Dodaj do ulubionych

Brudne, bo tanie

IP: *.smrw.lodz.pl 11.09.05, 21:43
Te budki to ogromny problem, nie tylko na Piotrkowskiej. Takze na
Kilińskiego, czy przy innych ulicach.
Jeśłi chcemy zadbać o to, ażeby Pietryna była ciągle reprezenatwtywną ulicą
miasta to nie możemy dopuszczać do istnienia tam takich cudów architektury.
Powinien wziąć sie za cały problem plastyk i architekt miasta. Należy
sporządzić normy co do konstrukcji i witryn powstajacych przy Piotrkowskiej i
w najbliżsych okolicach, które moga stac się centrum gastronomii i
wieczornego wypoczynku, orz instytucji, jeśli handel przeniesie się do
Manufaktury. Piotrkowska powinna utrzymac poziom, bez lumpexów, handlu
ulicznego, żebrzących ludzi. Hanel uliczny powinien ewentualnie byc
ograniczony do pewnych dziedzin np. kwiaty, prawdziwe pamiatki i unormowany
tak żeby nie sprzedawano tego z brudnych rozpadajacych sie prawie konstrukcji
z dawnego leżaka i blachy.
Piotrkowska niech utrzymuję swoją stylistykę przełomu wieków XIX i XX. niech
będzie czysta i nie odstrasza turystów, niech będzie deptakiem bez ruchu
kołowego, zróbmy tak żeby mogły się tam odbywac bez protestów o zakłócanie
ciszy nocnej imprezy, koncerty, wydarzenia kulturalne, parady. Niech stanie
się prawdziwym centrum europejskiego miasta. Czystym reprezentatywnym godnym
własnej przeszłości.
Obserwuj wątek
    • Gość: TJ Re: Brudne, bo tanie IP: 62.233.229.* 12.09.05, 08:23
      Czemu piszecie akurat o budkach? Przecież całe miasto jest brudne, odrapane,
      zniszczone przez graficiarzy. I nikomu to nie przeszkadza.
      • Gość: Klara Re: Brudne, bo tanie IP: *.4web.pl 12.09.05, 09:15
        Ale tylko obok budek z chińskim zarciem śmierdzi, a syf woła o pomstę do nieba.
        Przy jednym stoliku ludzie jedzą, przy drugim bezdomny okłada drugiego kulą po
        pozostawionym przez kogoś piwie, golębie srają na to z góry, a muchy kłębią sie
        nad przepelnionymi od samego rana śmietnikami. Siadanie grozi przyrośnięciem od
        brudu.I z tym miejscem naprawdę trzeba coś zrobić, zwłaszcza, że ponoć
        Piotrkoewska ma być wizytowką miasta...No to ładny Widoczek mamy...
    • Gość: chudy Ktoś wypisuje brednie.... IP: *.mm.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.05, 09:35
      zgadzam się, że czystość miejsca w china town pozostawia bardzo dużo do
      życzenia, ale pierwszy raz słyszę aby sanepid z tego powodu miał jakieś
      problemy i nie mógł wyegzekwować od właścicieli czystości w lokalach i obok
      nich. Trzeba odróżnić czy nie mogą czy też nie chcą bo o tym miejscu i
      podejśćiu do tego miejsca sanepidu krążą różnej wagi plotki. A podobno w każdej
      plotce jest jakaś część prawdy. Dziwi mnie fakt, gdy otwierałem mały (naprawdę
      mały lokal gastronomiczny ) kobieta z sanepidu zaczęła wymyślać: kibel dla
      pracowników, kibel dla klientów, zlew do kufli, zlew do mycia naczyń, zlew do
      rąk, szafka na odzież roboczą, szafka na odzież cywilną itd. itp. Najgorsze
      jest to, że wcale nie sprzeciwiam się tym przepisom, ale dziwi mnie fakt, że
      nie trzeba być specjalistą z sanepidu, aby pozamykać wszystkie budy z chińskim
      żarciem. Tu jest tylko różnica kto jaką kasą dysponuje w razie kontroli. Aby
      uprzedzić złośliwe uwagi to przyznaję się, że posiłkowałem się w tych miejscach
      (smakowało mi i było tanie ), ale od czasu jak widziałem, że tą samą szmatą
      wycierana jest podłoga a potem stoły lub chinka stojąca nad wookiem dłubie w
      nosie a potem wkłada tymi łapami mięso to dałem sobie spokój z tym miejscem.
      Godne polecenia chińskie jest Dąbrowskiego / Goja Wiczyńskiej ( przy stacji ).
      SMACZNEGO
    • Gość: gnuś Zlikwidować to dziadostwo!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.05, 10:12
      Zlikwidować to dziadostwo!!! Niech inwestują w normalne sklepy i normalną
      gastronomię.
    • gray Re: Brudne, bo tanie 12.09.05, 10:45
      Gość portalu: esteta napisał(a):

      > Piotrkowska powinna utrzymac poziom, bez (...) żebrzących ludzi.

