Gość: ChrisBTO
IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl
30.07.02, 13:26
NATO jest do obrony przeciw agresorom.
Podobno należymy do tego całego NATO i jeszcze każą pułkownikom tuż przed
emeryturą (absolwentom Akademii Sztabu Generalnego im. Frunze) uczyć się
wrażych języków.
Bardzo proste rozwiązanie: do NATO przyjmujemy Wszystkie Kraje Świata.
Jako potencjalnego agresora zostawiamy poza NATO coś małego np. Andorrę czy
San Marino (obydwie armie: 1 kapral + 6 szeregowych, wszyscy uzbrojeni po
zęby).
Całe NATO prowadzi intensywne zbrojenia i inne przygotowania do odparcia ich
ewentualnej agresji,
ale
PROPORCJONALNIE DO ZAGROŻENIA:
całe Wojsko Polskie, razem z kapelanem, zmieściłoby się w jednym pokoju.