Dodaj do ulubionych

Im. KAROLA WOJTYŁY

IP: *.pai.net.pl 07.04.05, 11:33
Wirtualni Polacy :-) napisali:
Stowarzyszenie "Lotnisko dla Łodzi" chce, by imieniem Karola Wojtyły nazwano
łódzki port lotniczy.

"Międzynarodowy Port Lotniczy im. Karola Wojtyły w Łodzi"
Co na to powiecie??

Czy to nie śmieszne, że strona portu im Karola Wojtyły pozostała nawet bez
czarnej wstążeczki??

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • anpio Re: Im. KAROLA WOJTYŁY 07.04.05, 12:04
      Sprawa wykracza chyba poza forum Lotnisko wiec dałem temat tez na główne forum
      Łódź:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=22481541
      Komentowany artykuł:
      miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,2642764.html
      "Stowarzyszenie "Lotnisko dla Łodzi" uważa, ze łódzki Lublinek powinien
      zostać nazwany imieniem Karola Wojtyły. Tam Jan Paweł II odprawił mszę świętą
      dla tysięcy łodzian.

      Powód jest jeszcze jeden. W czerwcu zostanie zakończona rozbudowa pasa
      startowego. W Łodzi będą mogły lądować duże samoloty, a port ma szansę stać
      się lotniskiem międzynarodowym z prawdziwego zdarzenia. Wizyta papieża w
      Łodzi też była w czerwcu. - Można by połączyć oddanie pasa z uroczystym
      nadaniem Lublinkowi imienia Ojca Świętego - mówi Paweł Melcer, prezes
      stowarzyszenia.

      Pismo z uzasadnieniem wysłane zostało do przewodniczącego rady miejskiej.
      Nazwa Lublinek - co przyznaje wielu łodzian - nie jest najszczęśliwsza. Wielu
      mieszkańców Polski myśli, że Lublinek jest w Lublinie."

      Pomysł jest piękny i bardzo dobry, ale niestety niemożliwy do spełnienia.
      Rozumiem chęć uhotnorowania Ojca Świętego i zgadzam, że nazwanie lotniska im.
      karola Wojtyły byłoby pieknym gestem. Tak się jednak składa, że w Polsce jest
      już krakowskie lotnisko im. Jana Pawła II. I nazwanie łódzkiego lotniska im.
      Karola Wojtyły, kardynała Wojtyły, Papieża, Naszego Papy, Ojca Świętego czy
      podobny sposób nie tylko Go nie uhonoruje ale raczej wprowadzi niepotrzebny
      zamęt...
      Zgadzam się z argumentem, że Lublinek chyba mało komu kojarzy się Łodzią.
      Można by spróbować przemianować nasz port lotniczy np. na im. Władysława
      Reymonta. Albo jeszcze lepiej! Czy nie byłoby wspaniale lądować w "Ziemi
      Obiecanej"?
      A tak na serio jest jeszcze inna związana z Łodzią i moim zdaniem
      najpoważniejsza kandydatura: Gdańk-Wałęsa, Warzszawa-Szopen, Kraków-Jan Paweł
      II, a Łódz niech ma lotnisko im. Andrzeja Wajdy!
      Co wy na to?

      • protz Re: Im. KAROLA WOJTYŁY 07.04.05, 12:14
        anpio napisał:

        > karola Wojtyły byłoby pieknym gestem. Tak się jednak składa, że w Polsce jest
        > już krakowskie lotnisko im. Jana Pawła II. I nazwanie łódzkiego lotniska im.
        > Karola Wojtyły, kardynała Wojtyły, Papieża, Naszego Papy, Ojca Świętego czy
        > podobny sposób nie tylko Go nie uhonoruje ale raczej wprowadzi niepotrzebny
        > zamęt...

        Zgadzam sie, zaczyna sie wielki pęd do przemianowywania co sie da. W Polsce jest
        juz lotnisko im. JP II i mysle, ze wystarczy.

        I druga sprawa, czy lotnisko na ktorym nie lądują żadne rejsowe samoloty
        zasługuje w tym momencie na takiego patrona?

        Jak juz cos bedzie latac zmienmy nazwe na Miedzynarodowe Lotnisko Lodz, i tyle.

        Protz
      • topjes Re: Im. KAROLA WOJTYŁY 07.04.05, 12:18
        > Pomysł jest piękny i bardzo dobry, ale niestety niemożliwy do spełnienia.

        Tiaaaaaa...

        > Co wy na to?

        Właśnie to.

        pzdr
        topjes
      • Gość: barnaba Re: Im. Marszałka Piłsudskiego IP: *.lodz.msk.pl / *.devs.futuro.pl 07.04.05, 15:43
        > Pomysł jest piękny i bardzo dobry, ale niestety niemożliwy do spełnienia.

        Pomysł niestety jest idiotyczny i ma tylko jedną zaletę. Ale o tym niżej.

        > Rozumiem chęć uhotnorowania Ojca Świętego i zgadzam, że nazwanie lotniska im.
        > karola Wojtyły byłoby pieknym gestem. Tak się jednak składa, że w Polsce jest
        > już krakowskie lotnisko im. Jana Pawła II. I nazwanie łódzkiego lotniska im.
        > Karola Wojtyły, kardynała Wojtyły, Papieża, Naszego Papy, Ojca Świętego czy
        > podobny sposób nie tylko Go nie uhonoruje ale raczej wprowadzi niepotrzebny
        > zamęt...

        Podpisuję się pod tym obiema rękami.
        Ponadto:
        - Karol Wojtyła będąc postacią niewątpliwie wybitną i zasłużoną, z lotnictwem
        miał niewiele wspólnego, a z Łodzią, a zwłaszcza lotniskiem jeszcze mniej. Nie
        popadajmy w przesadę i nie nazywajmy imieniem papieża każdego miejsca, w którym
        postawił stopę oraz każdego, w którym odprawił mszę. Bo niewiele zostanie
        miejsc, które będą miały innych patronów
        - nie podejmujmy poważnych decyzji na fali żałoby i zbiorowego uniesienia. Dwa
        porty lotnicze im. Jana Pawła II to o jeden za dużo.

        Zaleta jest jedna- łatwiej będzie zdobyć pieniądze na port im. Karola Wojtyły.
        W przyszłym prawicowym rządzie nikt nie odważy się odmówić ;)

        > Zgadzam się z argumentem, że Lublinek chyba mało komu kojarzy się Łodzią.
        > Można by spróbować przemianować nasz port lotniczy np. na im. Władysława
        > Reymonta. Albo jeszcze lepiej! Czy nie byłoby wspaniale lądować w "Ziemi
        > Obiecanej"?

        Zgadza się. Patron lotniska powinien być albo wybitnym Łodzianinem, albo
        wybitnym lotnikiem. Każdy inny wywoła posądzenia o koniunkturalizm.

        > A tak na serio jest jeszcze inna związana z Łodzią i moim zdaniem
        > najpoważniejsza kandydatura: Gdańk-Wałęsa, Warzszawa-Szopen, Kraków-Jan Paweł
        > II, a Łódz niech ma lotnisko im. Andrzeja Wajdy!

        Jestem przeciw. Próby przeniesienia "filmówki" do stolycy mu nigdy nie zapomnę.

        Lepszym patronem IMHO byłby marszałek Piłsudski. Postać i wybitna, i związana z
        Łodzią

        pozdrawiam
        • default_user Im. Marszałka Piłsudskiego [OT] 07.04.05, 16:06
          Gość portalu: barnaba napisał(a):

          W jednym miejscu piszesz:

          (...)
          > - Karol Wojtyła będąc postacią niewątpliwie wybitną i zasłużoną, z lotnictwem
          > miał niewiele wspólnego, a z Łodzią, a zwłaszcza lotniskiem jeszcze mniej.

          a kilka linijek później:
          (...)
          > Lepszym patronem IMHO byłby marszałek Piłsudski.

          który to marszałek był zagorzałym przeciwnikiem lotnictwa, zarówno wojskowego
          jak i cywilnego. Więc jak to jest? Jednym wielkim ludziom wytykamy brak zasług,
          a innym zapominamy wszelkie krzywdy?!
          Pozdrawiam
          M..M
          • Gość: barnaba Re: Im. Marszałka Piłsudskiego [OT] IP: *.lodz.msk.pl / *.devs.futuro.pl 07.04.05, 17:19
            > który to marszałek był zagorzałym przeciwnikiem lotnictwa, zarówno wojskowego
            > jak i cywilnego. Więc jak to jest? Jednym wielkim ludziom wytykamy brak
            > zasług, a innym zapominamy wszelkie krzywdy?!

            Pudło.

            Jest to legenda wymyślona w okresie PRL przez dyspozycyjnych historyków.
            Rozumowanie było proste: wojsko w 1939r. nie miało nowoczesnego sprzętu, za to
            sporo kawalerii. Zatem- władze musiały przeszkadzać, być przywiązane do
            tradysji ułanów, strzelców i wymachiwania szabelką. Zrobiono zatem z
            Piłsudskiego przeciwnika wojsk pancernych i lotnictwa, co nieźle pasowało
            do "linii propagandy".

            Prawda była taka: Piłsudski uważał (zresztą słusznie), że tworzenie lotnictwa
            bez wcześniejszej budowy zaplecza i szkolenia pilotów jest pozbawione
            wszelkiego sensu. Sprzeciwiał się zatem zakupom zagranicznym (głównie we
            Francji) dużych ilości samolotów. Okazało się że miał rację- na kupionym za
            spore pieniądze sprzęcie nie tylko nie miał kto latać, ale nawet nie było gdzie
            go magazynować.

            Za rządów Piłsudskiego powstały zakłady PZL w Warszawie i system szkolenia
            pilotów (z legendarną Szkołą Orląt). Władze popierały rozwój aeroklubów (widząc
            w nich zaplecze dla lotnictwa wojskowego). Start naszych załóg w Challenge'u
            finansowany był również przez państwo.
            O żyjacych z zamówień rządowych fabrykach w Lublinie i Białej Podlaskej nie
            wspomnę.

            pozdrawiam
            • default_user Re: Im. Marszałka Piłsudskiego [OT] 08.04.05, 00:07
              Gość portalu: barnaba napisał(a):


              > Pudło.
              >
              > Jest to legenda wymyślona w okresie PRL przez dyspozycyjnych historyków.

              W swoich twierdzeniach oparłem się na publikacjach Jerzego Bogdana Cynka, który
              od 1947 roku mieszka na emigracji w Londynie. Obawiam się, że nie miał powodu by
              być "dyspozycyjnym historykiem PRL", zważywszy, że wcześniej walczył w Szarych
              Szeregach. Nie dysponuję teraz materiałami "on-line", lecz mogę się posłużyć
              cytatem z Tygodnika Powszechnego, który powiela tezę o niechęci Marszałka do
              lotnictwa:

              www.tygodnik.com.pl/numer/277537/dubianski.html
              Mniemam, że tej publikacji nie nazwie Pan mianem "PRL-owskiego agitatora"

              > Rozumowanie było proste: wojsko w 1939r. nie miało nowoczesnego sprzętu, za to
              > sporo kawalerii. Zatem- władze musiały przeszkadzać, być przywiązane do
              > tradysji ułanów, strzelców i wymachiwania szabelką. Zrobiono zatem z
              > Piłsudskiego przeciwnika wojsk pancernych i lotnictwa, co nieźle pasowało
              > do "linii propagandy".

              Za brak sprawnych wojsk lotniczych we wrześniu 1939 roku możemy "podziękować"
              gen. Józefowi Zającowi. To za jego przyczyną wojna zastała nas z tylko jednym
              nowoczesnym samolotem w linii.

              >
              > Prawda była taka: Piłsudski uważał (zresztą słusznie), że tworzenie lotnictwa
              > bez wcześniejszej budowy zaplecza i szkolenia pilotów jest pozbawione
              > wszelkiego sensu. Sprzeciwiał się zatem zakupom zagranicznym (głównie we
              > Francji) dużych ilości samolotów. Okazało się że miał rację- na kupionym za
              > spore pieniądze sprzęcie nie tylko nie miał kto latać, ale nawet nie było gdzie
              >
              > go magazynować.
              >
              > Za rządów Piłsudskiego powstały zakłady PZL w Warszawie i system szkolenia
              > pilotów (z legendarną Szkołą Orląt). Władze popierały rozwój aeroklubów (widząc
              >
              > w nich zaplecze dla lotnictwa wojskowego). Start naszych załóg w Challenge'u
              > finansowany był również przez państwo.
              > O żyjacych z zamówień rządowych fabrykach w Lublinie i Białej Podlaskej nie
              > wspomnę.

              Śmiała teza, tylko pozwolę sobie zweryfikować kilka drobnostek.
              Zakłady PZL powstały w roku 1928. Czas lotniczych sukcesów w zawodach Challange,
              to lata 1932 (zwycięstwo Żwirki i Wigury) oraz 1934 (załoga Bajan-Pokrzywka).
              Marszałek Piłsudski tymczasem, od końca 1926 roku przebywał w Sulejówku na
              politycznej emeryturze, piastując jedynie urząd Generalnego Inspektora Sił
              Zbrojnych. Fakt, wywierał wtedy, zza pleców oficjalnych przedstawicieli władz,
              wielki wpływ na politykę, ale od spraw gospodarczych a we wspominanym przez nas
              obu przypadku, od rozwoju zakładów zakładów lotniczych trzymał się już zdala.
              Pozdrawiam
              M..M
              • protz Re: Im. Marszałka Piłsudskiego [OT] 08.04.05, 01:23
                > gen. Józefowi Zającowi. To za jego przyczyną wojna zastała nas z tylko jednym
                > nowoczesnym samolotem w linii.

                I na domiar złego był to akurat bombowiec.

                --
                Protz
                Skargi i wnioski składać na: GG - 2186383
              • Gość: barnaba Re: Im. Marszałka Piłsudskiego [OT] IP: *.lodz.msk.pl / *.devs.futuro.pl 08.04.05, 18:49
                > W swoich twierdzeniach oparłem się na publikacjach Jerzego Bogdana Cynka,
                > który od 1947 roku mieszka na emigracji w Londynie. Obawiam się, że nie miał
                > powodu by
                > być "dyspozycyjnym historykiem PRL", zważywszy, że wcześniej walczył w Szarych
                > Szeregach.

                Problem w tym, że teza ta była wielokrotnie powtarzana w publikacjach z okresu
                PRL. Nie czepiam się J. Cynka, który jest postacią wśród historyków lotnictwa
                zasłużoną i cieszącą się sporym autorytetem, ale tych, którzy jego tezę
                bezkrytycznie powtarzali.

                > Nie dysponuję teraz materiałami "on-line", lecz mogę się posłużyć
                > cytatem z Tygodnika Powszechnego, który powiela tezę o niechęci Marszałka do
                > lotnictwa:
                > www.tygodnik.com.pl/numer/277537/dubianski.html
                > Mniemam, że tej publikacji nie nazwie Pan mianem "PRL-owskiego agitatora"

                Chodzi Panu o fragment:
                "W Centralnych Warsztatach Lotniczych na warszawskim Polu Mokotowskim pierwsze
                samoloty zbudowano kilka miesięcy po odzyskaniu niepodległości. Jeden z
                prototypów – „Orzeł Biały”, zaprezentowano Józefowi Piłsudskiemu. Po kilku
                minutach pokazowego lotu samolot rozpadł się w powietrzu, a piloci zginęli na
                miejscu. Tragedia prawdopodobnie na zawsze zniechęciła Naczelnika do lotnictwa."

                Chodziło tu o kopię samolotu Hannower-Roland CL-II, zbudowaną przez inż. Karola
                Słowika (który zresztą zginął podczas feralnego lotu, lecąc na stanowisku
                obsrewatora).
                Tezę tę pan Dubaniowski umieszcza w wielu swoich publikacjach, nie spotkałem
                się jednak z argumentami na jej poparcie.

                W 1926r. Piłsudski powiedział: "O lotnictwie mamy przesadne pojęcie, za wiele
                na nie liczymy i nie zdajemy sobie sprawy, czym ono realnie u nas jest i w
                jakim stopniu nań można liczyć na wypadek wojny"

                Nie widzę tu niechęci, raczej trzeźwe spojrzenie. W latach 1921-26 nasze
                lotnictwo zostało zredukowane do minimum (gdy Piłsudski przebywał w Sulejówku,
                a jego faktyczny wpływ na kształt armii był ograniczony).

                Zresztą, gdzie tu marzenia o skopiowaniu doktryny Douheta, o priorytecie dla
                jednego z najkosztownieszych rodzajów broni. Brakowało lotnisk, warsztatów
                remontowych, hangarów. W 1920r. żołnierze idący znad Wieprza czesto nacierali
                boso, a dziesiątkował ich tyfus i czerwonka. Najpierw należało zadbać o
                podstawy.

                > Za brak sprawnych wojsk lotniczych we wrześniu 1939 roku możemy "podziękować"
                > gen. Józefowi Zającowi. To za jego przyczyną wojna zastała nas z tylko jednym
                > nowoczesnym samolotem w linii

                Decydujący wpływ na kształt polskiego lotnictwa do marca 1939r. miał gen .
                Ludomił Rayski (stąd rozwijanie lotnictwa bombowego, a nie myśliwskiego). Gen
                Zając nie miał zbyt wiele czasu na naprawę popełnionych przez niego błędów.

                > Marszałek Piłsudski tymczasem, od końca 1926 roku przebywał w Sulejówku na
                > politycznej emeryturze, piastując jedynie urząd Generalnego Inspektora Sił
                > Zbrojnych. Fakt, wywierał wtedy, zza pleców oficjalnych przedstawicieli władz,
                > wielki wpływ na politykę, ale od spraw gospodarczych a we wspominanym przez
                > nas obu przypadku, od rozwoju zakładów zakładów lotniczych trzymał się już
                > zdala.

                Piłsudski rządził krajem z drugiego szeregu- to prawda. Warto jednak pamiętać,
                ze w systemie rządów nazywanych "sanacją" głos Piłsudskiego, a później Rydza-
                Śmigłego był decydujący. Jeśli nawet Piłsudski nie decydował o rozwoju
                przemysłu, miał decydujący głos gdy chodziło o sprawy związane z wojskiem.

                pozdrawiam
        • berger.m Re: Im. Marszałka Piłsudskiego 07.04.05, 18:41
          > > A tak na serio jest jeszcze inna związana z Łodzią i moim zdaniem
          > > najpoważniejsza kandydatura: Gdańk-Wałęsa, Warzszawa-Szopen, Kraków-Jan P
          > aweł
          > > II, a Łódz niech ma lotnisko im. Andrzeja Wajdy!
          >
          > Jestem przeciw. Próby przeniesienia "filmówki" do stolycy mu nigdy nie
          zapomnę.

          Zgadzam sie. Wajda nie zywi chyba wielkiej sympatii do miasta, ktore go
          wyksztalcilo...

          Karol Wojtyla byloby bardzo dobra nazwa, ale poniewaz Krakow ma juz lotnisko
          im. Jana Pawla II, to nie ma sensu. Popieram nazwe "Ziemia Obiecana". Czyli
          Miedzynarodowe Lotnisko Ziemia Obiecana Lodz. A jesli juz nazwa upamietniajaca
          wybitnego czlowieka, to Julian Tuwim lub Wladyslaw Reymont.

          Pozdrawiam
      • Gość: Łodzianin Re: Im. KAROLA WOJTYŁY IP: *.devs.futuro.pl 10.04.05, 21:56
        Jeśli chodzi o porty lotnicze to najpierw musza one być i działać, a dopiero
        później można szukać dla nich patronów. Jak narazie to w Łodzi lotnisko
        RACZKUJE i to bardzo długo, a może to nie raczkowanie tylko trweałe
        upośledzenie. I co wtedy gdy bedzie 2100 metrow pasa , nadal bedą trzy loty
        tygodniowo , no może jeszcze jeden tanich linii, która nie zmieści się w
        Katowicach, czy Krakowie? Jak będziemy mieli regularnych kilka połączeń to
        można pomyśleć o patronie, Reymont noblista byłby najlepszy. A osoba Karola
        Wojtyłły jest zbyt wielką postacią aby patronować ostatniemu (z czynnych)
        portowi lotniczemu w Polsce.
    • geograf Juliana Tuwima? 07.04.05, 16:52
      Julian Tuwim sam ciśnie się na usta.
      Miał więcej wspólnego z Łodzią niż JP II, a już na pewno jest wielkim łodzianinem, którego warto byłoby w ten sposób uhonorować.
      Kiedyś nie do pomyślenia było stawianie pomników za życia, nadawanie nazw ulic/placów/szkół imieniem żyjącego. A teraz...na wstrzymanie weźmy.

      A jeżeli pomysł się nie podoba, bo nie stoją za tym ew. pieniądze... (sic!), to może lotnisko im. Maxa Factora? On urodził się w Łodzi, a że rozkręcił biznes w USA...to co innego.
    • Gość: Jacho Re: Im. KAROLA WOJTYŁY IP: *.lodz.dialog.net.pl 07.04.05, 17:01
      Dla mnie pomysł świetny
      w Łodzi jest szkoła im. Karola Wojtyły i nikt jej nie myli z innymi szkołami
      im. Jana PawłaII, dlatego lotnisko im. K. Wojtyły nikt nie pomyli z lotniskiem
      w Krakowie które ma im. Jana Pawła II.
      Pomysł nadania im. Wajdy to pomysł wroga Łodzi. Wajda nic dla Łodzi dobrego nie
      zrobił, ale jeszcze chciał jej zaszkodzić, co prawie mu się udało.
      Przeniesienie Filmówki do Warszawy o co walczył całkowicie zniszczłoby, dorobek
      kuluralny Łodzi i to tylko dlatego, że wielkiemu człowiekowi nie chciało się
      jeździć na wykłady do jakiejs tam Łodzi.
    • Gość: jklodz Re: Im. KAROLA WOJTYŁY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 17:49
      Nie wygłupiaj sie. Skoro Karol Wojtyła został Janem Pawłem II to nie mozna
      nadawać lotnisku imienia Karola Wojtyły.
      • Gość: MarcinK Re: Im. KAROLA WOJTYŁY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 21:00
        To sprawdź, że są szkoły imienia Jana Pawła II ale są i Karola Wojtyły.

        MK
        • anpio Re: Im. KAROLA WOJTYŁY 07.04.05, 21:06
          Jesli chodzi o Reymonta to ciesze sie, ze przypadł Wam do gustu, a co do
          Wajdy...no coz jest to badzo znane nazwisko w swiecie, nawet jesli nie zawsze
          adorował nasze miasto...
          • Gość: MarcinK Re: Im. KAROLA WOJTYŁY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 21:24
            Ciekawe, że Reymont za Łodzią nie przepadał, Piłsudki jawnie mówił, że nie
            lubił - super patroni. Szkoda, że nie zauważacie, że Łódź leży w Polsce, a
            Ojcieć Święty jest chyba największym z Polaków.
            Jeśli chodzi zaś o osoby zasłużone dla Łodzi to najbardziej Rajmund
            Rembieliński. Ciekawe czy "miłosnicy" łódzkości imienia nadanego Lublinkowi w
            ogóle wiedzą kto to był.

            MK
            • anpio Re: Im. KAROLA WOJTYŁY 07.04.05, 21:34
              "Ciekawe czy "miłosnicy" łódzkości imienia nadanego Lublinkowi w
              > ogóle wiedzą kto to był."

              Zapewniam, ze tak. I jestem niestety też prawie pewien, że poza Łodzią
              kompletnie nikt tego nie wie.
              a swoją drogą dyskusja siła rzeczy rozdwoiła sie na "powrzechą" i bardziej
              rzeczową na forum lotnisko.

              A Tobie już na tamtym forum odpisałem:
              "Może napisze wprost:
              moim zdaniem Jan Paweł II to największy Polak jakiego kiedykolwiek znałem i w
              całej naszej dotychczasowej historii,
              nie zmienia to jednak to faktu, że moim zdaniem próba uhonorowania go w ten
              sposób moze wyrządzić wiecej zamętu niż pożytku."
              • Gość: MarcinK Re: Im. KAROLA WOJTYŁY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 21:56
                Dla mnie EOT. Na szczęście decyzji nie będzie podejmował forum.

                Pozdrawiam, MarcinK
                • protz Re: Im. KAROLA WOJTYŁY 07.04.05, 22:53
                  > > Dla mnie EOT. Na szczęście decyzji nie będzie podejmował forum.

                  No tak, boje sie, ze na aktualnej fali władze naszego miasta na to pójdą.
                  To może jednak poczekamy az rozwoj Lublinka stanie sia faktem?

                  Nie zrozum mnie znowu źle, stowarzyszenie już bardzo duzo zrobiło dla lotniska i
                  chwała Wam za to. Nie jest jednak nieomylne,i ten jeden raz moim zdaniem wyszło
                  z nietrafionym pomysłem.

                  --
                  Protz
                  Skargi i wnioski składać na: GG - 2186383
            • geograf Re: Im. KAROLA WOJTYŁY 07.04.05, 22:19
              już widzę Francuzów wymawiających nazwę: "Lotnisko imienia Rajmunda Rembielińskiego" :]
              Idąc tym tropem- może króla Jagiełły?
              Mości Panowie...wolne żarty. To powinien być ktoś znany o mimo wszystko normalnym nazwisku,co by obcokrajowcy mogli wymówić...

              A skoro Piłsudski i Reymont NIET, to co powiesz na Rubinsteina i Tuwima?
              • Gość: MarcinK Re: Im. KAROLA WOJTYŁY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 22:32
                Geo

                Nad pomysłem zastanawiała się duża grupa ludzi, badaliśmy opinię i w sumie
                spytalismy o nasz pomysł kilkaset osób. Dosłownie kilka było nieprzekonanych.
                Jako, ze my bilismy przekonani to pomysł zgłosilismy i teraz czekamy na decyzje
                władz. Zgodzą się to będziemy zadowoleni, nie zgodzą się to szkoda, ale na
                nikogo się się nie obrazimy.
                Wszak każdy może zgłosić do władz swój pomysł.

                Sprawa poza samym imieniem ma wiele warstw i jeśli ktoś tego nie widzi to nie
                czas i miejsce aby tu to wyjasniać.
                Jedną z przyczyn naszego wniosku jest to iż wierzymy, że Papież nadal działa
                będąc już świętym i jako Patron może wspomagać nasze umęczone miasto. A zgodnie
                z naszą diagnozą jednym z kluczy do odrodzenia miasta - w wymiarze doczesnym,
                jest lotnisko.
                Poza tym wiemy, że lotnisko lada moment naprawdę ruszy i będzie nieporównywalne
                z tym co jest obecnie - stanie się godne Patrona.

                I teraz juz naprawdę powiedziałem wszystko i nie ma sensu o tym dyskutować.
                Może kogoś to śmieszy ale ja patrzę na to w nieco innym wymiarze - nie tak
                doczesnym i realistycznym.

                Pozdrawiam, MarcinK
                • geograf Re: Im. KAROLA WOJTYŁY 07.04.05, 22:39
                  Przepraszam,że jeszcze zapytam.
                  Pytaliście te osoby PRZED, czy PO śmierci Papieża?
                  To dosyć ważna sprawa.
                  • anpio Re: Im. KAROLA WOJTYŁY 07.04.05, 23:09
                    Czy w przeprowadzonym sondażu padało stwierdzenie: " Czy jesteś za proponowaną
                    nazwą nawet jeśli w Krakowie jest już lotnisko im. Jana Pawła II/"

                    I gdybyście się mnie zapytali to też bym pokiwał, że tak piękny pomysł i dobrzy
                    z was ludzie. Bo kto by nie chciał uhonorowac Papieża?

                    To moze scenka:

                    -(Łodzianin)Czesc! Kope lat! Jak Ci minął lot?
                    -(Gość)A dziekuję dobrze, ładne to wasze łódzkie lotnisko.
                    -A miło mi to słyszeć, dziękuję.
                    - A jak sie ono nazywa?
                    - Karola Wojtyły
                    -Aha, a kim on jest?
                    -Tak się nazywał Papież jak jeszcze nie był Papieżem.
                    -Jan Paweł II?
                    -Tak, własnie tak.
                    -Ooo to piękna nazwa. A był u was Karol Wojtyła, znaczy Papież?
                    - No był tzn. już nie jako Karol Wojtyła tylko jako Papież i nawet msze
                    odprawił.
                    -Aha, a czemu nie nazwaliście wiec lotniska im. Jana Pawła II? I gdzie jest
                    ciocia Marylka?
                    -No bo...a ciocia Marylka jest w Krakowie, mimo, że dwa razy mówiłem jej, że
                    odbieramy Cie z lotniska im. Karola Wojtyły, a nie Jana Pawła II, które jest w
                    Krakowie
                    -Aha...
                    • Gość: MarcinK Re: Im. KAROLA WOJTYŁY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 11:43
                      Bardzo Cię proszę nie rób z nas idiotów. Dobrze? Pytaliśmy ludzi rozsądnych i
                      zorietnowanych podkreslając istnienie imienia Jana Pawła II w Krakowie. Stąd
                      idea imienia Karola Wojtyły. A pytaliśmy od dłuższego czasu bo idea nadania
                      takiego imienia portowi chodziła za niektórymi z nas od dawna. Jednak nie
                      chcieliśmy nadawać imienia osoby żyjącej, bo to nie jest polski zwyczaj.

                      I naprawdę dajmy spokój z tym tematem. Jak Wam się nie podoba przygotujcie
                      swoje wnioski do władz. Łatwo to jest tylko marudzić na forum...

                      Pozdrawiam, MarcinK
                      • anpio Re: Im. KAROLA WOJTYŁY 09.04.05, 13:07
                        Nie chciałem robić z nikogo idioty i przepraszam jak poczuł się niesypatycznie
                        po tamtym poście, Może faktycznie nie było to fair.
                        Marcinie skoro rzeczywiście jest tak jak piszesz to wspaniale.
                        prawdopodobnie każdy z nas chętnie widziałby tą nazwę dla naszego lotniska.
                        Po prostu nam przed oczami stanęło wiele obaw i je szczerze mówiąc nie czuję
                        się nadal przekonany Twoimi postami(zapewne jak i Ty moimi).
                        I powtórze już nie wiem, który raz: PODOBA MI IDEA WASZEGO POMYSŁU, tylko
                        uważam, że nie ma szans by wszedł w życie.

                        A ze spraw organizacyjnych to mam prośbę:
                        Czy stowryszenie nie mogłoby sobie zrobić jednego-kilku loginów,
                        żeby wypowiedzi osób ze stowarzyszenia uczynic jakoś tak bardziej-oficjalnymi i
                        widocznymi?
                • hubar Re: Im. KAROLA WOJTYŁY 08.04.05, 01:29
                  Kilkaset osób?
                  Geo już spytał się, kiedy? Ja dodam pytanie, gdzie pytaliście?
                • Gość: barnaba Re: Im. KAROLA WOJTYŁY IP: *.lodz.msk.pl / *.devs.futuro.pl 08.04.05, 18:55
                  Wy byliście przekonani, ja nie jestem.

                  A w opiekę świętych i dobrych duchów pozwalam sobie nie wierzyć. Stan lotniska
                  i miasta zależy od naszych działań, a nie od sił nadprzyrodzonych. Żadne
                  modlitwy nie sprowadzą na Lublinek regularnych połączeń ani nie rozbudują
                  portu, jeśli będziemy siedzieć z założonymi rękami.

                  pozdrawiam
                • Gość: FL Re: Im. KAROLA WOJTYŁY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 01:57
                  Faktycznie, że pomysł z Karolem Wojtyłą jest makabrycznie nietrafiony. Po
                  pierwsze nir padła odpowiedź czy rzekome kilkaset osób zostało przepytane przed
                  czy po śmierci Ojca Świętego, a ma to zasadnicze znaczenie dla tego typu badań.
                  Po drugie naprawdę łatwo jest przewidzieć, jak nieprzychylne Łodzi media
                  potraktowałyby sprawę zarzucając miastu koniunkturalizm i kopiowanie nazwy pod
                  krakowskiego lotniska. Jeśli faktycznie mielibyśmy przyjąć taką nazwę dla
                  Lublinka tylko z powodów łatwiejszego manipulowania urzędnikami państowymi w
                  kwestii dotacji itd. to jest to ochydne. Jeśli mielibyśmy to zrobić ze względu
                  na popularność nazwiska w Świecie to chyba lekka przesada. Popytajcie teraz za
                  granicą czy wiedzą kim jest/był Karol Wojtyla. Jestem przekonany, że odpowiedzą
                  nieliczni a za 3-5 lat nie odpowie nikt.
                  Na koniec warto zastanowić się nad generlanym znaczeniem tej personifikacji.
                  Warto porównać wyniki badań jeśli chodzi o znajomośc wśród rodaków lotnisk im
                  Chopina i JP II oraz Okęcia i Balic. Nikt zapewne takich badań nie robił ale
                  jestem przekonany, że znajomość drugiej pary jest o niebo większa.
                  Pozdr
                  Kuba
                  P.S. - Czemu nie Reymont albo Tuwim?
            • hubar Re: Im. KAROLA WOJTYŁY 08.04.05, 01:35
              Marcin! Inteligentny z Ciebie facet, a takimi "populistycznymi" hasełkami
              rzucasz :-/
              Jasne, że Papież był Polakiem, największym w historii! Ale czy to znaczy, że był
              i największym Łodzianinem w historii tego miasta, aby jego imieniem nazywać
              tutejsze lotnisko? (Tylko błagam nie pisz, że łodzianie też Polacy!)
              • Gość: MarcinK Re: Im. KAROLA WOJTYŁY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 11:47
                Rozumie, że wywalamy z Łodzi ulicę:
                Kościuszki (nic nie zrobił dla Łodzi)
                Mickiewicza (jw)
                Sienkiewicza (jw)
                Matejki (jw)
                Maczka (jw)
                Zawiszy Czarnego (jw)
                Bema (jw)

                itd itp...

                MarcinK

                • hubar Re: Im. KAROLA WOJTYŁY 09.04.05, 13:36
                  Marcin masz rację! Tak tak tak!

                  Z ta małą róznicą, że ulic mamy wiele, a lotnisko jedno (błagam nie pisz, że
                  Papieża Polaka też mieliśmy jednego)
            • xk Re: Im. KAROLA WOJTYŁY 08.04.05, 21:28
              > Jeśli chodzi zaś o osoby zasłużone dla Łodzi to najbardziej Rajmund
              > Rembieliński. Ciekawe czy "miłosnicy" łódzkości imienia nadanego Lublinkowi w
              > ogóle wiedzą kto to był.
              >
              > MK

              Czuję się obrażony
              Co do samego pomysłu juz się wypowiedziałem na forum ogólnym
              jak dla mnie winno być im A. Rubinsteina

              pozdr
    • hyakuman ARTHUR RUBINSTEIN INTERNATIONAL ;-) 09.04.05, 09:16
      Tak jest chyba najbardziej "międzynarodowo" ............
    • kriku Żartobliwie 09.04.05, 13:46
      Co powiecie na "gangs of łódź intl. arp."?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka