kubako
04.01.05, 19:54
witam
wyobrazcie sobie, ze przed chwilka (30min temu) zostalem oszukany w punkcie
sprzedazy biletow mpk na krancowce tramwajowej na wyszynskiego. sytuacja
wygladala tak:
1. kupilem migawke miesieczna ulgowa (44zl)
2. podalem pani w okienku 204zl
3. pani wydala mi reszte
4. nie odszedlem od okienka tylko sprawdzilem czy wydala mi prawidlowo reszte
(zawsze sprawdzam bo mam zle doswaidczenie)
5. okazalo sie, ze zamiast 160 dostalem 140zl.
6. od razu zwrocilem pani na to uwage, a ona bez chwili namyslu wypalila mi
wiazanke, ze probuje ja oszukac, ze wydala mi 160zl i ze jestem zlodziejem
7. po krotkiej bezowocnej wymianie zdan wrocilem do domu i zglosilem sprawe
do biura skarg mpk. niestety tylko na automatyczna sekretarke, ale zostawilem
dane.
czy znalazl sie kiedys ktos w podobnej sytyacji? co mam zrobic? wprawdzie
20zl. to nie fortuna, ale nie mam zamiaru popuscic.
ps. wyslalem juz takiego posta na glowna grupe lodzka, ale mam nadzieje, ze
piszac tez tu ostrzege wiecej osob.