yavorius ...death of his favourite... 23.06.02, 17:36 Cholera, schrzaniłem porządek (sorry) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saperka ....and always beloved chamster de lux called.... IP: 80.48.116.* 23.06.02, 17:38 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saperka ------(to be continued)------ IP: 80.48.116.* 23.06.02, 18:10 jak kto potrafi niech coś dopisze. powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saperka UP!!! IP: 80.48.116.* 10.07.02, 19:17 moze teraz ktoś się dopisze?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maruda Still too hot!!! IP: *.tvsat364.lodz.pl 10.07.02, 19:33 Ja się dopisuję.... Uffffff Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blenda it's getting hot in here so.... IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 10.07.02, 19:48 .. take off all ur clothes i'm getting so hot,that i'm gonnatake my cothes off;)) greeetzz Odpowiedz Link Zgłoś
hubar muszę to napisać: 10.07.02, 20:02 Jeśli mam być szczery to ja widzę miejsce dla tego wątku na oślej. Sorry ale to same pustaki, nie licząc tytułów i ostatnich trzech (z tym czterech) postów NA OŚLĄ pozdrowy Odpowiedz Link Zgłoś
geograf Re: muszę to napisać: 10.07.02, 20:56 Oj HuBar... treść jest w tytułach :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geograf Re: muszę to napisać: IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 10.07.02, 21:00 małe niezrozumienie.... chodziło mi oczywiście o to, że moim skromnym zdaniem to taka "treść w tytułach" w zupełności wystarczy żeby nie kwalifikowac tego na oślą... :( ech,.... Odpowiedz Link Zgłoś
bartuch Re: muszę to napisać: DO HUBAR 10.07.02, 21:52 hubar napisał(a): > Jeśli mam być szczery to ja widzę miejsce dla tego wątku na oślej. > > Sorry ale to same pustaki, nie licząc tytułów i ostatnich trzech (z tym > czterech) postów > > NA OŚLĄ > pozdrowy Coś jeszcze Ci się nie podoba, Prezesie???? Odpowiedz Link Zgłoś
bartuch Re: muszę to napisać: 10.07.02, 21:52 hubar napisał(a): > Jeśli mam być szczery to ja widzę miejsce dla tego wątku na oślej. > > Sorry ale to same pustaki, nie licząc tytułów i ostatnich trzech (z tym > czterech) postów > > NA OŚLĄ > > pozdrowy Odpowiedz Link Zgłoś
blenda Re: muszę to napisać: 10.07.02, 21:55 ooo Bartuch:)) miło Cie tu widzieć hmm dawno Cie tu chyba nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
bartuch Re: muszę to napisać: DO BLENDZIK 10.07.02, 21:58 Bez przesady:-))))Bywam, bywam....Choć ostatnie 3 dni spędziłem na Mazurach, z dala od wszelkiej elektroniki:-)))))Pozdrawiam,Blendzik. Jak tam rekonwalescencja??? Odpowiedz Link Zgłoś
bartuch Re: muszę to napisać: DO BLENDZIK 10.07.02, 21:58 Bez przesady:-))))Bywam, bywam....Choć ostatnie 3 dni spędziłem na Mazurach, z dala od wszelkiej elektroniki:-)))))Pozdrawiam,Blendzik. Jak tam rekonwalescencja??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasiaprim muszę to napisać: DO BLENDZIK IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 10.07.02, 22:18 Bywa , bywa... Tylko zajmuje się ostatnio inna blondynka -Andzela_Blond... Mezczyzni sa okrutni... Odpowiedz Link Zgłoś
bartuch Re: muszę to napisać: 10.07.02, 22:21 Niestety, Andzela Blond nie odbiera moich telefonów:-))))Musiałem pocieszać się w ramionach innej niewiasty... PS. Mężczyźni bywaja okrutni, to prawda. Ale co to byłby świat bez nich?? Odpowiedz Link Zgłoś
p8 What a fuck... 11.07.02, 17:31 hubar napisał(a): > Jeśli mam być szczery to ja widzę miejsce dla tego wątku na oślej. > > Sorry ale to same pustaki, nie licząc tytułów i ostatnich trzech (z tym > czterech) postów > > NA OŚLĄ > > pozdrowy HuBar - na szczęście to nie Ty decydujesz co idzie do Małpiego Gaju. Stary, to jest Twoje kolejne dziwactwo. Mam nadzieję że Berlin pomoże Ci sie wyluzować. panbozia@frugo.pl Odpowiedz Link Zgłoś
bartuch Re: What a fuck... 11.07.02, 17:35 Nie ukrywam, że tez licze na zbawienny wplyw Parady Wolnosci na naszego Prezesa. Odpowiedz Link Zgłoś
hubar Re: What a fuck... 11.07.02, 17:42 Może i byście zobaczyli, ale nie jedziecie. PS Parada Miłości, bo ta Wolności(w Łodzi) nie wiadomo czy się odbędzie. pozdrowy Odpowiedz Link Zgłoś
bartuch Re: What a fuck... 11.07.02, 17:44 Ano, niestety. Takie jest zycie, nie mozemy jechac. Mam nadzieje, ze choc na chwile zapomnisz w Niemczech o wszystkim, co Cie wkurwia (choc pewnie latwo nie bedzie). Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
p8 Re: What a fuck... 11.07.02, 17:49 hubar napisał(a): > Może i byście zobaczyli, ale nie jedziecie. Jedziesz??? Ciesz się. Gdyby zależało to tylko odemnie już byśmy kupowali wałówkę na drogę. Dlatego się ciesz że możesz jechać... panbozia@frugo.pl Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: What a fuck... 11.07.02, 18:18 No proszę. I dzięki wpisowi prezesa wątek przestał składać się z samych pustaków. Tylko nieco bardziej na czat się nadaje lub gg. I jak zwykle zwekslował na inny tor. Jak to było? "Zwyczajne życie wątku..."? :-) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ChrisBTO O żesz w mordę shit ... IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 11.07.02, 19:32 Kraj uprzywilejowanej demokracji. Dzieci schodzą rano do kuchni (kitchen); za stołem (table) siedzi facet i pije kawę. Q. Are you our new babysitter? A. No, I'm your new motherfucker. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cichociemny Re: O żesz w mordę shit ... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 11.07.02, 19:51 Dobre! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasiaprim ;-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 11.07.02, 20:24 Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius MÓJ PUNKT WIDZENIA 11.08.02, 04:29 Pozwolę sobie zabrać głos w sprawie HuBarowego posta. Przeczytałem go dopiero przed chwilą i nie będę już się mądrzył, że to kolejny post HuBara, w którym narzeka, bo to nie o to chodzi. A chodzi o to, że dla niektórych forum jest zarówno jakimś tam sposobem spełniania się, poznawania nowych ludzi, jak i czystą rozrywką. Tak było w tym przypadku, nie uśmiecha mi się bowiem siedzenie kilku godzin przed kompem (A MUSZĘ, BO TO MOJA PRACA) i odpisywanie na inne, bardziej durne wątki. Lepiej popisać sobie z Saperką takie *pierdółki*. Gdybym był czepialski, dopieprzyłbym się do HuBara (który się dopieprzył kiedyś do mnie) za dublowanie wątków: www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=486&w=2670307 www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=392&w=2670300 Ale ja nic nie mówię, bo dublowanie wątków mi WISI. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś