Dodaj do ulubionych

Spór na wejściu

IP: *.retsat1.com.pl 07.06.05, 21:14
Znaczy się wszystko będze wyglądało po łódzku - zrobione, ale z jakimś
szczegółem, który psuje obraz całości. Prawdę powiedziawszy nie wyobrażam
sobie Manufaktury, do której wstępu bronią wątpliwej urody barokowe budy.
Obserwuj wątek
    • Gość: maxxman Spór na wejściu IP: *.mnc.pl 07.06.05, 21:15
      apsys niech spada. albo da kase na remont, jaki taki bogaty i uczciwy jest...

      maxxman
      • camelot Re: Spór na wejściu 07.06.05, 21:18
        Polska specjalność budy, każdy broni kiczu. Zobaczcie jak wyglądfa stary
        Czerwony Rynek to już horrrrrror. Nic nie potrafią doprowadzic do końca.
    • Gość: Edi Re: Spór na wejściu IP: *.lodz.mm.pl 07.06.05, 21:34
      To chyba jest jakies nieporozumienie.Bylem przekonany,ze te obrzydliwe ruder
      znikna wkrotce z powierzchni ziemii a tu okazuje sie,ze slumsiarze bronia sie
      nogami i rekami. Ludzie, glownie panowie z urzedu miasta, opamietajcie sie !!!
      To trzeba zburzyc, wyobrazcie sobie turystow z Europy wchodzacych glownym
      wejsciem do Manufaktury, pierwsza ich reakcja ... to reakcja wymiotna !
      Postawcie im tam najlepiej kubly zeby mogli sie zrzygac przed wejscie do
      Manufaktury. A Panu Janiakowi na pytanie w imie czego, odpowiadam w imie
      wizerunku tego miasta , w ktorym jest tak waznym glosem. Myslalem , ze Pan
      chociaz ma troche rozumu...
    • Gość: patriota lokalny Re: Spór na wejściu IP: *.lodz.mm.pl 07.06.05, 21:37
      Wyburzyc to ludzie, urzednicy zakonczcie ta farse, przeciez to bedzie powod
      dumy naszego miasta, jeden z nielicznych... I przestancie opowiadac o tej
      Piotrkowskiej bo wystarczy wejsc w byle jak brame i jest podobnie jak na
      Wlokienniczej. A Pan Janiak chyba sobie zartuje zadajac pytanie w imie czego.
      Zeby bylo ladnie w tym miescie Panie Janiak, zeby bylo ladnie a budki z ksero
      moga sobie postawic na Zachodniej, po drugie stronie ulicy i wszyscy petenci
      napewno beda szczesliwi...
      • sexchopin Re: Spór na wejściu 07.06.05, 22:28
        Na zachodzniej po drugiej stronie ulicy jest park - niedoinformawana istoto
        • Gość: patriota lokalny Re: Spór na wejściu IP: 212.51.202.* 08.06.05, 13:02
          Baranie obok parku jest blok np.
    • Gość: Mietek Re: Spór na wejściu IP: *.lodz.mm.pl 07.06.05, 21:39
      Syf z gilem , dzieki taki ludzia jak urzednicy z UMŁ i Pan Janika to miasto
      zawsze bedzie jeden syf z gilem.... Ktos cos chce porzadnego zbudowac to bede
      slumsow bronic, brawo Panie Janiaka, brawo...
    • Gość: Bart Re: Spór na wejściu IP: 193.151.115.* 07.06.05, 21:41
      Ojezus, wkopać baraki w ziemie tak żeby nie wystawały.
    • kuubaa Spór przed wejściem 07.06.05, 22:16
      Przed Manufakturą, największym centrum rozrywkowym w Łodzi, stoją szpecący
      klienci. Inwestor nie chce ich mieć przy wejściu, a miasto nie wie, co z
      problemem zrobić.

      Klienci stoją od strony ul. Zachodniej. Licho ubrani, mężczyźni nieogoleni,
      kobiety z niewydepilowanymi nogami, często w starych Fiatach czy Wartburgach
      nie podobają się francuskiemu inwestorowi, bo to nie są ludzie którzy mają
      jakieś pieniądze do wydania. - Miasto powinno zadbać, żeby klienci wyglądali
      ładnie i byli przy forsie. Przy pięknym wejściu i zielonych klombach nie może
      stać coś takiego - mówi Joanna Euroestetyczna, reprezentująca Manufakturę.

      Przedstawiciele Apsysa - firmy, która wybudowała Manufakturę - wolą nie mówić
      wprost, że wygląd biedaków działa im na nerwy. Chętniej wypowiadają się na
      temat złego zdrowia klientów. Krzysztof Dezynfekowacz, inspektor nadzoru
      sanitarnego: - Przebadaliśmy ich i okazało się, że mają wszy, gruźlicę,
      świerzb, grzybicę i brud za paznokciami! Ponieważ są niedożywieni ich ciężar
      właściwy jest bardzo niski. Wiatr wpada pod dach i podrzuca nimi. W końcu
      wywieje ich na jezdnię lub tory tramawajowe i stanie się tragedia. Apsys
      zamówił u warszawskiego profesora ekspertyzę lekarską. Wynika z niej, że stan
      klientów jest fatalny. - Nietrudno o tragedię. Jeśli się poprzewracają, wszyscy
      powiedzą, że to wina Manufaktury i śliskich kafelków oraz przeciągów -
      argumentuje Artur Wymiatacz z Apsysa.

      Kopie ekspertyzy trafiły do klientów ubiegających się o wpuszczenie do
      Manufaktury. Są przerażeni. Od kilkunastu lat mieszkają tu, robią zakupy w
      innych sklepach, marketach, chodzą do kin a nawet teatrów. Nie chcą się nigdzie
      przenosić.
      - Jak to możliwe, żeby ktoś obcy przychodził i robił nam badania? Proponowali,
      żebyśmy się ubrali, wyleczyli i wypielęgnowali u nich, w Manufakturze, ale nas
      nie stać na płacenie 30 euro za centymetr wydepilowanej nogi!
      Apsys chce wywiezienia klientów. - Z ekspertyzy wynika, że ich ucywilizowanie
      jest nieekonomiczne - wyjaśnia Wymiatacz.
      • Gość: Artur Przezywacz Re: Spór przed wejściem IP: 195.69.82.* 07.06.05, 22:23
        > argumentuje Artur Wymiatacz z Apsysa.

        No no, uwazaj se pan z takimi aluzjami
      • Gość: am Re: Spór przed wejściem IP: *.lodz.mm.pl 07.06.05, 22:31
        doskonale to ująłeś
      • Gość: Kuman Re: Spór przed wejściem IP: *.eranet.pl 08.06.05, 09:25
        Trafne!
        Jak ma być tak ładnie to niech dadzą tym ludziom szansę na remont lokali - własność gruntu lub długoletnia dzierżawa.
        A krzykacze na Forum, żeby "zburzyć i zdeptać bo brzydko" - przecież w tych garażach pracują LUDZIE, normalni i uczciwi. Jak można wywalić ich na bruk tylko dlatego że nie prezentują się pięknie na tle szlifowanych cegiełek?? Grunt to "proste i dobre rozwiązania", co nie?
      • Gość: Antydoda Re: Spór przed wejściem - Kubaaaaaaa IP: *.toya.net.pl 08.06.05, 09:26
        Może napisał byś jakąś książkę? Ja napewno kupie :):):)

      • Gość: wp Re: Spór przed wejściem IP: *.computerland.pl 08.06.05, 10:51
        Bingo! :D
    • Gość: Bartek Re: Spór na wejściu IP: *.toya.net.pl 07.06.05, 22:58
      Trochę tych ludzi rozumiem, bo punkt to tam mają idealny, co z tego, że dadzą
      im lokale zastpcze gdzies indziej, jak polowa ich klienteli to przypadkowi
      ludzie, ktorzy wchodza tam przy okazji zaltwiania czegos w urzedzie. Przeniosa
      ich to conajmniej 50 % zyski spadną. Trochę mnie tylko dziwi, gdzie tam jest
      firma która zatrudnia 30 osób :O. By się tam chyba nie pomieścili nawet na 3
      zmiany i właściciel musiałby kosmiczne pieniądze zarabiać, żeby za nich
      wszystkich ZUS zapłacić. Więc albo coś przesadza, albo połowa robi na czarno. I
      nie rozumiem akcji, że miasto za remont ma im "oddac" grunty. Przeciez gruntyw
      tym punkcie pewnie kosztuja majatek, troche wiecej niz remiont takie rudery,
      wiec miasto to im ewentualnie te grunty moze ODSPRZEDAC jesli juz :)
      Finalizujac sprawe Apsys powinien przeniesc ich na druga strone ggdzies od
      Ogrodowej czy cos takiego tzn znalezc im w okolicy lokale zastepcze i zaplacic
      za przeprowadzke i wszystko.
      • brokatowy Re: Spór na wejściu 08.06.05, 09:22
        a moze po prostu wyremontowac elewacje? to tez mozna zrobic? i byłoby
        najsprawiedliwsze. ale apsys chce , zeby wszyscy mieli niczym niezmacony widok
        na manufakture
    • el-042 Re: Spór na wejściu 07.06.05, 23:39
      W normalnym mieście, np. Kolonii, w normalnym kraju, np. w Niemczech, nic
      takiego nie miało by mieć prawa miejsca. Tam się dba o przestrzeń publiczną, a
      u nas się dba o prywatne budy... Horror.

      --
      Odpłyń Łodzią z EL-042
      • Gość: Bask Re: Spór na wejściu IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 08.06.05, 01:28
        Aha, a niby Apsys to jest państwowa "buda" ?? chłopie, nie wiem gdzie ty te
        informacje zaczerpnąłeś :/ A z drugiej strony, powiedz mi, jak byś się czuł,
        gdybyś miał zmienić miejsce swojej działalności, wiedząc że ta zmiana zredukuje
        Twoje przychody tak przynajmniej o 50 % ??
    • Gość: Piotr Re: Spór na wejściu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 00:26
      wyburzyc jak najszybciej te rudery!!!

      jak mozna negocjowac w ludzmi tam pracujacymi, przeciez wiadomo, ze beda
      przeciwni przenosinom. Apsys wraz z miastem musi im udostepnic lokale
      zastepcze. Nie wyobrazam sobie aby to cos moglo pozostac w tym miejscu :((( Co
      za koszmar...
    • Gość: julian Nie dajcie się APSYS-owi IP: *.toya.net.pl 08.06.05, 07:02
      Pzyszedł Apsys do Łodzi, pokazał trochę pieniędzy i chce, żeby mu się wszyscy
      kłaniali. Nagle tak mu zależy na ludziach, żeby nie było katastrofy. A u kogo
      na budowie giną ludzie? Hipokryci. Trzeba szanować polską przesiębiorczość a
      nie ją niszczyć. Apsys nie kupował kota w worku, od początku wiedział, że tam
      są te baraki i nic nie zrobił. Teraz, jak chce mieć ładny front, to niech
      zasponsoruje remont budek tak, żeby pasowały do otoczenia. Jak by pomyśleli, to
      jeszcze te odpowiednio wyremontowane budki mogą być niezłą promocją
      Manufaktury. Ale Apsys woli działać siłą, hałasem i szantażem ale za darmo.
      • Gość: Piotr Re: Nie dajcie się APSYS-owi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 11:26
        tak tak, wylozyli 300mln dolarow, uratowali kompleks Poznanskiego przed tym co
        sie stalo z Unionteksem i jeszcze maja tolerowac ze przy glownym wejsciu beda
        staly budy - jakies obrzydliwe baraki!!! tylko dlatego ze jeden i drugi pan
        Kowalski ma tam garaz czy co tam jeszcze...
        • Gość: Julian Re: Nie dajcie się APSYS-owi IP: *.toya.net.pl 08.06.05, 20:39
          Owszem, że wyłożyli 300 mln, ale na biznes, który im się zwróci z nawiązką! Nie
          róbmy z ekonomii dyskusji estetycznej. Apsys chce się pozbyć budek, niech je
          wykupi za cenę, którą zaakceptują sprzedający. Jakby pomyślał o tym wcześniej,
          to by miał ten teren za grosze, a teraz cena wzrosła i po takich dyskusjach
          wrzośnie jeszcze bardziej. Ile kosztowała 10 lat temu działka w Strykowie przy
          dzisiejszej autostradzie i kto się tym interesował?
      • Gość: Artur Przezywacz Re: Nie dajcie się APSYS-owi IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 08.06.05, 11:42
        > Apsys nie kupował kota w worku, od początku wiedział, że tam
        > są te baraki i nic nie zrobił

        A co mialby zrobic? Ewentualnie to samo co zrobil teraz.

        > niech zasponsoruje remont budek tak, żeby pasowały do otoczenia. Jak by
        pomyśleli, to jeszcze te odpowiednio wyremontowane budki mogą być niezłą
        promocją Manufaktury

        Tak, szczegolnie ze wzgledu na prowadzona w nich dzialalnosc. Puknij sie w leb.
        • Gość: Julian Re: Nie dajcie się APSYS-owi IP: *.toya.net.pl 08.06.05, 20:46
          Jak to co miałby robić. Uzwględnić w biznesplanie wykupienie budek. Jak
          kupujesz mieszkanie z oknem na smietniki, to do kogo masz pretensje, do ciecia
          i MPO?
      • Gość: olo Re: Nie dajcie się APSYS-owi!!!!Brawo!!! IP: *.toya.net.pl 09.06.05, 15:56
        oczywiście że Apsys był wszystkiego świadom a na makietach projektu umieszczał
        nawet w obszarze parkingu wiele pieknych drzew - bo to sie bedzie podobało
        władzom.
        Obiecywali tez wiele rzeczy z których stopniowo i po cichu się wycofywali.
        Strategia jest taka żeby jak najwięcej zrobić za cudze pieniądze. A propos - to
        nie Apsys wykłada kasę tylko banki, które swietnie wiedzą że ten interes dobrze
        się spłaca. Pamietajacie, że dochodem centrum są wpływy z najmu powierzchni ( a
        nie wpływy z hipermarketu)a te są gwarantowane umowami na wiele lat. Otwierając
        centrum wiedzą dokładnie ile kasy wpłynie przez najbliższe 5- 10 lat bez
        względu na koniunkturę..
        nawet gdy najemca bankrutuje to czynsz musi płacić ...
        afera o budki to próba wymuszenia jakiegoś ruchu ze strony władz w ostatniej
        chwili. Apsys ma z pewnościa plan B polegający na wyłożeniu ze swej strony kasy
        ale zrobią to tylko w obliczu klęski planu A.
        Wypadki na budowie w Manufakturze też wzięły się z wyciskania cen usług i
        oszczędzania na bezpieczeństwie.
        a swoją drogą warto wiedzieć, że Apsys zarządza takze siecią Leader Price,
        która to ostatnio dostała się pod lupę Inspekcji Pracy za łamanie praw
        pracowników.
        Nie ma kogo żałować a poświęcanie naszych miejsc pracy dlatego że francuzom
        budynki nie pasują do obrazka to szczyt bezczelności.
    • jasam Re: Spór na wejściu 08.06.05, 08:25
      Jak długo będzie tam Wydział Komunikacji ?

      pozdr.
    • Gość: Antydoda Re: Spór na wejściu IP: *.toya.net.pl 08.06.05, 09:15
      Tak. W papierowej gazecie zamieściliście komentarz Pana Marka Janiaka który
      pisze że baraki to wcale nie jest żaden duży problem i że o kara za złe
      zaprojektowanie Manufaktury. Proponuję odszukać dom lub mieszkanie Pana Janiaka
      i postawić mu takie upstrzone budy pod drzwiami lub przed balkonem. Czy wtedy
      powie, że to kara boska za to że źle postawiono jego dom/blok? Chyba
      Manufaktura jako obiekt istnieje dobre 100 lat dłużej niż obskurne
      popeerelowskie budy. Może nie zamieszczajcie już komentarzy tego Pana, nie jest
      to chyba najlepszy ekspert.
      • brokatowy Re: Spór na wejściu 08.06.05, 09:24
        manufaktura istnieje ponad sto lat? ja myslalem ze fabryka tam istnieje ponad
        sto lat, a nie centrum handlowe. widac jestem niedoinformowany:-)
        • Gość: Antydoda Re: Spór na wejściu -kochany brokatowy IP: *.toya.net.pl 08.06.05, 09:29
          napisałam że manufaktura jako obiekt! skarbie! Za szybko czytasz :)
      • Gość: literka m problem jest zupelnie inny, nie zauwazyliscie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 09:27
        A wczesniej tych bud nie bylo ? jak apsys przyszedl i ogladal teren kilka lat
        temu ? jak podejmowal decyzje o inwestycji ? gdy podpisywal umowe, nie bylo w
        niej zamieszczone co miasto zobowiazuje sie zrobic ?

        sytuacja jest typowo polska, wejdziemy, zainwestujemy a potem postawimy pod
        sciana urzednikow niech rozwiaza nasz problem. ja rozumiem, ze budy, ze wyglad,
        ze aspiracje do Europy, ale jakas kolejnosc zalatwiania tez chyba jest, nie ?

        to troche tak, jakbym zaczal budowac dom pod siecia energetyczna a potem
        zarzadal jej przesuniecia, bo druty mi w duzym pokoju na pietrze wychodza.
        • Gość: Piotr Re: problem jest zupelnie inny, nie zauwazylisci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 11:30
          bez przesady, nikt planujac tak wielka inwestycje nie bedzie bral pod uwage
          jakiejs budy stojacej obok, ktore juz na pierwszy rzut oka nadaje sie do
          rozebrania. Przez mysl im nawet nie przeszlo, ze moze to byc jakikolwiek
          problem. No ale niestety... za duza demokracja, kazdy moze zablokowac co tylko
          chce, kazdy moze sie nie zgodzic i zablokowac nawet inwestycje strategiczna (np
          autostrade) a co dopiero centrum handlowe... Dopoki sie to nie zmieni
          pozostaniemy w tym XIX wieku :(((
          • Gość: literka m Re: problem jest zupelnie inny, nie zauwazylisci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 12:40
            > bez przesady, nikt planujac tak wielka inwestycje
            (...)


            nie rozsmieszaj mnie !!! wlasnie przy tak duzej inwestycji jest stado
            prawnikow/planistow/architektow ktorzy sprawdzaja najdrobniejszy szczegol.
            Wcale nie zdziwilbym sie, gdyby w umowie z miastem / planach zagospodarowania
            opisane byly takie rzeczy jak szerokosc chodnika, jezdni, czy ilosc pasow ruchu
            (o drzewach i roslinnosci wkolo nie wspominajac)


            > No ale niestety... za duza demokracja,

            nie pieprz chlopie, chodzi nie o demokracje ale o zrodlo utrzmania i wlasnosc
            prywatna kilkudziesieciu/kilkuset osob
            • Gość: Piotr Re: problem jest zupelnie inny, nie zauwazylisci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 13:27
              > nie pieprz chlopie, chodzi nie o demokracje ale o zrodlo utrzmania i wlasnosc
              prywatna kilkudziesieciu/kilkuset osob

              i tu pokazalas kim jestes :) i jak najbardziej nie partia do rozmowy na
              jakikolwiek temat, idz do swojej szczeki handlowac!
              • Gość: literka m Re: problem jest zupelnie inny, nie zauwazylisci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 13:39
                > i tu pokazalas kim jestes :) i jak najbardziej nie partia do rozmowy na
                > jakikolwiek temat, idz do swojej szczeki handlowac!


                rozmawiac mozna zawsze, ale odroznij rozmawianie od bajdurzenia. Dzieki
                szczekom i ich wlascicielom to Lodz przezyla a bezrobocie siegnelo "tylko" 20%.
                Zauwaz to z laski swojej.

    • brokatowy Re: Spór na wejściu 08.06.05, 09:20
      człowieku! jakie to baraki? przeciez to jakies tam murowane budynki. zostały
      zaadaprowane tak jak to mozliwe. Czy supermarkety wygladaja ładniej? blaszane
      pudła. ot cała uroda. teraz nie podobaja mu sie te punkty usługowe, pozniej
      moze zaczna przeszkadzac kamienice i palac poznanskiego. wszystko wyburzyc? to
      miasto jest chore. i Chorzy sa polacy. przychodza jacys Francuzi i bedzie
      mowic, co im sie podoba a co nie? to paranoja. a co maja zrobic ludzie ktorzy
      tam pracuja?
      • Gość: Antydoda Re: Spór na wejściu IP: *.toya.net.pl 08.06.05, 09:40
        Słuchaj, oni w planach (widziałam wielką makietę) mieli puścić tamtędy linię
        tramwajową! któras miała iść w poprzek ul. Zachodniej i jechać przez park po
        przeciwnej stronie aż do starego rynku! Sto razy zastanawiałam się jak to
        zrobią? Dołożą nowe skrzyżowanie na Zakorkowanej i tak Zachodniej? Puszczą to
        pod ziemią? Do głowy mi nie przyszł, że w tej sytuacji jeszcze nie załatwiono
        sprawy łaciatych budyneczków, które zgodnie z planem znajdują się na trasie
        tego "Manufakturo-tramwaju". Natomiast jest naszą obywatelską sprawą to czy
        będziemy dawali społeczne przyzwolenie na budowanie architektonicznych
        koszmarów, czy zgadzamy się na życie wśród tandety i brudu. Przejedź kawałek
        dalej Zachodnią do skrzyżowania z Limannowskiego. Tam na lewym rogu stoją
        podobne łaciate upstrzone reklamami różowo amarantowo błękitne budynki, tyle
        że mają jeszcze piętro! Popatrz na to i zastanów się jak można akceptować taką
        swobodę. Każdy maluje jak chce i ma w d... styl miasta i otoczenie - czyli
        pośrednio nas! ja nie chcę żyć w brudzie, wśród umazanych murów, śmierdzących
        podwórek, kozdropatych przypadkowych przybudówek. Jedyne czego nie można
        zarzucić sąsiadom manufaktury to brudu. Te budynki są pstrokate i krzykliwe,
        ale czyste. Powinno się miasto wziąć za negocjacje i załatwić to tak żeby nie
        pozostał niesmak. macie racje to są przedsiebiorczy ludzie i trzeba szanować
        ich działalność. Ale niech idą na kompromis i zmienią wygląd.
        • brokatowy Re: Spór na wejściu 08.06.05, 09:52
          oki. wiec dajmy szanse tym ludziom na remont tych budynkow, a nie postulujmy od
          razu zróznanie ich z ziemia. no chyba ze chcesz zyc w sterylnie czystym
          miescie. takie rzeczy nie przechodza. a ja mam dosc panoszacych sie marketów i
          centrów handlowych. a makiety sa dobre. i kazdy dobrze wie, ze manufaktura to
          przedewszystkim centrum handlowe a nie zadna tam kultura. hasła były ładne,
          akceptacja łodzian, tylko co zostało z zabytkowej, a jednoczesnie bedacej
          dziedzictwem kulturyu fabryki poznanskiego? marne resztki..
          • Gość: Antydoda Re: Spór na wejściu IP: *.toya.net.pl 08.06.05, 10:27
            ja cały czas liczę że budżet wspomoże i odremontują ten budynek od ul.Ogrodowej
            w którym ma się mieścić Muzeum Sztuki z ul. Więckowskiego. Za to jestem
            Manufakturze jako firmie wdzięczna. Wiem że będzie to świątynia handlu, ale
            może będzie tam bezpieczniej i czyściej niż na Piotrkowskiej Pana Janiaka - bo
            tam można tylko dostać w zęby, bez względu na porę dnia, nie mówiąc o
            śmierdzących podwórkach i menelach stojących z wińskiem od rana. No a Święto
            Łodzi? Reprezentacyjna ulica, tak? A na niej stragany z majtkami, stanikami,
            Peruwiańskie zespoły etniczne i budy z koszulkami z napisem Polak nie kaktus...
            itd - no piekna reprezentacja! Super! Dlaczego nikt sie tym nie zajmie
            naprawdę! Czemu politycy zajmują się tylko swoimi kampaniami, stołkami itd.???
            Panu Prezydentowi tak się Manufaktura nie podoba, a rozmaite blaszane budy pod
            szyldem Liderjakiśtam, Biednadronka, Bidl itp budują się bez przeszkód. Gdzie
            jest Architekt tego miasta???
          • Gość: Piotr Re: Spór na wejściu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 11:34
            ja nie zauwazam aby markety jakos sie specjalnie panoszyly, wrecz przeciwnie
            uwazam, ze nasza wspaniala "rada kupcow" i czesc prywatnych handlarzy strasznie
            sie panoszy i to wlasnie trzeba ukrocic...
            • Gość: literka m Re: Spór na wejściu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 12:43
              > ja nie zauwazam aby markety jakos sie specjalnie panoszyly

              co nie znaczy, ze sie nie myslisz. rusz troche tylka, wyjedz poza Polske i
              pokaz mi w jakim jescie kraju/miescie istnieje w centrum tyle hipermarketow co
              u nas ? Bylem w kilku centrach chandlowych w niemczech niemieckiej grupy Metro
              (galeria Lodzka) i zadne nie bylo w centrum tak jak u nas
              • Gość: literka m Re: Spór na wejściu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 12:44
                i przepraszam za kilka literowek (oczywiscie handlowych), ale jak widze takie
                durne posty jak Piotra, to emocje biora gore
                • Gość: Piotr Re: Spór na wejściu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 13:25
                  durne? inne zdanie oznacza ze durne??? durna to ty jestes, lecz sie!
                • Gość: Julian Nie dajcie się APSYS-owi IP: *.toya.net.pl 08.06.05, 20:52
                  Masz rację, z Piotrem nie da się normalnie dyskutować, bo zaraz cię nazwie
                  debilem, jak się z nim nie zgodzisz.
              • Gość: Piotr Re: Spór na wejściu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 13:24
                zle trafilas bo akurat jesli chodzi o mnie to spedzam rocznie duzo czasu za
                granica, nie wylatuj wiec z takimi tekstami ok?
                • Gość: literka m Re: Spór na wejściu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 13:36
                  po pierwsze jestem facetem. moze zmienie nicka na "liter m" wtedy bedzie lepiej.

                  > zle trafilas bo akurat jesli chodzi o mnie to spedzam rocznie duzo czasu za
                  > granica, nie wylatuj wiec z takimi tekstami ok?

                  no pieknie, wiec odpowiedz na moje pytanie. Gdzie widziales miasto wielkosci
                  lodzi z tyloma hipermarketami umieszczonymi w centrum ? Czekam na konkretne
                  przyklady.
    • Gość: boryseek Re: Spór na wejściu IP: 81.219.163.* 08.06.05, 09:32
      a to akurat bardzo ciekawe, że manufaktura taka chętna do opowiadania o tym co
      jej przeszkadza, a utrudnianie życia mieszkańcom sąsiednich kamienic nikomu nie
      przeszkadza. Obok mojego domu dziennie przejeżdza już nie wiem nawet ile
      ciężarówek, wszystko się trzesie, jest brudno, poniszczyli chodniki, po prostu
      nie da się mieszkać, a tu się okazuje, że towarzystwo nagle takie wrażliwe się
      zrobiło. Proponuję zacząć od siebie :)
    • Gość: neoroman Re: Spór na wejściu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 13:39
      tak sie juz od dawna zastanawiałem co oni zrobia z tymi barakami
      ciekawe że sie wcześniej barany nie dogadały
    • Gość: mr x Bedziemy mieli widze swoj plac defilad IP: *.p.lodz.pl 08.06.05, 14:36
      Tam taki badziew szpeci jeden z najwazniejszych placow w stolicy i tez nie ma
      na niego mocnych. Problem jest prosty. Teren nalezy do gminy i skarbu panstwa.
      Wypowiedziec umowe dzierzawy a koszty z tym zwiazane niech poniesie inwestor.
      Proste. Tak by zrobil dobry gospodarz miasta. Chyba kazdemu zalezy by bylo ono
      ladniejsze i na taki syf nie ma w nim miejsca. To ze ktos pozwolil postawidz
      takien szkaradztwa w tamtym miejscu juz jest skandalem
    • jasam Re: Spór na wejściu 08.06.05, 21:12
      W nienormalnym miejscu jest wydział komunikacji. W nienormalnych warunkach
      powstały zakładziki - żyjące dzięki parkingowi przy wydziale komunikacji. Dziwi
      mnie ta podawana wielkość ulokowanych tam firm. Więcej niż 3-4 osoby w jednym
      warsztacie tam się nie kręci. Chyba że doliczyć stójkowych na parkingu.

      1. Wydział Komunikacji od 2 lat jest przenoszony do nowego budynku
      2. Te warsztaty to zadna inwestycja tylko powolne dostosowanie garaży na
      prowadzoną działalność.
      3. Niezależnie na jakich warunkach, ale za rok zostanie uruchomiona duża
      przestrzń rozrywkowo-publiczna na terenie Manufaktury w pobliżu Zachodniej.
      4. To nie Manufaktura będzie się martwic fatalnym wizerunkiem miasta od strony,
      gdzie najwięcej będzie przyjeżdżać komunikacją publiczną ludzi odwiedzających
      ten kompleks. To nam będzie wstyd tamtędy prowadzić gosci na teren tego
      kompleksu.
      Więc nie rozumiem dlaczego miastu miałoby nie zależec na uporządkowaniu tych
      (często usankcjonowanych samowoli) warsztacików, które i tak stracą rację bytu
      gdy nie będzie tam wydziału komunikacji, a które zwietrzyły biznes, że sa na
      trasie wejścia do centrum rozrywki i będą pazurami trzymać te lokalizacjie aby
      przekształcić się np. w sklepiki i puby. Więc Miasto powinno zdecydowanymi
      działaniami przygotowac zagospodarowanie dla tego terenu i przedstawić
      działającym tam przedsiebiorcom koncepcję podobnie jak na Zielonym Rynku. A nie
      teraz rękoma właścicieli warsztatów "kopać po kostkach" Maufakturę.
      Pomyślmy co tam ma byc i jak to zagospodarować - a nie teraz będzie roczna
      debata czy Apsys wiedział czy nie wiedział, czy łodzki architekt ich lubi czy
      nie. Ja oczekiwałbym w końcu zainteresowania się ze strony UMŁ jak najlepiej
      wykorzystac dla mieszkańców ten fakt, że (niezależnie od woli obecnego
      Prezydenta) za rok ruszy tam spore centrum handlowo-rozrywkowe. A łodzcy
      architekci niech lepiej przedstawią własne propozycje, a nie tylko obsmarowują
      nieudolnośc architektów Apsysa. W Łodzi jest bardzo wiele do zrobienia, aby
      tracic energię na wykazywanie że francuski architekt nie przewidział, ze władze
      Łodzi pozostawią warsztaty samochodowe na głównym ciągu pieszym do tego
      kompleksu rozrywkowego.
      Poprzednie władze miasta na dziwnych warunkach pozwoliły na inwestycje - więc
      teraz pytajmy panów z SLD dlaczego nie wymusiły na inwestorze działań w
      otoczeniu inwestycji. Oni teraz zajęci pięciem się na nowe stołki często pod
      nowymi sztandarami - śmieją się w kułak z walki ekipy Kropiwnickiego. I przy
      wyborach do samorządu będą wytykać, czego nie udało mu sie uzyskac od Apsysa.
      Trzeba przyznać, że Kropiwnicki wiele wywalczył - ale z klapkami na oczach też
      nie można.

      pozdr.
      I proszę mi nie zarzucać, że bezkrytycznie popieram Apsysa, ale to nasza
      gó..ana lokalna samorządność, podporządkowana racjom partyjnym doprowadziła do
      tego, że nawet w połowie nie wykorzystaliśmy dla Łodzi mozliwości jakie
      stwarzała ta inwestycja. A dziś już trochę za późno, aby tylko się obrażać.
      Choć teraz myślmy jak wykorzystać niepodważalny fakt powstania tego kompleksu
      handlowo-rekreacyjnego.
      • Gość: kas Re: Spór na wejściu IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 08.06.05, 21:35
        Popieram!Budy powinny zniknąć bo to obrzydlistwo i żaden remont im nie pomoże!
        Miasto i inwestor już dawno powinni zewrzeć siły,a nie rzucać sobie kłody pod
        nogi.A pan Janiak niech się lepiej już nie wypowiada,wystarczający popis dał
        w "rozmowie dnia" przed łódzkimi aktualnościami, na temat bójki na Pietrynie!
        Chyba bardzo zależy mu na dobrych układach!Tylko z kim?
        pozdr.
        • Gość: literka m Re: Spór na wejściu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 08:40
          > Popieram!Budy powinny zniknąć bo to obrzydlistwo i żaden remont im nie
          pomoże!
          > Miasto i inwestor już dawno powinni zewrzeć siły, (...)


          panowie, ale takich spraw, nie zalatwia sie w ten sposob !!! Jak mozna przyjsc
          do kogos, kto prowadzi dzialalnosc i powiedziec, za tydzien masz sie zwinac, bo
          masz brzydka bude...
          przeciez sa jakies umowy dzierzawy, jakies terminy wypowiedzen...
          Jesli manufaktura nie chce bud (a miasto zgadza sie z takim podejsciem) to co
          za problem wymowic dzierzawe/najm z data np 1czerwiec 2006 ?
          Masz czas na zmiane miejsca dzialania , przenosiny itd. Gdyby tego dokonac
          przed kilkoma miesiacami, termin przenosin bylby jeszcze dluzszy.
          A tak ....?!?!?!
          • jasam Kto nie wypowiedział umów ? 09.06.05, 22:28
            > Masz czas na zmiane miejsca dzialania , przenosiny itd. Gdyby tego dokonac
            > przed kilkoma miesiacami, termin przenosin bylby jeszcze dluzszy.
            > A tak ....?!?!?!

            W pełni popieram !!!!
            Manufakturę buduja od dłuższego czasu. Miała być otwarta we wrześniu br. Na co
            czekano - kto zaniedbał wypowiedzenie umów ? Może tym się zająć ?

            A właściciele firm nie mieszkają w Łodzi ? Nie czytają gazet ? Czy udają
            idiotów bo im tak wygodnie ?
            pozdr.
      • Gość: literka m Re: Spór na wejściu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 08:43
        > teraz rękoma właścicieli warsztatów "kopać po kostkach" Maufakturę.


        czy manufaktura zastrzegla sobie w umowie z miastem zlikwidowanie tych bud ? Bo
        jesli wczesniej im nie przeszkadzaly a teraz przeszkadzaja, to raczej
        manufaktura kopie po kostkach innych.
        • jasam Re: Spór na wejściu 09.06.05, 22:23
          Gość portalu: literka m napisał(a):

          > czy manufaktura zastrzegla sobie w umowie z miastem zlikwidowanie tych bud ?

          Rzeczywiście - powinna juz dawno pokazać miastu absurdalnośc tych budynków

          > Bo jesli wczesniej im nie przeszkadzaly a teraz przeszkadzaja, to raczej
          > manufaktura kopie po kostkach innych.

          Chyba masz rację, że bezsensownie kopie w kostke aby dyskretnie powiedzieć, że
          te budy w tym miejsciu to jakieś nieporozumienie. Powinna już dawno głośno
          wykpic zarządców tego terenu.
          Ale skoro jest tylu zwolenniku takiego "skansenu" to pewnie władze Łodzi
          zgodnie z wolą mieszkańców zostawią je, a nawet dla większego zadowolenia ludu
          zaplanują w pobliżu tych ważnych dla miasta firm samochodowych wysypisko gruzu
          z innych budów. Zasłonimy w ten sposób paskudną, niemoralną, inwestycję Apsysa.
          Tak trzymać

          pozdr.
    • Gość: obserwator zastawiałem się kiedy problem wypłynie ...... IP: *.toya.net.pl 09.06.05, 11:07
      i miałem nadzieję, że sprawa jest załatwiona. No cóż - te budy nie mają tam racji bytu choćby je marmurami obłożyli. Przecież zasłaniają rynek od ul Zachodniej. A ijeszcze jedno - dlaczego szpetny wydział komunikacji wciaż jest w Pałacu ???!!! precz z nim do jakiejś fabryki z dużym parkingiem i dobrym dojazdem. I sprawie by to pomogło ....
      • Gość: malowana Re: zastawiałem się kiedy problem wypłynie ...... IP: *.toya.net.pl 09.06.05, 12:07
        Dziwie sie ze wszyscy skupili sie na wygladzie estetycznym. Przeciez w tym
        artykule wyraznie jest napisane, ze garaze groza zawaleniem, a manufaktura
        obawia sie, ze jak to sie stanie znowu bedzie, ze to ich wina. Tu nie chodzi
        tylko o to, ze baraki sa brzydkie, ale przede wszystkim o to, ze znowu ktos
        moze zginac. Chyba zycie jest wazniejsze od zarabianych tam pieniedzy. Poza tym
        jak urzad sie stamtad wyniesie, co podobno ma sie wktotce stac to barakowcy i
        tak nie beda zarabiac. Wiec po co tyle krzyku?
        • jasam Siedziby firm : 09.06.05, 22:15
          okruch17.w.interia.pl/garaze.jpg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka