Dodaj do ulubionych

dzisiaj zrobię

02.09.05, 13:17
paprykę faszerowaną. Swój przepis mam - ale może niektórzy mają jakieś
bezenne rady?
:)
Obserwuj wątek
    • huann Re: dzisiaj zrobię 02.09.05, 13:20
      cassani napisał:

      może niektórzy mają jakieś bezenne rady?
      > :)

      ja mam JEEEdną, bezDenną:

      JEEEEEEŚĆ!!!! :D:D:D
      • cassani Re: dzisiaj zrobię 02.09.05, 13:59
        no, polecam swoje papryczki faszerowane :)
        • huann Re: dzisiaj zrobię 02.09.05, 14:16
          kiedy? ;>
          (na drugi dzień?)
          • cassani Re: dzisiaj zrobię 02.09.05, 14:23
            może byc za późno - ale ryzyk-fizyk! albo pewne albo lepsze! :)
            • mag.gie a jak się faszeruje papryki? 02.09.05, 14:25
              mogę poprosic o przepis?
              Aż sie troszkę rozbudziłam;)
              • cassani więc 02.09.05, 14:49
                mięsko mielone + ryż z lekką przewagą pierwszego po uwcześniejszym ugotowaniu /
                podsmażeniu mieszamy (ryż podgotowujemy jeno trońkę bo będzie jeszcze miał czas
                się dogotowac podczas duszenia). oddzielnie szklimy cebulkę i ja na przykład
                pieczarki jeszcze i mieszam z farszem. dodaję jeszcze tyci, tyci (1-2 małe w
                zależnosci od ilości farszu) czuszki posiekanej drobniutko. Kwestia
                orzyprawiania farszu pewnie każdej gospodyni oddzielnie winna byc zostawiona,
                aczkolwiek, cassani, człowiek światowy dodaje zamorskich specyfików jak mielona
                papryczka słodka, trońke ostrej, tymianek no i lubczyk (moja mi każe:), troszkę
                soli i pieprzu do smaku.
                Papryczki winne być barze smukłe niż pękate i niewielkie co by jakaś ciotka nie
                zjadła całego zapasu za jednym zamachem. Wycinamy im "kutasiki" i w ich miejsce
                tworzymy dziurkę na szerokość mniej więcej :)
                i wpychamy ten farsz.
                Potem do garnków, zalewamy wodą dno na jakieś 4-5 cm i z 1,5 h na cieniusim
                ogniu pod przykryciem dusimy.
                I jeeeemy!
                (huann nie mlaszcz mi tu!:)
                • mag.gie sprawdzę to... 02.09.05, 14:50
                  spasiba:)
                • huann Re: więc 02.09.05, 14:54
                  cassani napisał:

                  > mięsko mielone + ryż z lekką przewagą pierwszego po uwcześniejszym
                  ugotowaniu /
                  >
                  > podsmażeniu mieszamy (ryż podgotowujemy jeno trońkę bo będzie jeszcze miał
                  czas
                  >
                  > się dogotowac podczas duszenia). oddzielnie szklimy cebulkę i ja na przykład
                  > pieczarki jeszcze i mieszam z farszem. dodaję jeszcze tyci, tyci (1-2 małe w
                  > zależnosci od ilości farszu) czuszki posiekanej drobniutko. Kwestia
                  > orzyprawiania farszu pewnie każdej gospodyni oddzielnie winna byc zostawiona,
                  > aczkolwiek, cassani, człowiek światowy dodaje zamorskich specyfików jak
                  mielona
                  >
                  > papryczka słodka, trońke ostrej, tymianek no i lubczyk (moja mi każe:),
                  troszkę
                  >
                  > soli i pieprzu do smaku.
                  > Papryczki winne być barze smukłe niż pękate i niewielkie co by jakaś ciotka
                  nie
                  >
                  > zjadła całego zapasu za jednym zamachem. Wycinamy im "kutasiki" i w ich
                  miejsce
                  >
                  > tworzymy dziurkę na szerokość mniej więcej :)
                  > i wpychamy ten farsz.
                  > Potem do garnków, zalewamy wodą dno na jakieś 4-5 cm i z 1,5 h na cieniusim
                  > ogniu pod przykryciem dusimy.
                  > I jeeeemy!

                  MLASK!!!

                  > (huann nie mlaszcz mi tu!:)
                  >
                  SKĄD WIEDZIAŁEŚ?!
    • evonka Re: dzisiaj zrobię 02.09.05, 13:29
      jak to napisałeś to pomyślałam, że jesteś moją mamą, bo ona własnie faszeruje
      paprykę, co by mi ją dać dziś pochłonąć, bom sama nie jest w stanie dziś nic
      przyrządzić...

      cenna rada: papryka faszerowana najlepsza jest na drugi dzień.. jak bigos na
      przykład...
      • huann Re: dzisiaj zrobię 02.09.05, 13:41
        evonka napisała:

        >
        > cenna rada: papryka faszerowana najlepsza jest na drugi dzień.. jak bigos na
        > przykład...


        pod warunkiem, że huann jak cień jak duch niepostrzeżenie nie przemknie przez
        lodówkę wniknie i zniknie już dziś....
        • evonka Re: dzisiaj zrobię 02.09.05, 13:56
          "...tu spojrzy, tam zajrzy i wszystkim sie zachwyca!"

          zagadka: skąd to cytat?
          • huann Re: dzisiaj zrobię 02.09.05, 14:16
            coś jak pan kleks albo majster bieda ale znam i nie wiem...
            to na pewno od głodu neuroprzekaźniki mi nie stykają, taktaktak napewno to to!
      • cassani no 02.09.05, 14:00
        na drugi dzień jest dobra, bo tak wszystko przechodzi wszystkim. tzn smaki się
        mieszają. mamusia robi na słodko czy na ostro?
    • Gość: Maruda Re: dzisiaj zrobię IP: *.tvsat364.lodz.pl 02.09.05, 16:07
      Ja juz mam zrobioną. Od wczoraj. I dziś, tak jak wczoraj zjem ją na obiad, tyle, że dziś już wczorajsza, lepsza :)))

      Smacznego wszystkim paprykarzom łodzkim.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka