big_news
29.07.05, 05:17
Jak powszechnie wiadomo, pająki od tysiącleci są masowo mordowane. Pod każdą
szerokością geograficzną, od wieków, te pożyteczne stworzenia prześladuje się
i dręczy. Znane są przypadki torturowania pająków, np. w bestialski sposób
urywa się im odnóża, leje się na nie gorącą wodę, kiedy przez przypadek znajdą
się w zlewie lub wannie, ciska się w nie pestkami z wiśni. Kobietą piszczą
nienaturalnie na ich widok, czym doprowadzają pająki do ataków serca lub
schizofremii. Jednak najczęściej, bez żadnych ważnych powodów, bez procesów
sądowych, wykonuje się na nich kary śmierci. Zginęły już miliardy pająków.
Zabijane są kapciami, packami na muchy, drewniakami, łopatami, niekiedy giną
pod kołami samochodów lub traktorów. Nigdy nie doczekały uczciwie postawionych
oskarżeń, żaden z pająków nie został pochowany ze świętym ceremoniałem.
Wszystko to dzielne pająki znoszą w godnym największego podziwu milczeniu. Nie
boję się nazwać ich bezprzykładnej ofiary Świętą. Czy nie należy się tym
stworzeniom, za ich odwieczną walkę z muchami, za ich nieprzerwanie przyjazną
człowiekowi postawę, choćby drobny marsz?