Dodaj do ulubionych

Yavorius - otwieraja drzwi?

IP: *.bluewin.ch 10.05.02, 20:36
No wlasnie, jak to w koncu wyglada?
Pozdrawiam.
Do.
A do Was juz zapukali?
Obserwuj wątek
    • tulka Re: Yavorius - otwieraja drzwi? 10.05.02, 20:39
      U nas dzisiaj był rachmistrz. Niestety, nie Yavorius :-(
      No i oczywiście wpuściliśmy :-) Bardzo sympatyczny młody człowiek skądinąd.

      Pozdrawiam
      Tulka
      • Gość: jasam Re: Yavorius - otwieraja drzwi? IP: *.Astral.Lodz.pl / *.Astral.Lodz.PL 10.05.02, 20:56
        Czy umowiłaś sie na rozmowy intymne z rachmistrzem gdy nie bedzie porucznika w
        pobliżu ?
        pozdr.
        • tulka Re: Yavorius - otwieraja drzwi? 10.05.02, 21:24
          Nieee, no co Ty mi, za przeproszeniem, imputujesz?!
          • jasam Re: Yavorius - otwieraja drzwi? 10.05.02, 21:45
            No, przystojny jest.
            Będzie pytał o Twoje plany dzietności.
            Porucznik przy tym nie musi byc obecny ;-)
            pozdr.
            • tulka Re: Yavorius - otwieraja drzwi? 10.05.02, 21:58
              Nie pisałam, że jest przystojny, tylko sympatyczny. A w ogóle to nie ma nic do
              rzeczy ;-)
              A jeżeli chodzi to dzietność, to:
              1) pytania te są zadawane tylko w wylosowanych domach
              2) odpowiedź na nie jest dobrowolna
              A w ogóle to ja się z moimi planami w tej kwestii nie ukrywam ;-)

              Pozdrawiam
              • michal.ch Re: Yavorius - otwieraja drzwi? 11.05.02, 13:42
                To to spowiadaj się. Wszyscy są ciekawi. :)))
                • kropka. Re: Yavorius - otwieraja drzwi? 11.05.02, 17:39
                  do mnie też dziś przyszedł rachmistrz.
                  Pogadaliśmy chwilę i... zrobiło mi sie przykro. Kulturalny, sympatyczny pan
                  ok.50-tki. 3 miesiące temu stracił prace. "Szczęśliwie" załapał sie na kurs.
                  Najpierw został zrobiony w konia finansowo, a teraz jest przerażony tym, jak go
                  ludzie traktują. Większość zaczyna od wymyslania: że przyłazi, że chce kąty
                  oglądać, że okazja dla złodzieja. Niektórzy nawet wymyslają mu od ubeków.
                  W jednym domu na dziesięć przyjmują go normalnie.
                  Czy nasze społeczeństwo jest tak głupie, czy niedoinformowane, czy tak chamskie?
                  pozdrawiam
                  • mlody22 Re: Yavorius - otwieraja drzwi? 11.05.02, 17:50
                    kropka. napisał(a):

                    > do mnie też dziś przyszedł rachmistrz.
                    > Pogadaliśmy chwilę i... zrobiło mi sie przykro. Kulturalny, sympatyczny pan
                    > ok.50-tki. 3 miesiące temu stracił prace. "Szczęśliwie" załapał sie na kurs.
                    > Najpierw został zrobiony w konia finansowo, a teraz jest przerażony tym, jak go
                    >
                    > ludzie traktują. Większość zaczyna od wymyslania: że przyłazi, że chce kąty
                    > oglądać, że okazja dla złodzieja. Niektórzy nawet wymyslają mu od ubeków.
                    > W jednym domu na dziesięć przyjmują go normalnie.
                    > Czy nasze społeczeństwo jest tak głupie, czy niedoinformowane, czy tak chamskie
                    > ?
                    > pozdrawiam

                    Kropko! Przeczytaj co napisal o tym Łodzianin.
                    www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=LODZ&wid=1827319&aid=1831988

                    On ma troche inne spostrzezenia. Wydaje mi sie, ze nie mozna generalizowac, moze
                    to byly odosobnione przypadki??
                    Pozdrowienia
                    Mlody


                    • kropka. Re: Yavorius - otwieraja drzwi? 11.05.02, 18:19
                      Własnie przeczytałam i nieco "zotymistyczniałam" (ładne słówko mi wyszło :-)
                      pozdrawiam
                      • geograf Re: Yavorius - otwieraja drzwi? 11.05.02, 21:57
                        nie rozumiem ani postu Młodego, ani Kropki. To że jednemu się udało, nie znaczy, że będzie tak wszędzie. To że drugiemu nie wysżło zupełnie- też o niczym nie świadczy.
                        Jak ktos z moich znajomych powiada: "sa ludzie i parapety". Tak bedzie zawsze. Jednemu się uda w dwóch przyp[adkach, innemu w trzech. Może temu Kropkowemu rachmistrzowi już nikt nie dokuczał? A może to było tylko zrzędzenie starych ludzi??

                        Co nie znaczy, że Polacy sa dziwni:(

                        pozdrawiam. Zobaczymy co rachmistrzowie powiedza po spisie....
                        • jasam Re: Yavorius - otwieraja drzwi? 11.05.02, 22:31
                          geograf napisał(a):

                          > nie rozumiem ani postu Młodego, ani Kropki.

                          Kiepsko z Tobą

                          > A może to było tylko zrzędzenie starych ludzi ??

                          Geo, starość nie udała się Panu Bozi, ale to nie powod, aby przyjmować jako
                          aksjomat, że stary to zrzędzi.
                          pozdr.
                  • vladip Re: Yavorius - otwieraja drzwi? 11.05.02, 17:52
                    u mnie też dziś był, a właściwie była.. hmm rachmistrzka ? ;))
                    nie podoba mi się określenie samospis…
                    pzdr
                    vladip
    • yavorius Yavorius mówi... 12.05.02, 10:08
      ...otwierają. Na 120 mieszkań nie otworzyły dwie osoby i teraz będą miały
      problemy, bo naskarżyłem mojej pani opiekun :)))). Już ona im da. Wbrew
      pozorom, to nie jest takie czasochłonne. 120 mieszkań zejdzie mi w 7 - 8 dni
      roboczych. Ludzie są naprawdę super. Poza wyjątkami, oczywiście. Żałuję, że nie
      spotkam żadnego forumowicza :((((. Pozdrawiam i dziękuję za zainteresowanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka