big_news
26.07.05, 12:13
Szłem se spokojnie ólicom, pobżenkiwałem łańcóhami, tylko zżatka splónołem,
paniami żócałem żadziej nisz sfykle, a tó nagle jakaś nienawistna staróha
sfraca mi ówage. Zaczeła wymahifać swoimi ogromniastymi łapskami, siengneła do
kieszeni, jurz rzem myślał rze wyciongnie klamke. No to jom letko sztórhnołem,
reklamufka z zakópami jej wypadła, laska siem jej połamała, wypadła szczenka,
leciuteńko sie podrapała i wielkie chalo. Wswionsku stym, prosze wysoki sond o
niski wymiar kary, bowiem mam na utszymaniu dwie extra laseczki, super merola
i matkie staruszkie.
Kłaniam sie ónirzenie, dobże wypaśony kark.