Dodaj do ulubionych

Zemsta jednośladów

IP: *.lodz.msk.pl / 81.219.72.* 19.07.05, 20:10
Nooo, gdyby tak którys rowerzysta mnie specjalnie potrącił, albo specjalnie
uszkodził auto, / podkreslam - z rozmysłem i specjalnie /, to miałby potem
więcej załozonych szwów niż szprych w swoim rowerze...Grzecznie uprzedzam...
Obserwuj wątek
    • Gość: Maryan Re: Zemsta jednośladów IP: 217.97.239.* 19.07.05, 20:58
      BRAWO...co za "inteligent" splodzil taki artykul. Warunki do jazdy sa takie a
      nie inne i NIC nie usprawiedliwia chamskiego zachowania rowerzysty. Poza tym
      chcialbym zobaczyc tego kozaka na rowezre, ktory wjezdza w osobe idaca na
      sciezce rowerowej. Przechwalac sie to kazdy potrafi.

      Jak widze osobe, ktora idzie po sciezce rowerowej to sie zatrzymuje i tlumacze,
      ze moze jej sie stac krzywda, poniewaz idzie po scizce a nie po chodniku. Taka
      rozmowa zawsze skutkuje.

      Pismak z GW wyswiadczyl wszystkim rowerzystom "niedzwiedzia przysluge"...brawo
      Pozdro
      • Gość: ankaa Re: Zemsta jednośladów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 21:37
        Nie watpie w Twoja super inteligencje cudowny Maryanie, ale znajdz sobie watek "Trafiona...- czyli dlaczego jezdze w kasku" a twe super inteligentne oczeta zauwaza, ze to nie autor tekstu zrobil rowerzystom przysluge, tylko oni sami wymieniajac sie metodami na stluczke na publicznym forum. Znajdziesz tam jeszcze lepsze teksty, niz te zacytowane w artykule.
        • Gość: Maryan Re: Zemsta jednośladów IP: 217.97.239.* 19.07.05, 22:01
          Nie ma to jak kawalek dobrej ironii :)

          Szczerze mowiac nie interesuje mnie co ludzie pisza na forum. Napisac mozna
          wszystko bo net jest jeszcze bardziej cierpliwy niz papier. To, ze banda
          polglowkow wymienia sie pomyslami na stluczke swiadczy tylko o tym, ze
          najwidoczniej upadli kiedys z roweru i potlukli sobie glowe.
          Nie zmienia to faktu, ze pismak zrobil krecia robote nam wszystkim-rowerzystom ,
          kierowcom i pieszym.
          Zreszta wystarczy poczytac posty dotyczace tego tematu...
          Pozdrawiam
      • keridwen do niejakiego maryana 19.07.05, 22:14
        chcialam oficjalnie powiedziedziec/przyznac sie, ze ja tak wlasnie robie.
        wjezdzam w ludzi chodzacych po sciezkach rowerowych.
        swojego czasu, owszem, tlumaczylam, prosilam, zwracalam uwage... po ilus tam
        nastu ku**ach skierowanych w moim kierunku powiedzialam dosyc.
        do czego to podobne, zeby nawet straz miejska chodzila po sciezkach rowerowych?
        ja grzecznie i kulturalnie na kazdym przejsciu dla pieszych zsiadam z mojej
        andzki, ew. zwalniam do 2 km na godzine tak, ze jade minimalnie wolno. niczego
        nie wymuszam tam, gdzie nie jest mi wolno.
        nie raz zaliczylam 'glebe' z winy kierowcy, raz nawet mialam zlamana reke. nie
        raz lezalam na sciezce rowerowej, kiedy to jakas mamusia wlasnie prowadzala
        dziecko srodkiem.
        nie jestem za rozwiazaniami silowymi, nie urywam nikomu lusterek... ale jesli
        ktos przejezdza na 5 cm ode mnie to grzechem byloby go nie zarysowac.
        rowerzysta nie jest kosmita, ma swoje prawa i obowiazki na drogach. i mysle, ze
        miloby nam wszystkim bylo, gdyby przecietni zjadacze chleba [nie tylko
        zmotoryzowani] byli laskawi to w koncu zauwazyc.
        • Gość: cykada Re: do niejakiego maryana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 22:27
          keridwen - jestem po Twojej stronie! Malo tego, gadalam z autorka tekstu i przyznalam sie jej, ze od czasu, kiedy trzech kolesi upomnianych przeze mnie na sciezce zsadzilo mnie z roweru i elegancko sprowadzilo na ziemie, nie ma skrupułow. I dobrze, ze o tym napisala. Ludzie teraz tu pogadaja, pobluzgaja, ale moze wyciagna jakies wnioski.
          • Gość: shima Re: do niejakiego maryana IP: 212.191.70.* 25.07.05, 18:15
            gratuluję, ale następnym razem dodaj, że mówisz za siebie
        • Gość: Maryan Do keridwen IP: 217.97.239.* 19.07.05, 22:30
          Skoro uwazasz, ze jedynym wyjsciem jest przemoc to zycze Ci powodzenia. Przemoc
          rodzi przemoc, wiec nie zdziw sie jak Ci zniszcza rower, ewentualnie poturbuja.

          Ja wole unikac takich sytuacji, bo jestem cierpliwy. A dzieki temu, ze Ty chcesz
          pieszych rozjezdzac na sciezce to pewnie i mi sie oberwie i innym rowerzystom.

          Jeszcze dodam, ze chodze zarowno pieszo, jak i poruszam sie autem i rowerem.
          Pozdrawiam
          • keridwen Re: Do keridwen 19.07.05, 22:49
            nie wiem jak czesto jezdzisz rowerem i w jakich celach, ale gdybym ja miala co
            10 sekund upominac kazdego pieszego, to brakloby mi 24 h....

            uwazam, ze jestem cierpliwa osoba, i jak juz wspominalam wszystko bylo ok do
            czasu... co za duzo to i swinia nie chce.

            skoro juz chwalimy sie sposobem poruszania po miescie, to takze jestem piesza,
            kierowca i rowerzystka.
            • Gość: ktoś tam Re: Do keridwen IP: *.retsat1.com.pl 20.07.05, 10:51
              a mnie "zum beispiele" denerwuje to jak rowerzysta jedzie po chodniku (takie cos
              dla pieszych do chodzenia) i mnie zawadza kierownica i jeszcze z daleka drze sie
              z pretensjami zebym mu z drogi zlazil. Czy mam mu klasycznie przylutowac i
              wrzucic go razem z rowerem na jezdnie (takie cuś dla samochodów i rowerów do
              jezdzenia)? Teraz chyba zaczne tak robic, zamiast kulturalnie uwage zwrocic...
              • uerbe Re: Do keridwen 21.07.05, 14:51
                Gość portalu: ktoś tam napisał(a):

                > ... jeszcze z daleka drze sie
                > z pretensjami zebym mu z drogi zlazil. Czy mam mu klasycznie przylutowac i
                > wrzucic go razem z rowerem na jezdnie (takie cuś dla samochodów i rowerów do
                > jezdzenia)? Teraz chyba zaczne tak robic, zamiast kulturalnie uwage zwrocic...

                A kopa takiemu... albo jeszcze lepiej zatrzymać i pod 112 zadzwonić. Nawet sami
                rowerzyści tak robią. Radziłbym poczytać coś więcej niż fora Wyborczej (czyli
                np. Precla - pl.rec.rowery) - można się łątwo przekonać, że świat nie dzieli się
                na rowerzystó i resztę a sami użytkownicy dwóch kółek potrafią wiele (dobrego)
                zrobić w trosce o porządek nie tylko na ścieżkach, ale i na ulicach czy chodnikach.
          • jimmy_twister Do Was 20.07.05, 19:48
            Cóż, ja już nie mam roweru, bo właśnie jakiś bandyta mi go kompletnie zniszczył, wjeżdżając prostu we mnie z wyjazdu z Anilany, gdy ja jechałem sobie spokojnie al. Piłsudskiego (w Łodzi) - cud, że przeżyłem.
            A że kilka razy zmiatałem przed przewrażliwionym pieszym, albo kierowcą - normalka - prezciez w końcu na ulicach obwoiązuje prawo dżungli - silniejszy wygrywa, hehehe. Najbardziej zaś mnie ubawiła sytuacja, gdy to onegdaj zwróciwszy uwagę dziadkowi z babcią, żeby szli po chodniku, a nie po ścieżce rowerowej, zobaczyłem w odpowiedzi wyciągnięte w moim kierunku ich pięści - na sczęście miałem wtedy szosowy, szybki rower i zwiałem, hehehe. Teraz zaś, po wypadku, planuję kupić sobie czołg :-D Pozdrawiam wszystkich odważnych rowerzystów.

            ps.
            Ja tam niGdy nikogo nie stuknąłem z premedytacją, bo i po co...
        • the_elviz A jakbyś złamała przepis 20.07.05, 09:13
          chciałbym by ktoś wjechał w ciebie autkiem przynajmniej byś poczuła raz a
          dobrze za tych wszystkich w których ty wjechałaś.
          • keridwen problem w tym, ze 25.07.05, 14:51
            ja nie lamie przepisow slonko :*
      • Gość: okurde Re: Zemsta jednośladów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 11:27
        no własnie INTELIGENT napisał ten artykuł bo nikt inny nie interesuje sie tym
        problemem!!!!! grzecznie to Ty mozesz prosic staruszki bo moze nie widzą po
        czym idą ale kazdy człowiek o zdrowych zmysłach powinien widziec po czym
        idzie!!!! a własnie ze zachowanie rowerzystow jest usprawiedliwione!!! a czy
        kierowca na jezdni tez wychodz i grzecznie prosi pieszego zeby nie przebiegał w
        niedozwolonym miejscu??!!
        • uerbe Re: Zemsta jednośladów 21.07.05, 14:58
          Gość portalu: okurde napisał(a):

          > a czy
          > kierowca na jezdni tez wychodz i grzecznie prosi pieszego zeby nie przebiegał
          > w niedozwolonym miejscu??!!

          W sumie masz rację i jednocześnie jej nie masz - wyobraźmy sobie taką sytuację:
          idę sobie środkiem takiej na przykład Włokniarzy i drę gębę na wszystkich
          trąbiących na mnie kierowców, żeby uważali. Nienormalne, nie? Tymczasem na
          ścieżkach rowerowych to zjawisko dość powszechne - dodtakowo, jeśli cyklista
          potrąci takiego "zamyślonego" to wokół natychmiast zjawia się tłumek
          współczujących gotowych w imię dobrego samopoczucia potrąconego pieszego
          zlinczować "sprawcę".
          Z drugiej zaś strony - lekceważenie przepisów w wykonaniu cyklistów
          poruszających się ulicami skutkowałoby tym, że kierowcy sami wymierzaliby takim
          "karę" spychając np. do rowu.
      • Gość: M Re: Zemsta jednośladów IP: 80.176.7.* 20.07.05, 14:46
        Poziom prasowy Wyborczej juz od dlugiego czasu pikuje w dol i nie zanosi sie,
        jak widze, na poprawe. Artykul ponizej krytyki. A w kwestii zasadniczej, czy
        zapomniano juz o tak prostym urzadzeniu jak dzwonek rowerowy? Dawniej
        kazda "ukraina" na wsi miala ten cudowny wynalazek a dzis kiedy patrze na
        nowoczesny "sprzet", jak to okreslila jedna z cyklistek, nie moge sie dopatrzyc
        dzwonkow w wyposazeniu. Czyzby nie pasowal do image'u nowoczesnego cyklisty
        ubranego conajmniej jak pilot kosmicznego wahadlowca...? Przeciez to takie
        proste i nie potrzebne bylyby te dziecinne awantury i antagonizmy.
        • jimmy_twister Re: Zemsta jednośladów 20.07.05, 19:51
          A dzowniłeś kiedyś dzwonkiem na pieszego? A wiesz, że za to można często w morde dostać po prostu (soruy za określenie). Ja swój zdjąłem na wszelki wypadek, a potem założyłem, żeby nie dostac mandatu, ale dzwoniłem bardzo rzadko i po dokładnym przemyśleniu sprawy.
          • uerbe Re: Zemsta jednośladów 21.07.05, 15:01
            jimmy_twister napisał:

            > A dzowniłeś kiedyś dzwonkiem na pieszego? ...

            Dzwonek dzwonkiem, zdarzają mi się piesi nie reagujący na 120 dB jakie wydaje z
            siebie airzound (taka trąba na sprężone powietrze)... ewentualnie, spotykam też
            reagujących na to tekstem typu "no i po co k...a trąbisz?!". I tutaj jestem
            zmuszony zgodzić się, że na chamstwo nie powinno być innej odpowiedzi jak
            wjechanie w typa centralnie przy 30 km/h.
      • Gość: dhcyc Re: Zemsta jednośladów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 22:47
        Heh, sam siedzię w tematyce rowerówej po uszy, czyli FR, Dh i te sprawy :D, ale
        szczerze mówiąc mnie pierdzieli, czy ludzie łążą ścieżkami czy nie...no może
        czasami, ale to skrajne przypadki..pozatym większość z nas jeżdzi więcej
        chodnikami i niż ścieżkami i plucie czy wjeżdżanie w dupe nie jest rzeczą
        rozsądną....ale róbcie jak chcecie.....ja bym tam aż tak nie przesadzał...
    • Gość: Wojtas Re: Zemsta jednośladów IP: *.retsat1.com.pl 19.07.05, 21:03
      Ten jednośladowiec z bezśladową ilością rozumu czeka na słowa krytyki. Proszę bardzo. Oto moje słowa krytyki:

      SŁOWA KRYTYKI !!!

      Wystarczy? ;->

      Jeszcze jedno. Jak kogoś z jednośladowców zobaczę na chodniku albo jak na przejściu dla pieszych (a takie są wyznaczane na ścieżkach) wymusi na mnie pierwszeństwo, to lepiej niech wtedy będzie miał ochraniacze. Niech zrozumie, że wojna ma zawsze co najmniej dwie strony, a każda strona ma swoje racje. Jeżeli żąda przestrzegania przepisów, to musi mieć świadomość, że SAM także te przepisy musi przestrzegać. A z tym wśród rowerzystów jest różnie...
      • Gość: finito Re: Zemsta jednośladów IP: 193.151.115.* 19.07.05, 21:45
        rowerzysci, piesi, kierowcy. my, wy, oni - jedno licho. WSZYSCY w rownym stopniu
        nie przestrzegaja przepisow. najmniej przeszkadza to najsilniejszym.
        • h8red No właśnie 19.07.05, 21:47
          Gość portalu: finito napisał(a):

          > rowerzysci, piesi, kierowcy. my, wy, oni - jedno licho. WSZYSCY w rownym stopni
          > u
          > nie przestrzegaja przepisow. najmniej przeszkadza to najsilniejszym.

          Niestety tak to wygląda :(
      • Gość: pyro Re: Zemsta jednośladów IP: *.lodz.mm.pl 21.07.05, 02:19
        nie przejscia a PRZEJAZDY... przynajmniej w 60% łódzkich scieżek..
    • paul_78 Re: Zemsta jednośladów 19.07.05, 21:49
      Rower nie służy do jazdy po jezdni ani po chodniku, ścieżka rowerowa nie jest do
      chodzenia i parkowania. I tyle.
      • orientman Re: Zemsta jednośladów 20.07.05, 09:49
        kolejna madrosc zyciowa paula_78...
        jesli rower nie sluzy do jezdzenia po jezdni, to jakim cudem mam na rowerze przejechac z retkini na
        doly? zbudujesz mi sciezke rowerowa?
        a moze jak bede jechal po jezdni, to mnie potracisz swoim supersamochodem, jesli oczywiscie odwazysz
        sie nim przyjechac do zdziczalej lodzi..
      • uerbe Re: Zemsta jednośladów 21.07.05, 15:04
        paul_78 napisał:

        > Rower nie służy do jazdy po jezdni ani po chodniku...

        A PORD czytał?
      • Gość: JaJo Re: Zemsta jednośladów IP: *.ce.put.poznan.pl 25.07.05, 14:08
        > Rower nie służy do jazdy po jezdni ani po chodniku
        Poczytaj prawo drogowe - rower służy do jeżdżenia po jezdni, o ile nie jest to
        jezdnia autostrady lub o ile nie ma obok drogi rowerowej. Jak sama nazwa
        wskazuje, tylko jezdnia autostrady (auto-strada z włoskiego droga dla
        samochodów) służy wyłącznie samochodom
      • Gość: shima Re: Zemsta jednośladów IP: 212.191.70.* 25.07.05, 18:34
        Art.33 PORD
        5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem
        jednośladowym jest dozwolone wyjątkowo, gdy:

        1) opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem lub

        2) szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z
        prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej
        drogi dla rowerów.

        6. Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest
        obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca
        pieszym.
    • h8red Jeszcze jedna rzecz 19.07.05, 21:58
      Mam nadzieję, że Autorka jeździ na rowerze i że będzie miała okazję spotkać się
      z "krewkim", który przeczyta ten artykuł i będzie w oparciu o niego kierował się
      "miłością" do rowerzystów. Czego ze szczerego serca życzę.

      A może zamiast kopiować bezsensownie z internetu Pani Redaktor wysiliłaby się
      trochę i napisała serię artykułów, które nauczyłyby wszystkie "zainteresowane"
      strony jak powinny się zachowywać?
    • Gość: adamusso Dlaczego rowerzysci nie przestrzegaja przepisow? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 22:11
      Jestem instruktorem nauki jazdy i codzien obserwuje zachowania rowerzystow na ulicach. Wiekszosc z nich nie przestrzega zadnych przepisow: przejezdzaja przez przejscie, na czerwonym swietle, skrecaja nie sygnalizujac tego, jezdza slalomem pomiedzy samochodami. To tylko niektore przewinienia rowerzystow. Moje pytanie brzmi: Dlaczego mam was rowerzysci traktowac lepiej? Bede was szanowal gdy zaczniecie jezdzic zgodnie z przepisami. I na koniec przyklad: Ulica Tamka lub Telefoniczna, jest tam sciezka dla rowerow i zakaz wjazdu dla rowerzystow na ulice. Zawsze jezdza ulica mimo zakazu. Co na to powiecie. A policja?? Gdzie jestescie. Dzialajcie.
      • Gość: megadeth Re: Dlaczego rowerzysci nie przestrzegaja przepis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 23:22
        pewnie ta ścieżka jest wybrukowana. w Kielcach kiedyś dorwała mnie policja, to
        zaproponowałem im przejażdźkę po bruki "ścieżki" rowerowej. dali spokój.
      • khuti Re: Dlaczego rowerzysci nie przestrzegaja przepis 19.07.05, 23:44
        > I na koniec przyklad: Ulica Tamka lub Telefoniczna, jest tam sciezka dla
        > rowerow i zakaz wjazdu dla rowerzystow na ulice. Zawsze jezdza ulica mimo
        > zakazu. Co na to powiecie. A policja??

        Pomijam cala powyzsza dyskusje o zachowaniu rowerzystow na sciezkach i
        jezdniach. Jednak prosze, wyjzyj czasem z fotela instruktora i zastanow sie nad
        tym co piszesz. Tam jest, owszem, ale znak. Sciezka konczy sie po paru metrach.
        I dlatego widzisz na Telefonicznej na rowerze m.in. mnie.

        BTW czy Telefoniczna to nie jest ta ulica na ktorej permanentnie lamane jest
        ograniczenie predkosci i na ktorej pod wiaduktem dopiero namalowanie linii na
        asfalcie pozwolilo wielu kierowcom zrozumiec kto ma ustapic pierwszenstwa?
        Moglbym teraz chyba na podstawie obserwacji tej samej ulicy, o ktorej
        wspomniales, wyciagnac daleko idace wnioski, co do znajomosci prawa o ruchu
        drogowym wsrod blachosmrodziarzy, czyz nie? :)


        pozdr
        -------------------------------
        khuti N 51°47', E 19°28'
        • Gość: adamusso Re: Dlaczego rowerzysci nie przestrzegaja przepis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 08:08
          Ale jezeli tak walczycie z kierowcami czy jak mowisz "blachosmrodziarzami" to dlaczego nie szanujecie przepisow? Ja szanuje was jako uczestnikow ruchu ale jest warunek: Zachowujcie sie jak nalezy. Czy to sa wasze kompleksy???
          • khuti Re: Dlaczego rowerzysci nie przestrzegaja przepis 20.07.05, 09:35
            Popelniasz prosty blad. Ladujesz wszystko (wszystkich) do jednego wora. Czy ja
            nie moglbym powiedziec, ze "wy - kierowcy samochodow tym bardziej nie
            szanujecie przepisow", "nieustannie parkujecie na sciezkach rowerowych
            uniemozliwiajac na nich ruch (np. notorycznie na Strykowskiej pod bankiem
            Pekao - powinienes znac to miejsce :) ? A moze: "powodujecie ilestam tysiecy
            smiertelnych wypadkow kazdego roku". Mozna w ten sposob kazdemu przypiac
            dowolna latke i tak wlasnie zrobila autorka artykulu.

            PS. Nie mam zadnych kompleksow :)

            -------------------------
            khuti N 51°47', E 19°28'
      • Gość: Michał Re: Dlaczego rowerzysci nie przestrzegaja przepis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 00:05
        To ładnym jesteś instruktorem Skoro nie widzisz co się dzieje na strykowskiej na
        wysokości banku PKO,droga dla rowerów zastawiona ,chodnik podobnie a kierowcy
        jak by mogli to by i do banku wjechali,przykład drugi ul Uniwersytecka przed
        budynkiem Gazowni trawnik ładnie rozjechany bo ciężko wysiąść z samochodu i się
        kawałek przejść -tłumaczenie bo nie ma parkingów .Chcesz następne przykłady
        osiedla np widzew ul Szafera ,jak by kierowcy mogli to i do windy by wjechali...
        • Gość: adamusso Re: Dlaczego rowerzysci nie przestrzegaja przepis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 08:05
          Ja widze co sie dzieje ale sam szanuje rowerzystow na ich drogach. Zacznijcie szanowac mnie i innych kierowcow. Czytacie to z mojej wypowiedzi co dla was wygodne.
          • gray Re: Dlaczego rowerzysci nie przestrzegaja przepis 20.07.05, 08:40

            rotfl! popatrz co robisz - zastrzegasz, że mówisz o sobie ale wszystkich
            rowerzystów równasz do jednego poziomu.
      • Gość: M.E. Re: Dlaczego rowerzysci nie przestrzegaja przepis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 11:20
        Przyłączam się do tej opinii. Dodam jeszcze włączanie się do ruchu bez próby
        zobaczenia, czy nie jedzie samochód (rowerzysta myśli, że jest wąski i się
        wszędzie zmieści) oraz totalny brak jakichkolwiek świateł.
        • uerbe Re: Dlaczego rowerzysci nie przestrzegaja przepis 21.07.05, 15:12
          Gość portalu: M.E. napisał(a):

          > Przyłączam się do tej opinii. Dodam jeszcze włączanie się do ruchu bez próby
          > zobaczenia, czy nie jedzie samochód (rowerzysta myśli, że jest wąski i się
          > wszędzie zmieści) oraz totalny brak jakichkolwiek świateł.

          Uogólniasz. Też mógłbym napisać, że są kierowcy, którzy sądzą że są szybcy i się
          wszędzie zmieszczą przed rowerzystą - ale to nie wszyscy kierowcy. Podobnie nie
          wsyzscy rowerzyści jeżdżą bez świateł.
      • jimmy_twister Re: Dlaczego rowerzysci nie przestrzegaja przepis 20.07.05, 19:58
        Panie instruktorze. Jechałem niedawno grzecznie ulicą Rokicińską z janowa na Widzew - ulicą, bo ścieżka rowerowa jest w budowie i nie ma znaków. Tak wiec jadę sobie sdpokojnie circa 35-40 km/h, a tu nagle za mną słysze ryk klaksonu. Macham łapka na kretyna i jadę dalej. A tu patrzę, a auto mnie wyprzedza (Mercedes 207), zajeżdża mi drogę i staje przede mną. Niemożliwe, co? A jednak! Podjeżdżam d kierowcy, a tam jakiś młody szczeniak wygraża mi, żebym sp... na ścieżkę rowerową. ja tłumacze mu spokojnie, że przeciez jeszcze nie ma - i pokazuję na wykopy. i pojechałem dalej, bo się nieco spieszyłem. jadę, jadę, a ten za mną. coś mnie tknęło i troszkę skręciłem na wysepkę w prawo, a tu pztrzę, a gnój jeden (przepraszam za określenie) wyprzedza mnie i myk w prawo. Gdybym nie zrobił uniku, bym miał ładny pogrzeb. Panie instruktorze! Przecież top woła o pomstę do nieba. A tak przy okazji, ja jeżdże po mieście już ok. 10 lat i przepisy znam na pamięć. Pozdrawiam.
        • Gość: adamusso Re: Dlaczego rowerzysci nie przestrzegaja przepis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 21:58
          Odpowiem juz po raz ostatni. Dobrze ze jest dyskusja bo to oznacza ze jest problem. Moge powiedziec ze ucze moich kursantow szacunku do rowerzystow jako uczestnikow ruchu, ale co mam im odpowiedziec jezeli WIEKSZOSC z was rowerzystow nie przestrzegacie przepisow. Tak jest, przeciez codziennie to widze. Dzis jak jezdzilem tez widzialem rozne rzeczy. Mysle ze najlepszym rozwiazaniem bedzie okazywanie sobie nawzajem szacunku. Ja was bede szanowac, ale tylko wtedy gdy jedziecie prawidlowo. Poazdrawiam wszystkich rowerzystow i moze jak sie spotkamy w ruchu bedziemy sie nawzajem szanowac. Narazie.
          • uerbe Re: Dlaczego rowerzysci nie przestrzegaja przepis 21.07.05, 15:15
            Ja ludzi szanuję bezwarunkowo. Ale ja jestem nienormalny i posypuję truskawki
            cukrem. A to, co napisałeś o nauczaniu szanowania innych to już kretynizm
            czystej wody - szacunku dla innych nie można się nauczyć, albo się z nim rodzimy
            albo jesteśmy zadufanymi w sobie dupkami.

            Miłego,
      • uerbe Re: Dlaczego rowerzysci nie przestrzegaja przepis 21.07.05, 15:08
        Gość portalu: adamusso napisał(a):

        > I na koniec przyklad: Ulica Tamka lub Telefoniczna, jest tam sciezka dla
        > rowerow i zakaz wjazdu dla rowerzystow na ulice. Zawsze jezdza ulica mimo
        > zakazu. Co na to powiecie. ...

        Świetny przykład. Ulice Tamka i Telefoniczna to w istocie prawdziwe trasy
        przelotowe. Taki z Ciebie instruktor to się wypowiedz na temat innej ścieżki w
        okolicy - na Strykowskiej. Ale pewnie tamtędy nie jeździsz, bo by kursant
        jeszcze zapytał " A co robią tamte samochody pod bankiem... stoją na ścieżce
        rowerowej?".

        Miłego dnia,
      • Gość: zeusek_lodz Re: Dlaczego rowerzysci nie przestrzegaja przepis IP: *.toya.net.pl 22.07.05, 21:27
        Popatrz sobie jak ja jezdze... a potem komentuj... zobacz czy jezdze na
        czerwony, czy jezdze rowerem po przejsciach?? odpowiedz brzmi NIE

        A rowerzyscie wolno jechac chodnikiem pod warunkiem ze ustepuje pieszemu bo na
        chodniku pieszy ma pierwszenstwo, a jesli obok jest sciezka to rowerzysta
        ma "obowiazek" sie po niej poruszac.

      • Gość: shima Re: Dlaczego rowerzysci nie przestrzegaja przepis IP: 212.191.70.* 25.07.05, 18:35
        Uogólniasz. Jeżeli mam do dyspozycji ścieżkę - zawsze jadę ścieżką. Zdrowy rozsądek.
    • Gość: D'Egmont Re: Zemsta jednośladów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 22:17
      Nic nie usprawiedliwia, bezmyślnego, tępego chamstwa. Ten sfrustrowany lump na
      rowerze, to żaden jednośladowiec. Od wszystkich użytkowników jezdni i
      chodników, należy wymagać wyobraźni. Szczególną, wyobraźnią i uwagą, powinni
      wykazać się kierowcy i rowerzyści, w konfrontacji z nimi, pieszy, często dziecko
      lub osoba starsza, prawie zawsze jest bardziej poszkodowany.
      Potrzeba dobrej woli, a nie agresji lumpów na rowerach.
      Polska, Danią jeszcze długo nie będzie, ale to nie znaczy że można nieuważnym
      pieszym, celowo wyrządzać krzywde.

      Czy dziennikarska sierotka która wymęczyła ten pseudo artykuł posiada jakąś
      elementarną zdolność do refleksji?
      Kto to przyklepał do druku???????? Kierownik działu na urlopie?????
    • Gość: jacek Re: Zemsta jednośladów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.05, 22:18
      No niechby mnie taki rozmyślnie potrącil, to tak bym mu wlał, ze juz więcej by
      nie jeżdził
      • keridwen Re: Zemsta jednośladów 19.07.05, 22:26
        jesli bedziesz szedl na sciezce rowerowej z checia w ciebie wjade. i sprobuj mi
        pozniej udowodnic, ze zrobilam to z rozmyslem.
        chcialabym to widziec ;>.

        pozwole sobie jeszcze na porownanie:
        pieszy na sciezce rowerowej jest jak rowerzysta na autostradzie. ani jeden ani
        drugi w tych miejscach nie powinien sie znajdowac.
        • anpio Re: Zemsta jednośladów 19.07.05, 23:05
          Aby dostać prawo jazdy/kartę rowerową itp. trzeba się wykazać pewną wiedzą np.
          jest pytanie sot. sytuacji:
          jedziesz drogą z pierwszeństwem, dojeżdzasz do skrzyżowania(masz pierwszeństwo)
          z boku pomimo znaku stop pędzi inne auto, co robisz:
          a. jedziesz dalej
          b. trąbisz i jedziesz dalej
          c. zatrzymujesz się ustępując czubkowi i ratując własne życie

          Teraz pomyślmy:
          jesteś rowerzystą jedziesz ścieżką rowerową(masz pierwszeństwo)
          i nagle widzisz na ścieżce pieszego:
          a. jedziesz dalej
          b. dzwonisz i jedziesz dalej
          c. zatrzymujesz się, aby uniknąć kolizji, utraty zdrowia pieszego i własnego
          oraz zniszczenia sprzętu.

          Ostrzegam: celowe wjeżdzanie w pieszego może spowodować poważne obrażenia
          zdrowotne Twoje i pieszego.

          A co zrobisz jak trafisz w pieszego, a ten dostanie padaczki, zawału, okaże się
          że ma zaburzenia krzepliwości krwi, niechcący upadając złamie sobie rękę, nogę,
          miednicę, upadnie na tył głowy i umrze???

          Nieprawdopodobne, co? Ale jednak możliwe...



          Aha, a piesi niech pamiętają, że pierwszeństwo mają owszem, ale tylko na
          chodniku i na pasach.
          Pozdrawiam, i pieszych, i skołowanych.
          • h8red Re: Zemsta jednośladów 19.07.05, 23:15
            anpio napisał:

            > A co zrobisz jak trafisz w pieszego, a ten dostanie padaczki, zawału, okaże się
            > że ma zaburzenia krzepliwości krwi, niechcący upadając złamie sobie rękę, nogę,
            >
            > miednicę, upadnie na tył głowy i umrze???
            >
            > Nieprawdopodobne, co? Ale jednak możliwe...

            A jak zatrąbię (mam taką fikuśną trąbkę na kierownicy) na pieszego i się
            przestraszy i upadnie i coś mu się stanie to też moja wina?
          • gray Re: Zemsta jednośladów 20.07.05, 08:43
            anpio napisał:

            > A co zrobisz jak trafisz w pieszego, a ten dostanie padaczki, zawału, okaże
            > się że ma zaburzenia krzepliwości krwi

            zgłoszę go do nagrody darwina.
          • uerbe Re: Zemsta jednośladów 21.07.05, 15:26
            anpio napisał:

            > Ostrzegam: celowe wjeżdzanie w pieszego może spowodować poważne obrażenia
            > zdrowotne Twoje i pieszego.

            Za następstwa wypadku na ścieżce odpowiada pieszy, bo to on jest przyczyną
            wypadku. A kto mi zagwarantuje, że pieszy, na którego ostrzegawczo zatrąbię nie
            skręci akurat w stronę, z której ja chcę go ominąć? A co w sytuacji, gdy nie da
            się pieszego ominąć? Sam potrąciłem chłopaka w takiej sytuacji - ścieżka pod
            Centralem, jadę od centrum (czyli po prawej mam mur), z naprzeciwka jedzie inny
            cyklista a środkiem ścieżki między nami lezie ojciec z synem, obaj nie reagujący
            na klakson i odgłosy hamowania. Nie jechałem szybko, ale końcówka mojej drogi
            hamowania wypadłą już na nodze chłopaka. A może mam hamować przed każdym jaśnie
            wielmożnym pieszym idącycm ścieżką, zejść z roweru i poprosić o zgodę na
            obejście tegoż? A może tak piechura z czerwoną flagą przed sobą puścić?

            > Pozdrawiam, i pieszych, i skołowanych.

            Takoż i niżej podpisany pozdrawia,
            • Gość: JaJo Re: Zemsta jednośladów IP: *.ce.put.poznan.pl 25.07.05, 14:21
              > Za następstwa wypadku na ścieżce odpowiada pieszy, bo to on jest przyczyną
              Nie masz racji. W Prawie jest punkt, że kierowca (rowerzysta) ma obowiązek
              uniknięcia wypadku jeśli jest to możliwe. Niestety punkt ten jest
              wykorzystywany przez chamskich pieszych (przechodzą na czerwonym świetle,
              szlajają się na drogach rowerowych) i kierowców podczas parkowania. Przepis
              jest jednak generalnie b. sensowny.
        • the_elviz Jak wjedziesz w gościa on powinien... 20.07.05, 09:16
          upaść tak byś ty już nie wstała!
        • Gość: JaJo Re: Zemsta jednośladów IP: *.ce.put.poznan.pl 25.07.05, 14:17
          > pieszy na sciezce rowerowej jest jak rowerzysta na autostradzie
          Jest jeden problem - na autostradę trudno przypadkowo wjechać - są dobrze
          oddzielone, w przeciwieństwie do dróg rowerowych prowadzonych często w poziomie
          chodnika. Mnie zdarza się przypadkowo wejść na drogę rowerową mimo tego że sam
          jeżdżę rowerem. Przypominam, że jezdnię samochodową od chodnika oddziela
          zazwyczaj krawężnik
      • h8red Dziękuję Ci Justyno D. / nt 19.07.05, 22:33

        • camelot Re: Dziękuję Ci Justyno D. / nt 19.07.05, 23:11
          A ja myślę że kierowcy powinni sie zmówić aby 'trafiać' w rowerzystów
          przejeżdżających przez przejścia dla pieszych bo to juz plaga.
          • Gość: megadeth Re: Dziękuję Ci Justyno D. / nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 23:25
            a ja trafie każdego kierowce przejeżdżającego jak debil przez przejazd kolejowy
            • Gość: shima Re: Dziękuję Ci Justyno D. / nt IP: 212.191.70.* 25.07.05, 18:48
              :-)
          • gray Re: Dziękuję Ci Justyno D. / nt 20.07.05, 08:44

            myślę, że to trudne technicznie do wykonania. najwyżej podczas skrętu w prawo
            'na strzałce'.
            • Gość: korek Re: Dziękuję Ci Justyno D. / nt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 09:47
              na lewoskrecie tez. no i wtedy gdy sie przejezdza na koncowce zoltego, albo po
              prostu na czerwonym.
              • gray Re: Dziękuję Ci Justyno D. / nt 20.07.05, 11:02
                Gość portalu: korek napisał(a):

                > na lewoskrecie tez.

                na lewoskręcie piesi mają czerwone.

                > no i wtedy gdy sie przejezdza na koncowce zoltego, albo po prostu na
                > czerwonym.

                no tak - w takim wypadku oburzenie na nieprzestrzegających przepisów jest w
                pełni uzasadnione.
                • Gość: korek Re: Dziękuję Ci Justyno D. / nt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 11:07
                  > na lewoskręcie piesi mają czerwone.

                  a, to juz zalezy na ktorym przejsciu - na tym po skreceniu w lewno czesto maja
                  zielone.
                  • gray Re: Dziękuję Ci Justyno D. / nt 20.07.05, 11:15
                    Gość portalu: korek napisał(a):

                    > a, to juz zalezy na ktorym przejsciu - na tym po skreceniu w lewno czesto maja
                    > zielone.

                    na lewoskręcie oznaczonym sygnalizatorem świetlnym nie ma prawa zaistnieć taka
                    sytuacja ponieważ lewoskręt pomyślany jest jako manewr bezpieczny (stąd zakaz
                    zawracania na lewoskręcie, chyba że znaki mówią inaczej). ewentualnie możesz po
                    skręcie w lewo trafić na zielone dla przechodniów jak przejedziesz na 'różowym'
                    ale to już inna sprawa. dla wyjaśnienia - strzałka w lewo na skrzyżowaniu np.
                    sienkiewicza z tuwima nie jest lewoskrętem.
                    • Gość: korek Re: Dziękuję Ci Justyno D. / nt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 11:56
                      ale tam, gdzie lewoskret nie jest oznaczony osobnym sygnalizatorem, a nad glowa
                      masz tylko jeden sygnalizator, nie ma mowy o 'bezpiecznym manewrze'.
                      i takich skrzyzowan sa dziesiatki.
                      • gray Re: Dziękuję Ci Justyno D. / nt 20.07.05, 14:46

                        prawda, tylko że wtedy nie nazywa się to lewoskręt. rozumiem o czym mówiłeś -
                        kwestia nazewnictwa.
                        • Gość: JaJo Re: Dziękuję Ci Justyno D. / nt IP: *.ce.put.poznan.pl 25.07.05, 14:29
                          To nazywa się lewoskręt na sygnale ogólnym, skręcanie na strzałce to lewoskręt
                          na sygnale kierunkowym
                          • gray Re: Dziękuję Ci Justyno D. / nt 25.07.05, 16:12

                            ogólnie dziękuję ci za sygnał w tym kierunku :)
          • Gość: shima Re: Dziękuję Ci Justyno D. / nt IP: 212.191.70.* 25.07.05, 18:47
            Jeżdżę po przejściach, owszem. Nie akceptuję faktu, że ścieżka kończy się przed
            przejściem, a zaczyna za. Ale jestem też rozsądny i nie daję kierowcom szans na
            "wjechanie" we mnie. Nie przejeżdżam na czerwonym i nie wjeżdżam przed
            samochody, bo to głupota. Przejeżdżam z prędkością pieszego (może za wyjątkiem
            godzin nocnych, kiedy na ulicy jestem ja, Policja i MPO). Chęć przestrzegania
            wszystkich przepisów spowodowałoby raczej moją rezygnacje z jazdy rowerem, a
            wtedy korki byłyby jeszcze większe. Tramwajów i autobusów nie lubię, bo
            śmierdzą. No i pewnie utyłbym, a to już tragedia.
    • Gość: pitum Re: Zemsta jednośladów IP: *.kullen.rwth / *.kullen.RWTH-Aachen.DE 19.07.05, 23:13
      podoba mi sie pomysl z naklejkami powinny byc nizrywalne, tak jak winiety
      austriackie jak sie chce je odlepic to takie gowno zostaje na szybie:)
      popieram 'przypadkowe' potracenia ludzi,bo co inngo ma ich nauczyc!? ale minie
      moze z 10lat w PL nim wogole ktos to zrozumie po co sa sciezki np
    • cobolt Otwarty List do Rowerzystow 20.07.05, 00:52
      Szanowni jednosladowcy

      Zacznijcie jezdzic normalnie, to zaczne was szanowac, puki co idac sobie ulica obawiam sie o zdrowie. 2miesieace temu moja matka zostala skasowana, przechodzac na pasach w momecie kiedy wszystkie samochody staly i ludzie spokojnie przechodzili, z wyjatkiem jednego jegomoscia na rowerze, ktory nie mogl sie zatrzymac, tylko wjechal jej w noge. Moja matka nalezy do mobilnych osob i przez 6 tygodni cierpiala chodzac z gipsem na nodze. Pan rowerzysta nawet nie przeprosil, obecnie ma sprawe w sadzie, ciekawe czy mu sie dostanie, zapewne nie ze wzgledu na "niska szkodlwosc czynu", zeczywiscie bardzo niska, szkoda, ze operacji kolana nie pokryje NFZ. A wiec drodzy cyklisci (nie mylic z tymi od radia z ryjem), nauczcie sie jezdzic a potem dopiero pokazujcie jacy jestescie biedny i wyskakujcie z ryjem jak radio Ma-ryja.

      Pozdrawiam
    • Gość: Kacper OTWARTY LIST DO WSZYSTKICH IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 07:48
      szanujcie innych uzytkownikow drog, znajcie i przestrzegajcie przepisow.
      to takie oczywiste, a wiekszosc zapomniala.
    • Gość: Rado Dwuśladowcy IP: *.piotrkow.net.pl 20.07.05, 07:51
      Cóż...ja jeżdżę dwuśladem i nie jestem jedynym kierowcą, który narzeka na
      skandaliczne zachowanie pieszych, rowerzystów, a czasem i innych kierowców. Do
      głowy nigdy jednak nie przyszło mi kogokolwiek celowo puknąc, zarysować albo
      potrącić. Nawet gdyby babka ze straganem ulokowała się na Waszej ścieżce
      rowerowej, wjechanie w nią to najbardziej prostacka odpowiedź na ten problem.
      Gratuluję inteligencji

      • profes79 Re: Dwuśladowcy 20.07.05, 08:06
        Wśród wszystkich są ludzie mądrzy i idioci. Ścieżki rowerowej na MIckiewicza w
        ogóle nie omówię, bo to pomyłka. Ale np. wzdłuż cmentarza na dołach - piękna,
        wyasfaltowana ścieżka, pas trawnika i chodnik dla pieszych. Dostaliście kiedyś
        laską po grzbiecie oed babci, której wygodniej na ścieżce niż na chodniku? A
        tam takie "babcie" są na porządku dziennym. A na Janowie? - ścieżka zdłuż ulicy
        prostopadłej do Rokicińskiej (nie pamiętam nazwy) Po co iść chodnikiem, jak
        można ścieżką.

        Nie pochwalam metod opisywanych wyżej. Zwłaszcza że mam ciężki rower i mógłbym
        kogoś poważnie uszkodzić. Ale z utęsknieniem czekam aż patrole policji czy
        straży zwrócą na to uwagę. Ciekawe, czy puściliby bez mandatu pieszego
        zasuwającego środkiem ulicy (o ile wyszedłby z tego żywy). Pewnie - są wariaci
        zasuwający chodnikiem w tłumie po 40km/h. To lepić mandaty - bo to jedyna rzecz
        jaka może chociaż spróbować nauczyć kultury na drogach.
        • cassani Re: Dwuśladowcy 20.07.05, 08:13
          na to samo miałem zwrócić uwagę - zależy co nazywamy ścieżką rowerową. Na
          Mickiewicza namalowali esy-floresy i szczęśliwi nazwali to ścieżka rowerową.
          Szczególnie niebezpiecznie jest przy przystanku autobusowym, gdzie ludzie siłą
          rzeczy często wchodzą na ścieżkę.
          zresztą w takich przypadkach może przydałby się znak dla rowerzystów "zachowaj
          szczególna ostrozność" czy coś takiego.
          A poza tym, nawet gorąco popierając rowerzystów (sam nim jestem czasami) to
          uważam że częstokroć przesadzają - ot dzis na ten przykład, ruszałem na
          Kościuszki autem spod świateł, obydwa pasy xzajęte, samochody ruszają, a
          rowerzysta na pełnym pędzie wpada między samochody i środkiem przejeżdża. Niech
          mi nikt nie wmawia że jak bym go trącił lusterkiem albo bokiem to by była moja
          wina. niestety jeżdżenie na jednośladzie nie chroni od głupoty.
      • Gość: megadeth Re: Dwuśladowcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 08:20
        Gość portalu: Rado napisał(a):

        > Cóż...ja jeżdżę dwuśladem i nie jestem jedynym kierowcą, który narzeka na
        > skandaliczne zachowanie pieszych, rowerzystów, a czasem i innych kierowców. Do

        ja też jeżdże dwuśladem - i mnie cholera bierze jak taki debil na szerokich
        oponach, bez tłumika i z ciemnyi szyabmi wciska się na grubość lakieru.
        Kierowców - debili jest więcej niż rowerzystów.

        a co do potrącania to masz rację. ale jak palant nie reaguję na dzwonek czy
        trąbkę to cholera bierze.

        jednej pani wytłumaczyłem, że dziś prowadzi dzieci ścieżką rowerową, a jutro
        środzkiem ruchliwej ulicy
      • Gość: obserwator Re: Dwuśladowcy IP: *.toya.net.pl 20.07.05, 09:01
        Przestrzegam Państwa rowerzystów, że spowodowanie zagrożenia bezpieczenśtwa w
        ruchu drogowym jest wykroczeniem z art. 86 par. 1 kodeksu wykroczeń. Naruszenie
        tego przepisu skutkuje ukaraniem grzywną w postępowaniu mandatowym lub wyrokiem
        Sądu Grodzkiego. W sytuacji gdy osoba poszkododwana w wyniku wypadku doznała
        obrażen ciała powyżej dni siedmiu jest to już PRZESTĘPSTWO. Sami Panstwo
        widzicie, że nie musi wystąpić umyślne działanie aby zostać skazanym.
        Zakończenie sprawy przed sądem wiążę się z wpisaniem do Rejestru Osób Skazanych.
        Gratuluję jeżeli, znajdziecie pracę po takim wpisie. Poza tym, drodzy Państwo
        Ustawa Prawo o ruchu drogowym nakłada obowiązek zachowania ostrożności na
        wszystkich uczestików ruchu drogowego. A "schylenie się po bidon" nie jest
        okolicznością usprawiedliwiającą najechanie na pieszego. Przed podjęciem
        jakichkolwiek działań radzę poczytać przepisy określone w Ustawie Prawo o ruchu
        drogowym jak i kodeksie wykroczeń oraz kodeksie karnym. Nie róbcie nic czego
        moglibyście żałować. Każdy z nas jest pieszym, duża ilość - rowerzytami i
        kierującymi pojazadami. Jedynym lekarstwem na poprawę sytuacji na drodze jest
        wzajemny szacunek i zrozumienie.
        • Gość: Olka Re: Dwuśladowcy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 09:50
          ale to wina rowerzystow! przeciez piesi i kierowcy nie sa tak nieprzewidywalni
          jak oni :-/
        • hm` Re: Dwuśladowcy 20.07.05, 12:39
          Nie istnieje instytucja Sadu Grodzkiego. Tak cytujesz przepisy a nawet tego nie wiesz.
          pozdr. hm`
    • cassani ho, ho, ho 20.07.05, 08:00
      to już GW pisze artykuły oparte na dyskusja na forum! ciekawe który wątek
      będzie następny? może ten:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=26434760
      albo ten?:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=24812061
      kto wie, kto wie...
      • Gość: anka Re: ho, ho, ho IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 08:13
        eee, na pewno wybiorą ten:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=26606126
        • cassani Re: ho, ho, ho 20.07.05, 08:14
          poważnie?? zarumieniłem się!
    • Gość: fryszard Re: Zemsta jednośladów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 08:39
      zastanówcie sie najpierw nad soba który z was schodzi z rowera na czas
      przejscia przez przejscie dla pieszycg?? który stoi spokojnie w kolejce pod
      czerwonym swiatłem a nie pcha sie do przodu?? mówice ze bedziecie potracac?? ok
      ale jak ja zobacze rowezyste na chodniku to w niego kopne albo opluje tak jak
      to piszecie w sposobach na samochody, wezcie sie najpierw zastanówcie nad soba,
      który z was przestrzega przepisów?? macie wielkie pretensje do wszystkich ale
      moze najpierw warto spojrzec jak wy jezdzicie a potem opier...
      • Gość: n Re: Zemsta jednośladów IP: *.mpn.pl / *.man.bydgoszcz.pl 20.07.05, 08:51
        i ilu z was ma oswietlenie oboawiazkowe, zeby poruszac sie po drogach
        publicznych? Ilu z was OC, kiedy spowoduje szkode rowerzysta- a to tez sie
        zdarza nagle : on nic nie ma, nie pracuje... nie wyplacalny..... Ilu nie
        korzysta ze sciezek rowerowych - przyklad -Bydgoszcz ul. Fordonska - jest
        sciezka rwerowa wzdluz ulicy, na niektorych odcinkach jest zakaz jazdy dla
        rowerów- to dlaczego wracajac z pracy ZAWSZE mijamy rowerzystów? Trasa na
        Ostromecko- zakaz dla pieszych i rowerzystwó, sciezka rowerowa jest, wąsko, ze
        nie mina sie dwa auta - ale tez mijamy tam rowerzystow. Zza zakretow nic nie
        widac, latwo kogos potracic.
        Chodniki gdzie nie ma sciezek rowerowych- wolno jezdzic rowerem, ale zawsze
        TRZEBA ZACHOWAC OSTROZNOSC.
        A inna sprawa, ze co by sie nie stalo, nawet gdyby rowerzysta był kompletnie
        pijany (zdarza sie) i jechal pod prąd, jesli dojdzie do wypadku zawsze bedzie :
        Zly kierowca Dobry (biedny) rowerzysta.
        Wiem, ze wina w wypadkach lezy tez po stronie kierwoców. Roznie jest. tez mam
        rower, ale wybieram trasy trasa rpwerową, raczej las itp. Nie bede jezdzic po
        drogach publicznych nim wykupie sobie OC i na pewno nie bede pchac sie na
        waskie uliczki bez pobocza. Nie jezdze po ulicach, ale mam oswietlenie roweru i
        na pasach schodze z roweru. Ale nienawidze mijac takich rowerzystów, o któych
        pisalam na trasie.
      • gray Re: Zemsta jednośladów 20.07.05, 08:56
        Gość portalu: fryszard napisał(a):

        > zastanówcie sie najpierw nad soba który z was schodzi z rowera

        roweru

        > na czas przejscia przez przejscie dla pieszycg??

        ja.

        > który stoi spokojnie w kolejce pod czerwonym swiatłem a nie pcha sie do
        > przodu??

        aaa, wiem, że to irytujące, że ty w samochodziku stoisz w kolejce a cieniutki
        rowerzysta dojeżdża sobie poboczem do samego skrzyżowania. przyznam ci się, że
        sam im zazdroszczę kiedy poruszam się dwuśladem. rozwiązanie? kup sobie rowerek.

        > mówice ze bedziecie potracac?? ok ale jak ja zobacze rowezyste na chodniku to
        > w niego kopne albo opluje tak jak to piszecie w sposobach na samochody,

        no to brawo bo rowerzysta ma prawo poruszać się po chodniku.

        > który z was przestrzega przepisów??

        no bo ty pewnie przestrzegasz.
        • Gość: fryszard Re: Zemsta jednośladów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 09:02
          jesli jedziesz chodnikiem masz obowiazek zachowac ostroznosc, jesli jest
          sciezka rowerowa masz obowiazek nia jechac, a wiesz ze przepychanie sie do
          przodu to nie tylko łamanie przepisów jak i rówiez tamowanie ruchu?? jak sie
          wepchasz do przodu to potem kierowcy cie wyprzedzaja po kilka razy. a moze
          według ciebie wyprzedzanie z prawej jest zgodne z prawem?? acha zarzucasz mi ze
          nie znam przepisów?? ok moze nie znam ale widze ze ty tez nie bardzo znasz.
          • yavorius Re: Zemsta jednośladów 20.07.05, 09:16
            Gość portalu: fryszard napisał(a):

            > a wiesz ze przepychanie sie do
            > przodu to nie tylko łamanie przepisów jak i rówiez tamowanie ruchu??

            Przepychanie się do przodu <rotfl> :)))
            • Gość: fryszard Re: Zemsta jednośladów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 09:20
              no tak kolejny madry, czepia sie pisowni i słówke zamiast pomyslec bo dobrze
              wie o co chodzi, poprostu wiekszosc z odpowiadajacych potwierdze stwierdzenie
              jednego z kolegów który napisał ze rowerzysci to idioci
          • amaster1 Re: Zemsta jednośladów 20.07.05, 10:02
            Gość portalu: fryszard napisał(a):

            >a wiesz ze przepychanie sie do
            > przodu to nie tylko łamanie przepisów jak i rówiez tamowanie ruchu??

            przepychanie jest dobre (albo i nie) w kolejkach za mięsem :)
            Jak sobie wyobrażasz "przepychanie" rowerzysty z samochodami? :)

            >jak sie wepchasz do przodu to potem kierowcy cie wyprzedzaja po kilka razy

            I tu Cie boli? Że nie czekam 14-sty w kolejce, tylko dojadę i zrównam się z
            pierwszym? To jest przepychanie? Pewnie nie zdąże na skrzyżowaniu przejechać na
            zielonym i zaczną na mnie trąbić jak będę z niego zjeżdżał.

            > a moze według ciebie wyprzedzanie z prawej jest zgodne z prawem??

            A czy jeśli zacznę Cię wyprzedzać z lewej, to pozwolisz mi dokończyć manewr?
            Nie sądzę - bo przecież to Ty masz samochód...
          • gray Re: Zemsta jednośladów 20.07.05, 11:10
            Gość portalu: fryszard napisał(a):

            > jesli jedziesz chodnikiem masz obowiazek zachowac ostroznosc

            a ty będziesz osądzał czy rowerzysta zachował ostrożność czy nie? tak czy
            inaczej rowerzysta poruszając się chodnikiem nie łamie przepisów tak jak robi to
            osoba parkująca na czy idąca ścieżką dla rowerów.

            > a moze według ciebie wyprzedzanie z prawej jest zgodne z prawem??

            a jak zinterpretujesz nakaz poruszania się rowerem maksymalnie blisko prawej
            krawędzi jezdni?
            • Gość: SWX77 Rowerzysta jadący po chodniku łamie prawo IP: *.toya.net.pl 20.07.05, 12:23
              Rowerzysta jadący po chodniku jak najbardziej łamie prawo. To tak samo jakby po chodniku jechał motocykl albo samochód
              • gray Re: Rowerzysta jadący po chodniku łamie prawo 20.07.05, 14:57

                jeżeli dopuszczalna prędkość poruszania się pojezdni jest wyższa od 50km/h a
                chodnik jest szeroki na conajmniej 2m to rowerzyście wolno się poruszać po
                chodniku z zachowaniem szczególnej ostrożności. jest trochę takich miejsc w łodzi.
                • cassani Re: Rowerzysta jadący po chodniku łamie prawo 20.07.05, 15:03
                  a, mam was! - tu się schowaliście i kłócicie!
              • Gość: shima Re: Rowerzysta jadący po chodniku łamie prawo IP: 212.191.70.* 25.07.05, 19:02
                Nie, nie tak samo. Patrz Art.33.5 PoRD
            • Gość: shima Re: Zemsta jednośladów IP: 212.191.70.* 25.07.05, 19:01
              > a jak zinterpretujesz nakaz poruszania się rowerem maksymalnie blisko prawej
              > krawędzi jezdni?

              Teoretycznie ok, ale odkąd nie miałem gdzie uciekać przed autobusem zostawiam
              sobie 1,5 metrowy margines
          • Gość: shima Re: Zemsta jednośladów IP: 212.191.70.* 25.07.05, 18:59
            Wyprzedzanie z prawej to głupota, fakt, ale omijanie? W końcu pracuję na
            zmniejszenie korków :-)
      • uerbe Re: Zemsta jednośladów 21.07.05, 15:34
        Gość portalu: fryszard napisał(a):

        > ale jak ja zobacze rowezyste na chodniku to w niego kopne albo opluje tak jak
        > to piszecie w sposobach na samochody...

        Rozumiem, że gdy się dochowasz dzieci i będziesz chciał, żeby sobie rowerem
        pojeździły, to je na Brzezińską czy Włokniarzy wypchniesz, no bo chodnikiem
        przecież nie pojadą?
      • Gość: JaJo Re: Zemsta jednośladów IP: *.ce.put.poznan.pl 25.07.05, 14:38
        > który stoi spokojnie w kolejce pod czerwonym swiatłem a nie pcha sie do
        > przodu??
        Ja czekam na czerwone światło, natomiast pcham się do linii zatrzymania. Jest
        taki przepis że rowerzysta i samochód mogą korzystać z tego samego pasa (o ile
        jest to bezpieczne)
    • Gość: dzanus UUUAAAA "Z E M S T A" rowerów UAAAAAA IP: 194.63.133.* 20.07.05, 08:47
      Po pierwsze czemu to się nazywa "wojną" - to juz powazne naduzycie - ot po
      prostu rowerzysci zaczynają egzekwować swoje prawa. Wszyscy supermani, ktorzy
      ostrzegają, że będą bić rowerzystów niech się pukną w głowę, bo najpierw muszą
      ich złapać...można oczywiście bić ich na oślep, ale wtedy "babcia na wigry może
      dostać zawału". W Łodzi mamy 3 na krzyż ścieżki rowerowe, a notorycznie łażą po
      nich piesi, choc obok mają 5 m chodnika. Samochody parkują nie zważając, że moga
      spowodować powazny wypadek - ja jadąc rowerem 40km/h nie zahamuje od razu.
      Dlatego przyłączam się do wszystkich jednośladów - na pieszych się wydzieramy,
      samochody traktujemy pedalami i rogami, a przed rożalonymi mięśniakami uciekamy
      lub atakujemy w grupie. POZDRAWIAM wszystkich na jednośladach. Za przeproszeniam
      "je.." wyrozumiałość niedzielnych rowerzystów.
      • Gość: fryszard Re: UUUAAAA "Z E M S T A" rowerów UAAAAAA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 08:53
        zastanów sie człowieku najpierw jak ty jezdzisz!!! ciekawe czy ty jak
        przechodzisz przez przejscie dla pieszych schodzisz z roweru?? ciekawe czy
        zawsze jezdisz prawastrona?? ciekawe czy spokojnie stoisz w kolejce na
        swiatłach?? wez sie puknij w łeb, albo jak skrecasz zawsze wystawiasz reke??
        piszesz ze jak jedziesz 40 to sie nie zatrzynasz ok ale ja jak jade autem 50
        czsami wiecej to czy ja sie zatrszymam jak jakis idota naroweze nagle
        przejedzie przez przejscie albo nagle bez ostrzezenia wjezdza na lewa krawedz
        albo na srodek jezdzi??
        • cassani Re: UUUAAAA "Z E M S T A" rowerów UAAAAAA 20.07.05, 08:54
          jak znam życie to zaraz będzie awantura.
          • yavorius hehe 20.07.05, 08:59
            No właśnie po to redakcja napisała artykuł, żeby rozruszać forum:)

            Wystarczy spojrzeć na inne fora, na których pojawił się ten temat...
            • cassani no to się udało 20.07.05, 09:19
              jakie fora? moze te 160 km away? ;))
              • yavorius (linki) 20.07.05, 09:24
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=643&w=26573328
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=643&w=23427943
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=643&w=26287016
                itd.:)
                • cassani totalna inwigilacja ;) /nt 20.07.05, 09:37
        • gray Re: UUUAAAA "Z E M S T A" rowerów UAAAAAA 20.07.05, 09:02
          Gość portalu: fryszard napisał(a):

          > ja jak jade autem 50 czsami wiecej to czy ja sie zatrszymam jak jakis idota
          > naroweze nagle przejedzie przez przejscie

          synu, jak ktoś przechodzi/przejeżdża przez przejście to ty masz czerwone światło.

          no i potrenuj pisanie albo jedz nerwosol.
          • Gość: fryszard Re: UUUAAAA "Z E M S T A" rowerów UAAAAAA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 09:04
            no tak typowe masz brak argumentów to sie czepiasz pisowni ok juz wszystko
            wiem.
            • gray Re: UUUAAAA "Z E M S T A" rowerów UAAAAAA 20.07.05, 11:27

              no tak, typowe, nie zauważasz mojego argumentu ale czepiasz się tego, że cię z
              uprzejmości informuję o błędach. ok, już wszystko wiem.
          • Gość: n Re: UUUAAAA "Z E M S T A" rowerów UAAAAAA IP: *.mpn.pl / *.man.bydgoszcz.pl 20.07.05, 09:22
            nie kazde przejscie dla pieszych ma światła, większośc nie ma. Poza tym nie
            zmienia to przepisów.
            • gray Re: UUUAAAA "Z E M S T A" rowerów UAAAAAA 20.07.05, 11:26

              jak nie ma świateł to mówisz o wtargnięciu na przejście a to, niezależnie czy na
              rowerze czy na nogach, jest zabronione.
              • Gość: Kiri Re: UUUAAAA "Z E M S T A" rowerów UAAAAAA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 17:33
                No teraz to błysnąłeś "inteligencją". Tak zwane wtargnięcie, czy raczej wejśćcie
                na przejście dla pieszych jest nie tylko jak najbardziej dozwolone (jak niby
                inaczej pieszy miałby przedostać się na drugą stronę ulicy?), ale nawet pieszy
                ma na takim przejściu pierwszeństwo. Jeśli jesteś kierowcą, to współczuję
                dzieciom które będą przechodzić przez przejście dla pieszych w drodze do szkoły,
                gdy akurat ty będziesz nadjeżdżać...
                • gray Re: UUUAAAA "Z E M S T A" rowerów UAAAAAA 21.07.05, 19:21

                  tiaaa...

                  Dział II, Rozdział 2, Art. 14. Kodeksu ruchu drogowego:

                  Zabrania się:

                  1. wchodzenia na jezdnię:

                  1. bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla
                  pieszych[...]

                  to jest właśnie wtargnięcie.

                  daewoo tico jasnozielony metalic - zapraszam.
        • uerbe Re: UUUAAAA "Z E M S T A" rowerów UAAAAAA 21.07.05, 15:45
          Gość portalu: fryszard napisał(a):

          > zastanów sie człowieku najpierw jak ty jezdzisz!!!


          > ciekawe czy ty jak
          > przechodzisz przez przejscie dla pieszych schodzisz z roweru??

          Za dnia - tak. W nocy, gdy ruch jest minimalny (23 lub później) - nie, wystarczy
          że zwolnię do 5km/h (prędkosć pieszego).

          > ciekawe czy
          > zawsze jezdisz prawastrona??

          Tak, a którą mam jeździć? Zawsze jadę prawą stroną pasa... a pasy zmieniam w
          zależności od potrzeb.

          > ciekawe czy spokojnie stoisz w kolejce na
          > swiatłach??

          Nie, przejeżdżam na czerwonym... zadrościsz, że rowerzysta czy ktoś na skuterku
          Cię wyminie i stanie bliżej świateł?

          > wez sie puknij w łeb, albo jak skrecasz zawsze wystawiasz reke??

          Sam się puknij. Wystawiam... po uprzednim sprawdzeniu, czy nikt wyprzedzający
          "szerokim łukiem" mi jej nie urwie. Potrafię też sygnalizować hamowanie, znam
          poza tym znaki "proszę" i "dziękuję" ale pewnie byś nie rozpoznał, gdybym pokazał.

          > piszesz ze jak jedziesz 40 to sie nie zatrzynasz ok ale ja jak jade autem 50
          > czsami wiecej to czy ja sie zatrszymam jak jakis idota naroweze nagle
          > przejedzie przez przejscie albo nagle bez ostrzezenia wjezdza na lewa krawedz
          > albo na srodek jezdzi??

          To się nazywa "niedostosowanie prędkości do warunków jazdy" - jeżeli piszesz o
          rowerzystach wjeżdżających na pasy, to znaczy że sam skręcasz na warunku z
          prędkością 50 km/h (lub casami większą, jak sam napisałeś) - czyli gdyby na pasy
          weszło dziecko to byś je zwyczajnie zabił.
      • protz Re: UUUAAAA "Z E M S T A" rowerów UAAAAAA 20.07.05, 12:57
        > samochody traktujemy pedalami i rogami, a przed rożalonymi mięśniakami uciekamy
        > lub atakujemy w grupie

        ROTFL z Ciebie i Twej frajerskiej odwagi. Zaatakujesz mnie w grupie? Nie ma
        sprawy, ale spotkamy sie w sądzie, dupku. Co do tej całej bzdurnej prowokacji:

        co by było gdyby tak kierowcy samochodow zaczeli myslec? Ktos mi wjezdza na
        przejscie dla pieszych na rowerze? 'Zagapiam sie' i z premedytacją uderzam...

        W ogole caly artykuł to kolejny argument w dyskusji o pikujacym w dół poziomie
        łodzkiej wyborczej, niestety.

        --
        Protz
        Skargi i wnioski składać na: GG - 2186383
        • gray Re: UUUAAAA "Z E M S T A" rowerów UAAAAAA 20.07.05, 14:59
          protz napisała:

          > > samochody traktujemy pedalami i rogami, a przed rożalonymi mięśniakami
          > > uciekamylub atakujemy w grupie
          >
          > ROTFL z Ciebie i Twej frajerskiej odwagi. Zaatakujesz mnie w grupie?

          to znaczy, że jesteś mięśniakiem?

          > --
          > Protz
          > Skargi i wnioski składać na: GG - 2186383

          napraw sobie delimiter.
          • protz Re: UUUAAAA "Z E M S T A" rowerów UAAAAAA 20.07.05, 15:51
            > to znaczy, że jesteś mięśniakiem?

            Nie wiem. Kwestia gustu i proporcji.

            > napraw sobie delimiter.

            Co z nim nie tak?

            --
            Protz
            Skargi i wnioski składać na: GG - 2186383
            • gray Re: UUUAAAA "Z E M S T A" rowerów UAAAAAA 20.07.05, 15:59
              protz napisała:

              > Co z nim nie tak?
              >
              > --
              > Protz
              > Skargi i wnioski składać na: GG - 2186383

              powinny być dwie kreski, spacja i enter.
              • protz Re: UUUAAAA "Z E M S T A" rowerów UAAAAAA 20.07.05, 17:35
                No ale to w usenecie chyba?

                --
                Protz
                Skargi i wnioski składać na: GG - 2186383
                • gray Re: UUUAAAA "Z E M S T A" rowerów UAAAAAA 21.07.05, 19:22

                  raczej w netykiecie.

                  tak czy inaczej parser stron forum korzysta z tego standardu.
    • the_elviz Ja uważam że większość rowerzystów to idioci... 20.07.05, 09:06
      dlatego, że tylko nieliczni są rowerzystami z prawdziwego zdarzenia i mają
      odpowiedni sprzęt. Jak mam zareagować jak z podporządkowanej wyjedzie mi taki
      bo sobie myśli że jak jest przy krawężniku to w każdej chwili może wyjechać.
      Lubię też imbecyli co jadąc drogą skręcają i jadą po pasach dla pieszych, jak
      sami mają czerwone światło. Tak na marginesie - raz żałuję, że jednego nie
      przetrąciłem - by miał nauczkę. A wczoraj widziałem jak jeden wyjechał z
      impetem i niestety jechał autobus PKS i rowerzysta musiał hamować spadając z
      roweru by nie wjechać w autobus - totalny brak wyobraźni.
      • Gość: fryszard Re: Ja uważam że większość rowerzystów to idioci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 09:08
        dokładnie opis zgodny z prawda, rowerzysci powoduja najwiecej zagrozenia a
        potem maja o to pretensje do wszystkich.
        • Gość: dzanus UAAA ta dyskusja nie prowadzi do niczego dobrego U IP: 194.63.133.* 20.07.05, 09:18
          Szkoda, że ta dyskusja przeradza się we wzajemne rzucanie w siebie oskarżeniami
          podszystymi rożaleniem, zdenerwowaniem i chęcią odwetu. Jest oczywiście poczucie
          sprawiedliwości - "jak to rowerzysta mnie potrąci?!!! a kim on jest Bogiem, żeby
          wymierzac sprawiedliwość??" - czy nie tak myslicie przeciwnycy rowerów? Ja jako
          rowerzysta popelniam wieksze lub mniejsze grzechy - tu bedzie moja spowiedz -
          prosze wszystkich kierowców o wyrozumialosc, a ja odwdziecze sie tym samym dla
          ludzi, ktorzy naruszają moje prawa:
          1. Rowerzysta rusza na swiatlach, kiedy gasnie zielona strzalka i zapala sie żółte.
          2. Rowerzysta, kiedy jest miejsce wyprzedza auta stojące w korku z prawej strony
          nie raz zdarza mi sie to, kiedy auta sie wlecza a ja jade 50km/h
          3. Rowerzysta, z braku miejsca w korku zmienia pas ruchu na np. srodkowy.
          4. Rowerzysta przejezdza z jezdni na przejscie dla pieszych, jesli auta stoją a
          na przejsciu jest zielone
          5. R. ma prawo do pierwszenstwa na sciezce rowerowej - i na przejezdzie tej
          ostatniej przez jezdnię
          6. R. ma takie same prawa jak samochod - wymuszanie pierszenstwa, tylko dlatego
          ze samochod wazy 1,5 t wiecej jest najdelikatniej mowiąc świństwem
          7. Rowerzysta ma lampkę tylną i przednią.

          No juz mnie reka boli od stukanie. czekam na ciete riposty iufam, ze kierowcy
          sie teraz bulwersują ;)
          • Gość: - Re: UAAA ta dyskusja nie prowadzi do niczego dobr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 10:00
            > 2. Rowerzysta, kiedy jest miejsce wyprzedza auta stojące w korku z prawej stron
            > y
            > nie raz zdarza mi sie to, kiedy auta sie wlecza a ja jade 50km/h

            dodatkowo - na rowerzyste stojacego za samochodami leci caly syf z rur
            wydechowych. tak was, kierowcy, boli ze ktos chce zminimalizowac wdychanie tego
            swinstwa?
    • the_elviz I jest to debilizm... 20.07.05, 09:09
      jak mi jakiś rowerzysta wjedzie na przeście dla pieszych to trzeba mu tyłek
      skopać, a ja będę autem jeździł na ślepego - schylając się po np. wodę
      mineralną. Naprawdę miałbym ochotę przydzwonić w rowerzystę jakby złamał
      przepisy. Jeśli macie ścieżki dla rowerów to won mi z ulic i chodników wtedy
      będzie ugoda.
      • yavorius Re: I jest to debilizm... 20.07.05, 09:12
        the_elviz napisał:

        > Jeśli macie ścieżki dla rowerów to won mi z ulic i chodników wtedy
        > będzie ugoda.

        Jeśli mamy ścieżki dla rowerów, to won z samochodami, które tam parkują, które
        skręcają w poprzeczną nie patrząc czy ktoś nie jedzie ścieżką itd. itp.

        Wzajemne oskarżanie będzie trwało zapewne, dopóki ten wątek nie osiągnie liczby
        kilkuset postów. I tak nic to nie zmieni, każdy i tak zostanie przekonany do
        swojej racji.
        • Gość: dzanus UAAA Moja spowiedź UAAA IP: 194.63.133.* 20.07.05, 09:23
          Szkoda, że ta dyskusja przeradza się we wzajemne rzucanie w siebie oskarżeniami
          podszystymi rożaleniem, zdenerwowaniem i chęcią odwetu. Jest oczywiście poczucie
          sprawiedliwości - "jak to rowerzysta mnie potrąci?!!! a kim on jest Bogiem, żeby
          wymierzac sprawiedliwość??" - czy nie tak myslicie przeciwnycy rowerów? Ja jako
          rowerzysta popelniam wieksze lub mniejsze grzechy - tu bedzie moja spowiedz -
          prosze wszystkich kierowców o wyrozumialosc, a ja odwdziecze sie tym samym dla
          ludzi, ktorzy naruszają moje prawa:
          1. Rowerzysta rusza na swiatlach, kiedy gasnie zielona strzalka i zapala sie żółte.
          2. Rowerzysta, kiedy jest miejsce wyprzedza auta stojące w korku z prawej strony
          nie raz zdarza mi sie to, kiedy auta sie wlecza a ja jade 50km/h
          3. Rowerzysta, z braku miejsca w korku zmienia pas ruchu na np. srodkowy.
          4. Rowerzysta przejezdza z jezdni na przejscie dla pieszych, jesli auta stoją a
          na przejsciu jest zielone
          5. R. ma prawo do pierwszenstwa na sciezce rowerowej - i na przejezdzie tej
          ostatniej przez jezdnię
          6. R. ma takie same prawa jak samochod - wymuszanie pierszenstwa, tylko dlatego
          ze samochod wazy 1,5 t wiecej jest najdelikatniej mowiąc świństwem
          To juz nie grzech ale wezwanie to wszystkich rowerzystów:
          Rowerzysta ma lampkę tylną i przednią.

          No juz mnie reka boli od stukania. czekam na ciete riposty i ufam, ze kierowcy
          sie teraz bulwersują ;)
          • cassani AD 6 20.07.05, 09:26
            1,5 tony trudniej wyhamować.
        • the_elviz Yavo - oczywiście, że tak.... 20.07.05, 09:26
          ale jak czytam taką Keri to źle mi się robi. Nie chodzi o wzajemne oskarżanie,
          bo parkowanie auta na ścieżce jest złe - ale nie lepiej włożyć kartkę z
          informacją za wycieraczkę, czy nawet zadzwonić po straż miejską? chodzenie po
          ścieżkach jest dla mnie niezrozumiałe w Holandii, w Polsce wybacz na niektórych
          nie ma stosownych oznaczeń jest tylko inna kosta brukowa. A co mam zrobić z
          rowerzystą jadącym nie po ścieżce pod Centralem II?? Raz zostałem potrącony na
          chodniku i wiesz bym to zostawił, ale że rowerzysta jeszcze na mnie krzyczał
          nie mając racji dostał dwa mandaty jeden za nieuważną jazdę niezgodnie z
          przepisami, a drugi za swoje chamstwo wobec mnie i policji. Nie zostawiłem
          tego - poszedłem dalej - 2000 zł odszkodowania (rozwalony palmtop i zegarek). A
          zobacz jakby umiał się przyznać byłoby kupienie palma i zegarka. Po co mu było
          dodatkowe 300 czy 400 zeta za mandat??
          • yavorius więc dokładnie 20.07.05, 09:29
            Dlatego ja uważam, że ta dyskusja nie ma sensu. A pieniactwo typu "rozwalę
            pieszemu łeb" jak go zobaczę na ścieżce rowerowej mierzi mnie strasznie. Bo
            nigdy nie wiadomo, czego się spodziewać po człowieku, któremu w tak chamski
            sposób zwrócimy uwagę. Równie dobrze może to być psychopata, który wyjmie broń
            i w najlepszym razie nas postrzeli.

            Gdy jechałem chodnikiem, wystarczyło że jeden pieszy kulturalnie zwrócił mi
            uwagę że ścieżka rowerowa jest po drugiej stronie ulicy. Bez szemrania i
            pyskówki przeniosłem się na drugą stronę. Ale jeżeli komuś chce się energię
            marnować na plucie na szybę, rysowanie samochodów, to ja gratuluję, bo takie
            akcje prawie nigdy nie pozostają bez odzewu. Tylko po co? Po co pluć (jak
            kretyn) komuś na samochód, skoro rozwścieczony właściciel może dać takiemu
            rowerzyście w tubę, a sam rower wypieprzyć w krzaki?
            • the_elviz Tylko o takiej zmowie słyszałem... 20.07.05, 09:33
              od kolegi co jest zapalonym kolarzem i rowerzystą. On to słyszał wśród swojego
              środowiska, sam w tym nie uczestniczy - liczy się dla niego kultura jazdy z
              doznaniami estetycznymi. Takich ludzi lubię za to, że chcą całkowicie jechać
              bezstresowo dla przyjemności. Pozdro.
              • yavorius a co powiesz 20.07.05, 09:36
                Na to?
                • hm` Re: a co powiesz 20.07.05, 12:52
                  Ale to jest chyba tylko jednostkowa reakcja. Nie sadze, ze wiekszosc rowerzystow ma takie podejscie. Swoja droga artykul jest zly. Przydalyby sie zdjecia samochodow na sciezkach rowerowych, ukazanie ludzi beztrosko na nich chodzacych. No i oczywiscie zapytanie do Policji i SM czemu nie reaguja? Czemu w miejscach, w ktorych notorycznie parkuja kierowcy a nie powinni nie ma patroli.. I do tego uzupelnieniem wypowiedzi z forum.
                  No, ale do tego trzeba dziennikarskiego rzemiosla, a nie artykuliku na poziomie "Faktu".
                  pozdr. hm`
          • Gość: dzanus >>>: Yavo - oczywiście, że tak.... IP: 194.63.133.* 20.07.05, 09:32
            Jasne, widzisz tylko (pozwole sobie na wyrazenia zdania ogółu na podstawie
            wlasnych odczuc) nam tez czasem brakuje juz sily i cierpliwosci. po prostu juz
            dluzej nie mozesz znoscic czegos co cie wkurza. rozwiazanie silowe do niczego
            nie prowadzi. jedyne rozwiazanie to zdać się na straz miejska i policje - za
            łażenie posciezce i parkowanie powinny byc mandaty. o policji to moze na innym
            forum...bo to dluzsza historia. a tak na prawde mandaty powinny byc WYSOKIE.
            tylko, ze w naszej bezrobotnej Lodzi nikt i tak nie bedzie ich placil...bo z
            czego? pisze i sam sobie odpowiadam i juz mnie to wszystko mierzi. Juz mam dosc
            tego forum,
            PROSZE TYLKO KIEROWCOW O WYROZUMIALOSC DLA ROWERZYSTOW I PIESZYCH O UWAGE.
            pozdrawiam wszystkich uzytkownikow dróg panstwowych.
            • yavorius no widzisz 20.07.05, 09:34
              Tak jak napisałem wcześniej, to jest temat rzeka i nigdy się nie dojdzie do
              porozumienia, ale nie o to nawet chodzi: chodzi o to, ŻEBY MYŚLEĆ. Zarówno za
              kierownicą roweru, jak i samochodu. I na nogach idąc też:)
            • the_elviz Odpowiem tak... 20.07.05, 09:36
              może to nie zapłaci nie będzie takie ważne jak mając np 20 punktów karnych
              dostanie kolejne i pożegna się z prawem jazdy. Zapłacić zapłaci, a jak nie
              komornik ściągnie - poprawiło się to w Łodzi. Jesli stać go na bezmyślną jazdę
              zapewne stać go na mandaty. Ja jadąc gdzieś nie przejmuję się mandatami, bo
              jeszcze ani jednego w życiu nie otrzymałem - powiem dumnie jadę przepisowo.
              Szanuję rowerzystów, ale niech oni szanują mnie - nie generalizuję.
          • uerbe Re: Yavo - oczywiście, że tak.... 21.07.05, 15:54
            the_elviz napisał:

            > A co mam zrobić z
            > rowerzystą jadącym nie po ścieżce pod Centralem II??

            Ja kiedyś opitoliłem dresa pomykającego sobie w podcieniach przy Urzędzie
            Marszałkowsim... widać mu na ambicję wjechałem, bo mnie przy Kościuszki dogonił
            i miał "za złe". Wydzierałem się wielokrotnie na młodzież jeżdżącą bez ładu i
            skłądu całą szerokością chodnika przy Elei... i tyle, sam więcej zrobić nie mogę.


            > Raz zostałem potrącony na
            > chodniku i wiesz bym to zostawił,

            Ja sam jestem rowerzystą i właśnie dlatego bym nie zostawił...

            > ale że rowerzysta jeszcze na mnie krzyczał
            > nie mając racji dostał dwa mandaty jeden za nieuważną jazdę niezgodnie z
            > przepisami, a drugi za swoje chamstwo wobec mnie i policji. Nie zostawiłem
            > tego - poszedłem dalej ...

            I dobrześ zareagował - serdecznie pozdrawiam!
          • keridwen Re: Yavo - oczywiście, że tak.... 25.07.05, 15:03
            widzisz, moj drogi... smiem wysunac taka delikatna teorie... jesli moge
            oczywiscie...
            czytajac mnie, robi ci sie niedobrze z ciut innych pobudek, niz to oficjalnie
            podajesz... (:

            swoja droga uszanowania dla malzonki i potomka (:
            milego dnia zycze :*
      • Gość: Kiki Re: I jest to debilizm... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 17:43
        Po pierwsze - samochód czy motor stwarza większe zagrożenie niż rowerzysta
        (porównaj sobie statystyki - ile osób zginęło bo potrącił je samochód, a ile bo
        potrącił je rower)
        Po drugie - wyjrzyj czasem z tego swojego samochodu, zobacz ile jest tych
        ścieżek rowerowych i pobuduj więcej, tak żeby na każdą ulicę dla samochodów czy
        pieszych przypadała ścieżka rowerowa, to wtedy będzie ugoda.
    • the_elviz A jeździcie na dobrym sprzęcie... 20.07.05, 09:31
      może czas zakupić lampkę na przód i tył, może kamizelkę na boczne drogi, może
      kask by się przydał, może naprostowane koła rowerowe, sprawne hamulce. Dlaczego
      ja z autem mam obowiązkowe przeglądy, sprawdzają czy mam zapięte pasy jak jadę,
      a rowerzysta jeździ jak chce i na czym chce. Mało widzę takich co jeden jedzie
      a drugi siedzi mu na ramie rowerowej? Zadbajcie o sprzęt to też polepsza
      bezpieczeństwo. Ja też jeżdżę na rowerze, ale przestrzegam przepisów. Natomiast
      jadąc autem jeżdżę tak by nie utrudniać innym jednocześnie z przepisami - tak
      się pochwalę nie miałem w ciągu 7 lat odkąd mam prawko żadnego mandatu.
      • Gość: dzanus Re: A jeździcie na dobrym sprzęcie... IP: 194.63.133.* 20.07.05, 09:36
        Masz rację, dobre oznakowanie to podstawa - tu rowerzysta, nawet najwiekszy
        egoista, nie stosujac sie do przepisow wyrzadza sobie najwieksza krzywde, a przy
        tym naraz innych. Ja osobiscie mam swiatla i odblaski, a nie raz zarzucam
        obciachową kamizelką w kolorze "mazakowej" zieleni. byl jednak taki czas, ze
        jezdzilem bez swiatel. bylem idiotom. ;p
      • Gość: shima Re: A jeździcie na dobrym sprzęcie... IP: 212.191.70.* 25.07.05, 19:25
        Mam sprawne hamulce, przepisowe światełka i wszystko zgodnie z przepisami. Nie
        dlatego, że takie sa przepisy, ale dlatego, że tak jest rozsądnie i bezpiecznie.
    • cassani nie wiedziałem 20.07.05, 09:35
      że rowery powoduja tyle emocji! Wszyscy się zlecieli z najodleglejszych
      zakątków netu. Ja w takim razie proponuję:

      1. Rowerzyści: jesli jedziecie i widzicie na waszej ścieżce osobę lub samochód
      plujcie na nich i nalepiajcie nalepki. Ponadto mozecie ogłosić strajk włoski i
      jeżdzić dookoła samochodu/pieszego. W ten sposób unieszkodliwicie go i inni
      rowerzyści przejadą.
      2. Piesi: jesli widzicie rowerzystę na waszym chodniku zrzućcie go z roweru,
      skopcie i zabierzcie wentyl. Jesli widzicie samochód spróbujcie go przewrócić.
      Jak się nie uda poproście przechodniów. Jest duza szansa że któyś z nich będzie
      Forumowiczem i będzie wiedział o co chodzi.
      3. Kierowcy: jesli widzicie na swojej drodze pieszego lub rowerzyste -
      rozjedźcie ich. Warto też pod podwoziem założyć hak, zeby ich wlec za sobą ku
      przestrodze. Ponadto zawsze macie prawo wyciągnąć rękę i profilatycznie
      przewrócic jadącego rowerzystę. Jest duża szansa że potem juz nikomu nie
      zajedzie drogi.

      takie wnioski na szybko wyciągnąłem z powyższej dyskusji ;)
      • yavorius <rotfl> 20.07.05, 09:37
        Kandydatura:D
      • Gość: dzanus TAK DŹGNIJ! DZIABNIJ~! UBIJ !!!! IP: 194.63.133.* 20.07.05, 09:40
        Dlaczego wyjeżdżasz tu Panie z tak bezsensowną ironią? To do niczego nie
        prowadzi, oprócz narodzin podobnych Twojemu bezsensownych postów. Ewentualnie
        podniety niewyżytych, w gruncie rzeczy sfrustrowanych idiotów. Przemoc rodzi
        przemoc, jesli nie masz jej dosc obejrzyj sobie "Sin City". Jesli to nie
        wystarczy przjedz sie w weekend autobusem 153 z centrum na widzew, dostaniesz
        pare razy w twarz, nikt Ci nie pomoże, Twoją dziewczynę opluja i nazwą "kur" to
        odechce Ci sie przemocy.
        • cassani o horera łans agejn 20.07.05, 09:42
          Sin City? - to tam gdzie są wybory Miss?
          • Gość: dzanus >> Cassani >>>Tak - dokładnie tam IP: 194.63.133.* 20.07.05, 09:47
            Czlowieku, ja wiem, ze traktowanie ztcia zbyt powaznie prowadzi do przedwczesnej
            martwskości wątroby, ale Twoje żarty są tu nie na miejscu. Nie widze po Twoich
            postach na tym forum, żebyś miał własne, znaczące zdanie. Nie mogę Ci jednak
            niczego zabronić, więc życzyłbym tylko sobie i innych na tym forum, żebyś
            zamilknął lub pomyslal przed kolejnym postem. Dlugo pomyślał. ;)
            • cassani nie będę dalej bo nie widze perspektyw 20.07.05, 09:49
              a może www.pogrzeby.pl ?
        • yavorius jesoo 20.07.05, 09:50
          Ludzie, spokojnie, co z wami?
          • cassani a tym czasem borem lasem: 20.07.05, 09:58
            Jadę na rowerze słuchaj do byle gdzie
            Rower mam posłuchaj w taki różowy jazz
            Może byś tak Damian wpadł popedałować
            Ubierz się w obcisłe bo to warto mieć styl
            I depniemy sobie ode wsi dode wsi
            Może byś tak Damian wpadł popedałować

            Flaga na maszt
            Irak jest nasz
            A rower jest wielce OK
            Rower to jest świat

            Dziki PIES PATOLDY słuchaj nie gadaj że
            Też tam jest a potrafi się wściec
            Otóż rower nas ocala jak GROM petroladę

            Zup terroru Damian chyba mamy już dość
            Deser się należy bo od wojny masz szok
            Może byś tak Damian wpadł popedałować

            Flaga na maszt
            Irak jest nasz
            A rower jest wielce OK
            Rower to jest świat

            Futu futu futu futu

            Ja jestem SPOKOKOLA-rz
            I mam na imię TRISH
            A oto ludu wola
            Cool na maxa full i ekstra
            Z powodu karambola
            Obsunął mi się strój
            I nie wiem czemu wołam
            Cool na maxa full i ekstra
            Wołam

            Jadę na rowerze słuchaj do byle gdzie
    • cassani co się stało?? 20.07.05, 10:19
      umówiliście się na privie i się gdzieś lejecie???
    • h8red Bardzo ładne zdjęcie 20.07.05, 10:19
      W papierowym wydaniu bardzo ładne zdjęcie jak kobieta ładuje się rowerzyście pod
      koła :-/
      • uerbe Re: Bardzo ładne zdjęcie 21.07.05, 15:59
        h8red napisał:

        > W papierowym wydaniu bardzo ładne zdjęcie jak kobieta ładuje się rowerzyście
        > pod koła :-/

        Scieżka rowerowa
        Dla pieszych bywa pechowa
    • Gość: mazi Re: Zemsta jednośladów IP: *.toya.net.pl 20.07.05, 10:45
      Brawo!!! Na prawdę się cieszę, że wreszcie zaczynacie robić porządek z
      tymi "świętymi krowami". Ja sam co prawda nie jestem rowerzystą,
      tylko...kierowcą, ale całkowicie popieram ten sposób walki o swoje prawa. Swoją
      drogą wypada tylko ubolewać, że trzeba dopuszczać się tak radykalnych metod.
      Gdzie jest Policja? Dlaczego pieszy nie dostanie mandatu za łażenie po ścieżce
      rowerowej i sprowadzanie zagrożenia w ruchu???
    • Gość: mak Re: Zemsta jednośladów IP: *.zsk.p.lodz.pl 20.07.05, 11:08
      A czy nie uważacie, że generalny problem OKROPNEGO braku kultury jazdy czy w
      ogóle poruszania w Polsce, dotyczący po równo pieszych, rowerzystów i kierowców,
      wynika z tego, że każdy usiłuje walczyć "o swoje"?
      Pomyślcie, o ile byłoby lepiej, gdyby każdy przede wszystkim myślał o tym, jak
      ułatwić poruszanie się innym. Byłem ostatnio we Lwowie, i tam przepisy, takze te
      dotyczące pierwszeństwa przejazdu, traktowane są z "lekką nonszalancją" -
      łagodnie rzecz ujmując. Mimo to wszyscy twierdzą, że jest tam mało wypadków, zaś
      osobiście stwierdziłem że trąbiący klakson można tam usłyszeć niepomiernie
      rzadziej niż na naszych ulicach, pomimo że w centrum ruch jest duży, a
      skrzyżowań ze światłami jak na lekarstwo. Dlaczego? Bo tam nie obowiązuje
      królująca u nas zasada "JA muszę być PIERWSZY".
      Na koniec dodam, że jeżdżę ok. 3000 km rocznie, owszem, irytują mnie zaparkowane
      na ścieżkach samochody i kręcący się ludzie (mój ulubiony odcinek to Mickiewicza
      miedzy Piotrkowską i Kościuszki ;) również sama Piotrkowska, gdzie ludzie chodzą
      jak kury po podwórku), ale jeszcze nigdy nikomu nie zwróciłem uwagi, nie
      zarysowałem drzwi, nie opluwałem itp. - i żyję.
      Trochę wyrozumiałości!
    • Gość: okurde Re: Zemsta jednośladów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 11:22
      to moze najpierw sie rozglądaj jak chodzisz łazęgo to Ci sie nic nie stanie!!!
      ścieżka rowerowa jest dla rowerów jak sama nazwa na to wskazuje!!!
    • qxx Re: Zemsta jednośladów 20.07.05, 12:23
      Po pierwsze to niby za co to ma być ta zemsta ? Bo nie wierze ,że za brak
      ścieżek rowerowych . Sam jezdze dużo rowerem i to po całej Łodzi i często
      spotykam się z brakiem kultury ale to raczej ze strony kierowców niźli pieszych
      ale opisane zdarzenie troche przerasta moje myslenie o jezdie. Czy naprawde
      jest tak trudno kogos ominac i to rowerem, przeprosic nawet to nic nie kosztuje
      a w imieniu innych normalnych rowerzystów chciałbym przeprosic opisana
      dziewczyne bo jest mi wstyd za tego gościa i jak jest taki kozak to może tak
      mnie też potrąci?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka