Dodaj do ulubionych

Dobry wieczór uroczyste lutowe

04.02.05, 13:46
Piszę już teraz, bo nie wiem czy dam radę siedzieć aż do wieczora. Tak więc na
wszelki wypadek mówię wszystkim Państwu: dobry wieczór.
Obserwuj wątek
    • Gość: dova Re: Dobry wieczór uroczyste lutowe IP: 194.106.210.* 04.02.05, 13:50
      ja juz wiem że nie dam rady usiedzieć, dlatego czekam z niecierpliwościa na
      wieczór
      ten dobry wieczór!
      • aard Dovo, a zajrzyj no na wątek 04.02.05, 13:56
        szpRUtkaniowy.
        • Gość: dova Aardzie Najdroższy IP: 194.106.210.* 04.02.05, 14:05
          zajrzałam i serdecznie dziękuję za wzmiankę o!
          zobaczę co się da zrobić (takie raczej bez przekonania)
          btw. ilekroć jestem w Biblio to Was tam nie ma :(
          • aard No to doZo /mamnadzieję 04.02.05, 14:06

      • big_news Ambaras 04.02.05, 14:07
        Żeby dwoje chciało na raz (albo i dwa, a może jeszcze więcej). A co zrobić, jak
        jedno chce i drugie chce, ale jedno chce i może, a drugie chce, a nie może? No
        bo tak:
        Znają sie ładnych parę lat. Z widzenia. Spotykają się dość często, średnio tak
        dwa razy w tygodniu. Rzucają na siebie ukradkowe spojrzenia, niemal się do
        siebie uśmiechają. Wyraźnie widać, że mają się ku sobie. Ale on jest stanu
        wolnego, a ona nie. Tak więc on chce i może, a ona chce, ale nie może. Bo ma
        zasady. Czy w takim razie ona powinna zapomnieć o wszystkim i rzucić się w jego
        ramiona? Czy byłaby usprawiedliwiona, sama przed sobą, no bo taka jest siła
        natury, bo żądze są nieokiełznane, bo gotuje się w niej na jego widok, bo cała
        sobą go pragnie? Czy jednak czułaby, że jest skalana, że jest nielojalna, że
        jest marną istotą, która dla chwilowego uniesienia zaprzedała duszę? Jak to
        jest? Warto się zapomnieć, odezwać się na wcale w tym wypadku nie zdawkowe dobry
        wieczór, oddać się komuś obcemu? Jak się z tym później żyje? Da się w ogóle? Co
        ona ma zrobić?
        Dobry wieczór Państwu:)
        • Gość: dova newsie jesteś niemożliwy! ;))) :)))))) IP: 194.106.210.* 04.02.05, 14:10
          nie będę odbierać tego do siebie

          chyba ;)

          • big_news Re: newsie jesteś niemożliwy! ;))) :)))))) 04.02.05, 14:15
            Ktoś kiedyś powiedział, że świat jest całkiem mały. A więc (nie zaczyna się
            zdania od więc, więc na początku jest A), kto wie?:)
            • Gość: dova a kto wie? niech powie IP: 194.106.210.* 04.02.05, 14:34
              big_news napisał:

              > Ktoś kiedyś powiedział, że świat jest całkiem mały. A więc (nie zaczyna się
              > zdania od więc, więc na początku jest A), kto wie?:)

              i czy mały świat jest tu odpowiedzą?

              PS. zaczynam spamowac i wkrótce poczuje na wlasnej skórze moc nożyczek ,
              wrrrrrrrrrrr
        • szprota waardo :) 04.02.05, 14:17
          nawet pomimo skalania i poczucia winy.
          • big_news Re: waardo :) 04.02.05, 14:20
            Rozumiem wobec Twojego oświadczenia, iż nie jesteś kobietą niepokalaną. Co
            oczywiście również ma swoje zalety:)
            • Gość: dova Re: waardo :) IP: 194.106.210.* 04.02.05, 14:28
              >Rozumiem wobec Twojego oświadczenia, iż nie jesteś kobietą niepokalaną

              ach, to to Cię ciekawi! :)
              • neochuan Re: waardo :) 04.02.05, 14:31
                'nie być kobietą niepokalaną' znaczy: być mężczyzną pokalanym?? :-O
          • Gość: dova Szprotko IP: 194.106.210.* 04.02.05, 14:30
            a co na to dowaardościowany?
            • szprota jego odpowiedź niżej 04.02.05, 14:38
              prawdę powiedziawszy, piłam nie tyle do jego osoby, co do samego nicka :)
              i faktycznie, czuję się kobietą z lekka pokalaną i dobrze mi z tym!
        • aard Chyba nie warto 04.02.05, 14:32
          Szczęście trwa chwilę, poczucie winy zostaje na zawsze.
          • Gość: dova Re: Chyba nie warto IP: 194.106.210.* 04.02.05, 14:37
            a może to kwestia przeformułowania własnych wartości?

            aard napisał:
            > Szczęście trwa chwilę, poczucie winy zostaje na zawsze.
            • aard Może. 04.02.05, 14:54
              Gość portalu: dova napisał(a):

              > a może to kwestia przeformułowania własnych wartości?

              Może. A masz jakiś sposób, żeby spróbować to zrobić?
              • szprota przepraszam że się wcinam 04.02.05, 15:01
                ale zapytałeś:
                A masz jakiś sposób, żeby spróbować to zrobić?

                ...kilka takich weekendów jak ostatni zrobiłoby dobry początek :)
                • aard Nie ma sprawy :) 04.02.05, 15:09
                  szprota napisała:

                  > ...kilka takich weekendów jak ostatni zrobiłoby dobry początek :)

                  A nie sądzisz, że taki weekend (kuńkretnie: sobotnio-niedzielna noc*) raczej
                  potęguje poczucie winy, niż od niego uwalnia?
                  • neochuan Re: Nie ma sprawy :) 04.02.05, 15:10
                    aard napisał:

                    > szprota napisała:
                    >
                    taki weekend (kuńkretnie: sobotnio-niedzielna noc*) raczej
                    > potęguje poczucie winy, niż od niego uwalnia?

                    i znowu mnie coś ominęło... ale ja już wiem co!
                    napisać na forum, hę?? ;P
                    • aard Niech zgadnę, kurczak? 04.02.05, 15:14
                      neochuan napisał:

                      > i znowu mnie coś ominęło... ale ja już wiem co!
                      > napisać na forum, hę?? ;P

                      Pisz :-)
                      • neochuan ojojoj, zgadłeś... :( 04.02.05, 15:17
                        aard napisał:

                        > Pisz :-)

                        KURCZAK.
                  • szprota niekoniecznie 04.02.05, 15:16
                    był wówczas wszak czas na chwilę refleksji nad przyczynami naszych zachowań, prawda?
                    więc skoro wiadomo, dlaczego, wiadomo też, czego unikać, by się nie powtórzyło*.
                    • aard To, że wiadomo, czego unikać nie oznacza 04.02.05, 15:24
                      że tamto zostało zmazane. Ale dzięki :*
                      • szprota do usług 04.02.05, 15:33
                        jak zawsze.
                        • aard Re: do usług 04.02.05, 15:35
                          szprota napisała:

                          > po co leczenie, skoro jest utopia?
                          True :p
              • Gość: dova Re: A masz jakiś sposób, żeby spróbować to zrobić? IP: 194.106.210.* 04.02.05, 15:35
                sposob to jest i to nie jeden! i to nawet nie na spróbowanie, ale na zrobienie
                tego!
                chociazby niedawno wspamniany trening NLP
                • aard W takim razie 04.02.05, 15:36
                  tym bardziej wpadnij dziś, to trochę może opowiesz? :-)
    • niesympatyczny.linoskoczek Powiedz też od razu dzień dobry na 9 czerwca (bt) 04.02.05, 13:57
    • szprota zapowiada się niezgorszy 04.02.05, 14:02
      alem jeszcze nie zaszła, więc nie chwalę
    • neochuan Re: Dobry wieczór uroczyste lutowe 04.02.05, 14:05
      powitać, eee, pożegnać??
      w każdym razie :)
    • Gość: dova a gdzie ten Pan IP: 194.106.210.* 04.02.05, 14:42
      co kij w mrowisko włożył?
      albo co innego ;)
      • big_news Re: a gdzie ten Pan 04.02.05, 14:46
        Ten pan się profilaktycznie po zamąceniu oddalił na z góry upatrzone pozycje;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka