dzo-asia 24.03.05, 21:56 Osiem jajek mi się w kuchni gotuje. Zaczynam być wilgotna. Czy to normalne????????? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
szprota Re: coś z jajami 24.03.05, 22:09 jeśli masz ochotę na coś z jajem, to zapraszam tu Odpowiedz Link Zgłoś
szprota a odpowiadajac na twoje pytanie 24.03.05, 22:11 nie, ale nie przejmuj się, mnie raczej martwi normalność :) Odpowiedz Link Zgłoś
michael00 Re: a odpowiadajac na twoje pytanie 24.03.05, 22:59 Normalność to prefabrykowany początek końca. Przynajmniej moim zdaniem i mam nadzieję, że się nikt z nim nie zgodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia ło matko! 24.03.05, 23:17 Znaczy się co? Chucie me niby zalicza Pan do prefabrykatów? Odpowiedz Link Zgłoś
michael00 Re: ło matko! 24.03.05, 23:26 dzo-asia napisała: > Znaczy się co? Chucie me niby zalicza Pan do prefabrykatów? Dziecko drogie, za mało mam póki co danych do autorytarnego klasyfikowania Twoich żądz ... Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia nieautorytarnie 24.03.05, 23:37 Cholera! Od tych jajek, to ja sama ich nie mogę nijak sklasyfikować! A co dopiero autorytarnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
szprota jakby się uprzeć 24.03.05, 23:42 to możnaby stwierdzić, że ten, no, matka natura macierzyńska się w tobie zbudziła i tyle ;) Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia Ko, ko , ko 24.03.05, 23:50 Kwokę niby ze mnie robisz, Szprocie jeden??????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia hmmmm.... 25.03.05, 00:34 hmmmm....zastanowię się wiec nad moją alter kwoką. A w międzyczasie....pogratuluję riposty! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieznajomy ... Re: coś z jajami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 22:27 Juz Wielkanocne nadchodza swieta Kazdy mezczyzna o tym pamieta By w tym okresie zgodnym zwyczajem Zrobic porzadek kolo swoich jajek Bo nabial meski mówiac logicznie Musi raz w roku wygladac slicznie Z tej to okazji kazdy chlop wszedzie Czysci do glancu swoje narzedzie Czasem pedzelkiem "zetra" maszyny Maluja jajka ladne dziewczyny Ale nie kazdy, przyznacie sami Umie obchodzic sie z jajeczkami. Wiec naszym czlonkom wpadl pomysl nowy By powstal taki punkt uslugowy W nim panna Krysia, Jasia czy Maja Fachowo malowac beda nam jaja. Takim co maja jajka jak wory Beda malowac w przepiekne wzory A tym, co maja male kuleczki To pomaluja w groszki, kropeczki. Kto chce miec wzgledy u swej kochanki Niech sie w ludowe stroi pisanki A kto ma jaja niczym granaty To polecamy pisanki w kwiaty. Obsluge reczna tez polecamy Wszystko bezplatnie, w ramach reklamy Gdy do nas przyjdziesz, siadziesz wygodnie Wystarczy tylko opuscic spodnie. Mistrzyni jajka wypoleruje I jak nalezy je pomaluje I gdy juz skonczy, pozegna grzecznie I tak do domu wrócisz swiatecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lidka Re: coś z jajami IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 24.03.05, 22:39 Szanowna Pani, jeżeli już gotowanie jaj wprawia Panią w taki stan, to co będzie przy ich smakowaniu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia apetycznie.... 24.03.05, 23:08 Nad stan-ami wszelakimi staram sie panować. Czasem mi się to nawet udaje.Bezdrgawkowo. A co do smakowania.....No cóż...Apetycik mam niezły! Jak mam przyrządzić te jajka? Na ostro? Czy soute je walić do koszyka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: apetycznie.... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.05, 23:16 nad stanami to nawet imperium zła nie może zapanować. Pogratulować opanowania. A wilgotność jest normalna przu gotowaniu. Sadystyczna przy jajach (cochones). Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia ?????????? 24.03.05, 23:21 Czy to "cochones" to cos świńskiego? Czy moze nazwa jednostki chorobowej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lidka Re: ?????????? IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 25.03.05, 01:43 Niektórzy to marzą od razu o całej jednostce, 8 jaj nie wystarczy?? Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.l Re: Jajunia 25.03.05, 08:25 Jeszcze spie ale nic to, zaznacze sobie klawisze na kolorowo by być bardziej swiadomym dawcą impulsow palczastych. A co do jaj to kazdy sposob ich przygotowania jest dobry a wilgoć efektem naturalnym by nie powiedziec pożądanym. Brak wilgoci przy gotowaniu jaj świadczy li tylko o tym ze woda w garze kaput i rzeczony gar oraz jego jajcarska zawartość też lada moment kaput. Przeto w tak światobliwym dniu pragne życzyć wszystkim fanatykom jaj oraz ich matkom (kurom nioskom) Szczęśliwego Nowego Jajka. Alleluja forever!!! Odpowiedz Link Zgłoś
channel5 mniamniuśnie.... 25.03.05, 09:30 Jak zwykle jest Pan dawcą wibrujących me żądze impulsów. Zwibrowana do cna, pędzę na śniadanko. Proszę zgadnąć, co będzie przedmiotem mego apetytu? Nieposkromionego zresztą..... Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia soute 25.03.05, 11:16 ....zmywając uprzednio resztki perfumy mej. Channel5 to mój nocny zapach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki_sobie_facet Re: coś z jajami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 10:52 Należy tylko uważać aby jajek nie przegotować, bo wtedy stracą swoje właściwości i nawet Twoja wilgotnośc nie pomoże... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia życzenia. pobożne? 25.03.05, 11:10 Nieustająca wilgotność mego mózgu pozwala odróżniać mi te prawdziwe jaja od dzbuków! Czego i wszystkim z całego serca życzę.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki_sobie_facet Re: życzenia. pobożne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 11:14 zbuk (Wilga) rz. mnż IIa, D. -a ‘zepsute, gnijące od środka jajko’ Rozumiem pomyłkę ;) w mózgu wilgotno, a my tu o jajach ... Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia trendi 25.03.05, 11:24 Dzbuk to zbuk dzwoniący, prosze Pana. Czyżby Panu nie miało czym dzwonić? A może słownik przestarzały Pan w domu posiadasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki_sobie_facet Re: trendi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 11:46 hmm, a nie przeszkadza Szanownej Pani to dzwonienie podczas snu? ;) Chyba, że traktowane jest jako budzik. A słowników mam w domu moc, nowsze, starsze, polskie i różnojęzyczne... Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia na stojąco 25.03.05, 11:52 I tu nareszcie ma Pan rację! Ten rodzaj łomotu zawsze stawia mnie na nogi. Równe! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: takji_sobie_facet kawowo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 12:05 wolę kawę poranną (bez mleka), ale wątek kawowy już na tym forum był. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki_sobie_facet na leżąco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 12:03 a ja tam wolę pozycję leżącą...przy dzwonieniu nie tylko porannym Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia hmmmmmmmm...... 25.03.05, 12:08 Gratuluję temperamentu! Dzwonienie jaj..... przy kawie (bez mleka, rzecz jaasna) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki_sobie_facet Re: hmmmmmmmm...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 12:16 komu Pani tegoż temperamentu gratuluje? Mnie? dzwonkom? jajom? a może kawie? (bez mleka z konserwantami rzecz jasna) Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia Re: trendi 25.03.05, 14:05 Czyzby bez podpory mądrych książek Pan sobie ze mną rady nie dawał? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki_sobie_facet Re. podpory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 14:09 Akurant w tem momencie podparłem się internetem; a co, a jak, a umiem... A co do dawania sobie rady z Panią....nie wiem, jeszcze na TYLE Pani nie miałem okazji i możliwości poznać. Moze dlatego że Cityrunnerem jechałem dopiero raz? a Pani tam akurant nie było tańczacej?? Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia JA SOSZŁA S UMA! 25.03.05, 14:23 oj.., biegły Pan w tym Internecie, biegły...., ale wraz za radzieckimi pieśniarkami powtórzę naprędce- MNIE NIE DOGONIAT! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki_sobie_facet Re: JA SOSZŁA S UMA! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 14:28 uff, dobrze, że nie NAS :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki_sobie_facet Re: matematycznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 14:35 A ile to jest wg Pani komplet, skoro Pani już posiada 8 i to ugotowanych? A ja jeszcze swoich nawet nie pomalowałem... Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia wrząco!!!!!!!!!!!! 25.03.05, 14:43 Wszystkie jajka będące w moim posiadaniu zazwyczaj szybko się gotują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki_sobie_facet Re: wrząco!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 14:50 ufff...odetchnąłem... ;), że nie w Paninym posiadaniu moja skromna osoba (też) Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia bingo! 25.03.05, 14:53 Czyżby sam Pan zaliczał się Pan do jajek? Miałam wrażenie, ze rozmawiam z mężczyzną...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki_sobie_facet Re: jajko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 15:09 do jajka podobnym nie jest, ani żółto-biały, ani jajecznego kształtu. czyżby Pani wiedziała o mnie więcej niż ja sam? Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia ambitnie 25.03.05, 15:28 Nie. To Pan sam zaliczyłes się do jajek. Zresztą nie będących w moim posiadaniu. Co jest rzeczą nazbyt oczywistą. Aby tłumaczyć ją. Tym bardziej na forum tak szanującej sie gazety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki_sobie_facet co z jajami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 12:18 My tutaj sobie gadu-gadu we dwoje, a Pani nie poinformowała co z jajami... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia pomysłowo 25.03.05, 12:25 Jak to co? Stygną, niebogie...... Nie mam pomysłu co do ich użytku. Znaczy się mam i to spoooro....ale ich jest only osiem..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki_sobie_facet pomysłowo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 12:29 a umalowane i swiątecznie przyodziane już chociaż? czy nadal gołe i smutne? I nie rozumiem "spoooro....ale ich jest only osiem....." może dlatego nie rozumiem, że nie jestem blondynem... Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia kręcąco 25.03.05, 12:33 Przyodziane jajka jakoś mnie nie kręcą......A osiem to za mała liczba, by zaspokoić nią moje wszystie fantazje. Te jajeczne, ma się rozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia Re: kręcąco 25.03.05, 12:37 A gdyby Pan był blondyneczkiem, niewątpliwie byłoby dla Pana oczywistością, ze w towarzystwie osoby tej maści, jajka nieprzyodziane NIGDY (!) nie bywają smutne! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki_sobie_facet smutne jaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 12:42 A ja jestem tylko (aż) - niepotrzebne skreślić - brunetem i to nie tylko wieczorową porą... A w towarzystwie osób odmiennej płci i maści blond... - potrzebne dopisać -... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki_sobie_facet Re: kręcąco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 12:38 Proponuję ukręcić z nich kogiel-mogiel, albo zmajstrowac sobie ajerkoniak. Jak go skosztujesz to dopiero może pokręcić... Ale wtedy nie będzie już jaj... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia Ole! 25.03.05, 12:40 Masz rację. A może wydmuchy se walnąc nad wyrkiem? Jako trofeum? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki_sobie_facet Re: Ole! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 12:44 tja....(miałem coś napisac ale sam sobie ocenzurowałem )... Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia wirująco 25.03.05, 12:47 Czyżby kogel- mogel się Panu mózgowy uskutecznił był? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki_sobie_facet Re: wirująco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 12:51 To raczej dbałośc o oczki innych, aby w przedświąteczny czas ich nie gorszyć? kusić? nęcić?... Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia niegrzecznie? 25.03.05, 13:03 Aż taaaki potencjał grzesz(cz?)ny w Panu drzemie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki_sobie_facet Re: niegrzecznie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 13:11 jak drzemię to i potencjał drzemie wraz ze mną... ale jak się przebudzę...to chucie się budzą wraz ze mną... a może to najpierw one się budzą, a potem dopiero ja? zwłaszcza jak u boku blond maści niewiasta... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki_sobie_facet i cisza zapanowała w temacie jaj... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 13:28 czyżby się Szanowna Pani jajem na zbyt twardo ugotowanym zatchnęła? Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia na dochodne 25.03.05, 13:46 Ło matko, coś Pan taki niecierpliwy? Toż ja dochodzę.......znaczy się mazurek mi dochodzi. W piekarniku. A ja juz doszłam. Do Pana, rzecz jaaasna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki_sobie_facet na przychodne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 13:56 mazurek z jajami? To raczej Mazur pewnikiem będzie chwacki, silny, zwarty i gotowy...tzn ugotowany...a Pani taka niewinna... Może i mnie kawałek tego ciasta będzie dane skosztować? A może i kogla-mogla? Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia karuzelowo 25.03.05, 14:04 Do kręcenia jajkami zamiłowania wprawdzie nie mam, więc kogel- mogel odpada, ale co do mazurka.....hmmmm. ten wychodzi mi iście wyborny..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki_sobie_facet mazurkowo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 14:06 Z piekarnika (popielnika) wychodzi? I mruga? Że bajeczkę opowie obiecuje? To mogłoby byc interesująco - intrygujące... a bajka ma byc dłuuuuga Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia rzewnie 25.03.05, 14:19 hmmmm...widzę, ze wcale nie taki_sobie, ale konkretnie zainteresowany serialami z Pana facet.....A ogląda Pan M jak miłość? Bo ja zawsze się tak wzruszam perypetiami Mostowiaków.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki_sobie_facet seriale, seriale, seriale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 14:27 Kiedys proszę Szanownej Pani oglądałem, a jakże, nawet M jak Miłość...ale odkąd mnie trafiła Miłość jak M to przestałem oglądać, a zająłem się oglądaniem tej do której poczułem M. Lubie jeszcze seriale o psu ogrodnika co drugiemu nie da i o szpiegu z krainy deszczowcow :) Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia ze szpilą 25.03.05, 14:41 Tem kynologiczny serial jakoś umknął uwadze mej- zechciałby Pan polecić mi kanał? Cobym przerzuciła sie na mniej tkliwy i rozczulający me poczucie samotności wszędobylskiej, równie edukujący program? A może zapałam po nim uczuciem wzniosłym do psów? Nie do jajek.... Mata Hari Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki_sobie_facet lepiej nie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 14:48 bo można się wpuścić w kanał...(patrz Jan Serce) albo jęzor będzie na wierzchu wywieszony...(a to niehigieniczne) albo się Waszmość Pani roztkliwisz zbytnio i rozczulisz...(a Mazur ugotowany u proga) ale fakt, że na nauke nigdy nie jest za późńo... Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia cieleśnie 25.03.05, 14:50 Tym bardziej jak się jest posiadaczką taaaaakiego ciała. Pedagogicznego, rzecz jasna. O czym Pan niewątpliwie równiez juz wie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki_sobie_facet Kochanego ciała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 14:58 nigdy dość (podobno). Nawet jeśli jest to ciało pedagogiczne, a może własnie wtedy TEM bardziej?? Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia lukrowo 25.03.05, 15:04 Spadam się więc edukować. Do kuchni. Mazurki doszły. Ja cały czas tu. Na dochodne. Czas się zając słodkim lukrem.... Lukreczia Bordżia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki_sobie_facet Re: lukrowo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 15:11 licze na usłyszenie z ust Pani słów "smacznego mazurka". Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia demaskacja 25.03.05, 15:36 Pan liczy? Hmmmm.....ale ja jestem panią od polskiego. Nie od liczenia....Ja tylko w liczeniu jajek sprawność matematyczną posiadam. A Pan przecież objawił mi sie tu jako całkiem_niezły_sobie_facet. Dziękuję za urocze przedpołudnie. Polecam się pańskiej uwadze. Obiecuję, że częściej będę formułowała swe myśli sformalizowane (i te nie...)na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki_sobie_facet demaskacja-prowokacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 16:18 Dziękuję za zmianę mojego nicka :)na "całkiem_niezły_sobie_facet". Dziękuję również za urocze przedpołudnie. Życze miłego wieczora, spędzanego nie tylko na teoretycznych rozważaniach o jajkach (gotujących się lub już ugotowanych oczywiście) Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.l Re: rzewnie 25.03.05, 19:43 A fe, droga Wacpanno, nie ma nic bardziej autodestruktywnego jak gapić się bez konca w tego knota co się M Jak Mdłość zowie. Jeszcze raz a feee Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia rozkosznie 26.03.05, 12:22 Drogi Panie! Wszak niewiastąm jest. A niewiasty mają to do siebie, że oprócz tego, że kapryśne i rozkoszne, bywają także ułomne. Informuję więc Pana, że ułomność moja JEDYNA polega na tym, że natrętne myśli o jajkach urozmaicam sobie czasem takimi o miłości. Takiej przez duże M Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg-61 Re: rozkosznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.05, 23:17 Jestem tu po raz pierwszy więc ciekawość mnie dziś budzi jak tu coś dopisać: mimo, iz ja nie blondynem to zrozumieć mi dość ciężko o czym tu i po co komu aż 4 komplety..... Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.l Re: rozkosznie 27.03.05, 11:19 Miłość przez duze M nie potrzebuje domieszki nabiału choć w pewnym punkcie cyklu produkcyjnego owego M odgrywa nieposrednie znaczenie. Zwazywszy na urok obecnych świąt gdzie królują jajeczka & biała kiełbaska jestem gotów oddac Pani poswiecone te dobra natury nie pytając o nic... Alleluja droga Pani Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia urokliwie 27.03.05, 21:59 Drogi Panie! Zważywszy na urok obecnych świąt i gotowość pańską natychmiastową do służenia mi jajkami swymi mam pewne zapytanie... Czy rozważa Pan możliwość pozostawienia swych jaj pod opieką mą na czas chwilowy? Bo wtedy musiałabym zapytać w jakim kolorze pomalował był Pan te jajka. Coby kolor ich Swiąteczny dobrze komponował się z zabarwieniem moich sypialnianych ścian, na których to, jaja rzeczone, jako trofeum zawisnąć by miały. Czy planujesz Pan może dłuższe oddanie się w posiadanie moje? Takie u progu mych drzwi razem z jajkami, kiełbasą rzeczoną i całym bagażem. Koszul i doświadczeń pańskich życiowych... Alleluja Trofea Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rzóraf Re: urokliwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.05, 12:17 Szkoda, że to juz koniec rozmów nt tak ciekawy. Jaja jakie by nie były: czy to trofeum czy w kolorze naturalnym, czy na stałe czy chwilowo to temat jak najbardziej na czasie ;)Tylko ta ilość mnie przeraża.... 8 to stanowczo za dużo. Mnie zazwyczaj wystarczała cyfra 2 hihihihihihi. Co do koszul i innego rodzaju bagażu..... hmmmmm trudno go tak zdecydować sie na natychmiastowy zwrot ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.l Re: urokliwie 28.03.05, 12:49 Droga Pani!!! Ja nie lombard na kółkach by wypozyczać tak cenne suweniry aby tylko na chwile. A Pani sciana nie jest najbardziej odpowiednim miejscem na przechowywanie owego kurzego owocu. Pragne owoc ten a zarazem wytwór matki natury złozyć w Pani delikatne dłonie na zawsze i bezwarunkowo. Bagaż nie mam wielki wiec zmiesci się w pawlaczu by nie zbrukać kobiecej szafy sasiedztwem meskich gatek w słoniki, takich z dużą żółtą trąbą. Ufam takze że nie bedzie Wacpanna wieszać ani gotować mych jaj a zaopiekuje się nimi w sposob wielce odpowiedzialny, przelewając na nie odrobine czułosci kobiecej... Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia kobieco 28.03.05, 22:46 Czy nie za wiele Pan ode mnie wymaga? Jako od przedstawicielki płci pięknej? Opiekę nad jajami co najwyżej kwoce nioce powierzyć bezpiecznie można, ale żeby kobiecie...... Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia witam! 28.03.05, 22:51 Oooooooo, ktoś nowy tu rzórafia zapuśił! Jak miło! Koniec rozmów? Pewnie tak. Ale dla tych co bez jaj..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rzóraf Bez jaj???!!! IP: *.umed.lodz.pl 29.03.05, 11:33 Jak to bez jaj...... czuje się urażony i to wręcz niezmiernie rzekłbym nawet.... jeśli odnosi się to do mnie. A tak po prawdzie czas poswiąteczny więc wracamy do pracy... zwłaszcza, iz me jaja jeżeli nawet na jednorazową święconkę to nigdy nie na trofea. A tak po prawdzie jaja ugotowane, Pani już sucha to o czym dalej wieść dysputy? Słonecznego, usmiechniętego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rzóraf Bez jaj???!!! IP: *.umed.lodz.pl 29.03.05, 13:17 Jak to bez jaj...... czuje się urażony i to wręcz niezmiernie rzekłbym nawet.... jeśli odnosi się to do mnie. A tak po prawdzie czas poswiąteczny więc wracamy do pracy... zwłaszcza, iz me jaja jeżeli nawet na jednorazową święconkę to nigdy nie na trofea. A tak po prawdzie jaja ugotowane, Pani już sucha to o czym dalej wieść dysputy? Słonecznego, usmiechniętego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia Coś Pan? 29.03.05, 17:13 Do Pana o braku jaj miałoby być? Coś Pan? Przecie po dwakroć pokazałeś nam swoje jaja publicznie na forum, czym naturalnie udowodniłeś, że takowe posiadasz. A wątek rzeczywiście spada, oj spada......... Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.l Re: Coś Pan? 29.03.05, 19:37 I ja też spadam... Czy ktoś może pozyczyć mi spadochron??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzóraf Re: Coś Pan? IP: *.umed.lodz.pl 30.03.05, 07:29 Ufff. Kamyczek z serca. Znaczy wszystko na miejscu, a już miałem w lustereczko zerknąć czy aby rzeczywiście są. Do dyngusa coś tam, jest i od czasu do czasu psiknie... ale jaja ....... to poważna sprawa..... może rzeczywiście gdzieś wśród ośmiu jako trofea wiszą ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.l Re: Coś Pan? 30.03.05, 16:00 Musisz Wasc lustracje porządną przeprowadzić by upewnić się czy owa jajeczność którą Pan się tak szczycisz jest tam gdzie jej miejsce. A swoją drogą to dziwne by kogut, prawie ogier, nie był zorientowany gdzie jego klejnoty rodowe się znajdują. I jak nie dziwić się potem narzekaniom kur niosek na sprawność i godność kogucią? Weż sie Pan w garść(jaj też) bo ród koguci zmamucieje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzóraf Re: Coś Pan? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 23:42 Jestem pod wrażeniem wywodów pawłowych i nie tylko. Jajecznnością się nie szczycę.... jest bo jest... co zaś do umiejętności gry słownej to odpadam. Podoba mi sie ton, żartobliwość, a przedewszystkim odwaga i swoboda... raczkuję tu .... może się wyrobię. Temat przedni... szkoda, iz podupadły ;) papatki Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.l Łaskotanie 31.03.05, 00:02 Hm, tuż przed snem zostalem milo połaskotany...szkoda tylko ze meską dłonią zapewne owłosioną a nie lubie takiego przyodziewku. Depilator trza uruchomic, pumeks puśćić w ruch i me doznania beda już bardziej estetyczne. Jeszcze z czasem mały lifting, pogmeranie skalpelem i cód rzurafica połechta me oczodoły. Zanim jednak ta transformacja się nie dokona pozwole się skryć w ramionach kobiecych, atłasie ciała, zapachu lawendy i smaku.... no tak, mam trudnosci z okresleniem jaki to smak ale zapewniam ze wyborny... Proponuje w wolnej chwili degustacje...Panu oraz takze kobiecej części rodu ludzkiego, niewiedzieć czemy wpatrzonej jak sroka w gnat na oblesne owłosienie oraz niezgrabne miesne zawiesiny chłopo-robotniczego wyrobu matki natury i ojca zgrywusa... Amen...znaczy women... Odpowiedz Link Zgłoś
standy Re: rozkosznie 06.04.05, 07:37 witam Panią! Bardzo fajne rozważania Proszę Pani, to tak w temacie (jajek ?)... Mniemam jednak, że oprócz tego jest jeszcze coś ... a wracając, kobiety nie są ułomne - są perfidne i przebiegłe ! Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.l Re: rozkosznie 06.04.05, 09:45 Święta racje i jeszcze raz racja, to oczywiscie o tej ułomnosci kobiet naturalnie :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: campari przebiegle IP: 194.63.132.* 07.04.05, 00:19 Jako przedstawicielka płci perfidnej, spieszę z rozkoszą lubieżną tłumaczyć Panu....to COŚ. Bo potrzeby mam niepokojąco duże. Zwłaszcza tłumaczenia. A zrobię to.....dziś w sposób przebiegły. Drogi Panie! Jestem rzucona przez Pana na kolana i trwam tak od 10 minut w żalu nieutulonym! Otóż wlazł Pan tak nikczemnie w zapomniany już dawno wątek i rozszyfrował tak celnie niewieścią płeć! Proszę Pana! Toż lat całych czasem potrzeba do sformułowania tak tafnych sądów, jakie Pan ciskasz tu tak od niechcenia! Toż to nie tylko lat długich ale i doświadczeń wysublimowanych nabyć trzeba, by cieszyć się taką wiedzą! Ale może na tym polega moja ułomność kobieca, że ze swoją perfidią i przebiegłością, przed prawdziwym mężczyzną ukryć się nie zdołam....... Perfidia Nostra Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzóraf Re: przebiegle IP: *.umed.lodz.pl 07.04.05, 14:34 Hihihihihihi - napalony gosc, a Ty mu tak od razu noska przytarłaś ;-))) mnie ruszyło zdanko: "Otóż wlazł Pan tak nikczemnie w zapomniany już dawno wątek ..." Zapomniany? Przez kogo? Może nie kontynuowany ale nigdy zapomniany. Był to mój pierwszy kontakt z Forum, a jak WaćPanna zapewne wiesz pierwszego razu się nie zapomina. Zwłaszcza tak rozkoszną lubieżnoscią poprzeplatanego. Wybacz zatem, iz odpadłem ale ma pismatosc nie uchodzi z Waszym stojacym na najwyższym poziomie biegłym formułowaniem, precyzowaniem i ujmowaniem tematycznym z dozą sceptyzmu, sarkazmu i sprośnością wątków co nie znaczy, iż nie zapuszzczam tu czasem żurawia (ot tak z ciekawości jeno) by podszkolić się w wysublimowanych doswiadczeń masie. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.l Re: przebiegle 07.04.05, 14:52 Droga Perfidio!!! Przyjmuje do wiadomosci to tłumaczenie i padam na kolana by zblizyć zmysły swe do ust Wać panny. Mów mi tak jeszcze i nie żałuj swej zmyślnosci w tlumaczeniu jak tłumokowi. Wiedza płynaca z tak uroczych ust jest dla mnie jak balsam na schorowany naskórek. Dzieki Pani dociera wreszcie do mnie sens kobiecosci a nawet wyzszosci ichniej nad resztą stada. Powalony tak na podłoge prosze o jeszcze i jeszcze, poddaje sie temu chłostaniu madrym słowem i wypatruje kolejnych nauk jak kania dzdzu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzóraf Re: przebiegle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.05, 21:09 Twa fascynacja Pawle jest niepokojąca. Omotała Cię jak widzę nie tylko gra słów. Hmm... osobowość Wasza (wnoszę z piasania) miast się uzupełniać walczyłaby o wyższość. Padając na kolana zbliżasz usta swe do ust Wać panny? Toć Ty jesteś wielkolud nie tylko w pisaniu ;-) a może o inne usta chodzi i przenośni ja kudłaty... nie dostrzegam? Hłe, hłe, hłe Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.l Otwarcie 08.04.05, 21:39 Tfój wzrok i ostrość zmysłów Rzórafie jest niepokojaco w doskonałym stanie. Aż zarumienilem sie do pasa. Jakem lezem jak ta otwarta i rozwarta ksiega i zlustrować mozna mnie na wskroś skutecznie. Zauroczylem sie ja biedny kobieta a nawet Waćpanną i mnie teraz mdli wieczorną pora a nawet odbija się (jajami)bom porzucony niczym zuzyta tubka przeż dyżurną ortodątke i to na oslep. Co ja biedny mam czynić teraz gdy tak leze sobie w kącie zwiniety w rulonik? Ino snić o ustach (byle nie kudłatych)Wacpanny bo depilowac się trza wszak XXI wiek mamy. Rozgryzłeś mnie Waść na wskros i z tego powodu gdyz czuje się przed Waścią obnażony ide do kuchni biczować się kablem od zelazka. Mea culpa... Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia wilgotnie 08.04.05, 21:50 Wcale nie porzuconyś! Jeno wilgoć przeszła mi ostatnio na....oczy. Wracam niebawem. Załączam całuski i trzy rybie łuski. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.l Re: wilgotnie 08.04.05, 21:59 Dziękuje Ci Wacpanno, szczególnie za ten załącznik, niezbedny w ten jedyny w swym rodzaju dzień. Otrzyj wilgoc, napełnij swa dusze radoscią, wszak ON tego pragnął dla nas wszystkich. Zachowaj GO w sobie i nie pokazuj nikomu ze jest tam gdzie chciałby być w kazdym z nas... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stasek Re: wilgotnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 14:50 ..i co z tą WILGOTNOŚCIĄ PROSZĘ PANI ... jesli pokrywa (jak mniemam) Pani oczęta, to gdzie myśli zebrane i w jakiż sposób przemyślane .. czy nie łatwiej pieprznąć to wszystko, otrzeć oczęta i pomyśleć : TO JA JESTEM (JAKA ?) Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia Stanowczo. Jak diabli! 09.04.05, 15:45 Naprawdę jaka jestem, to proszę Pana, nie wie nikt. Teraz jestem ...urzekająco stanowcza. Ale za kilka godzin.....kto wie.....? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzóraf Re: Otwarcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.05, 22:02 Spoko Pawełku - juz zaczyna mi Cię być żal. Nie ona jedna na świecie i zapewne nie ostatnia. Łatwo mi to mówić gdy mnie to nie dotyczy. Choc przyznam Ci sie w cichości i skrytości, iz ostatnimi czasy również me myśli błądziły wokół jednego (podobnego tematu) tematu. Nic jednak na siłę --> problem w tym, że do tanga trzeba dwojga. Ważne tu nie tylko umiejetności ale powłoka, wzrost, temperament hmmm.... z punktu kobiety i majętność zapewne ważna(często nie zawsze). Dużo by jeszcze współczynników podać - jednym słowem bardzo ciężko jest się dobrać dwóm osobą.......... Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.l Re: Otwarcie 08.04.05, 22:13 Drogi Rzórafie, Twój wywód przejął mnie na wskroś a celność przeszyła niczym kula snajpera. Miło jest przeczytać wreszcie wpis ociekajacy madroscia otulony w zalewie absurdu. Jednak jako dzielny chlopina zabraniam Wasci umartwiac się nad mą wątłą choc całkiem przystojną (a co, moge siebie troszke dowartościowac) posturą. Biorę się więc w garsci i to obie i stawiam dzielnie czoła niewiesciej rozpuscie nie bacząc na swe ułomnosci... i działam. _ Bo do tanga trzeba trojga..lalalala Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzóraf Re: Otwarcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.05, 22:59 Trojga??? No, no, no - zaczyna byc coraz ciekawiej! Toż to już nowe doświadczenia... nie tylko w pisaniu hłe, hłe, hłe. Co do umartwiania... życie krótkie. Trzeba czerpać pełnymi garściami dopóty dopóki się da ;)da i mozna i sił starcza i mozliwości no i jak jest z kim ;-((( Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.l Re: Otwarcie 09.04.05, 11:22 Mój Ty drogo biedaku! Zasmucasz mnie koncem swego wywodu. Wszak wiadomo ze niewiast, nawet uroczych jest całe mrowie. Nie stój, nie czekaj, zakasaj rekawy i rwij ten kwiat ile sie da. Z tym że musisz uwazać by nie wyrywać z korzeniami oraz z jajami. Jawisz się jako ętelygentny gość więc kłopotów nie widze. Wiem ze kobiety lepią się na machyzm i inne dewiacje(z kasą pancerną włącznie). I dlatego na szczęscie jest ich tak duzo stanu wolnego lub nieszczęśliwego. A jak się dobrze zakrecisz to i porwiesz oby dwie do tego tanga :) czego z całego serca oraz reszty podrobów Ci życze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracujący_w_wobotę kręc się, kręć...(ptaszku) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 12:40 Popieram mojego Zacnego i Szanownego przedmówcę(przedpiszczę?). Mnie co prawda Rzóraf nie zasmucił ani początkiem, ani końcem (wywodu). Jeśli jest zainteresowany, to niech się kręci, oby tylko mu się w głowie (ani innych organach) nie zakręciło od wiosennego zapachu kwiatów, do zrywania przez niego przeznaczonych. Poza tem, niektóre kwiaty, choc z wyglądu i zapachu apetyczne, mają kolce - a wtedy już sztuką jest takiego powąchac i dotknąć bez narażania się na widok kropli własnej krwi, ale jesli się uda...jakaż (samcza - męska) duma i radośc nas ogarnia. No i oby Rzóraf kręcił się nie tam, gdzie ja juz swoją kwiatową grządkę zaznaczyłem, bom niezważający na nic, i gotów jestem bronić zębami i pazurami tego, com sobie wcześniej od innych upatrzył i wywąchał... Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia i co? 09.04.05, 14:56 Miło znaleźć sie w męskim towarzystwie. Ale, rzecz jasna, przychodzę, nie tylko pokokietowac, ale przede wszystkim porozmawiać. Dziś o kobietach. Bo farmazony, jakich się tu naczytałam, pozostawiając Panów bez mojego towarzystwa, wprawiaja mnie w podziw. Nad męska głupotą. Otóż, drodzy Panowie rozmawialiśmy sobie tu o jajach......Ale widzę, że wywody me jajeczne sprowokowały Panów do głębszych przeżyć umysłowych. Którym nie podołaliscie. Czy wiedzą Panowie, ze kobiety też maja jaja? Czasem wprawdzie mozna przyczepić sie (jak to macie w zwyczaju) do gatunku owych jaj, ale one je maja. Przynajmiej niektóre. Pisze Pan, drogi pracujący_w_sobotę, że "niektóre kwiaty, choć z wyglądu i zapachu apetyczne, maja kolce". Tu się zgadzam. Te kolce to ich jaja. Te bez kolców ja nazywam "wydmuszkami". Jako, że służą one jeno do dmuchania. Pierwszy gatunek jaj zaś u mężczyzn wyróżniam tym, że prawdziwy ogrodnik potrafi, w mozole czasem, kolce pousuwać i zapachem owych pieknych kwiatów cieszyć sie co tchu. Uprawy całych grządek nie polecam. To nazbyt kosztowna i czasem niebezpieczna inwestycja. Ogrodników całych grządek zwykłam nazywac "dmuchawcami".I to nie tylko dlatego, ze dmuchają ile wlezie. Byle podmuch wiatru obnaża w nich zazwyczaj "babę". Nie "dziada". Lub jak kto woli jaja. Lub ich brak. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.l ...i cudownie. 09.04.05, 15:08 Miło znów zaznajomić się z tak uroczym niewiescim kazaniem. Już w pierwszych słowach wyniuchałem tą oczywistą prawde jedyna. Otóż kobiety (nie licząc kur niosek) oczywiście mają jaja. Łącząc w jednym zdaniu słowa"jaja" i "wywody" tak pierun z jasnego nieba trzasło mnie że chodzi o jajowody!!! Tyla w temacie ponieważ kupiłem mojej córci na urodziny mini króliczka i do jutra trzymam go u siebie, więc jako prawdziwy kogut musze dbac o tego gó..arza co przysparza mi wiele radochy. Jest facet uroczy i słodki, prawie tak jak ja :))))) Ciekawe co na ten jutrzejszy prezent powie "mamusia"? Eeee tam, chrzanić "mamusie", to dla mojej córeczki jest prezent, ale dzieciak się ucieszy :))) Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia radośnie 09.04.05, 15:29 No właśnie, proszę Pana. Czasem cała radość w tym, żeby gonić króliczka. A nie, zeby złapać. Go. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.l Re: radośnie 09.04.05, 15:55 Tak jest psze Pani, ile romantyzmu, pieknych doznań w takiej gonitwie. Czlowiek goniacy w pogoni ewoluuje, rozwija sie lecz i łapiąc w sidła swe pajecze nie musi koniecznie pozbywać się owych doznań a i króliczka mozna uczłowieczyć skutecznie czego sobie i Pani życze... Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia Numero uno 09.04.05, 16:05 I wracamy do punktu wyjścia, psze Pana. Człowiek, który nie tylko nie spoczywa, ale i ewoluuje w trakcie pogoni za króliczkiem jest niewymownym przykładem na to, ze jest właścicielem jaj. I to pierwszego gatunku! Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.l Re: Numero uno 09.04.05, 16:23 Twe słowa to jak balsam na mój naskórek, benzynka dla autka, laska...dla starca... I znow poruszyłaś me zmysły z widocznym wydęciem. Zaraz zrobie sobie lustracje zgromadzonego w moim poblizu kurzego owocu by odnależć ten jedyny stempelek z kurzej fermy na której widnieje jakosciowa litera Q jak...qrde nie wiem co. Bo pierwsza klasa to zbyt mało jak na moje wybujałe ambicje a przyszłościowo myśląc i oczekiwania kogut-kobiety. A tak na marginesie, czy nie uwaza Pani ze dzisiejszy dzień coś tak podejrzanie radosny jest? Niby wspomnienia dnia wczorajszego, niby siąpiacy deszczyk i zwały chmur a jednak... coś w nim jest. Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia socjalistycznie 09.04.05, 22:47 Hmmm.....balsamem bywam, laską mi Pan schlebił...ale, żeby mnie do benzyny! Drogi Panie! Chyba, ze ma Pan na myśli pożar chuci pańskich, wywołanych moim towarzystwem. Zrób Pan lustrację werbalizowania mnie w mowie i piśmie, bo nie wytrzymię! Co do dzisiejszego dnia......czyzby wspomnienia jakieś miłe przechowywał Pan w pamięci? Których ani deszczk ani chmury...... Towarzyszka Chmurka Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.l Coś bez jaj 10.04.05, 08:08 Na przekór Pani słowom tak trzeba okreslić ród kobiecy. Niby robią wszystko by być traktowane na równi z mężczyznami a jednak... Brak zdecydowania, lojalności, zakłamanie są podnoszone do rangi cnoty. Szukają z mozołem tego co jest tuż obok to znak firmowy women. Myslą że myslą, tylko efektów nie ma z tego zadnych. Zagubione tam gdzie jest prosta i jedyna droga. To się podobno nazywa urokiem kobiet? Nielojalność - ich zmiennoscią, zakłamanie - małymi kłamstewkami i tak dalej mozna w nieskonczoność. Same ślepo lecą ku płomieniowi rozpaczając potem ze to wina plomienia stojacego na ich drodze. Sprowadzają siebie do roli samic wabiacych samców na rykowisku jednoczesnie sprzeciwiajac się tej roli. I oczywiście zawsze bywaja pokrzywdzone same opływając w niewinność nad wyraz cnotliwą. Coraz częściej wydaje mi się ze w głębi duszy nie są wcale lepsze od mężczyzn a wprost przeciwnie... Sorry za wrzucenie wszystkich do jednego wora ale jak mawiał poeta normą jest ogół nie margines. Te poranne dyrdymały składam na karb mego sexizmu, zaprzaństwa i reszty cech przypisanych samczym osobnikom. _ Amen znaczy women... Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia pokornie jak diabli 10.04.05, 09:06 Toś mnie Pan zwerbalizował! Wrzuconej do wspólnego wora, nie pozostaje mi nic innego, jak cieszyć sie faktem, żem nie margines. A podążając za Pana myślami....nie nic nie wymyślę ("myślą, że myślą, tylko efektów nie ma z tego żadnych"). Bo widzę w Pana literkach dużo prawdy. Sprowadzona do roli samicy na rykowisku , idę do kościoła. Szukać cnoty. I drogi, która prosta przede mną i jedyna. Walnę się ze trzy razy w piersi, a moje zakłamanie i nielojalność obleję suto wodą. Święconą. Może wtedy choć na chwilę, uda mi się być lepszą. Nie tylko od wizerunku siebie samej ale nawet od mężczyzn... Pokora Zgrzebna Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.l niepokornie 10.04.05, 09:48 Wzięłaś zbyt dosłownie Pani me slowa a i ze zrozumieniem nie jest najlepiej. Jako Waćpanna wyjatkowa stanowisz o Pani margines a nie ogół i to napawa mnie optymizmem ze moge czasami ogrzewać swe wredne, egoistyczne, samcze cielsko w promieniach Waszości wyjatkowosci. Cenie sobie ten przywilej niedostepny dla wielu z moich współplemienców. Jednak Pani postać nie przesłania mi wizerunku reszty kobiecego rodu który przy Pani jawi się niczym burza przy tęczy. Hm, czyż mężcyznom nie należy się też prawo do trudnych dni...? Taki mały meski okres... Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.l sister of merci 10.04.05, 13:38 Nie chce produkować nowych watków więc biore tasme klejacą, nożyczki i podklejam... temat absolutnie bez jaj... 1.Kobieta, jak wyraża się o sobie, wzorowa żona, najwspanialsza z matek, opoka dobroci i miłosci. Kobieta chyba najwspanialsza. 2.Kobieta która w swej mściwości osiagneła doskonałość, dla której radość dziecka i spełnienie jego marzeń jest złem bo uczynił to tatuś. Nie krepujaca się dawać upust swej nienawiści w obecnosci swego jedynego dziecka. Co łączy te dwie kobiety? Ano jedno ciało, jeden umysł. Ile takich kobiet chodzi po świecie bo wiem z doswiadczenia że nie jest ona odosobniona? Czy warto ufać, wierzyć, kochać, ofiarować siebie samego, szanować, pielegnować, być lojalnym aż do granic? Coraz bardziej w to watpie. Może lepiej...kłamac, oszukiwać, traktować przedmiotowo, gardzić? Wtedy nie ma rozczarowań, żalu, nawet chwili refleksji. Po jednej bedzie nastepna, kolejna itd. A na starość przygruchać sobie opiekunke, gosposie, by żyć wygodnie. Moralne dylematy? Chrzanić moralność! Egoizm forever! To takie proste, łatwe i przyjemne. Tylko czy zawsze musimy iść na łatwizne? Ładny dzień dziś mamy, nastrój jak zwykle cudowny, dziobek mi się smieje od rana tylko coraz częściej pojawia się ta myśl... Czy warto ją wprowadzić w życie??? Czy nadejdzie ta chwila gdy powiem:"Nie kcem ale muszem"? Oby nie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzóraf Re: sister of merci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 19:53 Gruchacie sobie miło już od dłuższego czasu - aż żal Wam wchodzic w temat i przeszkadzać, a tu nagle takie czarne myśli. Cos widzę, że nie masz 'wysokiego' zdania o kobietach. Najdziwniejsze jest to, ze ich postępowanie jest zawsze spowodowane naszym (męskim). Przykro mi to stwierdzić ale chyba od kilku dni masz (jak sam stwierdziłeś) okres ;) hihihihihi i oby to był stan przejściowy. Nie sadzę abys przekkwitał ;) Uwierz w kobietę tak jak w siebie a powinno być wsjo oki. Dopóki będziesz się dopatrywał wyższości męskiej natury nad kobiecą nie spoczniesz nad poszukiwaiami i ciągłymi zmianami. Umiejętnośc dopasowania się jest wielką sztuką. Nie zawsze trzeba trwac przy swoim bywa, iz słusznym zdaniu czy poglądzie. Częściej lepiej ulec i dać się pokonać aby dopiąć swego w innym ujęciu. Nie dajmy jednak z siebie robić laci - swoje zdanie też trzeba mieć: choćby wypowiedziane nieśmiało pod stołem ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia forumnie 10.04.05, 21:04 Od gruchania, prosze Pana, to są komunikatory. A te mnie jakoś nie kręcą. Forum zaś służy publicznej rozmowie. Więc nie miej Pan poczucia winy nijakiej, bo miło mi Pana widzieć w mym jajecznym wątku. Proponuje Pan naszemu Przyjacielowi uwierzenie w kobietę. Ja po ostatnich kilku dniach zaczynam wierzyć, że Paweł prędzej w ducha gotów jest uwierzyć. O wyższości męskiej natury nad żeńską (lub na odwrót)rozważać można w ten sam sposób, co nad pierwszeństwem jaja czy kury. A co do Pana, Pawle drogi.....widzę, że podłożenie króliczka nie powiodło się. Jedyne, co mogę na ten temat powiedzieć, to to, że matkę (ojca) swojemu dzieku wybieramy sami. Więc i sami ponosimy konsekwencje co do sprawowania przez nich opieki nad naszym potomstwem. I wszystko. Przykre to, ale prawdziwe. Uszy (jaja) do góry drogi Pawle! Swoje zdanie też trzeba mieć! I wypowiadać je śmiało. Choćby na forum. Jajcara Duchowa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stasek Re: forumnie IP: 217.153.156.* 10.04.05, 21:36 Baradzo pieknie... Jakie sliczne wywody Prosze Pani! ale co z tego jak życie czasami swoje i my swoje .. jak to wszystko pozbierac , gdy życie do przodu a MY... ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawel.l Re: idiotycznie IP: *.toya.net.pl 10.04.05, 22:08 Ale mi się celło nieszczęśliwie. Do tematu przystąp! Drogi Rzórafie, Twe celne uwagi są ponadczasowe i nie sposob negowac choć skrawka Twego wywodu, Jest tylko jedno ale. Czy do jasnej chorery qrde trza stale kombinowac by osiagnąć cokolwiek? Nie moze nic być proste, jasne. Trza (ponownie) qrde wszystko komplikować? Przecież przy nas Syzyf to zmyslny facet sie robi. Echhh. Droga Wacpanno, dziekuje za rady i morały słuszne lecz pozbawione sensu głębszego. Mleko sie wylalo i nie trza się gapić na nie i szlochac ale wziąść ściere i lac i lac i lac. Prawda jest taka ze ze wzgledu na mą sytuacje poniekad specyficzna stosował sie do rad wszystkowiedzacych, dziś dziecko swe moglbym ogladac tylko na fotografii. Wiele miesiecy musialem śćierpiec by dojść do tego punktu w ktorym jestem dziś. A dziś mam dziecko szalenie mnie kochajace i jego mamusie w bezsilnosci, ktora nie ma juz argumentow przeciwko mnie. Córka dostała prezent o którym od dawna marzyla a na ktory mamunia sie nie godziła. A ja mam ten komfort ze nie musze się liczyć z fochami mamuni. A co do kobiet? Te cholery da sie lubic, nawet kochac. Chyba teraz na mnie nadszedł czas... Normalny i zdrowy czas... Odpowiedz Link Zgłoś
channel5 cholera jasna! 10.04.05, 22:38 Drogi Panie! Czy omam furiowo-żonowy tak Pana niecnie opętał był, że myśli moje na wspak czytasz? Czy ja namawiam do szlochu nad rozlanym mlekiem? Kogel-mogel sie Panu we łbie porobił czy co? Cholera jasna! Faceci! Co z Wami? Wypłakujecie mi sie tu na byłe żony, życie niepozbierane, mleko rozlane! Co jest! Gdzie Wasze jaja? Ustawiać mi się tu w kolejce! Ale już! Chętnie swoimi jajami sie z Wami podzielę! Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia Re: cholera jasna! 10.04.05, 22:40 Cholera, z tej nerwacji na Was to nicki mi sie popierniczyły! Mam nadzieję, że i tak wiecie do kogo sie zgłosić po jaja.... Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.l Re: cholera jasna! 11.04.05, 08:41 Hi,hi, ale ruszyło Wacpanne niczym dywizje radzieckich czołgów po zsiadłym mleku:) Ale przyznam ze milo czytac Panią takze podczas ruchu jednostajnie przyspieszonego marki Wpieriod. Mylisz moja Panno stwierdzenie faktu popartego refleksją na wskroś intymną ze skamleniem i użalaniem się. Jeno ja wetknął zwykły patyk w samotne mrowisko czego sama mnie Pani uczyłaś na lekcjach polskiego przerabianych pokątnie a nawet ukradkiem. Widze kilka plusów tego działania o czym nawet nie musze nikogo przekonywać. Mimo poniedziałkowatego poranka dysponuje wszelakimi siłami humorzasto fizycznymi co oznacza że żyje, tesknie, kocham i co tam jeszcze. Z tej pobieznej anlizy mozna wyciągnąć wnioski, nawet bez użycia szkiełka i oka że nie jest ze mną tak zle by przesyłać mi poczta pantoflową środki ochrony intymnej made in woman... Z wyrazami skłonu dogłębnego... Perfidiusz Poncjusz III Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia wpieriod! 10.04.05, 22:06 My? Niebardzo rozumiem pański tok myślenia. Ale pewnie dlatego, żem ułomna. To już ustalilismy. Nie za bardzo wiem również, jak mogę Panu pomóc. Bo to ja oczekiwałam tu ratunku na wilgoć moją nieposkromioną. Póki co dochodzę. Do pewnego wniosku. Że ja do przodu. I to zdecydowanie! RAZEM z moim zyciem. Nigdy obok. Czego i Panu z całego serca życzę. Wilga Wilgotna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stasek Re: wpieriod! IP: 217.153.156.* 10.04.05, 22:38 ...mysląc MY PROSZĘ PANI miłem na mysli cały gatunek chłopów i chłoptasiów, uganiających sie za nieskromną (wilgotnością?) Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia oczywiście 10.04.05, 22:44 A dlaczegoż to Pan się tłumaczy z rzeczy tak oczywistej? Nawet dla mnie ułomnej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maniek Re: oczywiście IP: 217.153.156.* 10.04.05, 23:03 tak czytam te wypociny i domyslam sie ze sa one o "DUPIE MARYNI" ... Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia hmmmm.... 10.04.05, 23:08 Mańku drogi! Jakaś mania mną targnęła nagle....jakbym Cie znała. Albo może Twój punkt widzenia, bardzo zresztą męski. We wszystkim widzisz dupę? Serio? Czy chcesz o tym porozmawiać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maniek Re: hmmmm.... IP: 217.153.156.* 10.04.05, 23:14 ..jasne że widze to czy tamto..i moze chce o tym porozmawiac.. Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia życzliwie 10.04.05, 23:30 Kwestią więc priorytetową, drogi Mańku jest, czy widzisz dupę tę czy tamtą. Ale ja nie jestem chyba osobą kompetentną, aby rozmawiać z Tobą o dupach. Ja raczej na jajach się znam. Ale nie wątpię, że znajdziesz wokół siebie sporą rzeszę dobrych ludzi, którzy w kwestii dup podzielą się z Tobą swoimi doświadczeniami. I może, nauczony już i mądry, wniesiesz do naszego wątku coś nie o "DUPIE MARYNI", ale podzielisz się jakimiś odkrywczymi spostrzeżeniami. Czego Tobie, a przede wszystkim nam, z całego serca (nadal) życzę Marynia Połaniecka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzóraf Re: życzliwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 00:36 "Gdzie Wasze jaja? Ustawiać mi się tu w kolejce! Ale już! Chętnie swoimi jajami sie z Wami podzielę!" Wow, ale się temat ruszył. Wystraczyło tylko bezpruderyjnie zaznaczyć, że wilgoć nadal utrzymana. Jestem pod wrażeniem samczych zapędów na odwagę Wać panny. Czemu mi tylko Miła Pani, bądź Panno tak sympatycznego rozmówcę zrugałaś. Toć przyznał się Tygrysek, że ma "okres" (my w domyśle dodajmy trudny). Czy stan ten Ci zupełnie nie znany i współczucia niegodny? Przymknij zatem oko i zwróć honr osobie, dzięki której ja poznaje zasady tegoż portalu, a i wątek dochrapał sie tak znacznej ilości wpisów. Nie czas tu rozważać o jakości ale iość imponująca zważywszy na fakt Wielkanocy odległy i nowych Watykańskich wydarzeń poprzeplatany intensywnością. Wracając do tematu to wielka mnie ciekawość budzi jakimi jajami sie chcesz dzielić (tymi co w kolorze ścian jako trofea dyndają) i z kim (jakie kryteria doboru)? Patrząc na Twój sarkazm to raczej pozbywasz się stąd chcących pokonać smoka. Gdzie nasze jaja pytasz? Moze płaczą w zadumie ale skarżyć się nie będą. Malunki sie zatarły. Paski rozmyły, kropeczki małe pozostały. Może czas kosić je zacząć nie malować ;) hihihihihi W kolejce się ustawiać każesz? A czyż chłopy drogie nie cenicie swego sprzetu i w zawodów szranki stanąc pragniecie? Czyż nie przyjemniej byłoby aby i o sprzęt też powalczonoby czasem. Nie ceniąc swego przychówku --> czytać drobiu nie będziemy docenieni. Nadmieniłaś coś, że gruchanie to na komunikatorze lecz zabyłaś koteczko podać jakim - mysle, że po podaniu - tamże sie kolejka ustawi, a Tobie miejsca w grafiku braknie by owe ewentualne trofea oglądać, klasyfikować i do nastepnej tury konkursu przenosić ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.l Re: życzliwie 11.04.05, 09:00 Hm,czytam i oczom nie wierze. Toć to zmasowany atak sprzymierzonych sił herbu Plemnik Ruchliwy na Białogłowe nadobną przyparta do muru. Nie wdaje się w rozwazania czy napaść ta jest uzasadniona, chrzanie to ponieważ po ostatniej wizycie w Tesco chrzanu ci u nas dostatek ale stanowie by bronić niewiesciej cnoty i dumy i czego tam jeszcze nie widac. Wyciagam ci ja z garazu swego liniejacego rumaka maści nie wiem jakiej, glancuje mu kopyta i zad, przyklejam tablice rejestracyjną na kropelke i pedzę do pana Staska byzmesmena od żelastwa wszelkiego by odziać się. Po rozczłonkowaniu pralki Frani oraz piecyka zeliwnego jestem gotów (jesli wskrabie się na kunia mego oczywiscie) przybiezeć do Wacpanny by pod jej oknem strzec jej dniami i nocami przed zakusami. By sielanka była pełna na znak pojednania wielkanocnego i zblizenia odbedę lustracje jajów mych nie wyłączając oczywiscie polerki. Ukazując je na swiatło dzienne chce przekazać Pani znak pokoju oraz gotowość do stanięcia na wysokośći...zadania w walce o wilgoć Waszą i naszą. Hydraulicus Wodolejus Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia Re: życzliwie 11.04.05, 16:40 Uprzejmie i bezpruderyjnie informuję, zacny Żórafiu, że stan mojej wilgoci utrzymuje się nadal w pełnej gotowości. Rozszerzył sie nawet uroczo na mózg mój, który to palcami naszego Przyjaciela przyjemnie jest dotykany. Mózg z kolei przesłał sygnały palcom. Pobudzone do działania drżą łakome, dotykając klawiatury zaznaczając na niej moje mysli. Jak mogłabym takiego rozmówcę honoru pozbawiać? Szlag najjaśniejszy trafił mnie jeno, jak przez całe niedzielne popołudnie słuchałam tu narzekań nad życiem niepozbieranym, byłą małżonką, dzieckiem Bogu ducha winnym! Czy ja wyglądam jak Halina Miroszowa, albo Armia Zbawienia, zeby do mnie lecieć w obliczu niesprawiedliwości dziejowych? Trza mieć jaja! A jeśli te jaja nawet przez moment na jakieś ścianie jako trofeum zawisły, to nie płakać nad rozlanym mlekiem (jajami), tylko ze ściany je z ochota zeskrobać. Za bardzo cenię sobie, prosze Pana, towarzystwo mężczyzn, bym chciała sie ich obecności pozbywać. Tym bardziej sarkastycznie. A co do komunikatorów....jak pisałam- wilgoci w komunikatorach nie odczuwam. Ani na mózgu ani nigdzie indziej. Więc nie. Chętnie jednak podam Panu kilka nicków, gdzie zastaniesz Pan wilgoć aż ociekajacą i czekającą na jej ujarzmienie. Prosze sie jednak nie spodziewać zbyt wiele. Przynajmniej w kwestii wigoci mózgu. Złośnica Nieposkromiona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stasek Re: życzliwie IP: 217.153.156.* 11.04.05, 20:28 no tak, to jak widze temat cokolwiek fajny ... troche owilgoci, a troche o jajkach . czyli jakby to mozna ując : jedno z drugim powiazane. jakby nie bylo - jajaka nigdy nie byly miekkie bez wilgoci. Pani, jak sądze lubi jaja na twardo? Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia Q 11.04.05, 22:00 Drogi Panie! Czy jajka powiązane z wilgocią? Pewnie tak. Tylko zwątpiłam bardzo poważnie w swoje wilgotne doznania..... Bo moje doświadczenia (oczywiście te literackie, jako polonistki) mówią mi, że jaja na miękko nie wywołują nijakiej wilgoci. Chyba, że ktoś wilgotny z samej tylko natury. Wtedy tak. Wtedy nawet jaja przepiórcze i to gotowane na miękko mogą przyprawić o wilgotność nieokiełznaną. Ale ja, proszę Pana, rzeczywiście nade wszystko przedkładam jaja na twardo. Bo jak w niektórych kręgach wiadomo, mam niezwykle prosty smak. Zawsze zadawala mnie to, co najlepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzóraf Re: życzliwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 22:43 Troszkę się gość rozkleił - ale tylko jednego dnia. Myslę, że szybko się pozbiera i ripostą zabłyśnie. Paweł: uszy do góry - nie jajami błyszcz, a osobowością, bo wygląd i wzrost jak mówiłeś masz bez zarzutu! Co do wilgoci - hmm... nie zrozumieliśmy się. Lubię poszaleć ale aby aż mi nicki proponować?! Zazwyczaj sam łowię, więc wybacz Wać panno, iż musze odmówić. Chociaż, ociekającą wilgoć mówisz? Kusisz! Umówmy się, że tym razem nie. Może kiedyś. Trzymam za słowo i z góry dziękuję serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia wow! 11.04.05, 23:02 Rzórafiu drogi! Imponujesz mi tym nadwyraz, ze z ociekającymi wilgocią amatorkami komunikatorowymi nawiązać łowów nie pragniesz! Nauczona jeno rozmaitymi doświadczeniami gości tu przychodzących, przez moment, w swej głupocie feministycznej pomyślałam, że Ty też jeno dupy wokół siebie widzisz. Walę się w piersi (!), szaty zgrzebne w pokucie zakładam i o wybaczenie proszę! Jajami, co wcześniej pisemnie zaznaczyłam, już zabłysnąłeś. Wyglądu nie miałam przyjemności ocenić. Ale osobowość to Waść posiadasz! Jak cholera! Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.l jeszcze jakie wow!!! 12.04.05, 00:38 Gdy wrociłem z pracy porą niechybnie póżnawą, pewna niewiasta krwista rzuciła w mię pytaniem na wskroś wilgotnym i zdecydowanie z jajami."Coż zrobic z tą nocą" zapytala zmyslowo. Zwilgotnialem z miejsca czytając te słowa. Nie mysląc a czujac. Czy jest cos bardziej pobudzajacego niz te słowa wypowiedziane szeptem, przy zgaszonym świetle i cicho sączącej się muzyce? Gdy krew wypełnia każdy kanalik, żyłke oraz tetnice? Gdy mysli dążą ku jednemu? Gdy pękają wszystkie bariery? Czy to zwierzecy magnetyzm zaslepia umysł? I ta wilgoc która kusi, zaprasza i oferuje wszysto co tylko sobie zamarze? W takiej chwili cały swiat znika, odpływa daleko. Wzrok się wyostrza gdy zamyka się oczy, ciepło zalewa całe ciało, nie ma rzeczy niemożliwych, nieprzystepnych. Jest tylko jedno. Jedno pragnienie by ta wilgoć nigdy nie została osuszona, by pielegnować ją jak najwiekszy skarb a potem odpłynąć i nigdy nie wracać... Ahoj żeglarzu... Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.l Porannie 12.04.05, 07:26 Co się dzieje? Ewouluuje ja sobie czy chimerka mnie dopadła natrętna? Zasypiam rozmarzony niczym dziecie dyndające na trzepaku a budze się jako macho- morderca. To chyba Pani wpływ wywołuje te przemiany. Raz jak Mr.Hyde a raz jak Dr ... Quinn. Jak rzecze Waćpanna, trza być twardym nie mintkim, jaja sadzone a wręcz na mintko nie są już potrawą dystyngowana, czymś co łaskocze niewiescie podniebienie. Teraz jaja na twardo już nawet bez majonezu ale ze solą i pieprzem to obiekt pożądania smakoszki kokoszki. Tylko czemu odmężczyzny wymagać tego co samemu mozna uczynić przez 7 minut mając do dyspozycji jedynie owe jaja, gar i ciutke wody? Wszak mozna to nawet rozkosznie przyżądzić w zaciszu swej alkowy, leżąc na wznak, nie robiąc nic, patrzeć jak para skrapla się na okolicznych ściankach, jak kropelki ciepłe pojawiają się w kazdym zakamarku znajdujacym się w pobliżu dochodzących jaj. A na koniec tego procesu wyjmuje się je patrząc jak twardnieją twarde w swej twardosci niczym diament, osuszają się w mig bedac gotowymi do spożycia. Jednak dla Waćpanny ten prosty proces jest po prostu za prosty w swej prostocie. Nie na darmo tokowała Pani o tym by gonić króliczka a nie łapać go w sidła i wnyki, wiązać oraz wystawiać za okno by skruszał. Sami komplikujemy sobie to co proste ale moze w tym jest metoda, najwykwintniejszy smak stanowiący raj dla podniebienia? Jakoś niebezpiecznie się z Waćpanną ostatnio zgadzam w tematach wszelakich. To wina wiosny, odbiornika ustawionego na tę samą częstotliwość czy moze... czegoś co trudno opisać słowami by nie brzmiało zbyt banalnie jak na swą wielkość, twardość i wyjatkowość? Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia poranne droczenie 12.04.05, 08:17 Drogi Przyjacielu! Zepsuty Pan do szpiku kości! Ale bestyjkę to Pan potrafisz we mnie obudzić, nie ma co! Przepoczwarzam się przy Panu co i rusz. Byłam już samicą na rykowiski, króliczkiem, kwoką nawet byłam. Nie wspominając o balsamie, benzynce.....dziś dr Quinn. Z pokorą przyjmuje na siebie i tę rolę. A to, ze języczek we mnie ostrawy....hmmm....on uwielbia ostrawo droczyć się. Zbyt proste w swej prostocie bywa dla mnie bycie słodką blondi. I ma Pan rację, odrobina soli i pieprzu na moje podniebienie jest wyjątkowo wskazana. Pisze Pan o przyżądzaniu jaj w zaciszu alkowy.....i tu wymiękam na miękko. Gorąca aż takiego w sobie nie czuję, cobym leżąca na wznak potrafiła, skraplając się na dodatek, jaja na swoim brzuchu smażyć! I jeszcze to dziecię dyndające na trzepaku.....i moje jedno skojarzenie......Faceci są jak dywany. Od czasu do czasu potrzebują przetrzepania. Czy nie ma w tym odrobiny prawdy? Jakkolwiek to rozumieć? Proszę Pana... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzóraf Re: wow! IP: *.umed.lodz.pl 12.04.05, 12:40 Och Waćpanno: imponuję?! To ułuda tylko! Każdego męzczyznę można na to złapać. Moment tylko właściwy nalezy znaleźć. Facet to świnia! Dziękuję, ale sadzę, iż przeceniłaś mnie. Choć czytając Twe słowa wodzone paluszkami po klawiaturze Pawłowymi wynurzeniami uwilgotnione zrobiło mi się niezmiernie przyjemnie! Uwierzyłem w siebie i ród rzadko myslacych homosapiens typu jednostronnie umiejscowionego wielkości szpilik punktu w mózgowiu - jeżeli w ogóle jest ;) Ale tymi dupami to już mi dowaliłaś, aż tak poczułem się obruszony, iż sie ujawnię w dalszej czxęści tego wywodu. Szaty zgrzebne mi się podobają - łaska (nie mylic z Pańska) udzielona i grzechy wszelakie odpuszczone. A teraz co do ujawnienia... hmm... otóż Waćpanno miałaś okazję mnie widzieć i to nawet osobiście podczas targów w hali sportowej, w której wybacz lecz nie byłem, gdyz m.in. nie znałem miejsca Twego przebywania, a białogłowych ci tam zapewne dostatek występował. Myslę, że nie dorównujących Ci urodą ale ja nie z tych co w ciemnio chadzją! Tym razem ja worek rozcinam i na jaja swe wciskając o wybaczenie proszę. Obiecuje juz więcej jako incognito nie występować... i nadziei nie czynić ;) Wywiody tutejsze podobają mi się niezmiernie z racji swobody, tematyki i bezpruderyjności zakamuflowanej w przenośniach zatem pozwól iż nadal czasem żurawia zapuszczę! Cioeszę się, iz Pawłowa niedyspozycja mineła i jak widze elokwencją zwielokrotnioną na łamy postów wróciła. Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia edukacyjnie 12.04.05, 13:08 Drogi Panie! Mylne pańskie przeświadczenie o tym, jakoby na łowy jakieś tu przyszłam. Bo łapać mężczyzn nie zwykłam. A tym bardziej wirtuanie. O czym Panu, zapewne nie od dzisiaj wiadomo. I to wcale nie dlatego, że uważam, że faceci to świnie. Ja mam zupełnie inne doświadczenia. Przecenia mnie Pan jednak. Jak zwykle zresztą. Jak miałam możliwość zobaczenia Pana na targach, skoro Pana tam nie było? Moje oczy wyobraźni nie sięgają aż tak dalece. A na targach nie spotkaliśmy się z jednego powodu. Banalnego i oczywistego zarazem- nie łowię. Bo ja nie szukam, proszę Pana. Ja znajduję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzóraf Re: edukacyjnie IP: *.umed.lodz.pl 12.04.05, 13:52 Nie łowy miałem na mysli lecz gotowanie i robienie jaj. Wilgoć to tematyka mi bliska jak ciału koszula. Przeceniam? Jak zwykle? Hmm... ja jedynie stwierdzam fakty. Mam nadzieję, iz subiektywne me odczucie niezmiernie jest bardzo bliskie prawdy! Co tam nadzieję - wręcz jestem pewny na 99 koma 9 % Piekność Twą widzę mimo, iz moje oczy także nie sięgaja tak dalece. Pamięć jedynie mi podpowiada co mnie zachwyciło i jak swego czasu ;) Nie szukam mówisz? Znajdujesz?! Ale czasem pozwolić by sie należało znaleźć! Sztuka w gonieniu króliczka, a i podczas gonienia wilgotność się zwiększa ;) hihihihi Pawełkowi też ;) a któż mu pierze garnuszki --> czytać gatki jak tak podczas pisania się gotuje (moczy) ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smakosz Re: coś z jajami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 15:47 a ja najbardziej z jajami lubię kiełbaskę :) Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.l Re: coś z jajami 12.04.05, 17:57 Jako wykwintnemu smakoszowi proponuje panu by potłuc jaja i zasuszyć kiełbase:))) Droga Pani, tym trzepaniem to mnie Pani ujęła znacząco, nawet na wskroś! Wszak i ma wyobrażnia zepsuta do cna ale widze ja Wacpanne w rynsztynku z dołeczkami uroczymi i wzrokiem wbitym w ... dywan. Porządków wiosennych się Panience zachciewa? Toż to godna pochwały postawa! Czyżnie lepiej bysmy zrobili te porzadki wspólnymi siłami połączonych armii? Szybciej by nam to szło a i uciech gwarantowanych 102. Czyż nie milej by bylo myć okna naprzeciw siebie? Pani z jednej a ja z drugiej strony? Po przekazaniu sobie znaku pokoju wszak wszystkie chwyty dozwolone z droczeniem z nagim torsem (piersią) włącznie. A polerowanie podłogi? Ile przy tym możliwosci nam natura otwiera. Ale ja mam zepsutą ochote zagonić Panią do kuchni, wiedzac że w pomieszczeniu tym jesteś Pani mistrzynią i przyżadzic coś wyszukanego na kuchennym blacie. Bez pomocy pomocnych pomocy naukowych ulepić własnymi dłonmi ciasto, delikatnie i zmysłowe je ugniatac, spijać i zessywac z paluszków zwinnych nadmiar ciasta, powolutku, by nie uronić krzty niego. Walkowac je by stało się delikatne i rozłożyste, zmysłowo toczyć z niego kuleczki, powolutku włożyć koniuszek paluszka w jego głębie, wwiercić się w ciepłe i atłasowe podłoże, pogmerać tam paluszkiem by z roskoszą po wyjeciu go oblizać... a w te rozkoszną dziurkę włożyć do samego dna, głęboko i z zadowoleniem ... połówke śliwki i zamknąć to sklepienie na wieki. Mam ogromny apetyt na Panią, na Panią robiacą tylko dla mnie knedle ze śliwkami! Uwielbiam je, uwielbiam Panią więc pragne pragnąć ich co wieczór na mym stole rozłożystym... Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia na słodko 12.04.05, 18:49 Rozpustniku zepsuty do cna! Czuje się pojmana w dyby przez pańskie pojęcie o mnie. Ale o tym za chwilę. Bo teraz spieszę poinformowac Pana, że porządki już poza mną. Szczególnie te wiosenne. Mieszkanie odkurzone, podłoga lśni czystością a i świat oglądany przez umyte okna kusi mnie sobą tak przejrzyście. Okna naprzeciw siebie? Czyżby Pan na me osiedle się przeprowadzał? Miło będzie czasem u pańskich drzwi stanąć ze szklanką. Po cukier, co mi do ciasta wypieku niezbędny bedzie. Jeśli zaś chodzi o ciasto i o mnie. Nie od dziś wiadomo, drogi Przyjacielu, żem jest nie tylko smakoszką o wysublimowanym smaku, ale i kucharką, całkiem niezłą.A dobrej kucharce każde ciasto w ręce rośnie. I aż żal mnie ściska (nie powiem za co), żeś nie miał okazji tego ciasta skosztować. Ani knedli, tych ze śliwkami. A swoją drogą......intrygujesz mnie. Masz niezłe pojecie o mnie.....Żałuj, ze nie o knedlach. Gniecionych moimi paluszkami.... Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.l Re: na słodko 12.04.05, 19:24 Hm, moja Droga, nic nie stoi (a szkoda) na przeszkodzie bym poddał się degustacji Waszmoscianki specjałom. Choć dzieli nas 18 przystanków tramwaju żelaznego jestem w stanie (znów) pojawić się po drugiej stronie Pani okna, zastukać w szybke i wejść wnosząc ze sobą do Wacpanny komnaty troszkę atmosfery zepsucia. Nie widze tez przeszkód by ujrzeć Panią na mej wycieraczce z pustą szklanką ktora natychmiast jestem w stanie napełnić słodyczą. Swoja droga coraz wieksza mam chęć a nawet pragnienie przechodzace w żądze by połączyc swe palce (i nie tylko je) w tworzeniu dóbr kulinarnych a nastepnie oddac się z rozkoszom konsumpcji. Hi, hi, zdecydowanie wole mieć pojecie o kobiecie tak wielu zalet niz o knedlach z ciasta co Pani w dłoniach samo rosnie. Chetnie zroluje je na stolnicy by sprawdzić jak wielka moc tkwi w Pani dłoniach. Pragne patrzeć, czuć a przede wszystkim pragnąć... Czy sztuka kulinarna moze być rozpustą? Nie wazne ile jaj trzeba do ciasta, wazne by ono w odpowiednim przedziale czasowym i roslo i rosło i rosło... Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia Juliowo 12.04.05, 21:44 Drogi Konsumencie! Cyżbys był posiadaczem wiedzy, jaka obca jest mnie, ułomnej kobiecie? 18 przystanków Waść powiadasz? Czyżbyś zlokalizował mnie po pismie? I wystawał pod moim balkonem, niczym Romeo jakiś? Wiedziałam, że net jest nieobliczalny, ale, żeby aż taaaaak??????? Co do zapotrzebowania pańskiego na moje wypieki.......obawiam się, że atmosfera zepsucia, jaką oferuje się Pan złożyć w moim domu, sprzyjałaby jedynie zakalcowi, który powstałby ze złączenia naszych palców, smaków i zmysłów w tworzeniu rozkosznych dóbr kulinarnych.... Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.l Re: Juliowo 12.04.05, 22:34 Chuc niepozorna i zew natury pcha mnie ku Pani okiennicom oraz ościeżnicom. Po tak zmyslowym wypieku nawet zaklec ma swój niepowtarzalny smak, wszak to wilgotne ciast a tego nam trzeba w tym postnym zywocie obfitujacym w suchoty. Me mysli spocone każą mi z wiekszą dozą optymizmu patrzeć na nasze współdziałanie na kazdej niwie. Niwa niwą ale realizm i doczesność też ma swoje prawa. Wnet doczesność dnia kusi mnie by zaparkowac w łożu swym wypełnionym poscielą i na głębsze rozwazania nie czas. Ale na poznanie Pani ulomnosci zawsze wieczór jest najwłasciwszą porą czego nam, splecionym w imadełkowym uscisku zycze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lesio Re: Juliowo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 07:26 Jak to miło poczuć powiew wiosny, chuc sie odzwywa i cukru brakje ...a wszędzie tak daleko ... Łezka kręci się w oku i gorycz gardło ściska, co z tym zrobić ? Może powiedzieć stop i basta, niech się dzieje wola nieba - zimny prysznic! nie będzie ciasta! Słodki Lesio Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.l Re: Juliowo 13.04.05, 16:17 A fe słodki Lesiu!!! Jak tak mozesz zaprzeczać samemu sobie? Niby słodki a zalatuje goryczą na wskroś. Zimny prysznic jest potrzebny gdy chuć spi chrapiąc jednostajnie, dreszczy mozna dostać a i katar się przyplącze z nienacka. Ja też jestem dla znajomych Lesiem ale zamiast mrozić ich swymi słowami wole rozpalać w nich nowe płomienie, inne widzenie tych samych rzeczy. Wszak zycie nie jest po to by zamartwiać się i roztrząsać dzielac swe niejednokrotnie rzadkie owłosienie na cztery. Życie jest drogi Panie po to by coś z niego wycisnąć, by coś zostalo na te dni ostatnie, by w tej chwili wiedzieć że coś się dało ponadczasowego od siebie poza głupkowatym pytaniem do swej lubej:"Kiedy qrde obiad wreszcie postawisz, głodny jezzdem po pracy". P[o to człek ma dusze by nią żyć, czuć oddychać, więc pozwól Pan jej żyć i oddychać zamiast proponować studzenie wszystkiego co emanuje ciepłem. P.S. Czy może ja dziś widziałem na nieboskłonie "Lecące Rzórafie" czy mnie sie tylko tak wydawało? Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia rzórafiowo 13.04.05, 18:40 A co do Pana, Pawle mój słodki dziś jestem dal Pana słodką blondi, co ozór procentami lekko zroszony nie będzie już taki niewyparzony! Nowe płomienie nawt dziś czuję, na słodycz zamieniam swą ślepą furię. A owłosienie me rozczochrane na znak wolności polewam se tranem, co go na obiad dziś upichciłam, bo dziś dla wszystkich jestem miła. Za oknem moim latają rzórafie, świadomość moja spoczywa na dnie, nieboskłon nisko mi sie kłania cholera......................chybam pijana............. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.l Re: rzórafiowo 13.04.05, 20:11 Hm, Wacpanna upojona? Alkoholem? Ja takze lekko wstawiony ale za przyczyna mych doznań cielesno-duchowych w ktore obfituje wiosna, panienka niedawno przybyła z rozczochraniem swym owłosieniem. Składam ja u jej stóp dary wszelakie z jajami włącznie bądz to oznaka nowego życia jest od pokoleń. Doceniam ja słodycz dzisiejszą z Pani lędzwi płynacą, pragnac się zapoznać z jej objawami. Czy bedzie mi to dane? Któż to moze wiedzieć? Na wszelki wypadek by być przygotowanym na nagłe wzniosłe doznania upije się ja gorzką herbatą do nieprzytomności. Wetkne ja swą halabarde w stojak na parasole, zbroje mazne Hammeritem, kunia swego zrumaczałego zaciagne na łąke, niech się pasie w spokoju szkapina a sam wciagne swe ostatnie odzienie, urzekajace bielą na maszt by powiewalo na znak mej kapitulacji przed słodkoscią którą ja dziś w Pani utracił przez zapomnienie oraz zaniedbanie. Toć to ja niemota pospolita cały czas walcząc oręzem w chwale o cnotę Wacpanny a tu jeno sie okazuje że zamiast calego rynsztunku i fechtowania codziennego z niewiernymi, starcza ino flaszeczka trunku by posiąść Panią całkowicie ze swą słodyczą kipiacą... Rycerz herbu Zakuty Łeb Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia wrrrrrrrrrrrr 13.04.05, 21:36 Od kiedy prysznic na siebie wylałam wódkę wychlaną już zmarnowałam. Stoję przed Panem całkiem trzeźwiutka pachnąca świeża i rokoszniutka. Lecz głupia głupawka we mnie została, zlazła mi z duszy, nie z mego ciała. Ciało balsamem w natarciu natarte siedzi przed kmpem rozpostarte. Omdlałe zmysły trzymam na wodzy... Dziś poszaleję! A co mi szkodzi??!!!!!!!!! Szaleja Nocna Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia ogródkowo 13.04.05, 18:14 Słodki Panie Lesiu! Wszak mieszkam na Polesiu, gdzie wiosna jak rozszalała (wariatka) chucie me odkopała, które złożone w niemocy darły sie we mnie "POMOCY!" Daleko szukać nie muszę bo ledwie z domu się ruszę, słodkości na mnie czekają, do domu wracać nie dają. Co zrobić z tym jeszcze nie wiem chyba zawiesze na drzewie łzę, co się kręci w oku zazwyczaj zawsze po zmroku. I słodka gorycz za gardło mnie ściska, patrzą ciekawe ludziska na moje chucie wezbrane z nieba awansem mi dane. Zbastować ja biedna nie mogę i noszę w oku swym trwogę! Właśnie wróciłam z ogródka gdzie lały się piwo i wódka, więc zimnym prysznicem sie zleję, który, jak mam nadzieję, pomoże mi z całej mocy być sprawną dzisiejszej nocy. I jeszcze tylko nadmienię, że lecę pod prysznic biegiem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lesio Re: ogródkowo IP: 217.153.156.* 13.04.05, 20:31 Droga Pani, jak sądzę wiosna juz pełną gęba do drzwi Pani dotarła wszystko sie mieni i pląsa w promieniach słońca... mamy zadane na wiosnę tego roku zrobić dobry uczynek dolać oliwy do ognia ? Słodki Lesio Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia PCK 13.04.05, 21:06 Suto oliwą mój ogień skropiony i rządzą mej chuci pobudzony zadawać mi zaczął rozkosz na wiosnę, co kwitnie we mnie, tańczy i rośnie. Zadaniem na wiosnę tego roku wybrać wśród jajek wokół natłoku........ Albo też casting przeprowadzić nim sie na jajo jakoweś odważyć abym poznawszy to jajko bliżej nie stała sie dlań Czerwonym Krzyżem, co drogi Lesiu pewnie zrozumiesz, bo widzę, że sam go potrzebujesz. Więc Twoja oliwa nie ma tej mocy by wlać w me ciało żar ognia nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marynat Re: ogródkowo IP: 217.153.156.* 13.04.05, 21:05 dotarlem tutaj przypadkowo bladzac po zakamarkach mmojej duszy... Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia sobota? 13.04.05, 21:22 ooooooooooooo!!!!!!!!!!! Następny zbłakany! Jak miło! Znów włącza mi sie guzik "Halina Miroszowa". Słucham Pana....co z pańską duszą zbłakaną? Bo my tu tak błądzimy po zakamarkach zmysłów.....pragnień.....Acha! W sobotę robię knedle. Ze śliwkami. Jak z pańskim apetytem? Bo pewnie jako nadworny Polski Czerwony Krzyż, niebawem zacznę wydawać tu obiady. Ale only dla stałych bywalców mojego wątku. I tylko tych z jajami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lidka Re: sobota? IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 13.04.05, 21:32 A kobiety z jajami załapią się na porcję knedli? Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.l Re: sobota? 13.04.05, 21:51 Droga Perfidio Nostro! Jako rycerz rzecz...niepospolity wielu herbów i wian zdobywca. Zahartowany w boju, trudzie i znoju, błyszczący swą przyłbicą w pierzach skąpaną, na rumaku swym tratujacyn codzień trotuar. Kusisz mnie Pani pożywką mą ulubioną w tak podstepny sposób podaną niczym na talerzu? Myslisz ze dam swą meskość zatracić za knedla smakowitego ulepionego Waszmoscianki zmysłowymi dłonmi? Stworzonego z ciasta ugniecionego na blacie kuchennym własnym cialem wypuklym, tą sliwką wetknietą Pani paluszkiem a nastepnie oblizanym by w ustach poczuc smak ostatniej kropli soku owej sliwki wydanego pod naciskiem? I naprawdę myslisz Pani ze dam się skusić na ten lep podstepny? Ze zatrace swój honor i dume by podejść się i wykorzystać??? Ależ naturalnie!!! Głodze się od dziś i w sobotę przybywam na konsumpcje nad wyraz wysublimowaną podaną w sposób niebanalny, wszak Pani niebanalność budzi mnie do życie, współżycia i pozycia wbrew wszelkim zasadom... Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia leniwie 13.04.05, 22:44 Pożycie moje, proszę Pana bywa zazwyczaj zaplanowane. Raz bywa słodkie a raz pieprzne, bywa też ...nie powiem jak jeszcze. I jak pisałam na tym wątku (zaraz na samym jego początku) pomysłów na użytek z jaja mam w głowie co niemiara. I jakem niewiasta nader cnotliwa pożycie me wbrew zasadom i czasem bywa. Lecz niebanalnie zawsze podane i suto zmysłami jest przyodziane. Knedlami Pana dziś omamiłam lecz sama nie wiem czy juz ta chwila co palce moje drżące i płoche do ciasta gniecenia znajdą ochotę, by je nadziewać w końcu owocem... i nie wiem co może stać się potem bo taka mokra od pracy trudu padnę na wyro. I ani mru mru.... Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia Re: sobota? 14.04.05, 00:11 Jak zaznaczyłam juz w któryms poście nie wiem, czy przyszedł czas na gości, którzy słodyczy mojej łakomi przyjdą w swym ogniu rozognionym i z apetytem nad wyraz ogromnym, wzrokiem cokolwiek nieprzytomnym beda sprawdzali mój poziom wilgoci, głodem patrzyli prosto w me oczy A we mnie miast damy wątkowej dopatrzą się pewnie kury domowej, co nie jest dla mnie przecież korzystne, bo ja nie knedlem pragnę zabłyszczeć. Lecz jeśli taka Pani jest wola to wcale głowy w piasek nie chowam i chętnie odwalę się suczarsko by ruszyć z Panią w sobotę w miasto. I jeśli taka jest Pani wola, to ja jak zwykle......jestem gotowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marynat Re: sobota? IP: 217.153.156.* 13.04.05, 21:40 Tak cos słyszałem jak wieść gminna nosi ze pomocy lodziom udzielac teraz w modzie sa i rozne organizacje , nawet i Czerwony Krzyz udziela wsparcia nie koniecznie w kiszkasz ... jesli i to nie tak sie uklada , to zapytam : po co ta zabawa? czy Pani nie potrzebuje wsparcia i otuchy dnia codziennego ? a moze dla Pani obce te uczucia ? dnia codziennego ale Pani pewnie to nie tyczy Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia szczęśliwie 13.04.05, 22:02 A dzień codzienny, prosze Pana, zwykłam codziennie zaczynac od rana. I tak go sobie poukładać, żeby weń słońca dużo nawkładać. Dlatego moje dni codzienności pełne są śmiechu i radości. A gminna wieść niesie tu i tam, że szaleństwa na tyle w sobie mam, że z życia mego codziennego czaruję, miły mój Kolego, dni zwariowane i szalone w biegu gonitwy zagonione, uczuć natłoku, otuch radości, nie ma juz we mnie nijakiej złości. Wsparciem, i owszem, czasami bywam. Bo własnie wtedy jestem szczęśliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lidka marynat ;) IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 13.04.05, 22:18 Mam już ciebie zołzo dość! Mm jż cebie złzo dość! M ż cbie łzo ość! M cie ło ość! M iło ość! Miłość Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia gierki...... 13.04.05, 23:24 Zabawa słowem- to to, co lubię więc jeśli tylko sie nie pogubię poigram słowem z szanowną Panią moją dziś głową z lekka pijaną. "Mam ciebie dość"- to mocne słowa, za które zazwyczaj w rozpaczy się chowa ość gniewu, bólu, niemocy, która łzą często spowija oczy i która głupia boi się czegoś i która widzi juz tylko J E G O i spać nie może, i niedojada i której nawet nie chce sie gadać.... Lecz według stanu mojej wiedzy (co pewnie potwierdzą nasi Koledzy) to "dosyć cię" nieprawdą jest oczywistą. I jest dialogiem z ością. Cholernie bliską.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lidka Re: gierki...... IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 15.04.05, 19:02 Lepiej zatraćmy się w szale wiosennych zakupów i roztrwońmy nasz majątek (uf..jak trudno się przebić przez męskie grono forumowiczów) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzóraf Re: sobota? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 22:36 Stałych bywalców Waćpanno mówisz? Pedzę więc biegiem z wywieszonym ozorkiem do samych jaj prawie szybciutko odhaczyć się na liście. A co niech i mnie nie ominie chwila rozkoszy. Obym się tylko nie utopił w wilgotnościach, jaj nie przejadł i knedlami swych kiszek nie zapchał. O inne podroby także się obawiam, dnia następnego szczególnie, gdyż kac moralny może stać się gorszym od stojącego kołkiem jak kiełbaska w jajkach języczka. Wowwww i oby na miejscu wyznaczonym na trofea cudne nie brakło tła właściwego. Jak być to już dostać się na honorowe miejsce. A co żyje się raz!!! Ale, ale cóż to krople dzdzu czy wiosny rozpuściły, doprowadziły bądź wzmogły wilgoć do stopnia krytycznego i rozmiękczenie dopuściło, iż asia i pawełek Rzórafie z boćkami tak okrutnie pomylili??? Hmm... mili państwo czy aby po tak krótkich gierkach aczkolwiek niezmiernie przyjemnych już nadzieję w górze widzicie. Szkiełko i oko potrzebne by w dziobach dostrzec co niosą? Ja zdecydowanie dłuższą rozkosz wolę i tę wstępną plizzzz przedłużmy - skoro nic innego nie jesteśmy w stanie ;-))) Amen Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.l Re: sobota? 13.04.05, 22:49 Drogi Rzórafie!!! Jak miło znow widziec Twe literki, przyznam ze troszku mi ich brakowalo, bystrego spojrzenia, celnych uwag. Stoisz więc z puszką impregnaty by zabalsamować grę wstepna, by pozostawić ją na wsze czasy ztrzymana w pół drogi i na wyciagniecie ręki od spełnienia? Łomatko, zakrzykne, coż jam winien by mnie mazidłem zasychajacym chlapać bez umiaru? Wszak gra wstepna jak i pozostałe z gier na cel swój obierają dotarcie do sedna, znaczy celu. Ileż mozna tak trwac w tesknocie, chuci i niespełnieniu? Stojac na skraju przepasci kazda z niewiast wrecz nie marzy o niczym innym jak zrobić ten ostateczny krok i spadac w nieskończoność w rozkosz opływając aż do błogosci zalewajacej słodkim zmeczeniem. Ileż mozna dreczyc, kusić? Wywaliła nam się wiosna na calego, czas otworzyć okno, poczuć jej zapach w sobie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzóraf Re: sobota? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 22:59 Hej - w pijanym widzie pomińmy wstępy... idźmy się ślizgać. Ja pierwszy... zaśpiewam Ty zatańcz, a ci bez jaj niech grają. Widowni nie trza. Sami sobie na drugi dzień skleimy pamięci strzępki, a gdy rady nie damy to powtórkę uczynimy... Ivar Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia niesmacznie 13.04.05, 23:08 I jeszcze o smaku będzie ma mowa boś niesmak w moim smaku wywołał. Bo mozna pisać wszystkie te słowa (i na nie tylko jestem gotowa), które swym smakiem i subtelnością nie objawiaja się moją mdłością. Mdło sie zrobiło własnie na wątku za sprawą słów Twych juz na początku. Więc prośba moja, do Ciebie Rzórafiu, jeśli potrzebę czujesz zabawy to proszę smakiem się tu wykazać i mego smaku mi nie zniesmaczać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzuraf Re: niesmacznie IP: *.umed.lodz.pl 14.04.05, 07:36 Dziś juz ranek. Ochota zabawy mnie przeszła więc proszę bardzo me wywody puścić w niepamięć i o mdłości nie wspominać. Przykro czynisz mym paluszkom wilotnawym od sennych marzeń wspaniałych, a wystukujacych niesmaczności mówiąc, iz przyprawy niestosowne zastosowane. Zamiast smak poprawić pogryzły się widzę i niestrwnosci widać mogą byc przyczyną. Mówisz, że dzbukiem trąciło. Przyznaję rację...... rezygnuję ze ślizgania (cóż to za przyjemność bez przygotowania lodowiska) - pierszeństwo oddaję ... hmm... komu? Może tym nie do końca zbalsamowanym. Sam usuwając się w cień... pomarzę. Okres zakalcowy przetrzymam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzóraf Re: niesmacznie IP: *.umed.lodz.pl 14.04.05, 08:21 Mała pomyłeczka drżących... paluszków: Rzuraf --> Rzóraf tak jak dzo i channel5 Błąd za błędędem popełniam - nie stoi mi z Wami w szranki stawać ale obecność swą odmeldowuję i na wyżerke sobotnią zapisuję ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia pudło! 13.04.05, 22:58 Dziś wenę w sobie widze niemałą suto w ogródku wywołaną. Więc już Ci mój Rzórafiu spieszę wyjaśnić wszystko, bo nie zdzierżę! Wyjaśniam głową mą pijaną że jestem nadal zwiewną damą co zwiewa zwiewem swym uroczym lecz zawsze ma otwarte oczy! Na to co dzieje sie dokoła i nigdy nic i nikt nie zdoła jakims pisaniem bochomazów złamać żelaznych jej nakazów. Bociany, mówisz Pan uroczo... rzórafie raczej tu sie tłoczą, bo boćki, są gdzieś, w co nie wątpię lecz nie na moim wątku..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzóraf Re: pudło! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 23:04 Ufff - Waćpanno to mnie widać klekot ze śpiewem wiosny się pomylił. Skoro boćki w pomyłce wyszły i na ten wątek wstęp mają zakazany to zacznijmy tan szalony. Pierwsza para nabiał wgórę - czas rozpuście pas poluźnić! Tak uspokojonym idę wyśnić pozy, kroki........ papateczki na dziś. Wilgoci resztki na jutro ciut mi zostawcie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.l Literacko 14.04.05, 08:34 Dzizus Krajs!!! To się porobiło na tym wątku. Wstaje rano, oczy przecieram, zdumienie mnie za przełyk chwyta. Delikatne muśnięcie przesłania prawie niewidocznego, wciśniete miedzy słowa proste i czytelne a jaki efekt to wywołało? Droga Pani co otwierasz przedemną przepastną głębie rozkoszy, magii słów, zmysłów szalejacych poruszanych niby od niechcenia jednym słowem, nawet niewypowiedzianym, przyjmij me wyrazy hołdu złożonego u Twych stóp. I ja zaczynam odczuwać rolę tego miejsca gdzie wszystko się rodzi, gdzie splatają się wszystkie zmysły. To lekkie łaskotanie pod korą które kaze przystanąć na chwile i patrzeć jak tworzy się coś nowego. Nawet te knedle sa zbyt banalne by dla nich tworzyć chwile wspólne. Jest za to coś ponad wszystko i Ty Pani doskonale wiesz co to jest, dla czego warto trwać, zasypiać. Cóż życie warte było by bez tego "cosia"? Wegetacją? Zaliczaniem dni? Nie chce wegetować, zaliczać dni, nie chce tracić ani minuty z najcenniejszego czasu ktory został mi darowany. Czy ten wiosenny powiew nie powinien otwierać wszystkim takze i duszy??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: belfrownica szkolnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.05, 11:48 Siedzę tu w szkole i żal mnie ściska, że wcale nie uczą się me dzieciska pierdoły gadają czym mnie wkurzają, więc przyleciałam tu na okienku by być od rana już pełną wdzięku. Ciało zmurszałe wokół mnie siedzi wkoło harmider, wrzask, jakieś dzieci.... A ja nieboga u komputera z chucią co nadal na mnie napiera! Jasna cholera! Coś we mnie gmera! Myśli odbiera, i ta ma wena, co mnie swym mamem od wczoraj mami i rządze me ostro do ściany przypiera, natłokiem swych myśli nieczystych w sprawach tak dla mnie oczywistych. Czy ktos ma pomysł co ja mam zrobić, by mysli grzeszne me zaspokoić? I przeobrazić sie zaraz w belfra co na rzórafie ukradkiem nie zerka i nie samicą na rykowisku i nie ze śliną, która po pysku w złości amoku, w porywów tłumie potrafi do dzieci gadać rozumnie??????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik_forum gmerająco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 11:52 coś w Pani gmera, przy dzieciach w szkole?? czy to pedagogicznie? o ja p..... Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia Re: gmerająco 14.04.05, 16:10 Pedagog ze mnie, proszę Pana jest tylko w szkole. I to od rana. Lecz i kobietą bywam w tym czasie co w czasie lekcji stało sie własnie, żem chuci natrętnych powstrzymać nie mogła i byłam na lekcji z lekka.....szalona. W szale szaleństwa tak się strwożyłam, że kilka lasek postawiłam W amoku szału, co targnął mym ciałem złączyłam się w myślach z zacnym Rzórafiem, Pawłowi sokiem wargi zwilżyłam, co z knedla uciekł, lecz dogoniłam, Staskowi w życiu nawet pomogłam i nagle zrobiłam sie taka głodna, że głód owładnął mym drżącym ciałem i zaczął nim rzucać w furii swej szałem i gmerać jął po mnie z taką rozkoszą, że nagle ściany pokryły się rosą cisza zapadła, wszystko zamarło tylko me rozszalałe dziś ciało co pod tablicą właśnie stało i o Morsztynie nawijało zwinęło sie w nagle w swej niemocy co owładnęła nim w rokoszy i trwało tak już nie wiem ile aż dzieciom z wrażenia zawisły gile. Wybiegło ciało me szalone w porywie szału rozognionem i diabli wiedzą co by było gdyby ten stan przestał byc chwilą i gdyby belfer w mym ciele szalonem nie ryknął do mnie....o ja p..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik_forum niepedagogicznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 16:39 Belfer być ostry musi (każdy wie o tem), Jako ten oset co rośnie pod płotem.. W przeciwnym razie (każdy to powie) Może obudzić się z koszem na głowie. Dobrze więc chyba w szkole się stało, Że kilku uczniów laski dostało. Chociaż tę laskę (tak mi się pomyślało), Paru facetów postawioną mieć by chciało, Za swoje kulinarne apetyty... Bo przecież każdy facet jest w jedzeniu niewyżyty. Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia Re: niepedagogicznie 14.04.05, 16:53 Smak mój kobiecy, zaręczam Panu jest nawet w szkole dobrze znany. A ostrość moja czasem upiorna nie bywa dla uczniów moich upiorna. Ja wyostrzyłam ich mymi zmysłami, żeby na lekcjach mych dryfowali po dali głębine mych myśli wszelakich i wyrobiłam w nich takie smaki, że kosze to daję ja, proszę Pana, bo ja przez uczniów bywam.... kochana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzóraf Re: niepedagogicznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 19:26 Jestem już w domu, więc szybko zdążam się odmeldować. Wcale nie muszę się nigdzie już chować. Lecz cóż to me oczka dostrzegły na stronie?! Pawełka nie ma, a szalona, drgawkami wstrząsana jest Nasza ukochana. Szalona w wizjach, a w dole mokra. Któż ją osuszy, kto zaspokoi bo wkrótce stać się może (nie daj boże), że zgnije nam ta Piękność nieosuszona lub pozostanie nienaruszona. Laski już stawia, więc ja w kolejce. Śpieszę wszem powiadomić, że z jajek (twardych lub miękkich) najwyborniejsze drapane lecz zgodzę się ostatecznie na te i stane ;) Stoi las pał i lasek gotowych..... Jezuuuuuu--> ale niesmak mnie opanował! Brrrr, a gdzie intymność, delikatność słowa? Subtelność lub ślad uczucia? Długo mnie się więc przyjdzie jeszcze tu uczyć, by rozkosz sekund - pałuczyć – idę poszukać więc belfrownicy, może zacznę od piaskownicy, bo na ulicach, chodnikach palcach wszystka płeć piękna roznegliżowana. W promieniach słońca się wdzięczy miło, a mnie rozpala sam widok błogi. Jak tu wytrzymać, jak się nie rozkleić, jak nie drżeć z chuci? Ach trudna sprawa - jak tu zachować choć cień pozoru, że nic mnie nie rusza ta ducha i ciała katusza?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzóraf Re: niepedagogicznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 19:33 Dobra - zbłaźniłem się. Chowam głowę w piasek. Na drugi raz przeczytam com napisał. Hihihihihi - ale odmeldowałem się i jestem w gronie.... na końcu ale jestem - na podium sie nie pcham. W tak zacnym i przednim być towarzystwie juz zaszczt wielki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mały Romek Re: niepedagogicznie IP: 217.153.156.* 14.04.05, 21:08 Sam nie wiem jakem sie tu znalazł, czy rozdaja jakeś cuś, lub czy gruszki rosną na wieżbie Mały Romek Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia Re: niepedagogicznie 14.04.05, 21:24 Ja także nie wiem proszę Pana co się ze mną porobiło od rana. Bo cóś takiego we mnie wstąpiło że sama nie wiem co to za licho! A co do wątku, proszę Pana to myśl ma płocha, rozedgana mówi mi w szale swej płochości że wątek pełen takich gości co może niekoniecznie gruszki ale cóś rośnie. Może różki? Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia Re: niepedagogicznie 14.04.05, 21:10 Zacny Rzórafiu niewyuczalny! Czyż i na Ciebie targnęły omamy? I nie potrafisz mojej mowy zrozumieć w sposób standardowy? Bo Morsztyn Andrzej to marinista, który wierszami swymi wyciska ze mnie pokłady uczuć niemałych, które zapewne obce Waćpanu! Czytając wiersze polskiego poety przyszły mi na myśl schabowe kotlety i jeszcze o knedlach żem pomyślała, jakem myślała- ażem struchlała! A wilgoć, co była osiadła na ścianach była wynikiem uczniów skraplanych, co za moimi dążąc myślami niechybnie osieli byli na ściany! Tak więc Rzórafiu w swojej wilgoci wara od moich słodkich łakoci! Choć na pociechę drogi Panie i Panu laskę dzisiaj postawię za to, co autor miał na myśli. Bo tylko świnisz Pan i świnisz..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzóraf Re: niepedagogicznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 21:37 Droga Waćmokra: łaskawość Twą widzę i ..... mnie laskę? Ja się nie zgadzam! Czekam na komis. Ty bestio!!! Sprowadzałaś mnie na swój poziom (hihihihihi - długo by Ci się jeszcze tepaka, bezmózgowca uślinionego na tą drogę sprowadzić nie udało) by później pokonac doświadczeniem? Zamiar osiągnięty! Wierszem pisać nie będę - wystarczy jedna błazenada. Gwoli wyjaśnień to ze swinienia lubieżność i bezpruderyjność wybieram. Cóż, jednak nie potrafie myśli swych tak swobodnie w przenośniach przedstawić jak wytrawni w bojach rodacy. Jedyna pociecha to taka, ze przez moje wypociny czasem ktoś tu zajrzy - czytając Wasze przestraszyłby sie każdy i po zapytaniu czym wilgoć ponowna spowodowana uciekł gdzie... knedle robią. Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia Re: niepedagogicznie 14.04.05, 21:57 Drogi mój Uczniu niedoświadczony! Czyżbyś swe jaja oddawał w komis? Bo moje lubieżne doświadczenie, które to sobie niezwykle cenię, mówi mi bardzo donośnym głosem, że źle Waść czynisz. Przekonasz się o tem. Że sprowadzałam tu na swój poziom? Ależ nie wierzę własnym oczom! Poziomem każdy tu dysponuje sobie właściwym. I ja nie knuję żadnego podstępu w moich słowach i chyba każdy się przekonał, że poziom s o b i e tu wyznaczam. I słów niczyich nie przeinaczam. I jeszcze o pańskich wypocinach... tak, istotnie czasem Pan przeginasz. A wilgoć obecna na tym wątku...... hmmm....myślę, ze od samego jego początku była wilgocią, prosze Pana, która już różnych tu przyciągała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzóraf Re: niepedagogicznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 22:25 Pawełku drogi:, a gdzież Ty. Ja Twym uczniem się mienię. Twe słowa całkowicie rozumię - wypełniają ona każdy kanalik mój, żyłkę, tetnicę. Docierają tam gdzie jaja! Czyżbyś zachorzał? Pomocną dłoń wyciągam w Twą stronę, a Ty mi udziel rady jakowejś jak sobie z trudnymi dniami poradzić można. Jak poubierać tych ludzi na świecie by swą odwagą nie czynili szkody? W tym praktyk też jesteś duży... --> powiem maestro drogi wyjmij tę głowę z piasku, bo 18 przystanków to nad wyraz mało. Wilgotność nasza: Ja przeginam? Ja jaj swoich strażnikiem jeno! Języka mniej - tu zwracam honor, ale w sobotę na knedle się już nie piszę. Jaja jajami, a ja wolę drapane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzóraf niż wirtualnie jeno stawiane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 22:33 Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.l Łolaboga!!! 15.04.05, 00:49 Ledwo ja wracam z pracy sterany, mknac swym pojazem jak opętany, ledwom ja zajaczka nie upolował by zajrzec tu cały spragniony. Wszak ja z Bełchatowa tak pospiesznie mknął by swe oczy nacieszyć JĄ. Milo gdy czekasz na mnie u wrót swych witajac mnie ciepłym słowem. Miło ze tesknisz, mysli mi ofiarujesz a słowem uroczym układasz mnie do snu. Brak mi Ciebie tuż po północy, brak mi i rano gdy otwieram oczy. Gdy jutro nie wydam z siebie ani słowa wiedz że ma dusza gra już dwuosobowa. Mysli me zwiewne stoją przy tablicy, tuż obok tej niespotykanej belfrownicy. Oj, po co zaraz Rzórafie tak mną się kłopotać? Ja zwykły chłopina nie majacy nic w sobie z belfra by nauczać już douczonych. Błogość i usmiech mi towarzyszy więc nie kłopocz się o mnie, ja w pocie czoła pomnazam dobro narodowe i z tego powodu nie mogę być tutaj choć moje myśli są tu obecne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzóraf Re: Łolaboga!!! IP: *.umed.lodz.pl 15.04.05, 07:28 Ufff juz spokojniejszym i mars co mi przecinał czoło prostuje się jak... Długo pracujesz więc nic dziwnego, że fantazja w Twych słowach tryska. Może czas dla siebie, na wiosnę wygospodarować nieco wolnego? Po cóż jeno mysleć i tęsknić. Wirtualne igraszki realem zastąpić... Wilgoci poczuć moc zaklętą nie tylko w słowach i obietnicach ;) Jaja, knedle, mleko czy innego rodzaju ciasta (z zakalcem i bez) czas w kuchni pozostawić i w gotowości do wiosny się stawić. Czas przestać dać się zwodzić i podpuszczać - nie przeginać. Na łono się udaję... nature podziwiać. Ona mnie choc nie uderzy, nie urazi słowem. Tym bardziej czynem swym szkody wielkiej nie wyrządzi! Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.l Re: Łolaboga!!! 15.04.05, 07:40 Łomatko teraz!!! Po Twych słowach szacowny Rzórafie skupić się nie mogę, poruszyłeś mą wyobraznie na wskroś i bez reszty. Jak to ja teraz mam pracować wydajnie dzierżąc w dloni swej me nerzędzie, łopate marki Szpadlmann? Ech narobiłeś Pan mi bigosu w piatkowy poranek. Teraz udaje się do wód by obmyć swe zepsute do cna ciało mydełkiem Fa... oraz pomysleć o nadchodzacym weekendzie i belfrownicy mej uroczej, obiekcie mych westchnień i żądz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzóraf Re: Łolaboga!!! IP: *.umed.lodz.pl 15.04.05, 08:02 Belfrownica piękna? Frywolna podpuszczarka ;) Gruszka na wierzbie. Nie dla nas Ci ona, jej zakusy głębsze, rozleglejsze. Księcina jej potrzebny. Pobawi się i zostawi, a szczapka w przebitych przedsionkach ciała tykającego miarowo pozostanie. Poklikać, pożartować i popodniecać się dobra sprawa lecz spełnienia i jaj przewietrzenia nadbiega czas najwyższy. Praca i owszem ale jest czas i po nim, a zagospodarować go to już insza sprawa;) Slonko świeci... i cóż zrobić z tak pięknie rozpoczętym dzionkiem? Wilgoci tylko i lasek mrzonkami sie mamić? Nie --> czas dzialać!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki_sobie_facet Re: coś z jajami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 14:59 Dzisiaj przy piątku, pozwolę sobie coś dopisać do jajecznego wątku. Dostępu do kompa przez czas jakiś nie miałem, teraz tu zajrzałem i wprost oniemiałem. Niewinnie (?) się zaczynało - od jajek gotowania, a obecnie już czytam zakusy i knowania które przeróżni ptacy i owacy, wysuwają i w godzinach i po godzinach pracy. Wysuwają jak sądzę, w tej Pani kierunku, marząc zapewne o jakimś stosunku... do jajek i knedli też tutaj wspomnianych, ale (tak myslę) przez żadnego z nich nie kosztowanych. Mnie cały ten wątek ze świętami się kojarzy, Więc sobie zaśpiewam (może się przydarzy): „Jeszcze jeden MAZUR dzisiaj, choć poranek świta...” zwłaszcza, jeśli upiecze go dla mnie, ta którą Kocham kobita. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzóraf Re: coś z jajami IP: *.umed.lodz.pl 15.04.05, 15:40 Och zawitałeś o Panie, a smętnie dziś czekałem na... coś. Odnalazłeś się w końcu gdzieś zawieruszony. Czyżbyś bociany dostrzegł na choryzoncie? Odnośnie kosztowania to masz rację smutną - boć to jedynie ... jaja. Ale, ale - dobrze poczynasz sobie... o kochaniu mówiąc... znasz te klocki ;) Co do mnie - o niczym nie marzę: poznaję forum. Inicjacje przechodzę i patrzę gdzie się pojawi wpis mój sprośniutki, a ze czasem w ucho dostanę. Nic to ...przechodzi po czasie duma urażona ;) Wszak zabawa przednia, a i w pisaniu się wprawiam. Zatem nie zatykaj noska jak tu dzbukiem trącę, bo ja poczatkujacym jest uczniaczkiem małym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki_sobie_facet Re: początkowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 15:48 Ucz się, ucz ;). Mając taką belfrownicę można daleko zajść. A jak nauka będzie męcząca to i podjeść można. A potem zalegnąć... I maaaaaarzyć................................. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lidka Re: początkowanie IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 15.04.05, 18:46 Sądzę, że po udanych próbach z żywnością modyfikowaną genetycznie, najwyższy czas na ludzi ;) Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.l Re: początkowanie 16.04.05, 01:06 He, he, nie chce mi się wogóle gadać ani na cokolwiek odpisywać. Ide spać i mam to wszystko w... torebce stawowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzóraf Re: początkowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.05, 17:17 A ja na samym końcu przewodu pokarmowego ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.l Zakończenie 16.04.05, 18:05 Ta piekna burza ma w sobie przesłanie, niczym epilog. To "coś" nie ma jaj wiec czas zakonczyć ten watek który do niczego nie prowadzi. Smutno i ciemno się robi... Żegnam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzóraf Re: Zakończenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 01:06 Smutno, ciemno i mokro w innym rodzaju - rownież żegnam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czesiek_z_lasu Re: Zakończenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 11:48 Witam wszystkich, czy to już koniec tak świetnej pogawędki ? wszyscy się żegnają i markotno się zrobiło...nie możecie mi tego zrobić, nie chowajcie głowy w piasek! czy już wszystkim obojętne, święta się skończyły to i jajka poszły w odstawkę...a co na to kury ? Zadumany Czesiek z lasu Odpowiedz Link Zgłoś
orin Re: Zakończenie 18.04.05, 23:55 wilgotny wątek z jajami stworzyła asia niektórzy już widzą się w roli kochasia i choć daleko jeszcze do maja ma ubaw Autorka robiąc sobie jaja Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia Re: Zakończenie 19.04.05, 23:25 A wątek z jajami mi pokazał, że nie dla wszystkich to dobra zabawa. Ale wyjątek zrobię dla Pana boś gościem na jajach dla mnie nie lada. O smaku pańskim słyszałam wiele i by nie gadac tu za wiele, nadmienię tylko mimochodem, że smak Twój dla mnie- wyborowym. Nie będę knedlami Pana mamiła ale dla Pana bym przyrządziła sałatkę z krabów, z makaronem, co kiedyś słyszałes juz chyba o niej. A do kieliszka, w kolorze bursztynu, nalałabym tyle słodkiego płynu coby zmysły pańskie wyostrzył. I pozwolił zapomnieć. To takie proste.... Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.l Re: Zakończenie 20.04.05, 09:35 I jak tu mozna oprzeć się takim wybornościom podanym tak zmysłową dłonią? Ale wiesz dobrze moja Pani ze tu nie o jadło chodzi ale o coś wiele wazniejszego. Przyznam ze apetyt mam ogromny i by wspomóc trawienie proponuje lampke wytrawnego wina przed...a papierosa po... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki_sobie_facet Początek przed końcem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 13:00 Dobrze, że w tej kolejności :-) Spanie i całowanie kobiety po paleniu przez nią papierosa, nie należy do najmilszych wspomnień dla niepalącego mężczyzny. A jak wcześniej kobieta napije się wina..może będzie namiętniejsza?? Czego i Wam i sobie życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia Re: Zakończenie 20.04.05, 20:40 I doświadczenie zebrałam wątkowe, że moje stany wyjątkowe wilgocią świątecznie ociekające pobudziły niechcący Panów rządze! Zmysłowo watek mój podany i smakiem mym ostrym doprawiany nabawił Panów był niestrawności, wiec troszcząc się o mych wiernych gości pozbędę się z trudem swych wilgotności, bo jeszcze przez tydzień me ciało szalone przy maturzeniu będzie zatrudnione. Więc będąc członkiem komisji nie lada wilgotnieć mi przeciez po prostu nie wypada. Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia kropkowo 20.04.05, 22:32 I jeszcze przyszłam tu spiec raka, żeby nie była z tego draka, że przez erzet są żądze me ale dlatego tylko, że mocy żądz co targa tu ciałami jedna mizerna kropka nie załatwi! Licencia Poetica Odpowiedz Link Zgłoś
orin Re: Zakończenie 20.04.05, 13:11 zażenowany komplementami i choć nie jesteśmy sami wijąc się w składaniu rymów jak Tyber między ulicami Rzymu poproszę Panią nieśmiało choćby kosztować to wiele miało zwracając się do znawczyni (a'propos, świetnie Pani w mini) o eliksiru szczegółową recepturę która, choć bywam czasem gburem roztopi serca pewnego lód i udostępni wdzięki, których w bród posiada ta bogini za przysługę prześlę Pani kilim. Odpowiedz Link Zgłoś
dzo-asia ze smakiem 20.04.05, 20:52 Kilimem nędznym mnie Pan mami..... i dobrze, żeśmy nie sami, bo tak bym Panu powiedziała, że jasna cholera by Pana zalała! Bo eliksiru mego słodycz, co sie powszechnie staje wiadomym ma moc tajemo- wybuchową co daje moc tak wielką białogłowom, że recept na tę mieszaninę strzeżony jest przeze mnie pilnie, bo lata całe mi zajęło komponowanie smaku tego co swą słodyczą i powabem z każdym smakoszem da sobie radę Abra Kadabra Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzóraf Re: ze smakiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 23:56 O Waćpanno ma of-line co tajemnic strzeżesz fine: Eliksiru tego słodycz boska już poznana, po cóż troska? Czemu chronisz tak ją sama? Zacz to nie do skomponowania! Ja już chłeptał z czary pięknej troszkę w czarno obrośniętej. Innej nieco i zbyt mało aby wilgoć wyssać cało. Była miękka, piękna, ciepła, słodka... i wilgotna. Szkoda jeno, że raz tylko i tak krótko, wróciłbym powtórzyć czynność ochotniutko. Mmmm... alem się rozbujał pewnie żem o..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciodb Re: coś z jajami IP: *.rev.vline.pl 20.04.05, 01:28 a sie usmialem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzóraf Re: coś z jajami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.05, 22:25 Uśmiałeś się? ale nie skomentowałeś. Wielka nasza belfrownica pewnie już jako nałożnica w salonikach się przechadza i w kapieli ciało schładza. Wilgoć więc jej się mało wzmaga bo już jest ten co wymaga..... Pewnie już jej pisać nie da albo wstać wcale się także nie da ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzóraf Re: coś z jajami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.05, 22:30 Wystarczają jej dwa jaja więc i o nas zapomniała. Zaproszenia rozdać zapomniała a i my mamy chęć na jaja! Czemuś Boże tak okrutna, czyż zrobiłas się już butna? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzóraf Re: coś z jajami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.05, 22:32 Zaproszenia rozdać TAKŻE zapomniała* Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzóraf Re: coś z jajami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.05, 22:36 Czemu pragniesz naszej zguby? Nie zabijaj Pani luby. Towarzystwo - też stworzenie Boże, że inacze żyć nie może! Pragnie Twej rozpusty wielce, choć wirtual - choć tak naprędce... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzóraf Re: coś z jajami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.05, 22:37 Sił Twych mało Ci potrzeba. Błyśnij intelektem - sięgającym nieba! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzóraf Re: coś z jajami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.05, 22:40 Paweł, Bart i inni goście wylegujecie już swoje koście? A mi smutno bardzo tu bez sprośności poszliście gdzie indziej leczyć swe ułomności? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzóraf Re: coś z jajami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.05, 22:45 Czemu wszyscy poginęli? Czemu za wdzięki Waćpanny wszyscyśmy się nie wzięli? Obcy gość (gach jak mawia Pani) sprzątnał nam ja tuz sprzed nosa. czyżbyśmy my nie mieli kut...? Czyżby ikry Nam nie stało? Przecież ślubu już nie będzie. Waćpanna nadal wolna, wonna i pachnąca --> może nawet i wilgotniejąca! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzóraf Re: coś z jajami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.05, 22:58 Julio nasza: zejdź z balkonu pokaż wdzięki bez rezonu. Wiosna swe uroki wdzięczy niech nas chuci już nie męczy. Obnaż słów swych swe podwoje bo gotowim isc na inne dziewoje! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzóraf Re: coś z jajami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.05, 23:04 Ruszcie się bo inaczej usnę tu, miast pospołu bawić się, wychodząc zza stołu. Nie będę mógł powiedzieć: i ja tam byłem jadełm, piłem, pier...... bawiłem sie z nimi społem aż zasnąłem gdzieś za stołem! Odpowiedz Link Zgłoś