywne podsumowanie. Ulzyło Ci?

            Zabolało? Trochę empatii, imć HuBarze - poza przepisami PORD istnieje również
            (znacznie starszy) kodeks dobrego zachowania. Niestosowanie go "bo nie ma
            napisane w PORD" jest przejawem tego, co napisałem w swoim "super obiektywnym
            podsumowaniu".
      • khuti Re: czy rowerzyści też muszą jeździć na światłach 01.11.04, 18:36
        Czytam ten twoj kolejny strasznie watrobiany tekst o rowerzystach i zastanawiam
        sie, czy ty miales moze jakies przykre doswiadczenie? Napadli cie jacys
        rowerzysci? Nie bardzo rozumiem dlaczego kierujesz agresje pod aresem pewnej
        grupy uzytkownikow drog. Poniewaz nzleze do tej grupy - piszesz rowniez o mnie.
        Dlatego ci odpowiem.
        Jezdze w kasku, ze swiatlami i mam OC, nie rozumiem wiec twoich agresywnych
        wycieczek w moja strone i uwazam ze sa zle zaadresowane. Jezeli masz
        uzasadnione pretensje do jakiejs konkretnej osoby, napisz posta na preclu,
        takiego jak chocby ten:

        usenet.gazeta.pl/usenet/0,2.html?group=pl.rec.rowery&tid=1130665
        W ten sposob masz wieksze szanse dotarcia do zainteresowanego, a to co masz do
        powiedzenia przyniesie wiecej pozytku. Pisanie o nadziei, ze "ktos sie wreszcie
        wezmie za rowerzystow" jest rowne przypuszczeniu ze "ktos sie w koncu wezmie za
        Leppera". Myslenie zyczeniowe.
        A teraz zastanow sie ilu kierowcow jezdzi nieodpowiedzialnie? Ilu kierowcow
        jezdzi z niepelnym oswietleniem lub bez swiatel? Ilu z nich jezdzi bez pasow,
        jechales kiedys taksowka? Ilu kierowcow jezdzi na bance? Ile samochodow jest
        niesprawnych technicznie? Ilu kierowcow nie ma wykupionego OC? Kiedy opdowiesz
        sobie na te pytania, dotrze do ciebie, ze problem nie polega na tym czym sie
        ktos porusza, a na tym, czy mysli.

        -------------------------
        khuti N 51°47', E 19°28'
        • Gość: Al_ Re: czy rowerzyści też muszą jeździć na światłach IP: *.toya.net.pl 01.11.04, 20:03
          Taksówkarze zgodnie z ustawą pasów nie musza zapinać. Ja np. Jestem
          zdruzgotany, myślę że ok. 20% pojazdów wogóle nie powinno być dopuszczonych do
          ruchu ( choćby fiat 126p który podczas hamowania traci np. światła
          kierunkowskazów... czy to jest samochód? albo wraki sprowadzane z Niemiec ).
          Ale wydaje mi się że rower to tak niebezpieczny pojazd na drodze ( rowerzysta
          nie ma prawie żadnych szns na przeżycie wypadku )że rowerzyści powinni choćby
          posiadac oświetlenie, kaski itp. Niestety. myślę, że ok 70% rowerów wogóle nie
          ma lamp. I tak jeżdżą nocą... A rowerzystów takich jak Ty posiadających OC,
          kask i lampy jest znikomy procent. Niestety najczęściej każdy ma pretensje do
          kierowców, ale rzadko karze się rowerzystów nagminnie łamiących przepisy (
          jazda bez świateł, często grupki jadą obok siebie co jest wyraźnie zabronione,
          brak sygnalizacji manewrów ). To samo z pieszymi, przechodzą na czerwonym, nie
          na pasach, wymuszają pierwszeństwo. W Polsce mamy 95% okropnych kierowców ale
          jeszcze więcej bezmyślnychpieszych i rowerzystów...
          • khuti Re: czy rowerzyści też muszą jeździć na światłach 01.11.04, 20:42
            Jesli tak, to wale we wlasna piers i zwracam honor taksowkarzom.
            Nie kwestionuje nic z tego co napisales i zgadzam sie tez, ze jest mnostwo
            ludzi na rowerach, ktorzy zachowuja sie niodpowiedzialnie.
            Mierzi mnie jedynie podejscie typu "niech ktoś sie wezmie za rowerzystow".
            Jezeli policja nie zwraca uwagi na wykroczenia rowerzystow - trzeba napisac do
            policji. Ktos w podobnym duchu moze pohukiwac "niech ktos sie wezmie za
            kierowcow". To sa pozory dzialania a nie dzialanie. Jesli chcesz dzialac -
            napisz do glin, do ministerstwa, odkrec szybke w samochodzie i zwroc uwage
            nieoswietlonemu rowerzyscie. I nie zrazaj sie, jesli jeden czy drugi odburknie
            ci nieprzyjemnie. Tak samo zachowuja sie niektorzy kierowcy, kiedy zwraca sie
            im uwage na bezmyslnosc. Jak sam zauwazyles brak wyobrazni jest niezalezny od
            sposobu poruszania sie po drodze.

            Pozdrawiam

            -------------------------
            khuti N 51°47', E 19°28'
        • hubar Re: czy rowerzyści też muszą jeździć na światłach 01.11.04, 23:15
          khuti napisał:
          > Czytam ten twoj kolejny strasznie watrobiany tekst o rowerzystach i zastanawiam
          > sie, czy ty miales moze jakies przykre doswiadczenie?
          ##
          Tylko to jest wytłumaczenie, aby zrozumieć moją niechęć dla pewnych (niestety
          większości) rowerzystów?


          >Napadli cie jacys rowerzysci?
          ##
          Jasne... jeszcze zgwałcili.


          >Nie bardzo rozumiem dlaczego kierujesz agresje pod aresem pewnej
          > grupy uzytkownikow drog.
          ##
          Bo niestety w większości nie potrafią jeździć zgodnie z przepisami.


          >Poniewaz nzleze do tej grupy - piszesz rowniez o mnie.
          ##
          I tu jest Twój i wielu Twoich kolegów problem.
          Wystarczy napisać o tym, że kilku z jednej grupu coś robi źle i od razu
          solidarnie staje w obronie cała grupa. A gdzie obiektywizm?
          Czy serio nie widzisz, że wielu rowerzystów jeździ fatalnie?
          Jeśli faktycznie poruszasz się po drogach tak jak mówisz, to czy naprawdę
          odbierasz, że moje żale są kierowane także do Ciebie?


          > Dlatego ci odpowiem.
          > Jezdze w kasku, ze swiatlami i mam OC, nie rozumiem wiec twoich agresywnych
          > wycieczek w moja strone i uwazam ze sa zle zaadresowane. Jezeli masz
          > uzasadnione pretensje do jakiejs konkretnej osoby, napisz posta na preclu,
          > takiego jak chocby ten:
          ##
          Stary, o czym Ty do cholery gadasz??? Mówię o rowerzystach nie potrafiących
          stosować, bo nie znających przepisów ruchu drogowego. Mówię o tych, którzy nie
          jeżdżą w kaskach. Mówię w końcu o tych, którzy nie mają albo nawet sprzeciwiają
          się OC dla rowerzystów. Więc, czy serio uważasz, że mówię także o Tobie?


          > usenet.gazeta.pl/usenet/0,2.html?group=pl.rec.rowery&tid=1130665
          > W ten sposob masz wieksze szanse dotarcia do zainteresowanego, a to co masz do
          > powiedzenia przyniesie wiecej pozytku. Pisanie o nadziei, ze "ktos sie wreszcie
          > wezmie za rowerzystow" jest rowne przypuszczeniu ze "ktos sie w koncu wezmie za
          > Leppera". Myslenie zyczeniowe.
          ##
          Ja tego tak nie traktuje. Co z tego, że wejdę na usenet i napiszę apel do
          świadomych rowerzystów?
          I nie chodzi mi wcale, aby "ktoś brał się za" jednych czy drugich, chodzi o
          jakiś sensowny plan wprowadzana zmian w przepisach.


          > A teraz zastanow sie ilu kierowcow jezdzi nieodpowiedzialnie? Ilu kierowcow
          > jezdzi z niepelnym oswietleniem lub bez swiatel? Ilu z nich jezdzi bez pasow,
          > jechales kiedys taksowka? Ilu kierowcow jezdzi na bance? Ile samochodow jest
          > niesprawnych technicznie? Ilu kierowcow nie ma wykupionego OC? Kiedy opdowiesz
          > sobie na te pytania, dotrze do ciebie, ze problem nie polega na tym czym sie
          > ktos porusza, a na tym, czy mysli.
          ##
          I tak w koło macieju... Wytknąć raz, że rowerzyści jeżdżą nie znając przepisów,
          nie muszą mieć żadnych uprawnień, nie muszą nic płacić, nie mają żadnej
          odpowiedzialności w razie wypadków... i od razu usłyszy się o kierowcach.

          TAK! Zgadza się! Wielu kierowców jest na bakier z przepisami, ale ja jestem w
          stanie to przyznać! Ale jak widać po Twojej i innych rowerzystów wypowiedziach,
          widzicie dźbło w oku kierowców, a drzazgi o oku rowerzystów... ech, szkoda gadać.
          • neochuan Re: czy rowerzyści też muszą jeździć na światłach 01.11.04, 23:22
            hubar napisał:

            > khuti napisał:
            > >Napadli cie jacys rowerzysci?
            > ##
            > Jasne... jeszcze zgwałcili.
            >
            >a to pedały!! ;-D
            • hubar Re: czy rowerzyści też muszą jeździć na światłach 01.11.04, 23:25
              neochuan napisał:
              > hubar napisał:
              >
              > > khuti napisał:
              > > >Napadli cie jacys rowerzysci?
              > > ##
              > > Jasne... jeszcze zgwałcili.
              > >
              > >a to pedały!! ;-D
              ##
              A skąd taka pewność?

              Uważaj, bo zaraz na Ciebie posypią się gromy, żeś nietolerancyjny i nie
              wierzysz, że kobiety umieją jeździć na rowerach...

              ;-)
              • neochuan Re: czy rowerzyści też muszą jeździć na światłach 01.11.04, 23:28
                hubar napisał:

                > neochuan napisał:
                > > hubar napisał:
                > >
                > > > khuti napisał:
                > > > >Napadli cie jacys rowerzysci?
                > > > ##
                > > > Jasne... jeszcze zgwałcili.
                > > >
                > > >a to pedały!! ;-D
                > ##
                > A skąd taka pewność?
                >
                > Uważaj, bo zaraz na Ciebie posypią się gromy, żeś nietolerancyjny i nie
                > wierzysz, że kobiety umieją jeździć na rowerach...
                >
                > ;-)

                no jak to, przeciez jak wół stoi: JACYŚ ROWERZYŚCI, a nie JAKIES ROWERZYSTKI!
                ;-P
              • szprota Huanie 01.11.04, 23:56
                niniejszym sypię na ciebie groma jako umiejąca jeździć rowerem kobieta marząca o
                zgwałceniu HuBara
                • khuti Re: Huanie 01.11.04, 23:58
                  Dziewczyny! Miejcie ku..ki w szprychach!
                  :-)

                  Pozdr

                  -------------------------
                  khuti N 51°47', E 19°28'
                  • szprota co to są ku..ki? 02.11.04, 00:03
                    a ku ku?
                    • khuti Re: co to są ku..ki? 02.11.04, 00:05
                      A co miala poslanka Beger w oczach?
                      Odblaski mialem na mysli. :-)

                      Pozdr

                      -------------------------
                      khuti N 51°47', E 19°28'
                    • neochuan Re: co to są ku..ki? 02.11.04, 00:06
                      oczywiście kulki. od ŁOŻYSK ;P
                      • szprota mam jedną 02.11.04, 00:10
                        ale w uchu. może być?
                        • neochuan Re: mam jedną 02.11.04, 00:14
                          u chu.
          • khuti Re: czy rowerzyści też muszą jeździć na światłach 01.11.04, 23:38
            O matko ile tego...
            W poprzednim poscie pojechales po wszystkich, nie wdajac sie w szczegoly czy
            ktos jezdzi po ludzku, czy jak kretyn. I to bylo powodem mojej odpowiedzi. Nie
            wiem czy slusznie, ale zakladam, ze zdales juz mature i czytasz ze
            zrozumieniem. Teraz lagodzisz swoje stanowisko i ni esposob sie nie zgodzic z
            tym co piszesz. Prosze jednak, nie wolaj o obiektywizm, jesli sam nie
            potrudziles sie o niego wczesniej. Mam na dzieje ze przeczytawszy jeszcze raz
            spokojnie, zgodzisz sie ze mna.
            Ach, jeszcze jedno:

            > Jasne... jeszcze zgwałcili.
            Gdybym wiedzial, nie podnosilbym w ogole tematu :-)

            Pozdr.
            -------------------------
            khuti N 51°47', E 19°28'
    • szprota cholera jasna 03.11.04, 16:02
      czy każdy wątek o rowerzystach musi zakończyć się awanturą rowerzyści contra
      kierowcy? HuBciu, z całą sympatią, ale twoje zdanie nt. rowerzystów jest tak
      powszechnie znane, że chyba nie ma sensu, byś je powtarzał przy każdej
      nadarzającej się okazji i mniej lub bardziej niechcący powodował głupie pyskówki...
      • uerbe jasna pełna 03.11.04, 17:56
        A u was to Murzynow biją...


        ...dajmy sobie spokój z tym tematem.
        • szprota what do you mean 07.11.04, 19:51
          pisząc:> A u was to Murzynow biją...?
          śledziłam wątek i zeźliło mnie, że znowu zeszło na to samo, a nie musiało.
          • uerbe Bo mnie razi 08.11.04, 18:17
            Poziom dyskusji

            Przytaczane argumenty (w stylu: "a ci to robią tak, a tamci znów tak czy siak")

            Wywlekanie tego tematu przez HuBara i generalizowanie za każdym razem, gdy
            zobaczy gdzieś na mieście debila bez świateł
            • szprota Miss Under Stood 09.11.04, 00:44
              poniała, myślałam, że bitych Murzynów kierujesz bezpośrednio do mnie :)
            • Gość: kołowiec Re: Bo mnie razi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 03:27
              Wystarczy założyć sobie przyciemnione szybki w okularach
      • Gość: Aiki Re: cholera jasna IP: 212.191.162.* 03.11.04, 18:07
        "Hubciu... z cała sympatią" - Jak można darzyć sympatią takie bezmózgowie.
        Porąbany egocentryk i pieniacz. Sam mógłby przesiąść się na rower i zobaczyć,
        jak to wygląda z drugiej strony. Czym szybciej to zrobi tym lepiej, bo w
        przeciwnym razie w dupie wyrosną mu kółeczka!
        • szprota ot, normalnie 03.11.04, 18:15
          mało jest osób, których nie darzę sympatią i HuBcio do nich nie należy
          • keridwen Re: ot, normalnie 09.11.04, 11:58
            polemizowalabym, ale przeciez Ty wiesz najlepiej co i do kogo mowisz ;)
        • hubar Re: cholera jasna 07.11.04, 18:51
          Gość portalu: Aiki napisał(a):
          > "Hubciu... z cała sympatią" - Jak można darzyć sympatią takie bezmózgowie.
          ##
          OOOO Jak dobrze mnie znasz.


          > Porąbany egocentryk i pieniacz.
          ##
          Twoja kultura osobista, mnie powala! Zero argumentów, same wyzwiska i obelgi!


          >Sam mógłby przesiąść się na rower i zobaczyć,
          > jak to wygląda z drugiej strony.
          ##
          A Ty oczywiście zakładasz, że ja tego nie robię i nie wiem nic. Nie wysiadam
          poza moje (hehehe) autko.


          > Czym szybciej to zrobi tym lepiej, bo w przeciwnym razie w dupie wyrosną mu
          kółeczka!
          ##
          Tobie już wyrosły?
          • szprota o, właśnie o tym mówiłam, eh :( (no fookin' comm) 07.11.04, 19:49

    • Gość: Al_ rower to pojazd, art.2 : IP: *.toya.net.pl 08.11.04, 19:35
      Art.2
      pkt 47
      "rower - pojazd jednośladowy lub wielośladowy poruszany siłą mięśni osoby
      jadącej tym pojazdem, "
      pkt 31
      pojazd
      "środek transportu przeznaczony do poruszania się po drodze oraz maszynę lub
      urządzenie do tego przystosowane"

      Czyli rowerzyści bezwzględnie muszą używać świateł !!
      • khuti Re: rower to pojazd, art.2 : 08.11.04, 22:11
        Krotko, na temat i bez pamachiwania pa wsiech.
        Za promocje konkretu w tej oazie pieniactwa chcialbym zafundowac panu / pani
        AI_ lampke. Przod, tyl do wyboru. W razie niemania roweru, sugeruje przekazanie
        ufundowanej kol. neochuanowi, aby rozsiwetlal przed soba przyszlosc. A jesli
        kolega neochuan jarzy sie juz na drodze jak bozonarodzeniowe drzewko - dowolnej
        niewidocznej dla pana Hubara osobie na dwoch kolach. W ten sposob spolem
        zrobimy cos dobrego.
        Prosze o sugestie czasoprzestrzenne dot. przekazania.

        Pozdr.

        -------------------------
        khuti N 51°47', E 19°28'
        • neochuan Re: Khuti :D 08.11.04, 23:56
          khuti napisał:

          > Za promocje konkretu w tej oazie pieniactwa chcialbym zafundowac panu / pani
          > AI_ lampke. Przod, tyl do wyboru.

          popieram dwoma kółkami :)

          W razie niemania roweru, sugeruje przekazanie ufundowanej kol. neochuanowi, aby
          rozsiwetlal przed soba przyszlosc.

          musiałbym wziąść (wziąć?) i wsiąć (wsiąść?) ;) już na trójkołowca, ale to chyba
          w przeszłości :D

          A jesli kolega neochuan jarzy sie juz na drodze jak bozonarodzeniowe drzewko

          oj, jak kometa średniej wielkości,
          więc niestety z lampek dla mnie chyba nici ;*-(

          - dowolnej niewidocznej dla pana Hubara osobie na dwoch kolach. W ten sposob
          spolem zrobimy cos dobrego.

          dodajmy: wskazanej przez p. Hubara jednocześnie reflektorem!

          Prosze o sugestie czasoprzestrzenne dot. przekazania.

          Hubarze, czy wskażesz?

          > Pozdr.

          > Takoż :)
          • khuti Re: Khuti :D 09.11.04, 00:14
            Zara. Moze by sie najpierw jeszcze pierwszy laureat Nagrody Oswieceniowej
            wypowiedzial? Bo jemu sie w pierwszej kolejnosci nalezy. A ty juz tu...
            rozdawnictwo reflektorow...

            Pozdr.

            -------------------------
            khuti N 51°47', E 19°28'
            • neochuan Re: Khuti :D 09.11.04, 00:19
              sorry, co racja, to racja, pisalem, gdyby się nie zgłosił ;)
              • khuti Re: Khuti :D 09.11.04, 00:22
                Dodam, ze laureat bedzie mogl dozywotnio poslugiwac sie sygnatura "Jasniej
                Oswiecony".

                Naprawde warto.

                -------------------------
                khuti N 51°47', E 19°28'
        • Gość: Al_ Re: rower to pojazd, art.2 : IP: *.toya.net.pl 09.11.04, 09:22
          Za tytuł jak najbardziej dziękuję, no chyba, że wiąże się on z uiszczaniem
          jakiś dodatkowych opłat bądź podatków ;). Co do nagrody, jestem w stanie w swej
          wielkiej dobroci zrzec się jej na kogoś. Posiadam rower ale stracił on kilka
          lat temu tylną dentkę, po kilku latach odzyskał ją ale tylko na ok. 5km. W
          ogólnej złości został więc porzucony i zapomniany a obecnie blokuje mi pół
          piwnicy.

          P.S.
          A czy są jakieś certyfikaty na tytuł? Jakaś wyłączność? ;).

          P.S.2
          Pan ;)

          P.S.3
          Tylko Pan nie lubi per pan ;)

          P.S.4
          Mam nadzieję, że teraz będziesz już używał lampek, wkońcu mieć te kilkaset
          złoty za mandat a nie mieć to juz 2 razy kilkaset złoty ;).

          P.S.5
          Hmmm może .... trzeba problem lampki. Może zrobimy aukcję a fundusze
          przeznaczymy na zakup kodeksów drogowych dla nas wszystkich ;).
          • khuti Re: rower to pojazd, art.2 : 09.11.04, 09:40
            Tytul nie jest zwiazany z zadnymi oplatami ani podatkami.
            Nie dopuszczam takze zmiany nagrody z lampki na detke, bo to pociagneloby za
            soba zmiane tytulu (na np. "Jego Deta Frasobliwosc"), a to mi sie juz nie
            podoba. Tak wiec obstaje przy idei Nagrody Oswieceniowej, ktora oczywiscie
            mozna scedowac na kogos. Tutul zas pozostaje. Bede sie tez staral o nadanie
            nagrodzie imienia Stanislawa Staszica :-)

            >P.S.
            Nie ma certyfikatu, ale moge zrobic. Nie ma wylacznosci, nagroda bedzie
            przyznawana od sasa do lasa i kiedy bedzie trzeba.

            >P.S.2
            Milo mi.

            >P.S.3
            Rozumiem, nie mam nic przeciwko.

            >P.S.4
            Przeciez pisalem juz. Uzywam do nieprzytomnosci :-)

            >P.S.5
            Nie byloby tej kasy za duzo. Mysle ze z trudem starczyloby na jeden :-)
            Ale zawsze mozesz powolac do zycia swoja nagrode np. imienia Hammurabiego i
            wreczac kodeksy :-)

            Prosze cie uprzejmie o jakiegos maila, zebysmy mogli ustalic okolicznosci
            wreczania. Sugeruje 11.11, byloby dostojnie jak trzeba.

            Pozdr

            -------------------------
            khuti N 51°47', E 19°28'
      • uerbe Rowerzyści muszą używać świateł... 09.11.04, 10:05
        ...z przodu barwy białej bądź żółtej selektywnej, z tyłu czerwonej (plus
        światło odblaskowe). Nie mam mowy o światłach mijania, kierunkowskazach,
        światłach stop, jeżdżeniu od października czy innych takich. Jeśli już się tak
        zagłębiacie w PORD, to z głową.
        • Gość: Al_ Re: Rowerzyści muszą używać świateł... IP: *.toya.net.pl 09.11.04, 13:21
          To podaj numer artykułu kodeksu który mówi, że nie muszą od października używać
          świateł. Ja już poadałem artykuł który wyraźnie mówi, że od października
          pojazdy muszą używać świateł mijania, po czym kolejny artykuł mówi, że jeśli
          pojazd nie posiada świateł mijania to ma używać każdych innych stanowiących
          wyposażenie pojazdu. Nie wierzysz poczytaj moje wypowiedzi. Znajdziesz artykuł,
          który wyłacza z tego rower to Ci uwierze...
    • pijaw Tak. Na zielonych. 09.11.04, 19:59
      Przez skrzyżowanie z sygnalizacją :-P
    • dziadek72 Załóż dymano... 09.11.04, 20:58
      ... zaoszczędzisz na bateriach;-)
    • neochuan nieco abstrahując od światełek 09.11.04, 21:06
      ale jak najbardziej pozostając w tematyce rowerowej:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10322&w=15781214&a=17498005
    • Gość: kołowiec Re: czy rowerzyści też muszą jeździć na światłach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 03:26
      Ależ oczywiście!!!
    • Gość: kołowiec Re: czy rowerzyści też muszą jeździć na światłach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 04:10
      A jeśli bym wyjechał na deskorolce (bo auto mi się zepsuło) na ulicę, to też
      musiałbym trzymać przed sobą latarkę?
      • dziadek72 Re: czy rowerzyści też muszą jeździć na światłach 10.11.04, 07:42
        Myślę, że znicz by wystarczył:-)))
    • Gość: Polimerek Re: czy rowerzyści też muszą jeździć na światłach IP: *.toya.net.pl 13.11.04, 11:08
      > od 1.10. samochody jeżdżą na światłach. ich niewłączenie grozi kierowcom
      > przykrymi konsekwencjami ze strony policji.
      > czy, jako niezsamochodyzowany uczestnik ruchu drogowego, czyli, mówiąc
      > prościej, rowerzysta - powinienem, przynajmniej teoretycznie mieć przez cały
      > dzień włączone światełka w rowerze? i czy grozi mi w związku z niewłączeniem
      > zatrzymanie przez drogówkę?
      > pytam, bo z jednej strony jeżdżąc na światłach nie miałbym na chleb (wszystko
      > by pewnie przeżarły baterie!), a z drugiej strony jadąc się niepokoję,
      > zwłaszcza w czasie akcji znicz, gdy pełno zbójców na drodze ;-)
      >

      Nie, nie ma obowiązku jazdy rowerem w dzień z włączonymi światłami. Z tego
      obowiązku zwalnia rowery art. 51 ust. 6 PORD (Ustawy - Prawo o Ruchu Drogowym).
      Głosi ono:

      6. Przepisów ust. 1-4 nie stosuje się do kierujących pojazdami, które nie są
      wyposażone w światła mijania, drogowe lub światła do jazdy dziennej. W
      przypadkach określonych w ust. 1 pkt 1 i 3 zamiast tych świateł należy używać
      świateł stanowiących obowiązkowe wyposażenie pojazdów.

      A rower nie ma świateł drogowych, mijania i do jazdy dziennej, tylko rowerowe
      światła pozycyjne. (zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 31
      grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich
      niezbędnego wyposażenia - Dz. U. Nr 32 z 26 lutego 2003 r., poz. 262)

      ust. 1 pkt 1 i 3 mówią o kieczności jazdy na światłach po zmroku i w warunkach
      zmniejszonej przejrzystości powietrza.

      Polimerek.
    • Gość: flip common sense IP: *.p.lodz.pl 13.11.04, 14:53
      Co to w ogole za problem? W PL prawo prawem, a zycie zyciem. Proponujemy
      uruchomic zdrowy rozsadek. Jak jest ciemno, w nocy, czy w dzien - to wlaczac
      swiatla, jak jasno - to wylaczac.
      Legalisci sie, kurcze, znalezli...

      Dlaczego w tym kraju ludnosc nie posluguje sie rozumem?
      Bo go nie ma?
    • onet178 Re: czy rowerzyści też muszą jeździć na światłach 29.06.17, 14:54
      Dla własnego bezpieczeństwa każdy rowerzysta powinien jeździć z włączonymi światłami!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka