Dodaj do ulubionych

Najdziwniejsze miejsce, w którym spaliście

02.11.04, 10:42
Mi się zdarzyło:
- na ławce w parku w Rotterdamie, w pobliżu lekko siapiącej na nas fontanny,
- w przedsionku toalety na stacji benzynowej pod Pizą (zresztą na różnych
stacjach się sypiało),
- na ziemi na placu zabaw pod równoważnią w Arco we Włoszech,
- na werandzie czyjegoś domku letniskowego na Malcie na rozłożonych na
betonowej podłodze drewnianych drzwiach,
- w hotelu płatnym za godzinę w Santiago de Chile z odgłosami miłości zza
przepierzenia (a dzwi do kibelka zastępowała kotara sięgająca do wysokości
bioder),
- w domu faceta, która zabrał mnie na stopa kilka godzin wcześniej,
- na odwróconej do góry nogami łodzi na sycylijskiej plaży,
- pod nawisem skalnym w Les Calanques pod Marsylią (przez półtora tygodnia),
- w namiocie rozbityym na dziko na terenie ośrodka wczasowego w Puli w
Chorwacji,
- w namiocie na wysokści 6000 m n.p.m. przy -20 stopniach,
- wciśnięty bokim między fotele w economy class w samolocie do Argentyny,
- na terminalu promowym w Calais na podłodze...

Jak sobie coś przypomnę, to dorzucę :-)

Gdzie JESZCZE (chyba!) nie spałem:
- w jaskini,
- na materacu swobodnie dryfującym po wodzie,
- w ładowni statku jako pasażer na gapę,
- na szczycie czynnego wulkanu (a miałęm szansę!)
- na krze
eech...

Teraz Wasza kolej. Chodzi o spędzanie nocy w celu wypoczynkowym. Ciekaw
jestem Waszych doświadczeń.
Obserwuj wątek
    • aard Dorzucę jeszcze 02.11.04, 10:54
      - inną sycylijską plażę, gdzie zrezygnowałem ze spania na wygodnym połączeniu
      między kadłubami katamarana, bo w pobliżu była głośna dyskoteka. Przeniosłem
      się kilkaset metrów dalej i walnąłem na piasku, gdzie przez pół nocy w
      odległosci kilkudziesięciu metrów obiegał mnie wokoło bezustannie szczekający
      pies. A właściciel katamanrana przyszedł rano i grzecznie nas poprosił, żebyśmy
      zabrali rzeczy, bo on wypływa w morze,
      - na poddaszu wieży dawnego dalmierza na Helu, gdzie na schodach rozciągnęliśmy
      pułapkę ze sznurka przymocowanego do puszki po piwie wypełnionej szkłem, żeby
      obudzili nas ewentualni miejscowi "goście"...
      • neochuan listopad 2004 02.11.04, 11:08
        „To dziwne – spać samemu
        W miejscu, którego nie zna nikt.
        To dziwne – szukać schronienia pod kamieniami
        Tam, gdzie płynie woda...”

        Haaaalo!!
        Czy jeszcze gdzieś przetrwał
        Ostatni zakątek lata?!

        (Tysiąc mil stąd
        Też jest mocno odczuwalny
        Miejski smutek
        Liściastych jesieni Paryża)
    • szprota Aarda nie przebiję 02.11.04, 11:34
      ale ciepło wspominam nocleg na zamku w Łeczycy (Boruta nie przyszedł) w moje
      26-te urodziny
    • aard Byłbym zapomniał o bardzo ważnym 02.11.04, 13:39
      Gdzie JESZCZE (chyba!) nie spałem:

      - na cmentarzu

      A jedna z pierwszych zasad autostopu w Europie brzmi: cmentarz oznacza wodę.
      • Gość: tmq na cmentarzu... IP: 217.153.187.* 02.11.04, 14:23
        spala kiedys moja kolezanka, ktora wybrala sie ze swoim facetem na wycieczke wzdluz
        wybrzeza na Krecie, zrobilo sie ciemno a oni nie dotarli do schroniska, znalezli jakies male
        domki na skalach i poszli spac. rano doszli do schroniska i w przewodniku przeczytali ze kiedys
        w tych "domkach" byli chowani zmarli...
    • pawel-strzalka Najdziwniejsze miejsce, w którym spaliście 02.11.04, 13:45
      z tego co napisałeś to wynika że łóżko też chyba jest dla ciebie dziwnym
      miejscem do spania :D
      • aard Paweł, LOL /norotfl :-)))) 02.11.04, 13:54

      • Gość: b00g13 Re: Najdziwniejsze miejsce, w którym spaliście IP: 217.153.198.* 02.11.04, 13:55
        Łóżko jest przedmiotem hm...
        chciałem powiedzieć, że....
        to znaczy....
        może lepiej się zamknę.....

        aha, wspominam do dziś noc spędzoną na włączonym głośniku basowym, (Robiliśmy
        dość dużą imprezę i umęczon straśliwie gdzieś musiałem legnąć)
        • szprota Zeus 03.11.04, 00:28
          zapomniałeś o przystanku na Żeromskiego bezpośrednio na ziemi :P
          • Gość: pierwszyrok Re: Zeus IP: *.toya.net.pl 03.11.04, 12:55
            No to mnie się Z..... nie czepiaj.
            • Gość: Szprota_znienacka Pierwszyroku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 13:38
              Ale ławeczka pod Cytryną jest niebezpiecznie blisko tego osiągnięcia :P
              --
              Uwaga: wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do jednej minuty.
          • szprota aha 06.11.04, 01:41
            w wykonaniu Zeusa jeszcze przywołam ławeczkę w poprzek na dworcu Centralnym w Wawie
    • aard Nikt nie sypia w dziwnych miejscach? 02.11.04, 13:53
      To może komuś można tym zaimponować? :p
      I zaprosić do współudziału nastepnym razem? Są chętne panie? :-)
    • Gość: flip Re: Najdziwniejsze miejsce, w którym spaliście IP: *.p.lodz.pl 02.11.04, 13:59
      W namiocie rozbitym na skrzyzowaniu nawy i transeptu w ruinie Klasztoru w
      Zagorzu. Duchow nie bylo, albosmy je przespali.
    • evonka Re: Najdziwniejsze miejsce, w którym spaliście 02.11.04, 14:20
      na dworcu centralnym w warszawie, pod scianą, czekajac na pierwszy pociag do
      lodzi, po koncercie Stinga, będąc niepełnoletnią... ;-)
    • Gość: pierwszyrok Re: Najdziwniejsze miejsce, w którym spaliście IP: *.toya.net.pl 02.11.04, 14:34
      Na ławce pod "Cytryną" w oczekiwaniu na przedpremierowy pokaz 'Dwóch Wież" po upojnej nocy spędzonej w niejakim Zapiecku, w lutym.
      W sali kinowej "Cytryny" podczas przedpremierowego pokazu "Dwóch Wież" po upojnej drzemce na ławce ( no... całego filmu nie przespałem ).
    • yarro Re: Najdziwniejsze miejsce, w którym spaliście 02.11.04, 15:38
      Kiedyś, w noc Sylwestra na Nowy Rok, spałem na stole bilardowym w jakimś
      młodzieżowym ośrodku sportowym na przedmieściach Paryża :) Wynikało to z tego,
      że na sali ogólnej było za zimno i unosił się tam zapach kilkudziesięciu osób ;]
      • kopfschmerz Najdziwniejsze 02.11.04, 15:39
        ja spalem na plecach
        • Gość: JA Najdziwniejsze IP: *.smrw.lodz.pl / *.smrw.lodz.pl 02.11.04, 18:17
          ja spałem w bramie (jak się porządnie narąbałem)
      • Gość: blq Re: Najdziwniejsze miejsce, w którym spaliście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.04, 18:29
        yarro napisał:

        > Kiedyś, w noc Sylwestra na Nowy Rok, spałem na stole bilardowym w jakimś
        > młodzieżowym ośrodku sportowym

        Myslalem ze bede oryginalny!!! :( Tez mi sie zdarzylo spac na stole
        bilardowym... nie jest tak zle, ale wole na nim grac :)

        Z ciekawszych miejsc, to spalem jeszcze... hm... nie liczac momentow po %, to
        chyba juz zadnego ciekawego nie bylo :/
    • Gość: punk Re: Najdziwniejsze miejsce, w którym spaliście IP: *.tpnets.com 02.11.04, 18:26
      w Jarocinie byłem tak zmęcznony, że usnąłem pod zestawem nagłośnieniowym w samym
      środku koncertu :)
      • Gość: Bart Ja podobnie IP: *.tpnets.com 02.11.04, 22:10
        usnąłem na koncercie Slipknot (czy jak to się pisze).
    • ixtlilto Re: Najdziwniejsze miejsce, w którym spaliście 02.11.04, 23:16
      plaża w Cannes
      trawnik przy drodze szybkiego ruchu gdzieś w środkowej Finlandii

      do takich mniej dziwnych mogę zaliczyć wszystkie miejsca w autokarze, łącznie z
      podłogą
    • Gość: Wilczy Nic originalnego, ale miło... IP: *.man.lodz.pl 03.11.04, 00:11
      ...wspominam np. takie:

      - na podłodze w schronisku na Wielkiej Raczy - po opowieściach kierownika
      schroniska, który powiedział, że to jest schronisko najładniej położone w
      Polsce, ale o najgorszych warunkach, więc on musi to nadrobić i opowie wszystkim
      rożne okoliczne historie... Bomba :)

      - w stodole na słomie - podczas autostopu. Świetny wyjazd, a rano na stopa
      złapaliśmy... kombajn Bizon!

      - w pociągu na korytarzu - w kucki, z plecakiem pod głową - rany, chyba nigdy
      nie było mi tak wygodnie! ;-)

      - pod gołym niebem na leśnej polanie - i te gwiazdy, gwiazdy... I cisza. A nad
      ranem wszystko mokre od rosy :)

      - na betonie tuż przy samochodzie na parkingu obok autostrady - po tym, jak się
      stara spać w samochodzie w 4 osoby, wyjście na zewnątrz to genialny pomysł.
      Nawet hałas nie przeszkadza.

      - o świcie w koi tuż po wachcie drugiego dnia bałtyckiego rejsu przy rozbujanym
      morzu - rzadko kiedy jest tak absolutnie wszystko jedno i "spać" jest absolutnie
      jedyną myślą, która ma siłę tłuc się po głowie (nawet "zdjąć kalosze"
      niekoniecznie się potrafi przebić ;)

      Tak więc hardkor żaden - liczy się kontekst :)
    • zamek Cieniutko... 03.11.04, 00:15
      ...ale zawsze. Trzy sytuacje spania w mojej Cytrynie:
      - na parkingu 20 km od Plitvic w Chorwacji;
      - koło stacji benzynowej na Gierkówce za skrzyżowaniem na Radomsko po wypadzie
      do Krakowa na kawę;
      - w bocznej drodze koło przystanku Teklin (naprawdę nie dałbym rady przejechać
      tych ostatnich 10 km).
      • szprota albo mi się wydaje 04.11.04, 13:46
        albo przynajmniej podczas jednego noclegu miałeś moje towarzystwo
        [Zamek wspomniał:
        - koło stacji benzynowej na Gierkówce za skrzyżowaniem na Radomsko po wypadzie
        do Krakowa na kawę;
        - w bocznej drodze koło przystanku Teklin (naprawdę nie dałbym rady przejechać
        tych ostatnich 10 km).]
        nie pamiętam, za którym razem, ale spałam na pewno :)
        • zamek Nie wiem, 06.11.04, 21:32
          czy za oboma spałaś, bo zasnąłem ;) W każdym razie byłaś przy obu obecna.
    • Gość: byłylogowany Re: Najdziwniejsze miejsce, w którym spaliście IP: *.arise.pl / *.radogoszcz.arise.pl 03.11.04, 00:25
      Samo miejsce nie było może dziwne, ale okoliczności za to jakie:) Jak byłem na
      przeszkoleniu wojskowym, to dali nam ostro w d... Którejś nocy zrobili nocny
      alarm, wymarsz w pełnym "oprzyrządowaniu", spacerek ładnych parę kilometrów.
      Jako że przez kilka poprzednich dni nieźle nas przeciągnęli, snu było ciągla
      mało, to idac... spałem! I to spałem naprawdę. Trwało to gdzieś z godzinę, sam
      do dzisiaj nie wiem jak to mozliwe. Za to w swoim czasie, jeżdżąc (bynajmniej
      nie w celach turystycznych) na Węgry, nie spałem przez cztery kolejne noce. I
      tego dzisiaj również nie rozumiem, że mogłem to wytrzymać.
    • aard Są dwa rodzaje miejsc do spania 03.11.04, 11:02
      Dobre i bardzo dobre.

      Dobre to np. pas między jezdniami autostrady, czy dno wodospadu.
      Bardzo dobre to wszystkie pozostałe.
      • Gość: lelo1977 Re: Są dwa rodzaje miejsc do spania IP: *.devs.futuro.pl 03.11.04, 12:49
        -srodek piłkarskiego boiska(namiot)
        -plaże itp
        -dworzec w Cieszynie(nie zapomnę)
        -jakis niby dom na byłym poligonie?
        -na korytarzu pociągu (wzdłóż)
        -i te wszystkie miejsca ,które spać czasem nie dają
        • gray Re: Są dwa rodzaje miejsc do spania 04.11.04, 09:39
          Gość portalu: lelo1977 napisał(a):

          > -jakis niby dom na byłym poligonie?

          może to był tzw. 'cel'? ;D
          • Gość: lelo1977 Re: Są dwa rodzaje miejsc do spania IP: *.devs.futuro.pl 04.11.04, 13:21
            nie byłem we woju to nie wiem
            był wybudowany stan surowy prostej piętrowej chałupy niedaleko od morza(400m)
            a dookoła ani drogi ani widu ani słychu
            • gray Re: Są dwa rodzaje miejsc do spania 04.11.04, 14:00

              to urokliwie, całkiem urokliwie...
    • mak_bis Re: Najdziwniejsze miejsce, w którym spaliście 03.11.04, 14:17
      aard napisał:

      > Mi się zdarzyło:
      > - na ławce w parku w Rotterdamie, w pobliżu lekko siapiącej na nas fontanny,

      Oj, też mi się zdarzyła ławeczka w parku koło fontanny tylko, że w Dreźnie:-)
    • Gość: Paweł Re: Najdziwniejsze miejsce, w którym spaliście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 22:24
      Przęsło mostu drewnianego na rzece Poprad w Rytrze lata 70
      tego mostu juz brak został wybudowany nowy.
    • gray w koralowej i w olsztyńskiej... 04.11.04, 09:31

      ... fajnie byłoby w studnisku ale 32 metry na małpach z plecakiem to bez sensu ;-)
      • Gość: nona Re: w koralowej i w olsztyńskiej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 12:25
        Czy mówisz o Ptuszy nad Gwdą?
      • aard Grayu, odbierz maila gazetowego /nt 04.11.04, 13:15

        • gray aardzie, return [nul] 04.11.04, 14:07

    • gray a jeszcze... 04.11.04, 10:07

      ... skoro wszyscy się tak chwalą:

      - mokra plastikowa biała ławeczka na głównym skrzyżowaniu miejscowości kujan -
      tiny.pl/1gc - o 6 rano. głównie ze względu na to że nie miała oparcia i
      na to, że nie spałem całą noc ponieważ... nie miałem budzika :D

      - półka na bagaże w przedziale drugiej klasy pociągu jadącego na północ -
      dziwne, że nie zleciałem.

      - tzw. 'most' pomiędzy wagonami drugiej i pierwszej klasy. niby głośno, zimno i
      trzęsie ale co tam. ogólnie mądre rozwiązanie bo do pierwszej klasy mało kto
      chodzi i jest spokój.

      - ogólnie z pociągami mam niezłą traumę... spałem na korytarzu siedząc, leżąc,
      stojąc, w przedziale podobnie, w WC, jak jechałem do ptuszy - tiny.pl/1gd
      - w 96r to siedziałem w jakiejś wnęce w ścianie wagonu koło WC na przeciwko
      korytarza no i tam posypiałem trochę

      - generalnie kanadyjka (takie wojskowe łóżko) nie jest niczym egzotycznym ale
      kiedyś mi takiej zabrakło i spałem wisząc pomiędzy dwoma sąsiadującymi.

      - przez miesiąc na własnoręcznie wykonanej pryczy - to jest coś! :D

      - na dworcu piła główna też troche spałem...

      - w jakiejś opuszczonej rosyjskiej jednostce wojskowej gdzieś w okolicach
      szwecji - tiny.pl/1g5 - po wcześniejszym przyjściu tam z ptuszy -
      tiny.pl/1gd . nazajutrz wróciłem :-)

      - ... na pewno coś jeszcze było :-)
      • Gość: nona Re: a jeszcze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 12:30
        Oczywiście tutaj powinno być moje pytanie
        • gray Re: a jeszcze... 04.11.04, 12:51

          dokładnie o tej ptuszy mówię. pilot.pl twierdzi z resztą, że innej ptuszy nie ma :-)
      • galdor Re: a jeszcze... 04.11.04, 13:27
        > - mokra plastikowa biała ławeczka na głównym skrzyżowaniu miejscowości kujan -
        > tiny.pl/1gc - o 6 rano. głównie ze względu na to że nie miała oparcia i
        > na to, że nie spałem całą noc ponieważ... nie miałem budzika :D

        Dopisz że nawalony byłeś :D

        > - tzw. 'most' pomiędzy wagonami drugiej i pierwszej klasy. niby głośno, zimno
        i
        > trzęsie ale co tam. ogólnie mądre rozwiązanie bo do pierwszej klasy mało kto
        > chodzi i jest spokój.

        A tu dopisz że się spaliłeś wcześniej trawą w WC tegoż pociągu...

        A co do miejsc to jeszcze była jaskinia w Olsztynie... No i u mnie w domu co
        też raczej nalezy do dziwnych miejsc :D

        Od siebie dodam jeszcze że spałem w :
        - przydrożnym rowie
        - wąskiej ławce na korytarzu w szkole
        - pod kamieniem w Tatrach po przekroczeniu na dziko granicy na Słowację na
        wysokości koło 2000m
        • gray Re: a jeszcze... 04.11.04, 13:58
          galdor napisał:

          > > - mokra plastikowa biała ławeczka na głównym skrzyżowaniu miejscowości
          > > kujan -
          > > tiny.pl/1gc - o 6 rano. głównie ze względu na to że nie miała oparcia i
          > > na to, że nie spałem całą noc ponieważ... nie miałem budzika :D
          >
          > Dopisz że nawalony byłeś :D

          eee, wtedy nie byłem bo jechałem do złotowa i wszyscy jakoś wcześnie spać wtedy
          poszli i nawet te panny od nalewek nie imprezowały wtedy a nad ranem łowiłem
          jeszcze ryby z jaggerem bo spać nie mógł po tym jak strzelił z baranka w drzewo :D

          > > - tzw. 'most' pomiędzy wagonami drugiej i pierwszej klasy. niby głośno,
          > > zimno i trzęsie ale co tam. ogólnie mądre rozwiązanie bo do pierwszej klasy
          > > mało kto chodzi i jest spokój.
          >
          > A tu dopisz że się spaliłeś wcześniej trawą w WC tegoż pociągu...

          sądzisz, że to od tego hałas nie przeszkadzał? ;D

          > A co do miejsc to jeszcze była jaskinia w Olsztynie...

          jaka jaskinia w olsztynie?!? gdzie ja spałem?!? :D

          > No i u mnie w domu co też raczej nalezy do dziwnych miejsc :D

          i stary i nowy :-)

          > Od siebie dodam jeszcze że spałem w :
          > - przydrożnym rowie

          potwierdzam :-)

          > - wąskiej ławce na korytarzu w szkole

          i jeszcze na ławce na stadionie jakoś w czerwcu :D

          > - pod kamieniem w Tatrach po przekroczeniu na dziko granicy na Słowację na
          > wysokości koło 2000m

          ciekawe gdzie wtedy ja spałem... ;D

          a wiesz co? przypomniało mi się, że jutro jest piątek... ;>
    • el-042 Re: Najdziwniejsze miejsce, w którym spaliście 05.11.04, 18:31
      - na biegu schodów klatki schodowej wieżowca po imprezie
      - w przedziale wagonu z miejscami do siedzenia
      - na karimacie w namiocie
      - w wannie

      --
      Odpłyń Łodzią
    • keridwen moze nienajdziwniejsze, ale zawsze :P 05.11.04, 19:41
      w spiworze pod murem cmentarza w leczycy
      kladac sie na parapecie okna wstawalam na schodach
      w okolicach sedesu w jakiejs wloskiej dyskotece
      pod drzwiami hotelu w grecji [ zginela mi wychowanka i czekalam az wroci :P]
      na nagrobku w wygielzowie [dzialkowe szatanistyczne imprezy rulez :P]
      na balkonach
      pod materacami
      a ostatnio na jakims dupnym szpitalnym lozku :P
    • Gość: J.S. Re: Najdziwniejsze miejsce, w którym spaliście IP: *.pai.net.pl / 195.69.80.* 05.11.04, 19:51
      Aula D-208, POW 3/5. Ja utrzymuje, ze nie spalem, ale znajomi sa innego
      zdania. "Nie mialo to dla mnie wiekszego znaczenia, bo bylem kompletnie zalany"
      • aard J.S., w którym miejscu? 08.11.04, 11:06
        Oparty o filar im. prof. Teodora Viewegera, jak mniemam? :-)
    • pawel-strzalka Re: Najdziwniejsze miejsce, w którym spaliście 05.11.04, 19:57
      a ja jestem grzecznym chłopcem i nigdy nie spałem w żadnym dziwnym miejscu :(
    • pijaw Może nie na cmentarzu, ale prawie: 05.11.04, 20:03
      1. Wracając z upojnej imprezy złapaliśmy jako autostop karawan. Dwóch kolesi
      wzięło nas na pakę. Trochę telepało, ale mozna było przysnąć.

      2. Kosz balonu na ogrzane powietrze.

      3. Podłoga lokomotywy ET dwieście coś tam w parowozowni w Ełku. Po dwóch
      godzinach włamaliśmy się do kuszetki z 1930-go któregoś roku - za zgodą
      strażnika oczy-wiście :-)

      4. ławki wszelkiej maści też się darzały, ale raczej krajowe :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka