Padam na twarz

25.11.12, 07:58
Mały zaczął 14 tydzień życia. Problemy ze snem jakby trochę się uspokoiły. Dość często mogę go wyciszyć i uśpić. Ale od 3 dni krzyczy, płacze, szlocha gdy tylko jest odłożony na moment sam. Dotychczas po przebudzeniu lub najedzeniu potrafił jakieś 30 minut zająć się sobą. Na macie edukacyjnej czy w leżaczku. Potem trochę z nim "pogadałam", pokazywałam zabawki, czasem nosiłam, masowałam brzuszek. I znów trochę sam siedział. Mogłam posadzić go w foteliku i zrobić prasowanie gadając do niego i się uśmiechając, a on smiał się do mnie w głos.
Przestał się uśmiechać, nie mogę go niczym zainteresować, płacze, krzyczy gdy tylko się go odkłada. Autentycznie nie mam siły go nosić, bo jest dość sporym dzieckiem. Jest 8 rano a ja nie mam już siły. Siedzę i płaczę bo jutro mąż idzie do pracy, a ja sama cały dzień z małym- chyba oszaleję i ogłuchnę.
Oczywiście zaczęłam w pośpiechu wertować internet i w wielu miejscach można się spotkać z przekonaniem, że to już zły nawyk, że mały wymusza. Że trzeba go oduczyć. A ja nie mam serca zostawić go na sekundę kiedy on rozpacza. Zwalam winę na skok rozwojowy, ale już nawet sama nie wiem na który. I mogę go nosić, jeśli to minie. Bo nie wyobrażam sobie, żeby się przyzwyczaił- tak aby trzeba go nosić non stop. Wiem, że powinnam dziękować Bogu, że mały ładnie przesypia nocki i mam siły żeby zajmować się nim w dzień. Ale łzy same do oczu mi napływają bo mały z aniołka zamienił się w szatana w 3 dni.
    • kindddzia Re: Padam na twarz 25.11.12, 08:52
      to na pewno nie jest zly nawyk ! Tymbardziej, ze stalo sie to nagle. Mlody ma gorsze dni, jesli to ten skok od 14tyg, to troszke potrwa niestety, ale minie !!! W ktorym tyg sie urodzil Twoj Maluszek? Donoszony byl? Jesli tak, to to juz moze byc ten drugi dluzszy skok.
      To niestety tak jest, ze nie mozna sie do niczego przyzwyczaic, bo dziecko sie szybko zmienia. A i nocki tez moga sie zrobic gorsze. Trzeba to wszystko przeczekac.
      Chusta, albo nosidelko ergonomiczne nie bylyby zlym pomyslem, chociaz nasza juz do nosidelka tak chetnie nie chce, wiec moze lepiej zainwestowac w chuste, jak nie wypali, to bedzie taniej chociaz.
      Nie przejmuj sie, nie smuc. Skup sie na tym zeby sie dobrze zaopiekowac synkiem i wszystko sie kiedys ulozy, a potem znowu zepsuje, przy nastepnym skoku wink

      Ja tez wczoraj cale rano przeplakalam, ze zmeczenia. To jest okropne jak dzien trzeba zaczac juz tak bardzo zmeczonym. Jakos wieczorem to latwiej przychodzi.

      Nasza corcia tez przestala sie smiac w glos, tylko sie usmiecha o cichutku, ale radziej.
      A skoro sie tak chichral wczesniej, to znaczy, ze masz pogodne dziecko, a nie tyrana smile I takie znowu niedlugo bedzie, jak tylko zacznie sie lepiej czuc
      • aaaniula Re: Padam na twarz 25.11.12, 09:23
        Dzięki za słowa otuchy. Jakoś boję się tych chust i nosideł. Gdzieś we mnie w środku panuje przekonanie, że się do tego przyzwyczai i się od tego nie uwolnie. Myślałam raczej nad nosidełkiem, dlatego, że mąż chusty nie chce, nie umie się przekonać, a w nosidełku będzie małego nosił. Czasem myślę, że mam za mało cierpliwości do własnego dziecka i nie umiem się nim dobrze zajać, I tyle.
        • mruwa9 Re: Padam na twarz 25.11.12, 09:53
          alez oczywiscie, ze sie przyzwyczai.na ulicach widac setki nastolatkow, noszonych na rekach , w nosidlach i chustach przez swoje matki.

          Nie wyglupiaj sie, kup chuse, wpakuj do niej dziecko imnos, rwniez po domu, niech sobie w niej rowniez spi. Wszyscy odzyskacie spokoj.
        • kindddzia Re: Padam na twarz 25.11.12, 10:27
          dziecko sie nie przyzwyczaja, dziecko jest prostolinijne. Jak Mu z czyms dobrze, to to lubi, ale chyba nic w tym zlego! Nie zepsujesz dziecka dobrze, prawidlowo sie nim opiekujac, minimalizujac Jego stres i szanujac jego indywidualny charakter.
          To my dorosli sie przyzwyczajamy i potem mamy problem zeby cos zmienic. Niemowleta chca byc kochane i najedzone i kazde ma inne potrzeby niezaleznie, czy jest Ci to na reke, czy nie.

          Moja Corcia zasypiala na noc tylko w nosidle, az pewnego dnia odmowila wspolpracy i teraz zasypia w gondoli. Ona tego nie zrobila z wyrachowania, tylko z potrzeby, tak Jej lepiej i tyle. I moja rola, tej doroslej i odpowiedzialnej to zmienic swoje przyzwyczjenie i dostosowac sie do dziecka zeby Jej bylo dobrze i komfortowo. Ja to sobie moge przetlumaczyc na milion sposobow. Niemowleciu nie przetlumaczysz, jest duzo mlodsze, bezbronne i nie zna jeszcze swiata - dlatego bledem jest moim zdaniem dostosowywac dziecko na sile do naszych przyzwyczajen, strach, ze Mlode sie do czegos przywyczai ... Moze i tak, a potem nagle to sie zmieni z dnia na dzien. Nie mamy na to za wielkiego wplywu
        • mama_kotula Re: Padam na twarz 25.11.12, 10:34
          No i się przyzwyczai. A potem się odzwyczai, jak będzie tego potrzebować. I tyle.
          Spróbuj chusty albo ergonomika, naprawdę - to ci pomoże odpocząć.

          Co do braku cierpliwości do dziecka - mam trójkę, czasem mam ochotę mordować, szczególnie jak jestem piekielnie zmęczona, bo tak, zmęczenie wyzwala mordercze instynkty i powoduje bardzo szybkie i irracjonalne spadki nastroju. Nie wmawiaj sobie, że brakuje ci cierpliwości - jesteś zmęczona i znużona, po prostu. Ale to przechodzi.
          • aniaurszula Re: Padam na twarz 25.11.12, 22:21
            tylko ze kazda z nas chce byc idealna matka i taka udaje nie orzyznaje sie ze czasem ma dosc. jak czasem o tym wspomne mojej mamie zaraz dostaje wyklad ze nie powinnnam itp. albo dostaje reprymende ze na dziecko krzyklam bo mowiac normalnie kilkanascie razy nie slucha. ot taki zywot nasz
            • mama_kotula Re: Padam na twarz 26.11.12, 11:56
              aniaurszula napisała:

              > tylko ze kazda z nas chce byc idealna matka i taka udaje nie orzyznaje sie ze c
              > zasem ma dosc. jak czasem o tym wspomne mojej mamie zaraz dostaje wyklad ze nie
              > powinnnam itp. albo dostaje reprymende ze na dziecko krzyklam bo mowiac normal
              > nie kilkanascie razy nie slucha. ot taki zywot nasz

              Dlatego ja mamie nie wspominam. W ciągu 9 lat się nauczyłam, że to nic nie daje tongue_out
              Wolę nie wspominać, bo dowiaduję się potem, że krzywdzę maluszka, który musi sam ciężkie śmieci do śmietnika targać - maluszek ma lat prawie 10 i 45 kilo żywej wagi tongue_out
              • aniaurszula Re: Padam na twarz 30.11.12, 17:29
                zgadzam sie wnuczki dla babci sa zawsze malenkie bez wzgledu na wiek.
          • bchristoph Re: Padam na twarz 30.11.12, 18:01
            Nosidło ergonomiczne to można nosić dopiero, gdy dziecko samo siedzi. Chustę jak najbardziej, ale na nosidło nawet to ergonomiczne to jeszcze chyba za wcześnie!
    • muza24 Re: Padam na twarz 25.11.12, 09:25

      prawie jakbym czytała o swojej Córci (łącznie z wiekiem smile). Tylko młoda aż tak bardzo nie wymusza noszenia na rękach, ale częściej manifestuje niezadowolenie, że została zostawiona sama sobie. Moja się uśmiecha, ale przestała ze mną "gadać"... a ja tak to lubiłam...

      To minie...

      Za rok to będą tylko wspomnienia...

    • monia-mama Re: Padam na twarz 25.11.12, 10:13
      Dziewczyny,
      Mój Synek za tydzień kończy 9 miesięcy. Pierwsze 4 to ciągły płacz i zmęczenie do granic możliwości. Noszony non stop na rękach i z cała pewnością mogę powiedzieć Wam, że to mija. Musicie jakoś przetrwać. Nosidło to super rozwiązanie. Ja na spacerach używałam go do niedawna Jak zrobiło się zimniej przesadziłam Małego w wózek i...udało się. Do nie dawna nie było mowy, żeby posiedział w nim choć chwilę. I rzeczywiście to, że przesypiacie nocki możecie uznać za wielkie szczęście. U nas ciągłe pobudki i 2-3 karmienia (pomimo mm),
      życzę wytrwałości,
    • jehanette Re: Padam na twarz 25.11.12, 18:23
      Dziecko się zmienia... co chwilę... uwierz lub nie, ale za pół roku nie będziesz pamiętać tych okresów, co się działo, kiedy to było. Za tydzień, dwa, miesiąc będziesz mieć zupełnie inne dziecko, z innymi problemami, innymi potrzebami.
      Rada "na teraz": olej prasowanie i inne bzdury. Obiad niech mąż przyniesie, ugotujcie wieczorem na 2 dni. Wyjdź na spacer w wózku albo chuście, co tam lubi Twoje dziecko - zawsze to trochę czasu bez wyjca. Możesz słuchać radia, muzyki, albo audiobooka, ja czytałam w trakcie spacerów normalne papierowe książki nawet tongue_out W dzień poleguj z nim kiedy śpi, staraj się odpocząć. I już, TO minie! Jak wszystko...
      • aaaniula Re: Padam na twarz 25.11.12, 20:09
        Ohh tak by było najlepiej. Żebym jeszcze potrafiła odpuścić. Głupio mi przed mężem, że on zapiernicza na nas cały dzień i jeszcze ma sprzątac po powrocie do domu. Fakt mówi mi ze mam olać domowe obowiązki, sama odpocząć kiedy się da i zająć małym, ale ja tak nie potrafię.
        Dziś zaczęłam się zastanawić czy malego jednak nie pobolewa brzuch. Od tygodnia zagęszczemy mleko nutritonem bo potwornie ulewał. Bardzo zagęściły mu się kupy, ale robi raz dziennie. Tyle tylko, że od wczoraj puszcze potwornie dużo bąków. Wieczorem, kiedy masuję mu brzuch i kulam raz na plecki, raz na brzuch to daje taki koncert, że aż uwierzyć nie można. I się zastanawiam czy mu to nie szkodzi...
        • mal-sia Re: Padam na twarz 25.11.12, 21:51
          to przejdz sie z malutkim do lekarza
        • misiazutrechtu Re: Padam na twarz 25.11.12, 22:24
          Aniula, naprawde musisz troche odpuscic..
          Ja ci powiem tak: przy pierwszym dziecku tez mialam jazde ze musze wszystko robic perfekcyjnie. Nauczylam sie ze ze nie da sie nic na sile i dziecko ma swoje indywidualne potrzeby.. Teraz mam drugie malenstwo i widze, ze nie zawsze mozna byc idealna mama.. Czasem jestem zmuszona zostawic malutkiego zeby zajac sie na chwile starszym i czasem maluszek sobie poplacze ale nie mam z tego powodu jakichs ogromnych wyrzutiw sumienia, bo w koncu jestem mama ich obojga no i dzidzia zyje i ma sie swietnie mmo ze czasem chwile poplacze..
          Co chce przez to powiedziec to to ze nie jestesmy idealne i czasem nie wiemy co naszym pociechom jest. Jedyne co mozemy zrobic to starac sie byc najlepsza mama, ale bez stresu! Rzeczywiscie olej prasowanie i inne i rzeczywiscie sprobuj nisidlo. Zawsze sie przyda! Ja sporo nosilam pierworodnego a teraz nosze malutkiego. Bardzo przydatne w niektorych sytuacjach gdzie nie mozesz wjechac wozkiem i na codzien po domu, podczas wykonywania prac domowych. Maluszek nawet w nim czasem zasypia jak jest zmeczony.. Super sprawa. Ja mam to: www.babybjorn.nl/producten/draagzakken/draagzak-original/original/
          • rulsanka Re: Padam na twarz 27.11.12, 11:59
            Nosidło fajna rzecz, ale ergonomiczne. To co Ty masz jest wisiadłem. Ani to zdrowe ani wygodne dla dziecka.
        • mama_kotula Re: Padam na twarz 26.11.12, 12:07
          aaaniula napisała:

          > Ohh tak by było najlepiej. Żebym jeszcze potrafiła odpuścić. Głupio mi przed mę
          > żem, że on zapiernicza na nas cały dzień i jeszcze ma sprzątac po powrocie do d
          > omu. Fakt mówi mi ze mam olać domowe obowiązki, sama odpocząć kiedy się da i za
          > jąć małym, ale ja tak nie potrafię.

          Ale ty też zapierniczasz przez cały dzień. I przez noc. Zajmujesz się dzieckiem, to jest nużące jak diabli.

          Jeśli jesteś bardzo zmęczona, wdroż plan minimum. I chusta, nie wyobrażasz sobie, ile człowiek jest w stanie zrobić z dzieckiem w chuście. Szczególnie takim małym, ja noszę moją prawie roczną na plecach, najbardziej lubi wieszanie prania w suszarni - wieszam jedną rzecz, potem drugą, w międzyczasie mała łapa wychodzi mi zza pleców i ściąga tę pierwszą, powiewa nią jak flagą i rzuca na ziemię... wink
          Natomiast i tak optuję za planem minimum, czyli sprząta się tylko to, co trzeba i co już się klei, deskę do prasowania schowaj, żarcie gotuj wieczorem od razu na 2 dni, razem z mężem (polecam).
          Daj sobie odpocząć. Aaa, i jeszcze jedno - wyjdź na spacer, na powietrze. Na długo. Pooddychaj głęboko, przejdź się w jakieś fajne miejsce. Nawet jak nie masz siły się ruszyć z domu, bo nie spałaś pół nocy. To działa, szybki spacer wyzwala endorfiny.
    • aniaurszula Re: Padam na twarz 25.11.12, 22:16
      przeciez dziecko nie wazy 20 kg w wieku 14 tygodni, ja tez mam duze dzieci i nosilam je tulilam, kolysalam ile tego potrzebowaly fakt po calym dniu bylam padnieta ale zeby narzekac ze za ciezkie to mi nawet do glowy nie przyszlo. pomysl co ma zrobic matka dziecka ktore wazy 15 kg lub wiecej i nie umie chodzic wiec je nosi ,cwiczy itp.
      • aaaniula Re: Padam na twarz 26.11.12, 08:12
        Tobie nie przyszło do głowy żeby narzekać, a mi tak. Choć było to bardziej pytanie o radę i szukanie wsparcia. I co z tego wynika? Jestem gorsza od Ciebie?
        I nie porównuje nigdy do sytuacji, do tych, które mnie nie tyczą, bo wiadome jest każdy żyje "tu i teraz", przeżywa swoje problemy i swoje radości. To troche tak, jakby powiedzieć maturzyście, że jego egzamin to pestka w porównaniu z sesją na studiach...
        • aniaurszula Re: Padam na twarz 30.11.12, 17:25
          nigzie nie napisalam ze jestes gorsza ode mnie nawet tak nie pomyslalam. ale niestety kiedy rodzisz dziecko masz zero czasu dla siebie i albo to akceptujesz albo nie. tylko wybierajac ta druga opcje matka narzeka zamiast cieszyc sie swym skarbem bo niestety dzieci szybko rosna i jeszcze zatesnisz za tym czasem.
          • aaaniula Re: Padam na twarz 30.11.12, 19:37
            Co nie znaczy, że nie mogę podzielić się z innymi mamami swoimi przemyśleniami, problemami i radościami...
            • aniaurszula Re: Padam na twarz 30.11.12, 19:54
              a czy ja ci bronie narzekania, wspominam tylko abys cieszyla sie tym ze masz zdrowe dziecko ktore ciebie potrzebuje bo za 5 lat powie " jestem za duzy na caluski czy przytulanie" a wtedy zatesknisz za tym malym szkrabem. wiem ze chcesz wszystko miec zapiete na ostatni guzik, niestety tak sie nie da, dla mnie wazniejszy jest czas spedzony z dzieckiem niz lezace prasowanie czy nie wypucowane mieszkanie. wole isc na spacer niz stac z zelazkiem czy latac z odkurzaczem a zawsze mozesz tatusiowi wieczorem dac skarba aby sie zajal a ty w tym czasie poprasujesz. uwierz tatus tez potrafi dobrze zajac sie dzieckiem a jesli mezulek spyta sie co robilas caly dzien to powiedz nic tylko siedzialam z dzieckiem i ty tez mozesz posiedziec przeciez to nic takiego.
    • jugutka Re: Padam na twarz 26.11.12, 11:30
      Aaaniulka, Twój dzidzius najprawdopodobniej wszedł w czas skoku rozwojowego. Zobacz tabele skoków rozwojowych. Dzieci są wtedy bardziej wymagające. Nie martw się. wszystko się uspokoi.. postaraj sie w ciągu dnia wyjść z domu, zostawiając maluszka z tatem, chociaż na 30 minut. Sama ze sobą. Może z przyjaciółką. oderwać się odciąć na chwile. odpocząć poza wszystkim. kazda tego potrzebuje.
    • illegal.alien Re: Padam na twarz 26.11.12, 11:42
      W kwestii przyzwyczajenia - nosilam moja corke zawsze duzo i czesto, praktycznie od pierwszego dnia po narodzinach. Reagowalam na kazda probe 'wymuszenia' (grr).
      dzis ma prawie dwa lata, chodzi do zlobka, jest samodzielna, swiat przemierza na wlasnych nozkach i jest super pogodnym dzieckiem.
      Sklonnosci dyktatorskich brak smile
      Takze nos smialo, nie zepsujesz dziecka smile
    • magdalenas9 Re: Padam na twarz 26.11.12, 20:39
      Po pierwsze jestes tylko człowiekiem. Dlatego to normalne, że nie masz siły. Po drugie dziecko tak ma, też to przerabiałam, szukałam powodu jakiegoś tam zachowania. Jak już znalazłam, mijało, ale potem znowu się pojawiało coś i znowu to samo.teraz córka ma 2 latka i złe dni miewa rzadko, ale też są takie, kiedy przykleja się i trudno zrobić cokolwiek w domu. Masz dwa wyjścia jedno gorsze, drugie lepsze: albo dajesz sobie luzu i myślisz też o sobie, albo poporządkowujesz się dziecku. Tak czy inaczej, w każej sytuacji: to minie. To jest ta dobra wiadomość.
    • niania-ania Re: Padam na twarz 27.11.12, 17:57
      Nie mam swoich dzieci, to zaznaczę na początku. Ale z doświadczenia wiem, że chusta w ostateczności nosidło, jest idealnym wybawieniem dla mamy. Wiele można zrobić mając malca w chuście. I nie obawiaj się, że maleństwo przyzwyczaisz. Moja poprzednia Podopieczna (ma już niecałe 3latka i jest przedszkolaczkiem) długo była noszona w chuście. Jest normalną pogodną dziewczynką. Moja przyjaciółka ma 6mc córcię, też nosi ją w chuście, inaczej nie byłoby jakichkolwiek szans na zrobienie czegokolwiek. Malec sam uzna że już dość chustowania tongue_out Przynajmniej tak było w przypadku znanych mi maluszków.
      A na zmęczenie - polecam spacer, drobne zakupy dla siebie..coś co Cię uszczęśliwi. Zostaw brzdąca tacie i spotkaj się np z koleżanką, albo jak pisałam - spacer czy drobne zakupy..fryzjer...kosmetyczka...dasz radę smile
      Pozdrawiam.
      • aaaniula Re: Padam na twarz 27.11.12, 19:54
        Mały chce po prostu wszystko widzieć. Dziś na spacerze niosłam go godzinę na rękach bo tak się darł. A jak już był na rękach to zachwyt w jego oczach był tak ogromny, że go tak niosłam i niosłam smile Mam już wybrane fajne nosidło, z pokrowcem, aby nosić młodego zimą. Ale impreza jest droga i chcę jeszcze przeczekać z tydzień i zobaczyć jak sytuacja się rozwinie.
        Mały jest na nutramigenie, nie je nic innego, nie zmieniliśmy kosmetyków ani proszków, a mały ma dużą wysypkę na brwiach. Jedyna zmiana to ten nutriton, który ponoć nie uczula... Jutro mamy szczepienia więc pogadam z lekarką.
        Tymczasem dziękuję za słowa otuchy, po prostu staram się odpuścić i poświęcać czas małemu. Ale obowiązki w domu się nawarstwiają. Nie mówię, o szorowaniu fug, ale fajnie spać w czystych pościelach, a aktualnie mój syn nie pozwala mi na takie czynności.... Zobaczę co będzie się działo dalej.
        No i w sumie mi szkoda, że nie chce smoka, bo jednak on uspokaja, a mały sam ma problem z wyciszeniem.
        • aniaurszula Re: Padam na twarz 30.11.12, 19:59
          jesli chodzi o smoka to jesli jestes jego zwolenniczka to go ucz aby ssal, przytrzymuj, w czasie snu przyklaaj pieluszke itp. z czasem go polubi jak i z wiekiem pozna smak zabawy z gryzakiem itp tylko niestety dziecko nudzi sie w tempie ekspresowym
          • aaaniula Re: Padam na twarz 01.12.12, 08:02
            Próbuję, ale on go wypluwa. I łapka do buźki. Smok nie ma szans. Ale biorąc pod uwagę szybkość zmian i rozwoju dziecka może jutro postanowi polubić smoka smile
            • mruwa9 Re: Padam na twarz 01.12.12, 11:08
              po co pchasz sie w slepa (smoczkowa) uliczke, tracac niepotrzebnie czas, sily i energie? O nerwach nie mowiac?
              Rady dostalas: chusta, piers, czas. Minie. Jak wszystko i jak zawsze.
              Kombinujesz jak kon pod gore z tym smoczkiem.
              • aniaurszula Re: Padam na twarz 01.12.12, 14:07
                wiem ze jestes przeciwniczka smoczka ale ja nigdy nie chcialam byc smoczkiem dla swoich dzieci czyli zamiast smoka dawac piers a po drugie zawsze mialam tyle pokarmu ze dziecko po prostu ksztusilo sie jesli nie bylo glodne o ssaniu nieefektywnym nie bylo mowy bo mleko samo lecialo za kazdym razem gdy tylko dziecko dotknelo piersi.
              • aaaniula Re: Padam na twarz 01.12.12, 17:12
                nie karmię piersią. A próbuję smoczka bo mały wiecznie wisi na kciuku.
                • rogalla Re: Padam na twarz 01.12.12, 18:17
                  Łączę się w bólu wink Moja już od ponad 4 tyg kończy teraz 19 tydzien) taka jak Twój synek. Do tego pręży się, marudzi i jest mistrzynią mostka tzn jak jej coś nie pasuje zaraz staje na głowie, z bujaczka nieprzypięta zlałaby w 3 minuty. Zupełnie inne dziecko niż wczesniej.
                  Ech też myslałam że to skok, ale trwa i trwa.
                  Pamiętam, że ze starszym synkiem mówiłam sobie jak skonczył 4 miesiące ze zrobiło się lżej, a przy tej małej krzykaczce dalej masakra wink Urodziła się 2 tyg wczesniej wiec może zaraz zrobi się grzeczniejsza, oby, bo też niedługo zwariuję.
                  Myślałam sobie nawet że może załatwiłabym kogoś do pomocy dwa, trzy razy w tyg 4-5 h, (miałabym wtedy trochę czasu dla siebie, na zakupy, fryzjera) ale boje się, bo przecież jak mnie brakuje cierpliwości to co dopiero obca osoba bedzie miała uncertain
            • aniaurszula Re: Padam na twarz 01.12.12, 14:12
              masz do wyboru ssanie kciuka ktorego dziecko bedzie mialo przez kilka lat zawsze pod reka wiec pdzwyczajenie bedzie trudne lub uczenie dziecka smoczka dla wlsanego jak i dziecka spokoju. zaraz odezwa sie przeciwniczki smoczkow. mam 2 dzieci jedna bezsmoczkowa ssala palca do lat 4 a i teraz czasem po kryjomu zassysa palca choc ma prawie 8 lat. mlodsza obecnie 2 latka nauczona smoczka oczywiscie nie obylo sie bez problemow bo jej wylatywal mimo ze kp a smoczek odstawila majac 22 mce.
        • bchristoph Re: Padam na twarz 30.11.12, 20:27
          Zastanów się nad tym nosidłem, ja mam ergonomiczne, ale producent napisał, że można w nim nosić dopiero siedzące dziecko, czyli takie, które ma min. 5-6 miesięcy. Chodzi o to, żebyś nie zaszkodziła jego kręgosłupowi. Dla takich 4 miesięczniaków to chyba tylko chusta się nadaje.
    • pompea123 Re: Padam na twarz 01.12.12, 21:55
      A ja mam pytanie do Mam, które lulają, bujają, noszą w chustach itd.

      Gdy mój synek miał 4 miesiące złapały mnie korzonki. Karmię piersią, więc nie mogłam brać tabletek, stosować maści itd. Synek urodził się 4,5 kg, w czwartym miesiącu ważył około 6 kg. Też miałabym go bujać, lulać i nosić w chuście? Z łóżka nie mogłam się podnieść, gdy przenosiłam synka np. z maty na przewijak, to wyłam z bólu, łzy ciekły mi po twarzy. Mimo to, też polecacie chustę...?
      Mąż w tym czasie był w delegacji, rodziny w moim mieście brak, niedawno przeprowadziliśmy się, więc przyjaciół zero.
      Wtedy doceniłam, że nie przyzwyczaiłam dziecka do bujania, lulania, noszenia w chuście... Dziękowałam swojemu zdrowemu rozsądkowi.
      Gdy chodziłam do szkoły rodzenia, babka powiedziała: dziecko należy wychowywać na podłodze i ja tak robię. Turlamy się, rolujemy się, pełzamy na macie. Gdy gotuję lub sprzątam daję synka na leżaczek, żeby popatrzył co robię. Dużo gadam, śpiewam, zmyślam teksty piosenek, buzia mi się nie zamyka.
      Gdy synek ma zły dzień, tłumaczę sobie, że to minie i Tobie aaaniula radzę to samo. Jest taka piosenka zespołu Hej "...przeczekać, przeczekać trzeba mi...". Gdy nie mam już siły, to nucę sobie ją i nie poddaję się... I NIE UCZĘ ZŁYCH NAWYKÓW!!!wink

      Powodzenia i trzymaj sięwink
      • aniaurszula Re: Padam na twarz 02.12.12, 14:01
        jak juz pisalam mam duze dzieci starsza w wieku 3 mcy wazyla 7200, mlodsza 6600 wiec mialam i mam co dzwigac bo mlodsza majac 2 lata wazy 19 kg i mierzy 100cm a ze ma problemy neurologiczne wiec wymaga noszenia teraz juz rzadziej bo ladnie chodzi. mimo moich problemow zdrowotnych nigdy nie zostawilam dziecka placzacego bo mnie bolalo aby je podniesc lub zeby je nie przyzwyczaic do rak. ale jestem przeciwniczka chust, nosidel itp. przede wszystkim dlatego aby chlopina sie za bardzo nie przyzwyczail do tego ze ja nawet z dzieckiem na plecach zrobie wszystko a on ciezko przemeczony po pracy bedzie gnil przed tv (ma prace fizyczna). ja wozilam swoje dzieci w wozku po domu, lulalam do snu , przytulalam jak tego wymagaly i nie zaluje bo czas szybko ucieka i potem to tylko nie jedna z nas zateskini za niemowlakiem ktory nas potrzebuje bo juz kilkulatek nie bedzie sie chcial tulic.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja