Gość: Bogdan IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 21.08.05, 17:43 Świeta prawda zawarta w tresciach opisu meczu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: hehe Re: Widzew przegrał ze Śląskiem Wrocław IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 18:03 ale dziennikarstwo w lodzi, to egzystuje na poziomie V ligi. bartus pisz po polsku, bo z tego belkotu ciezko cos odcyfrowac :) a tak przy okazji to o co chodzi w ostatnim zdaniu? jak widzew mogl byc lepszy pilkarsko, skoro powyzej napisano, ze slask gral szybciej, stwarzal wiecej sytuacji i byl po prostu lepszy. czyli widzew byl lepszy pilkarsko, bo ma ladniejsze stroje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Widzew przegrał ze Śląskiem Wrocław IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 18:34 Tym bardziej,że ładniejszych strojów to Widzew jednak nie ma.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Widzew przegrał ze Śląskiem Wrocław IP: *.retsat1.com.pl 21.08.05, 19:42 nie czepiaj się redaktora, bo tak naprawdę to śląsk nie stworzył żadnej akcji, po której mógł zdobyć bramkę i to jest kuriozum. Widzew zrobił to za nich, Śląsk tylko przeszkadzał w grze w piłkę, ale wygrał i chwała mu za to. Widzew musi coś zrobić z obrona i to szybko!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WKS_SLASK SLĄSK WYGRAŁ ZASŁUZENIE BO TO LEPSZA DRUŻYNA IP: 195.69.80.* 21.08.05, 21:30 JAK WYZEJ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jj widzew lepszy piłkarsko IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 21.08.05, 21:36 ciekawe dlaczego chyba dlatego że sędzia chciał zwycięstwa widzewa!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Millwal FC Re: widzew lepszy piłkarsko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 02:08 Niepotrzebna śmierć...piłka nożna dla kibiców!A swoją drogą-ten niewinny Sląsk... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** 25.05.2003 *** ----- ROLAND LESZCZYŃSKI PAMIĘTAMY ------ IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 21.08.05, 22:50 www.slasknet.com/index.php?nr=1142&vo=18 25.05.2003(20:49): Zmarł Rolik :( Z głębokim żalem informujemy, że zmarł kibic Śląska Wrocław Roland "Rolik" Leszczyński. W drodze powrotnej z meczu Bełchatów- Śląsk został śmiertelnie pobity przez grupę chuliganów - teraz nie bójmy się tego określenia - morderców z Łodzi. Składamy najszczersze kondolencje rodzinie "Rolika". "Rolik" nigdy nie zapomnimy Cię. Kibice Śląska Wrocław. fanslask.aha.pl/modules.phtml?name=News&file=article&sid=25 Z wielkim żalem informujemy, że dzisiaj (25.05) nad ranem w sieradzkim szpitalu zmarł 17-letni kibic Śląska Wrocław Roland Leszczyński. Roland trafił do szpitala po tym jak został nieludzko skatowany przez grupę chuliganów podczas powrotu z wyjazdu WKS-u do Bełchatowa. Składamy najszczersze kondolencje rodzinie i znajomym zmarłego. Rolik, będziesz zawsze w naszych sercach, nigdy Cię nie zapomnimy. Spoczywaj w pokoju [*]. Kibice Śląska Wrocław slowosportowe.pl/szukaj/index.php?t=pilkanozna&a=1372 Prokuratura rejonowa w Wieluniu prawdopodobnie po raz drugi umorzy śledztwo w sprawie śmierci kibica Śląska Rolanda „Rolika” Leszczyńskiego, bestialsko zamordowanego w Walichnowach w ubiegłym roku przez pseudokibiców Widzewa. W październiku ta sama prokuratura umorzyła pierwsze postępowanie. Powód – niewykrycie sprawców. Janusz Leszczyński, ojciec zamordowanego, złożył jednak zażalenie na decyzję, przyjęte przez Prokuraturę Okręgową w Łodzi. Ojciec Rolika walczy o ukaranie winnych Fot.K.Ziółkowski slowosportowe.pl/images/pic2004/25-17rolik2-kopia_.jpg – Drugie postępowanie skończy się dosłownie na dniach. Jeszcze nie jestem w stanie powiedzieć na sto procent, jakie będą końcowe efekty, ale trzeba cudu, żeby skończyło się postawieniem komuś zarzutów. My cudotwórcami nie jesteśmy – mówi nadzorująca śledztwo prokurator Ewa Rząsa. Pan Leszczyński nie chce dać za wygraną, bo uważa, że nie zrobiono wszystkiego, by odnaleźć morderców jego syna. Przypomnijmy. W maju 2003 roku wracający autokarem z meczu w Bełchatowie kibice Śląska zostali napadnięci w Walichnowach, koło miejscowego zajazdu, gdzie zatrzymali się na posiłek. W ruch poszły kije i kamienie. Najciężej poszkodowany, 17-letni kibic Śląska Roland Leszczyński, zmarł tydzień później w szpitalu. Do dziś nie wykryto sprawców i wciąż wiele szczegółów postępowania prowadzonego przez policję i prokuraturę budzi wątpliwości. Udało się zapisać numery rejestracyjne aut, którymi odjechali napastnicy. Właściciele samochodów zostali przesłuchani, ale nie można oprzeć się wrażeniu, że organa ścigania zbyt łatwo dały wiarę ich zeznaniom. – Każdy z właścicieli tych aut oczywiście twierdzi, że o niczym nie słyszał, nie wie, gdzie leżą Walichnowy, nie wiedział o tym, że w Bełchatowie był mecz GKS ze Śląskiem – mówi ojciec Rolika. Trudno oceniać wiarygodność tych zeznań osobom postronnym, ale zwrócić uwagę trzeba na jeden fakt: wszyscy przesłuchani są zamieszani w sprawę jeszcze z 2002 roku. Wtedy w Kutnie grupa kibiców Widzewa napadła na pociąg wiozący kibiców Legii. Wśród zatrzymanych wówczas były osoby, których samochody widziano rok później, owego feralnego dnia koło Chaty Walichnowskiej. Przypadek? Jeśli nie, to z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że sprawcami napadu w Walichnowach była któraś z osławionych bojówek Widzewa, znanych jako Czerwone Brygady i Destroyers. – To wygląda tak, jakby działała cały czas ta sama grupa, z którą policja kompletnie sobie nie radzi. Przecież niedawno w Łodzi podczas juwenaliów banda w czerwonych dresach napadła na studentów – podkreśla pan Janusz. – Do sprawy bitwy w Walichnowach podeszliśmy niezwykle poważnie. Zajmował się nią nasz najlepszy człowiek z dochodzeniówki i nie wierzę, żeby nie dołożył wszelkich starań, aby wykryć sprawców – mówi komisarz Paweł Gnych, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wieluniu. – Zdajemy sobie sprawę, że jest na nas duża presja, żeby odnaleźć winnych. Ale problem polega przede wszystkim na tym, że tak naprawdę napastników nikt nie potrafi wskazać. Także pracownicy zajazdu, którzy byli świadkami zajścia, nie są w stanie rozpoznać potencjalnych winnych, choć przedstawiliśmy im zdjęcia – mówi prokurator Rząsa. Nie było konfrontacji Ojciec Rolika zwraca też uwagę na niespójne zeznania właśnie pracowników wspomnianego zajazdu. – Kiedy w niedzielę po tym nieszczęściu wracałem od syna ze szpitala i przedstawiłem się, że jestem ojcem, opowiadali zajście bardzo szczegółowo. Przed policją mówili już ogólnikowo, unikali szczegółów: „bili się, gonili się, rzucali kamieniami”. A kiedy byłem w Walichnowach, opisywali dokładnie, że chłopak leżał, trzech go tłukło kijami, jakaś kobieta krzyczała, żeby go zostawić, bo on już nie żyje. Widocznie zostali już pouczeni, co mają mówić. – Normalną rzeczą jest, że ludzie chętnie opowiadają o tym, co widzieli, w rozmowie prywatnej, a w momencie zeznania przed protokolantem, mając świadomość odpowiedzialności karnej, nabierają wody w usta. Przecież nie będziemy nikogo łamać kołem, żeby wymusić dokładną relację – mówi prokurator. To nie tłumaczy jednak, dlaczego nie skonfrontowano pracowników zajazdu z ojcem Rolika. Nie pokrywają się one, mało tego – ludzie z Chaty Walichnowskiej przed policją zaprzeczali, jakoby w ogóle z panem Leszczyńskim rozmawiali. – Mogę powtórzyć, co mi mówili, bo mam świadka. Jechałem ze znajomym, który mnie wiózł – deklaruje ojciec. Pan Leszczyński ma też pretensje do dwóch policjantów, którzy konwojowali autokar wiozący wracających z Bełchatowa kibiców Śląska. – Policjanci mieli kałasznikowy. Kiedy było zagrożenie życia – zarówno kibiców, jak i samych policjantów – nie użyli ich. Później tłumaczyli się, że bali się, że sami zostaną napadnięci i że kibice mogą im ją odebrać, a następnie użyć – mówi. – Pamiętam, jak podczas pogrzebu syna występowaliśmy o zabezpieczenie ceremonii przez policję. Rozmawiałem wtedy z zastępcą komendanta komisariatu Wrocław Psie Pole. On tylko słyszał o całym zajściu, ale kiedy opisałem mu to, co się działo, stwierdził, że policjanci mieli pełne prawo użyć broni. Przecież gdyby ci dwaj puścili serię ostrzegawczą, to nie ma siły – bandyci na pewno nie odważyliby się nawet ruszyć albo położyliby się na ziemi. Na bezczynność konwojentów złożyłem zażalenie do Komendanta Wojewódzkiego Policji w Łodzi. Dostałem odpowiedź, że w ramach śledztwa tą sprawą też zajmie się prokuratura w Sieradzu. – Policjant nie może osądzać policjanta, więc kwestię rzekomego niedopełnienia obowiązków służbowych musiała przejąć prokuratura. Ja ze swojej strony mogę dodać, że poza funkcją rzecznika prasowego, pracuję też w wydziale prewencji i zostałem ściągnięty na miejsce zdarzenia już po całej awanturze. Zobaczyłem prawdziwe pobojowisko. To była regularna bitwa, w której brało udział mnóstwo osób. Nic dziwnego, że nasi policjanci byli przestraszeni. Co więcej, oni byli wręcz zastraszeni, bo im chuligani też wygrażali. A broń maszynową mieli w bagażniku, a nie przy sobie. Nie byli w stanie natychmiast jej użyć – wyjaśnia komisarz Gnych. Nie odpuści Pan Leszczyński nie daje za wygraną. Twierdzi, że nawet jeśli ponowne śledztwo wieluńskiej prokuratury nie da efektu, będzie się nadal odwoływał. – Jeśli zajdzie potrzeba, złożę pismo nawet do Prokuratury Generalnej i będę się domag Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normalny kibic Re: ----- ROLAND LESZCZYŃSKI PAMIĘTAMY ------ IP: *.retsat1.com.pl 22.08.05, 17:31 Czytając powyższe wspomnienia dotyczące zabitego kibica Śląska odnoszę wrażenie, że jego ojciec nie wie na jakim świecie żyje. Według mnie na wyjazdy jeżdżą sami bandyci, normalny kibic nie jeździ, gdyż zależy im tylko na zrobieniu zadymy, a nie na oglądaniu meczu. Tak naprawdę to oni gdzieś mają „swój klub”, to jest dla nich tylko pretekst do zadymy. Wystarczy popatrzeć jak robią zamieszki na własnych stadionach, gdzie mają „gdzieś” własna drużynę, nakładane na nią kary, ważna jest tylko zadyma i aby ją pokazali w mediach. Odnośnie kibiców Widzewa myślę, że Śląsk tam też nie był gorszy (myślę, że w tym i zmarły kibic) i też chciał zrobić zadymę. A na koniec zanim będzie się miało pretensje do Policji to najpierw trzeba samemu pomyśleć tj. nie puszczać syna na wyjazdowy mecz. Policja nie jest w stanie powstrzymać tych zwyrodnialców, najpierw trzeba ich wychować a to już rola rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wierzący w Śląsk Re: ----- ROLAND LESZCZYŃSKI PAMIĘTAMY ------ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 18:12 No i odezwał się wszystkowiedzący,jak tuszę,łodzianin,wyznawca Leszka Millera i Zbigniewa Bońka(tego samego,który w 1977 przed meczem Widzew-Śląsk nakazał kolegom z formacji defensywnych faulować Janusza Sybisa,co ten wspomniał w wywiadzie jakis czas temu).Widzewiaku,czy ty wiesz że Rolik miał niespełna 17 lat i przeciwko wyselekcjonowanej grupie hools Widzewa mógł się tylko nieudolnie bronić?...Ale nie ma co z wami gadać.Wrocław szaleje,że Ślązeczek udowodnił swoją wyższość,a sam Rolik uśmiecha się w Niebie.A co do wychowania,to niech twoi opiekunowie nauczą cię szacunku do zmarłych,a potem możemy porozmawiać.Kończę,bo muszę wznieść toast w intencji upadku Widzewa.Dość kanciarstwa i sobiepaństwa w polskiej piłeczce(Śląsk też nie jest czysty,ale to co wyprawia od lat Widzew to już aberracja nieuczciwości).A tak na marginesie,choć trzeba nie lubić katowickiego GKS-u,to winy tego klubu są"żadne"przy machlojkach W.P.Bońka i Szymańskiego z przejeciem klubu.A kto jest zdegradowany?Pozdrawiam wszystkich,którzy mają odwagę być uczciwi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normalny kibic Re: ----- ROLAND LESZCZYŃSKI PAMIĘTAMY ------ IP: *.retsat1.com.pl 22.08.05, 20:50 Szacunek dla zmarłych jednak we mnie jest, jednak najbardziej denerwująca jest w człowieku głupota i bezmyślność, oraz śmieszne "walczenie za kluby", nie ważne czy jest to Śląsk czy Widzew jest to skrajna głupota. Odnośnie tego czy ten ŚP człowiek miał 17 czy tez więcej lat, nie jest dla mnie żadnym argumentem, już widziałem jak młodsi od niego dopuszczali się najgorszych czynów. Nie znałem tego człowieka, może był normalną osobą i wtedy jest to olbrzymia strata, ale jeżeli był kibicem i jeździł na zadymy to nie jest mi wcale żal, gdyż jadąc na nie musiał liczyć się z tym , że stanie mu się krzywda albo on ją zrobi komuś. Dla mnie wszyscy ci pseudo kibice, co tak „walczą” za kluby powinni dostać maczety i inne „narzędzia”, a może wtedy powyrzynają się nawzajem i będzie na stadionach spokój. Odnośnie przekształceń w klubie Widzew chciałbym dodać, że co w prawie nie jest zabronione jest dozwolone tylko te polskie piekiełko jak komus się coś uda to trzeba go zniszczyć, zgnoić, a nie myśli się jak tu u siebie coś zmienić, ulepszyć (typowe równanie wszystkich w dół). To nie jest wina działaczy Widzewa, że chcą normalnie prowadzić klub bez spłacania cudzych długów (Grajewskiego i innych). Jeżeli oni mieliby spłacić cudze długi, powinno się najpierw ustalić, w jaki sposób one powstały tj. czy ktoś nie działał na szkodę własnej firmy (Grajewski, który sam sobie pożyczał pieniądze tj. pożyczał Widzewowi pieniądze na olbrzymi procent od własnej firmy JAG). A tak na koniec podoba mi się jeden z działaczy Śląska, który upomniał się o kasę za poniesione koszty za „załatwianie” meczy dla Śląska, w normalnym kraju już by siedział, ale cóż bezczelność ludzka nie zna granic. Kibicu najpierw patrz na swój klub i domagaj się w nim porządków i normalność, a dopiero później miej pretensje do innych jak np. widzewa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wierzący w Śląsk Re: ----- ROLAND LESZCZYŃSKI PAMIĘTAMY ------ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 21:29 Patrzę na swój Klub i wcale mi się nie podobały machinacje Wójcika i innych macherów.I każdy prawdziwy kibic Śląska powie,że lepiej byłoby zacząć wszystko od początku tak jak to zrobiły Lechia Gdańsk i Zagłębie Sosnowiec,za co można do tych Ekip mieć tylko SZACUNEK.Ale to,że Im się udało to zasługa przede wszystkim fanatycznych kibiców,dla których ich kluby są sensem życia,a nie chodzą na mecze tylko wtedy,gdy nie pada aby zjeść kiełbaskę z grilla i wyzywać swoich zawodników już w 10 min.tylko dlatego,że nie strzelili jeszcze gola.Myślę że wielu łódzkich fanów przyzna mi rację.Ale dla mego adwersarza wszyscy,którzy jeżdżą za drużyną po kraju i za granicę,to bandyci,których celem jest kogoś zabić lub pobić.Ile ludzi,tyle opinii...Kończąc temat Rolika dodam tylko,że tego feralnego dnia fani Śląska wracali z meczu swojej drużyny w Bełchatowie,a Widzew w tym dniu grał z Legią w Łodzi.Więc raczej to widzewiacy szykowali się tylko i wyłącznie na zadymę,a wrocławianie zdawali się być całą sytuacją zaskoczeni.Ale nie piszę o tym dalej,bo przecież wszyscy,którzy chodzą na mecze nie po to by zjeść kiełbasę z grilla,to bandyci...Co do przekształceń w Widzewie..."Normalny kibicu",proszę mnie nie rozśmieszać,a siebie nie ośmieszać swoją naiwnością."Normalne prowadzenie klubu?"Z której strony?Pan Boniek z panem Szymańskim wzięli wszystko:herb,barwy.prawa do stadionu,miejsce w lidze(drugiej),historię wraz z tytułami mistrzowskimi(tymi zdobytymi przez wspomnianego Grajewskiego też).Czyli uważają sie za spadkobierców Widzewa.We wszystkim,lecz nie w zobowiązaniach.Stąd wziął się problem z licencją.Jak ją załatwiono przed rokiem,to wie pewnie tylko Zbigniew Boniek.Próba zareagowania w tym sezonie spotkała się z ostrą reakcją wyżej wymienionego.I w pzpn-ie wystraszono się tej reakcji na tyle,że zakazano używania wtabelach ujemnych punktów,co tylko dopełnia kompromitacji związku.Tak to wygląda z mojego punktu widzenia i myślę,ze jeśli w moim adwersarzu tlą się jakieś iskierki uczciwości,to przyzna,że nie wszystko w jego klubie(czy ukochanym,to nie wiem;wiem,że dla mnie Ślązeczek jest najważniejszy obok pracy,która pozwala mi żyć)jest w porządku.Tak jak ja otwarcie mówię,że nie podobało mi się wiele rzeczy w moim Klubie wostatnich 10 latach(uważam,że nieszczęścia Śląska rozpoczęły się wraz ze zwolnieniem z klubu ś.p.Stanisława Świerka;a propos jeśli mój adwersarz zna historię Widzewa,to powinien pamiętać,że Świerk przed laty trenował również łódzki klub).Ale Śląsk zadłużenia spłaca,także wobec trnera-frajera,który swoją"fajną taktyką"spuścił klub w rok z 1 do 3 ligi.Bo jak się coś podpisało,to niestety,tak samo jak się coś przejmuje,to trudno,ale trzeba w pakiecie...Mimo wszystko,dobranoc,"normalny kibicu"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: belchatów Re: Widzew przegrał ze Śląskiem Wrocław IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 22.08.05, 09:00 kto przegrał mecz,kto przegrał mecz,oczywiscie ze rts Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Waldzio Re: Widzew przegrał ze Śląskiem Wrocław IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 22.08.05, 10:55 Żal, że wygrała tak słaba drużyna. To co Śląsk potrafi najlepiej to wybijać piłkę i symulować kontuzje. Ale trudno - życie. Z szybkością to dziwna sprawa bo po przerwie już wcale nie byli szybsi... Ktoś kto napisał o rzekomej pomocy sędziego powinien konkretnie walnąć się w czoło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dino Re: Widzew przegrał ze Śląskiem Wrocław IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 11:02 mysle ze zbyt pochopnie pozbytoto sie Radka Michalskiego,brakuje w srodku rutyniarza Bartek Iwan gra nie rowno po dwoch bardzo dobrych (u siebie)teraz zagral slabo!!!drozyne dopadl maly kryzys,i oby szybko wrocili do normy z meczow z Ruchem i Zaglebiem !!!! Odpowiedz Link Zgłoś