citoyen
13.09.05, 21:33
Zgadzam się z Markiem Janiakiem. Rewitalizacja w Łodzi sprowadza się do
remontu jednego budynku mieszkalnego przy ulicy Nawrot 7. Ze specyfikacji i
zawartej umowy z generalnym wykonawcą wynika, że dokonuje się modernizacja
budynku mieszkalnego z przeznaczeniem na stały pobyt ludzi. Do kanonu zaliczyć
nalezy wykaz kosztów niekwalifikowanych, które nie są objęte finansowaniem ze
strony EFRR, ZPORR, działanie 3.3. Lewobrzeżne budynki zostały zaprojektowane
na 3 lata przed podjęciem uchwały Rady Miejskiej w Łodzi z 14 lipca 2004 r. a
sfinansowane środkami najemców i kredytem BGK.
A na dodatek, gdzie tu ma miejsce zmniejszenie skutków bezrobocia?
Zmniejszenie emisji spalin, likwidacja "geografii strachu", zwiększenie
edukacji, realizacja kultury "gender", nawiązywanie relacji partnerstwa
publiczno-prywatnego i pobudzanie ducha przedsiębiorczości. Na naszych oczach
dokonuje się proces "pudrowania murów" bez przebudowy ludzkiej świadomości,
budzenia aktywności obywatelskiej i tworzenia nowej przestrzeni publicznej.
Czy wycięgnięto lekcje z "twiningu" i stworzono płaszczyznę współpracy z
miastami europejskimi, które posiadają dobre rezultaty w tej dziedzinie?
Pozdrawiam