Dodaj do ulubionych

A teraz was zaskocze

23.09.03, 10:34
Rzym, Nicea, glosy wazone: wszyscy sie pienia, piana ubita juz sztywniutko?

I o co? O zmiane systemu liczenia glosow.

Moze dla przypomnienia: zgodnie z Nicea do podjecia decyzji w Radzie
Europejskiej potrzeba POTROJNEJ wiekszosci:

1. wiekszosc panstw

2.(bodaj - pisze z pamieci) 73% glosow (przy czym niemcy, UK, etc, maja 29,
Polska, Hiszpania po 27, i potem to jedzie w dol do Luksemburga - jakies 6 ,
czy cos takiego),

i

3. glosy "za" musza pochodzic od panstw obejmujacych 62% obywatelstwa Unii.

Nowa Unia to 455 milionow ludzi, 62% to ca 280 milionow.
Mozna "przeglosowac" 175 milionow ludzi.

A nowy system? : wiekszosc panstw (13 na 25) i 60% ludnosci.

Kryterium ludnosciowe pozostaje niezmienione. (Pewnie na konferencji
miedzyrzadowej je podniosa do 62-66%, wiekszosc panstw takoz.

Pozostaje kwestia likwidacji owych 73% glosow wazonych.

Warto umierac za Nicee?

Moze najpierw wartaloby zadac sobie pytanie: o co nam w tej unii chodzi?, co
czhcemy osiagnac? i kto bedzie stal na przeszkodzie?

Kimm i s-ka sie oburza, ale zaczne od tego: o kasie mozemy zapomniec. Nie ma
i nie bedzie. U platnikow netto jest kicha: deficyty budzetowe jak balony,
bezrobocie 2 razy wieksze niz w USA, wzrost gospodarczy na poziomie zero
przecinek cos-tam. Innymi slowy: logiczny efekt socjalizmu, ale mniejsza o
przyczyne. Kasy nie ma i nie bedzie.

Mozna powalczyc o rowniejsze traktowanie, czyli o likwidacje przywilejow,
(przede wszystkim przywilejow pasa oliwkowego) i reforme WPR (do likwidacji
wlacznie). Bo polscy rolnicy w warunkach rownego traktowania dadza sobie rade
bez problemu.


I tu w polskim interesie jest jak najnizszy prog glosowan, tak by
przeglosowac F, E, Hellade i P. (to oczywiscie teoria (ale ja odnosze sie
jedynie do systemu podejmowania decyzji) - bo w kazdym systemie glosowan
Francja raczej rozpieprzy UE niz zgodzi sie na najmniejsza niedogodnosc dla
siebie. Nie ma takiej niegodziwosci....)

A w kwestiach politycznych, zagranicznych i swiatopogladowych swiatli
zwolennicy postempu sa w mniejszosci i wiekszosc 60% jest jak najbardziej dla
Polski wygodna.


Innymi slowy pozwole sobie zaskoczyc zarowno akcesjonistow jak i
antyakcesjonistow twierdzeniem: skoro juz mamy wejsc w to bagno, to w naszym
interesie jest by jak najwieksza ilosc decyzji zapadala wiekszoscia glosow,
przy progu 62-66%. Tak by soc-Carolingia nie byla w stanie blokowac
pozostalych.

Zadziwiaja mnie polscy "politycy" ktorzy podbijajac bembenek zapedzaja sie w
kozi rog. Te batalie przegraja na mur beton. Po co im to?

**********************

Co powiedziawszy dodam:

TRAKTAT KONSTYTUCYJNY NALEZY ODRZUCIC Z ZUPELNIE INNYCH PRZYCZYN:

1. jest "bez-wartosciowy"
2. kazde panstwo musi miec swojego komisarza, chocby po to zeby pilnowal w
Komisji by nie wymyslili za wielu glupot szkodzacych panstwom ( a wlasnemu w
szczegolnosci)
3. podwaza wiez transatlantycka (NATO)

Tyle
Obserwuj wątek
    • Gość: Tomasz Re: A teraz was zaskocze IP: *.dwory.pl 23.09.03, 11:08
      Niestety, nie zaskoczyłeś mnie. Wśród specjalistów przeważa teza, że tak
      naprawdę Nicea wcale nie jest dla nas korzystniejsza, biorąc oczywiście pod
      uwagę całość zagadnienia (co m.in. Ty uczyniełeś). No i najważniejsze pytanie,
      które zadałeś brzmi: "o co nam w tej Unii chodzi", skoro już tam jesteśmy czy
      chcemy być silni słabością Unii? Czy przyjmujemy raczej, że reprezentuje ona
      także nasze interesy więc zależy nam na jej sile jako całości.
      Trudno więc polemizować z tym co napisałeś w sprawie systemu głosowań.
      Mozna jednak z pewnymi przesłankami i tezami zawartym w tekście. Choćby:
      "Kimm i s-ka sie oburza, ale zaczne od tego: o kasie mozemy zapomniec. Nie ma
      > i nie bedzie. U platnikow netto jest kicha: deficyty budzetowe jak balony,
      > bezrobocie 2 razy wieksze niz w USA, wzrost gospodarczy na poziomie zero
      > przecinek cos-tam. Innymi slowy: logiczny efekt socjalizmu, ale mniejsza o
      > przyczyne. Kasy nie ma i nie bedzie."

      Deficyt jak balon jest w USA i to w handlu jak i budżetowy. Bezrobocie również
      wysokie, a i wzrost gospodarczy, jak na gospodarkę sztucznie napędzaną
      przemysłem zbrojeniowym, mierniutki. Pojawia się jednak światełko w tunelu,
      więc nie rozumię skąd, to kategoryczne: nie ma i nie będzie, teraz i zawsze?

      Sprawa nr 2:
      "Mozna powalczyc o rowniejsze traktowanie, czyli o likwidacje przywilejow,
      > (przede wszystkim przywilejow pasa oliwkowego) i reforme WPR (do likwidacji
      > wlacznie). Bo polscy rolnicy w warunkach rownego traktowania dadza sobie rade
      > bez problemu."

      Nie zgodzę się z tezą, że polscy ronicy zawsze i w każdych warunkach dadzą
      sobie radę. Nie oszukujmy się, ale polskie rolnictwo wciąż działa jakby było
      umiejscowione w XIX w (no może wczesnym XX). Fatalna wydajność, brak rozeznania
      czego ile i za ile się produkuje. Twoja teza jest do obrony tylko przy
      założeniu, że polski rolnik świadomie zdecyduje się funkcjonować, jak do tej
      pory, na skraju ubóstwa (przy zerowych kosztach własnych). Ale jak długo
      jeszcze?
      • robert_de_molesme Re: A teraz was zaskocze 23.09.03, 14:17
        Gość portalu: Tomasz napisał(a):

        > Niestety, nie zaskoczyłeś mnie. Wśród specjalistów przeważa teza, że tak
        > naprawdę Nicea wcale nie jest dla nas korzystniejsza, biorąc oczywiście pod
        > uwagę całość zagadnienia (co m.in. Ty uczyniełeś).

        dzieciaty opat, a nie specjalista. nie pisz takich rzeczy. Wiadomo ze kazdy
        przeciwnik akcesji to oszolom, ksenofob, bez wyksztalcenia, nie znajacy
        jezykow, ktory jedyna wycieczke zagraniczna odbyl z Bialegostoku do Grodna.

        No i najważniejsze pytanie,
        > które zadałeś brzmi: "o co nam w tej Unii chodzi", skoro już tam jesteśmy czy
        > chcemy być silni słabością Unii? Czy przyjmujemy raczej, że reprezentuje ona
        > także nasze interesy więc zależy nam na jej sile jako całości.
        > Trudno więc polemizować z tym co napisałeś w sprawie systemu głosowań.
        > Mozna jednak z pewnymi przesłankami i tezami zawartym w tekście. Choćby:
        > "Kimm i s-ka sie oburza, ale zaczne od tego: o kasie mozemy zapomniec. Nie ma
        > > i nie bedzie. U platnikow netto jest kicha: deficyty budzetowe jak balony,
        >
        > > bezrobocie 2 razy wieksze niz w USA, wzrost gospodarczy na poziomie zero
        > > przecinek cos-tam. Innymi slowy: logiczny efekt socjalizmu, ale mniejsza o
        >
        > > przyczyne. Kasy nie ma i nie bedzie."
        >
        > Deficyt jak balon jest w USA i to w handlu jak i budżetowy.

        Jest

        Bezrobocie również > wysokie,

        Moge sprawdzic, ale ostatnio jak patrzylem na cyferki to w USA bylo 5,5% a w
        Eurolandzie 9%

        a i wzrost gospodarczy, jak na gospodarkę sztucznie napędzaną
        > przemysłem zbrojeniowym, mierniutki.

        Zabrzmialo to jak zimnowojenne " kompleks militarno-przemyslowy". Znow kwestia
        skali. Jasne ze nie jest to 8% wzrostu jak w Chinach ale przy europejskim zero-
        koma-costam to 2% wygladaja zupelnie zdrowo.

        > Pojawia się jednak światełko w tunelu,

        Komu?

        > więc nie rozumię skąd, to kategoryczne: nie ma i nie będzie, teraz i zawsze?

        Nie ma - bo nie ma, nie bedzie - bo socjalizm, a czy zawsze? Tego nie wiem, ale
        po co placic za cos co mozna dostac za darmo?
        >
        > Sprawa nr 2:
        > "Mozna powalczyc o rowniejsze traktowanie, czyli o likwidacje przywilejow,
        > > (przede wszystkim przywilejow pasa oliwkowego) i reforme WPR (do likwidacj
        > i
        > > wlacznie). Bo polscy rolnicy w warunkach rownego traktowania dadza sobie r
        > ade
        > > bez problemu."
        >
        > Nie zgodzę się z tezą, że polscy ronicy zawsze i w każdych warunkach dadzą
        > sobie radę. Nie oszukujmy się, ale polskie rolnictwo wciąż działa jakby było
        > umiejscowione w XIX w (no może wczesnym XX). Fatalna wydajność, brak
        rozeznania czego ile i za ile się produkuje. Twoja teza jest do obrony tylko
        przy założeniu, że polski rolnik świadomie zdecyduje się funkcjonować, jak do
        tej > pory, na skraju ubóstwa (przy zerowych kosztach własnych). Ale jak długo
        > jeszcze?

        Jeszcze raz : polscy rolnicy w warunkach ROWNEGO traktowania dadza sobie rade
        bez problemu.

        Rowne subsydia, rowny dostep do rynku (rowne wymagania fito-sanitarne
        oczywiscie tez).

        RdM



        • Gość: Tomasz Re: A teraz was zaskocze IP: *.dwory.pl 23.09.03, 14:43
          > Wiadomo ze kazdy
          > przeciwnik akcesji to oszolom, ksenofob, bez wyksztalcenia, nie znajacy
          > jezykow, ktory jedyna wycieczke zagraniczna odbyl z Bialegostoku do Grodna.

          Podziękujcie RM i Janowi. :)
          Odwracając, taki co to nie wrzeszczy przeciwko to: komuch, żyd, mason,
          socjalista, lewak, sprzedawczyk...

          > Moge sprawdzic, ale ostatnio jak patrzylem na cyferki to w USA bylo 5,5% a w
          > Eurolandzie 9%

          Daj spokój, jest ok. 6%, ale w niektorych stanach ponad 10%. Biorąc pod uwagę
          mniejszy (nieznacznie, ale jadnak) socjal w USA (znów zależy od stanu), to
          poziom życia znaczniej im się tam pogorszył. Weźmy choćby ubezpieczenie
          zdrowotne to np. 1500 USD/miesiąc. W zależności płaci je pracodawca lub sam
          ubezpieczony. A jak chociażby przejściowo nie ma pracy? Reasumując 6% w USA nie
          równa się 6% w Eurolandzie.

          > Zabrzmialo to jak zimnowojenne " kompleks militarno-przemyslowy". Znow
          > kwestia skali. Jasne ze nie jest to 8% wzrostu jak w Chinach ale przy
          > europejskim zero- koma-costam to 2% wygladaja zupelnie zdrowo.

          Jeżeli startujesz od zera (Chiny), to i na początku możesz 8% wydusić. Zrozum,
          że to jest wzrost PKB, a nie jego wielkość, czyli coś jak przyspieszenie dla
          samochodu. Nawet w PRL na początku był kilkunastoprocentowyt wzrost.
          Na gospodarkę rosyjską duży wpływ ma ropa, jej cena. Gdyby spadła mieliby
          pewnie recesję. W USA to jest przemysł zbrojeniowey, nie ma go prawie wcale w
          Eurolandzie.

          > Nie ma - bo nie ma, nie bedzie - bo socjalizm, a czy zawsze? Tego nie wiem,
          ale
          >
          > po co placic za cos co mozna dostac za darmo?

          Świetnie mi to wytłumaczyłeś.
          Znów kwestia skali. Górnik protestuje, bo skończył się socjalizm w Polsce,
          podobnie rolnik. Znów popełniasz ten sam błąd myślenia binarnego. Jest
          socjalizm, nie ma. A gdzie stany pośrednie?

          > Jeszcze raz : polscy rolnicy w warunkach ROWNEGO traktowania dadza sobie rade
          > bez problemu.

          Amen?

          > Rowne subsydia, rowny dostep do rynku (rowne wymagania fito-sanitarne
          > oczywiscie tez).

          Dodając do subsydiów unijnych, te polskie, nasz rolnik wychodzi pewnie jeszcze
          na plus.
          • robert_de_molesme Re: A teraz was zaskocze 23.09.03, 14:57
            Gość portalu: Tomasz napisał(a):

            > Daj spokój, jest ok. 6%, ale w niektorych stanach ponad 10%. Biorąc pod uwagę
            > mniejszy (nieznacznie, ale jadnak) socjal w USA (znów zależy od stanu), to
            > poziom życia znaczniej im się tam pogorszył. Weźmy choćby ubezpieczenie
            > zdrowotne to np. 1500 USD/miesiąc. W zależności płaci je pracodawca lub sam
            > ubezpieczony. A jak chociażby przejściowo nie ma pracy? Reasumując 6% w USA
            nie> równa się 6% w Eurolandzie.

            Powiem ci szczerze: mam corki. Maja matke angielke i ojca polaka. Znaja od
            malenkosci 3 jezyki. Moga mieszkac w Polsce, w UK, generalnie gdziekolwiek w
            Unii, dosc latwo moga dostac papiery w Commonwealth (Australia, NZ).

            JA ZYCZE IM I POMOGE BY MIESZKALY W STANACH. Amen.
            (Osobiscie lubie Boston, NY, San Fran i Seattle, ale beda dorosle to same
            wybiora)

            > Jeżeli startujesz od zera (Chiny), to i na początku możesz 8% wydusić.
            Zrozum, > że to jest wzrost PKB, a nie jego wielkość, czyli coś jak
            przyspieszenie dla samochodu.

            Rozumiem i to nawet dosc dobrze. Chiny taki wzrost maja od 20 lat prawie rok w
            rok. Ale mniejsza, Chiny mnie nie interesuja (jedynie w kontekscie jedynego
            potencjalnego partnera i rywala Ameryki)

            W USA to jest przemysł zbrojeniowey, nie ma go prawie wcale w Eurolandzie.

            to niech sobie zwiotczale pacyfistwo zbuduje, he, he.

            Jest tam (w USA) pare innych rzeczy tez. Oni wszystkiego maja duzo bo tam panie
            kapitalizm panuje. 5% ludnosci planety wytwarza 24% produktu. Daj im panie Boze
            zdrowie.

            >
            > > A gdzie stany pośrednie?

            Jest ciaza albo nie ma ciazy. Stanow posrednich brak.
            >
            > > Jeszcze raz : polscy rolnicy w warunkach ROWNEGO traktowania dadza sobie
            rade bez problemu.
            >
            > Amen?

            Amen.
            >
            > > Rowne subsydia, rowny dostep do rynku (rowne wymagania fito-sanitarne
            > > oczywiscie tez).
            >
            > Dodając do subsydiów unijnych, te polskie, nasz rolnik wychodzi pewnie
            jeszcze > na plus.

            No to trzeba obciac kulakowi. Rowne warunki, to rowne.
            • Gość: Tomasz Re: A teraz was zaskocze IP: *.dwory.pl 23.09.03, 15:19
              > Powiem ci szczerze: mam corki. Maja matke angielke i ojca polaka. Znaja od
              > malenkosci 3 jezyki. Moga mieszkac w Polsce, w UK, generalnie gdziekolwiek w
              > Unii, dosc latwo moga dostac papiery w Commonwealth (Australia, NZ).
              >
              > JA ZYCZE IM I POMOGE BY MIESZKALY W STANACH. Amen.
              > (Osobiscie lubie Boston, NY, San Fran i Seattle, ale beda dorosle to same
              > wybiora)

              I tu jesteśmy zgodni. Również mam ochotę tam się przenieść. Za parę lat, kto
              wie...

              > to niech sobie zwiotczale pacyfistwo zbuduje, he, he.

              Jasne, tylko realia nie te.

              > W USA to jest przemysł zbrojeniowey, nie ma go prawie wcale w Eurolandzie.
              >
              > to niech sobie zwiotczale pacyfistwo zbuduje, he, he.
              >
              > Jest tam (w USA) pare innych rzeczy tez. Oni wszystkiego maja duzo bo tam
              panie
              >
              > kapitalizm panuje. 5% ludnosci planety wytwarza 24% produktu. Daj im panie
              Boze
              >
              > zdrowie.

              Czyli mamy bezkrytyczne gloryfikowanie USA, no i takież samo potępianie Unii.
              Hm...
              Oprócz tego, że USA są ciut mniej socjalistyczne (to się może za 20 lat
              zmienić) niż UE, to dodałbym, że tworzą jeden organizm, chciaż każdy stan
              stanowi pewną odrębność. W Unii ten proces dopiero co się zaczął.

              > Jest ciaza albo nie ma ciazy. Stanow posrednich brak

              :) bez komentarza

              > No to trzeba obciac kulakowi. Rowne warunki, to rowne.

              Bo ma za dobrze? Kto powiedział, że mają być równe?
    • Gość: erik Re: A teraz was zaskocze IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.03, 11:21
      robert_de_molesme napisał:

      > pozwole sobie zaskoczyc zarowno akcesjonistow jak i
      > antyakcesjonistow twierdzeniem: skoro juz mamy wejsc w to bagno, to w naszym
      > interesie jest by jak najwieksza ilosc decyzji zapadala wiekszoscia glosow,
      > przy progu 62-66%. Tak by soc-Carolingia nie byla w stanie blokowac
      > pozostalych.
      >
      > Zadziwiaja mnie polscy "politycy" ktorzy podbijajac bembenek zapedzaja sie w
      > kozi rog. Te batalie przegraja na mur beton. Po co im to?


      Nie zgadzam się.

      Miałbyś rację, gdyby Unia była czymś więcej niż tylko socjalistycznym
      neokolonializmem.

      Tymczasem jednak Unia jest tylko i wyłącznie rozpaczliwą próbą utrzymania
      socjalizmu w Europie Zachodniej (choć Giscard pewnie myśli, że czymś więcej).
      Nie ma szans aby Polska zbudowała jakąkolwiek antysocjalistyczną koalicję, bo
      będzie w tym ZAWSZE blokowana przez silnych (RFN, FRA, GB, ITA i mniejsze
      bogate państwa socjalistyczne w Europie). Solidarność silnych po prostu weźmie
      górę. Unii nie rozszerzano z powodowów ideologicznych, lecz z powodów
      praktycznych. Im mniej Nicei, tym łatwiejszy wyzysk Wschodu przez
      zachodnioeuropejski socjalizm.

      Niemcy nie dopłacają do francuskich rolników dlatego, że tak chcą, lecz
      dlatego, że muszą. Coś za coś. Solidarność bogatych.

      Robert, spróbuj stworzyć w ramach nowej UE taką koalicję biednych, która na
      podstawie nowego systemu liczenia głosów będzie w stanie zablokować koalicję
      bogatych. A tylko taki system byłby do zaakceptowania.

      Powtarzam, UE to nowoczesny neokolonializm. Sposób na przetrwanie
      socjalistycznych zachodnioeuropejskich elit (gospodarczych i politycznych). I
      to w dodatku bardzo skuteczny sposób.
      • Gość: Tomasz Re: A teraz was zaskocze IP: *.dwory.pl 23.09.03, 12:11
        Tu mamy sprzeczność:
        "> Powtarzam, UE to nowoczesny neokolonializm. Sposób na przetrwanie
        > socjalistycznych zachodnioeuropejskich elit (gospodarczych i politycznych). I
        > to w dodatku bardzo skuteczny sposób."
        Po pierwsze w socjaliźmie następuje "spłaszczenie" elit szczególnie
        gospodarczych. Socjalizm jest dobry dla mas. Powinno więc im (elitom) raczej
        zależeć na zerwaniu z socjalizmem.
      • robert_de_molesme solidarnosc bogatych 23.09.03, 13:49
        Gość portalu: erik napisał(a):

        > robert_de_molesme napisał:
        >
        > > pozwole sobie zaskoczyc zarowno akcesjonistow jak i
        > > antyakcesjonistow twierdzeniem: skoro juz mamy wejsc w to bagno, to w nasz
        > ym
        > > interesie jest by jak najwieksza ilosc decyzji zapadala wiekszoscia glosow
        > ,
        > > przy progu 62-66%. Tak by soc-Carolingia nie byla w stanie blokowac
        > > pozostalych.
        > >
        > > Zadziwiaja mnie polscy "politycy" ktorzy podbijajac bembenek zapedzaja sie
        > w
        > > kozi rog. Te batalie przegraja na mur beton. Po co im to?
        >
        >
        > Nie zgadzam się.
        >
        > Miałbyś rację, gdyby Unia była czymś więcej niż tylko socjalistycznym
        > neokolonializmem.
        >
        > Tymczasem jednak Unia jest tylko i wyłącznie rozpaczliwą próbą utrzymania
        > socjalizmu w Europie Zachodniej (choć Giscard pewnie myśli, że czymś więcej).
        > Nie ma szans aby Polska zbudowała jakąkolwiek antysocjalistyczną koalicję, bo
        > będzie w tym ZAWSZE blokowana przez silnych (RFN, FRA, GB, ITA i mniejsze
        > bogate państwa socjalistyczne w Europie). Solidarność silnych po prostu
        weźmie > górę. Unii nie rozszerzano z powodowów ideologicznych, lecz z powodów
        > praktycznych. Im mniej Nicei, tym łatwiejszy wyzysk Wschodu przez
        > zachodnioeuropejski socjalizm.

        Zbyt latwo wrzucasz do jednego gara "bogatych".

        Juz na pewno UK jest raczej naszym potencjalnym sojusznikiem a nie tandemu
        karolinskiego. Jakby mogli to by zredukowali Unie do ....EOG. (Sorry, tak mi
        sie skojarzylo)

        Holandia, Austria (tam panie teraz faszyzm i Heider), Dania i Skandynawia tez.

        Po pierwsze primo: biedny wschod szybciutko sie przekona o wirtualnosci
        funduszy unijnych. Swiadomosc ta ulatwi wschodowi odpowiedz na pytanie "o co
        gramy?" A gramy o rowne traktowanie. I w tej ekipie jest 7 nowych czlonkow.
        Minus Malta, Cypr i Slowenia.


        W druzynie przeciwnej mamy dotychczasowych beneficjentow ktorzy tak ustawili
        akcesje ze na glowe Hiszpana "nalezy sie " 350 € subwencji a na glowe
        Polaka "nalezy sie " 46 €.

        Przede wszystkim Francja, Niemcy, Hiszpania, Portugalia, Grecja, Irlandia.

        Kluczowa role jezyczka u wagi odegraja Wlosi. Im bardziej euro-soc wjezdza na
        B. tym lepiej dla nas.

        >
        > Niemcy nie dopłacają do francuskich rolników dlatego, że tak chcą, lecz
        > dlatego, że muszą. Coś za coś. Solidarność bogatych.


        Nie solidarnosc bogatych tylko religia holocaustu. Niemcy to polityczny karzel.
        Przerabali sobie w US, musza trzymac z Francuzami, ktorzy za nich gardluja w RB
        ONZ.
        Byle do nastepnych wyborow. Zauwazyles ze pokolenie 68 dostalo najwieksze baty
        w historii RFN w ostatnich wyborach w Bawarii? Pogrom lewactwa byl totalny.
        A CDU Stoibera to juz nie CDU Kohla. Panowie maja sztywny kregoslup i Rzako ich
        szantazowac nie bedzie.

        Ostatnie zabawy wokol ziomkostwa pokazuja ze Niemcy sie emancypuja. Jeszcze 5-
        10 lat i oleja France z gory. nie bedzie im potrzebna.
        >
        > Robert, spróbuj stworzyć w ramach nowej UE taką koalicję biednych, która na
        > podstawie nowego systemu liczenia głosów będzie w stanie zablokować koalicję
        > bogatych. A tylko taki system byłby do zaakceptowania.

        OK. Sprobuje z zastrzezeniami ktore poczynilem wyzej: UK, Holandia, Austria,
        Dania i Szwecja, Filnandia, PL, 7 innych srodkowycheuropejczykow.

        Juz masz 14. Wlosi rozegrywaja. Nie liczylem potencjalu ludnosciowego. Napewno
        jest to blokujaca mniejszosc. Z Wlochami byc moze 60%-66% wiekszosc.

        >
        > Powtarzam, UE to nowoczesny neokolonializm. Sposób na przetrwanie
        > socjalistycznych zachodnioeuropejskich elit (gospodarczych i politycznych). I
        > to w dodatku bardzo skuteczny sposób.

        Poziwiom - uwidim
        • Gość: Tomasz proroctwa IP: *.dwory.pl 23.09.03, 14:20
          Robercie, skąd u Ciebie te skłonności do kategorycznych sądów, czy wręcz
          proroctw? Biorąc pod uwagę trafność poprzednich (OBW, przegrane referendum w
          Polsce, 5 z 9-ciu referendów na tak) są one funta kłaków warte.
          Oby nie utarło się powiedzenie: zrób odwrotnie jak radzi RdM, a masz pewną
          wygraną. :)
          • robert_de_molesme prorok 23.09.03, 14:36
            Gość portalu: Tomasz napisał(a):

            > Robercie, skąd u Ciebie te skłonności do kategorycznych sądów, czy wręcz
            > proroctw? Biorąc pod uwagę trafność poprzednich (OBW, przegrane referendum w
            > Polsce, 5 z 9-ciu referendów na tak) są one funta kłaków warte.
            > Oby nie utarło się powiedzenie: zrób odwrotnie jak radzi RdM, a masz pewną
            > wygraną. :)

            Notuj sobie te proroctwa. Duza wiekszosc sie sprawdza. Mozesz mi je wytykac
            kiedy tylko zechcesz. Nikt nie jest nieomylny, a co do tego ze wiekszosc sie
            sprawdza i sprawdzi jestem spokojny.

            Poczynajac od:
            Miller= Unia! Unia = Miller!

            Zaglosowalista "tak" w referndum? Macie L. Cezarego premierem.
            Gdybyscie zaglosowali "nie" Miller byl by tylko niesmacznym wspomnieniem.

            Ze Nicee przerzna z kretesem tez prorokuje zlowieszczo,
            Ze bedziemy na minus takoz,

            Pare innych proroctw zrobilem tez tutaj:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=6976073&a=6976073
            O swoja reputacje sie nie martwie

            Pzdr.

            RdM


            • Gość: Tomasz Re: prorok IP: *.dwory.pl 23.09.03, 14:51
              > Notuj sobie te proroctwa. Duza wiekszosc sie sprawdza. Mozesz mi je wytykac
              > kiedy tylko zechcesz. Nikt nie jest nieomylny, a co do tego ze wiekszosc sie
              > sprawdza i sprawdzi jestem spokojny.

              Jeżeli tak, to ja staję się niespokojny. :)
              Będąc tego pewny, jak możesz być taki spokojny. Chyba, że z Francji to inaczej
              widać?

              > Poczynajac od:
              > Miller= Unia! Unia = Miller!

              Ty naprawdę liczyłeś na to, że Miller nie skorzysta z prezentu?

              > Zaglosowalista "tak" w referndum? Macie L. Cezarego premierem.
              > Gdybyscie zaglosowali "nie" Miller byl by tylko niesmacznym wspomnieniem.

              A skąd wiesz? Potrafisz przemieszczać się pomiędzy światami równoległymi?

              Ja nie przeczę, że potrafisz prognozować, uważam tylko, że zagalopowujesz się i
              to znacznie.
              • robert_de_molesme Re: prorok 23.09.03, 14:58
                Gość portalu: Tomasz napisał(a):

                > > > Ja nie przeczę, że potrafisz prognozować, uważam tylko, że zagalopowujesz
                się i> to znacznie.

                OK, mozemy wrocic do Traktatu konstytucyjnego. ;)
                • Gość: kai Re: prorok IP: 213.76.135.* 23.09.03, 15:10
                  Robert prorokował już wynik referendum, prorokował też, że rozszerzenia nie
                  będzie, kolejne proroctwa pewnie spełnią się w ten sam sposób...
                  • robert_de_molesme Re: prorok 23.09.03, 15:26
                    Gość portalu: kai napisał(a):

                    > Robert prorokował już wynik referendum, prorokował też, że rozszerzenia nie
                    > będzie,

                    i na razie nie bylo... pamietaj kai ze Angoli Francja dwa razy wpuscila w
                    kanal. Nie ma takiej podlosci...

                    a Niemiaszki cos brachaja ze dla nich rozszerzenie i uklad konstytucyjny to
                    iunctim. No to zobaczymy jak im ta konstytucja przejdzie.

                    Oj, kai, zebys nie szczekal pod stolem 1 maja 2004.


                    kolejne proroctwa pewnie spełnią się w ten sam sposób...

                    Miller = Unia! Unia = Miller!


                    • Gość: Tomasz Re: prorok IP: *.dwory.pl 23.09.03, 15:33
                      Niech ktoś archwizuje proroctwa RdM-a bo ja nie mam czasu. Kim, Ty masz na
                      dysku fajne archiwum, może byś i to dorzucił? :)
                      Co do Unii i Millera, to nie było proroctwo, a stwierdzenie faktu.
                      • robert_de_molesme Re: prorok 23.09.03, 16:01
                        Gość portalu: Tomasz napisał(a):

                        > Niech ktoś archwizuje proroctwa RdM-a bo ja nie mam czasu. Kim, Ty masz na
                        > dysku fajne archiwum, może byś i to dorzucił? :)

                        Czy mozna prosic o dysk o lepszej reputacji???


                        > Co do Unii i Millera, to nie było proroctwo, a stwierdzenie faktu.

                        Zaraz, zaraz, w kwietniu przewidziec ze jak referendum pojdzie po mysli
                        akcesjonistow to Millera za Chiny ludowe nie da sie oderwac od stolka to nie
                        proroctwo? (a byla to zamierzchla epoka, - przypominam - gdy sam Kwas wzywal
                        Millera do rozwazenia dymisji (marcowy wywiad w Rzepie). Pamietam nawet ze
                        Kimm, twierdzil ze referendum to jedno, a Millera sie utrupi przy najblizszej
                        okazji za kilka miesiecy. N'est-ce pas?


                        • Gość: Fragless Re: prorok IP: 2.4.STABLE* / 80.48.165.* 23.09.03, 20:39
                          > Zaraz, zaraz, w kwietniu przewidziec ze jak referendum pojdzie po mysli
                          > akcesjonistow to Millera za Chiny ludowe nie da sie oderwac od stolka to nie
                          > proroctwo?

                          Co to znaczy "za Chiny ludowe nie da sie oderwac od stolka"? Kadencja jeszcze
                          sie nie skonczyla, wiec co w tym dziwnego, ze Miller nadal rzadzi?

                          > Pamietam nawet ze
                          > Kimm, twierdzil ze referendum to jedno, a Millera sie utrupi przy najblizszej
                          > okazji za kilka miesiecy.

                          Nie przypominam sobie, zebym mowil cos podobnego - aczkolwiek Nicea moze byc
                          niezla okazja, bo opozycja juz rozdela balon do gigantycznych rozmiarow, a
                          szanse uratowania tamtych ustalen sa minimalne. Natomiast niezaleznie od
                          wszystkiego rok 2005 bedzie najprawdopodobniej ostatnim rokiem Millera u wladzy
                          (chyba ze uda mu sie pozbierac i wrocic w 2009, ale to juz male szanse i daleka
                          przyszlosc).
                          • Gość: erik Re: prorok IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.03, 12:02
                            Gość portalu: Fragless napisał(a):

                            > Kadencja jeszcze
                            > sie nie skonczyla, wiec co w tym dziwnego, ze Miller nadal rzadzi?


                            A ile lat wynosi kadencja premiera ?
                            • Gość: Fragless Re: prorok IP: *.mysiar.net / 80.48.165.* 24.09.03, 12:35
                              > A ile lat wynosi kadencja premiera ?

                              Nie ma "kadencji premiera". Jest kadencja parlamentu, od ktorego premier jest
                              zalezny.
                              • robert_de_molesme Re: prorok 24.09.03, 12:56
                                Gość portalu: Fragless napisał(a):

                                > > A ile lat wynosi kadencja premiera ?
                                >
                                > Nie ma "kadencji premiera". Jest kadencja parlamentu, od ktorego premier jest
                                > zalezny.

                                Erik, nie rob sobie jaj z Fraglessa. To nie ladnie naigrywac sie z kogos.
                                Przeciez nie chcesz zmusic Fraglessa do rozwazenia logicznego zwiazku miedzy :

                                "Kadencja jeszcze sie nie skonczyla, wiec co w tym dziwnego, ze Miller nadal
                                rzadzi?"

                                ze stwierdzeniem "premier jest zalezny od parlamentu".

                        • Gość: Tomasz Re: prorok IP: *.dwory.pl 24.09.03, 09:59
                          > Zaraz, zaraz, w kwietniu przewidziec ze jak referendum pojdzie po mysli
                          > akcesjonistow to Millera za Chiny ludowe nie da sie oderwac od stolka to nie
                          > proroctwo?

                          To było takie proroctwo, jak twierdzenie, że Polska w elimininacjach przegra ze
                          Szwecją. :)

                          (a byla to zamierzchla epoka, - przypominam - gdy sam Kwas wzywal
                          > Millera do rozwazenia dymisji (marcowy wywiad w Rzepie). Pamietam nawet ze
                          > Kimm, twierdzil ze referendum to jedno, a Millera sie utrupi przy najblizszej
                          > okazji za kilka miesiecy. N'est-ce pas?

                          I wygląda na to, że dni (miesiące) Millera są policzone. Niedoszły ksiądz
                          (opat?) już się szykuje.
                      • Gość: Fragless Re: prorok IP: *.mysiar.net / 80.48.165.* 23.09.03, 20:40
                        > Kim, Ty masz na dysku fajne archiwum

                        Ja? Archiwum? Pierwsze slysze. Chyba cos Ci sie pomylilo.
                        • Gość: Tomasz Re: prorok IP: *.dwory.pl 24.09.03, 10:03
                          Chwaliłeś się kiedyś, że zbierasz dane o gospodarkach w poszczególnych krajach
                          (np. PKB) za ileśtam lat wstecz. Może warto by teraz wybiec w przyszłość? :)
                          • Gość: Fragless Re: prorok IP: 2.4.STABLE* / 80.48.165.* 24.09.03, 12:25
                            > Chwaliłeś się kiedyś, że zbierasz dane o gospodarkach w poszczególnych
                            > krajach (np. PKB) za ileśtam lat wstecz.

                            Zeby to zaraz nazywac "archiwum" to lekka przesada - troche przypadkowych
                            danych znalezionych tu i tam. Ciagle obiecuje sobie, ze w koncu wezme sie za to
                            na powaznie i uskladam jakas prawdziwa baze danych, ale moje lenistwo zawsze
                            bierze gore:-(.
                • Gość: Tomasz Re: prorok IP: *.dwory.pl 23.09.03, 15:22
                  Wrócimy w grudniu.
                  Ja mówię o tych w stylu: kasy nie ma i nie będzie i już! Bo nie!
                  • Gość: PABLO dlaczego NIE dla konstytucji! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.03, 16:25
                    Konstytucja to UE to pieczęć kończaca suwerennośc państw członkowskich Unii. To
                    równia pochyła po której jest zjazd tylko w kierunku unijnego superpaństwa.
                    Unia oznacza rządy wąskiej kasty polityczno-medialnej bedącej poza kontrola
                    procedur demokratycznych. Wszystkie wazne decyzje sa podejmowane na szczeblu
                    ponadnarodowym, w trybie niejasnych procedur przez urzędników którzy będą nie
                    do usuniecia. W IIIRP sytem proporcjonalny dał nam przedsmak rzadów łapownikow
                    z klucza partyjnego. faceci ubabrani po pachy w afery starują z list
                    partyjnych, wygrywaja, rządza jakby nigdy nic! jesli na szczeblu krajowym takie
                    oderwanie jest mozliwe to na szczeblu unijnym jeszcze bardziej. Jeżeli chcecie
                    oddać rzady w rece jakichs blizej nieokreślonych grup, srodowisk to optujcie za
                    konstytucja UE. To demontaż demokracji. NIE dla konstytucji jest ostatnia
                    okazja do rozpieprzenia tego idiotycznego tworu o nazwie UE. Ale nie nalezy
                    spodziewać sie cudów. jesli będą referenda to tylko tam gdzie TAK jest pewne.
                    Tak działa demokratyczna UE.
                    • Gość: Fragless Re: dlaczego NIE dla konstytucji! IP: *.mysiar.net / 80.48.165.* 23.09.03, 20:30
                      Gość portalu: PABLO napisał(a):

                      > NIE dla konstytucji jest ostatnia
                      > okazja do rozpieprzenia tego idiotycznego tworu o nazwie UE.

                      Zaraz zaraz, przeciez ostatnia okazja mialo byc nasze NIE dla Unii...
                    • Gość: Tomasz Re: dlaczego NIE dla konstytucji! IP: *.dwory.pl 24.09.03, 10:30
                      Fajnie, ekstra wywód. Tylko posługujesz się w pewnym miejscu manipulacją.
                      Oto to miejsce:
                      "Wszystkie wazne decyzje sa podejmowane na szczeblu
                      > ponadnarodowym, w trybie niejasnych procedur przez urzędników którzy będą nie
                      > do usuniecia. W IIIRP sytem proporcjonalny dał nam przedsmak rzadów
                      łapownikow
                      > z klucza partyjnego."
                      Pisząc wprost: jeżeli pewne decyzje będą zapadały w Brukseli, to musowo
                      będą "łapówkarskie". Czyli nie oddawajmy nic ze sojej dziwacznie pojętej
                      suwerenności, bo... i tu już możesz dokończyć za mnie.
                      Przyznam także, że nie mam nic przeciwko samej koncepcji superpaństwa. Tak samo
                      jak nie uważam, że będzie to koniec suwerenności. Czy np. mieszkaniec stanu
                      Alaska odczuwa brak suwerenności? Wydaje mi się, że XIX i XX wieczne koncepceje
                      państw narodowych (czyli to co mieliśmy po I wojnie) należy co najmniej
                      zweryfikować, jako nie przystające do rzeczywistości.
        • Gość: erik Re: solidarnosc bogatych IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.03, 12:02
          Podtrzymuję że UE to neokolonializm w imię utrzymania eurosocjalizmu.

          Koalicje mogą się tam tworzyć różniaste, od przypadku do przypadku, ale konsens
          bogatych (w tym GB) w kwestiach zasadniczych jest nienaruszalny.

          ***

          Kwestie zasadnicze są dwie:

          1) utrzymanie na terenie poszczególnych bogatych państw Zachodu
          socjalistycznych instytucji, gwarantujących:
          a) dominującą pozycję dotychczasowych elit politycznych i gospodarczych
          b) zachowanie pokoju społecznego

          I dlatego potrzebny jest punkt drugi, czyli:

          2) kontrolowanie sytuacji na terenie biednych państw Wschodu, tak aby:
          a) nie powstały tam rynki konkurencyjne wobec rynków zachodnich, gdyż groziłoby
          to odpływem inwestycji z Zachodu na Wschód
          b) utrzymywanie słabych gospodarek na Wschodzie pozwoliło na przyciągnięcie na
          Zachód licznej taniej siły roboczej, która rozrusza nieco tamtejsze gospodarki,
          zwiększy wpływy budżetowe, i dzięki temu pozwoli na utrzymaywanie zachodniego
          socjalizmu.

          ***

          Racją istnienia Unii jest więc utrzymywanie socjalizmu. Unia padnie dopiero
          wtedy gdy utrzymanie socjalizmu opisanymi wyżej metodami będzie już niemożliwe.

          Socjalizm jest racją stanu państw zachodnioeuropejskich, dlatego nie ma
          najmniejszych szans na wbicie klina między nie. Sojusz francusko-niemiecki
          padnie nie wcześniej niż socjalizm. Pozostałe państwa zachodnie są od tego
          sojuszu uzależnione choćby o tyle, że jego zerwanie grozi potężną
          destabilizacją sytuacji w Europie. I choćby z tego powodu NIGDY nie zgodzą się
          na złamanie status quo (oczywiście tylko do dnia śmierci socjalizmu, który
          wcześniej czy później z pewnością nadejdzie).

          ***

          Postemp promowany w UE to jeno produkt uboczny. Postempy postempu są niezależne
          od UE, choć UE szybko znalazła się w awangardzie tego procesu.

          Sama Religia Holocaustu nie byłąby w stanie utrzymać sojuszu francusko-
          niemieckiego. Na pierwszym miejscu zawsze jest mamona. Jeśli Gerhard i Żak chcą
          się modlić do swojego bożka praw człowieka, najpierw muszą sobie zabezpieczyć
          tyły, czyli zapewnić odpowiednie warunki dla oligarchii finansowej (poprzez
          socjalistyczne instytucje i utrzymanie pokoju społecznego).

          ***

          Stoiber to szmata. Joszka Fischer to jest ktoś ! Adam Michnik też ! To są
          goście, którzy wiedzą czego chcą i mówią o tym głośno. Przeciwnicy którzy
          podejmują walkę z otwartą przyłbicą (choć stosują chwyty nie fair).

          Stoiber to szmata. Tacy są najgorsi. Wilki w owczej skórze. Zdrajcy. Cuchnie od
          nich na kilometr. Taki sprzedałby nawet własną matkę. W nic nie wierzy. Przez
          takich przegrywamy.

          Trzeba nam takich polityków jak Adam i Joszka. Oni daliby się za postemp
          posiekać na kawałki. I ja to szanuję, choć do siekania byłbym pierwszy.
    • Gość: Fragless Re: A teraz was zaskocze IP: *.mysiar.net / 80.48.165.* 23.09.03, 21:15
      robert_de_molesme napisał:

      > Kimm i s-ka sie oburza, ale zaczne od tego: o kasie mozemy zapomniec.

      Wrecz przeciwnie: Cieszy mnie, ze to mowisz, bo Twoje prognozy jeszcze nigdy
      sie nie sprawdzily.

      > Nie ma
      > i nie bedzie. U platnikow netto jest kicha: deficyty budzetowe jak balony,
      > bezrobocie 2 razy wieksze niz w USA, wzrost gospodarczy na poziomie zero
      > przecinek cos-tam.

      Bywaly gorsze czasy (chocby w latach 70-tych), a jakos nikt kasy biednym
      regionom nie zabieral. Bo i po co? Unijny budzet to raptem 1% unijnego PKB, z
      czego na fundusze strukturalne idzie niespelna polowa. Platnicy niewiele by
      wiec zyskali na zakreceniu kurka, a politycznie bylaby to bardzo kosztowna
      decyzja.

      > Innymi slowy: logiczny efekt socjalizmu, ale mniejsza o przyczyne.

      RdM, oczekujacy rzadow Kaczora i Giertycha, jest przeciwnikiem socjalizmu? Do
      czego to dochodzi...

      > Bo polscy rolnicy w warunkach rownego traktowania dadza sobie rade bez
      > problemu.

      Po pierwsze, zeby mozna bylo mowic o rownym traktowaniu, trzeba naszych
      rolnikow oblozyc PITem i ZUSem. Po drugie - przestan sie kompromitowac, nasze
      rolnictwo jest potwornie zacofane i konkurowac to ono moze w najlepszym razie z
      greckim. Dopoki liczba rolnikow nie spadnie przynajmniej o polowe, beda oni
      klepac biede i doic budzet panstwa - takie sa prawa ekonomii, ktorych zadnymi
      zakleciami nie zmienisz.

      > I tu w polskim interesie jest jak najnizszy prog glosowan, tak by
      > przeglosowac F, E, Hellade i P.

      F to pewnie Francja, a E i P? Estonia i Portugalia? A czemu mamy przeglosowywac
      akurat te kraje?

      > A w kwestiach politycznych, zagranicznych i swiatopogladowych swiatli
      > zwolennicy postempu sa w mniejszosci

      Spokojnie, najdalej za kilkanascie lat bedziemy w wiekszosci. Konserwa nie jest
      zdolna do niczego poza opoznianiem tego, co jej sie nie podoba.

      > Innymi slowy pozwole sobie zaskoczyc zarowno akcesjonistow jak i
      > antyakcesjonistow twierdzeniem: skoro juz mamy wejsc w to bagno, to w naszym
      > interesie jest by jak najwieksza ilosc decyzji zapadala wiekszoscia glosow,
      > przy progu 62-66%.

      Czemu akurat przy takim? Zwykla wiekszosc nie wystarczy?

      > Tak by soc-Carolingia nie byla w stanie blokowac pozostalych.

      "Soc-Carolingia"? Zaiste, inwencja slowotworcza eurofobow nigdy nie przestanie
      mnie zadziwiac.

      > Zadziwiaja mnie polscy "politycy" ktorzy podbijajac bembenek zapedzaja sie w
      > kozi rog. Te batalie przegraja na mur beton. Po co im to?

      Opozycja chce pretekstu do uwalenia Millera, a rzad probuje ja przelicytowac,
      zeby potem powiedziec, ze robil co w jego mocy. Proste i oczywiste.

      > TRAKTAT KONSTYTUCYJNY NALEZY ODRZUCIC Z ZUPELNIE INNYCH PRZYCZYN:
      >
      > 1. jest "bez-wartosciowy"

      To akurat argument przeciw odrzuceniu.

      > 2. kazde panstwo musi miec swojego komisarza

      I moze tak bedzie. Tu sprawa nie jest przesadzona.

      > 3. podwaza wiez transatlantycka (NATO)

      W jaki sposob?
      • wsteczniak prorok jaki czy co? 14.10.03, 15:08
        RdM napisal (23/09/03) : A nowy system? : wiekszosc panstw (13 na 25) i 60%
        ludnosci. Kryterium ludnosciowe pozostaje niezmienione. (Pewnie na konferencji
        miedzyrzadowej je podniosa do 62-66%)
        ......
        Innymi slowy pozwole sobie zaskoczyc zarowno akcesjonistow jak i
        antyakcesjonistow twierdzeniem: skoro juz mamy wejsc w to bagno, to w naszym
        interesie jest by jak najwieksza ilosc decyzji zapadala wiekszoscia glosow,
        przy progu 62-66%.


        Fragless napisał(a) 23/09/03: Czemu akurat przy takim? Zwykla wiekszosc nie
        wystarczy?


        www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34438,1721593.html
        Według "El Pais", który powołuje się na źródła dyplomatyczne w Madrycie,
        Hiszpania jest gotowa odejść od dotychczasowej kategorycznej odmowy i
        zaproponować konferencji międzyrządowej, która ma przyjąć końcowy projekt
        konstytucji, zasadę, by decyzje były podejmowane przez większość państw,
        reprezentujących co najmniej 66 proc. unijnej ludności

        W ten sposób próg mniejszości umożliwiający blokowanie decyzji zostałby
        obniżony z 40 proc. do 34 proc. populacji UE, co dałoby Hiszpanii możliwości
        blokady podobne do tych, jakie zapewniał Traktat Nicejski. Ludność Hiszpanii
        stanowi bowiem około 8 proc populacji Unii.

    • Gość: Kot Behemot O odrzucaniu traktatu IP: *.client.attbi.com 14.10.03, 22:57
      > Co powiedziawszy dodam:
      >
      > TRAKTAT KONSTYTUCYJNY NALEZY ODRZUCIC Z ZUPELNIE INNYCH PRZYCZYN:

      Niezależnie od przyczyn, odrzucić go należy, a czasem ważniejszy od
      rzeczywistych przyczyn jest pretekst. O złożonych przyczynach mogą sobie
      dyskutowac eksperci, a skoro nadarza się okazja do konsensusu od prawa do lewa
      w sprawie Nicei, to dlaczego z tak wygodnego pretekstu rezygnować. Polityka to
      teatr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka