Gość: ps
IP: *.mobile.net.pl
05.06.05, 12:07
Szanowny Panie Komendancie Policji,
tyle się ostatnio nasłuchałem o poprawie pracy policji, o tym, że policjanci
są zobowiązani do reagowania na każde wykroczenie. Dzisiaj byłem świadkiem
następującej scenki. W centrum miasta, skrzyżowanie Tuwima/Struga z
Piotrkowską o godz. 11.45, na czerwonym świetle przechodził
bezczelnie "tatuś" z synkiem oraz kolegą, "tatuś" beztrosko wymachiwał do
tego butelką z piwem. Tuż obok, przy Saspolu, stał zaparkowany radiowóz
policyjny numer boczny F085. Obok niego stało dwóch policjantów, sądze, że z
drogówki ponieważ mieli piękne białe czapeczki. Zgadnijcie jak zareagowali
stróże porządku drogowego (pieprzyć "tatusia" i jego piwo ale szedł z małym
synkiem, któremu dawał lekcje życia: co to jest czerwone światło i co znaczy
policja) ?
Tak jest zgadliście, kompletny brak reakcji - papierosek i wzrok leniwie
błądzący wokół, żeby czasem niczego nie zobaczyć.
Brawo panowie policjanci!
PS. Może jakiś rzecznik prasowy policji zagląda na łódzkie forum i coś
skomentuje. Że to odosobniony wypadek. Że w tym momencie nie było tam żadnego
radiowozu. Że to nie z jego komendy. Że obywatele nie informują o
wykroczeniach. Że to nie prawda.
Pozdro