      tak, tak - usuńmy ich, wygońmy gdzieś daleko, żeby ktoś przypadkiem nie
      pomyślał, że w naszym pięknym mieście są jacyś żebracy. a skoro nie mają na
      chleb to niech jedzą ciastka.
    • Gość: obserwator chwila IP: *.remcom.it.pl 12.09.05, 17:37
      chwila moment, bądź prosze konsekwentni. Piotrkowska jest naszą wizytówką,
      prawda? w ramach promocji miasta, p. Prezydent, któremu nie sąobce losy
      pracowników, zapewnia nam duchowe odskocznie. nie pozwala sie bawić na
      imprezach sprzecznych z jego sumieniem (parada wolności itp,) natomiast pozwala
      zorganizować festiwal 4 kultur. wiec nie wymagajmy fatalnego relatywizmu,
      chcieliśmy, to mamy - poznajemy wszystkie środowiska i kultury, nie tylko
      ekskluzywne butiki - max mara ;-) może taki kontrast posłuży twórczemu
      zamysłowi. Jeśli komuś to odpowiada, to będzie tam chodził i koniec. mnie sie
      nie podoba i tam nie pójde, a Wy róbcie co chcecie bez względu na wasze opinie.
      jak klient będzie się chciał szanować, to właściciel punktu będzie go szanować.
      pozdrawiam
    • Gość: J.S. Syf jest owszem, ale IP: 195.69.82.* 12.09.05, 18:33
      takich sajgonek jak w Ha Noi to nigdzie nie ma.

      uprzedzajac durne komentarze w rodzaju "z dobrych kotow robione" pozwole sobie
      zawczasu pokiwac z politowaniem glowa
      • Gość: hara Re: Syf jest owszem, ale IP: *.homeip.net 12.09.05, 19:11
        z dobrych golebi robione
        • anpio Tanie nie musi być brudne. 13.09.05, 00:26
          Budki są nieładne i brudne. To fakt oczywisty, tylko co dalej z tym począć?
          Rozmontować i wywalić tak po prostu nie można bo jest to czyjaś własność i
          przedewszystkim źródło utrzymania. Sprzedawcy podobno te budki myją, ale
          efektów tego niestety nie ma. Miasto może jednak chyba cokolwiek zrobić.
          Możliwe jesst chyba spotkanie z kupcami i powiedzenie im prosto w oczy:
          słuchajcie to jest Piotrkowska i niestety takie budki nie mają na niej sensu,
          możecie więc:
          -kupić nowe kioski, oczywiście my zrobimy przetarg, dobierzemy je tak by
          pasowały do wizerunku ulicy, a jednoczesnie spełniały wymagania sanepidu,
          popytamy też urzędów pracy i inne organy czy by nie mogli Wam tych nowych
          kiosków jakoś dofinansować bo nie chcemy zebyście rzucili robotę i szli na
          bezrobocie.
          -możecie przenieść te budy(o ile się nie rozlecą) w inne lokalizję np przy no
          nie wiemy dokładnie gdzie, ale to nie ma znaczenia bo i tak będzie to miejsce
          gdzie diabeł mówi dobranoc
          -jak wam nie pasuje ani jedno ani drugie to wiedzcie w każdym razie, że za
          najdalej do maja przyszłego roku budki muszą zniknąć, wiecie o tym już teraz
          więc zastanówcie się dobrze co będzie dalej robić, bo w przyszłym sezonie albo
          tu będą łądne nowe kioski albo nie będzie ich w ogóle...
    • Gość: Panajotow Re: Brudne, bo tanie IP: *.217.133.68.coditel.net 13.09.05, 13:12
      Darujcie sobie skargi i narzekanie. A wiecie dlaczego? Bo pies z kulawa noga
      sie tym nie zainteresuje. To miasto nie mialo, nia ma i nie bedzie miec
      strategii poromowania podobno reprezentacxyjnego Srodmiescia, a szczegolnie
      Piotrkowskiej. Lodz, pisze to z wielkim zalem, to czyrak na mapie, rowniez
      nieudolnej Polski. W naszym miescie malo co sie udaje, wyjatkiem jest lotnisko.
      Ale chyba oproczy Lodzi tylko Bialystok i Poznan nie maja normalnego lotniska z
      regularnymi lotami. Miasto gnije i sie rozpada, a jak zapytacie dlaczego, to
      odpowiedza Wam, ze nie ma pieniedzy. Niedlgu srodmiejsckie kamienice zaczna sie
      walic, na Piotrkowskiej bedzie mozna sie slizgac w kaluzach nieczystosci,
      dostac w leb od sfrustrowanego, brudnego i zawszonego bezdomnego, w lodzkich
      tramwajach mozna przylepic sie do brudnych siedzen, albo wysmarowac rekaw, bo
      przeciez poreczy tez nikt nie myje. Jezeli ktoras z nieprzyjemnosci z listy
      stanie sie Waszym udzialem, to nie przejmujcie sie, pewnie nie pierwszy i nie
      ostatni raz, bo albo nie ma pieniadzy, albo sie komus nie chce. Jednym slowem
      chyba lepiej porzucic wszelka nadzieje na europeizacje naszego miasta. Ja wiary
      w powodzenie i dobrobyt Lodzi mam coraz` mniej, bo jak widze, ze nie mozna
      zalatwic spraw malych, takich jak chocby calosciowa strategia rozwoju, promocji
      i rewitalizacji miejskiego Centrum, to jak miasto w skali aglomeracji ma
      odniesc sukces?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka