Gość: ania be IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 16:45 Tiramisu mają zabójcze : ) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: corleone Re: La Mia Denise Ristorante IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 19:48 Jak to pani Adrianie łatwo zaimponować. Rozczulił mnie zwłaszcza podziw dla piwa nalewanego z butelki przy kliencie. Czyżby dotąd tylko puby i beczkowe z plastikowego kubka? No i ta budująca znajomośc nazw włoskich - polenda i bruskietta. Warto spojrzeć jednak czasem do książki kucharskiej lub słowniczka. Zwłaszcza jak się używa cudzoziemskich ,trudnych słów. A flaki po florencku to nie zupa tylko zwykłe drugie danie. O czym piszący o jedzeniu powinien też wiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Loki Re: La Mia Denise Ristorante IP: 194.42.116.* 21.11.05, 11:21 Zabójcze tiramisu to jadłem we Włoszech w restauracji w okolicach Palermo. To w La mia było dośc mierne. Ta restauracja jest niezbyt dobra, o wiele lepsza jest Antonio na Jaracza, ale tam można na kilka rzeczy powybrzydzać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Feelipe Re: La Mia Denise Ristorante IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.05, 10:00 Zgadzam się. Tiramisu najlepsze jakiego próbowałem, i pierożki ze szpinakiem, mniam mniam, polecam wszystkim :) Odpowiedz Link Zgłoś
hornmann Re: La Mia Denise Ristorante 03.12.05, 16:50 A jaka tam jest fajna kelnereczka :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kernereczka - hi.. Re: La Mia Denise Ristorante IP: *.retsat1.com.pl 20.12.05, 21:41 A która kelnereczka taka fajna jest? A raczej była...??? Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hornmann [...] IP: *.toya.net.pl 22.12.05, 02:04 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kluska Re: La Mia Denise Ristorante IP: *.toya.net.pl 04.12.05, 10:41 wszystko fajnie, ale te ceny to dla kogo? chyba nie dla osoby z przecietnymi zarobkami. I porcyjki malutkie, oj malutkie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klient Re: La Mia Denise Ristorante IP: *.retsat1.com.pl 20.12.05, 22:07 Restauracja urocza, ale była... Wyburzenie ściany spowodowało, że lokal stracił swój klimat cichej intymności. Zrobiła się droga stołówka. Niestety kuchnia też stołówkowa - na pewno nie włoska, gdyż odeszła szefowa kuchni p. Sonia Pirozzi... :( Obsługa nie profesjonalna co widać na każdym kroku... Chociażby po podaniu kawy - nie wspominając o jej smaku (na pewno nie włoskim a we Włoszech bywam). Aha, ciekaw jestem skąd są owoce morza??? Na pewno nie sa świeże o czym przekonują kelnerki.Byłem też świadkiem kiedy uroczy buldożek francuski robił kupkę na środku restauracji...Żenujące... :( Odpowiedz Link Zgłoś