Dodaj do ulubionych

Karta miejska

IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 22.04.05, 23:02
A może lepszy pomysł to wyremontowanie paru tramwajów?
Obserwuj wątek
    • brokatowy Re: Karta miejska 22.04.05, 23:26
      Dokładnie! może lepiej coś naprawić, doprowadzić do cywilizowanych warunków a
      nie kupować kolejny bajer? a może znów ktoś dał coś pod stołem? Straszne to
      miasto, gdzie każdy u władzy ma w d..pie całą resztę
    • krzyskup Re: Karta miejska 22.04.05, 23:41
      > Nie będzie potrzeby wymiany kasowników, bo prawie we wszystkich będzie można
      > doinstalować nowe części elektroniczne.
      Ciekawe, czy w kasownikach stempelkujcych też? A może w Mikroelektronikach,
      które wystepują w kilku wagonach MKT? A jak w brązowych dziurkująco-drukujących
      wyświetlacz 4-cyfrowy wyświetli nam waznośc biletu? Chyba ktoś coś kręci...

      pzdr,
      krzyskup
      • Gość: J.S. Po co wnikasz... IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 23.04.05, 01:06
        ...i tak tego nie zrobia
        • Gość: wkrygier Re: Po co wnikasz... IP: *.lodz.mm.pl 24.04.05, 08:18
          Zaczną, a potem zmieni się władza.
      • geograf Re: Karta miejska 23.04.05, 09:31
        W Warszawie wprowadzenioe Karty Miejskiej pociągnęło za sobą wymianę wszystkich kasowników.
        Ale my będziemy lepsi.
        Oczywiście-o ile pomysł przejdzie.
        Bo przecież łódzka komunikacja działa sprawnie,nic jej nie dolega i nie można oskrażać Odpowiedzialnych, że próbują wymysleć temat zastępczy;]
    • Gość: Gruszka Walnięci MALKONTENCI !! IP: 80.51.227.* 23.04.05, 08:24
      Oczywiście każdy dobry pomysł torpedowany jest w tym kraju przez ludzi, którzy
      mają lepsze. Szkoda tylko, że sami nic nie robią w kierunku ich realizacji.
      Można wyremontować kilka tramwajów, ale równie dobrze zamiast przeznaczać
      pieniądze na tramwaje możnaby przenieść je z budżetu MPK na cele socjalne, np.
      dla jakiegoś hospicjum. Ludzie, ja Was proszę - leczcie się - malkontenctwo to
      choroba, w dodatku destruktywna ...
      • ukalo Re: Walnięci MALKONTENCI !! 23.04.05, 08:38
        No Ty to chyba ze ZDiTu jesteś.

        Naprawdę uważasz że najlepszym rozwiązaniem problemu brudu, niesprawnych
        pojazdów, chamstwa prowadzących, niepunktualności i braku bezpieczeństwa w
        pojazdach transportu zbiorowego będzie kawałek plastiku?

        To może pójdźmy dalej - każdemu frajerowi który kupuje "migawkę" dajmy sznur
        paciorków - ludy pierwotne i na to się nabierały, a tak najwyraźniej traktuje
        ludzi obecna władza...
        • Gość: Gruszka Re: Walnięci MALKONTENCI !! IP: 80.51.227.* 23.04.05, 09:12
          Oczywiscie że nie jest dobrze w łodzkich pojazdach MPK, ale skoro można
          wprowadzić system, który nie tylko pozwoli korzystać z pojazdów, ale również
          np. z miejskich placówek kulturalnych, to warto to zrobić. Na całym świecie tak
          jest, i system się sprawdza. A pieniądze na remonty powinny być zabezpieczone z
          innych źródeł, i w tym już głowa rajców naszego miasta...
          • Gość: J.S. Re: Walnięci MALKONTENCI !! IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 23.04.05, 11:29
            > Oczywiscie że nie jest dobrze w łodzkich pojazdach MPK
            [...]
            > który nie tylko pozwoli korzystać z pojazdów

            Najpierw nalezy zrobic cos, zeby ludzieli chcieli z nich korzystac, bo ostatnio
            popyt wykazuje spadek
          • Gość: Ja Re: Walnięci MALKONTENCI !! IP: 81.168.184.* 23.04.05, 13:09
            Weź sobie trochę na wstrzymanie i pomyśl przez chwilę. Ja wiem, ze naród
            cholernie lubi błyskotki, ale kawałek plastiku to jest ostatnia rzecz, nad
            którą należy sie w Łodzi zastanawiać. ZDiT nie ma pomysłu na Łódzką
            komunikację, to wynajduje tematy zastępcze, które mają stanowić udawaną
            nowoczesność. Koń jaki jest każdy widzi - stan łódzkiej komunikacji jest
            fatalny i nie poprawi go inny rodzaj biletu. A jak już jesteśmy prezy tym, to
            tysiące miast w Europie radzą sobie doskonale z tradycyjnymi - papierowymi
            biletami i dobrze im z tym. W momencie, w którym w Łodzi oszczędza sie na
            wszystkim serwowanie pseudonowoczesnej zabawki to zwyczajna głupota.

            A praktyczne zastosowanie karty miejskiej w Łodzi - znikome - udowadnialiśmy to
            już w dyskusjach (tak naprawdę przyda się tylko niewielkiej grupie pasażerów)
            • berger.m Re: Walnięci MALKONTENCI !! 23.04.05, 17:54
              Pomysl dobry, jezeli miasto nie bedzie musialo na to duzo wydac. Jesli jakas
              firma wprowadzi to za darmo (sa takie moliwosci), to bardzo sie ciesze. Ale sa
              dla ZDiT wazniejsze priorytety. Jednak karta miejska w zalozenu to dobry pomysl.
      • Gość: STUDI Bicie piany IP: 157.25.164.* 24.04.05, 15:47
        Powiedz mi co ta karta zaoferuje. Jedynie dobry zysk dla cwaniaka co ją
        zaoferuje. I nic więcej.
        Masz jakieś kompleksy i żadasz wydania gigantycznych kwot na bezużyteczny
        gadżet?
    • thecat Re: Karta miejska 23.04.05, 10:09
      W Wawie karty maja o tyle wiekszy sens ze 'wpuszczaja' do metra. U nas to raczej jest nieco mniej sensowne, a poza tym zawszelepiej 'cudzoziemcom' przyszpanowac slowem migawka, zeby nie wiedzieli o co chodzi...
    • Gość: Michał M. IMHO - kolejna bzdura IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 23.04.05, 10:10
      > W Warszawie korzysta z niej ponad milion pasażerów, we Wrocławiu - prawie 3
      > tys. kierowców. Teraz czas na Łódź

      To słaby argument. Nie musimy tacy sami jak wszyscy inni.


      > Sławomir Kaźmierczak, wicedyrektor Zarządu Dróg i Transportu: - Nie, dla
      > wygody. Nie będziemy musieli już się martwić w niedzielę, że nasz osiedlowy
      > kiosk jest zamknięty i nie mamy gdzie kupić biletu.

      Karta miejska będzie więc rodzajem migawki. Ci którzy chcą w niedzielę
      wieczorem kupić bilet nie mają migawek. Nie będą też mieli kart miejskich.
      Absolutnie nic nie zyskają.


      > - W ubiegłym roku co miesiąc miesięczne migawki kupowało ponad 100 tys.
      > łodzian. W Łodzi mamy tylko 30 punktów, gdzie można kupić bilet miesięczny.
      > Po wprowadzeniu karty miejskiej na początek znikną kolejki przed kasami.

      Nie pamiętam kiedy ostatnio czekałem na upienie migawki dłużej niż minutę. A
      kupuję nieprzerwanie od 1998 roku.


      > - Później umożliwi nam zapłacenie za przejazd jednorazowy tramwajem,

      Mnie przejazdy jednorazowe nie interesują. Chcę, tak jak teraz, płacić raz na
      miesiąc i jeździć ile mi się spodoba.

      Cała ta integracja jest guzik warta. Warszawiacy których znam traktują kartę
      miejską tylko i wyłącznie jak bilet miesięczny. Cała inwestycja, wydanie
      wielkiej kasy było wyrzuceniem pieniędzy w błoto.
    • evonka a ja mam pytanie 23.04.05, 12:50
      czy:
      -karta miejska będzie miała ważnosc miesiąca jak to jest w przypadku migawki
      czy też po prostu limit do wykorzystania? bo jeśli to miesięczny bilet to nie
      popieram. żadna to zmiana.

      -czy mając kartę miejską przejazd będzie się bardziej opłacał niz na bilecie?
      powinno tak byc moim zdaniem...

      -czy karta miejska jest imienna?

      • Gość: STUDI Re: a ja mam pytanie IP: 157.25.164.* 24.04.05, 15:52
        Karta miejska będzi tylko i wyłacznie ekwiwalentem migawki. Na dodatek bardzo
        kosztownym dla miasta.

        A niby czemu miałby się bardziej opłacać. Ta sama cena za przejazd.

        Imienna karta , he, he.... no i gdzie tu logika? Trzeba na niej nadrukować
        zdjęcie, umieścić podpis itd. Chyba że karta będzie ważna tlyko z dkomumentem a
        więc kolejne utrudnienie.

        Jedno pewne będzie droższa dla miasta. Mniej się wyremontuje, mnie się
        posprząta przystanków, jakieś tory się zlikwiduje z braku środków na remonty.
        Koszty jej wdrożenia będą ogromne. Juz widze entuzjazm kioskarzy do wstawiania
        kolejnego ustrojstwa elektornicznego do kiosku. Dodatkowe koszty i to dośc
        wysokie.


    • Gość: Ja Re: Karta miejska IP: 81.168.184.* 23.04.05, 13:21
      Na pierwszy ogień jeszcze w tym roku na karcie chcemy zapisywać bilety
      miesięczne i 30-dniowe.

      No tak. To wspaniale. A niby co za różnica czy migawkę mam zapisaną na papierze
      czy na karcie poza tym, że:
      - wprowadzenie kart będzie dużo kosztować
      - na migawce chociaż widzę do kiedy jest ważna

      - W ubiegłym roku co miesiąc miesięczne migawki kupowało ponad 100 tys.
      łodzian. W Łodzi mamy tylko 30 punktów, gdzie można kupić bilet miesięczny. Po
      wprowadzeniu karty miejskiej na początek znikną kolejki przed kasami. Dlaczego?
      Bo możliwość doładowania karty będziemy mieli w setkach kiosków i punktów
      usługowych, w których staną terminale.

      A co przeszkadza, aby w kioskach stanęła drukarka, na której obecnie drukuje
      się migawki. To jest tak zwane tworzenie na siłę innej rzeczywistości. Może
      jeszcze dodam, że nie ma przeciwwskazań, aby migawki były drukowane w
      automatach biletowych, czy nawet parkomatach.

      Oczywiście, nie znikną papierowe wersje biletów, ale będziemy chcieli pokazać,
      że wygodniej będzie doładować kartę niż jak dotąd stać w kolejce.

      Już widzę te tysiące Łodzian pędzących, by kupić sobie kartę miejską.:-/

      - Później umożliwi nam zapłacenie za przejazd jednorazowy tramwajem, autobusem,

      Jak już napisał ktoś powyżej - bilety jednorazowe w Łodzi nas kompletnie nie
      interesują. Obowiązuje taryfa czasowa i próba jej usunięcia, to zwykła bzdura

      będziemy mogli nią zapłacić za parkowanie w parkomacie, wstęp do muzeum, kina
      czy miejskiego teatru. W przypadku biletów za przejazdy tramwajami i autobusami
      uruchomimy też tzw. skarbonkę. Przy terminalu zakodujemy na karcie kwotę 50 zł,
      którą potem w zależności od sytuacji będziemy mogli wykorzystać na skasowanie
      pojedynczych przejazdów.

      Jak ktoś bardzo chce wydać 50 zł na raz, to:
      1. Kupui sobie migawkę
      2. Kupi sobie plik biletów i na jedno wyjdzie. Zalet - wciąż nie widzę.

      Jak wygląda to w innych miastach?

      - W stolicy Warszawską Kartę Miejską ma już milion pasażerów. Można ją
      doładować w kilkuset punktach w mieście. We Wrocławiu z takiej karty korzysta
      prawie 3 tys. kierowców płacących za postój w parkomatach.

      Jak będziemy z niej korzystać?

      - Karta będzie wielkości klasycznej karty kredytowej. Chcemy, by jej obsługa
      była bezdotykowa. Trzeba będzie kartę zbliżyć na odległość 10 cm od czytnika,
      gdzie zostanie wyświetlony komunikat do kiedy bilet jest ważny.

      Aha. To wspaniale. Tyle, ze coś takiego można zrobić gdy są bilety na przejazd,
      a nie czasowe. No i się mały problem zrobił...

      Nie będzie potrzeby wymiany kasowników, bo prawie we wszystkich będzie można
      doinstalować nowe części

      Terefere. Pisał już ktoś powyżej.

      Podsumowując - nikomu niepotrzebna zabawka, która ma pokazać, ze ZDiT niby coś
      robi. Tak naprawdę pokazuje tylko niemoc tego urzędu, który chce po raz kolejny
      zmarnować duże pieniądze, podczas gdy prawdziwe potrzeby aż wyją o realizację.
      Mam nadzieję, że ktoś się tu opamięta:-(
      • Gość: J.S. Re: Karta miejska IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 23.04.05, 13:42
        > To jest tak zwane tworzenie na siłę innej rzeczywistości

        Nie nie - to sie nazywa "NOWA JAKOSC" :>
        • Gość: Ja Re: Karta miejska IP: 81.168.184.* 23.04.05, 13:44
          A tak, rzeczywiście. Nowa przecież nie znaczy lepsza:-)
      • Gość: STUDI Re: Karta miejska IP: 157.25.164.* 24.04.05, 16:26
        > Na pierwszy ogień jeszcze w tym roku na karcie chcemy zapisywać bilety
        > miesięczne i 30-dniowe.
        >
        > No tak. To wspaniale. A niby co za różnica czy migawkę mam zapisaną na
        papierze
        >

        Bo na wdrozeniu karty kilku cwaniaków zbije interes życia.

        > czy na karcie poza tym, że:
        > - wprowadzenie kart będzie dużo kosztować
        > - na migawce chociaż widzę do kiedy jest ważna
        >

        Taaa a nasze super hiper kasowniki cokolwiek wyświetla?
        czyli trzeba jaszcze dokupić masę urządzeń. Mamy 300 składów razy 6 = 1800
        urządzeń. Elektorniczny kasownik to koszt 1500 złotych. Jego przeróka będzie
        kosztować praktycznie tyle samo. Czyli 2,7 miliona złótych idzie w błoto.

        > - W ubiegłym roku co miesiąc miesięczne migawki kupowało ponad 100 tys.
        > łodzian. W Łodzi mamy tylko 30 punktów, gdzie można kupić bilet miesięczny.
        Po
        > wprowadzeniu karty miejskiej na początek znikną kolejki przed kasami.
        Dlaczego?
        >
        > Bo możliwość doładowania karty będziemy mieli w setkach kiosków i punktów
        > usługowych, w których staną terminale.
        >
        > A co przeszkadza, aby w kioskach stanęła drukarka, na której obecnie drukuje
        > się migawki. To jest tak zwane tworzenie na siłę innej rzeczywistości. Może
        > jeszcze dodam, że nie ma przeciwwskazań, aby migawki były drukowane w
        > automatach biletowych, czy nawet parkomatach.
        >

        Ano przeszkoda jest prosta. Kioskarz musi kupić lub wydzierżawić drogie
        urządzenie. Ma już kasę fiskalną. A co dzięki temu zyska? Sybmboliczny zysk nie
        pokrywajacy koztów użytkowania kolejnego złomu. A takie urządzenie pobiera
        jeszcze prąd.

        > Oczywiście, nie znikną papierowe wersje biletów, ale będziemy chcieli
        pokazać,
        > że wygodniej będzie doładować kartę niż jak dotąd stać w kolejce.
        >
        > Już widzę te tysiące Łodzian pędzących, by kupić sobie kartę miejską.:-/
        >

        A niby czemu wygodniej i łatwiej? I tak trzeba ruszyć 4 litery i dojechać du
        ponktu doładowania. A niestety nie sądzę by powszechnie w każdym kiosku to było
        możliwe. Więc żaden zysk.


        > - Później umożliwi nam zapłacenie za przejazd jednorazowy tramwajem,
        autobusem,
        >
        >
        > Jak już napisał ktoś powyżej - bilety jednorazowe w Łodzi nas kompletnie nie
        > interesują. Obowiązuje taryfa czasowa i próba jej usunięcia, to zwykła bzdura
        >


        Czyli karta spowoduje koniecznośc podwyższenia kosztów przejazdu. Dziękuję za
        takie złodziejstwo.

        > będziemy mogli nią zapłacić za parkowanie w parkomacie, wstęp do muzeum, kina
        > czy miejskiego teatru. W przypadku biletów za przejazdy tramwajami i
        autobusami
        >

        Taaaa, powiedz mi jaki procent codziennie chodzi do teatru, kina, muzeum.
        Powiesz może że dzięki tej karcie zacznisz codziennie korzystać z kina tetru i
        muzeum naraz? Jaki problem zapłacić w kasie lub przy wejściu takiej instytucji?
        Ponadto nie sądzę by te instytucje dobrowolnie zrzekły się należnego dochodu i
        to w najcenniejszej formie czyli gotówki. Bo jak myslisz czy miasto temrinowo
        rozliczy się z innymi podmiotami? PRzeciż pieniązki dostaną urzędasy. A potem
        np.radni stwierdzą że te środki np. należy przeznaczyć na targowisko miejskie.
        A te instytucje musza poczekać na lepsze czasy.
        Powiedzmy że większa korzyść byłaby jakbyś tą kartą płacił w sklepie
        spożywczym - bo tam regularnie robisz zakupy. Tyle że już takowa kartę
        posiadasz, kartę płatniczą. Po co jeszcze jedna? A peniązki na koncie w
        niektórych bankach procentują a na karcie miejskiej nie.

        > uruchomimy też tzw. skarbonkę. Przy terminalu zakodujemy na karcie kwotę 50
        zł,
        >
        > którą potem w zależności od sytuacji będziemy mogli wykorzystać na skasowanie
        > pojedynczych przejazdów.
        >

        Taa tylę że jak sporadycznie potrzebujesz biletu musisz sobie na tej karcie
        zamrozić spora kwotę pieniędzy. A na pewno ją sobie doładujesz jak będziesz
        potrzebował niespodziewanie wieczorem w niedziele skorzystać z KM, życzę
        szczęscia w dołądowaniu karty. Nie widzę sensu. Przy częstym korzystaniu z KM
        opłaca sie miegawka. Więc znowu brak jakiejkolwiek korzyści.

        > Jak ktoś bardzo chce wydać 50 zł na raz, to:
        > 1. Kupui sobie migawkę
        > 2. Kupi sobie plik biletów i na jedno wyjdzie. Zalet - wciąż nie widzę.
        >
        > Jak wygląda to w innych miastach?
        >
        > - W stolicy Warszawską Kartę Miejską ma już milion pasażerów. Można ją
        > doładować w kilkuset punktach w mieście. We Wrocławiu z takiej karty korzysta
        > prawie 3 tys. kierowców płacących za postój w parkomatach.
        >
        > Jak będziemy z niej korzystać?

        Parkomaty. A wczym problem aby zwykłą migawak amiała ocpję opłąty abonamentowej
        za postój? Potrzeba jedynie rozwiązania systemowego. Plastik z chipem jest
        zbędny.
        >
        > - Karta będzie wielkości klasycznej karty kredytowej. Chcemy, by jej obsługa
        > była bezdotykowa. Trzeba będzie kartę zbliżyć na odległość 10 cm od czytnika,
        > gdzie zostanie wyświetlony komunikat do kiedy bilet jest ważny.

        Karta RFID. Mam do czynienia. I niestety mało to wygodne. Tego typu karty są
        stosunkowo grube. Czemu bo trzeba tam skotecznych anten aby fala radiową
        zasilić kartę. Inny wariat karta ISO7816 - to oznacza czytnik, zawodny,
        zużywający się. O dużej trwłośc jest bardzo drogi. A i tak pozostaje problem
        wndalizmy - wepchnięcie papiero i czytnik niesprawny.
        A radiowy - RFID - OK, ale karta gruba i stosunkowo ciężka!!!.
        Karty RFID niestety są sporo droższe od zwykłych chipowych ISO7816. Tamte to
        tylko chip, pole kantaktowe i plastik. A tu jeszcze trzeba cewek. A te kosztują
        w produkcji bardzo dużo w stosunki do samego chipa.

        >
        > Aha. To wspaniale. Tyle, ze coś takiego można zrobić gdy są bilety na
        przejazd,
        >
        > a nie czasowe. No i się mały problem zrobił...
        >
        > Nie będzie potrzeby wymiany kasowników, bo prawie we wszystkich będzie można
        > doinstalować nowe części
        >

        Które kosztują i to nie mało. Transporder (coś co komunikuje się kartą) jest
        dośc skomplikowany. Ponadto możliwości komunikacyjne (podanie info do
        właściciela karty) łodzkich kasowników są znikome. Węc będziesz miał kartę
        której stanu nie sprawdzisz w trawmaju czy autobusie. Zmiana wyświetlacza? hmm
        jakbyc miał jakiekolwiek pojęcie o elektronice tobyś wiedział że trzeba dodać
        dodatkowy mikrokontroler, droższy o więszych zasobach. W sumie pozbawione
        sensu - trzeba wymienić całą elektronikę na nową. Co się zaoszczędzi - obudowę?
        A stare kasowniki - na złom - trzeba kupić nowe. A tych starych jest
        zdecydowana większośc. Czyli topimy bezsensownie kasę zakup jeszcze droższych
        kasowników.

        > Terefere. Pisał już ktoś powyżej.
        >
        > Podsumowując - nikomu niepotrzebna zabawka, która ma pokazać, ze ZDiT niby
        coś
        > robi. Tak naprawdę pokazuje tylko niemoc tego urzędu, który chce po raz
        kolejny
        >
        > zmarnować duże pieniądze, podczas gdy prawdziwe potrzeby aż wyją o realizację.
        > Mam nadzieję, że ktoś się tu opamięta:-(

        Niestety pranie mózgów zrobiło efekty. Niekórzy uważaja że zbędny gazet jest
        bezwględnie konieczny. Nic mu nie daje ale ma, może się pochwalić.
        Może sobie wmówić ze to ma wielkie możliwośći z których w ogóle nie korzysta.
        • Gość: kołcz Re: Karta miejska IP: 195.69.82.* 24.04.05, 16:30
          > czyli trzeba jaszcze dokupić masę urządzeń. Mamy 300 składów razy 6 = 1800
          urządzeń.

          I juz sie pan mija z prawda - bo na sklad przypada ostatnio 5 kasownikow.
          • Gość: Michał M. Re: Karta miejska IP: 80.51.227.* 24.04.05, 22:21
            1. W niektórych tramwajach jest 6 kasowników.
            2. We wszystkich powinno być 6 kasowników.

            Nie mów, że STUDI mija się z prawdą. Moim zdaniem to co napisał trafia w sedno
            sprawy - przedstawia racjonalne powody dla których karta miejska to głupota.
            • Gość: wkrygier Re: Karta miejska IP: *.lodz.mm.pl 24.04.05, 22:43
              Gość portalu: Michał M. napisał(a):
              > Nie mów, że STUDI mija się z prawdą. Moim zdaniem to co napisał trafia w sedno
              > sprawy - przedstawia racjonalne powody dla których karta miejska to głupota.

              I co z tym dalej zrobić?
              • Gość: Michał M. Re: Karta miejska IP: 80.51.227.* 25.04.05, 11:25
                Gość portalu: wkrygier napisał(a):

                > I co z tym dalej zrobić?

                Liczyć, że zanim projekt zacznie być wcielany w życie, władze Łodzi znajdą się
                tam gdzie ich miejsce - na 300-złotowym zasiłku dla bezrobotnych (nie
                nadających się do zatrudnienia nigdzie ze względu na paskudną przeszłośc :)
                • Gość: kasia Re: Karta miejska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 11:26
                  • Gość: J.S. Re: Karta miejska IP: *.uni.lodz.pl 06.05.05, 13:54
                    >

                    Tak jest!
          • Gość: STUDI Re: Karta miejska IP: *.toya.net.pl 25.04.05, 17:17
            Ja mówie o pełnej obsadzie.
        • Gość: STUDI Lepiej wyremontować tramwaje. IP: *.toya.net.pl 25.04.05, 17:23
          Remont ala buwa to podobno mniej niz 400 tys. A wieć wymiana kasowników dla
          potrzeb karty miejskiej to koszt wyremontowania 6 wagonow czyli trzech składów.
          Policzmy same koszty kart, oprogramowani, dodatkowych urzadzeń, kdrozenia,
          serwisu, poprawek..... Mamy przynajmniej dodatkowych 6 składów wyremontowanych.

          Co mi po nowoczesnym plastiku ja będę jeździł w brudnym rozpadającym się na
          kawałki tramwaju?. A mieszkańcy wielu domów będą słyszeć i czuć
          przejeżdżającego złoma z odlełości kilometra.
    • rkplodz Re: Karta miejska 23.04.05, 13:39
      Pomysł jest dobry, owszem, ale nie moze być przy tej sytuacji priorytetem...
    • Gość: Aleksej Re: Karta miejska IP: *.lodz.dialog.net.pl 23.04.05, 15:29
      Ciekawe ile to bedzie kosztowalo. I szoda ze Lodzi podobno nie stac na 15 mln
      zl aby dokonczyc trase W-Z (do zrobienia ok 7 km torowiska, no i przynajmniej
      powymieniac pare zwrotnic i krzyzakow, nowe perony oraz sygnalizacja (sama
      sygnalizacja wzbudzana to dodatkowe 2-3 mln zl).

      Ale w tym samym czasie wydaje sie 8 mln zl na dwa niepotrzebne przejscia
      podziemne na Limanowskiego, nastepne tyle na remont dwoch przejsc na
      Rokicinskiej oraz 40 na nowy super wiadukt do nikad.

      Obcieto drastycznie oplaty za wozokilometry, zaoszczedzone pieniadze mialy niby
      isc na inwestycje w infrastrukture tramwajowa i tabor, niestety na te cele
      idzie moze 1% zaoszczedzonych funduszy (gdyby szla calosc to bysmy mogli
      rocznie kupowac 20-30 autobusow i remontowac 8-9 km torowiska).

      ZDiT twierdzi ze wplywy z biletow pokrywaja niecale 50% kosztow utrzymania
      (mimo drastycznych ciec w finansowaniu KM), wiec przed 2002 r. musialoto byc
      35% procent, az trudno w to uwierzyc. Proponuje sie nowa zabawke podczas gdy KM
      w Lodzi jest w stanie rozpadku.

      Wiec ja mam kilka pytan do ZDiT

      1. Na co sa przeznaczane pieniadze zaoszczedzone na dzialalnosci biezacej MPK,
      ktore to niby mialy isc na remonty i tabor.

      2. Czy jest jakikolwiek plan odbudowy i rozbudowy lodzkiej sieci tramwajowej
      (nie mowiac o zintegrowanym planie transportowym, bo on byl zrobiony tylko i
      wylacznie na potrzeby LTRu)

      3. Dlaczego z uporem wartym lepszych spraw zabraniacie remontow na trasie W-Z?
      To ze ktos inny to wymyslil to nie znaczy ze jest to zle, i tak malo kto
      pamieta kto byl pomyslodawca 'szybkiego tramwaju' na trasie W-Z, zreszta LTR to
      tez nie wasz pomysl.

      4. Ile bedzie kosztowala ta piekna karta miejska, skad beda brane na to
      fundusze i kto za to zaplaci.

      5. Dlaczego z uporem maniaka chcecie na sile wprowadzic bilety
      jednoprzejazdowe, skoro caly system lodzki jest oparty na taryfie czasowej.
      Jesli chcecie zrobic podwyrzke to ja zrobcie, ale nie rozwalajcie calego
      systemu.

      6. Jakie torowiska beda w tym roku wyremontowane, a jakie podstacje?

      7. Dlaczego do tej pory nie ma zadnych pomyslow ani planow na reforme linii
      autobusowych (dziennych i nocnych) mimo ze na tym forum bylo pelno pomyslow.

      8. Czy sa jakies projekty oprocz LTRu ktore maja byc wspolfinansowane przez
      srodki z UE?

      Pozdrawiam,
      Aleksej

      P.S.
      Wiem ze panstwo z ZDiT czytaja to forum wiec prosze o odpowiedz.
    • Gość: Sławek Re: Karta miejska - pytanie do ZDiT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.05, 16:48
      W nawiązaniu do pytań do ZDiT - po co wiadukt na
      Rokicińskiej??????????????????????????????????????????????????.
    • Gość: Rebel22 Re: Karta miejska IP: *.retsat1.com.pl 23.04.05, 17:16
      Zgadzam się wyremontujcie stare tramwaje i autobusy, tory koljowe, przystanki,
      zadbajcie o bezpieczeństwo pasażerów i komfort jazdy a nie wydawajcie pieniądze
      na zbędny bubel. Kolejna karta w portfelu, tyle że migawka ma zdjęcie i numer i
      ciężko żeby ktoś inny z niej korzystał (oczywiście teoretycznie), a jak zgubi
      sie taką kartę po ptakach. Kolejny zbędny bubel bo w tramwajach jest za mało
      kasowników i ludzie w tłoku się przepychają przez pół wagonu aby bilet skasować
      więc może tak trochę więcej kasowników a nie jakieś kolejne plastikowe
      zabaweczki. I kto miałby zapłacić, jak jeszcze okaże się że MPK wydało 7
      milionów złotych na jakieś karty i przystawki do kasowników to robię akcję na
      rzecz zdrowego stylu życia (rowerów, rolek, spacerów) bo to już zakrawa na
      dowcip. Wystarczjąco dużo płaci się za przejast w ciężkich warunkach. Jak
      uwielbiam nowinki techniczna tak jestem przeciw takim kartom, bo w większości
      sytuacji w Łódzi karty (jakiekolwiek) robią więcej zamieszania niż pożytku. Aha
      pytanie jak kanary sprawdzą "skasowanie" karty (zamiast biletu)?
    • Gość: flip Re: Karta miejska IP: *.p.lodz.pl 23.04.05, 17:38
      Najlepszym pomyslem bylby remont torow.
    • Gość: asd Warszawa - 66zł IP: *.toya.net.pl 23.04.05, 19:38
      Tia. W Wawie karta miejska 30dni na wszystko (tramwaje, autobusy, metro)
      kosztuje 66zł. W Łodzi migawka... 88zł. WTF?
      • Gość: mmm Re: Warszawa - 66zł IP: *.ericsson.net 25.04.05, 14:11
        Warszawa jest przeciez biedniejsza
    • studi001 Re: Karta miejska 03.06.05, 14:00
      Odświeżam temat.

      Wiec znam dokładnie ceny kart.

      Jeśli chodzi o karte lite Atmela tzw 6464 to koszutje ona tlyko 13USD przy zakupie 10 tyśiecy sztuk. Aby była w miarę niekopiowalna w domowych warunkach musi mieć koporcesro kryptograficzny. (Karta "6464" to Atmel ATmega 128 z okrojona do połowy pamiećia flash i EEPROM 8kB). Cena karty niesty wynika koniecnzosci stosowania ukłądu PLL i zabezpieczenia sie przed przetaktowaniem i niedotaktowanim karty. Ale nie chroni to przed innymi technikami macania w jej bebechach.

      Więc ZDiT zapłaci więcej niż 15USD za kartę!!!!! to jest 60 zeta. Pomnóżmy to choćby przez 100 tysięcy sztuk. Mamy 1,5 miliona USD czyli ponad 4 miliony PLN. Same karty jako tako bezpieczne (nie do końca - można ROM karty zmodyfikować!!!! - czyli obejść np. liczniki tzw "żetonów").

      Co do bepzieczeństwa karty i łatwości jej kopiowania. Tania karta bez koprocesora krypto jest b. łatwa do odczytnia, sklonowania czy modyfikacji jej kodu. Warto sobie poszukać w necie o unlooper'ach i glitch'owaniu. Owszem będa matariały nt starych kart i głównie powszechnie używanych w USA.

      Użycie koprocesora zabezpiecza kartę w ten sposób że unlooper'em nie sciągniemy algo tkwiacego w koprocesorze (albo PLD liczące równolegle albo procek z własnym ROM'em). Ale można podejrzeć długośc danych i próbować faktoryzować. Inna metoda to laser zielony i mikroskop.

      Dla pseudomądrych napakowanych marketingowymi bredniami mam wiadomość, że są w błędzie, że niby postać elektroniczna biletu utrudni jego fałszowanie.



    • Gość: STUDI Kolejne przeciw elektornicznym gadżetom IP: *.prokom.pl 21.06.05, 13:30
      Zacytuję coś.... Ważne nie tylko dla bezkrytycznych matołków uwielbiających elektroniczne bajerki.....

      Źrodlo:
      www.pdaclub.pl/
      www.pdaclub.pl/view.php?news_id=10122

      www.newscientist.com/article.ns?id=dn7461&feedId=online-news_rss20
      Sinyząb złamany
      6 czerwca 2005 09:37 - Jakub Kańczugowski

      Kilku ekspertów z Uniwersytetu w Tel Awiwie zdołało opracować praktycznie uniwersalną metodę na złamanie zabezpieczeń urządzeń wyposażonych w moduł Bluetooth. Od teraz komórka z włączonym na stałe BT naraża użytkownika na możliwość jej cyfrowego "uprowadzenia" i wykonywania przez nią rozmów lub połączeń internetowych bez wiedzy użytkownika. Procedura wydaje się być faktycznie prosta. Najpierw należy "podsłuchać" identyfikator urządzenia BT (każde urządzenie Bluetooth chwali się nim na lewo i prawo) następnie wysłać specjalną wiadomość w której urządzenie hackera udaje, że po prostu zapomniało klucza autoryzacji połączenia i prosi o ustanowienie nowego - powoduje to, że telefon odrzuca ustalony klucz i rozpoczyna parowanie. Teraz wystarczy podsłuchać czterocyfrowy klucz jaki jest tworzony i praktycznie jest to koniec - od razu możemy połączyć się z danym aparatem. Wszystko to na komputerze Pentium IV zajmuje zaledwie 0.06 sekundy. Więcej na ten temat przeczytacie na witrynie NewScientist.com

      Źrodlo:
      www.pdaclub.pl/
      www.pdaclub.pl/view.php?news_id=10122

      www.newscientist.com/article.ns?id=dn7461&feedId=online-news_rss20
      • teufel Re: Kolejne przeciw elektornicznym gadżetom 22.06.05, 10:16
        Stare info. O tym wiedziałem od dawna:P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka