IP: *.p.lodz.pl 30.05.05, 17:49
Przypadkowa i bardzo mila rozmowa dzisiejsza kolo ciasteczka na Piotrkowskiej
spowodowala, ze pozeglowalismy do Houston w Teksasie. Czego sie dowiadujemy:
ano ze ichni tramwaj niedawno otwarty przezywa rekordy popularnosci, a w
planach studia nad dalsza rozbudowa sieci. No i najwazniejsze: miasto
opracowalo wielki program rewitalizacji srodmiescia z horyzontem 2025.
Centrum ma byc wreszcie takze dla mieszkancow. "My chcemy tego" - mowi ktos w
wideofilmiku dostepnym na stronie.

www.houstondowntown.com/Home/BreakingNews/Downtownin2025/
www.ridemetro.org/about/publications.asp
A po co to piszemy? Ano, sami wiecie. Gdybyscie tak posluchali lodzkich
profesjonalistow od miasta, to by wam wlosy deba staneli i tak zostali...
Obserwuj wątek
    • Gość: Bart Re: houston IP: 193.151.115.* 30.05.05, 19:44
      Mają wizję - nie tak jak u nas... Układ ulic fantastyczny.
    • Gość: Grzes Re: houston IP: *.rev.vline.pl 30.05.05, 19:45
      Może zacznijmy od tego, że Houston to jedne z najbogatszych dużych miast w USA
      a Łódź to jedno z najbiedniejszych dużych miast w Polsce.
      • Gość: Bart Re: houston IP: 193.151.115.* 30.05.05, 19:55
        A co to ma wspólnego z planem zagospodarowania do jakiegoś roku?
        • mamadoo Re: houston 30.05.05, 21:54
          Tak bardzo europejsko wyglądają te houstońskie tramwaje.
          Zastanawiające jest, że ostatnio nawet w USA w paru miastach wrócili do tramwaju
          jeżdżącego po ulicy, w "ludzkiej" skali.
          Czyżby renesans tramwaju nie jest tylko modą?
          Może rzeczywiście przynosi korzyści przy niższych kosztach budowy?
          world.nycsubway.org/us/houston/
          I równie nowy,sprawiający wrażenie europejskiego tramwaj w Minneapolis:
          world.nycsubway.org/us/minneapolis/
        • Gość: flip Re: houston IP: *.p.lodz.pl 30.05.05, 22:50
          Moim zdaniem pytanie Grzesia nie bylo bezzasadne. Plan jest oczywiscie zbiorem
          pewnych zamierzen inwestycyjnych, ktore musza przeciez miec jakies odniesienie
          do gospodarki.
          Owszem, jest to prezne miasto. Mnie jednak chodzilo o to, ze timbre tego, co
          publikuja jest dokladnie odwrotny niz to, co slychac w Lodzi. Tutaj kwestionuje
          sie role mieszkalnictwa w centrum, znaczenie intensyfikacji wykorzystania
          terenu w i wokol centrum dla jego rewitalizacji, a wszyscy niemal
          profesjonalisci (sa jednak drobne wyjatki) sa zdania, zeby centrum Lodzi
          dostosowac do samochodu. O humanizacji ulic w ogole profesjonalisci nie mowia,
          bo wiedza przeciez ze to ma malo wspolnego z tym dostosowywaniem do samochodu.
          Jesli w Ameryce II pol. XX w. srodmiescia zamienialy sie w biurowe pustynie, a
          teraz chce sie roznicowac funkcje i ozywiac ulice - w Lodzi, wychodzi na to, ze
          chodzi o cos dokladnie przeciwnego. Tego jednak, ze o to chodzi, sie nie
          uslyszy - tylko mozna wywnioskowac z tresci roznych wypowiedzi.
          Wydatki zas takie sie planuje, na jakie mozna liczyc dochody. Rozne rzeczy
          mozna zrobic drozej lub taniej. Na razie w Lodzi kopia przejscia podziemne, a
          kazda niemal inwestycja drogowa to kolejne utrapienie dla tych, co samochodu
          nie maja. Czyli ogolnie zgroza.
          • citoyen Re: Flip, 30.05.05, 23:15
            Masz świętą rację! Miasto jest dla ludzi. Nie dla samochodów.
            Ale i nalezy zrobić wszystko aby, w strasznych mieszkaniach nie mieszkali
            strasznie straszni mieszczanie, twory rodem z Raskolnikowa.
            A kopanie przejść podziemnych przypomina kapitulację człowieka, ucieczkę przed
            własnym wynalazkiem. Coś z maszyny wehikułu) czasu, G.H. Wellsa. I na dodatek te
            cmentarzyska samochodów pod Urzędem Miasta i Wojewódzkim, do których o 16.00
            regularnością zaprojektowanych maszyn wsiadają jak zahipnotyzowani wyluzowani
            właściciele swoich cudownych maszyn.
            To są nasze współczesne monstra, nasze współczesne upiory.
            • Gość: flip Re: Flip, IP: *.p.lodz.pl 31.05.05, 17:42
              Dodac do tego mozna afere z plotem na Politechniki, pod nosem wielu
              profesjonalistow :-)
          • belyall Re: houston 31.05.05, 16:22
            Ostatnio mój kolega rzucił tekst: "jeżdże na gaz, to moge samochodem jeździć", a
            jak zapytałem o korki, to odpowiedział: "mam radio, to moge w nich stać".
            Myśle więc, że troche jeszcze w świadomości przeciętnych mieszkańców jest do
            zrobienia.
            A skoro flip ma do czynienia ze specami od wprowadzania samochochodu do miasta,
            to proponuję mu, żeby kazał przejść się tym specom po Kościuszki i policzyć
            ilość pustych kamienic i mieszkań w tych jeszcze nie całkiem pustych i zapytać
            ich, czemu są puste?
            Po drugie niech te spece wybiorą się na Zgierską i obejrzą swoje sztandarowe
            dzieła - przejścia podziemne, ciekawe, czy im się spodobają...
            Martwie się o LTR, bo widzę, że to co ma się wydarzyć, sprowadzi się do
            pogorszenia komunikacji publicznej na kierunku N-S i będziemy mieli powtórkę z
            '10'. A wtedy spece dumie zatryumfują! A my będziemy szybko lecieć z aparatami i
            dokumentować resztę linii tramwajowych przed ich kasacją.
            A co do miasta, to bardzo bym chciał wprowadzenia zieleni na wszystkich
            poprzecznych do Piotrkowskiej ulicach. Nie może się to jednak dokonać bez
            zwężenia jezdni, więc się chyba nie doczekam... Spec chyba nie pozwoli na
            postawienie w centrum drzewa, zamiast samochodu? Przecież to pareset miejsc
            parkingowych!
            Gdzie my mieszkamy...
            • Gość: flip Re: houston IP: *.p.lodz.pl 31.05.05, 17:45
              Na Glownej zas drzew sie nie posadzi, bo przeszkadzalyby widocznosci, a poza
              tym normatywy drogowe podobno nie zezwalaja na takie odleglosci od kraweznika,
              jakie mozna tam uzyskac.
              A poza tym kazde drzewo to miejsce potencjalnego ostrzalu - zwlaszcza na
              parkingach :-)
            • topjes Re: houston 01.06.05, 10:31
              > Myśle więc, że troche jeszcze w świadomości przeciętnych mieszkańców jest do
              > zrobienia.

              Ale to jest trochę pusty slogan dla mnie.
              Jazda samochodem dla milionów ludzi to zwykła frajda. Dla mnie to przyjemność,
              gdyz jest to jedno z niewielu miejsc gdzie jest moje terytorium, mogę słuchać
              głośno muzyki (we wspólnym bloku nie jest to łatwe), można gdzieś podjechać,
              mogę mieć z tyłu rzucony parasol, kurtkę ,jakieś teczki i inne cuda.
              Jeśli korki w Łodzi spowodują, że mój czas podróży wydłuży się o 15 minut to
              dalej będę z ww powodów jeździł autem. Jeśli z Janowa będę jechał autem godzinę
              do pracy a komunikacją miejską 45 minut (obecnie około 40-55 minut od wyjścia z
              domu) to zacznie się przesiadka na komunikację stawać atrakcyjna.
              Aby nie być gołosłownym. Gdy mieszkałem w Londynie - na obrzeżach - to jeździłem
              do pracy do centrum oczywiście autobusem i metrem. Tyle, że samochodem jechałbym
              1,30-2 godziny. Komunikacją ok 1 godziny. Do tego trudno porównać system
              komunikacyjny Londynu do Łodzi.
              Zanim zaczniemy tak się eksytować mentalnością ludzi dajmy im warunki, czyli:
              - długi czas podróży samochodem (albo np congestion zone jak w Londynie) - tak
              aby chcieli/musieli pozbyć się samochodu
              - odpowiednią infrastrukturę komunikacyjną - aby mieli NA CO zamienić ten
              samochód; bez spełnienia tego warunku wszystko inne jest bez znaczenia.

              Czy to nie kuriozum, że z sypialni Łodzi pod tytułem Janów/Olechów nie da się
              szybko i wygodnie dotrzeć do centrum? To na co się mam przesiadać? Na spacer
              przez rozkopaną ziemię w okolichach WBTSów? Potem 85. Potem przesiadka przy
              Kopcińskiego. Potem tramwaj do centrum. To ma być alternatywa jeśli wszystko to
              trwa 50 minut, a czasem i godzinę?

              pzdr
              topjes
              • belyall Re: houston 01.06.05, 15:16
                > Ale to jest trochę pusty slogan dla mnie.

                Ależ nie!

                > (...) Zanim zaczniemy tak się eksytować mentalnością ludzi dajmy im warunki,
                > czyli: - długi czas podróży samochodem
                > - odpowiednią infrastrukturę komunikacyjną - aby mieli NA CO zamienić ten
                > samochód; bez spełnienia tego warunku wszystko inne jest bez znaczenia.

                Wszystko fajnie, ale chyba nie zrozumiałeś podstawy. Piszesz "dajmy im", a ja
                sie pytam: kto ma dać? Ja, Ty, czy może decydenci? A ci są za samochodem i
                przeciw komunikacji publicznej w mieście. Więc to my, ludzie musimy "im"
                uświadomić, że my chcemy dobrej komunikacji publicznej i wyraźnego ograniczenia
                samochodu w centrum. Skoro my mamy to "gdzieś", to "oni" robią co chcą. Stąd
                "Myśle więc, że troche jeszcze w świadomości przeciętnych mieszkańców jest do
                zrobienia."

                > Czy to nie kuriozum, że z sypialni Łodzi pod tytułem Janów/Olechów nie da się
                > szybko i wygodnie dotrzeć do centrum?

                A czy to jest moja wina? Wiadomo od zawsze, że budowa osiedla w polu to same
                problemy, w tym komunikacyjne. Widać na załączonym obrazku, że decydenci nie
                potrafią się uczyć.
              • Gość: flip Re: houston IP: *.p.lodz.pl 01.06.05, 15:57
                No wlasnie o te warunki sie rozchodzi.
                • topjes Re: houston 01.06.05, 16:33
                  > No wlasnie o te warunki sie rozchodzi.

                  No to jak będzie ktoś z jajem we władzach miasta i spółek komunikacyjnych i
                  znajdzie do tego trochę kasy i stworzy normalny system komunikacji - a nie
                  autobusy, które kurcze nawet nie mogą jechać prosto! dobrze, że chociaż tramwaje
                  tak nie kręcą po mieście - i do tego powstrzyma ludzi od jeżdżenia autem, to
                  wtedy będą się kierowcy przesiadać. Na mentalności kierowców na razie bym się
                  specjalnie nie skupiał. Gdyby w Londynie nie było Congestion Zone i
                  gigantycznych korków to duża część podróżnych powróciła by do samochodów.
                  Człowiek ma swoją naturę i lubi swój samochód - na pewno większość. Trzeba tych
                  ludzi wyrwać z aut i mieć ich w co wsadzić :)

                  pzdr
                  topjes
                  • Gość: flip Re: houston IP: *.p.lodz.pl 01.06.05, 17:04
                    Mozna by sie jednak spierac, ze jesli ludzie w wielu krajach Zachodu, nawet
                    wybieraja samochod, to przynajmniej wiedza co sie za tym kryje.
                    Ale ogolnie sie zgadzam: rzecz tkwi w jakosci tr. publ. i ograniczeniach
                    zwiazanych z dostepnoscia samochodowa.
                    W Lodzi jednak o jakosci tr. publ. trudno gadac - nic sie prawie ostatnio nie
                    poprawia, a jak jest zle widac po wiekszosci torow tramwajowych. Coraz bardziej
                    widac, ze praca u podstaw byla troche w 1990-tych, ale zostala ostatnio
                    powstrzymana. Buduje sie natomiast udogodnienia dla samochodow - patrz tunele
                    dla pieszych na Limanowskiego. Czyli dokladnie odwrotnie, niz nalezy.
                  • Gość: Adam Re: houston IP: *.toya.net.pl 01.06.05, 17:20
                    > wtedy będą się kierowcy przesiadać. Na mentalności kierowców na razie bym się
                    > specjalnie nie skupiał.

                    To błąd! Wystarczy przypomnieć sobie sprawę Cityrunnera, jakie były protesty-po
                    co nowoczesny tramwaj?! itp. Weź teraz wydaj kasę na sensowne polepszenie całej
                    komunikacji lub chociaż tej na głównych kierunkach... chyba by cie ludzie
                    zlinczowali!
                    • Gość: flip Re: houston IP: *.p.lodz.pl 01.06.05, 18:02
                      A ja sie nadal pytam: po co byl ten tramwaj? I nawet znam odpowiedz: zeby sie
                      na niego ladnie patrzylo z samochodu.
                      • Gość: belyall Re: houston IP: *.toya.net.pl 01.06.05, 18:28
                        > A ja sie nadal pytam: po co byl ten tramwaj? I nawet znam odpowiedz: zeby sie
                        > na niego ladnie patrzylo z samochodu.

                        Dokładnie! Ktoś się wziął nie za ten kierunek komunikacyjny, co trzeba.
                        • Gość: flip Re: houston IP: *.p.lodz.pl 01.06.05, 18:50
                          To moze tez, ale przede wszystkim nie mial on naprawde woli modernizacji. (A
                          moze akurat "on" mial, ale nie mieli inni "oni".) Zrobiono tylko to, co nie
                          rodzilo konfliktow i co wynikalo z handlowych zobowiazan. Jednym slowem -
                          parszywa modernizacja, niekonsekwentna i niedokonczona. Zaprzeczenie calej
                          idei. Do tego jeszcze ten brak klimatyzacji i brak sygnalizacji tam, gdzie to
                          latwe ("bociany"), stawiaja kropke na "i".
                          • Gość: belyall Re: houston IP: *.toya.net.pl 01.06.05, 19:26
                            Sądzisz, że z LTRem będzie inaczej? Myślę, że miasto wietrzy okazję na zdobycie
                            troche kasy na wymianę torów i tyle. A przy obecnym podejściu władz do kom.
                            publ. możemy spodziewać się tu nie kolejnych, ulepszonych Cityrunnerów, tylko
                            jakiś "nowych", konstalowskich tłuków.
                      • Gość: barnaba Re: houston IP: *.devs.futuro.pl 02.06.05, 14:11
                        805N nie można modernizować w nieskończoność.
                        Są bardziej zdezelowane niż poniemieckie "helmuty" TP.
                        • Gość: flip Re: houston IP: *.p.lodz.pl 02.06.05, 20:58
                          Nie w nieskonczonosc, ale w granicach zywotnosci. A jaka jest sensowna
                          alternatywa? Jakos w Krakowie 105N sa dobrze utrzymane, a na Slasku-Zaglebiu to
                          ruiny. A wiec chyba nie o wady wrodzone chodzi, ale o kulture techniczna.

                          A poza tym, czy ktos kiedys slyszal o badaniach tych wagonow, ktore wyjasnilyby
                          problem niszczenia przez nie torow i ewentualnych srodkow zaradczych?
                          • Gość: barnaba Re: houston IP: *.devs.futuro.pl 03.06.05, 17:32
                            > Nie w nieskonczonosc, ale w granicach zywotnosci.

                            Zgadza sie.
                            Ale jaką żywotność ma choćby blacha? Wymiana zardzewiałej ramy jest
                            niewykonalna.
                            Najstarsze 805N były kasowane już kilka lat temu- mimo że poprzedni zarząd
                            stawiał na modernizację składów.

                            > A wiec chyba nie o wady wrodzone chodzi, ale o kulture techniczna.

                            No właśnie. Dlaczego wiedeńskie tramwaje mimo wieku prezentują się doskonale, a
                            nasze przegubowce to trupy.

                            alternatywą wcześniej czy później będzie zakup tramwajów w lepszym stanie
                            (nowych lub używanych). Reanimacja trupa jest niewykonalna.

                            pozdrawiam
    • topjes Re: houston 31.05.05, 10:49
      Dosyć ciekawe. Osobiście nie byłem nigdy w Houston ale jako miasto południowe,
      młode (jak na USA) i blisko zachodu kontynentu jest trochę podobne do Phoenix
      czy nawet LA. Czym innym jest Nowy Jork a czym innym tego typu miasta. W Phoenix
      gdy byłem 2 lata temu (2-milionowe miasto AFAIR) kursowało kilka linii
      autobusowych. Żeby było śmieszniej - autobus na linii kursuje co... 30 min :)
      Dworzec autobusowy w Downtown ma rozmiar takiego Lidla.
      Ale gdy przyjechał autobus szybko się okazało co jest tego przyczyną. W dzień
      roboczy, około 14 w autobusie tym jechały 4 osoby oprócz nas. To był meksykanin,
      kulejący murzyn i jakiś dwóch nieudacznych białasów. Niestety kursując tam
      autobusami kilka razy nie zauważyłem praktycznie "normalnych" ludzi w komunikacji.
      Ciekawe zatem czy to jakaś szersza zmiana społeczny, czy tylko władze Houston
      próbują coś osiągnąć - no i na ile im się to uda.

      pzdr
      topjes
      • Gość: flip Re: houston IP: *.p.lodz.pl 31.05.05, 17:29
        Mam wrazenie, ze Phoenix jest znacznie bardziej rozleczone i pozbawione
        srodmiescia od Houston. Jest ono podrecznikowym wrecz przykladem 'sprawlu' w
        USA. Mozna sobie obejrzec oba miasta z gory na:
        maps.google.com/ wlaczywszy "Satellite" w prawym gornym rogu.
        • Gość: flip Re: houston IP: *.p.lodz.pl 31.05.05, 17:39
          A oto jak rozwiazano problem parkowania w Houston:
          maps.google.com/maps?ll=29.752779,-95.365512&spn=0.010514,0.015385&t=k&hl=en

          (uwaga na link, trzeba go scalic)
          • geograf Re: houston 31.05.05, 17:50
            To znaczy?
            Gdzie mam patrzeć?
            • Gość: flip Re: houston IP: *.p.lodz.pl 31.05.05, 17:52
              Przed siebie, Geo. Na ekran :-)
              Przeciez tam juz nie ma wiekszosci kwartalow, tylko sa parkingi.
              • geograf Re: houston 31.05.05, 20:25
                Zrobiłem większe powiększenie i ujrzałem.
                Wszystko dla ludzi;)
    • maxxman Re: houston 31.05.05, 17:41
      Moi drodzy,

      Mieszkancy centrum (ul. Piotrkowska, w poblizu Manhattanu) wieloktrotnie
      RZADZIEJ kirzystaja z samochodu niz mieszkancy przemiesc. Spowodowane jest to
      tym, ze tutaj w centrum wszystko mamy na miejscu - lekarzy, apteki, szkoly,
      banki, sklepy, uslugi... Gdybym mial do ktoregos z powyzszych jechac samochodem
      to po pierwsze bym sie chyba pocial, po drugie stracilbym wiecej czasu niz
      piechota, po trzecie musialbym poszukac miejsca do parkowania... I nie jestem
      tutaj wyjatkiem, bo WIEKSZOSC ludzi z centrum zalatwia te rzeczy bez samochodu.
      Dla Manhattanu nawet dojazd autem na uczelnie jest porownywalny z MPK, zatem
      cale masy korzystaja z tego drugiego.

      Moral?

      Centrum dla pieszych. Chociaz z szybkime dojazdem na prowincje. I centrum jako
      miejsce zycia ludzi. Bo nasze centrum lubimy :)

      maxxman
      • Gość: flip Re: houston IP: *.p.lodz.pl 31.05.05, 17:51
        Totez mieszkancy srodmiescia sa zwykle grupa, ktora popiera ograniczenia dla
        samochodow rekompensowane polepszeniem standardow przestrzeni pieszej. Zreszta
        wyniki badan spolecznych prowadzonych w korytarzu LTR (a wiec nie tylko w
        centrum) wykazuja duze poparcie dla takich dzialan. Badania na obszarach
        majacych ulec rewitalizacji wykazuja jakby, ze samochody znacznie bardziej
        przeszkadzaja lepiej sytuowanym mieszkancom. Najwiecej narzekan jest na Placu
        Komuny Paryskiej, gdzie jest zbior parkingow.
        Chociaz, z drugiej strony, gdy zapytano o aprobate dla podwyzszenia stawek za
        parkowanie - wiekszosc byla na "nie". Mozna z tego wywnioskowac, ze chodzi o
        swiadomosc - ludziom sie wydaje, ze oplaty sa po to, by miasto zarobilo
        pieniadze.
        • belyall Re: houston 01.06.05, 15:24
          Ludzie już mają wstręt do podwyżek.
          Problem parkowania w Łodzi jest dośc prosty do rozwiazania, ale potrzeba chęci
          władz, tej jednak brak, a chyba jest wręcz przeciwnie, skoro na Nawrot,
          Traugutta, czy wspomnianym przez Ciebie "pl" Komuny Paryskiej władza planuje
          wielopoziomowe parkingi!
          • geograf Re: houston 02.06.05, 11:04
            Jakies parkingi w centrum jednak muszą być.
            Wolę takie wielopoziomowe,aniżeli zastawione pobocza/chodniki ulic.
            • Gość: belyall Re: houston IP: *.toya.net.pl 03.06.05, 20:43
              A ja takich parkingów w centrum nie chce.
              • Gość: flip Re: houston IP: *.p.lodz.pl 03.06.05, 23:01
                Moim zdaniem to jest kwestia ich liczby i wielkosci. W zasadzie nalezy myslec o
                tym, zeby mozna bylo "oczyscic" z samochodow podworka kamienic. Podworka
                wlasciwie powinny byc zielone (warto pozwiedzac podworka berlinskie).
                Wtedy potrzebne sa parkingi - dla mieszkancow. Oczywiscie - kiedy oni i
                wlasciciele kamienic dojrzeja do nich, to inna sprawa.
                • mamadoo parkingi w Łodzi 04.06.05, 00:40
                  A ja się zastanawiałem dziś, czekając na "wypadnięte z kursu" 154 jaka jest
                  chłonność śródmieścia ilości zaparkowanych samochodów. Stałem na skrzyżowaniu
                  Tuwima i Kościuszki i liczyłem ile jest w pobliżu parkingów płatnych. Zatem
                  jeden tuż obok w miejscu kamienicy na Kościuszki, dalej na pl.Komuny Paryskiej,
                  galeria łódzka, Manhatan, masa miejsc na ulicach. To jest mało? W kwartale paru
                  ulic? Podejrzewam, że znacznie efektywniej możnaby wykorzystać te parkingi gdyby
                  na ulicah była zainstalowana dynamiczna informacja o dostępnych miejscach
                  parkingowych. Taki system i drogowskazy doprowadzić by mogły do tego, że nagle
                  by się okazało, że wcale, jak to się niektórym wydaje, nie ma tak mało tych
                  parkingów. Oczywiście nie da się zaparkować wszędzie, pod każdym sklepem ale
                  chyba nigdy by się do takiej sytuacji doprowadzić nie dało...
                  • Gość: kork Re: parkingi w Łodzi IP: *.retsat1.com.pl 04.06.05, 10:38
                    Nie ma skrzyzowania Kosciuszki i Tuwima!
                    • Gość: mamadoo Re: parkingi w Łodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.05, 12:23
                      no to Kościuszki i Struga...czy to ma jakies znaczenie w tym kontekście?
                      Poza tym zazwyczaj trudno mi sobie uzmysłowić to, że jak ulica przetnie
                      Piotrkowską to zmienia nazwę. A co by było gdyby to Piotrkowska co chwilę
                      przecinana przez ulice zmieniała swą nazwę?
                • Gość: belyall Re: houston IP: *.toya.net.pl 06.06.05, 17:58
                  Więc dochodzimy do kwestii - ile, gdzie i dla kogo parkingi.
                  Zgadzam się, jeśli dla mieszkańców, parking będzie w centrum, byle nie na środku
                  "placu". Ale dla odwiedzających centrum, niech ten parking będzie przy jakiejś
                  obwodnicy z tramwajem/autobusem obok, a nie na Nawrot, 100m od Piotrkowskiej!
                  • Gość: flip Re: houston IP: *.p.lodz.pl 06.06.05, 20:24
                    Ludzie mieszkaja w tych kamienicach nawet przy samej Piotrkowskiej, a miejsc
                    pod parkingi nie ma za wiele. Poza tym politycznie nie da sie zalatwic, zeby w
                    ogole nie bylo parkingow dla przyjezdzajacych do centrum w miare blisko
                    Piotrkowskiej. Takie parkingi sa nawet w bardzo cywilizowanych miastach
                    zreszta, sek w tym co jest oprocz nich.
                    • Gość: belyall Re: houston IP: *.toya.net.pl 07.06.05, 18:58
                      > Ludzie mieszkaja w tych kamienicach nawet przy samej Piotrkowskiej, a miejsc
                      > pod parkingi nie ma za wiele.

                      Patrząc na Kościuszki przy Struga... tam już robi sie 'hjuston' :-)

                      > Poza tym politycznie nie da sie zalatwic, zeby w
                      > ogole nie bylo parkingow dla przyjezdzajacych do centrum w miare blisko
                      > Piotrkowskiej.

                      Ok, np. masz pod Silverem. Nie mam nic przeciwko, ale niech to będzie
                      przemyślane i wplecione w jakieś całościowe rozwiązanie komunikacyjne, a nie na
                      huraaaaa!
                      Przypomnę tylko sytuację zaraz po ostatnich wyborach prezydenckich, gdzie w 2
                      tygodnie opracowano projekt parkingu komuś na posesji przy Wschodniej bez jego
                      nawet wiedzy! W taki sposób zajedziemy na manowce.
              • geograf Re: houston 04.06.05, 10:14
                No, a ja nie chcę żadnego ruchu w centrum.
                .
      • Gość: Bart Re: houston IP: 212.191.73.* 01.06.05, 13:53
        A może dlatego, ze Sródmiescie jest biedniejsze? Ale to nie jest pewna teoria.
    • Gość: flip buffalo IP: *.p.lodz.pl 06.06.05, 23:57
      A tutaj:
      maps.google.com/maps?ll=42.890260,-78.833041&spn=0.005257,0.007693&t=k&hl=en
      widac kawalek dworca w Buffalo (Nowy Jork), kiedys jednego z wiekszych w USA,
      dzisiaj chyba nieczynnego. Co nas jednak dziwi, to ta zabudowa - wyglada, jakby
      okna wychodzily tylko na waska miedze - czyli tuz na sciane sasiada...
      Dwa lyki Ameryki :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka