Gość: Michał M. Re: start promu Discavery.... IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 26.07.05, 23:33 Rzecznik NASA, Irenee Pop-off odpowiada na pytania dziennikarzy: - Czy to prawda, że coś się w czasie lotu urwało? "Tak, w trzeciej minucie lotu od głównego zbiornika oderwał się kawałek pianki izolującej. Wahadłowcowi udało się jednak uniknąć zderzenia z nią." - Czy to prawda, że taki kawałek pianki spowodował katastrofę Columbii w 2003 roku? "Tak, to prawda. Jednak przez 2 lata NASA opracowała technikę unikania kolizji. Nauczyliśmy nasze promy manewrować pomiędzy odłamkami, które mogłyby spowodować uszkodzenia." - Czy to prawda, że po ośmiu minutach lotu z wahadłowca wypadł silnik? "Nie, to nieprawda. Silnik, a nawet 2 zostały odrzucone po 2 minutach lotu, po zużyciu paliwa. Po 8 minutach odrzucono tylko główny zbiornik na tlen i wodór. Odrzucanie części pojazdów jest standardową procedurą stosowaną w amerykańskich wahadłowcach latających w kosmos i konstalowskich tramwajach jeżdżących po Łodzi". - Czy załodze nie grozi niebezpieczeństwo? Inny odłamek mógł uszkodzić prom? "Jak każdy pasażer, tak i astronauci, mają możliwość dokonania inspekcji pojazdu w czasie podróży. Jeśli cokolwiek się stało, zalepimy dziurę plastrem." Opracował Michał M. na podstawie informacji: news.astronet.pl/news.cgi?4967 Odpowiedz Link Zgłoś
cassani żeby być już konsekwentnym 27.07.05, 11:16 to ten prom powinien się nazywać Diskawery. Odpowiedz Link Zgłoś