Dodaj do ulubionych

Po co sieradzki ludek podpala opony co rok 23.06.?

24.06.05, 19:35
Bo to, że jest w narodzie pogański jeszcze zwyczaj palenia ognia w njakrótszą noc w roku, to wiadomo, ale dlaczego pali sie stosy opon???

Czy tylko dlatego, aby się pochwalić przed sąsiednią wioską większym dymem z opon, świadczącym o większej zapobiegliowości miejsowych w sprowadzaniu złomku ze szrotów Europy Zachodniej???

Znajomemu z krakowskiego za cholerę nie potrafiłem wczoraj wyjaśnić dlaczego nad Sieradzem unosi się taki smog i było mi nawet troche głupio przed nim, bo on z kolei nie mogł zrozumieć, jak można tak niszczyć swoje otoczenie i środowisko, a niestety mieszkam dość wysoko i widział wszystko jak na dloni.
Obserwuj wątek
    • ebusia_fam_fatal Re: Po co sieradzki ludek podpala opony co rok 23 25.06.05, 00:03
      przeprowadx sie na parter ;)
      • mapi4 Re: Po co sieradzki ludek podpala opony co rok 23 25.06.05, 09:15
        ... i tylko tyle masz do powiedzenia?
        • mapi4 Re: Po co sieradzki ludek podpala opony co rok 23 25.06.05, 09:22
          Przeprowadzka na niższe pietra receptą na zasmrodzenie powietrza !!!???
          • ebusia_fam_fatal Re: Po co sieradzki ludek podpala opony co rok 23 25.06.05, 16:56
            umiesz myslec? to zanim si eobrazisz, skojarz Twoje "...mieszkam dość
            wysoko..." z moim "przeprowadx sie na parter" a moze zrozumiesz moja ironie i
            zart.

            tak - tyle mam do powiedzenia, bo o paleniu opon pierwszy raz slysze..
        • sbi Re: Po co sieradzki ludek podpala opony co rok 23 25.06.05, 10:37
          >> przeprowadx sie na parter ;)

          > ... i tylko tyle masz do powiedzenia?

          Sorry za uwagę, nie odnoszącą się bezpośrednio do meritum, ale w innym wątku złościsz się, że ktoś nie czuje ironii w Twojej wypowiedzi. Czasami ma się głowę zaprzątniętą czymś innym i nie czuje się „drugiego dna”. Dlatego trochę więcej dystansu nigdy nie zaszkodzi :)

        • sieradzak Re: Po co sieradzki ludek podpala opony co rok 23 25.06.05, 11:04
          mapi4 napisał:

          > ... i tylko tyle masz do powiedzenia?

          1. Mapi, coś widze, że strasznie bojowy jesteś ;-) Wyluzuj troszkę, Twoje
          problemy nie muszą być problememi wszystkich ;-)

          2. Palenie opon - zasadniczy powód wymieniasz taka noc, że się pali. A że opony
          ? No cóż do końca nie popieram, ale też nie robiłbym z tego tragedii narodowej.
          Co prawda dla środowiska nie jest to może najlepsze rozwiązanie, ale czy te
          opony się spali, czy będą leżały 300 lat to jeden pies. Jeśli chcesz protestować
          i bronić środowisko, to proponuję apel o nie produkowanie opon jako szkodliwych
          dla środowiska - gdyż są one szkodliwe z samej swej istoty ;-)
          Swoją drogą ilość dymu i zanieczyszczeń jakie powstaną w wyniku święta są niczym
          w porównaniu ze spalinami jakie wydziela każdy samochodzik przez rok ;-) I co
          kolejny apel - auta na złom ?
          Tak swoją drogą - masz samochodzik ;-)

          Życzę więcej luzu i realnego spojrzenia na świat
          • mapi4 Re: Po co sieradzki ludek podpala opony co rok 23 26.06.05, 21:46
            sieradzak napisał m. in:

            "Tak swoją drogą - masz samochodzik ;-)"

            A nie odnosisz wrażenia, że śmieszny jesteś?

            "Życzę więcej luzu i realnego spojrzenia na świat"

            No własnie!
            Zdziwisz się, ale z tego "życzenia" skorzystam i zafunduję sobie
            dużo, dużo luzu...

            (czasami nie sil się na odpowiedź, bo ja juz tego nie przeczytam)

            ps.
            A zauważyliście, że ostatnio oprócz osób z kółka wzajemnej adoracji rzadko inni zabierają głos? Ciekawe czy da to wam coś do myślenia?
            Moim zdaniem nie, przecież łatwiej jest wyśmiać i wyszydzić...


    • hajdana Re: Po co sieradzki ludek podpala opony co rok 23 25.06.05, 11:51
      mapi4 napisał:

      > Bo to, że jest w narodzie pogański jeszcze zwyczaj palenia ognia w njakrótszą
      n
      > oc w roku, to wiadomo, ale dlaczego pali sie stosy opon???

      też mówię paleniu opon NIE. Jeśli tak bywa na sobótkach w S., bo nigdy nie było
      mi dane być na tej imprezie, to jest chory pomysł. Tylko wspomnienia dziadków w
      S. mogą być piękne? Wolę obraz kowala w łódce niż wizję smrodu z palonych opon :
      (
      • sieradzak Re: Po co sieradzki ludek podpala opony co rok 23 25.06.05, 16:48
        Z tego co wiem to ten dziwny oponowy zwyczaj ma ponad 25 lat ... A więc .. jakąś
        długą "tradycję". Jaka by to tradycja nie była, to jednak tradycja i nie wiem
        czy jest sens z nią na siłę walczyć ?
        • ebusia_fam_fatal Re: Po co sieradzki ludek podpala opony co rok 23 25.06.05, 16:59
          ale jesli jest to "zla" (szkodliwa, nieoplacalna albo inne cholerstwo) tradycja
          to tylko dlatego ze to TRADYCJA mamy ja uskuteczniac??
        • mapi4 Re: Po co sieradzki ludek podpala opony co rok 23 26.06.05, 21:36
          Ognie świętojańskie są tradycją i to nie 25 letnią ale wielowiekową, tylko dlaczego w okolicach Sieradza czci się ją przy użyciu opon samochodowych?

          A kiedyś świętowano tak:

          "Sobótka świętojańska była niegdyś wielkim świętem powitania lata, odprawianym w porze letniego przesilenia słońca, w najkrótsza w roku noc (z 23/24 czerwca) i najdłuższy dzień (24 czerwca). W wigilię dnia św. Jana Chrzciciela na wzgórzach i leśnych polanach palono wielkie ogniska - sobótki, a ogień krzesano deskami (jest to archaiczny sposób krzesania iskry przez tarcie drewna o drewno). Ogień bowiem był niezwykle ważnym symbolem obchodów świętojańskich. Wokół ognisk tańczyły biało ubrane dziewczęta, przepasane bylicą, czarodziejskim zielem o niezwykłej mocy i śpiewały pieśni miłosne. Noc świętojańska była bowiem porą zalotów. Do leśnych ognisk przychodzili również chłopcy lub rozpalali swe własne ognie i popisywali się zręcznością skacząc przez płomienie. Czasami skakano przez ogień parami..." tylko jak to zrobić, gdy ognisko z jest opon, ogień ma wysokość 5 metrów, a dym i sadza pokrywa wszystko wkoło.
    • zodiak72 Re: Po co sieradzki ludek podpala opony co rok 23 26.06.05, 22:09
      Mapi wspomniał o paleniu opon w czasie nocy świętojańskiej. Ale w gruncie rzeczy to palenie opon to tylko jeden w objawów opacznego pojmowania tego w sumie sympatycznego zwyczaju. Byłem kiedyś na tym tzw. puszczaniu wianków i powiedziałem sobie, że więcej nie pójdę. Z prostego powodu:
      Takiego zalewu chamstwa, wulgarności, pijaństwa - nie widzialem nigdy przedtem. Tłumy pijanych, oddających mocz gdzie popadnie, chlających 'z gwinta' nalewki zrobiły na mnie naprawdę smutne wrazenie, mimo że do wulgarności na ulicy zdążyłem już przywyknąć w tym mieście, a i alkoholu (gdy można) za kołnież nie wylewam;-) Sęk w tym, by pilnowac się, by nie zejść poniżej pewnego poziomu chamstwa. Wszystko jest dla ludzi, również alkohol - tylko trzeba znać umiar. W kwestii nocy świętojańskiej powiem tak: dla większości ludzi tam chodzących historia owego pogańskiego zwyczaju nie ma większego znaczenia. Idą tam po to, by, powiem kolokwialnie, nawalić się w grupie do nieprzytomności i choć na chwilę zapomnieć o starym, który został w domu i jak zawsze do 2 w nocy ogląda telewizję jak leci, o starej - wiecznie krzyczącej znad kuchni z przypalonymi kotletami, o reklamach, ktore pokazują świat, do którego większość z tych pijanych lidzi nigdy nie będzie miala wstępu itp.
      • sieradzak Re: Po co sieradzki ludek podpala opony co rok 23 26.06.05, 23:02
        Zodiak !!! Zgadzam się w tej materii w 100 %, ale czy masz pomysł co zrobić,
        żeby to zmienić ? Chętnie poznałbym Twoje propozycje jak temu zaradzić ? To
        byłoby cenne, bo jak jest każdy wie.
        • zodiak72 Re: Rozwiązanie problemu 27.06.05, 09:41
          jest banalnie proste z jednej strony - z drugiej bardzo skomplikowane. Przyczyną chamstwa jest postępująca bieda w Sieradzu. Jeżeli ludzie mają do wyboru: albo kupić chleb plus buty dla dziecka do szkoly - albo kupić bilet do kina na najnowszą produkcję z Nicole Kidman - to wiadomo, iż kupią chleb i buty, bo to są podstawowe potrzeby człowieka (zjeść i ubrać się). I sam też bym takiego wyboru dokonał (niestety). Taka konieczność powoduje moim zdaniem postepującą tzw. śmierć intelektualną coraz większej grupy ludzi w Sieradzu. Zarabiają (lub nie) śmieszne grosze, ktore pozwalają wegetować z dnia na dzien - wyższe potrzeby juz dawno schowali do lamusa, w kinie ostatni raz byli 20 lat temu, za czasow szkolnych, na wczasach byli raz - tez 20 lat temu, gdy jeszcze istnial FWP, meble w mieszkaniu oklejają okleiną, by zakryć metkę z datą zakupu w 1976 roku, nie czytają żadnych ksiązek, nie kupują oryginalnych plyt cd, a jedyna gazeta, która zawsze leży na stoliku - to Kurier TV za 95 groszy (nie Tele Tydzień, bo ten kosztuje 2 zl). Znam ludzi, którzy ostatni raz w Łodzi (!) byli 14 lat temu (przy odbiorze żony po porodzie dziecka ze szpitala polozniczego na Wileńskiej), od tego czasu NIGDZIE poza Sieradz nie wyjeżdżają, bo ich po prostu nie stać. A największym problemem dla nich jest nieunikniona śmierć MATKI, mieszkajacej razem z nimi (ktora kupiła dane mieszkanie w 1976 roku i ktora ze swą rentą czy emeryturą opłaca POLOWĘ opłat miesięcznych w takiej rodzinie).

          Przyczyna chamstwa jest niestety bieda. Bo bieda ogranicza, zniewala, zniechęca, wyniszcza psychicznie i fizycznie.

          Z kolei praprzyczyną biedy jest BEZROBOCIE. Obawiam się niestety, iż przyczyny bezrobocia w naszym kraju leża daleko dalej, niż na szczeblu naszego miasta. Można spytać się np. dlaczego przez wiele lat Łodź i region lodzki byl w porownaniu z Mazowszem niedoinwestowany? I to nie zaczęło się w III RP, tylko dużo wcześniej, bo za komuny. Skutek: W Łodzi walą się na głowę ludziom dachy z rozwalających się kamienic (ostatni remont np. w 1961 roku!). A w Warszawie nikt o niczym takim nie slyszał, bo po prostu mają pieniądze na inwestycje, na wyburzanie starych kamienic i stawianie nowych budynkow. Czy ktoś może racjonalnie wytlumaczyć, dlaczego Warszawa ma budżet na kulturę (tylko kulturę!) na poziomie CALEGO budżetu Łodzi, albo dlaczego stawki na pacjenta w szpitalu są w mazowieckiem 2 razy wyzsze niz w Lodzi??? Nie dziwota, że przyciągają inwestycje, w przeciwienstwie do Łodzi i regionu (nieliczne wyjątki - Gilette, Bosch). A tak dlugo, dopoki nie będzie u nas w Sieradzu nowych inwestycji - tak dlugo bedzie bezrobocie i bieda (no i chamstwo). Zresztą co tu się dziwić, że nikt z zewnątrz nie chce w Sieradzu inwestować - gdy ma w perspektywie użeranie się byle pierdołę z naszym przewodniczącym rady miasta.
          • ebusia_fam_fatal Re: Rozwiązanie problemu 27.06.05, 10:44
            pieknie to ujales...
          • sieradzak Re: Rozwiązanie problemu 27.06.05, 12:31
            Zodiak znowu ;-) Się zgadam z diagnozą w 100 % , ale nie widzę dalej propozycji
            rozwiązania ? ;-) No nic może się za bardzo czepiam ;-) Bez urazy ;-) Chciałem
            po proztu zorientować się czy jest jakaś oddolna koncepcja co zrobić by temu
            przeciwdziałać.
            Jeśli się uda, a jest ku temu duża szansa, to może powstanie coś co będzie miało
            na względzie właśnie pracę nad przeciwdziałaniem tej sytuacji, Droga jest co
            prawda ciernista, wyboista i długa, ale lepiej próbować coś zrobić - niż
            zostawić to tak jak jest ;-)

            Zodiak - może zainteresujesz się sprawą Bractwa Księstwa Sieradzkiego ? Chętnie
            służę dodatkowymi informacjami w tej materii on-line lub w realu ;-) Myślę, że
            ta idea by Cię zaintresowała ?!
            • zodiak72 Re: Rozwiązanie problemu 27.06.05, 14:31
              sieradzak napisał:

              > Zodiak znowu ;-) Się zgadam z diagnozą w 100 % , ale nie widzę dalej propozycji
              > rozwiązania ? ;-) No nic może się za bardzo czepiam ;-) Bez urazy ;-) Chciałem
              > po proztu zorientować się czy jest jakaś oddolna koncepcja co zrobić by temu
              > przeciwdziałać.

              --------
              Słuchaj - ja napisalem, co trzeba zrobić, by walczyć z bezrobociem-->>biedą--->>chamstwem. Potrzebne są nowe miejsca pracy, by ludzie zarabiali normalne pieniądze, z których stać by ich było na zaspokajanie również wyzszych potrzeb (kulturalnych). Tylko tym sposobem ukrócisz chamstwo, może nie w perspektywie 5 lat - ale jakichś 20tu. Na to potrzeba lat. A miejsca pracy powstaną tylko dzięki inwestycjom z zewnątrz, bo tu u nas nikt nie ma kapitalu na stworzenie np zakladu na 1000 nowych miejsc pracy.

              > Jeśli się uda, a jest ku temu duża szansa, to może powstanie coś co będzie miał
              > o
              > na względzie właśnie pracę nad przeciwdziałaniem tej sytuacji, Droga jest co
              > prawda ciernista, wyboista i długa, ale lepiej próbować coś zrobić - niż
              > zostawić to tak jak jest ;-)

              ----------
              Zgadzam się. Proszę mnie dobrze zrozumieć. Cieszę się, że powstaje Bractwo Księstwa Sieradzkiego. To dobrze, że jeszcze Wam się chce coś robić, szczególnie społecznie. Uzyskaliście osobowość prawną, macie statut, ktory zresztą czytałem - w ktorym okreslone są cele stowarzyszenia, poświęcacie swoj czas wolny na dzialalność, spotkania. Naprawdę jestem jak najbardziej za, bo cele macie szczytne.

              Mam tylko pytanie - w jaki sposób chcecie konkretnie 'przeciwdzialać chamstwu'?
              Jeżeli w sposob przeze mnie zaproponowany (stworzenie miejsc pracy) - to mam pytanie: macie na tyle kasy, by stworzyć te 1000 miejsc pracy?
              -----------
              • ebusia_fam_fatal odkrywcze!!! 27.06.05, 15:35
                to bylo bardzo odkrywcze zodiak: ABY ZWALCZYC BEZROBOCIE TRZEBA UTWORZYC NOWE
                MIEJSCA PRACY :]

                "kuń" by sie usmial :)
                • zodiak72 Re: odkrywcze!!! 27.06.05, 16:22
                  Mam gdzieś, czy to, co napisalem, jest odkrywcze, czy nie. Napisałem to, co napisalem - bo takie jest moje zdanie (i nie tylko moje). Zadalem konkretne pytanie, na które nie udzielilaś odpowiedzi ograniczając się do głupawego skwitowania;-) Jeżeli w ten sposób macie w planie pozyskiwanie nowych członkow do bractwa - to życzę sukcesów;-)
                  • ebusia_fam_fatal Re: odkrywcze!!! 27.06.05, 18:11
                    oj chodzilo mi po prostu o to, ze napisales to, co jest najnormalniejsza rzecza
                    pod sloncem - tak jak np: aby zrobic sweter welniany nalzey wziac welne i druty
                    i go zrobic.

                    swoja droga - cos wszyscy ostatnio na tym forum drazliwi sa, coby nei
                    powiedziec, jakby nie zazartowac, czy sprobowac dyskusji to sie wkurzaja:/ ech
              • ebusia_fam_fatal Re: Rozwiązanie problemu 27.06.05, 15:44
                >macie na tyle kasy, by stworzyć te 1000 miejsc pracy?
                nie od razu krakow zbudowano. najtrudniejszy pierwszy krok. ziarnko do
                ziarnka... etc.

                chlopie.. jakbysmy mysleli tak jak Ty to nikt by palcem nie kiwnal. na
                szczescie myslimy inaczej: probowac zawsze warto. chocby dla 1 (slownie:
                jednego) utworzonego miejsca pracy.. a zapewniam Cie, ze plany sa na wiecej..
                mam nadzieje ze mimo wszystko i mimo wszystkim.. nam sie uda :)

                pozdrawiam slonecznie :)
                • ebusia_fam_fatal bonus 27.06.05, 15:46
                  i prosze mnie xle nie zrozumiec - piszac to nie jestem zlosliwa i nie mam
                  zadnych takich wredot na mysli.

                  .make love not war. o! :)
                  • zodiak72 Re: bonus 27.06.05, 16:25
                    To dobrze, że sprecyzowałaś to;-)
                • zodiak72 Re: Rozwiązanie problemu 27.06.05, 16:24
                  To fakt - plany to macie spore;-)
                  • ebusia_fam_fatal Re: Rozwiązanie problemu 27.06.05, 18:04
                    tak, ale ja np (nie wiem jak pozostali - choc wydaje mi sie ze rowniez) mam
                    takie podejscie do sprawy: im wyzej podniesiemy sobie poprzeczke, tym wiecej
                    zrobimy.
                    dlatego wydaje mi sie ze mamy szanse... zyczysz nam powodzenia?:)
              • sieradzak Re: Rozwiązanie problemu 28.06.05, 12:38
                zodiak72 napisał:

                > sieradzak napisał:
                >
                > > Zodiak znowu ;-) Się zgadam z diagnozą w 100 % , ale nie widzę dalej prop
                > ozycji
                > > rozwiązania ? ;-) No nic może się za bardzo czepiam ;-) Bez urazy ;-) Chc
                > iałem
                > > po proztu zorientować się czy jest jakaś oddolna koncepcja co zrobić by t
                > emu
                > > przeciwdziałać.
                >
                > --------
                > Słuchaj - ja napisalem, co trzeba zrobić, by walczyć z bezrobociem-->>b
                > iedą--->>chamstwem. Potrzebne są nowe miejsca pracy, by ludzie zarabia
                > li normalne pieniądze, z których stać by ich było na zaspokajanie również wyzsz
                > ych potrzeb (kulturalnych). Tylko tym sposobem ukrócisz chamstwo, może nie w p
                > erspektywie 5 lat - ale jakichś 20tu. Na to potrzeba lat. A miejsca pracy powst
                > aną tylko dzięki inwestycjom z zewnątrz, bo tu u nas nikt nie ma kapitalu na st
                > worzenie np zakladu na 1000 nowych miejsc pracy.

                W innym znaczeniu ale zgadzam się z ebusią, że wskazanie rozwiązania "stworzenie
                nowych miejsc pracy" - to ciut za mało ;-) Bo jest to dość oczywiste ;-)
                Nieważne ile lat to bedzie trwało ! Jeśli uda nam się powiedzmy średnio co
                miesiąc dać komuś szansę zarobić stałe pieniążki w ten czy inny sposób - to już
                będzie sukces ! 1000 nowych miejsc pracy ? No cóż chciałbym ;-) Bardzo ;-) Czy
                jest to możliwe ? Myślę, że tak w jakiejś perspektywie. Dlatego stawiamy sobie
                tak ambitne cele, aby zaangażować jak najwięcej ludzi, którzy będą mogli ze sobą
                kooperować. Jeśli znasz statut, to pewnie widzisz, że to ma być gigantyczne
                przedsięwzięcie turystyczne - oczywiscie w formie docelowej. Tak więc jest
                szansa na sporo miejsc pracy ?! Przynajmniej bardzo na to liczę. Sukces będzie
                wtedy, gdy Stowarzyszenie będzie ruchem "masowym" i każdy da coś od siebie
                licząc na profity w przyszłości.

                >
                > > Jeśli się uda, a jest ku temu duża szansa, to może powstanie coś co będzi
                > e miał
                > > o
                > > na względzie właśnie pracę nad przeciwdziałaniem tej sytuacji, Droga jest
                > co
                > > prawda ciernista, wyboista i długa, ale lepiej próbować coś zrobić - niż
                > > zostawić to tak jak jest ;-)
                >
                > ----------
                > Zgadzam się. Proszę mnie dobrze zrozumieć. Cieszę się, że powstaje Bractwo Księ
                > stwa Sieradzkiego. To dobrze, że jeszcze Wam się chce coś robić, szczególnie sp
                > ołecznie. Uzyskaliście osobowość prawną, macie statut, ktory zresztą czytałem -
                > w ktorym okreslone są cele stowarzyszenia, poświęcacie swoj czas wolny na dzia
                > lalność, spotkania. Naprawdę jestem jak najbardziej za, bo cele macie szczytne.
                >
                > Mam tylko pytanie - w jaki sposób chcecie konkretnie 'przeciwdzialać chamstwu'?
                > Jeżeli w sposob przeze mnie zaproponowany (stworzenie miejsc pracy) - to mam py
                > tanie: macie na tyle kasy, by stworzyć te 1000 miejsc pracy?
                > -----------

                Co do kasy - powiem tak - ona leży na ulicy ;-) No nie żartuję kasę trzeba
                zorganizować, a są duże szanse na konkretne pieniążki z różnych źródeł. Ale
                najpierw trzeba coś zrobić żeby je otrzymać - niestety nie ma nic za darmo ;-)
                Jeśli docelowo powstanie , dzięki Bractwu, 100 miejsc pracy to będdzie ok. Ale w
                dalszej perspektywie ... mam nadzieję, że ... no nie to już idea fix ;-)

                Co do społecznego działania, to nie jest tak do końca - nie chcę tworzyć fikcji.
                Zasadniczo mam nadzieję, że Bractwo będzie gromadziło ludzi, którzy zobaczą w
                nim swój interes !!! I o ile działalność w stowarzyszeniu jest za free, o tyle
                współpraca z Bractwem jest już jak najbardziej komercyjna. Tylko taka struktura
                może uczynić idee Bractwa żywymi i spowodować to iż nie będziemy stowarzyszeniem
                kanapowym.
                Szeroki zakres działalności i celów daje możliwość do wyżycia się prawie
                każdemu, kto chce coś zrobić dla innych i dla siebie ;-)
    • paenka Re: Po co sieradzki ludek podpala opony co rok 23 27.06.05, 21:03

      a gdzie to ognisko robia bo ja to nigdy nie widzialam zeby opony sie palily gdzies cyklicznie....kiedys dawno temu chyba z 7...pamietam jak wracalam z Łodzi i nad Warta wlasnie w sobotki byl ustawiony wielki stos badyli i palone bylo ognisko...ale to jak mowie nie byly opony
      • anilek_swiety Re: Po co sieradzki ludek podpala opony co rok 23 28.06.05, 12:41
        wynlezienie ognia bylo jednym z waznieszych osiagniec cywilizacyjnych czlowieka.
        Zastanawia mnie przy okazji czy sa jakies zwierzeta ktore potrafia w sbosob
        zamierzony korzystac z ognia
        :-)
        • sieradzak Re: Po co sieradzki ludek podpala opony co rok 23 28.06.05, 15:14
          Zdecydowanie TAK, np. zwierze człowiek ;-)
          Zapominamy, że jako istoty jesteśmy zwierzętami, bo przedcież nie roślinami, co
          więcej jesteśmy sklasyfikowani jako ssaki ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka