hiubi
23.08.02, 01:16
W czerwcu obroniłem swoją pracę dyplomową i do dziś nie mogę się doczekać na
dyplom. Dwa miesiące to wg mnie lekkie przegięcie. No może półtorej miesiąca
bo zdjęcia i opłatę (50zł) dałem gdzieś pewnie po 2 tygodniach. Pani w
dziekanacie się tłumaczy, że to dlatego, że są wakacje a Rektor i Dziekan
muszą złożyć tam swoje autografy... oni mają niezłe wakacje!!!
Dodam, że byłem na studiach dziennych na wydziale Ekonomiczno-Socjologicznym.
Może Gazeta zrobi ranking najdłużej podpisujących się rektorów w łódzkich
uczelniach ;-)