Dodaj do ulubionych

Zmarł mężczyzna, który stanął w obronie chłopak...

13.07.05, 19:52
Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: madz za niska kara IP: 83.142.201.* 14.07.05, 09:09
      Ostrzegawczy strzal w tyl glowy a nie 10 lat zycia na koszt podatnika, taka
      powinna byc kara za umyslne zabicie czlowieka.
      • Gość: kolo Re: za niska kara IP: *.proxy.astra-net.com 14.07.05, 10:24
        lepiej zeby skuty w lancuchy zbieral szklo i pety u nas parku na widzewie. bo
        nie ma kto tego syfu posprzatac... moze takiego skazanca zagonic do roboty. co
        oni w tych wiezieniach robia ? wpiepszaja 4 posilki dziennie i siedza tam
        bezproduktywnie.
        • Gość: Jan Re: za niska kara IP: 193.151.115.* 14.07.05, 17:41
          popieram
          • Gość: 77qwert Re: za niska kara IP: *.glowno.sdi.tpnet.pl 14.07.05, 21:29
            a za fałszowanie pieniedzy
            grozi chyba 20 lat
            To złodziejskie rzady przedkladaja
            pieniadze nad zycie obywateli
      • Gość: Hiki A może taki sposób na zwyrodnialców: IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 15.07.05, 00:34
        za takie przestępstwo trzymać ich do końca życia (no mogłoby to krótko trwać) w celi wypełnionej szambem. Tak - żeby tylko ich głowa wystawała. Oczywiście będąć humanitarnym - nogami mogliby dotykać dna. Ciekaw jestem ile by wytrzymali. Szambo oczywiście należałoby codziennie wymieniać - tak jak wodę w akwarium - żeby zawsze było świeże...
    • Gość: jinks Znając Sądy zmienią zarzut na inny łagodniejszy !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 09:20
      • Gość: wyrobnik Re: Znając Sądy zmienią zarzut na inny łagodniejs IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.05, 11:34
        No pewnie. przeciez działał w obronie własnej. gość do niego z piąchami
        wystartował w momencie , gdy on spokojnie sobie małolata katował. Nie wolno
        przeszkadzać w wypocznku innym a tym bardzie być napastliwym słowem i czynem.
        Było poczekać na policję. za dwa dni by dojechali. A to że małolat wylądowałby
        w kostnicy to juz inna historia. Niestety zakończenie obu historyjek byłoby w
        tym samym miejscu - na cmentarzu
        • Gość: rd Re: Znając Sądy zmienią zarzut na inny łagodniejs IP: *.toya.net.pl 14.07.05, 14:13
          oddał życie za życie. niestety :(
    • Gość: Michał M. Pobicie? IP: *.lodz.msk.pl / 81.219.126.* 14.07.05, 11:40
      To jest "pobicie ze skutkiem" śmiertelnym? K*.*! To jest morderstwo z
      premedytacją. Za to powinna być czapa. Z tego śmiecia już człowieka nie będzie,
      nie ma się co łudzić.
    • Gość: tomek.m Pobicie ze skutkiem Smiertelnym IP: *.server.ntli.net 14.07.05, 14:49
      Powinien odpowiadać za barbarzyńskie spowodowanie śmierci czowieka.
      Zapiś matkojebce!!
    • Gość: Sobol ile? IP: *.tvsat364.lodz.pl 14.07.05, 17:35
      "nawet 10 lat"???!! czym sie rozni pobicie ze skutkiem smiertelnym od
      morderstwa? Pewnie kolezka nie pierwszy raz bral udzial w zadymie na dyskotece.
      • paul_78 Re: ile? 14.07.05, 17:39
        Gość portalu: Sobol napisał(a):

        > czym sie rozni pobicie ze skutkiem smiertelnym od
        > morderstwa?

        Zamiarem się różni. Albo chcesz zabić, albo pobić. Chciał pobić, nie chciał
        zabić. A człowiek zmarł, więc pobicie ze skutkiem śmiertelnym. Na zasadzie - nie
        planował zabójstwa, nie chciał śmierci tego człowieka itp. W tym przestępstwie
        "najgorsze" jest nie to, że maksymalna wysokość kary wynosi tylko 10 lat, ale
        minimalna 1 rok. Teoretycznie może zapaść wyrok w zawieszeniu :-/
        • huann Re: ile? 14.07.05, 17:42
          "dobrymi" (pobicie, a nie zabicie) chęciami to jest piekło wybrukowane.
          działał umyślnie, to nie był "wypadek" - kara powinna się opierać na efektach, a
          nie kalkulacji sprawcy. i tyle.
          • paul_78 Re: ile? 14.07.05, 17:50
            huann napisała:

            > "dobrymi" (pobicie, a nie zabicie) chęciami to jest piekło wybrukowane.
            > działał umyślnie, to nie był "wypadek" - kara powinna się opierać na efektach,
            > a
            > nie kalkulacji sprawcy. i tyle.

            Niekoniecznie. Musi być jakaś gradacja kar, np. żeby można było zróżnicować karę
            dla zabójcy, który wcześniej dręczy ofiarę, okalecza a zabija dopiero po kilku
            godzinach i karę dla kogoś, kto spowodował śmierć człowieka w bójce albo, dam
            głupi przykład - potraktował kogoś paralizatorem elektrycznym, chciał
            obezwładnić, ale ofiara miała rozrusznik serca i zmarła.
            • sztamka Re: ile? 14.07.05, 17:58
              I jeszcze koniecznie trzeba uwzględnić, czy zabójca zrobił to po raz pierwszy.
              I jeszcze, czy miał trudne dzieciństwo.
            • huann Re: ile? 14.07.05, 18:07
              paul_78 napisał:

              > Niekoniecznie. Musi być jakaś gradacja kar, np. żeby można było zróżnicować
              karę dla zabójcy, który wcześniej dręczy ofiarę, okalecza a zabija dopiero po
              kilku godzinach i karę dla kogoś, kto spowodował śmierć człowieka w bójce albo,
              dam głupi przykład - potraktował kogoś paralizatorem elektrycznym, chciał
              obezwładnić, ale ofiara miała rozrusznik serca i zmarła.
              >
              a ktoś mu kazał traktować ofiarę paralizatorem?

              jeśli to nie byla ze strony sprawcy obrona konieczna, to sprawca powien mieć
              świadomość, że używając jakiejkolwiek przemocy w stosunku do drugiej osoby może
              się to skończyć w najgorszy z możliwych sposób.
              poza tym: że bił, aby bić, a nie zabić - ale może właśnie chciał zabić? ja
              rozumiem, domniemanie "niewinności", ale w tym przypadku nadal uważam, że
              powinien liczyć się efekt, jeśli nie jest to jednoznacznie wypadek, a z
              pewnością nie jest.

              co do długości kar: może wprowadźmy w Polsce karę 68 lub 76 lat za EFEKT
              zabójstwa (pomijając oczywiste przypadki - patrz wyzej).
              czemu tyle i tak zróżnicowane?
              za zabójstwo mężczyzny 68, a kobiety 76 lat - bo tyle trwa przeciętna długość
              życia w Polsce.

              acha, skazaniec sam zarabia na życie za kratami. jak nie chce (trzeba dać
              możliwość!), to nie musi. niech zdycha z głodu, jeśli nie chce być pożyteczny
              choć w ten sposób dla społeczeństwa.
              • paul_78 Re: ile? 14.07.05, 18:17
                huann napisała:

                > paul_78 napisał:
                >
                > > Niekoniecznie. Musi być jakaś gradacja kar, np. żeby można było zróżnicow
                > ać
                > karę dla zabójcy, który wcześniej dręczy ofiarę, okalecza a zabija dopiero po
                > kilku godzinach i karę dla kogoś, kto spowodował śmierć człowieka w bójce albo,
                > dam głupi przykład - potraktował kogoś paralizatorem elektrycznym, chciał
                > obezwładnić, ale ofiara miała rozrusznik serca i zmarła.
                > >
                > a ktoś mu kazał traktować ofiarę paralizatorem?

                Nie kazał. Nikt nie każe kraść, gwałcić, oszukiwać. Wobec tego KAŻDEGO, komu
                zdarzył się taki czyn (albo kogo posądzono) powinno się powiesić.


                > jeśli to nie byla ze strony sprawcy obrona konieczna, to sprawca powien mieć
                > świadomość, że używając jakiejkolwiek przemocy w stosunku do drugiej osoby może
                > się to skończyć w najgorszy z możliwych sposób.

                Wiadomo, że nie powinno się w ogóle dokonywać przestępstw. Wszyscy o tym wiedzą,
                ale mimo to przestępstwa są dokonywane od początku cywilizacji. Musi istnieć
                jakiś system gradacji kar, ponieważ należy uwzględnić szereg okoliczności
                związanych z dokonaniem przestępstwa.

                > poza tym: że bił, aby bić, a nie zabić - ale może właśnie chciał zabić? ja
                > rozumiem, domniemanie "niewinności", ale w tym przypadku nadal uważam, że
                > powinien liczyć się efekt, jeśli nie jest to jednoznacznie wypadek, a z
                > pewnością nie jest.

                OK. Ktoś zabija człowieka, bo spodobał mu się jego zegarek. Wcześniej obcina mu
                rękę, polewa benzyną i żywego podpala, żeby zatrzeć ślady.

                Inny chce ukraść zegarek, używa paralizatora, żeby obezwładnić ofiarę. Nie chce
                zabić, tylko ukraść. Ofiara umiera (rozrusznik).

                Obaj dostają po 25 lat. Sprawiedliwe?

                > co do długości kar: może wprowadźmy w Polsce karę 68 lub 76 lat za EFEKT
                > zabójstwa (pomijając oczywiste przypadki - patrz wyzej).

                Oczywiste przypadki? Takie się nie zdarzają. Długość kary ma drugorzędne
                znaczenie. Wprowadźmy lepiej taki system, żeby w ciągu 2-3 miesięcy od
                popełnienia przestępstwa zapadał wyrok, apelacja była rozpoznawana w przeciągu
                kolejnego miesiąca a postępowanie było sprawne i szybkie.

                > czemu tyle i tak zróżnicowane?
                > za zabójstwo mężczyzny 68, a kobiety 76 lat - bo tyle trwa przeciętna długość
                > życia w Polsce.

                Bzdura, może oprócz oceny przeciętnej długości życia.

                > acha, skazaniec sam zarabia na życie za kratami. jak nie chce (trzeba dać
                > możliwość!), to nie musi. niech zdycha z głodu, jeśli nie chce być pożyteczny
                > choć w ten sposób dla społeczeństwa.

                Jaaasne. Przy 20% bezrobociu państwo ma jeszcze zatroszczyć się o pracę dla
                skazanych. Twoje postulaty za bardzo przypominają kwakanie - proste rozwiązania
                bez jakiegokolwiek pomysłu na ich wprowadzenie.
                • huann Re: ile? 14.07.05, 18:33
                  paul_78 napisał:

                  > Nie kazał. Nikt nie każe kraść, gwałcić, oszukiwać. Wobec tego KAŻDEGO, komu
                  > zdarzył się taki czyn (albo kogo posądzono) powinno się powiesić.

                  posądzono? od tego są sądy nomen omen, by udowodnić. ale skutki umyślnego
                  stosowania przemocy powinny być traktowane jak jej efekty, a nie jak domniemanie
                  niewinności. powiesić - ja tak nigdzie nie twierdzę. wystarczy faktyczne
                  dozywocie. patrz niżej. to dużo dotkliwsza kara dla skazańca.

                  >
                  > Wiadomo, że nie powinno się w ogóle dokonywać przestępstw. Wszyscy o tym
                  wiedzą, ale mimo to przestępstwa są dokonywane od początku cywilizacji. Musi
                  istnieć jakiś system gradacji kar, ponieważ należy uwzględnić szereg
                  okoliczności związanych z dokonaniem przestępstwa.

                  oczywiście. nie mowimy wszak o wszystkich przestępstwach, a tylko o najcięższych.

                  >
                  > OK. Ktoś zabija człowieka, bo spodobał mu się jego zegarek. Wcześniej obcina
                  mu rękę, polewa benzyną i żywego podpala, żeby zatrzeć ślady.
                  Inny chce ukraść zegarek, używa paralizatora, żeby obezwładnić ofiarę. Nie chce
                  zabić, tylko ukraść. Ofiara umiera (rozrusznik).
                  >
                  > Obaj dostają po 25 lat. Sprawiedliwe?

                  czy sprawiedliwe? dla przestępcy pewnie nie.
                  ale jest coś chyba istotniejszego: to daje efekt odstraszający dla reszty
                  potencjalnych złodziei zegarków w sposób potencjalnie zagrażający życiu. i chyba
                  to jest ważniejsze.

                  oczywicie, by to dawało zamierzony efekt musi być nieuchronność wymierzenia
                  kary, ale w Polsce jest jak jest - wiadomo.


                  > > co do długości kar: może wprowadźmy w Polsce karę 68 lub 76 lat za EFEKT
                  > > zabójstwa (pomijając oczywiste przypadki - patrz wyzej).
                  >
                  > Oczywiste przypadki? Takie się nie zdarzają.

                  wypadki samochodowe z ofiarą śmiertelną etc, etc.


                  Długość kary ma drugorzędne znaczenie. Wprowadźmy lepiej taki system, żeby w
                  ciągu 2-3 miesięcy od
                  > popełnienia przestępstwa zapadał wyrok, apelacja była rozpoznawana w przeciągu
                  > kolejnego miesiąca a postępowanie było sprawne i szybkie.


                  no, to oczywiste (patrz o nieuchronności kary), ale wszak moje postulaty temu
                  nie przeczą a tylko uzupełniają o inne aspekty.


                  > > czemu tyle i tak zróżnicowane?
                  > > za zabójstwo mężczyzny 68, a kobiety 76 lat - bo tyle trwa przeciętna dłu
                  > gość
                  > > życia w Polsce.
                  >
                  > Bzdura, może oprócz oceny przeciętnej długości życia.

                  łatwo napisać bzdura, ale czemu?
                  w USA zdaje się kary sie sumują do kilkuset powiedzmy lat.
                  czy to też bzdura? może.
                  ale ja nie oceniam, tylko informuję, bo nie mam podstaw do jednoznacznej oceny
                  pt. 'bzdura'. Ty widocznie masz - no to się podziel.
                  a wysokości kar (jeśli o to Ci chodzi) wszak są zdaje się arbitralnie przez
                  kogoś ustalane, nie?


                  > > acha, skazaniec sam zarabia na życie za kratami. jak nie chce (trzeba dać
                  > > możliwość!), to nie musi. niech zdycha z głodu, jeśli nie chce być pożyte
                  > czny
                  > > choć w ten sposób dla społeczeństwa.
                  >
                  > Jaaasne. Przy 20% bezrobociu państwo ma jeszcze zatroszczyć się o pracę dla
                  > skazanych.

                  trawniczki kosić, chlebki wypiekać dla domów dziecka, drzewka sadzic etc etc.
                  problem nie leży w braku pracy, a w zlej jej redystrybucji i braku chęci do
                  zorganizowania czegoś. bo łatwiej jest zamknąć skazańca i mieć święty spokój i
                  dziury w budżecie.

                  Twoje postulaty za bardzo przypominają kwakanie - proste rozwiązania
                  > bez jakiegokolwiek pomysłu na ich wprowadzenie.
                  >
                  patrz wyżej i daruj sobie tę 'politykę'.
                  • paul_78 Re: ile? 14.07.05, 18:52
                    huann napisała:

                    >
                    > posądzono? od tego są sądy nomen omen, by udowodnić. ale skutki umyślnego
                    > stosowania przemocy powinny być traktowane jak jej efekty, a nie jak
                    domniemanie niewinności.

                    Sądy nie są od tego, żeby udowodnić. Sądy są po to, żeby na podstawie całego
                    zgromadzonego materiału dowodowego wydać sprawiedliwy i bezstronny wyrok.


                    > powiesić - ja tak nigdzie nie twierdzę. wystarczy faktyczne
                    > dozywocie. patrz niżej. to dużo dotkliwsza kara dla skazańca.

                    Za każde przestępstwo?


                    > >
                    > > Wiadomo, że nie powinno się w ogóle dokonywać przestępstw. Wszyscy o tym
                    > wiedzą, ale mimo to przestępstwa są dokonywane od początku cywilizacji. Musi
                    > istnieć jakiś system gradacji kar, ponieważ należy uwzględnić szereg
                    > okoliczności związanych z dokonaniem przestępstwa.
                    >
                    > oczywiście. nie mowimy wszak o wszystkich przestępstwach, a tylko o najcięższyc
                    > h.

                    Skąd wiesz, że o najcięższych? Wydajesz wyrok bez przeprowadzenia postępowania
                    dowodowego


                    >
                    > czy sprawiedliwe? dla przestępcy pewnie nie.
                    > ale jest coś chyba istotniejszego: to daje efekt odstraszający dla reszty
                    > potencjalnych złodziei zegarków w sposób potencjalnie zagrażający życiu. i
                    chyba to jest ważniejsze.

                    Skoro tak twierdzisz, to nie powinno być już żadnych przestępstw. Wieszanie
                    kieszonkowców w średniowieczu powinno przecież odstraszyć potencjalnych złodziei
                    na amen. Efekt odstraszający może dać tylko nieuchronność kary. Przestępca nie
                    zakłada: "za kradzież zegarka grozi mi tylko 3 lata, to się opłaca. Nie opłaca
                    mi się pobić, bo dostanę więcej". Przestępca zakłada, że kary w ogóle nie
                    poniesie, gdyby było inaczej, nie popełnialby przecież przestępstwa.



                    > oczywicie, by to dawało zamierzony efekt musi być nieuchronność wymierzenia
                    > kary, ale w Polsce jest jak jest - wiadomo.
                    >
                    >
                    > > > co do długości kar: może wprowadźmy w Polsce karę 68 lub 76 lat za
                    > EFEKT
                    > > > zabójstwa (pomijając oczywiste przypadki - patrz wyzej).
                    > >
                    > > Oczywiste przypadki? Takie się nie zdarzają.
                    >
                    > wypadki samochodowe z ofiarą śmiertelną etc, etc.

                    Wypadek samochodowy, jak sama nazwa wskazuje jest WYPADKIEM. Zupełnie inna
                    kwalifikacja. Zresztą, w sprawach wypadkowych też nie zdażają się przypadki
                    oczywiste.

                    >
                    > Długość kary ma drugorzędne znaczenie. Wprowadźmy lepiej taki system, żeby w
                    > ciągu 2-3 miesięcy od
                    > > popełnienia przestępstwa zapadał wyrok, apelacja była rozpoznawana w prze
                    > ciągu
                    > > kolejnego miesiąca a postępowanie było sprawne i szybkie.
                    >
                    >
                    > no, to oczywiste (patrz o nieuchronności kary), ale wszak moje postulaty temu
                    > nie przeczą a tylko uzupełniają o inne aspekty.

                    Ale te aspekty są bez znaczenia, żeby nie powiedzieć - bez sensu.


                    >
                    > > > czemu tyle i tak zróżnicowane?
                    > > > za zabójstwo mężczyzny 68, a kobiety 76 lat - bo tyle trwa przecięt
                    > na dłu
                    > > gość
                    > > > życia w Polsce.
                    > >
                    > > Bzdura, może oprócz oceny przeciętnej długości życia.
                    >
                    > łatwo napisać bzdura, ale czemu?
                    > w USA zdaje się kary sie sumują do kilkuset powiedzmy lat.
                    > czy to też bzdura? może.
                    > ale ja nie oceniam, tylko informuję, bo nie mam podstaw do jednoznacznej oceny
                    > pt. 'bzdura'. Ty widocznie masz - no to się podziel.
                    > a wysokości kar (jeśli o to Ci chodzi) wszak są zdaje się arbitralnie przez
                    > kogoś ustalane, nie?

                    W USA sumuje się kary za poszczególne przestępstwa. Inny system.


                    >
                    > trawniczki kosić, chlebki wypiekać dla domów dziecka, drzewka sadzic etc etc.
                    > problem nie leży w braku pracy, a w zlej jej redystrybucji i braku chęci do
                    > zorganizowania czegoś. bo łatwiej jest zamknąć skazańca i mieć święty spokój i
                    > dziury w budżecie.

                    Nie prawda. Sadzić drzewka? Owszem, ale żeby skazany mógł sadzić drzewka muszą
                    go jeszcze pilnować strażnicy. Chlebek wypiekany przez piekarza opłaca się. Ale
                    chlebek wypiekany przez skazanych pod nadzorem piekarza i strażą uzbrojonych
                    strażników już nie. Do takiego chlebka trzeba dopłacać.


                    > Twoje postulaty za bardzo przypominają kwakanie - proste rozwiązania
                    > > bez jakiegokolwiek pomysłu na ich wprowadzenie.
                    > >

                    Podtrzymuję.
                    • huann Re: ile? 14.07.05, 19:02
                      paul_78 napisał:

                      > Sądy nie są od tego, żeby udowodnić. Sądy są po to, żeby na podstawie całego
                      > zgromadzonego materiału dowodowego wydać sprawiedliwy i bezstronny wyrok.
                      >
                      no, ale muszą tę winę wcześniej, bądź jej brak, udowodnić - czy tak?


                      > > powiesić - ja tak nigdzie nie twierdzę. wystarczy faktyczne
                      > > dozywocie. patrz niżej. to dużo dotkliwsza kara dla skazańca.
                      >
                      > Za każde przestępstwo?
                      >
                      paul, my tu o śmierci rozmawiamy, a nie o okradaniu budki z lodami za przeproszeniem
                      >
                      > Skąd wiesz, że o najcięższych? Wydajesz wyrok bez przeprowadzenia postępowania
                      > dowodowego

                      tak mi się coś po trupie widzi, ale może się mylę.


                      > > czy sprawiedliwe? dla przestępcy pewnie nie.
                      > > ale jest coś chyba istotniejszego: to daje efekt odstraszający dla reszty
                      > > potencjalnych złodziei zegarków w sposób potencjalnie zagrażający życiu.
                      > i
                      > chyba to jest ważniejsze.
                      >
                      > Skoro tak twierdzisz, to nie powinno być już żadnych przestępstw. Wieszanie

                      znowuuu wieszanieeee


                      > kieszonkowców w średniowieczu powinno przecież odstraszyć potencjalnych złodziei
                      > na amen. Efekt odstraszający może dać tylko nieuchronność kary. Przestępca nie
                      > zakłada: "za kradzież zegarka grozi mi tylko 3 lata, to się opłaca. Nie opłaca
                      > mi się pobić, bo dostanę więcej". Przestępca zakłada, że kary w ogóle nie
                      > poniesie, gdyby było inaczej, nie popełnialby przecież przestępstwa.
                      >
                      wiesz, niektórym przestępcom może być to obojętne, bo inaczej by nie było
                      recydywistów :P

                      > > oczywicie, by to dawało zamierzony efekt musi być nieuchronność wymierzen
                      > ia
                      > > kary, ale w Polsce jest jak jest - wiadomo.
                      > >
                      no, właśnie, czytaj uważniej.


                      > > wypadki samochodowe z ofiarą śmiertelną etc, etc.
                      >
                      > Wypadek samochodowy, jak sama nazwa wskazuje jest WYPADKIEM. Zupełnie inna
                      > kwalifikacja.

                      wlaśnie o tym mówię


                      Zresztą, w sprawach wypadkowych też nie zdażają się przypadki
                      > oczywiste.
                      >
                      nie?





                      > > no, to oczywiste (patrz o nieuchronności kary), ale wszak moje postulaty
                      > temu
                      > > nie przeczą a tylko uzupełniają o inne aspekty.
                      >
                      > Ale te aspekty są bez znaczenia, żeby nie powiedzieć - bez sensu.
                      >
                      dlaczego?
                      moim zdaniem te aspekty uzupełniają, a nie wykluczają skuteczność kary.


                      > > > Bzdura, może oprócz oceny przeciętnej długości życia.
                      > >
                      > > łatwo napisać bzdura, ale czemu?
                      > > w USA zdaje się kary sie sumują do kilkuset powiedzmy lat.
                      > > czy to też bzdura? może.
                      > > ale ja nie oceniam, tylko informuję, bo nie mam podstaw do jednoznacznej
                      > oceny
                      > > pt. 'bzdura'. Ty widocznie masz - no to się podziel.
                      > > a wysokości kar (jeśli o to Ci chodzi) wszak są zdaje się arbitralnie prz
                      > ez
                      > > kogoś ustalane, nie?
                      >
                      > W USA sumuje się kary za poszczególne przestępstwa. Inny system.

                      no wiem, a co to ma wspólnego z bzurnością lub nie?


                      > > trawniczki kosić, chlebki wypiekać dla domów dziecka, drzewka sadzic etc
                      > etc.
                      > > problem nie leży w braku pracy, a w zlej jej redystrybucji i braku chęci
                      > do
                      > > zorganizowania czegoś. bo łatwiej jest zamknąć skazańca i mieć święty spo
                      > kój i
                      > > dziury w budżecie.
                      >
                      > Nie prawda. Sadzić drzewka? Owszem, ale żeby skazany mógł sadzić drzewka muszą
                      > go jeszcze pilnować strażnicy. Chlebek wypiekany przez piekarza opłaca się. Ale
                      > chlebek wypiekany przez skazanych pod nadzorem piekarza i strażą uzbrojonych
                      > strażników już nie. Do takiego chlebka trzeba dopłacać.

                      a słyszałeś o elektronicznych obrożach? ponoć zmniejsza to koszty obecne
                      trzymania skazańca bezproduktywnie.
                      a zawsze można go dodatkowo "popilnować", jeśli zyski finansowe mimo to by byly
                      wyższe od kosztow.
                      >
                      >
                      > Podtrzymuję.
                      >
                      to już nie moj problem w takim razie.
                      ciao.
                    • Gość: 77qwerty Re: ile? IP: *.glowno.sdi.tpnet.pl 14.07.05, 21:35
                      za zabicie człowieka -kara smierci
                      a za zabicie np. paralizatorem
                      kara lagodniejsza od 25 lat wzwyz
                      i kary powinny sie sumowac
                      • por_borewicz A moze... 15.07.05, 01:39
                        A moze inaczej...., jak maltretowal i katowal az do smierci to czapa, a jak
                        pobil (bo chcial tylko pobic) ale ze skutkiem smiertelnym to tez czapa. Moze to
                        sprawi, ze w koncu ci ktorzy chca tylko pobic, pomysla, ze calkiem przypadkiem
                        moga zabic i za to moze grozic im czapa i w zwiazku z tym moze nie warto bic.
                        Zacznijmy byc normalni. Zawsze jesli bijesz, musisz brac pod uwage,
                        ze "niechcacy" mozesz zabic i wtedy bedzie grozilo ci to samo co za zabicie z
                        premedytacja. W kazdym przypadku smierc jest smiercia i nie ma smierci lepszej
                        i gorszej. Uwazam, ze niezaleznie od zamiarow nalezy karac za skutek. A kazdy
                        kto czyni cos co moze spowodowac gorszy skutek niz zamierzony powinien brac to
                        pod uwage i liczyc sie z konsekwencjami, nawet niezamierzonego czynu. Wtedy,
                        moze w koncu, nawet zadymiarze, fighterzy uliczni zastanowia sie nad tym czy
                        warto ryzykowac.

                        Pozdrawiam
        • Gość: JerzyK oczywiscie, ze nie chcial zabic IP: *.uniorg.de / 193.188.196.* 15.07.05, 16:05
          wykarze skruche i zal a po krotkim pobycie w wiezieniu znow kogos niechcaco
          pozbawi zycia...
    • 0bywatel Prywieźć mordercę na Piotrkowską 14.07.05, 17:56
      Przywiązać za nogi do rykszy i niech szoruje ryjem kostkę od Centralu do Placu
      Wolności i z powrotem.
      • Gość: ręcznik Re: Prywieźć mordercę na Piotrkowską IP: 195.69.82.* 14.07.05, 18:13
        Uwazaj bo ci zaraz big_news powie, ze to niehumanitarne i ze jego trzeba
        zresocjalizowac, zeby sam wiedzial, ze zle postapil, a ciebie trzeba zamknac w
        pace za takie pomysly!
    • Gość: jasio brońmy sie sami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 17:58
      musimy się bronić sami, taka prawda, ja zamierzam zakupic jakis sprzset dzieki
      ktoremu bede w stanie takiego gnoja skrzywdzic.
      • Gość: xkx Re: brońmy sie sami IP: *.toya.net.pl 14.07.05, 18:11
        Pytanie kim są nasi sędziowie, jaki poziom prezentują. Kopanie kogoś w brzuch w
        głowę, to przecież morderstwo ze szczególnym okrucieństwem i kara dżywocia.
      • Gość: Hiki Re: brońmy sie sami IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 15.07.05, 00:38
        Taaak, problem w tym, że później przed sądem to Ty będziesz jako ten najgorszy - bo uszkodziłeś szanownego pana przestępcę... Dopóki polskie prawo stworzone przez bandytów by chronić ich kolegów się nie zmieni, dopóty ludzie stający w obronie innych lub broniących własnego zdrowia/życia, będą traktowani gorzej niż przestępcy...
    • Gość: JerzyK ...grozi mu nawet do dziesięciu lat IP: *.uniorg.de / 193.188.196.* 15.07.05, 16:00
      pozbawienia wolności... Czlowiek stracil zycie a bandzior dostanie darmowy wikt
      i oprierunek. Polska sprawiedliwosc!
      • Gość: Michał M. Re: ...grozi mu nawet do dziesięciu lat IP: *.lodz.msk.pl / 81.219.126.* 15.07.05, 17:21
        Media mogłyby się powstrzymać od używania słowa "nawet" w takiej sytuacji.
        Należałoby powiedzieć "grozi mu do 10 lat więzienia" albo "grozi mu nie więcej
        niż 10 lat więzienia".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka