Dodaj do ulubionych

Ujęcie wody pitnej

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.05, 12:33
Czy i gdzie w Łodzi, a najlepiej w okolicach Retkini, jest ujęcie wody
pitnej??
W kranie chlor, aż miło.
Mieszkam tam od miesiąca i na nic jeszcze nie udało mi się natknąć. Jeśli
ktoś coś, to ja bardzo dziękuję.
AM
Obserwuj wątek
    • Gość: Lilka Re: Ujęcie wody pitnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 02:01
      Na rogu Maratońskiej i Gimnastycznej jest takie ujęcie, w ubiegłym roku
      widziałam, jak wiercili, teraz jest pompa. Wody nie piłam, więc nie wiem jak
      smakuje.
    • Gość: łażej Re: Ujęcie wody pitnej IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 08.01.05, 13:11
      Nie przesadzasz z tą jakością kranowej wody??
      • Gość: kk Re: Ujęcie wody pitnej IP: *.skierniewice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.05, 15:29
        Dzięki za info. Wybiorę się tam na spacer i się upewnię.

        A czy nie przesadzam, nie wiem, ale mnie i wszystkim moim znajomym herbatka z
        wody która leci z mojego kranu poprostu baaardzo nie smakuje, tzn. smakuje ale
        chlorem. Może innym nie przeszkadza ale mi tak,
        Pozdrawiam
        AM
        • michal.ch Re: Ujęcie wody pitnej 08.01.05, 15:45
          Hehe, doprawdy? A to zabawne, bo chloru już się w Łodzi nie stosuje... Ot taki
          mały szczegół. :>
          • kotbert Nie wiem jak jest możliwe 08.01.05, 15:49
            to co piszesz, że w łódzkiej wodzie nie ma chloru. Zapraszam do mnie - czasem
            nachylenie się nad wanną grozi uduszeniem oparami.
            • michal.ch Re: Nie wiem jak jest możliwe 08.01.05, 17:12
              Trzeba wybrać mydło o innym zapachu, bo obecne jest widocznie toksyczne. ;-)

              Mnie taka woda nie przeszkadza. Najgorsza jest po naprawach instalacji, kiedy
              cała nowa rdza jest wypłukiwana z rur.
              • kotbert Re: Nie wiem jak jest możliwe 08.01.05, 17:33
                Hehe, nie podejrzewam jednak żeby chodziło o mydło :-)
                Jasne, że woda zardzewiała jest gorsza od zachlorowanej, jednak wolałabym nie
                musieć wybierać tylko spomiędzy tych dwóch możliwości :-)
                A w kwestii tego, czy woda jest uzdatniana chlorem czy jakimś jego związkiem,
                to dla moich kubków smakowych niewielka różnica - woda nie jest po prostu zbyt
                smaczna.
    • yarro Re: Ujęcie wody pitnej 08.01.05, 15:44
      Ciekawe skąd ten chlorek... Przecież wode mamy w całej prawie Łodzi głębinową,
      która nie wymaga chlorowania.
      • michal.ch Re: Ujęcie wody pitnej 08.01.05, 15:52
        Wody z rzeki już wcale się nie stosuje, chyba że w sieci jest niedobór. Tylko
        wtedy uruchamiane jest rezerwowe ujęcie na Pilicy. W praktyce nie było już dawno
        takiej potrzeby. Mamy tak naprawdę bardzo zdrową wodę w kranach, tylko przepisy
        sanitarne wymuszają dodawanie jakiegoś związku chloru (ale broń Boże czystego
        chloru, którego nie stosuje się w Łodzi już od dawna), stąd u niektórych osób
        biały osad w szklankach. Osad z kolei stąd, że substancja ta nie ma z czym
        reagować - woda jest czysta.
        • kotbert Re: Ujęcie wody pitnej 08.01.05, 15:57
          Michale, zajrzyj na stronę www.zwik.lodz.pl. Jest tam podane, że woda w
          łódzkich kranach w ok. 85% pochodzi ze studni. Reszta pochodzi z Pilicy.
          :-)
          • michal.ch Re: Ujęcie wody pitnej 08.01.05, 17:06
            kotbert napisała:

            > Michale, zajrzyj na stronę www.zwik.lodz.pl. Jest tam podane, że woda w
            > łódzkich kranach w ok. 85% pochodzi ze studni. Reszta pochodzi z Pilicy.
            > :-)


            E, coś tu jest nie tak. :-)
            Przecież nawet w Bronisławowie (ujęcie na zalewie Sulejowskim) woda leci tak
            naprawdę ze studni, a nie z rzeki. Czerpnia wód z zalewu jest już z tego co wiem
            uruchamiana tylko awaryjnie, a na codzień wodę ciagną pompy z "dziur" w ziemii.
            Najlepiej mailnąć do nich, czy dane podawane na stronie są nadal aktualne bo te
            85% to jakoś mało.
    • Gość: kk Re: Ujęcie wody pitnej IP: *.skierniewice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.05, 16:19
      Chlorem lub czym kolwiek innym, ale strasznie ta woda czasami daje po kubkach
      smakowych, może i ona jest ze studni głębinowej, ale że nie jest niczym
      naszprycowana to nikt mnie nie przekona, odbiera to całą przyjemność picia
      herbaty.
      A osad w czajniku aż miło.
      AM
      • Gość: kk Re: Ujęcie wody pitnej IP: *.skierniewice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.05, 16:36
        oczywiście miało być czymkolwiek
      • michal.ch Re: Ujęcie wody pitnej 08.01.05, 17:21
        Gość portalu: kk napisał(a):

        > Chlorem lub czym kolwiek innym, ale strasznie ta woda czasami daje po kubkach
        > smakowych, może i ona jest ze studni głębinowej, ale że nie jest niczym
        > naszprycowana to nikt mnie nie przekona, odbiera to całą przyjemność picia
        > herbaty.


        "Czymkolwiek innym" tak, ale nie chlorem. Jak się nawali do szklanki herbaty, to
        i nawet zapachu środka uzdatniającego nie czuć. :-) A nawet jak czuć, to i tak
        nie jest to niebezpieczne dla zdrowia - chlor był gorszy, a były kiedyś takie
        okresy, kiedy sypano go całymi łopatami do zbiorników wodociągowych...


        > A osad w czajniku aż miło.


        Mówisz o kamieniu jak mniemam? To, że się osadza świadczy tylko o... wysokim
        zmineralizowaniu wody. Wniosek: kranówa lepsza niż nałęczowianka lub inna
        butelkowa (no, z wyjątkiem niedoścignionych w smaku wód z okolic Muszyny i
        rejonu Kudowa-Duszniki-Polanica). :-)
    • Gość: michał_k Re: Ujęcie wody pitnej IP: *.toya.net.pl 08.01.05, 16:29
      Oczywiście że woda jest chlorowna - bo musi być w jakiś sposób zabezpieczona
      przed bakteriami, itp. Od niedawna jednak jest go podobno znacznie mniej - od
      momentu rezygnacji z wody z zalewu Sulejowskiego i ograniczenia dostaw z Pilicy.
      • michal.ch Re: Ujęcie wody pitnej 08.01.05, 16:53
        Następny agent...

        Nie stosuje sie już czystego chloru! Zamieniono go na jakiś jego związek, który
        nie jest szkodliwy dla zdrowia jak chlor.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka