Dodaj do ulubionych

zdrada słomianego wdowca - co robic?

30.08.05, 14:48
wieczorem wróciłam z urlopu, mąż powitał mnie ne progu domu, na moje
powitanie ugotował obiad, sprzątnął cały dom, w pralce prały się 3 nasze
najlepsze ręczniki (to mnie przez chwilę zastanowiło, dlaczego nie prał stosu
swojej bielizny?), kwiatki były podlane, kot nakarmiony, mąż wniebowzięty a
ja - podejrzliwa. rano okazało się że nie bez powodu - w sypialni znalazłam
damską biżuterię. nic mu nie powiedziałam schowałam i czekam co robić? macie
pomysły?
Obserwuj wątek
    • evonka Re: zdrada słomianego wdowca - co robic? 30.08.05, 15:04
      zacznij nosić tą biżuterię ;-)
      • volpo Re: zdrada słomianego wdowca - co robic? 31.08.05, 08:33
        Dobre...
        Pod warunkiem, że bizuteria się spodoba małżonce słomianego wdowca :)
        • Gość: angelou Re: zdrada słomianego wdowca - co robic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 15:07
          biżuteria jest tandetna duży kawałek metalu z sztucznymi koralikami na kilku
          zielonych nitkach. to się kupuje na straganach brrrr
    • Gość: dziad_nieborak Re: zdrada słomianego wdowca - co robic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 15:27
      Poczekaj az maz gdzies wyjedzie i podrzuc mu po powrocie np. spinke do
      mankietow.
      Dzierżżż!!!!
      • Gość: abc Re: zdrada słomianego wdowca - co robic? IP: *.lodz.dialog.net.pl 30.08.05, 15:33
        wypal prosto z mostu,przynajmniej bedziesz wiedziała na czym stoisz:(
        powodzenia
      • pawel.l Re: zdrada słomianego wdowca - co robic? 30.08.05, 15:34
        Moje kondolencje :(((
    • hermina5 Re: zdrada słomianego wdowca - co robic? 30.08.05, 15:35
      Kup rewolwer i zasosuj wersję:
      Zbrodnia to niesłychana, Pani zabiła pana
    • vegas Re: zdrada słomianego wdowca - co robic? 30.08.05, 15:40
      a moze maz kupil ta bizuterie specjalnie dla ciebie. kot nakarmiony, kwiaty
      podlane, pranie zrobione, dom blyszczy czystoscia a ty narzekasz. eh, ta
      kobieca logika. ;)
      • Gość: angelou Re: zdrada słomianego wdowca - co robic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 15:10
        on już wiele razy kupował mi bizuterię i wie że lubię delikatne złoto a to jest
        szczyt straganiarskiego badziewia
    • cassani Re: zdrada słomianego wdowca - co robic? 30.08.05, 15:46
      moze tylko siedzieli i rozmawiali a bizuteria spadła przez przypadek? Może na
      przykład tp było tak:
      Dzień chylił się ku końcowi gdy On znudzony i zmartwiony kolejnym, samotnym
      dniem posłyszał dzwonek do drzwi. Ostrożnie podszedł do wizjera by nikt z
      zewnatrz nie usłyszal, na wypadek jakiegoś niechcianego gościa. Zasłonił wizjer
      palcem, odsunął powoli zasłonkę wizjera i spojrzał. "Ufff - to tylko ta stara
      kwoka z pocztą"-pomyślał i otworzył drzwi. "Dzień dobry" - wykrzyknęła na
      powitanie korpulentna pani w wieku około 60 lat - "dziś mam kartkę z wakacji od
      żonki i dwa polecone - chyba elektrownia!" - dodała szybko, "będzie potrzebny
      długopis żeby polecone potwierdzić"- krzyknęła.
      On wyszedł z przedpokoju i poszedł po długopis gdy nagle usłyszał hałas przy
      drzwiach. Przybiegł z powrotem i zobaczył listonoszkę leżącą w poprzek pokoju i
      próbującą nieporadnie się podnosić. "Przepraszam, przepraszam, potknęłam się o
      próg" - wyszeptała ocierając pot z czoła. Niechętnie zaczął jej pomagać wstać,
      czując woń ciała zmęczonego całodzienną pracą w upale. Listonoszka będąc juz
      niemal w pozycji pionowej delikatnie go odepchnęła i powiedziała że sobie już
      poradzi. Szybko podpisał listy polecone i z uczuciem ulgi pożegnał kobietę
      zamykając drzwi na zamek. "Uff, co za dzień" - pomyślał, "niech juz Ona wróci i
      się tym wszystkim zajmie bo rady nie daję".
      Nie zauważył niestety że do spodni przyczepił mu sie klips listonoszki, który
      musiał tam się znaleźć w trakcie jej podnoszenia bądź upadł i na nim uklęknął.
      Tydzień później ten zapomniany klips żona znalazła w sypialni...
      koniec.

      tak przecież to też mogło wyglądać!
      • cassani gdyby mimo wszystko w grę wchodził jakiś rewanż 30.08.05, 16:03
        to tego, no, przecież emaila do mnie wszyscy mają, to i Ty pewnie też ;))
        • Gość: angelou Re: gdyby mimo wszystko w grę wchodził jakiś rewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 15:16
          ty świrujesz a ja mam mętlik w głowie ale po prawdzie to twojego emaila nie mam
          • pawel.l Re: gdyby mimo wszystko w grę wchodził jakiś rewa 31.08.05, 15:20
            A kliknij sobie zdecydowanie cassaniego to sie emailik pojawi. Ot takie cudaczne
            to ustrojstwo jest :)
            • Gość: angelou Re: gdyby mimo wszystko w grę wchodził jakiś rewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 15:28
              dzięki za życzliwą pomoc :)
              • pawel.l Re: gdyby mimo wszystko w grę wchodził jakiś rewa 31.08.05, 17:13
                ależ przosze, wszak jako dyplomowany gentelmen posiadam wiedzę że kobieta się
                pomaga, nawet w sytuacjach ekstremalnych oraz nigdy nie odmawia im się :)
      • hermina5 Re: zdrada słomianego wdowca - co robic? 30.08.05, 16:05
        A może było tak:
        Obudziło go łomotanie do drzwi.Odkaszlnął i podniósł się z fotela.
        - Gieniu, Gieniu - dobywało się zza wyłozonych skajem ,kanapopodonych drzwi,
        rodem z póznego Jaruzelskiego.
        Otworzył i zobaczył ją. Zenobię C,tę, która tydzień wcześniej poinformowała
        go,że będzie ojcem jej dziecka, poczętego w paroksyzmie rozkoszy za wiatą
        przystanku nocnego 153. Stała w progu, deszcz spływał po włosach, krople
        spadały na korytarz, mocząc posadzkę, posadzka błyskawicznie stawała sie czysta
        i było to jedno jedyne czyste miejsce na całym korytarzu, sprzątanym raz na
        miesiąc...Dozorczyni kierowała sie w pracy odwiecznym rytmem płodności - raz na
        miesiąc i za miesiąc ponownie, studiowała bowiem nocami koptyjskie przekłady
        astronomii ze swiątyni Asztarot, które stanowily wytyczną dla wszelakiej
        pracy.Jednak Zenobii C, Asztarot nakazała przyjść tutaj wieczorem, w strugach
        deszczu i domagać hieratycznym zaśpiewem alimentów , rozwodu i potwierdzenia
        ojcostwa jednocześnie...itp,itd..
        • cassani no chociażby! 30.08.05, 16:08
          i po co to lamentować? :))
        • vegas Re: zdrada słomianego wdowca - co robic? 30.08.05, 16:13
          ..za drzwiami stała Cyganka.
          - Jutro, kiedy słońce się schowa, brunetka wieczorową porą do ciebie
          zapuka...krew widzę! Ty ją zabijesz! Nie chcesz, a zabijesz! Ukryj ją. Nikomu
          nie mów! Nie dowie się nikt! Zakop!
          • cassani sami widzicie 30.08.05, 16:13
            ile to jest możliwych scenariuszów poza zdradą!
            • zamek podałbym jeszcze jeden 30.08.05, 16:27
              ale mam bardzo ważny międzynarodowy telefon
            • brite Re: sami widzicie 30.08.05, 23:23
              - Kochanie, skąd masz tę damską biżuterię?
              - Męska była zajęta, wziąłem więc pierwszą wolną.
              • cassani albo 31.08.05, 08:59
                - o jakie ładne kolczyki!
                - Pan tu nie stał!
                - a to przepraszam.
      • Gość: angelou Re: zdrada słomianego wdowca - co robic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 15:11
        to byłoby cudowne ale do nas przychodzi listonosz, niestety nieatrakcyjny
    • zamek wariant MUMIOjny 30.08.05, 16:26
      alias Señor Eugeño
      Zaraz, tylko dlaczego on nosił kolczyki?
    • naiwna52 Re: zdrada słomianego wdowca - co robic? 30.08.05, 21:49
      ja bym zapytała, skąd ta biżuteria i dlaczego własnie takie prania, lepeij mić
      jasną sytuację, prawda jest gorzka, ale jest prawdą
    • paudys Re: zdrada słomianego wdowca - co robic? 30.08.05, 21:55
      A dlaczego byłaś na urlopie bez męża?
      • Gość: angelou Re: zdrada słomianego wdowca - co robic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 15:14
        bo uwaga "pracował"!!!!
    • sztamka Re: zdrada słomianego wdowca - co robic? 30.08.05, 21:59
      angelou napisała:
      rano okazało się że nie bez powodu - w sypialni znalazłam
      > damską biżuterię. nic mu nie powiedziałam schowałam i czekam co robić? macie
      > pomysły?

      Kup dziewczyno jakiś ładny drobiazg, niech Ci wypadnie "przypadkowo" z torebki,
      a najlepiej z bagażu, który rozpakowujesz po przyjeździe. Przy mężu oczywiście.
      Jeśli znał Twoją biżuterię, może się zdziwi, skąd to masz? A Ty wtedy ... no
      wiesz już, co masz powiedzieć.
      • brite Re: zdrada słomianego wdowca - co robic? 30.08.05, 23:08
        > Jeśli znał Twoją biżuterię

        Mąż znający biżuterę żony?
    • Gość: Ano Re: zdrada słomianego wdowca - co robic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 23:15
      Rozwód, bo facet, który do domu sprowadza sobie jakąś dupę podczas urlopu żony,
      to kanalia. Prawda jest taka, że poznałaś jego prawdziwą naturę. Jak już tak
      bardzo potrzebował mógł iść na zwykłe dziwki.
      • cassani skoro dziwki sa wytłumaczeniem 31.08.05, 09:01
        to może sobie zamówił na telefon do domu i jest usprawiedliwiony!
        :)
        • Gość: angelou Re: skoro dziwki sa wytłumaczeniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 15:30
          to chyba jakaś promocja w osiedlowej pizzerii
      • fauve Re: zdrada słomianego wdowca - co robic? 31.08.05, 09:44
        JAk mógł iść na noc na dziwki jak pilnował domu ? :) Gdybym ja miał taką
        sytuację to też bym zamówił dziwkę z dostawą do domu, a nie gdzieś chodził ;)

        Pozdr
        • vegas Re: zdrada słomianego wdowca - co robic? 31.08.05, 09:58
          Dziwka, ktora gubi bizuterie u klienta? Raczej malo prawdopodobne. Co innego,
          gdyby to Twoja bizuteria zginela.
          Poza tym jestem pewien, ze cala ta historia ma jakies trywialne wytlumaczenie a
          Ty niepotrzebnie brniesz w czarnych domyslach.
          Moze Twoj maz jest zwyczajnym transwestyta i to jego bizuteria.
          Kochany chlopak.
          • Gość: Ano Re: zdrada słomianego wdowca - co robic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 14:00
            Jak już, to kochana chłopaka....
            • pawel.l Re: zdrada słomianego wdowca - co robic? 31.08.05, 14:06
              Kochana chłopaka to własnie buszujac po kątach dokonała wiekopomnego odkrycia ze
              jej kochany chłopak pozbawia niewiast bizuterii...
              Az strach pomyśleć co by było gdyby pozbawiał i odzieży??? :)
          • Gość: angelou Re: zdrada słomianego wdowca - co robic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 15:32
            i ty to nazywasz trywialne ludzie!!! :) ja chyba jeszcze zycia nie znam
    • Gość: roberto Re: zdrada słomianego wdowca - co robic? IP: 212.180.147.* 31.08.05, 12:14
      Ha ha, swietny tekst. Przepisalas go z jakiegos magazynu rodzinnego z lat
      70tych? :-)
    • dziad_borowy Ja tak to widzę 31.08.05, 13:05
      Maz pewnego mroznego wieczoru siedzial w domku i trzymajac w rece puszke zubra
      w trawie puszczy dumal nad swa samotnoscia. W telewizji lecial "m jak milosc",
      gdzie kazdy ma swoja druga polowice, a on siedzial sam jak przyslowiowy palec u
      nogi, podczas gdy jego zona poznawala zwyczaje plemion z dorzecza Amazonki.
      Gdyz byla podroznikiem. To go bardzo bolalo. Ten brak polowicy po prawicy
      znaczy. W momencie gdy Sztefen biegl przez laki, pola do swej ukochanej
      Malgosi, by rzucic sie w jej ramiona, natomiast wierny towarzysz Bruder zaraz
      za nim, ktos zapukal do drzwi. Ech, niechetnie odlozyl zubra w trawie puszczy,
      wstal i drzwi odemknal. Stal tam nie kto inny a maly krasnoludek.
      - Czesc, masz klej? - zapytal gosc.
      - Nie - maz zaprzeczyl, a oczom swym nie wierzyl.
      - To czesc - pozegnal sie po krasnoludzku przybysz i zbiegl po schodach.
      Maz najpierw sie spoliczkowal, pozniej podrapal po glowie, a na koniec, zeby
      lepiej kumac otworzyl czem predzej kolejna butelke zubra w trawie puszczy.
      Nie minelo dziesiec minut jak sytuacja sie powtorzyla.
      -Czesc, masz klej?
      - Niee
      -To czesc.
      Maz sie wku..l szczerze. Nie bedzie mu jakis kurdupel co chwile spokoju burzyl
      i ognaska domowego, choc jakze niepelnego niestety przygaszal. Poszperal w
      swoich dawnych zasobach podstawowkowych i wyciagnal tubke kleju
      biurowego "Plastus". Ach, jak sie cieszyl. Mial juz haka na kurdupla!
      Gdy zadzonil dzwonek podbiegl do drzwi radosnie dzierżąc w dloni "Plastusia".
      Jakiez bylo jego zdziwienie, gdy za drzwiami nie ujrzal krasnala ino pączka w
      maśle.
      - Czesc - rzekl pączek w maśle i wtarabanil sie do mieszkania - Ludzie na
      miescie mowia, ze ty jakis golec jestes, nawet kleju na chacie nie masz. Wstyd
      troche, stary, wez sie w garsc. Co ta zona z toba ma!!!?? Masz tu drobiazgi dla
      niej, zrzucilismy sie z chopakami, bo troche zal patrzec bylo. Niech ma kobita.
      Niby, ze od ciebie.
      I w tym momencie cisnal na ziemie mnostwo pieknych swiecidelek, kolczykow,
      wisiorkow, pierscieni. Jeszcze tylko rzucil przez ramie "Uszanowanko, chlopie"
      i wyszedl jakby nigdy nic. Maz pozbieral drobiazgo z podlogi. Postanowil nic
      nikomu nie mowic, bo kto by mu uwierzyl w krasnoludka, a co gorsza w pączka w
      maśle. Nie przewidzial tylko jednego. Ze jeden kolczyk pod lozkiem jednak sie
      ostanie.
      Dzierżżbórjakstądotamtąd!!!!
      • brite Re: Ja tak to widzę 31.08.05, 13:08
        Twoja wersja wydaje mi się mało

        > siedzial sam jak przyslowiowy palec u nogi
        • brite grr 31.08.05, 13:09
          Twoja wersja wydaje mi się mało wiarygodna

          > siedzial sam jak przyslowiowy palec u nogi

          To miałby co najmniej 4 kumpli do towarzystwa!

          (moje paluchy u ręki są za długie i kulfoniaste i stąd doublepost)
      • cassani a ja 31.08.05, 14:37
        uważam że dziad ma rację. To wersja najbardziej prawdopodobna i proponuje ją
        przyjąć przez aklamację!
      • aard Dziad rulezz!!! 31.08.05, 14:37
        Jak zwykle zresztą. Szkoda, że to On, a nie Jemu przyznaje się Salvadory...
      • Gość: angelou Re: Ja tak to widzę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 15:36
        baju baju baj
    • zamek a tak na poważnie, po lekturze innych Twych wpisów 31.08.05, 13:17
      Angelou, chyba czas wystawić mu walizki...
      Powodzenia :)
      • Gość: abc Re: a tak na poważnie IP: *.lodz.dialog.net.pl 31.08.05, 14:35
        naczytaliście sie harlekinów:)
        prosta i konkretna rozmowa co to jest, kto tu był a potm patelnią przez łeb:)i
        ew walizki za drzwi/w miarę rozwoju sytuacji/
        powodzenia
      • cassani panie kolego! 31.08.05, 14:38
        Pan broni rodu męskiego a nie od razu walizki za drzwi! Może on niechcący tylko!
        :)
        • Gość: abc Re: panie kolego! IP: *.lodz.dialog.net.pl 31.08.05, 14:40
          to Pan to DO MNIE:)
    • Gość: angelou w kwestii ręczników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 15:27
      mnie od razu tknęły te ręczniki. bo on umie wyprać tylko buty w pralce, co do
      innych rzeczy to nawet nie wie w jakich sa kolorach. a tu pierze wielkie
      kąpielowe ręczniki w kolorowe słodkie wzory. przycisnęłam go potem w tej
      kwestii, myślałam że szybko coś wypali a on zdębiał, następnie spłonął
      czerwienią, potem głupkowato i niepewnie zaczął się śmiać i wydusił że jego
      kolega kąpał się u nas. 'kolega?' spytałam ' w mojej wannie? Może mu jeszcze
      jacuzzi włączyłeś? dlaczego?' czekałam aż powie że tamten ma remont, że nie ma
      ciepłej wody, to byłoby najprostsze, a ten się na mnie obraził a teraz chodzi
      jak wściekły. coś mu ta przygoda chyba bokiem wychodzi
      • brite Re: w kwestii ręczników 31.08.05, 15:35
        Ajjj... w ręczniku obcy zapach (szczególnie obcych perfum) łatwo wykryć... oj oj
        nieładnie się robi.
        • Gość: angelou Re: w kwestii ręczników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 15:36
          bystry ten mój chłop no nie?
          • pawel.l Re: w kwestii ręczników 31.08.05, 17:16
            No ja czytam to z zapartym tchem, moze zapodaj nam jeszcze pare smakowitych
            kąskow w temacie: Mąż pod obstrzałem zony? :)
            • Gość: angelou Re: w kwestii ręczników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 13:34
              wkurzona i zawzięta zona dotrze do wszystkich informacji, jestem właśnie na
              tropie, i wierz mi , nieżle mi idzie
              • pawel.l Re: w kwestii ręczników 01.09.05, 13:55
                No to ja trzymam za Ciebie wszystkie moje cztery kciuki i czekam przebierając
                nóżkami na smakowite newsy z pola walki wywiadowczej :)
          • ano02 Re: w kwestii ręczników 31.08.05, 17:37
            ano bystry - jak woda w kiblu po spuszczeniu....
            • vegas Re: w kwestii ręczników 01.09.05, 11:18
              no i prosze, wszystko uklada sie w zgrabna calosc:

              maz transwestyta chodzi w kolczykach,
              na noc kolega do niego przybiega,
              jest fiki-miki i twoje reczniki,
              serca porywy. kot jest szczesliwy.

              a ty mowilas, ze to nie jest trywialne.
              • Gość: angelou Re: w kwestii ręczników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 13:31
                jak dobrze ze jest internet, wspólnie odtworzylismy tę wspaniałą historię
                ulżyło mi a teraz przystępuję do cięcia jego ubrań i wypalania w nich dziurek
                papierosami
    • Gość: fliniu1 Re: zdrada słomianego wdowca - co robic? IP: 213.199.213.* 01.09.05, 13:21
      zdrada.zlotemysli.pl/com.php

      <a href"zdrada.zlotemysli.pl/com.php?c=order&idEbook=71"trget="blank"
      • kol.3 Re: zdrada słomianego wdowca - co robic? 01.09.05, 19:22
        No i co było dalej??? Umieram z ciekawości.
        A może ta biżuteria to tylko prowokacja z jego strony?
        • Gość: a moze jest dobrym Re: zdrada słomianego wdowca - co robic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 20:54
          duszkiem? zobacz: poszedl na stragan kupic owoce na pyszna salatke dla ciebie,
          po drodze zaczepila go cyganka sprzedajaca swiecidlka. powiedzial , ze nie
          chce, ze jego zona takich nie nosi. cyganka poprosila go o wsparcie finansowe
          dla rodziny itp jak to cyganki umieja, maz sie zlitowal, patrzac na smutna
          buzie cudzoziemki..oddal jej wszystkie pieniadze przeznaczone na owoce... ta w
          ramach rewanzu podarowala mu siwecidelko , ktore on po powrocie do domu cisnal
          wkat, gdzy wiedzial, z etobie i tak sie nie spodobaja. teraz kwestia
          recznikow.. siedzial wieczorem przed tv, ogladal.. niech juz bedzie ta "m jak
          makaron" dziada borowego, popijal tego zubra i... nagle przyslzo mu do glowy, z
          eskoro nie ma dla ceie ulubionej owocowej salatki to zadzwwoni do firmy
          cateringowej. padal deszcz, pan dostawca sie przewrocil wychodzac z auta...
          poprosil o kapel, bo prosto z pracy jechal do swej kobiety i nie chcial
          wygladac jak chrum chrum ..tego...swinka :D twoj wspanialomyslny maz pozwolil
          mu sie wykapac, dal recznik ale okazalo sie, ze chlop jak dab i jeden recznik
          to malo. nie chcial wyjsc na buraka wiec dal mu 2, kolejny najlepszy kapielowy
          recznik bo co tam bedzie dawal stare szmaty, w koncu zamowil zarcie z
          restauracji to nie wypada;) pan z firmy podziekowal i poszedl. twoj maz
          wieczorem po obejrzeniu 1235 odcinka ulubionego serialu rowniez poszedfl
          zaczerpnac relaksujacej kapieli przed twym powrotem. wszedl do lazienki i oczom
          jego ukazal sie przeokropny widok: pelno blota na podlodze, woda splywajaca po
          scianach i jakby tego bylo malo- wszystkie nowe reczniki uwalane blotem!!!
          zaczal panikowac co robic, przeciez ty wracasz za kilka godzin... w pospiechu
          wrzucil je wiec wszystkie do pralki. nastepnego dnia zjawilas sie ty.
          zadowolony, stesknionmy, wyposzczony zrobil dla ciebie kolacje, podal salatke (
          oczywiscie nie powiedzial skad jest, skalmal, ze zrobil ja wlasnorecznie, zebys
          byla z niego dumna). wtedy ty zapytalas o reczniki..nie mogl powiedziec ci
          prawdy, gdzy zalezalo mu, abys uwazala, iz to on przyrzadzil przepyszna
          salatke. kiedy zmeczony poszedl zmywac znalazlas wisiorek.. i tyle. trywialno
          banalna historia. btw- a tak serio to sadze, z ejesli cos was kiedys laczylo
          to lepiej pogadac niz bawic sie w detektywa bo silne emocje sprawiaja, ze nie
          oceniamy sytuacji obiektywnie i czesto do jednej historii dporabiamy 2 ,
          nieprawdziwa. moze wcale cie nie zdradzil? ja na twoim miejscu porozmawialabym
          z nim, jesli sie kochacie, kochaliscie to nic wam nie zaszkodzi chyba lepiej
          wiedziec na czym sie stoi. byc moze on cie faktycznie zdradzil. spytaj, mzoe w
          koncu sie zlamie i przyna. mzoe ty jednak popelniasz blad i ranisz go w ten
          sposob. w kazdym razie niszczycie cis co kiedys bylo wielkie ( jelsi
          pobraliscie sie z milosci, a taka juz moja romantyczna natura :P ). i albo
          niszczycie cos co i tak zginie, albo cos co trzba chronic. wedlug mnie ejst
          jedno rozwiazanie - rozmowa i jeszcze raz rozmowa. po co jakies insynuacje,
          niedomowienia..a moze on sadzi, ze to ty go zdadzilas i stad twoje dziwne
          zachowanie wzgledem niego dlatego broni sie atakujac? pozdrawiam.
    • Gość: Marta Re: zdrada słomianego wdowca - co robic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 23:03
      Im dłuzej zwlekasz tym gorzej bedzie o tym rozmawiac, powinnas go zapytac co to
      takiego i juz zadyma gotowa ale przynajmniej bedziesz wiedziala na czym stoisz.
      • Gość: alicja Re: zdrada słomianego wdowca - co robic? IP: *.4web.pl / *.4web.pl 03.09.05, 00:40
        ...a ja bym go przetestowała w łóżku tzn. sprawdziła czy nie próbuje jakiś
        "łożkowych nowości"...
        • Gość: mężatka2 Re: zdrada słomianego wdowca - co robic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 00:56
          A rozmawaiałas juz z nim o tym? Może usiądźcie, zróbcie sobie cos do picia i
          pogadajcie.
    • Gość: goostaff Re: zdrada słomianego wdowca - co robic? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.05, 13:43
      > ja - podejrzliwa. rano okazało się że nie bez powodu - w sypialni znalazłam
      > damską biżuterię. nic mu nie powiedziałam schowałam i czekam co robić? macie
      > pomysły?

      Po prostu olac i nie przejmowac sie niczym. Facet to nie mydlo i sie nie
      wymydli. Ubedzie Ci od tego?
      Osobiscie nie wyobrazam sobie zebym w czasie kiedy moja zona jest na wyjezdzie
      mial sobie sam sniadania robic...
      • szprota a ja to rozumiem 05.09.05, 20:28
        też wolę zjeść pizzę na śniadanie :P
        • Gość: Ano Re: a ja to rozumiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 01:02
          A swoją drogą, jeżeli laska zgubiła biżuterię, to musiały niezłe balety być....
    • Gość: Tomks Re: zdrada słomianego wdowca - co robic? IP: *.pai.net.pl 12.09.05, 09:39
      Podlane kwiaty, obiad i pranie? Żaden facet nie jest w stanie zrobić czegoś
      takiego! Pewnie była jego matka, albo Twoja. A on się nie przyznał, bo chciał
      dobrze wypaść i zrobić Ci przyjemność. A Ty od razu najczarniejsze podejrzenia.
      A tak nawiasem mówiąć: głodnemu chleb na myśli. Nic nie sugeruję, ale wiesz:
      skojarzenia zależą głównie od tego o czym myśli kojarzący...
    • yavorius więc 12.09.05, 15:29
      Wszystko zależy od Twojego nastawienia, jeśli TY już założyłaś, że to była
      zdrada, facet jest przegrany.

      Moje zdanie, krótkie: rozmowa.
    • yavorius Re: zdrada słomianego wdowca - co robic? 12.09.05, 15:30
      angelou napisała:

      > wieczorem wróciłam z urlopu, mąż powitał mnie ne progu domu, na moje
      > powitanie ugotował obiad

      Jakby nie ugotował, to byłaby awantura, nie?

      ##
      > sprzątnął cały dom, w pralce prały się 3 nasze
      > najlepsze ręczniki (to mnie przez chwilę zastanowiło, dlaczego nie prał stosu
      > swojej bielizny?),

      j.w.

      ##
      > kwiatki były podlane, kot nakarmiony,

      j.w.

      ##
      > mąż wniebowzięty

      A nie pomyślałaś, że się cieszył na Twój widok? Że już do niego wróciłaś?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka