Gość: pOlska
IP: *.toya.net.pl
18.08.05, 10:36
Aż osiem spośród piętnastu przystanków tramwajowych linii 10 na trasie
pomiędzy krańcówką przy ul. Augustów a dworcem Łódź Kaliska jest
nieprzystosowanych dla pasażerów z dziecięcymi wózkami.
Pułapki dla matek z dziećmi znajdują się m.in. przy Galerii Łódzkiej,
Centralu, dworcu, Sądzie Okręgowym na Widzewie czy szpitalu Wojskowej
Akademii Medycznej przy ul. Żeromskiego.
– Muszę prosić przechodniów o zniesienie wózka po schodach. Jak nie ma nikogo
w pobliżu, to nadrabiam drogi i idę do autobusu – mówi Ewa Jędryka z Widzewa.–
To skandal! Jak wysiadam na przystanku przy ul. Szpitalnej, często nie ma
nikogo. Czasem czekam, aż kolejnym tramwajem przyjedzie ktoś, kto mi pomoże –
dodaje Barbara Pasek.
Dużym problemem są też nieprzystosowane do transportu wózków tramwaje. Na
trasie Retkinia–Widzew jeżdżą, tylko cztery niskopodłogowe cityrunnery. Od
września będzie ich sześć, ale to wciąż kropla w morzu potrzeb.
– Większej liczby tramwajów niskopodłogowych możemy spodziewać się
najwcześniej w 2011 r. Jak dobrze pójdzie, kupimy wtedy pierwsze z
planowanych 32 nowych tramwajów – usłyszeliśmy w łódzkim MPK.
Łódzcy inżynierowie pracujący w Zarządzie Dróg i Transportu wciąż nie
potrafią znaleźć sposobu na ułatwienie życia inwalidom i mamom z wózkami.
– Nie ma warunków technicznych, by przystosować istniejące przejścia
podziemne dla potrzeb kobiet z wózkami. Staramy się ułatwić im życie, tworząc
nowe przejścia naziemne – informuje Aleksandra Mioduszewska, rzecznik prasowy
ZDiT.
www.lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/507268.html
--------------------------------------------------------
A gdzie pozostałe 3 Cityrunnery ?? hmmmm.....