Dodaj do ulubionych

Przeciw - oświadczenie

IP: *.e-box.pl 09.06.02, 15:04
Obywatelski Ruch Ekologiczny
Magazyn Obywatel (www.obywatel.org.pl)

Łódź, 09.06.02


Lokalne
i ogólnopolskie media


OŚWIADCZENIE

Oświadczenie w związku z komentarzem red. Pawła Jędrasa (zamieszczamy go poniżej) do artykułu pt.
"Przeciw" autorstwa Marcina Masłowskiego opublikowanego w "Gazecie Wyborczej" w dniu 7 czerwca 2002 r.
na pierwszej stronie dodatku lokalnego.:

Gazeta, dla której pracuje redaktor Paweł Jędras codziennie bierze miliony złotych od reklamodawców, w zamian
serwując czytelnikom coś, czego w żadnym wypadku nie można nazwać rzetelną informacją - zamieszczony
komentarz do działań Obywatelskiego Ruchu Ekologicznego jest tego kolejnym dowodem.

Jednakże my nie czekamy z zapartym tchem na kolejne odcinki serialu pod tytułem Gazeta Wyborcza, tylko
zajmujemy się tym, czego Gazeta Wyborcza nie robi -dostarczaniem ludziom informacji, które Gazeta stara się
ukrywać i marginalizować. Komentarz red. Jędrasa jest dla nas dowodem, ze wykonujemy swoją pracę coraz
lepiej.

Z poważaniem

Rafał Górski - "Obywatelski Ruch Ekologiczny"

Szymon Surmacz - "Magazyn Obywatel" (www.obywatel.org.pl)


"Przed kilkoma miesiącami Obywatelski Ruch Ekologiczny "Źródła" w moim imieniu i w imieniu wszystkich - jak
sądzę - mieszkańców Łodzi zaczął szantażować firmie Victus i grozić zablokowaniem budowy centrum
rozrywkowego. Pomyślałem, że to głupawy wybryk nieznanej mi bliżej grupy młodych ludzi. Przestało być to
śmieszne, gdy inwestor za cenę świętego spokoju zgodził się podarować zawrotną kwotę prawie 500 tys. zł.
Zachęcona do boju o środowisko "źródlana" młodzież zażądała więc rozebrania hipermarketu, a teraz najchętniej
zrównałaby z ziemią wszystkie hipermarkety, bo przecież... zatruwają powietrze. No, chyba ze pojawi się kasa...
Z zapartym tchem czekam na dalsze odcinki serialu. Dziwi mnie tylko, a może nawet przeraża, brak czyjejkolwiek
reakcji. Jest wielce prawdopodobne, że skuteczność ekologów w sferze inwestycji zagranicznych okaże się
wkrótce lepsza niż stosownego wydziału w łódzkim magistracie".

Paweł Jędras
Gazeta Wyborcza, 7 czerwca 2002 r.
Obserwuj wątek
    • geograf Re: Przeciw - oświadczenie 09.06.02, 15:08
      Mam pytanie- dlaczego ten ruch ekologiczny jeszcze nie pozwał do sadu czy wezwał do jakiegośtam protestu w sprawie budowania hipermarketu przy Strykowskiej????? (Czy ktoś wie, czy przyjęli w końcu radni uchwałę pozwalajaca na budowę tego blaszaka, czy nie??)
      • Gość: Rafal Re: Przeciw - oświadczenie IP: *.e-box.pl 09.06.02, 15:21
        geograf napisał(a):

        > Mam pytanie- dlaczego ten ruch ekologiczny jeszcze nie pozwał do sadu

        sad to nastepny etap, na dzien dzisiejszy ORE wystosowalo protest do Rady Miejskiej

        czy wezwa
        > ł do jakiegośtam protestu w sprawie budowania hipermarketu przy Strykowskiej???
        > ??

        ORE wspolpracuje z mieszkancami przeciwnymi tej inwestycji

        (Czy ktoś wie, czy przyjęli w końcu radni uchwałę pozwalajaca na budowę teg
        > o blaszaka, czy nie??)

        pod koniec czerwca maja nad ta sprawa obradowac, choc calkiem mozliwe ze poczekaja na srodek wakacji, kiedy
        wiekszosc oponentow bedzie na urlopach, w kazdym razie ORE monitoruje ta inwestycje i w przypadku glosowania
        bedzie organizowalo wraz z mieszkancami demonstracje pod Urzedem Miasta, to czy radni przyjma stosowan
        uchwale zalezy od nas wszystkich, zachecam wiec do czynnego wlaczenia sie w dzialanie przeciw tej inwestycji
        • Gość: geograf Re: Przeciw - oświadczenie IP: *.toya.net.pl 09.06.02, 15:24
          A ja sie zapytam bezpośrednio- przyjmijmy, że firma budujaca w tamtym miejscu hipermarket Auchan zaproponuje wan 500 tys. w zamian za wycofanie protestów i dodatkowo zagwarantuje okolicznym mieszkańcom jakieś tam refundacje, pieniadze w imię czegoś tam.

          Co wtedy zrobicie?? Czy bedzie powtórka z Lodz Plaza???
          • Gość: Rafał Re: Przeciw - oświadczenie IP: *.e-box.pl 09.06.02, 15:40
            Gość portalu: geograf napisał(a):

            ) A ja sie zapytam bezpośrednio- przyjmijmy, że firma budujaca w tamtym miejscu h
            ) ipermarket Auchan zaproponuje wan 500 tys. w zamian za wycofanie protestów i do
            ) datkowo zagwarantuje okolicznym mieszkańcom jakieś tam refundacje, pieniadze w
            ) imię czegoś tam.
            )
            ) Co wtedy zrobicie?? Czy bedzie powtórka z Lodz Plaza???

            nie, Auchan to zupenie inna sprawa niz Plaza, dlaczego? Poczytajcie, poki jeszcze Pan Cenzor nie zdjął tego wątku:

            KARAWANA IDZIE DALEJ...

            Choć oświadczenie powinno wystarczyć za wyjaśnienie, to jednak z uwagi na rozgłos i zamieszanie wywołane
            wokół sprawy warto jednak kilka kwestii wyjaśnić i zbadać treść ataków, bo mówią one sporo o części tak zwanego
            ruchu ekologicznego i alternatywnego w Polsce. Zbadać nie jest łatwo, bo część ataków streszcza się w hasłach
            typu: "sprzedali się", "łapówka" i w zasadzie ogranicza się do wyzwisk.
            Inne ataki to tak zwane zarzuty moralne. Autorzy zdają się sugerować, że transakcja była moralnie naganna właśnie
            dlatego, że była transakcją. Z tym zarzutem trudno polemizować - jeśli ktoś uważa wymianę za grzech, to jego
            sprawa. Próbując doszukać się jednak sensu w tej kategorii zarzutów, wydaje się, że autorom chodziło o to, iż
            niemoralne jest ustępowanie w sprawach ochrony środowiska w zamian za pieniądze. Twierdzenie takie jest
            najzwyczajniej w świecie absurdalne. Pieniądze same w sobie nie są bowiem ani złe, ani dobre, są narzędziem walki
            takim samym, jak np. broń czy papier. Za pieniądze można bowiem środowisko chronić i jeżeli uzyskana suma
            pozwala uchronić go więcej niż zostanie zniszczone w zamian za ustępstwo, wtedy o stracie dla sprawy nie może
            być mowy. Jest charakterystyczne, że zarzutu takiego nikt wprost nie podniósł. Stosowano raczej taktykę mieszania
            argumentów i pomówień z punktu pierwszego (zabiegi językowe typu: "łapówka", "wzięli") i drugiego. Inaczej
            mówiąc, nikt nie powiedział wprost: przyspieszenie budowy wyrządzi więcej zła niż można zdziałać dobrego za
            uzyskane fundusze. Zamiast tego sugerowano, że ustąpiono w sprawach środowiska, a pieniądze "wzięto". No
            pewno, że wzięto, tylko że na sprawę, jak ktoś twierdzi inaczej, to albo niech to udowodni, albo jest oszczercą.
            Właśnie gdyby nie wzięto, to byłby to nie tylko niemoralne, ale i głupie. Zarzut moralny, jak to zwykle bywa,
            uzupełniany był w tym przypadku zabiegami językowymi będącymi w istocie fałszowaniem rzeczywistości. W
            skrajnym przypadku guru polskich anarchistów napisał, że błędem ludzi z "Obywatela" było to, że zamiast o etyce
            woleli rozmawiać o taktyce i dlatego teraz wzięli pieniądze. Ten sam miłośnik etyki dwa zdania niżej stwierdził, że
            pieniądze wzięliśmy na etaty/posadki dla samych siebie - i jak tu o etyce rozmawiać ze zwykłym kłamcą?
            Próbując dalej szukać sensu ataków wydaje się (piszemy wydaje się, bo oskarżyciele z reguły mieli kłopoty z
            wyartykułowaniem swoich racji), że zarzut czyniono z faktu, iż posłużono się prawem do wymuszenia pieniędzy. To
            z kolei wskazuje, że atakujący albo są tak głupi, że traktują prawo jako wartość samą w sobie i wierzą, że mają na
            jego stanowienie taki sam wpływ jak np. lobby inwestycyjne (taka postawa w historii nazywała się pożytecznym
            idiotyzmem), albo faktycznie stoją po stronie lobby inwestorów. Gdyby prawo traktować jako świętość, nigdy by nie
            obalono żadnego tyrana, ani - za przeproszeniem - faszysty. Pisał o tym nawet święty Tomasz - o tyranach, nie o
            faszystach, oczywiście.
            I wreszcie argument ostatni, też podciągany pod moralność, albo czasem pod dobro całego ruchu. Taki mianowicie,
            że oto reżimowe media napiszą, iż ekolodzy się sprzedali. A to podważy społeczne zaufanie do ruchu. Otóż
            rzeczywiście było wiadomo, że jakiekolwiek nie istniałyby w umowie zabezpieczenia, jak wielki nie byłby stopień
            jawności, to i tak pisać i mówić będą. To zrozumiałe, są oni opłacani przez wrogów ziemi i tak pisać muszą, takie są
            zasady wojny. Oczywiście to, że kilku tzw. liderów robiących jednocześnie za autorytety moralne ruchu, zabawia się
            w ekologię w ramach Unii Wolności czy Platformy Obywatelskiej, czyli partii finansowanych m.in. przez lobby
            budowniczych autostrad, nie kompromituje ekologów i nie wywołuje zarzutów o "sprzedanie się" - taka to właśnie
            logika. ORE i "Obywatela" ma ponoć kompromitować wzięcie pieniędzy od krytykowanych przez nas firm. Nie
            kompromituje ekologów proszenie się u ministra środowiska o kilka groszy na gazetkę, by potem w tejże gazetce
            udawać radykalnych krytyków tego samego ministra - a za rok znów żebrać w ministerstwie o kolejną porcję
            gotówki. Nie kompromituje radykalnych ekologów branie forsy od Fundacji Batorego, czyli niejakiego Sorosa, którego
            fortuna zbudowana została na wyzysku i nędzy szerokich rzesz ludności oraz niszczeniu ekosystemu; nie
            kompromituje też wyciąganie rączki do GEF-u, będącego przybudówką Banku Światowego, odpowiedzialną za wiele
            destruktywnych projektów przybranych w szatki "ekologii" i "zrównoważonego rozwoju".
            Po nieco żenującym zabiegu tłumaczenia, że dwa a dwa jest cztery, warto chyba pokusić się o wnioski z tego
            zdarzenia i zastanowić, co ono pokazało. Otóż pokazało, że w ruchu ekologiczno-alternatywnym istnieje grupa tak
            zwanych liderów, która zasady systemu i stanowione przez władzę reguły uważa za święte, a ich łamanie za
            moralnie naganne, czyli złe. W sytuacji konfliktu liderzy ci są gotowi stanąć po stronie reżimu przeciw osobom
            widzącym obecny kryzys jako coś szerszego od problemu niedoskonałości rozwiązań prawnych dotyczących tak
            zwanych NGO'sów i innych bzdur bez jakiegokolwiek znaczenia. Ta grupa liderów, wbrew narzekaniom, jest - jak na
            polskie warunki - całkiem hojnie finansowana przez wszelakie rządy i instytucje w rodzaju UE czy Fundacji Batorego,
            pod jednym wszakże warunkiem, tym mianowicie, że poza zajmowanie się tak zwanymi problemami technicznymi
            nigdy nie wyjdzie. I nie ma o to co do reżimu mieć pretensji, bo te oznaczałyby pretensje o to, że nie składa się z
            samobójców. Gdyby liderzy rzeczywiście zajmowali się tylko problemami technicznymi, nie byłoby w tym nic złego,
            tak jak nie ma niczego złego w budowaniu ścieżek rowerowych czy sortowaniu śmieci.
            Niestety, liderzy są w swoim przekonaniu liderami i ich ambicje sięgają wyżej. Niech nikogo nie dziwi w tym miejscu,
            że wielu tak zwanych ekoliderów, będących na utrzymaniu jakiegoś ministerstwa bardzo lubi posługiwać się
            lewacko-alternatywną retoryką, szczególnie wobec kręcących się wokół ruchu kontestujących nastolatków lub
            osobników, którzy choć starsi wiekiem to pod względem intelektualnym i psychicznym na poziomie nastolatka na
            trwale utknęli. Ta retoryka jest do pewnego stopnia akceptowana przez reżim, gdyż de facto pozwala trzymać ruch
            w stanie będącym mieszaniną małego cwaniactwa w interesach i intelektualnego infantylizmu. Mamy więc zajmujące
            się produkcją przesyłanego sobie wzajemnie papieru małe, rodzinne firmy ekoliderów, zwane organizacjami
            społecznymi lub - w żargonie wewnętrznym - NGO'sami i kręcących się wokół nich "młodych ludzi", którzy nie jedzą
            mięsa, nie chcą iść do wojska, a którym poważni liderzy pozwolą zrobić ulotki na ksero. Układ ten jest trwały, bo
            zaspakaja niezwykle ważne potrzeby obu stron: psychiczne - u poważnych liderów, którzy w znakomitej większości
            kiedyś byli takimi właśnie lewackimi kontestatorami i muszą teraz jakoś swoją współpracę ze znienawidzonym
            systemem przed samymi sobą usprawiedliwić; bytowe - u odznaczających się na ogół niskim poziomem intelektu i
            wysokim stopniem lenistwa nastolatków, którzy dzięki pieniądzom NGO'sów mogą wydrukować ulotki, z których
            wynika, że wszystko przez mięso, faszyzm i polityków. Liderzy wiedzą, że takie ulotki nikogo nie zdenerwują,
            przeciwnie, pomogą uzyskać dotację np. z Fundacji Batorego czy Unii Europejskiej. Niedawno, już po całej aferze z
            Plazą i Victusem, jedna z liderek społeczności lokalnej,
            • Gość: Rafał Re: Przeciw - oświadczenie IP: *.e-box.pl 09.06.02, 15:44
              cd_ Karawana idzie dalej

              którą ORE wspierało w proteście przeciw lokalizacji autostrady na podwórkach członków tej społeczności,
              powiedziała, że doskonale pamięta jak kilka lat temu odwiedziła kilkanaście organizacji ekologicznych prosząc je o
              pomoc w walce z miłośnikami wygodnych dróg. Nikt, poza ORE, nie udzielił jej pomocy, żadna z "poprawnych" i
              "niesprzedanych" organizacji. Nietrudno zgadnąć, że problem autostrad nie jest już taki niewinny, jak
              organizowanie szkoleń i pogadanek, więc i wielu ekologom jakoś szybko minęło bohaterstwo i radykalizm.
              A ponieważ byt określa świadomość, to ani liderom, ani "młodym ludziom" nie przeszkadza, że większość dotacji
              jest przyznawana pod warunkiem, iż działania będą pozorne i nie naruszą rzeczywistych fundamentów
              systemu,
              a większość czasu spędzi się na pracy, którą normalnie wykonują księgowi. Nikomu nie przeszkadza, że np.
              opolska filia największego polskiego NGO pozytywnie opiniowała przebieg autostrady na górze Św. Anny,
              nikomu
              nie przeszkadza i nikt nie mówi o "sprzedaniu się", bo cały ten układ pozwala na skromne, ale i tak - biorąc pod
              uwagę kwalifikacje oraz ilość i jakość pracy liderów - znośne utrzymanie całkiem sporej rzeszy niezbyt
              błyskotliwych osobników, którym miano lidera ruchu pozwala wierzyć, że są kimś, kim na pewno nie są. Taka
              atmosfera moralnego zakłamania sprawia, że np. stosunki międzyludzkie, poziom uczciwości, obyczajów jest
              tam
              jeszcze gorszy niż w normalnym biznesie czy instytucjach państwowych. Najgorsze draństwa i przykłady
              niezwykłego nawet w warunkach polskich chamstwa są tolerowane. Natomiast nie wolno w żadnej sytuacji
              poruszać publicznie świętych tajemnic "ruchu", a te tajemnice to właśnie jego byt, to cała sieć personalnych
              łańcuszków i piramid, darmozjady przejadające większość zachodnich dotacji, to właśnie finanse, to właśnie
              owa "kasa", którą grzecznie "biorą" wszyscy, od lat, na wielką skalę, niemal za nic, poza pisaniem kretyńskich
              raportów i aplikacji o pieniądze na kretyńskie programy. Jedyną kwalifikacją do tego potrzebną - jak pisał Marek
              Głogoczowski - spiżowa d... i odporność psychiczna na zajmowanie się bzdurami. Na osłodę jest owa mętniacka
              pseudofilozofia, która pozwala filozofem poczuć się tak owemu licealiście, co to mięsa nie je, jak i owemu
              specjaliście od ścieżek rowerowych i anarchizmu, co to z nim sam tygodnik "Wprost" wywiad o moralności robi.
              Powstaje też pytanie o pieniądze. Jak działać bez nich, nie chcąc jednocześnie uzależniać się od "dobrych
              wujków" z fundacji i ministerstw? Można nie brać w ogóle, skazując się na wegetację na poziomie kserowanych
              biuletynów, żyjąc wspomnieniami z czasów, gdy kilkanaście lat temu udało się wywalczyć służbę zastępczą dla
              pacyfistów czy zastopować budowę Żarnowca tylko dlatego, że ówczesny system i tak się rozsypywał. Bo na
              obecną rzeczywistość nie biorący ani grosza kontestatorzy wpływu nie mają żadnego, a jedyne co im
              pozostaje,
              to smutny żywot 30-40-letniego kombatanta lub głoszenie coraz bardziej naiwnych i oderwanych od realiów
              recept na zbawienie świata. Więc kto ma finansować jakąkolwiek profesjonalną, a więc siłą rzeczy kosztowną
              działalność (nikt nie drukuje nam za darmo ulotek, plakatów, gazet, nie sponsoruje wyjazdów), skoro my, czyli ci,
              którzy się rzekomo nachapali, zarabiamy w okolicach średniej krajowej, albo i mniej. Wolelibyśmy nie brać od
              Plazy
              i Victusa żadnych pieniędzy, ale nikt inny, poza typkami z fundacji, nam dać ich nie chce. Ci, którzy najgłośniej
              krzyczeli o sprzedaniu się ekologów, czyli dziennikarze i tzw. zwykli ludzie, nie dali nigdy ani grosza na naszą
              działalność, nikt z nich nie pomógł nam w inny sposób (wiadomo, żona, dzieci, czasy teraz ciężkie...). Jesteś w
              porządku, dopóki jesteś żebrakiem. Gdy dostajesz pieniądze i możesz wydać je rozsądnie na działania, którym
              poświęciłeś mnóstwo własnych pieniędzy, sporo czasu i energii - wtedy podnosi się krzyk o "sprzedaniu się".
              Za
              większością takich określeń kryje się zwykła polska zawiść, zazdrość i przypisywanie innym własnych
              skłonności (ktoś, kto sugeruje, że wzięliśmy te pieniądze na własny użytek - w domyśle wille i samochody, bo
              cóż by innego - sam widocznie zrobiłby podobnie na naszym miejscu, skoro o tym pisze i gada). Na szczęście są
              również ludzie, którzy w przeciwieństwie do standardu polskiego nie gadają i biadolą, ale gdy trzeba pomagają -
              i
              to nie gadaniną i "dobrymi" radami, ale swoim prywatnym czasem i pieniędzmi. I to właśnie oni całą sprawę
              pozyskania przez ORE funduszy od biznesu odebrali zupełnie inaczej. Dlaczego? Chyba właśnie dlatego, że są
              to
              ludzie, którzy z machiną systemu i biurokracji walczą na co dzień. To ludzie, z którymi zrobiliśmy niejedną
              demonstrację i niejedno spotkanie z mieszkańcami. Ci ludzie, gdy pytam ich, co sobie pomyśleli po usłyszeniu co
              zrobiło ORE odpowiadają, iż bardzo się ucieszyli i nawet przez moment nie przyszło im do głowy, że zrobiliśmy
              jakiś szwindel czy skok na kasę. Nie ukrywamy, że takie głosy dodają sił do dalszej walki i takie głosy cenimy
              bardziej niż głosy tysięcy zwykłych Kowalskich, którzy świat znają z telewizora, a działalność społeczną
              ograniczają do gadulstwa na imieninach teściowej. Bardziej cenimy też głosy tych naszych "szeregowych
              żołnierzy", którzy pracując z nami od lat, na co dzień, obserwując naszą pracę i olewane po kolei możliwości
              "zrobienia kariery" nie powiedzieli ani jednego słowa o "sprzedaniu się", niż tzw. liderów, którzy zawsze mają
              pełne gęby frazesów dobrze widzianych przez tzw. opinię publiczną i autorytety moralne z "Gazety Wyborczej".
              Wszystko to jednak jest stresujące, bo z drugiej strony ludzie ci mają styczność z faktami rzeczywistej klęski
              ekologicznej, w podświadomości majaczą hasła "alternatywnej" młodości, a sponsorzy też pilnują, żeby liderzy
              nie poczuli się zbyt stabilnie. Ta sytuacja wewnętrznego zakłamania i zapętlenia spraw rodzinno-bytowych z tak
              zwanym "alternatywnym myśleniem" (które tym różni się od myślenia normalnego, że osoby nim się posługujące
              przedkładają puste hasła nad logikę i argumenty), rodzi znaną w psychologii histeryczną obronę przed
              wszystkim, co godzi w patologiczny układ i drażni chore miejsca. Toleruje się więc w NGO'sach kłamców,
              nierobów, intrygantów, pomyleńców i nieudaczników, ale takich, co publicznie mówią o pieniądzach i próbują
              mówić o rzeczywistych przyczynach zagłady Ziemi darzy się zapiekłą nienawiścią i traktuje jak śmiertelnych
              wrogów. Toż oni uderzają w podstawy egzystencji ekoliderów, to musi budzić oburzenie, moralne oczywiście.
              Tak się składa, że to oni są w ORE i "Obywatelu", to oni kiedyś brzydko pisali o anarchizmie i o grantach na tak
              zwane programy współpracy. I oto teraz spadła im jak z nieba kasa, bez proposalu, bez raportu, kasa która
              pozwoli na utrzymanie np. gazety bez konieczności zatwierdzania jej tekstu w ministerstwie, WFOŚ-iu, NFOŚ-iu
              czy innym Batorym. To niesprawiedliwe, to trzeba napiętnować, no tylko jak? Przecież nie można powiedzieć o
              co chodzi, bo samemu nigdy nawet sobie się tego nie powiedziało. No bo przecież nie można powiedzieć, że
              wiele razy już nam podpadaliście i jest okazja, żeby wam dowalić, słyszymy więc "kasę wzięliście", "łapówkę",
              "haracz", "współpracujecie ze spekulantami", "nieskalane imię ruchu kalacie", "prawo niecnie wykorzystujecie",
              "ludzie do nas przez was nie przyjdą" (tak jakby do nich kiedykolwiek przychodzili i jakby coś z tego wynikło
              poza
              pisaniem bzdurnych i naciąganych sprawozdań dla sponsorów), "gazety źle o nas przez was napiszą",
              "władzy
              chcecie", "matkę Ziemię sprzedajecie", więc was potępimy w telewizji Puls, w tygodniku "Wprost", wyrzucimy z
              sieci x i siatki y, my zdrowy trzon anarchistyczno-praworządny odetniemy się od was, wy prostytutki jedne.
              A my, zwyczajnie, właśnie dlatego, że prowadzimy wojnę wiemy, że na wojnie jak na wojnie, czasem zawiera
              się układy, prowadzi neg
              • Gość: Rafał Re: Przeciw - oświadczenie IP: *.e-box.pl 09.06.02, 15:47
                karawana idzie dalej czesc III i ostatnia;-)

                prowadzi negocjacje, wprowadza zawieszenia broni, wymienia jeńców, ustępuje w jednym miejscu, żeby
                uderzyć lepiej w drugim. Czasem trzeba działać - jak to mówią - pozytywnie i budować ścieżki rowerowe, ale
                znacznie ważniejsze i trudniejsze jest działanie tak zwane negatywne, czyli walka o to, żeby jakiś kawałek ziemi
                został niezabudowany. W odróżnieniu od ekoliderów wiemy, że ta hierarchia ważności wynika z logiki systemu.
                Wiemy też, że to nie sztuka zawsze monotonnie protestować i mierzyć swoją skuteczność ilością protestów - to
                tak, jakby na wojnie mierzyć sukcesy ilością wystrzelonej amunicji. Tego chce większość sponsorów i
                powiązanych z nimi mediów, które ustawiły nas w pozycji niewinnych dzieci przykuwających się bez skutku do
                drzew. Grożą więc, że jak to my zaczniemy ich przykuwać, zaczniemy być skuteczni i niezależni finansowo, to
                ustawią nas w swoich mediach w pozycji aferzystów lub terrorystów, a małe, "alternatywne" weszki dopiszą w
                swoich gazetkach, że "współpracujemy z systemem".
                My też bierzemy granty, ale wiemy, że są to prawie zawsze pieniądze obarczone znacznie większym bagażem
                moralnych i wszelkich innych kompromisów niż tak zwany haracz, którego ściąganie od przeciwników sprawia,
                co tu kryć, satysfakcję i daje poczucie, że po raz pierwszy chyba mamy cień niezależności. Tak, właśnie
                niezależności, o czym wie każdy, kto choć raz w życiu pisał wniosek do "moralnie słusznego" sponsora. Trzeba
                wtedy siedzieć kilkanaście dni przed komputerem, odpowiadać na setki bzdurnych pytań, kompletować załączniki,
                CV, bilanse zysków i strat. A wszystko po to, by jakiś facet w ramach swej wielkiej łaski rzucił ochłap w postaci
                kilku groszy na wniosek dotyczący albo spraw mało istotnych z punktu widzenia poprawy stanu ekosystemu
                Ziemi (czyli ścieżki rowerowe, szkolenia liderów itp.), albo najzwyczajniej głupich i szkodliwych (w stylu
                projektów dotyczących informowania o ekologicznych "korzyściach" płynących z wstąpienia do Unii
                Europejskiej). Sponsorzy chętnie dają pieniądze na kolorowe raporty o stanie ruchu ekologicznego, na bazy
                danych lub bazy baz danych, kursokonferencje, monitoring i jałowe publikacje. Gdyby jakaś organizacja chciała
                zrobić coś naprawdę radykalnego i napisała wniosek o dofinansowanie tej inicjatywy - nie dostałaby ani grosza.
                Jeżeli otwarcie krytykujesz kształt obecnej cywilizacji, jeśli nazywasz po imieniu brednie o tzw. ekorozwoju, to
                możesz się pożegnać z jakimkolwiek wsparciem finansowym. Ale ten numer już nie przejdzie, przynajmniej nie
                znami...
                • Gość: Marcel Przeczytałem, zrozumiałem, przyznaję rację IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.02, 16:37
                  Na przyszłość jednak mała sugestia:

                  Myśli formułuj zwięźlej.
                  Uczyni to Twój przekaz bardziej zrozumiałym i być może przysporzy Twojej
                  sprawie więcej zwolenników.

                  Informacja nas przytłacza. Jej nadmiar sprawia, że nie słyszymy swego głosu,
                  nie zaspakajamy swych prawdziwych potrzeb, a trawimy życie na zaspakajanie
                  potrzeb kreowanych w nas przez sprzeadawców.

                  Szanuj czas swych odbiorców i wiedz, że jesteś tylko jednym z wielu
                  pretendujących do jego wypełnienia.

                  Pozdrawiam
                  • Gość: Rafał Re: Przeczytałem, zrozumiałem, przyznaję rację IP: *.e-box.pl 09.06.02, 16:47
                    Gość portalu: Marcel napisał(a):

                    > Na przyszłość jednak mała sugestia:
                    >
                    > Myśli formułuj zwięźlej.
                    > Uczyni to Twój przekaz bardziej zrozumiałym i być może przysporzy Twojej
                    > sprawie więcej zwolenników.

                    masz racje powinno byc zwieżlej:-)

                    pozdrawiam serdecznie
    • Gość: marcel wyprzedzić przyszłość - czyli dlaczego ten watek IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.02, 15:27
      zaraz zniknie i ile trwa "raz"
      myślę, że maksymalnie 24h

      Jakie jest Wasze zdanie w w/w kwestiach ?
      • Gość: geograf Re: wyprzedzić przyszłość - czyli dlaczego ten watek IP: *.toya.net.pl 09.06.02, 15:31
        Jeżeli ten watek zniknie to uznam, że na strony WWW Froum GW Łódź zawitała cenzura...

        A chyba nikt nie chce byc posadzony o stosowanie cenzury i niemożnosc bycia autokrytycznym??
        • Gość: Rafal Re: wyprzedzić przyszłość - czyli dlaczego ten watek IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 09.06.02, 19:54
          Gość portalu: geograf napisał(a):

          > Jeżeli ten watek zniknie to uznam, że na strony WWW Froum GW Łódź zawitała cenz
          > ura...

          na razie nie znika, ciekaw jestem co powiesz teraz po przeczytaniu "...a karawana
          idzie dalej"?

          pozdrawiam
          >
          > A chyba nikt nie chce byc posadzony o stosowanie cenzury i niemożnosc bycia aut
          > okrytycznym??

          • geograf Re: wyprzedzić przyszłość - czyli dlaczego ten watek 09.06.02, 19:58
            Szczerze móiac popieram Marcela..
            Napisałeś tyle, że aż mnie trochę zniechęciło do przeczytania tego...
            :/
            muszę się do tego zabrac...
            • Gość: Rafał Re: wyprzedzić przyszłość - czyli dlaczego ten watek IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 09.06.02, 20:07
              geograf napisał(a):

              > Szczerze móiac popieram Marcela..

              no ja tez:-) ale Marcel przeczytal i sie ustosunkował...

              pozdrawiam


              > Napisałeś tyle, że aż mnie trochę zniechęciło do przeczytania tego...
              > :/
              > muszę się do tego zabrac...


          • Gość: pepe Re: wyprzedzić przyszłość - czyli dlaczego ten watek IP: 2.4.STABLE* / 10.120.48.* 09.06.02, 20:05
            OK, jeżeli wątek zniknie, to znaczy, że jest niewygodny dla Gazety. Zaraz sobie
            czytnę, chociaż uprzedzam, że na podstawie jednej opinii formułuję ostrożne
            opinie.
            pozdr.
            • Gość: Rafal Re: wyprzedzić przyszłość - czyli dlaczego ten watek IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 09.06.02, 20:08
              Gość portalu: pepe napisał(a):

              > OK, jeżeli wątek zniknie, to znaczy, że jest niewygodny dla Gazety. Zaraz sobie
              >
              > czytnę, chociaż uprzedzam, że na podstawie jednej opinii formułuję ostrożne
              > opinie.

              to jest nas dwoch:-)

              zdrowia

              > pozdr.


            • Gość: pepe Re: wyprzedzić przyszłość - czyli dlaczego ten watek IP: 2.4.STABLE* / 10.120.48.* 09.06.02, 20:26
              Dobra, po prostu czujecie się szykanowani przez media, jako jedyne prawdziwe
              ekologiczne ugrupowanie, dodatkowo znajdujące się poza chorym "establiszmentem"
              partii wykorzystujących płaszczyk ekologii dla osiągania własnych celów.

              Hej prawnicy, czy oni mogą udowodnić swoją czystość (czystość wspomnianej
              transakcji) poprzez złożenie jakiegoś sprawozdania finansowego zatwierdzonego
              przez urząd skarbowy, etc? Jak wygląda publikowanie żądanych sprostowań na
              łamach prasy?

              Rafale, powinniście położyć nacisk na przejrzystość Waszej działalności. Macie
              chociażby internet do tego celu. Pokażcie drogę, którą przebywa każda złotówka
              przechodząca przez Wasze ręce.

              Dugresja odnośnie Ruchu jako takiego - nie popieram Was.
              pozdrowienia.
              • Gość: Rafał Re: wyprzedzić przyszłość - czyli dlaczego ten watek IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 09.06.02, 20:47
                Gość portalu: pepe napisał(a):

                > Dobra, po prostu czujecie się szykanowani przez media, jako jedyne prawdziwe
                > ekologiczne ugrupowanie,

                nie, od 6 lat naszej dzialalnosci mowimy ze nie mamy monopolu na prawde, wazne
                jest aby ludzie mysleli a w zyciu codziennym kierowali sie zdrowym rozsadkiem,
                chcemy rowniez jedynie rzetelnej dyskusji i debaty a nie manipulowania faktami i
                uzywania nieprawdziwych informacji

                dodatkowo znajdujące się poza chorym "establiszmentem"
                >
                > partii wykorzystujących płaszczyk ekologii dla osiągania własnych celów.

                > Hej prawnicy, czy oni mogą udowodnić swoją czystość (czystość wspomnianej
                > transakcji) poprzez złożenie jakiegoś sprawozdania finansowego zatwierdzonego
                > przez urząd skarbowy, etc? Jak wygląda publikowanie żądanych sprostowań na
                > łamach prasy?
                >
                > Rafale, powinniście położyć nacisk na przejrzystość Waszej działalności. Macie
                > chociażby internet do tego celu. Pokażcie drogę, którą przebywa każda złotówka
                > przechodząca przez Wasze ręce.

                to oczywiste, na konferencji prasowej na ktorej podalismy do publicznej
                wiadomosci szczegoly podpisania przez ORE porozumienia z Plaza zaprezentowalismy
                mediom oswiadczenie, cytuje jego koncówke "Kwoty jakie wpłyną z tytułu powyższej
                ugody będą traktowane i rozliczane jako osobny fundusz. Wszelkie wydatki samych
                darowizn jak również przychodów z tytułu oprocentowania będa ujawniane w
                corocznym raporcie, jaki będziemy podawać do wiadomości publicznej na łamach
                prasy niezależnej".


                > Dugresja odnośnie Ruchu jako takiego - nie popieram Was.

                dla nas nie jest najwazniejsze czy ktos nas popiera czy nie, wazne jest aby
                myslal samodzielnie, krytycznie i byl aktywny w zmienianiu rzeczywistosci za
                oknem, a czy robi to na wlasny rachunek czy moze z nami to juz sprawa drugorzedna

                zdrowia

                > pozdrowienia.

    • Gość: Dr No Re: Przeciw - oświadczenie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.06.02, 21:06
      Precz z pseudoekologami sprzedawczykami!
      • Gość: Rafał Re: Przeciw - oświadczenie IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 09.06.02, 21:20
        Gość portalu: Dr No napisał(a):

        > Precz z pseudoekologami sprzedawczykami!

        "ciekawy" "argument"

        zdrowia

        • geograf Re: Przeciw - oświadczenie 09.06.02, 21:22
          ale sam powiedz- czy wycofanie swoich roszczeń/protestu/pozwu w sprawie Łódź Plaza, a przy okazji ujawnienie "ceny" tego kroku, nie mogło sprawic wrażenie na większości, ze cos z czymś się łaczy??
          • Gość: Rafał Re: Przeciw - oświadczenie IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 09.06.02, 21:35
            geograf napisał(a):

            > ale sam powiedz- czy wycofanie swoich roszczeń/protestu/pozwu w sprawie Łódź Pl
            > aza, a przy okazji ujawnienie "ceny" tego kroku, nie mogło sprawic wrażenie na
            > większości, ze cos z czymś się łaczy??

            oczywiscie ze jedno z drugim sie łaczy, nigdy nie mowilismy ze jest inaczej, ale
            dla czego sie laczy itd. to juz w tekscie "...a karawana idzie dalej"

            zdrowia

            • Gość: Dr No Re: Przeciw - oświadczenie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.06.02, 21:36
              Jesteś zwykłym hochsztaplerem.
              • p8 Re: Przeciw - oświadczenie 09.06.02, 21:40
                Gość portalu: Dr No napisał(a):

                > Jesteś zwykłym hochsztaplerem.
                Jasne i pewnie jeszcze złodziej bo każdy pijak to złodziej i hochsztapler.
                Nie masz argumentów??? Więc trzymaj buzię krótko, nawet jeśli jest tak jak mówisz
                to pokaż dowody



                Bez obrazy Rafal, to się nie tyczy Ciebie

                • Gość: Dr No Re: Przeciw - oświadczenie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.06.02, 21:44
                  Spadaj na bambus.
                  • p8 Re: Przeciw - oświadczenie 09.06.02, 21:53
                    Gość portalu: Dr No napisał(a):

                    > Spadaj na bambus.

                    Nie omieszkam. Masz coś jeszcze do powiedzenia czy nadal będziesz pierdział buzią
                    i rozmywał ciekawy temat???

                    panBozia

                    • Gość: Dr No Re: Przeciw - oświadczenie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.06.02, 21:58
                      Spierdalaj pedale.
                      • p8 Re: Przeciw - oświadczenie 09.06.02, 22:02
                        Tak. Pięknie kurwa, pięknie - masz coś jeszcze, dawaj ograniczony misiu:)


                        panBozia
                        • Gość: Dr No Re: Przeciw - oświadczenie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.06.02, 22:06
                          I love you.
                          • p8 Re: Przeciw - oświadczenie 09.06.02, 22:09
                            Gość portalu: Dr No napisał(a):

                            > I love you.

                            Dawaj dalej, albo załóż nowy wątek, ale nie rozmywaj chłopakom tematu.

                            Dawaj, dawaj - masz coś jeszcze???
                  • Gość: Rafał Re: Przeciw - oświadczenie IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 09.06.02, 21:53
                    Gość portalu: Dr No napisał(a):

                    > Spadaj na bambus.

                    radze znalezc sobie latwiejszy watek, w tym watku uzywamy argumentow a nie
                    epitetow...

                    zdrowia
                    • Gość: Dr No Re: Przeciw - oświadczenie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.06.02, 21:59
                      Ty używasz argumentów? Nie rozśmieszaj mnie.
                      • Gość: Rafał Re: Przeciw - oświadczenie IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 09.06.02, 22:13
                        Gość portalu: Dr No napisał(a):

                        > Ty używasz argumentów? Nie rozśmieszaj mnie.


                        a czytales "...karwana idzie dalej" w tym watku? Bo jezeli tak i jezeli uwazasz
                        ze tam nie ma argumentow to uwazam dyskusje miedzy nami za zakonczona...

                        zdrowia
    • Gość: Dr No Re: Przeciw - oświadczenie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.06.02, 21:51
      Gość portalu: Rafał napisał(a):

      > Obywatelski Ruch Ekologiczny
      > Magazyn Obywatel (www.obywatel.org.pl)
      >
      > Łódź, 09.06.02
      >
      >
      > Lokalne
      > i ogólnopolskie media
      >
      >
      > OŚWIADCZENIE
      >
      > Oświadczenie w związku z komentarzem red. Pawła Jędrasa (zamieszczamy go poniże
      > j) do artykułu pt.
      > "Przeciw" autorstwa Marcina Masłowskiego opublikowanego w "Gazecie Wyborczej" w
      > dniu 7 czerwca 2002 r.
      > na pierwszej stronie dodatku lokalnego.:
      >
      > Gazeta, dla której pracuje redaktor Paweł Jędras codziennie bierze miliony złot
      > ych od reklamodawców, w zamian
      > serwując czytelnikom coś, czego w żadnym wypadku nie można nazwać rzetelną info
      > rmacją - zamieszczony
      > komentarz do działań Obywatelskiego Ruchu Ekologicznego jest tego kolejnym dowo
      > dem.
      >

      Idioto, komentarza nigdy nie można nazwać rzetelną informacją. Komentarz to nie
      informacja! I jak znam gazety to oprocz tego komentarza był tam na pewno jakis
      tekst - wlaśnie informacja. Dlaczego jej nie zacytpowałeś? Bo była niewygodna dla
      ciebie? Bo gazeta znów ujawniła, że przeciw czemuś protestujecie, ale jak
      dostaniecie kasę - ustąpicie. Przecież wasze działania to jest skandal! Jesteście
      dwulicowymi materialistami.

      > Jednakże my nie czekamy z zapartym tchem na kolejne odcinki serialu pod tytułem
      > Gazeta Wyborcza, tylko
      > zajmujemy się tym, czego Gazeta Wyborcza nie robi -dostarczaniem ludziom inform
      > acji, które Gazeta stara się
      > ukrywać i marginalizować. Komentarz red. Jędrasa jest dla nas dowodem, ze wykon
      > ujemy swoją pracę coraz
      > lepiej.
      >
      > Z poważaniem
      >
      > Rafał Górski - "Obywatelski Ruch Ekologiczny"
      >
      > Szymon Surmacz - "Magazyn Obywatel" (www.obywatel.org.pl)
      >
      >
      > "Przed kilkoma miesiącami Obywatelski Ruch Ekologiczny "Źródła" w moim imieniu
      > i w imieniu wszystkich - jak
      > sądzę - mieszkańców Łodzi zaczął szantażować firmie Victus i grozić zablokowani
      > em budowy centrum
      > rozrywkowego. Pomyślałem, że to głupawy wybryk nieznanej mi bliżej grupy młodyc
      > h ludzi. Przestało być to
      > śmieszne, gdy inwestor za cenę świętego spokoju zgodził się podarować zawrotną
      > kwotę prawie 500 tys. zł.
      > Zachęcona do boju o środowisko "źródlana" młodzież zażądała więc rozebrania hip
      > ermarketu, a teraz najchętniej
      > zrównałaby z ziemią wszystkie hipermarkety, bo przecież... zatruwają powietrze.
      > No, chyba ze pojawi się kasa...
      > Z zapartym tchem czekam na dalsze odcinki serialu. Dziwi mnie tylko, a może na
      > wet przeraża, brak czyjejkolwiek
      > reakcji. Jest wielce prawdopodobne, że skuteczność ekologów w sferze inwestycji
      > zagranicznych okaże się
      > wkrótce lepsza niż stosownego wydziału w łódzkim magistracie".
      >
      > Paweł Jędras
      > Gazeta Wyborcza, 7 czerwca 2002 r.

      • Gość: Rafał Re: Przeciw - oświadczenie IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 09.06.02, 22:10

        >
        > Idioto,

        bez komentarza, pozimo kiepski, ale jakie czasy tacy ludzie

        komentarza nigdy nie można nazwać rzetelną informacją. Komentarz to nie
        >
        > informacja!

        interesujace "myslenie", no coz tu sie roznimy bo dla mnie zarowno komentarz jak
        i informacja powinny byc sprawdzone, rzetelne i nie powinno sie w nich
        manipulowac faktami


        I jak znam gazety to oprocz tego komentarza był tam na pewno jakis
        > tekst - wlaśnie informacja. Dlaczego jej nie zacytpowałeś? Bo była niewygodna d
        > la
        > ciebie?

        nie bo caly artykul do ktorego jest komentrz jest na stronach lokalnej lodzkiej
        gazety z dnia 7 czerwca, nie ma na tych stronach natomiast komentarza, choc
        wlasciwie masz racje powinienem dac odnosnik do artykulu, bo nie kazdemu moze
        chciec sie go szukac...

        Bo gazeta znów ujawniła, że przeciw czemuś protestujecie, ale jak
        > dostaniecie kasę - ustąpicie.

        gazeta ujawnila? Klamstwo. Gdy protestjuemy przeciwko zlej naszym zdaniem
        inwestycji, to my a nie gazeta podawajemy pierwsi do publicznej informacji, tak
        jak w przypadku sprawy Plazy czy Tesco (najczesciej podczas konferencji
        prasowych) o co chodzi i dla czego? Tylko pozniej w artykulach ktore
        pisza "dziennikarze" gazety pojawiaja sie stwierdzenia typu "nasi dziennikarze
        ujawnili" czy "odkryli"... My sie nie wstydzimy tego co robimy.

        Przecież wasze działania to jest skandal! Jesteśc
        > ie
        > dwulicowymi materialistami.


      • kropka. Re: Przeciw - oświadczenie 09.06.02, 22:28
        Czy poza wydawaniem ulotek i szkoleń wasza organizacja ma jakieś konkretne
        osiągnięcia? Np. dofinansowanie jakiejś oczyszczalni, albo sfinansowanie kanału
        pod szosą dla żab? Czy robicie coś konkretnego dla środowiska? Przepraszam, ale
        nie za bardzo jestem zorientowana, a ulotki, szkolenia - to w/g mnie trochę
        bicie piany. Czy możesz podać "rzeczowe" efekty waszej pracy?
        pozdrawiam
        • Gość: Rafał Re: Przeciw - oświadczenie IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 10.06.02, 07:26
          kropka. napisał(a):

          > Czy poza wydawaniem ulotek i szkoleń

          bron boze szkolen to my nie robimy, bo uwazamy ze to nic nie daje, choc fundacje
          chetnie na szkolenia pieniadze daja, w przeciwienstwie do pieniedzy np. na
          kampanie antyautostradowa

          wasza organizacja ma jakieś konkretne
          > osiągnięcia? Np. dofinansowanie jakiejś oczyszczalni, albo sfinansowanie kanału
          >
          > pod szosą dla żab? Czy robicie coś konkretnego dla środowiska? Przepraszam, ale
          >
          > nie za bardzo jestem zorientowana, a ulotki, szkolenia - to w/g mnie trochę
          > bicie piany. Czy możesz podać "rzeczowe" efekty waszej pracy?

          polecam www.ore.most.org.pl moze nie jest jeszcze w calosci kompletna,
          ale...

          zdrowia
    • gabi1 Re: Przeciw - oświadczenie 09.06.02, 22:46
      Cóz Rafale
      Nie przeczytałem "Karawana idzie dalej" za długo i mało konkretnie.Kropka mnie
      ubiegła w pytaniu o konkretne efekty waszej działalności a te dopiero będą
      świadczyły o czystości waszych działań.bo jak na razie odbieram Waszą
      działalność jako dwulicową.
      • Gość: Rafał Re: Przeciw - oświadczenie IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 10.06.02, 07:32
        gabi1 napisał(a):

        > Cóz Rafale
        > Nie przeczytałem "Karawana idzie dalej" za długo

        no coz, ja preferuje teksty sokratesa czy schopenhauera niz teksty na forum:-)

        i mało konkretnie.Kropka mnie
        > ubiegła w pytaniu o konkretne efekty waszej działalności a te dopiero będą
        > świadczyły o czystości waszych działań.bo jak na razie odbieram Waszą
        > działalność jako dwulicową.

        www.ore.most.org.pl, no i zapraszam do nas do biura pogadamy bez posrednikow w
        postaci komputerow...

        zdrowia
    • vladip moje 3 grosze... 09.06.02, 22:55
      A ja to widzę tak…
      Jest sobie pewna organizacja ekologiczna.. organizacja która nie chce brać
      pieniędzy od instytucji do tego powołanych (fundacji; państwa; UE) bo
      instytucje te zadają zawsze niewygodne pytania (np. na co mają być wydane te
      pieniądze; jak wyglądają fundusze tej organizacji.. itp. itd.) poza tym są wg
      w/w organizacji częścią systemu a pieniądze pochodzące od nich są po prostu
      złe, zbrukane i ogólnie „be”. W zamian za to organizacja ta woli zdobywać
      pieniądze organizując protesty (bardzo mnie ciekawi kwestia prawna.. czy
      protesty te gdyby przeprowadzić procedurę sądową okazały by się zasadne czy
      nie..) w miejscach gdzie robi coś jakiś bogaty inwestor.. po czym gdy inwestor
      ten zaproponuje rekompensatę materialną od protestu się odstępuje i organizuje
      następny…
      Odnoszę również wrażenie, że organizacja ta nie jest zbyt liczna gdyż zapewne
      nie przyjmuje w swoje szeregi, zacytuję „odznaczających się na ogół niskim
      poziomem intelektu i wysokim stopniem lenistwa nastolatków”, którzy jak
      rozumiem masowo zasilają inne organizacje, a także osób wykazujących zbyt niski
      poziom radykalizmu. Organizacja ta nie zajmuje się również byle czym.. Mało
      obchodzą ją takie problemy jak dajmy na to ścieżki rowerowe czy inne sprawy (tu
      mam nadzieję że się mylę) wokół których nie jest zaangażowana wystarczająco
      duża kasa…A tak w ogóle jest to jedyna słuszna i sprawiedliwa organizacja
      ekologiczna gdyż reszta z nich jest prowadzona przez cytuję „niezbyt
      błyskotliwych osobników, którym miano lidera ruchu pozwala wierzyć, że są kimś,
      kim na pewno nie są”

      Na razie tyle i czekam na jakąś polemikę
      pozdrawiam
      vladip
      • Gość: Rafał Re: moje 3 grosze... IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 10.06.02, 07:43
        vladip napisał(a):

        > A ja to widzę tak…
        > Jest sobie pewna organizacja ekologiczna.. organizacja która nie chce brać
        > pieniędzy od instytucji do tego powołanych (fundacji; państwa; UE) bo
        > instytucje te zadają zawsze niewygodne pytania (np. na co mają być wydane te
        > pieniądze; jak wyglądają fundusze tej organizacji.. itp. itd.) poza tym są wg
        > w/w organizacji częścią systemu a pieniądze pochodzące od nich są po prostu
        > złe, zbrukane i ogólnie „be”. W zamian za to organizacja ta woli zd
        > obywać
        > pieniądze organizując protesty (bardzo mnie ciekawi kwestia prawna.. czy
        > protesty te gdyby przeprowadzić procedurę sądową okazały by się zasadne czy
        > nie..) w miejscach gdzie robi coś jakiś bogaty inwestor.. po czym gdy inwestor
        > ten zaproponuje rekompensatę materialną od protestu się odstępuje i organizuje
        > następny…

        jezeli piszesz to po przeczytaniu "...karawana idzie dalej" to ja juz nie
        polemizuje bo nie widze sensu.

        > Odnoszę również wrażenie, że organizacja ta nie jest zbyt liczna gdyż zapewne
        > nie przyjmuje w swoje szeregi, zacytuję „odznaczających się na ogół niski
        > m
        > poziomem intelektu i wysokim stopniem lenistwa nastolatków”, którzy jak
        > rozumiem masowo zasilają inne organizacje, a także osób wykazujących zbyt niski
        >
        > poziom radykalizmu. Organizacja ta nie zajmuje się również byle czym.. Mało
        > obchodzą ją takie problemy jak dajmy na to ścieżki rowerowe

        no i tu faktycznie dales dowod ze nie ma sensu dalej dyskutowac, naprawde czasami
        rece opadaja, ciekawe czy Ty jestes z Łodzi? bo mam wrazenie jakbys nie byl, od
        1996 roku Obywatelski Ruch Ekologiczny prowadzi kampanie prorowerowa, spotkania,
        demonstracje, przejazdy, hepeningi, lobbing w Radzie miejskiej, pokazy filmow,
        akcje ulotkowe, plakatowe, naklejkowe, powolanie przy UM spolecznego zespolu ds.
        rozwoju komunikacji rowerowej wŁodzi, masy krytyczne, audycje w radiu, wywiady,
        artykuly w prasie, dziesiatki, setki...

        chyba zyjemy w dwoch roznych miastach, a moze Twoja niewiedza bierze sie z
        taktyki "dziennikarzy" gazety, ktorzy gdy ORE organizuje akcje pozytywne i
        podobajace sie mieszkancom to w artykulach o nich pisza ze akcje
        zorganizowaly "ruchy ekologiczne" albo "łodzcy rowerzysci" nie ze ORE, natomiast
        gdy mozna nam dokopac to wtedy jest ORE i to kika razy w artykule...


        zdrowia

        czy inne sprawy (tu
        >
        > mam nadzieję że się mylę) wokół których nie jest zaangażowana wystarczająco
        > duża kasa…A tak w ogóle jest to jedyna słuszna i sprawiedliwa organizacja
        >
        > ekologiczna gdyż reszta z nich jest prowadzona przez cytuję „niezbyt
        > błyskotliwych osobników, którym miano lidera ruchu pozwala wierzyć, że są kimś,
        >
        > kim na pewno nie są”
        >
        > Na razie tyle i czekam na jakąś polemikę
        > pozdrawiam
        > vladip

        • vladip Re: moje 3 grosze... 12.06.02, 22:55
          Dzięki za polemikę, wyjaśniła mi co nieco.. choć oczywiście nie wszystko
          Wiem, że ciężko ci się z tym pogodzić czy też traktujesz to w jako działanie
          systemu, ale mój tekst powstał właśnie na podstawie „karawany..”, tudzież kilku
          notek prasowych które przewijały się gdzieś w zakamarkach mojej pamięci.
          Co do prowadzonych przez was akcji to o ile na hasło „Centrum Inicjatywy
          Lokalnej” (skądinąd całkiem sympatyczna nazwa) miałem jakieś dobre skojarzenia
          o tyle ORE kojarzy mi się wyłącznie z blokowaniem inwestycji…Co do prowadzonych
          przez waz akcji to ani „Tiry na Tory” które raczej łączyłem z Krakowem
          ani „Łódź miasto rowerów” ani żadna inna prowadzona przez was akcja (m. in.
          ciekawy pomysł z wystawą Miasto bez Spalin) nigdy nie była kojarzona akurat
          ORE, co dobitnie potwierdza fakt że dobry wizerunek znacznie łatwiej sobie
          popsuć niż wyrobić. A wracając do tego co kilka razy podkreślasz w swoich
          tekstach (choć rozumiem też że ten rodzaj retoryki ma swoje uzasadnienie) to
          niepodobna mi się termin „wojna” użyty kilkakrotnie w Twoich tekstach, termin
          ten w kontekście mała organizacja + walka z systemem budzi moje raczej
          negatywne skojarzenia.
          A wracając do sprawy, jeżeli nie macie nic do ukrycia i czujecie się czyści, to
          co przeszkadza wam w np. opublikowaniu na swoich stronach pełnego sprawozdania
          finansowego ze swojej działalności?
          To najlepiej przekona wszystkich, że pieniądze zdobyte przez was zostały dobrze
          spożytkowane.
          pzdr
          vladip
          PS
          Jeżeli chodzi o osiągnięcia to albo macie błąd na stronie albo wyglądają one
          bardzo blado…
    • Gość: Dr No Re: Przeciw - oświadczenie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.06.02, 23:37
      Mówiąc szczerze - nie rozumiem dlaczego inwestorzy zgadzają się płacić tym
      hipokrytom. Dlaczego nie dzwonią na policję?! W końcu nawet Lepper nie jest już
      nietykalny. A może te śmierdzące i podejrzane transakcje idą jeszcze dalej?
      Firma odpisuje sobie w stratach powiedzmy milion na haracz dla ekologów, a
      wrzeczywistości jakis dyrektorek daje ekologicznym szantazystom (za obopólnym
      porozumieniem) połowe, a reszta idzie do kieszeni. Tylko czyjej? Czy tylko
      dyrektorka?
      • vladip Re: Przeciw - oświadczenie 09.06.02, 23:45
        płacą bo wychodzi taniej i szybciej niż koszty procesu + koszty wstrzymania
        budowy
        pod tym względem nasze prawo jest hmm dalekie od ideału
        PS
        jeżeli chcsz podykutować to powstrzymaj się od wypuszczania pustych postów
      • Gość: Vader.Ch Re: Przeciw - oświadczenie IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.02, 23:49

        > Firma odpisuje sobie w stratach powiedzmy milion na haracz dla ekologów, a
        > wrzeczywistości jakis dyrektorek daje ekologicznym szantazystom (za obopólnym
        > porozumieniem) połowe, a reszta idzie do kieszeni.

        dotknąłeś prawdy - zdekonspirowałeś centralę, ale pamiętaj Imperium Wkrótce Znów
        Uderzy.


        P.S
        Synu jesteś nadzieją wywiadu -pódź ku nim , ale najpierw weź pigułkę bo
        para z głowy bije - a szkoda takiej głowy


        • Gość: Dr No Re: Przeciw - oświadczenie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 10.06.02, 00:41
          No i co hipokryci? Gdzie jesteście? Bohaterowie, których można kupić!
          • Gość: Rafał Re: Przeciw - oświadczenie IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 10.06.02, 07:52
            Gość portalu: Dr No napisał(a):

            > No i co hipokryci? Gdzie jesteście? Bohaterowie, których można kupić!

            o tej godzinie juz śpimy, my "kolego" prowadzimy wojne a na wojnie kiedy jest
            okazja trzeba w nocy spac, zeby wstac skoro swit i robic swoje...

            zdrowia

      • Gość: Rafał Re: Przeciw - oświadczenie IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 10.06.02, 07:49
        Gość portalu: Dr No napisał(a):

        > Mówiąc szczerze - nie rozumiem dlaczego inwestorzy zgadzają się płacić tym
        > hipokrytom. Dlaczego nie dzwonią na policję?! W końcu nawet Lepper nie jest już
        >
        > nietykalny. A może te śmierdzące i podejrzane transakcje idą jeszcze dalej?
        > Firma odpisuje sobie w stratach powiedzmy milion na haracz dla ekologów, a
        > wrzeczywistości jakis dyrektorek daje ekologicznym szantazystom (za obopólnym
        > porozumieniem) połowe, a reszta idzie do kieszeni. Tylko czyjej? Czy tylko
        > dyrektorka?

        gdy czytam takie slowa to mysle ze w czasach "dzikiego zachodu" odpowiedzi na
        podobne oskarzenia byly prostsze, poprostu wyzywało sie przeciwnika na pojedynek
        i po sprawie, dziś najrozsadzniejsza odpowiedzia jest chyba milczenie...

        zdrowia
    • Gość: Mirek Re: Przeciw - oświadczenie IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 09.06.02, 23:49
      Myślę że pojęcie "ochrona środowiska" należy rozumieć szerzej. Moim
      środowiskiem jest m.in. Internet, a w nim m.in. Forum. Czy mógłby ktoś zająć
      się ochroną tego środowiska przed zamulaniem go hektolitrami bełkotu?
    • Gość: flip Re: Przeciw - oświadczenie IP: *.p.lodz.pl 13.06.02, 00:32
      Ekologie mozna wspierac na rozne sposoby - takze, jak sie zdaje, gadaniem i
      nawet odrobina demagogii. Tzn. robic pranie mozgow PT Publicznosci, chocby ta
      dopiero co wyszla z kolyski. Bo Starej Publicznosci to juz niewiele pomoze.
      Wyprodukowanie glupiej wystawki tez kosztuje pieniadze. Ale i gadanie mozna
      zepsuc. Jak jest w tym wypadku - nie do konca wiemy.
      Co do gazet i ich nastawienia: jest takie mniej wiecej, jak przecietnej
      Publicznosci - czyli zwykle glupawe, podszyte roznymi interesikami, czytelnymi
      golym okiem zreszta.
      • kropka. Re: Przeciw - oświadczenie 13.06.02, 12:57
        Rafale, dzieki za link do Waszej strony. Tylko że "aktualności"
        i "sprawozdania" nie otwierają się. Walka o nieistnienie autostrad jest dla
        mnie lekko bezsensowna, bo jazda po dziurawych, waskich drogach przez wsie i
        miasta jest znacznie bardziej toksyczna dla środowiska, niż sieć porządnych
        autostrad i obwodnic. I tu mnie nie przekonasz, bo znam temat i badania
        srodowiska np. w Niemczech i we Francji. A walka z hipermarketami? Cóż to za
        walka, skoro wystarczy sypnąć groszem, a zwijacie manatki i wszystko jest O.K.?
        Nie za bardzo mnie przekonałeś.
        pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka