evonka
16.02.05, 23:28
byłam w urzędzie. stoję w kolejeczce. przede mną paniusia lat 35 na oko,
wysztyftowana, włos upięty, torebeczka, bucik, akryle na paznokciach, myslę
sobie pewnie jakaś pani bizneswoman....
dzwoni melodyja w komórze u tej pani, i co słysze:
-pronto!? ..... aa tak, musze czekać w tym chu...owym urzędzie,.. tak,
spier..olił mi się kar i teraz musze taksówką jeździć..
krzywa mojego zachwytu nad wyszyftowana paniusią gwałtownie spadła...
ale najlepsze to było to "pronto?!" i "kar" ...ze niby taka miedzynarodowa ta
pani....