Dodaj do ulubionych

Matura 1975.

25.08.05, 21:35
A jednak koledzy - młodzieńcy we wskazanej sile wieku - [cyt. Panboczka)
zebrali się w sobie i zorganizowali spotkanie po 40 latach. Będzie nas na
spotkaniu tylko 14. Będzie Kochana Wychowawczyni - Pani Prof. Maria Rudnicka.
I jeszcze kilku Nauczycieli. Ach! Łza się w oku kreci!
Okazuje się, że czterech nas wyemigrowało z rodzinnego miasta. I ty Lajkoniku
też, choć w innej sorbonie pobierałeś nauki.
Przyjeżdżam do Pabianic! A niech tam!
Obserwuj wątek
    • anmar123 Re: Matura 1965. 25.08.05, 22:37
      Jednak lata robią swoje! Nawet w prostych rachunkach. Ewidentny błąd!
      czterdzieści lat temu to był rok 1965! Wtedy nie było kalkulatorków, a co
      dobiero komputerów. Liczyłem na palcach, a tych mam tylko 20 i tu tkwi problem!
    • lajkonik521 Re: Matura 1965. 26.08.05, 10:20
      Tylko 14? To nie wiedziałem, ze Szkoła Rzemisł jest szkodliwa dla zycia! Trza
      było II LO ćwiczyć.

      Lajkonik

      pr

      PS. Pozdrów p. Rudnicką
      • anmar123 Re: Matura 1965. 26.08.05, 10:51
        lajkonik521 napisał:

        > To nie wiedziałem, ze Szkoła Rzemiosł jest szkodliwa dla zycia!

        Ale trwa już w pejzażu Pabianic 90 lat! I z tego jestem dumny! :)))
    • sylwinka6 Re: Matura 1975. 26.08.05, 10:57
      To pogratulować.Nie jest łatwe ściągnąć klasę na spotkanie po tylu latach:)
      • anmar123 Re: Matura 1975. 26.08.05, 12:30
        I wszyscy żyją!!! Co było na spotkaniu, opowiem po powrocie.
        Pozdrwóka!
        • lajkonik521 Re: Matura 1965. 26.08.05, 14:02
          Ale to będzie jazda - 14 karetek reanimacyjnych pod szkolę z piskiem! Yaya na
          całe Pabianice. Moze lepiej w konspiracji?

          Lajkonik

          Pozdrówcie Babola.
          • anmar123 Re: Matura 1965. 28.08.05, 19:36
            Widziałem swoich kolegów po 40 latach. :))) Prawie cała klasa. Mało którego
            poznałem! :(
            Nasza Wychowawczyni!!! Pani Maria Rudnicka. Mimo sędziwego wieku –
            uśmiechnięta, radosna i pamiętała nas! A miała kilka klas takich (wtedy)
            urwisów.
            Nauczyciel zawodowego przedmiotu kierunkowego - profesor Sokołowski. Wtedy
            postrach klasy. Jaki radosny człowiek. Jak wspaniale śpiewał! Choć obok
            odbywała się inna impreza z muzyką i tańcami, to my jednak (razem z nim) swoim
            śpiewem ją zagłuszyliśmy.
            Profesorka od historii Pani Janina Jakubowska! Przez tyle lat nic się nie
            zmieniła!
            Były wspomnienia innych nauczycieli – tych żyjących i tych nieżyjących. Wszyscy
            Oni uczyli nas zarówno swoich przedmiotów jak i przygotowali nas do pokonywania
            trudów tego życia. Większość pracuje na odpowiedzialnych stanowiskach. Kilku na
            już dożywotnim urlopie.
            Polało się co nieco alkoholu. I pod lokal nie zajechała żadna karetka. Wszyscy
            wytrzymali do godzin wczesnoporannych.
            Prof. S. (ten, który śpiewał) stwierdza, że w naszej klasie nie było chóru. Ja
            na to: Ale Dyr. W. kazał całej szkole nauczyć się śpiewać pieśń: „Sziraka
            strana maja radnaja” (na pewno znasz Lajkoniku!). I wtedy koledzy podchwycili i
            zaśpiewaliśmy całą pieśń w oryginale. A niosło ją i niosło! Aż na Pliszkę i pod
            Teklin. Ale Dyrektora W. nie było. Mieszka w stolycy. Liczy sobie staruszek
            ponad 90 wiosen ale jest w pełni władz umysłowych.
            I każdy otrzymał „Suplement Świadectwa Dojrzałości Technikum Mechanicznego”
            Dalej treść: „Wydany po 40 latach ukończenia Technikum Mechanicznego w
            Pabianicach.
            Suplement świadectwa jest dokumentem stwierdzającym posiadanie wykształcenia na
            uczelni, która dzięki ówczesnej młodzieży, tudzież nauczycielom zyskała sławę w
            całej Polsce.

            str.2: [imię i nazwisko] decyzją Szkolnego Gremium uzyskał w roku 2005
            następujące oceny:
            Zachowanie – poprawne
            Przystosowanie do życia w rodzinie – dobre
            Technika uzależnień – opanowana
            Technologia życia erotycznego – podupadła
            Zdrowie – mierne
            Udział w życiu publicznym – dostateczny
            Przynależność partyjna – poprawna
            Odlewanie na stojąco – z przerwami

            Zajęcia edukacyjne dodatkowe
            Kultura masowa
            Czytanie ze zrozumieniem
            Kontakt z teściową
            Obsługa telefonu komórkowego

            Szczególne osiągnięcia:
            Znajomość rodzajów napojów wyskokowych
            Znajomość współczesnego języka potocznego.

            W naszej ówczesnej klasie był chyba jedyny na całą szkołę kabaret. I to chyba
            kabareciarze przygotowali ten dokument.

            I Lajkoniku! Pod lokal, gdzie się spotkaliśmy, nie podjechała żadna karetka ani
            żaden inny radiowóz. A śpiewy trwały jescze przy rozjeżdżaniu się do domów i
            hoteli. Tak nam się to podobało, że na następne spotkanie wstępnie umówiliśmy
            się na koniec września [tego roku].
            P.S. Przekazałem pozdrówka Pani Marii Rudnickiej!!!
            • lajkonik521 Re: Matura 1965. 28.08.05, 20:37
              anmar123 napisał:

              > Widziałem swoich kolegów po 40 latach. [...]

              Znamy, znamy: "ja drugoj takoj strany nie znaju, Gd jeb tak wolno dyszeł
              czełowiek...". Łza się w oku kręci za tą harmonia i melodyką.

              Dzięki za relację - bomba. Ale gdzie się ta balanga odbyła? Dyplomu zazdroszczę
              (z odlewania na stojaco miałbym chyba mierny, bo u nas w II LO tylko
              humanistyczne przedmioty były).

              Cieszę się, ze p. prof. Rudnicka w dobrej formie.

              Czy outsiderów akceptujecie na wrzesień?

              Lajkonik

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka