Dodaj do ulubionych

Sprawozdanie z drugiego treningu FC KFL

14.07.02, 00:22
Sprawdozdanie (tudzież sprawozdania) pojawią się w godzinach popołudniowo-
wieczornych. Prosimy o cierpliwosć a wszystkich zainteresowanych zapraszamy
do kibicowania.

Ixtlilto
Obserwuj wątek
    • yavorius Re: Sprawozdanie z drugiego treningu FC KFL 14.07.02, 10:35
      Ech, a mnie tam nie ma...
      • grover Re: Sprawozdanie z drugiego treningu FC KFL 14.07.02, 14:43
        Już po treningu, dzisiejsze sprawozdanie będzie pewnie jeszcze lepsze od
        poprzedniego (co będzie nielada sztuką) - czekamy, a teraz wracam do obiadku
    • hubar Re: Sprawozdanie z drugiego treningu FC KFL 14.07.02, 18:49
      To ja sobie wszedłem aby zobaczyć jak poszło, a tu taka niespodzianka!
      Czekam z niecierpliwością.
    • Gość: Lisek Re: Sprawozdanie z drugiego treningu FC KFL IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 14.07.02, 21:01
      Ile osob przychodzi na te treningi?
      Moze tez bym przyszedl ze szwagrem?
      Co prawda lata juz nie te i brzuszek troche przeszkadza ale chetnie bym
      poganial za pilka.
      • grover Re: Sprawozdanie z drugiego treningu FC KFL 14.07.02, 21:07
        Przychodzi około 10 osób (grających) + kibice
        • geograf Re: Sprawozdanie z drugiego treningu FC KFL 14.07.02, 21:10
          dzisiaj było 12 osób grających i kibiców :)
          Ale poprzednim razem było trochę wiećej :)
          Wszystko się zmienia;)
    • bartuch Re: Sprawozdanie z drugiego treningu FC KFL 14.07.02, 21:14
      GDZIE SPRAWOZDANKO!!!!!!!!!!!!!!!????????????????
      • grover Re: Sprawozdanie z drugiego treningu FC KFL 14.07.02, 21:25
        Na podforum KFL Kirka zamieściła opis ...
    • ixtlilto Sprawozdanie z drugiego treningu FC KFL (już jest) 14.07.02, 23:10
      Witam wszystkich zainteresowanych.
      Za chwilę rozpocznie się sprawozdanie z drugiego treningu FC KFL. Zaraz na
      wstępie zaznaczamy, że nie odnajdą państwo żadnych szczegółów dotyczących gry
      Naszych reprezentantów- ma to na celu chronienie taktyki Forumowych Kopaczy.

      Już przed 11 (choć zbiórka była o 11:30) na boisku pojawiła się "młodzieżówka"-
      tym określeniem nazwaliśmy ekipę przyprowadzoną przez Grovera. Podczas
      treningu "młodzieżówka" wraz z Groverem stworzyła jedną
      drużynę: "Grover&family". Mniej więcej w tym czasie gdy G&f już trenowali, na
      drugim końcu Parku 3 Maja w miejscu zbiórki (czyli przy bramie) siedział
      osobnik- spokojnie czekający na... nie wiadomo na co. Instynkt jednej z
      forumowiczek podpowiedział jej, że to może być gracz forumowy-) zakupiony
      całkiem niedawno Bibus. Ofc czarownica nigdy się nie myli i miała i tym razem
      rację. :)P

      Tuż przed treningiem kibice zaczęli się zastanawiać kogo brakuje: nie dotarła
      jeszcze: Meganka, Blenda, Geograf, Kropka... W tym samym momencie Kapitan
      drużyny- Yaa oświadczył ze spokojem, że Kropka dzwoniła 15 minut temu i że
      właśnie wyjeżdża z miasta W i jeśli będzie pusto na drogach to dotrze na
      końcówkę treningu i wręczy nam koszulki treningowe. Niestety z tego co wiem-
      nie dotarła- co można usprawiedliwić- zważywszy na upał, warunki drogowe itp.
      Niewybaczalny jest zaś fakt, że ani Meganka ani Blenda nie przyszły kibicować
      Naszym piłkarzom. (ochroniarz Geograf przyszedł za 5 12, jak się okazało
      śledził panaBozię).

      Tym razem przed odgwizdaniem początku treningu (tak, tak posiadaliśmy gwizdek!
      I nawet Grover nie zapomniał przekazać fotoreporterom aparatu! Należy teraz
      cierpliwie czekać aż pojawią się zdjęcia) ustalono składy. W drużynie G&f grał
      Grover + 3 sparingpartnerzy (Sebastian, Vitek, Darek); w drużynie forumowej:
      Bozia, Bibus, Saper i Yaa.

      Trening rozpoczął się o 12:02 a 23 sekundy później piłka już zawitała w bramce
      Bozi. Pierwszym zdobywcą został Vitek z G&f. Chwilę później na boisku się
      zakotłowało. Niestety chmura kurzu jaka powstała podczas tego starcia
      uniemożliwiła kibicom stwierdzenie kim były te 4 postacie walczące o piłkę. :)
      Chwilę później Yaa nie pozostał dłużny i wynik przedstawiał się 1:1 (na bramce
      G&f stał Darek). W czwartej minucie zarządzono przerwę techniczną podczas
      której Kapitan drużyny poprawiał swoje piłkarskie obuwie, niestety jak na
      warunki panujące na boisku- należałoby mieć co najmniej 3 cm korki, ale jeśli
      Nasz Gracze nauczą się kopać w takich trudnych warunkach- to potem żadna murawa
      (lub jej brak) nie będzie dla nich problemem. W zasadzie to może nawet lepiej,
      że boisko nie było asfaltowe, bo rany odniesione przy upadkach mogłyby być
      poważniejsze. A tak o Panowie wymagali po meczu jedynie prysznica i dużej
      ilości mydła...

      Ale wracając do wydarzeń na boisku: w 4’15’’ Grover strzela gola Bozi (2:1 dla
      G&f). Przez następne chwile przez boisko przechodzą kolejne burze piaskowe
      wzniecane przez kopaczy- bardzo agresywnie starających się zdobyć piłkę.
      Rezultat był tego taki, że tuż przed 7’ Sebastian powiększył przewagę bramkową
      swojej drużyny (3:1 dla G&f). W 7’ nastąpił atak na bramkę Darka, ale niestety
      piłka minęła się z przeznaczonym jej miejscem. Od tego czasu na bramce drużyny
      forumowej stał Yaa, który zapragnął odpocząć w cieniu słupków i w najgorętszym
      momencie gry ułożył się na murawie (fakt ten miał być zarejestrowany na kliszy,
      ale gdy Yaa zobaczył skradającą się do niego fotoreporterkę- Kirkę szybko
      zerwał się na równe nogi). Kapitan drużyny chcąc się zrehabilitować, podczas
      następnej akcji opuścił bramkę i z piłką pobiegł aż na połowę przeciwnika. Gdy
      tylko wrócił na miejsce, rozpoczęła się wspaniała akcja tuz przy linii bocznej
      boiska, kibice aż nagrodzili walczących o piłkę graczy, gromkim brawami. Jednym
      z walczących i wygranym w tym starciu był panBozia. Zaraz po tym widowisku: na
      naszym stadionie dał się słyszeć głos mówiący: „Uwaga! Teraz wypowiem
      dramatyczną formułę: COFAMY SIĘ DO TYŁU”. Właściciel tego głosu- Yaa, ponaglił
      w ten sposób swoich zawodników do obrony. Na nic się to zdało bo w 13’ Vitek
      strzelił 4 już bramkę dla G&f (4:1 dla G&f). Podczas następnego ataku na
      bramkę: tym razem bramkę „młodzieżówki” Bibus zaliczył efektowną wywrotkę. W
      kolejnych minutach Vitek ponownie zaatakował bramkę przeciwników... (5:1 dla
      G&f).
      [...Trener bardzo poważnie zaczął się zastanawiać czy nie wciągnąć do drużyny
      forumowej sparing partnerów, ale szczegóły tego transferu nie zostaną ujawnione
      na forum- trzeba dbać o prywatne życie graczy oraz zapewnić sobie
      jakiegoś „Asa” na najbliższy mecz...]

      W kolejnych minutach kibice i reporterzy zaczęli obserwować niego a z trybun
      słychać było:
      Kirka: to batman!
      Kirka: to łódka!
      Geograf: Udka..? Kurze czy nasze?
      Kirka: ???
      Geograf: no udka?
      Kirka: nie Łódka!
      Ixtlilto: Łódź
      Kirka: Boat!
      Geograf: A...
      (informujemy, że ta konwersacja dotyczyła... kształtu chmór na łódzkim
      niebie) :)

      W 18’40’’ Vitek po raz kolejny zaatakował bramkę i znów odniósł zwycięstwo (6:1)
      Chwilę potem odgwizdano koniec pierwszej połowy. Jeszcze przed zejściem z
      boiska panowie ustalili, że dziś będą grać 3x 15 min żeby dać Kropce czas na
      dojechanie.

      Już w szatni gracze komentowali:
      Bozia: Twardzi musimy być
      Saper:... a nie miętcy
      Yaa: my to w ogóle źle zaczęliśmy... trzeba usiąść przed meczem przy piffku,
      ustalić wynik
      Saper: no tak ze 3 strzelimy... ;)
      Yaa: z redakcją tak trzeba będzie zrobić
      Grover: zapytamy się redakcji: „ile chcecie strzelić? 10? Oki, to my 11!”

      Chwilę później ustalano wstępną taktykę:

      Yaa: yaa mogę być podającym
      Saper: ja mogę biegać i robić zamieszanie
      Bozia: ja mogę krzyczeć
      Geograf:...a kto będzie grał???

      Niestety to pytanie pozostało bez odpowiedzi... Postanowiliśmy zakończyć
      przerwę i wrócili Nasi zawodnicy na murawę. Ofc nastąpiła zmiana stron; na
      boisku wschodnim zaczynała teraz drużyna G&f a na zachodnim forumowicze. Teraz
      już wiadomo dlaczego w pierwszej połowie „młodzieżówka” strzeliła tyle goli:
      bramkarz forumowy miał zawsze pod słońce... :)P
      Tuż po rozpoczęcie 2 połowy zostało przypomniane, że gramy 3x 15 min. Saper
      poddał w wątpliwość tę zmianę- twierdząc, że tercje są w hokeju a nie w piłce
      nożnej. Zaproponowano więc 4 lub 6 części treningu- wszystko po o aby doczekać
      się koszulek jadących z miasta W...

      W 9’ Grover strzelił; w następnych minutach Yaa stanął znów na straży
      zachodniej bramki a w tym samym czasie Bibus rozpoczął systematyczny atak na
      bramkę G&f. Po kilku próbach, mniej lub bardziej udanych, kilkakrotnym leżeniu
      na piachu, obieraniu co rusz innych miejsc do strzelania (nawet z połowy
      boiska) wreszcie strzelił! W 11’50’’ drugiej połowy! Dał się wtedy słyszeć
      radosny okrzyk: „NARESZCIE!”. Podczas kolejnego nalotu (nadbiegnięcia dużej
      ilości zawodników)na piłkę i panującego ogólnego zamieszania: Sebastian znów
      umieścił piłkę w brance. Już 30’’ później gracze zwolnili nieco tempo gry, tuż
      obok boiska na którym odbywał się trening- pojawiła się pani z stroju bikini...
      Czyżby to tajna broń redakcji? :)
      Chwilę potem Panowie powrócili jednak na ziemię/ piach/ murawę i kibice mieli
      okazję podziwiać wspaniałą akcję! Yaa wybiegł z bramki- chcąc powstrzymać
      pędzącą ku niemu piłkę- prowadzoną przez Vitka- niestety się mu to nie udało.
      Bramka stała otworem, jednak Bibus dramatycznie popędził za toczącą się
      beztrosko piłką... Niestety... nie zdążył... Jedynym komentarzem do tego
      widowiska był szeroki uśmiech Grovera. :)

      Podczas kolejnej przerwy, Bozia znów leżał krzyżem. A gracze postanowili
      ustalić jakąś konkretniejszą taktykę na mecz z Redakcją. Bardzo ładnie ujął to
      w słowa Yaa:
      „Naszą taktyką jest brak taktyki, ale
      • ixtlilto ...ale ucięło! (no txt) 14.07.02, 23:11
      • ixtlilto [ciąg dalszy] 14.07.02, 23:14
        ...na Redakcję musimy coś wymyślić”. Rozważania taktyczne na tym się zakończyły
        i rozpoczęła się trzecia połówka (tercja?). Już w 5 sek Bozia pięknie obronił
        strzał Vitka, jednak tuż po tym załamanym głosem stwierdził: „popsuła mi się
        pończoszka” :)))

        W kolejnych minutach G&f wielokrotnie atakowali bramkę forumowiczów- tak, że od
        tego momentu przestaliśmy liczyć gole :)P i ogólnie lekko się zajęliśmy
        rozmowami niż śledzeniem tego co ziało się na boisku. Prawdopodobnie Kopacze to
        zauważyli, bo w 12’45’’ odbył się zamach na Kirkę. (piłka kopnięta przez
        Grovera odbiła się od słupka i poleciała wprost na notującą akurat Kirkę;
        należy dodać, że to nie był pierwszy atak na loże honorową... jakiś czas
        wcześniej za toczącą się w krzaki piłką pobiegł Yaa- z rozpędu o mały włos nie
        wpadł on na Geografa! Jeśli doszłoby do tego zderzenia- nasz ochroniarz byłby
        niższy o głowę... Jeśli już jesteśmy przy krzakach, to odnotowania wymaga fakt,
        że Yaa wyjątkowo często łaził po zaroślach, sam skomentował to: „prawie 2
        tygodnie jestem już sam, więc szukam” [...no comment...] :))))

        I znów drużyna 100%forumowa wzięła się do roboty i Yaa w 14’26’’ strzelił
        przepiękną, czystą bramkę.

        [Dotychczasowy komentarz powstał na podstawia zapików/zapisek (?) Ixtlilto,
        Geografa i Kirki (w kolejności notowania), następnie przybory do pisania
        przejęła Saperka, oto jej zapiski:]

        „17’26’’ bramka Vitek strzelił”

        I tak się zakończyła trzecia połowa :)P Potem Kopacze postanowili pokopać dla
        samego treningu i wypracować jakąś taktykę- tak więc relacja musi się w tym
        momencie skończyć...


        Pozdroofka, Ixtlilto
      • ixtlilto errata ("chmur" miało być) 14.07.02, 23:17
        w konwersacji na temat chmur powinno byc oczywiście "chmur" a nie "chmór"

        pozdroofka, Ixtlilto
      • ixtlilto A! i jeszcze jedno... 14.07.02, 23:19
        przepraszam, że to takie długie wyszło, ale i tak słowa nie oddają wszystkiego
        co się tam działo :))))

        Ixtlilto

        ps. poza tym jeśli nikt mi nic nie odpowie to będzie znak, że nie
        przeczytaliście sprawozdania i sygnał, że następna relacja ma być krótsza lub
        pisana przez kogoś innego :)P
        • grover Re: A! i jeszcze jedno... 14.07.02, 23:30
          Relacja jest cudna, mnie się barrrrdzo podobała i często się rzy niej szeroko
          uśmiechałem.
          A co do transferów, to juz pracuję nad wciągnięciem na forum dwóch zawodników z
          młodzieżówki...
        • blenda Re: A! i jeszcze jedno... 15.07.02, 00:42
          jestem pod wrażeniem!!!!!:)
          Wybaczcie że nie byłam ale częściowo nie bylo mnie w Łodzi:(.
          echh kolejna świetna sprawa mnie ominęła....
          • saper_ Re: A! i jeszcze jedno... mały postulat 15.07.02, 10:04
            Mam taki mały postulat, żeby rozwinąć zaplecze techniczne naszej kadry.
            Przydałby się jakiś lekarz, może masażysta (albo nawet masażystka ;) ) Po
            ostatnim treningu niestety tak sobie mięśnie ponaciągałem, że ledwo łażę...
            przydałaby się odnowa biologiczna ;)
            • Gość: Rahim Re: A! i jeszcze jedno... mały postulat IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 15.07.02, 10:16
              Aczkolwiek mecz był piękny, gracze dali z siebie wszystko trzeba tez troche ich
              po krytykowac np: bramkaz młodzierzówki obijał sie cały mecz czego dowodem sa
              trzy stracone bramki, zawodnikom drużyny kapitana Yaa powinno sie zaaplikowac
              jakis mocniejszy trening bo z taktyką to u nich cos cienko. Poza tym nie
              zauwazyłem powazniejszych uchybień podczas meczu.

              Pozdrawiam Rahim alias gosc w granatowej podkoszulce.
            • Gość: blenda Re: A! i jeszcze jedno... mały postulat IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 15.07.02, 20:51
              Słuze pomocą:)))
      • kropka. Re: Sprawozdanie z drugiego treningu FC KFL (już 16.07.02, 20:17
        ixtlilto napisała:

        > drużyny- Yaa oświadczył ze spokojem, że Kropka dzwoniła 15 minut temu i że
        > właśnie wyjeżdża z miasta W i jeśli będzie pusto na drogach to dotrze na
        > końcówkę treningu i wręczy nam koszulki treningowe. Niestety z tego co wiem-
        > nie dotarła- co można usprawiedliwić- zważywszy na upał, warunki drogowe itp.

        upał i warunki drogowe są do pokonania. Natomiast absolutnie nie do
        przewidzenia są efekty lotów koszących członków rodziny ze startu nietrzymanego
        ze stołka. To znaczy - efekty były do przewidzenia, ino loty nie były planowane.
        Przepraszam. Koszulki jeżdżą sobie wygodnie w bagażniku i dojadą na najbliższy
        trening.
        A czy Redakcja się odmeldowała, czy przerażona sprawozdaniem z pierwszego
        treningu wolała nie ryzykować?
        pozdrawiam
        • yaa Re: Sprawozdanie z drugiego treningu FC KFL (już 17.07.02, 13:55
          Redakcja nie dojechała. Myślę, że to skutek nieśmiałości wobec tak fantastycznych artystów futbolu jak
          my ;-)))
          Pozdrawiam
          Yaa
    • Gość: yaa Re: Sprawozdanie z drugiego treningu FC KFL IP: 212.69.68.* 15.07.02, 14:20
      Bardzo mi się podoba sprawozdanie.
      Pragnę zauważyć jedynie, że powiedziałem, że wygłaszam wielce "gramatyczną" a
      nie "dramatyczną" formułę "cofamy się do tyłu". Poza tym pierwsza z trzech
      połówek zakończyła się wynikiem 6-2 bo yaa strzeliłem im "bramkę do szatni" co
      niewątpliwie szalenie negatywnie wpłynęło na morale zespołu przeciwnego. ;-)))
      A co do łażenia po krzakach to cieszę się, że moja Ukochana nie serfuje w sieci
      i nie perzeczyta tego sprawozdania ;-)
      Pozdrawiam
      Yaa - kapitan FC KFL
      • yaa PS 15.07.02, 19:09
        Acha zapomniałem dodać, że nagłe opuszczenie Ixitki z treningu pozbawiło mnie
        możliwości doznania niezwykłego i cudownego przeżycia jak masaż w jej
        wykonaniu. A chyba zasłużyłem....
        Pozdrawiam
        Yaa
        • ixtlilto Re: PS 15.07.02, 21:14
          Wybacz! ;)
          Tak szybko Was opuściłam... przy najbliższej okazji wymasuję bolące plecy!

          Ixtlilto

          ps. dobrze, że Yvonka nie czyta forum, bo ja bym wałkiem oberwała za ten masaż
          a Tyy za krzaki ;)P
    • bibus Re: Sprawozdanie z drugiego treningu FC KFL 15.07.02, 15:50
      Sprawozdanie super.
      Szkoda tylko że gra nie była na najwyższym poziomie.
      No i było trochę nieporozumień w naszej drużynie(szczegulnie w obronie,gdze
      trzech zawodników atakowało jednego gracza).
      Można było strzelić jeszcze pare goli gdyby wykorzystać podania Yaa,ale mówi
      się trudno.
      Jeszcze pare treningów i będzie spoko.

      PS. A kiedy odbędzie się następny?
      • yaa Re: Sprawozdanie z drugiego treningu FC KFL 15.07.02, 19:06
        Myślę, że w niedzielę o 11.30.
        Pozdrawiam
        Yaa
        • grover Re: Sprawozdanie z drugiego treningu FC KFL 15.07.02, 19:56
          Tym razem skład młodzieżówki ulegnie osłabieniu
          • geograf kolejny trening 15.07.02, 22:44
            osobiśnie nie uważam, aby pomysł treningu za tydzień był dobrym pomysłem...
            jezeli treningi będa za często to, wybaczcie, tez bedzie źle....

            proponuję w sobotę (dla odmiany!!) 27.07.2002!!

            Co Wy na to??
            • hubar Re: kolejny trening 16.07.02, 00:18
              Termin pierwszy dam radę
              termin drugi nijak mi pasuje
            • yaa Re: kolejny trening 16.07.02, 08:58
              O ile w najbliższą niedzielę nie będzie dla mnie problemu, to w terminie 26.07-
              31.07 będę nieobecny.
              Geo, nie przejmuj się, nie jesteśmy w stanie się przetrenować.
              Pozdrawiam
              Yaa
              • geograf Re: kolejny trening 16.07.02, 17:59
                a znudzić??
                • bartuch Re: kolejny trening Do GEO 16.07.02, 18:46
                  geograf napisał:

                  > a znudzić??
                  Przestan chrzanic, Geografie!!!Po to sie spotykamy, by
                  chociaz troche pokopac. Znudzic????Przeciez nikt Cie nie
                  zmusza, zebys przyjechal. I tak nie grasz...
                  • geograf Re: kolejny trening Do GEO 16.07.02, 18:53
                    No tak...ech...:(

                    Nie chodizło o mnie- ja i tak postaram się przychodzić na wszystkie, ale mam takie przemyślenia...
                    no, nie ważne, bo oberwę.....

                    obyśmy wygraliu z redakcją :)P


                    pozdrawiam i nie krzycz!! :)
                    • bartuch Re: kolejny trening Do GEO 16.07.02, 19:03
                      Nie krzycze. A zebysmy nawiazali walke z Redakcja, musimy
                      trenowac jak najwiecej, ok?Pozdrawiam
                    • ixtlilto (geograf) 16.07.02, 19:21
                      geo, nam to na zdrowie wyjdzie, się trochę dotlenimy...bo tak to byśmy tylko
                      przed kopami siedzieli :)P
                    • kropka. Re: kolejny trening Do GEO 17.07.02, 16:45
                      geograf napisał:

                      > obyśmy wygraliu z redakcją :)P

                      Sądząc ze sprawozdań, to najwazniejszym zadaniem forumowiczów będzie PRZEŻYĆ
                      mecz i NIE POZABIJAĆ przy tym Redakcji :)
                      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka