yaa
24.05.02, 15:01
Zawsze się zastanawiałem jaki sens ma zostawianie plastikowych pokrowców -
takiej fabrycznej folii na siedzeniach samoichodów. Kiedyś modne to było a parę
dni temu też widziałem taki samochód. Ludzie worki z kapustą kiszoną na
siedzeniach wożą czy jak ? A może im pasażerowie siusiają na fotele ?
Zresztą nie tylko chodzi o fotele w samochodzie.
Ktoś kiedyś opowiadał o kobiecie, która folią dywan przykrywała, jak goście
przychodzili, ale to przypadek chyba extermalny.
Sam widuję samochody całe poprzykrywane folią. Latem. Krańcowa głupota - deszcz
pada, dostaje się pod folię, jest ciepło, nie ma jak wyparować, jest wilgoć -
żyć nie umioerać dla rdzy.
Czy ma ktoś jakieś rozsądne wytłumaczenie dla takich głupot ? A może to nie
głupoty, tylko racjonalne działanie, tylko yaa tego nie rozumiem ?
Pozdrawiam
Yaa