Dodaj do ulubionych

Rady osiedlowe w liczbach

08.03.05, 23:08
Szkoda że świadomość społeczeńtwa w zakresie samorządności jest tak niskie :(
Obserwuj wątek
    • Gość: www.koncert.end.pl www.koncert.end.pl IP: *.astral.lodz.pl 08.03.05, 23:08
      www.koncert.end.pl
      • Gość: zeg07 Re: www.koncert.end.pl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.05, 10:41
        www.koloakademickie.republika.pl/radaosiedla.html
    • intruder Re: Rady osiedlowe w liczbach 08.03.05, 23:52
      Niska świadomość to jedno, ale zniechęcenie polityką to drugie. Nie można
      powiedzieć, że radni osiedlowi to politycy takich jakich widzimy codziennie w
      tv, ale tak się to ludziom kojarzy. Poza tym znikome informacje o wyborach i o
      kandydatach również zrobily swoje.
      • Gość: J.S. Re: Rady osiedlowe w liczbach IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 09.03.05, 01:00
        Tak wlasnie. Nie glosowalem, gdyz:

        - nie wiedzialem na kogo
        - nie wiedzialem po co
        - nie chcialo mi sie wychodzic z domu

        Co gorsza, podobne podejscie zaczynam miec do wyborow prezydenckich i tych tam
        drugich.
    • Gość: gosc Re: Rady osiedlowe w liczbach IP: *.tvsat364.lodz.pl 09.03.05, 11:17
      Ludziom się nic nie chce - nawet dowiedzieć się czegoś o wyborach.
      To nie miasto poprawi infrastrukturę na osiedlach - ale właśnie od tego roku -
      RADY mogą szukać pieniędzy w Unii. A tej jest sporo trzeba tylko po nią sięgnąć
      i jak w cywilizowanych kraju móc dzięki niej za niedługi czas wyjść do kafejki
      przy ładnym placu zabaw po prostym chodniku, patrzeć jak po deszczu woda spływa
      do drożnej kanalizacji, mieć kasztanowce przy osiedlowej ulicy a nie nędzne
      resztki po zeżartych przez kaszanowcowiaczka drzewach - to mogą zrobić rady,
      tylko trzeba do nich wybrać normalnych, sprawnych ludzi którym się chce i
      krótrzy potrafią a nie stetryczałych dziadków, ktróym zależy na diecie 100 zł i
      świętym spokoju przy herbatce we własnym gronie.
      • geograf Re: Rady osiedlowe w liczbach 09.03.05, 11:34
        o przepraszam.
        może i niektórym nie chciało się dowiedzieć czegoś więcej o wyborach,ale to była ta mniejsza grupa, która w ogóle wiedziałą o nich!
        Większość zupełnie sobie nie zdawała sprawy z nich, z resztą czemu się dziwić skoro w prasie pisano o tym od piątku, a "akcje przedwyborcze" zaczęły się również kilka dni przed.
        Skąd ludzie mieli wiedzieć, że coś takiego będzie?
        Nie każdy ma dostęp do internetu, nie każdy czyta codziennie gazety.
        Czemu TVP3, Radio Łódź (w ramach misji) nie informowały wcześniej i funckjach Rad, zadaniach, kompetencjach etc.?
        • Gość: radny Do geografa IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 09.03.05, 22:06
          Witam Cię, geograf. Wiem, że jesteś z Chojen, więc chcę Ci powiedzieć, że będę
          przez 4 lata miał przyjemność być członkiem Twojej Rady Osiedla:)
          • geograf Re: Do geografa 09.03.05, 22:17
            miło mi, miło.
            Gdzie można dowiedzieć się o składzie osobowym (i partyjnym) Rady Osiedli?
            nie widzę na stronie UMŁu, a jestem ciekaw nazwisk...
            • boards_of_canada Re: Do geografa 10.03.05, 01:35
              Nie ma jeszcze oficjalnych wynikow wyborow. Na razie sa tylko wyniki
              glosowania, podzial mandatow zostanie dokonany po uplywie czasu, podczas
              ktorego mozna skladac protesty wyborcze (tydzien).
    • Gość: kazel Re: Rady osiedlowe w liczbach IP: *.cbmm.lodz.pl 10.03.05, 18:11
      I po co wydawac pieniadze z podatków, jak i tak te rady nic na osiedlach
      dobrego nie robią. Po pierwsze obszar działania tych rad został wyznaczony
      bardzo dziwnie i nie sądze, żeby taki radny osiedlowy w równym stopniu
      interesował się całym terenem, jesli wogóle byłby zainteresowany terenem poza
      własnym domem. Zresztą co mogą zrobić takie 'stare pierniki' na osiedlach, bo
      widziałem liste, gdzie kilku kandydujących miało mocno podeszły wiek :(( I to
      ma być jakiś prężny samorząd, chyba bardziej jakaś kpina.
      A te darmowe przejazdy komunikacją, herbatki i kawki a takze paczki dla dzieci,
      to ciekawe dla kogo sa skierowane??? Chyba tylko dla rodzinki i znajowych !!!!!

      Także nie ma co pisać o niskiej świadomości samorządności społeczeństwa, bo te
      rady to czyste marnotrastwo pieniędzy i większość o tym wie.
      • boards_of_canada Re: Rady osiedlowe w liczbach 10.03.05, 19:52
        Wyzszy poziom swiadomosci przydalby sie. Moze wtedy nie pisalbys o darmowych
        przejazdach komunikacja, bo wiedzialbys, ze takowych nie ma a radni pracuja
        spolecznie (wbrew temu, co pisza niektory gazety - diety w wysokosci 120
        zlotych miesiecznie przysluguja tylko czlonkom zarzadu osiedla, a nie radnym).
        • Gość: kazel Re: Rady osiedlowe w liczbach IP: *.cbmm.lodz.pl 11.03.05, 09:37
          Społecznie !!!!! Buha ha ha ha ....., nieżle się uśmiałem.
          Społecznie to ja posadziłem kilka drzew obok bloku i nie patrzyłem aby ktoś mi
          za to zapłacił i wcale do tego nie muszą być powoływane te zbędne stanowiska.
          Także ciekaw jestem czy Ci radni zrobią coś dobrego w mojej okolicy ???
          • boards_of_canada Re: Rady osiedlowe w liczbach 11.03.05, 09:44
            Spolecznie - to znaczy, ze radni NIE DOSTAJA zadnych pieniedzy, juz zrozumiales?


            A poza tym to tez uwazam, ze zadna demokracja nie jest potrzebna. Rozwiazac to
            panstwo, niech ludzie sami sie o siebie troszcza! Niech zyje anarchia!
            • Gość: kazel Re: Rady osiedlowe w liczbach IP: *.cbmm.lodz.pl 11.03.05, 10:07
              Tak, tak nie dostają pieniędzy, tylko ciekawe dlaczego te listy kandydatów były
              tak długie. Zapewne obrodziło w naszym mieście w ludzi kochających swoje miasto
              i chcących pracować na jego rzecz za friko ;-))

              Co się tyczy ustrojów politycznych, to anarchie w naszym państwie mamy już
              teraz, jak nie wierzysz, to posłuchaj wiadomości w radiu lub TV. Afera za aferą
              i nikt za to nie jest pociągnięty do odpowiedzialności. Zastanawia mnie tylko
              kiedy jakaś 'sliska' sprawa wyniknie w tymi radami osiedla.
              • boards_of_canada Re: Rady osiedlowe w liczbach 11.03.05, 10:14
                Wiesz co. Ty naprawde jestes niewyjety. Tlumacze ci, ze radni osiedlowi nie
                dostaja zadnych pieniedzy za dzialnosc a ty swoje. Moze zapoznaj sie po prostu
                z przepisami?

                • Gość: kazel Re: Rady osiedlowe w liczbach IP: *.cbmm.lodz.pl 11.03.05, 15:47
                  Jakimi przepisami ?? Jeśli nie dostają pieniedzy, to ciekawe dlaczego tak się
                  pchają na te stanowiska. Pewnie dla orderów, nie ??? ;-))
                  • boards_of_canada Re: Rady osiedlowe w liczbach 11.03.05, 16:38
                    Tak z ciekawosci. Ile masz lat?
                    • Gość: kazel Re: Rady osiedlowe w liczbach IP: *.cbmm.lodz.pl 11.03.05, 17:13
                      Dla twojej ciekawości, to mama odstawiła mnie już od butelki z mlekiem i jakoś
                      sięgam do klawiatury ;-))

                      A tak poważnie, to piszesz, że jakieś przepisy, zarządy, wyciągasz niuansy, a
                      zasadniczą sprawą jest to, że Ci radni to niepotrzebny 'organ' samorządowy
                      (stare pierdziele lub osiedlowe cwaniaki), który będzie pochłaniał pieniądze z
                      podatków.
                      Zrozumiałbym jakbyśmy mieli nadwyżki budżetowe, ale niestety żyjemy w POLSCE,
                      gdzie na każdym kroku brakuje pieniędzy, także generowanie wydatków na mało
                      efektywny samorząd nie jest potrzebne.
                      • boards_of_canada Re: Rady osiedlowe w liczbach 11.03.05, 17:24
                        Uwazasz, ze o tym gdzie powinien byc plac zabaw na osiedlu i w ktorym miejscu
                        nalezy wybudowac chodnik najlepiej zadecyduje radni miejscy? A moze jeszcze
                        lepiej poslowie? Przeciez wlasnie o to chodzi, zeby decyzje dotyczace
                        mieszkancow zapadaly na jak najnizszym szczeblu. I wlasnie po to sa rady
                        osiedla. Powienienes sie cieszyc, ze radni osiedlowi to dzialacze spoleczni,
                        ktorzy nie zarabiaja na tym. To ze wiekszosc radnych dotychczas stanowili
                        emeryci wlasnie bierze sie z tego, ze normalnym ludziom szkoda jest czasu
                        angazowac sie w dzialalnosc za ktora NIE MA pieniedzy, a ktora pochlania duzo
                        czasu. Trzeba przeciez utrzymac swoje rodziny, dzieci chca jesc, a zona tez ma
                        swoje wydatki. Wiesz, kobiety sa malo wyrozumialem, jesli czlowiek angazuje sie
                        w dzialalnosc, ktora nie przynosi zadnego ZYSKU. A wlasnie taka dzialalnoscia
                        jest bycie radnym osiedlowym.

                        Jednak wlasnie w tych wyborach bylo sporo kandydatow, ktorzy nie byli
                        emerytami. Mogles pojsc i wybrac mlodych (o ile masz prawo juz glosowac). W
                        tych wyborach nie mozna mowic, ze i tak wygraja partie polityczne, a twoj glos
                        jest niewazny. Tutaj wlasnie liczyl sie kazdy glos, a zwyciezyly nie partie
                        polityczne, ale komitety osiedlowe.
                        • Gość: kazel Re: Rady osiedlowe w liczbach IP: *.cbmm.lodz.pl 11.03.05, 18:04
                          Uważam, że o decyzjach gdzie powinniem byc plac zabaw i który chodnik trzeba
                          poprawić powinny decydowac wspólnoty mieszkaniowe, do których mógłby należeć
                          teren przylegający do bloku naprzykład, a nie tak jak jest teraz, że blokiem
                          interesuje się 'wspólnota' a terenem wokoło miasto, które nie chce przekazać
                          tego terenu a nawet go odsprzedać 'wspólnocie'.
                          Rezultat jest taki, że placu zabaw nie ma i nie bedzie długo, a chodniki są
                          krzywe i nie odgarnięte ze śniegu. Taka sytuacja jest na osiedlach gdzie kiedyś
                          bloki nalezały do miasta.

                          Na osiedlach gdzie bloki i teren wokoło nalezy do spółdzielni sytuacja jest
                          zupełnie inna, bo i bloki wyglądają ładnie i teren wokoło także (place zabaw i
                          chodniki).

                          Poszukaj sobie takich osiedli i się przekonasz.

                          Także w tych dwóch przypadkach nie widze potrzeby dla jeszcze dodatkowej
                          struktury 'samorządowej'.
                          • boards_of_canada Re: Rady osiedlowe w liczbach 11.03.05, 21:14
                            > Uważam, że o decyzjach gdzie powinniem byc plac zabaw i który chodnik trzeba
                            > poprawić powinny decydowac wspólnoty mieszkaniowe

                            Naleze do wspolnoty mieszkaniowej. Powiedz mi tylko, jakim prawem maja
                            decydowac o tym wspolnoty mieszkaniowe? Prawem kaduka? Przeciez wspolnota
                            mieszkaniowa to stowarzyszenie osob, ktore moze decydowac tylko o tym co do
                            niej nalezy. Jesli droga nalezy do gmina, to jakim prawem ma decydowac o drodze
                            wspolnota mieszkaniowa i ktora? Bo przy jednej drodze moze byc kilka wspolnot
                            mieszkaniowych. Co wiecej - jedna wspolnota moze byc po jednej stronie ulicy, a
                            druga po drugiej stronie. Wlasnie rady osiedli sa po to, zeby decydowac o
                            terenach nalezacych do GMINY, a ktore sa dobrem publicznym.


                            > Na osiedlach gdzie bloki i teren wokoło nalezy do spółdzielni sytuacja jest
                            > zupełnie inna, bo i bloki wyglądają ładnie i teren wokoło także (place zabaw
                            i
                            > chodniki).
                            >
                            > Poszukaj sobie takich osiedli i się przekonasz.

                            Niezly ROTFL. Mieszkalem przez kilkanascie lat na takim osiedlu i spoldzielnia
                            zupelnie nie dba o tereny, ktorych jest wlascicielem. Poza tym na terenie
                            spoldzielni sa rowniez tereny (ulice, chodniki, kanalizacja etc), ktore naleza
                            do GMINY. I wlasnie do decydowania o tych terenach jest Rada Miejska oraz na
                            nizszym szczeblu samorzadu terytorialnego - Rada Osiedla.
                            • Gość: kazel Re: Rady osiedlowe w liczbach IP: *.cbmm.lodz.pl 12.03.05, 14:19
                              Zarządca działający w imieniu wspólnoty mieszkaniowej mógłby się zajmować
                              właśnie takim sprawami jak place zabaw i chodniki, a także tzw 'zielenią' jeśli
                              oczywiście miasto zgodziłoby się na przekazanie, wydzierżawienie bądź
                              preferencyją sprzedaż gruntów okalających dany blok. Taki zarządca dostaje za
                              to pienądze i musi się z nich rozliczać na corocznych zebraniach. Natomiast
                              taki radny osiedlowy 'społecznik' nie wiele sobie zrobi z uwag mieszkańców, bo
                              jedynym jego argumentem będzie "... miasto nie ma pieniędzy na to czy owamto..."
                              Poza tym wątpie, aby radny osiedlowy miał jakąś możliwość wpływania na decyzje
                              dotyczące remontów dróg czy kanalizacji !!!!!


                              Ja też mieszkałem na osiedlu gdzie bloki i teren wokoło należy do spółdzielni i
                              wygląda na to, że dbają tam o wszystko, nowy i duży plac zabaw odgrodzony
                              ładnym żywopłotem, proste i równe chodniki wyłozone kostką, miejsca do
                              parkowania samochodów wyłożone czymś w rodzju mat z tworzywa sztucznego po to
                              aby trawa mogła rosnąc i żeby parking nie wyglądał jak następna goła powierznia
                              betonowa lub asfaltowa. Tylko, że na tym osiedlu o to wszystko nie zabiegał
                              jakiś radny osiedlowy, bo nikt tam o takiej osobie nie słyszał, ale mieszkańcy
                              danego bloku przy którym te miejsca się znajdują.


                              Prosta sprawa, są mieszkańcy którzy płacą zarządcy (we wspólnocie lub
                              spółdzielni), a ten na corocznych zebraniach jest zobligowany do pewnych
                              działań z których później jest rozliczany. Po co się ma wtrącać jeszcze
                              jakiś 'społecznik', jeśli nie dla pieniędzy i profitów, to w jakim celu, hmm ???

                              • boards_of_canada Re: Rady osiedlowe w liczbach 12.03.05, 19:35
                                > Zarządca działający w imieniu wspólnoty mieszkaniowej mógłby się zajmować
                                > właśnie takim sprawami jak place zabaw i chodniki, a także tzw 'zielenią'
                                jeśli oczywiście miasto zgodziłoby się na przekazanie, wydzierżawienie bądź
                                > preferencyją sprzedaż gruntów okalających dany blok.


                                A kto zaplaci zarzadcom za to? Myslisz, ze beda to robili za darmo? Za
                                zarzadzanie nieruchomoscia wspolna tez biora kase. I nie odpowiedziales na moje
                                watpliwosci dotyczace tego ktory z zarzadcow bedzie zajmowal sie ulica gminna.
                                Jesli przy ulicy jest kilka wspolnot mieszkaniowych i kilku zarzadcow to jak
                                bedziesz wybieral tego, ktory ma sie zajmowac cala ulica? Przeprowadzisz
                                przetarg? A wiesz, ze to tez kosztuje? A moze kawalkami maja sie zajmowac rozni
                                zarzadcy nieruchomosci? A jak rozwiazesz sprawe, jesli po jednej stronie ulicy
                                jest inny zarzadca, a po drugiej inny? Jednym pasem bedzie zajmowal sie kto
                                inny, a drugim kto inny? Wiesz ile z tego tytulu bedzie nieporozumien?

                                Rady osiedlowe to o wiele prostsze i tansze rozwiazanie.

                                > Poza tym wątpie, aby radny osiedlowy miał jakąś możliwość wpływania na
                                decyzje
                                > dotyczące remontów dróg czy kanalizacji !!!!!


                                Przeczytaj przepisy. Bo na razie zamiast opierac sie na faktach to tworzysz
                                teorie w oparciu o wlasne przekonania wyssane z sufitu.
                                • Gość: kazel Re: Rady osiedlowe w liczbach IP: *.cbmm.lodz.pl 14.03.05, 09:33
                                  Wolę płacić za to aby ktoś coś robił na osiedlu, niż czekać na dobrą wolę
                                  radnego 'społecznika' na jakąś aktywnośc.

                                  Co się tyczy dróg na osiedlach, to wcale nie trzeba przetargów, ale
                                  wystarczyłoby, aby zarządcy okolicznych bloków uzgodnili konkretne stanowisto w
                                  danej kwesti i przestawili ją GMINIE.
                                  Poza tym, co się tak uparłeś na te drogi ??? Myślisz, że jak już będą Ci radni,
                                  to właśnie te drogi będą właśnie równe, bez liści i z odgarniętym śniegiem ???
                                  Czy poprostu pracujesz jako 'drogowiec' ???


                                  Mówisz też przeczytaj przepisy. Prawde mówiąć, to nie wiem gdzie je mogę
                                  przeczytać ??? Jest możliwość dostępu przez internet ??? Przyznam się, że nie
                                  interesowałem się tym tak bardzo, ale ta dyskusja spowodowała to, że mnie
                                  to 'zaciekawiło'
                                  • boards_of_canada Re: Rady osiedlowe w liczbach 14.03.05, 12:16
                                    www.uml.lodz.pl/indeksik.php3?menu2=1&zapytanie=1,12
                                    www.uml.lodz.pl/indeksik.php3?menu2=1&zapytanie=1,05&poz=4&kat=Samorz%B1d&ms=11&rok=2004&id=3263
                                    • asenizacja Pan kandydat Andrzej Korasiewicz 14.03.05, 13:14
                                      znowu wykorzystuje państwowy komputer Urzędu Miasta Łodzi do celów
                                      pozaurzędowych... Oj, nieładnie. Dobrze, że na razie nie ma okazji do
                                      poagitowania ani żadnego portalu do wycenienia, prawda?
                                    • Gość: kazel Re: Rady osiedlowe w liczbach IP: *.cbmm.lodz.pl 14.03.05, 19:48
                                      Teraz to ja rozumiem dlaczego tych list było nie tak mało, a i nazwiska na nich
                                      też całkiem sporo. Przy takich możliwościach jakie będą mieli Ci radni, to i
                                      można pracować bez wynagrodzenia.

                                      Szkoda, że się nie załapałem, bo kilka przetargów, kontrol i opini to też bym
                                      potrafił zrobić, oczywiście ZA FRIKO ;-))
                  • Gość: Jypli Re: Rady osiedlowe w liczbach IP: *.tvsat364.lodz.pl 11.03.05, 17:07
                    No dobra, tu miałem nabluźnić...
            • geograf Re: Rady osiedlowe w liczbach 11.03.05, 15:07
              e tam anarchia.
              niech chociaż będzie ktoś, kto wszystko to ogarnie jedną, silną ręką.
              Wódz, bo maluczcy sami nie umieją się sobą zająć. A nawet nie chcą;-)
    • Gość: Ludwik Re: Rady osiedlowe w liczbach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 11:25
      Rady osiedlowe nalezy zlikwidowac.
      Czym wlasciwie moze wykazac sie taka rada?
      Maly przyklad:
      W ub.roku w mojej okolicy byla awaria wodociagu.
      Wykopy, bajzel przez cale lato.Wreszcie zaczeli zasypywac wykopy.
      Chyba nie bylo nadzoru lub nadzor byl tak "fachowy" jak obecny rzad.
      Widac bylo jaki rezultat bedzie takiej roboty.
      Nie mogla tego nie zauwazyc rada osiedlowa.
      Zasypano.Rowno polozono nowy chodnik.Zadowolenie mieszkancow
      trwalo krotko.Juz jesienia po kazdym deszczu powstawalo sie tam male
      bajoro glebokie na 10cm.Ludzie skacza po wertepach w czasie zimowych
      roztopow aby ominac rozlewisko.
      Czyzby wyegzekwowanie naprawy w ramach reklamacji to za trudne
      dla rady osiedlowej?
      Poniewaz 99% Polakow zainteresowanych jest jedynie wnetrzem wlasnego
      mieszkania dlatego polskie otoczenie wyglada jak amerykanskie slumsy.
      • boards_of_canada Re: Rady osiedlowe w liczbach 11.03.05, 11:53
        Myslenie godne zdesperowanego Polaka. Czy jesli zawiodl cie lekarz, to znaczy,
        ze trzeba, zlikwidowac wszystkich lekarzy?
        • Gość: literka m Re: Rady osiedlowe w liczbach IP: 217.6.80.* 12.03.05, 17:12
          niestety kazel prezentuje typowe myslenie (uogolniam) ludzi z blokowisk.
          Wszystko gowno jak co to zarzad (spoldzielnia) jest winna. Pelna anonimowosc,
          najwazniejsze, zeby pies sasiada nie narobil mi na wycieraczke. Jak trawnik
          jest zasrany to winna spoldzielnia, bo ja place podatki...

          Role rady osiedla i podejscie do niej zmienia sie diametralnie na osiedlach
          domkow jednorodzinnych. Po pierwsze, rady tam juz nie sa takie anonimowe, z
          grubsza wiadomo kto kandyduje, kto sie dostal i gdzie mieszka. Radni czuja tez
          wieksza odpowiedzialnosc przed sasiadami i wspolne sprawy bardziej ich jednocza.

          • Gość: kazel Re: Rady osiedlowe w liczbach IP: *.cbmm.lodz.pl 14.03.05, 09:41
            Proszę bez uogólnień, bo do typowej osoby z blokowisk napewno się różnie.
            Wczytaj się może dokładniej w moje posty, bo nie pisze tam o zarządach jako
            winnych pewnych 'niedociągnięć', bo uważam, że jak zarządca jest dobrze
            oplacany, to potrafi zrobić dużo dobrego na osiedlach (kilka postów wyżej coś
            takiego opisałem). Uważam natomiast, że tworzenie kolejnych struktur
            samorządowych, które i tak nie są wynagradzane za swoją pracę jest zbedne i nie
            przyniesie nic dobrego.

            Pełna anonimowość, hahaha, teraz to ja się uśmiałem, bo jestem uczestnikiem
            zebrań corocznych 'wspólnoty' i biorę udział w dyskusji czynnie. Może z niezbyt
            dużym skutkiem, bo kto wysłucha pojedyńczego głosu, ale zawsze staram się coś
            pożytecznego do tych zebrań wnieść

            To jest działanie typowego mieszkańca z blokowisk ???
    • Gość: Ludwik Re: Rady osiedlowe w liczbach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 18:29
      At 4am EST you'd roll over in your den if you have something
      to do with the maple leaf.

      H'we go:
      Yesterday a man(Paki) dropped 5 year old child from overpass
      bridge in a big maple leaf metro.
      A man (zipperhead)set himself on fire at Queer's Park this week.
      17,000 passengers were left stranded Friday morning after
      the discount airline abruptly pulled the plug on operations overnight.
    • Gość: Kuba Re: Rady osiedlowe w liczbach IP: *.toya.net.pl 14.03.05, 10:07
      11% LPR
      2 % PO
      Brawo pani Katarasińska, zatopi pani tę partie niczym Józek z Leszkiem SLD.
      • rafgeo Re: Rady osiedlowe w liczbach 14.03.05, 19:58
        I tam. Im niższa frekwencja tym większe poparcie dla LPR. Ich elektorat w każdą
        aurę pójdzie do kościoła (a pogoda w te wybory była wyjątkowo parszywa) a po
        drodze wstąpi do komisji wyborczej.
        • Gość: Kuba Re: Rady osiedlowe w liczbach IP: *.toya.net.pl 15.03.05, 14:00
          Czyli jak będzie padać to LPR, a jak świeci słońce to SLD
    • Gość: precz z komuną Re: Rady osiedlowe w liczbach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 09:08
      Demokracji trzeba się uczyć,nauka kosztuje.Za mało informacji w prasie,radiu
      itd...Media interesują się tylko sensacjami.
      • Gość: hiphop Re: Rady osiedlowe w liczbach IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 18.03.05, 17:47
        A ja głosowałem na Unie Wolności bo sądzę że nam potszeba prawdziwych
        autorytetów ruwnież na osiedlach aby oni zadbali o nasze osiedla i zbudowali
        coś na osiedlu. ciesze się że oni osiongnęli dobry wynik u nas. Unio Wolności
        ja zawsze tobie kibicuje!
        • Gość: lembas Re: Rady osiedlowe w liczbach IP: *.retsat1.com.pl 18.03.05, 18:22
          Ot wyznanie lprowca...
    • oszolom.z.radia.maryja A tu macie konkretne zbiorcze wyniki wyborów! 19.03.05, 20:37
      www.prawica.net/modules.php?name=partie&op=show&rid=431
    • Gość: Godson Re: Rady osiedlowe w liczbach IP: *.toya.net.pl 23.03.05, 11:35
      Witam serdecznie,

      Uprzejmie informuje, że już mamy oficjalne wyniki wyborów do Rad Osiedlowych w
      Łodzi. Po pierwsze chciałbym podziękować wszystkim, którzy głosowali na mnie a
      także wszystkim, którzy brali udział w wyborze do rad Osiedlowych naszego
      osiedla. Jest mi tym bardziej miło dlatego, że ze 107 kandydatów, otrzymałem
      najwięcej głosów. Chcę tylko powiedzieć „Dziękuję” za zaufanie. Obiecuję, że
      zrobię wszystko co będzie w mojej mocy, aby nie zawieść twojego zaufania i, aby
      życie na naszym osiedlu było bezpieczne, godne i radosne.

      Jeszcze raz dziękuję i do usłyszenia.

      Godson Onyekwere
      www.godson.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka