IP: *.retsat1.com.pl 11.05.02, 19:20
Lubicie łazić?? Tak po prostu wyjść z domu i iść przed siebie bez żadnego
celu?? Ja to uwielbiam. Kiedy mam dobry humor mogę iść i śmiać się w myślach do
siebie. A kiedy mam zły humor i nie mogę znaleźć dla siebie miejsca w
mieszkaniu, wychodzę i odlatuję myślami gdzieś daleko. Idę przed siebie,
rozglądam się wokoło, mijam ludzi gdzieś podążających. Jestem poza czasem i
miejscem. Praktycznie mnie nie ma. Bolesne są tylko momenty powrotów. Ale po
łażeniu mam później, energię na to, by wziąć się do pracy. A złe myśli (jeśli
takie mi wcześniej towarzyszyły) odchodzą przynajmniej na jakiś czas. Tak więc,
jeśli ktoś z was chce oderwać się na moment od świata, niech założy buty i
pójdzie przed siebie.

Co i ja zaraz zrobię...

pozdrawiam

łażej (ex rafgeo)
Obserwuj wątek
    • Gość: kasiaprim Re: Łażenie IP: *.pai.net.pl 11.05.02, 19:43
      Uwielbiam łazić. A zwłaszcza z pewną przystojną czterołapną i jednoogoniastą
      brunetką. Ona tez to uwielbia, pewnie nawet bardziej , niz ja...
      • Gość: łażej Re: Łażenie IP: *.retsat1.com.pl 11.05.02, 21:00
        O!! Cieszę się, że moje uczucia względem łażenia nie jest odosobnione :o) To
        jest już nas troje :o) A czy owa brunetka przez to, że jest czterołapna, chodzi
        dwa razy bardziej?? Ciekawe...

        A swoją drogą właśnie wróciłem z łazikowania. Niestety pod jego koniec ktoś
        odkręcił w niebie kran z wodą i przez to wstąpiłem w zaszczytne grono zmokłych
        kur. Tak idąc w strugach deszczu w pewnym momencie zachciało mi się śmiać i się
        śmiałem. Przynajmniej nikt nie patrzył na mnie jak na wariata bo nikogo nie
        było. Deszcz ma swoje zalety. Przy słonecznej pogodzie nie zrobił bym tego.

        pozdrawiam

        łażej (ex rafgeo)
        • Gość: kasiaprim Re: Łażenie IP: *.pai.net.pl 11.05.02, 22:05
          Gość portalu: łażej napisał(a):

          > O!! Cieszę się, że moje uczucia względem łażenia nie jest odosobnione :o) To
          > jest już nas troje :o) A czy owa brunetka przez to, że jest czterołapna, chodzi
          > dwa razy bardziej?? Ciekawe...

          Na ile Ją poznalam przez 5 lat - to nawet 4 razy bardziej.

          > A swoją drogą właśnie wróciłem z łazikowania. Niestety pod jego koniec ktoś
          > odkręcił w niebie kran z wodą i przez to wstąpiłem w zaszczytne grono zmokłych
          > kur. Tak idąc w strugach deszczu w pewnym momencie zachciało mi się śmiać i się
          >
          > śmiałem. Przynajmniej nikt nie patrzył na mnie jak na wariata bo nikogo nie
          > było. Deszcz ma swoje zalety. Przy słonecznej pogodzie nie zrobił bym tego.

          Jak mawia moj Przyjaciel: PAN BOG -STARSZY CZLOWIEK-WIE, CO ROBI !
          • kropka. Re: Łażenie 11.05.02, 22:26
            łażenie łażeniu nie równe.
            Łażenie po lesie jest wspaniałe, szczególnie z jakmś miłym współłazicielem.
            Nie lubię łażenia po mieście (np po zakupy)
            Nie lubie, jak ktoś łazi za mną ( i marudzi)
            Nie lubię, jak ktoś przy-łazi (a ja go nie lubię)
            Nie lubię, jak coś mi się roz-łazi (dosłownie i w przenośni)
            Nie lubię, jak mi coś pod-łazi (np pod samochód)
            No i nie wiem. Lubie łażenie, czy nie lubie? Juz sama nie wiem
            pozdrawiam
            • saperka Re: Łażenie 12.05.02, 12:49
              kropka. napisał(a):

              > łażenie łażeniu nie równe.
              > Łażenie po lesie jest wspaniałe, szczególnie z jakmś miłym współłazicielem.

              tu sie zgadzam...

              > Nie lubię łażenia po mieście (np po zakupy)
              > Nie lubie, jak ktoś łazi za mną ( i marudzi)
              > Nie lubię, jak ktoś przy-łazi (a ja go nie lubię)
              > Nie lubię, jak coś mi się roz-łazi (dosłownie i w przenośni)
              > Nie lubię, jak mi coś pod-łazi (np pod samochód)

              i tu tez...

              ja ogólnie lubie... szczególnie po górach i bez celu za to z mnóstwem czasu i w dobrym towarzystwie...

              hm... powiało wakacjami (które też bardzo lubie)...

              pozdrawiam i życze miłych wedrówek
    • princepolo Re: Łażenie 11.05.02, 22:32
      Ciekawe...!
      A może ja też bym "se" tak połaził?!?
      Tu i ówdzie...
    • tulka Re: Łażenie 11.05.02, 22:32
      Lubię łażenie po lesie, po górach, po polach, łąkach...
      Nie przepadam za łażeniem po mieście. I właściwie tego żałuję. Bo łażenie po
      mieście też może być przyjemne. Trzeba mieć po prostu trochę czasu, żeby móc
      łazić bez żadnego konkretnego celu. A ja przeważnie tego czasu nie mam. I po
      mieście łażę zazwyczaj wtedy, kiedy muszę coś załatwić. Tego właśnie nie
      lubię...

      Pozdrawiam
      Tulka
      • Gość: łażej Re: Łażenie IP: *.retsat1.com.pl 11.05.02, 23:03
        tulka napisał(a):

        > Lubię łażenie po lesie, po górach, po polach, łąkach...
        > Nie przepadam za łażeniem po mieście. I właściwie tego żałuję. Bo łażenie po
        > mieście też może być przyjemne. Trzeba mieć po prostu trochę czasu, żeby móc
        > łazić bez żadnego konkretnego celu. A ja przeważnie tego czasu nie mam. I po
        > mieście łażę zazwyczaj wtedy, kiedy muszę coś załatwić. Tego właśnie nie
        > lubię...
        >
        > Pozdrawiam
        > Tulka

        A może by tak jak Jasieński??

        "Zmarnowałem podeszwy w całodziennych spieszeniach
        Teraz jestem słoneczny, sobieśpiewny i rad
        Idę młody, genialny, trzymam ręce w kieszeniach
        Stawiam kroki milowe, zamaszyste jak świat

        Nie zatrzymam się nigdzie, na rozstajach na wiorstach
        Bo mnie ciągle coś niesie, motorycznie i przed
        Mijam strachy na wróble w eleganckich windhorstach
        Wszystkim kłaniam się grzecznie i poprawiam im pled

        W parkocieniu krokietni jakiś meeting panieński
        Dyskutują o sztuce, objawiają swój traf
        One jeszcze nie wiedzą, że gdy nastał Jasieński
        Bezpowrotnie umarli i Tetmajer i Staff

        One jeszcze nie wiedzą, one jeszcze nie wierzą
        Poezyjność, futuryzm, niewiadoma i x
        Chodźmy śpiewać panienki, niech się główki odświeżą
        Będzie lepiej smakował poobiedni jour fixe

        Przeleciało gdzieś auto w białych kłębach benzyny
        Zafurkotał na wietrze trzepoczący gdzieś szal
        Poleciała mi bajka poza góry, doliny
        Jakoś wcale mi nie żal, a powinno być żal

        Tak mi dobrze, tak mojo, aż rechoce się serce
        Bo mnie ciągle coś niesie, motorycznie i przed
        Idę młody, genialny, niosę but w butonierce
        Tym co za mną nie zdążą echodpowiem adieu"

        (Wklepywałem to z pamięci więc za ewentualne błędy przepraszam :o)

        Obojętnie czy po lesie, czy po górach, czy po mieście. Najważniejsze by wciąż do
        przodu i przed.

        pozdrawiam

        łażej (ex rafgeo)
    • geograf Re: Łażenie 11.05.02, 22:41
      uwielbiam łazic...

      Szczególnie po mieście badź po sklepie (hipermarkecie w szczególności ;)

      Lubię sobie tak czasami, bez celu powedrowac w sina dal..popatrzec na kamienice, samochody, ludzi...

      Lubię też łażenie na przystanki autobusowe, ale to już nie łażenie ale jeżdżenie;)

      pozdrawiam
      • Gość: Do. Re: Łażenie IP: *.bluewin.ch 11.05.02, 23:46
        A ja uwielbiam lazenie po miescie i ogladanie dachow. Czy ktos z Was popatrzyl
        jakie dachy potrafia byc piekne? Pewnie wszyscy lazimy wpatrzeni pod nogi,
        zeby sie nie przwrocic, a tam pod niebem swiat jest duzo, duuuuzo ciekawszy...
        Pozdr.
        Do.
        Geo... mialo Cie dzisiaj nie byc :-)))
        • geograf Re: Łażenie 12.05.02, 11:49
          powiedz mi Do.- w jaki sposób można obserwowac dachy domów z perspektywy osoby łażacej po ulicy/mieście ???:)

          Miałem nie byc- nałóg silniejszy:( Poza tym wieczorem chyba mogłem się odprężyc?:)

          pozdrawiam
          • Gość: Do. Re: Łażenie IP: 129.194.53.* 12.05.02, 12:19
            Jesli dachy sa spadziste to nie ma klopotu. A zawsze mozna wejsc na jakis
            wyzszy budynek, albo wyzszy punkt miasta (W Genewie na stare miasto) i wtedy
            mozna sobie poogladac do woli...
            Wlasciwie to chodzi mi o popatrzenie na wykonczenia budynkow... niektore sa
            takie super.
            Do.
            • geograf Re: Łażenie 12.05.02, 12:45
              Co do patrzenia z góry.
              Uwielbiam takie widoki. uwielbiam widiec miasto z wysokości. Patrzec na ulice, parki, budynki....na zycie miasta... a jaki genialny widok jest z 23 piętra na Manhattanie?:) Zwłaszcza to wrażenie "bujania się" wieżowca...
    • Gość: mch Re: Łażenie IP: *.pai.net.pl 12.05.02, 14:41
      O! Bratnia dusza! :)
    • ixtlilto Łażenie gdzieś. 19.06.02, 23:51
      Ja wdkrywam na nowo uroki łażenia oraz uroki łódzkich parków.

      W Źródliska 2 jest niesamowicie cicho!
      W Żródliska 1 można się totalnie wyłączyć!
      Na Helenówku jest dużo młodzieży.
      W Parku Śledzia jest baaaardzo dużo ludzi.

      Gdzie można połazić w Łodzi? NIe chodzi mi o trasę: Plac Wolności- Central, ale
      o jakieś takie fajne trasy... żeby poprostu iść...

      pozdroofka, Ixtlilto

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka