Dodaj do ulubionych

Opinia polonistki

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 10:09
Tylko częściowo zgadzam się z opinią Pani Moniki Szyjer. Istotnie tekst
czytania ze zrozumieniem powinien być bardziej przystępny, ale podczas
przygotowywania uczniów do egzaminu, napotykamy w materiałach ćwiczeniowych
teksty równie trudne, jeśli nie trudniejsze. Rozczarowany jestem tematami
wypracowań na poziomie podstawowym. "Lalka" to już pewnego rodzaju standard.
Wielokrotnie pojawia się w przykładowych zestawach. Może należało pomyśleć o
zmianie. W końcu nie tylko "Lalka" jest wartą analizy lekturą.
Co do Krasickiego. To chyba jakieś nieporozumienie. Owszem, omawia się
satyry. Ale od dawien dawna w programie nie było tego tekstu. Rozumiem "Do
króla", "Świat zepsuty", "Pijaństwo"... Ale "Palinodia"? Nie wiem jak Pani
odebrała ten tekst, ale dla mnie nie jest on na tyle czytelny, by mógł stać
się materiałem do analizy dla każdego ucznia zdającego NOWĄ MATURĘ. To trudna
satyra i stąd pewnie takie małe nią zainteresowanie wśród piszących próbny
egzamin.
Zastanawia mnie, czym kierowali się wybierający tematy na maturę rozszerzoną?
Chciałbym nadmienić, że mamy drugą połowę listopada, a literaturę współczesną
omawia się zwykle pod koniec procesu edukacji w szkole średniej. Uczniowie
tak naprawdę musieli sami na egzaminie próbnym nie tylko poznać teksty, ale
jeszcze sami je zinterpretować, właściwie porównać i przyporządkować. Nie ma
już w zasobach literatury polskiej, w epokach poprzednich, wartościowych
utworów? Przynajmniej uczniowie znaliby konwencję czy tło epoki. A tak zdani
byli na swoje wyczucie. Czyżby założenia nowej formy egzaminu maturalnego
opierały się o sensualne a nie racjonalne poznawanie utworów?
Obserwuj wątek
    • Gość: .... zgadzam sie z opinia polonistki IP: *.tvsat364.lodz.pl 23.11.04, 15:20
      w 100%zgadzam sie z opina polonistki!!aby zrozumiec ten teks musilam go
      przeczytac az 7 razy...(ile czasu straic) mimo to miłam watpliwosc dopasowujac
      odpowiedzi do pytan!
    • latajacy_rosomak Re: Opinia polonistki 23.11.04, 22:28
      > Zastanawia mnie, czym kierowali się wybierający tematy na maturę rozszerzoną?
      > Chciałbym nadmienić, że mamy drugą połowę listopada, a literaturę współczesną
      > omawia się zwykle pod koniec procesu edukacji w szkole średniej. Uczniowie
      > tak naprawdę musieli sami na egzaminie próbnym nie tylko poznać teksty, ale
      > jeszcze sami je zinterpretować, właściwie porównać i przyporządkować. Nie ma
      > już w zasobach literatury polskiej, w epokach poprzednich, wartościowych
      > utworów? Przynajmniej uczniowie znaliby konwencję czy tło epoki. A tak zdani
      > byli na swoje wyczucie.


      I dzięki temu matura sprawdza to, co sprawdzać, według założeń, powinna:
      umiejętnośći. "Kartotekę" Różewicza widziałem wczoraj pierwszy raz, lecz nie
      wymagano ode mnie niczego, co wykraczało poza podany fragment. Wszystko leżało
      jak na talerzu trzeba było się jedynie zastanowić jak to ugryźć. W końcu każdy
      utwór widziało się kiedyś pierwszy raz, a dorośli już przecież ludzie powinni
      dawno zdobyć umiejętność samodzielnego myślenia, bo za kilka miesięcy już żaden
      nauczyciel nie zinterpretuje im utworu.

      Jeśli chodzi o pszypisy, to ogarnia mnie pusty śmiech jak czytam,
      że "doczytywanie ich burzy rytm lektury głównego tekstu, co sprawia, że jeszcze
      trudniej go zrozumieć i wpędza w stres". Dorosłego człowieka wpędza w stres
      zerknięcie na dół strony? Wyborne.
    • Gość: Zdanka Re: Opinia polonistki IP: *.devs.futuro.pl 24.11.04, 13:44
      Mnie wpędza w stres , jak słyszę , że ktoś jest
      polonistką...wrrrrrrrrrrr...ciekawe, czy istnieją francustki( i mnie mowić mi o
      iberystach:P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka