topjes 04.10.05, 08:59 Darujcie sobie podpis elektroniczny i mówienie o nim póki. W obecnej wersji NIE MA szans aby go stosować, więc po co się nim podniecać w perspektywie najbliższych lat :) Poza tym pomysł z kartą bardzo dobry. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Tomisio Łódzka Karta Miejska nadchodzi IP: *.crowley.pl 04.10.05, 09:00 Chcę tylko dodać, że w opinii Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów pobieranie dodatkowej kaucji w wysokości 10 zł za kartę jest bezprawne, gdyż konsument (pasażer) powinien uiszczać jedynie opłatę za bilet miesięczny. Jeżeli zatem ZDIT chce sie uchronić przed postepowaniem przed Prezesem UOKIK należy zrezygnowac z pomysłu kaucji. W przeciwnym razie wzorem Warszawy i Poznania ZDIT będzie musiał za jakiś czas oddawać pobraną bezprawnie kaucję. Takie działania podjął Zarząd Transportu Miejskiego w Warszawie (pobierał bezprawnie 5 zł kaucji za kartę). Poza tym projektowi ŁKM życzę powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mat29 Re: Łódzka Karta Miejska nadchodzi IP: *.range81-153.btcentralplus.com 05.10.05, 12:28 W Londynie tez w niektorych przypadkach pobierana jest kaucja 3 funty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pitum Re: Łódzka Karta Miejska nadchodzi IP: *.kullen.rwth / *.kullen.RWTH-Aachen.DE 04.10.05, 10:37 przede wszystkim powinna byc mozliwosc doladowania jej w bakomatach,np pko bp oraz w internecie Odpowiedz Link Zgłoś
michal.ch Re: Łódzka Karta Miejska nadchodzi 04.10.05, 10:57 "W każdym wagonie tramwajowym i autobusowym zostaną zainstalowane specjalne czytniki w kasownikach. Na początek karta zastąpi miesięczne migawki." Tak więc wnioskuję, że teraz mając nową migawkę elektroniczną za każdym razem będę musiał "przejechać" nią koło kasownika (zupełnie jakbym kasował bilet jednorazowy)? To ja ma w d... taką kartę. Obecnie kupuję migawkę i nie muszę jej wyciągać przy każdym wejściu do autobusu/tramwaju ani nie musze się przepychać przez tłum ludzi do kasownika. Jest to wygodne. Nie lubię, kiedy w imię tzw. postępu technicznego utrudnia sie ludziom życie. Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Re: Łódzka Karta Miejska nadchodzi 04.10.05, 13:04 Nieee, ja podejrzewam że przeciągnięcie będzie konieczne do aktywacji karty (gdy będzie to bilet miesięczny). Bardzo się zdziwię, jeśli ona zastąpi bilety jednorazowe... Odpowiedz Link Zgłoś
yarro Re: Łódzka Karta Miejska nadchodzi 04.10.05, 13:34 A czy w Warszawie migawkowicze muszą przejeżdżac za kazdym razem kartą? Nie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mat29 Re: Łódzka Karta Miejska nadchodzi IP: *.range81-153.btcentralplus.com 05.10.05, 12:34 Mysle, ze ta karta jest wzorowana na londynskiej. Tutaj wchodzac do autobusu czy tramwaju rzeczywiscie za kazdym razem trzeba ja przeciagnac przed czytnikiem. Inaczej kierowca nie wpusci nas do srodka. Tylko ze w Londynie jest porzadek w tej kwestii - wsiadac wolno tylko przednimi drzwiami i jesli ma sie papierowy bilet to trzeba go pokazac, jesli elektroniczny to przeciagnac a jesli sie nie ma to mozna kupic. Natomiast w metrze bilet sluzy do otwierania bramek. Mysle, ze koniecznosc przeciagania biletu przed czytnikiem bierze sie tez stad, ze na tym bilecie mozna miec zarowno bilet okresowy (ktory w gruncie rzeczy nie powinien wymagac kasowania za kazdym razem) ale rowniez pre-paida. Kierowca musi miec pewnosc, ze wszyscy ci, ktorzy maja prepaida spowodowali odliczenie naleznosci za przejazd przeciagajac karte przed czytnikiem. A poniewaz nie da sie odroznic kto ma prepaida a kto nie to przeciagac musza wszyscy. Odpowiedz Link Zgłoś
ryho61 Unia czy dziwka? 04.10.05, 16:46 Miasto chce zeby Unia dala i jeszcze zaplacila. Niech sie Miasto lepiej opamieta! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krokodyll Re: Łódzka Karta Miejska nadchodzi IP: *.mnc.pl 04.10.05, 18:59 karta bedzie imienna czy na okaziciela? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Łódzka Karta Miejska nadchodzi... IP: *.lodz.dialog.net.pl 05.10.05, 18:00 ... czyli jak na siłę uszczęśliwiać pasażerów. Jak nie umie się zorganizować porządnego transportu, to bawi się w błyskotki. Może zatem lepiej (i taniej) odpiłować od stołków tych, co myślą, że błyskotki zagwarantują im dożywotnią gwarancję na nity, którymi się przybili do siedzisk i zatrudnić kogoś, kto rozumie na czym ta cała zabawa polega. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Łódzka Karta Miejska nadchodzi... IP: *.toya.net.pl 05.10.05, 18:30 Wybory już za rok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: Łódzka Karta Miejska nadchodzi... IP: *.lodz.dialog.net.pl 05.10.05, 22:45 Problem w tym, że wspomniane stołki są tak daleko od epicentrum wyborów, że skutecznie wytrzymują wszelkie zmiany władzy. Wręcz rzec by można, że niektóre stołki wskazują na wyraźny związek z plejstocenem i prawdopodobnie stanowią element moreny zawleczonej przez tu przez lodowiec. Tyle, że wędrujący ze wschodu, a nie jak to zwykle bywało - ze Skandynawii. Niewykluczone też, że stołki są wyposażone w odpowiednie konstrukcje redukujące wstrząsy - i dlatego trzymają się tak dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jeleń Re: Łódzka Karta Miejska nadchodzi IP: 195.69.82.* 06.10.05, 21:34 gud job Odpowiedz Link Zgłoś
studi001 Re: Łódzka Karta Miejska nadchodzi 07.10.05, 11:37 Wszytsko pięknie ale ... - Nie mamy pieniędzy by chociaży posprzątac tramwaje i autobusy a lekką reką wydamy kilknaście milionów złotych kórych i tak miasto nie ma. - Sama karta niczego nie rozwiązuje, zwykły papierek może być wpsólny dla parkowania, wsteu do muzeów itp. A jest zdecydowanie tańszy (nie trzeba budowac np. drukarni i papierni). - Eletkronizacja i to w wydaniu tanim tylko zwiększy szanse na podróbki. Wyłapanie elektronicznych podróbek będzie praktycznie niemożliwe. Łatwiej rozpoznać podróbki na paierze niż klony kart chipowych w systemi offline czyli jedynm jaki można obecnie zastosowac w komunikacji miejskiej. - Kazdy sytem elektronicznej autoryzacji offline NIE GWARANTUJE MINIMUMALNEGO POZIOMU ZABEZPIECZEŃ PRZED PODRÓBKĄ!!!! Przekonali się o tym np. nadawcy płatnyh kanalów TV i nadal nie sa w stanie tego opanować. Ważniejszy jest system wspólnych opląt czyli zaczęcie od samego początku a nie od końca czyli podprowadzenie do prywantej kieszeni sodków ze skromnego budżetu miasta na gadżet elektorniczny. Wszyscy super zwolennicy nie zauważają jednej kwestii - koszt. Ponadto są bardzo za ale pod warunkiem ze nie za ich pieniądze. Mogę się zgodzić ale pod warunkiem że chętni za korzystanie z bezużytecznego gadżetu za niego zapłacą. Może wtedy ochłoną z tej swojej ciągoty do błyskotek jak będą musieli wyłożyć np. 150PLN za bajerek. Ja nie zamierzam płacić jueż niedługo za bilet 4,80 tylko dlatego bo będziemy mieć kartę miejską niecgo nie ofaerujacą więcej poza standardowym papierowym biletem. Ba nie mam zamiaru czekać godziny na tramwaj czy autobus bo miastu nie starczy na środków na realizację zobowiązań zawartych wraz kupnem karty miejskiej. Będziecie mieć karte miejską dla szpanu bowiem większość linii zlikwidują z racji braku taboru, lub środków na remontu czy na utrzymane infrastruktury. Ale za to będzie można warszawiakom przyszpanować. Super pomysł. Czy nikt nie widzi tego że kilku kolesi chce łatwo zarobić sporo kasy na sprzedaży niepotrzebnego złomu elektornicznego i to z wysokim zyskiem jednostkowym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja I jeszcze jedno IP: 81.168.185.* 07.10.05, 13:16 Wiedząc, że ZDiT upatruje w karcie miejskiej szansy na ewidencję pasażerów, co niby ma pozwolić na rozliczenie pomiędzy gminami tworzącymi ewentualny związek taryfowy w aglomeracji łódzkiej, chciałem jeszcze napisać, ze chyba nigdzie na świecie nie udało się wprowadzić takiego systemu, aby każdy pasażer był ewidencjonowany, a już na pewno nie tak, aby nie było to dla niego utrudnieniem. Wszelkie związki taryfowe opierać muszą się na odrobinie zaufania i przyjęciu zasad ewidencji i rozliczeń - ale wtórnych, opierających sie na ekstrapolacji pewnych zjawisk lub też na ich jakiegoś rodzaju uproszczeniu. I takie związki mogą powstać bez śladu nikomu niepotrzebnego kawałka plastiku w dodatku zrzeszając kilkudziesięciu przewoźników z różnych krajów wożących wszystkim co się tylko da z wyjątkiem samolotów (i chyba riksz, choć pewien nie jestem). To, że w Polsce związki taryfowe rodzą się w takich bólach wiąże się chyba przede wszystkim z chciwością i wiecznym przeświadczeniem, że "tamten drugi to bierze rocznie 10 zł. więcej..." Nikt natomiast nie dostrzega, ze jeśli machniemy ręką na te 10 zł., wystartujemy z dobrą cenowo ofertą, to przyciągniemy więcej klientów, a wtedy każdy zarobi dużo, dużo więcej niż papierek z Mieszkiem I. Dlatego właśnie dochodzi nawet do tego, ze całodzienny bilet ważny na komunikację miejską i regionalną zarówno kolejową i autobusową, jak i kolej turystyczną może kosztować mniej niż pojedynczy przejazd tą koleją. Różnica cen względem potencjału wydaje się być bardzo duża, ale trzeba pamiętać, że miłośnicy komunikacyjni, którzy rzeczywiście będą z biletu korzystać cały dzień i na wszystkich trasach, to plankton, zaś cała reszta to ci, którzy chcą dojechać do sąsiedniej miejscowości i nie uganiać się w każdym miasteczku za biletami. I taki bilet musi być tańszy od sumy jednorazowych! Jeśli zatem panowie urzędnicy łudzicie się, że za pomocą owego wynalazku ułatwicie rozliczenia między gminami, to jesteście w błędzie i wędrujecie właśnie w ślepą uliczkę. W najlepszym wypadku skończy się na tym, że utrudnicie życie pasażerom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aleksej Re: I jeszcze jedno IP: *.lodz.dialog.net.pl 07.10.05, 13:38 Tak, tylko jest jeszcze jeden maly szczegol, nikt nie wie jak bedzie wygladala ta karta miejska, bedzie przetarg i fima ktora przedstawi najsensowniejsze rozwiazanie wygra i wdrozy ten system. Pozdrawiam, Aleksej Odpowiedz Link Zgłoś
yarro Re: I jeszcze jedno 07.10.05, 13:42 W Dublinie, podobnie jak w wielu maistach Europy są strefy komunikacyjne w mieście. Tamtejszą kartą miejską, niezależnie czy okresową czy wartościową, przejeżdża się na przystanku przy słupkach przed wsiadaniem i chyba po wyjsciu z LUAS'a. Odpowiedz Link Zgłoś
yarro .... a chodzi mi o to 07.10.05, 13:44 ...że dzięki temu można ewidencjonować z grubsza pasażerów, przynajmniej jezeli chodzi o ilość wsiadających i wysiadajaćych na danym przystanku. Mają przy okasji ciągłe badanie potoków pasażerskich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: .... a chodzi mi o to IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.05, 21:02 Pyt.1 Czy uważasz, że to wygodne? 2. A co jak ktoś nie machnie migawką przy słupku? Dostaje karę jak za jazdę bez biletu? 3. Co się dzieje jak np. wpada się w ostatniej chwili na przystanek i autobus już odjeżdża? Odpowiedz Link Zgłoś
yarro Re: .... a chodzi mi o to 08.10.05, 00:06 Gość portalu: Ja napisał(a): > Pyt.1 Czy uważasz, że to wygodne? == Z punktu widzenia pasażera - mało. Z punktu widzenia operatora - bardzo. > 2. A co jak ktoś nie machnie migawką przy słupku? Dostaje karę jak za jazdę > bez biletu? == W zasadzie chyba tak, czytając ogłoszenia w tramwaju. Jednak bardzoej dotyczy to chyba biletów wartościowych niż okresowych, chociaż okresowe też są podzielone na strefy, więc liczy się gdzie sie wsiada i wysiada. W Warszawie (i pewnie nie tylko) w metrze też trzeba przejechać kartą przy wejsciu lub przepuścić bilet - jednak nie wiem czy liczy się to jakoś na karcie (bilecie). > 3. Co się dzieje jak np. wpada się w ostatniej chwili na przystanek i autobus > już odjeżdża? == Nie mam pojęcia, ale może jest możliwość pertraktacji z obsługą. Oni są tam po dwie osoby w KAŻDYM wagonie, wiec moze przychodzi sie z ta karta do nich. System ten działa tylko na LUASie, bo to oddzielny operator - Connex Ireland. Busy obsługuje Dublin Bus - wydzielona miejska cześć Bus Eireann. Tam nie ma zadnych cudów, trza tylko pokaza bilet kierowcy, lub go u niego kupić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: .... a chodzi mi o to IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.05, 15:39 Ano właśnie. Oto właśnie problem, który opisałem powyżej. Czy dla kilku złotych dokładności w rozliczeniach opłaca się utrudniać życie pasażerowi i generować dodatkowe koszty? Zwłaszcza, że z wielkim zacięciem twierdzi się jak to się ludziom ułatwi życie. W przytaczanym już przeze mnie przykładzie ZVON bilet jak najbardziej papierowy po prostu się kupuje, a wszelcy kontrolerzy, konduktorzy i kierowcy po prostu go sobie oglądają i tyle. Nikomu nawet nie wpadnie do głowy, by go odnotowywać czy pytać ludz skąd dokąd jadą. I związek jakoś funkcjonuje, zarabia, a pasażerowie są zadowoleni z wygody. I o to w całym dowcipie chodzi. P.S. Bilet jest o zgrozo nie tylko papierowy, ale w dodatku do jego ujawnienia się nie używa się ani kawałka elektroniki. O zgrozo jego ważność oznaczona jest poprzez przestarzały system zrobienia w bilecie dziurki pod odpowiednią datą. Na tak prymitywny sposób radzenia sobie z pasażerem zdecydowało się kilkudziesięciu przewoźników w trzech krajach, w tym tak zacofanych jak Niemcy i Czechy oraz w tak łaknącym nowoczesności jak Polska. Odpowiedz Link Zgłoś
yarro Re: .... a chodzi mi o to 08.10.05, 22:02 A czy ja mowie ze to o czym pisze jest wygodne? Ja tylko pisze jak jest :) To, o czym ty piszesz, byloby u nas zaraz powodem sprzeczek z rozliczeniami... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: .... a chodzi mi o to IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.10.05, 12:11 > > To, o czym ty piszesz, byloby u nas zaraz powodem sprzeczek z rozliczeniami... Właśnie w tym rzecz, że wszystkie zainteresowane urzędy muszą zrozumieć, że sprzeczki się zwyczajnie nie opłacają. Bo koszty rozwiązywania sprzeczek są wysokie, a zyski z "domniemania" pewnych procesów z nawiązką pokrywają ewentualne planktoniczne różnice między stanem domyślnym a faktycznym. System komunikacyjny miasta musi być jak najbardziej elastyczny i przejrzysty - wtedy jest najatrakcyjniejszy i wtedy najwięcej ludzi z niego korzysta (płacąc za przejazd). Wszelkie majstrowanie typu podejść do słupka i powiedzieć "abrakadabra" atrakcyjność obniża i np. zachęca do jazdy z biletem nieważnym (z wiedzy czy niewiedzy) lub bez niego. Doskonałym przykładem jest Kalisz, gdzie zlikwidowano papierowe bilety, a kupione u kierowcy (dla nieposiadających karty miejskiej) są niebotycznie drogie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamadoo egzotyczne dosyć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 12:20 Nigdy nie miałem potrzeby płacenia jedną kartą za tramwaj i za teatr czy bilet do muzeum. Tak często nie odwiedzam tych placówek więc chyba bym nie doświadczył dobrodziejstw płynących z posiadania karty. Podejrzewam, że licznym tursto nawiedzającym nasze piękne i atrakcyjne miasta też jest to raczej obojętne... Odpowiedz Link Zgłoś
studi001 Re: egzotyczne dosyć... 25.10.05, 22:11 Bo to wyimaginowana korzyść na siłę wmawiana przez wg mnie idiotów którzy do KM namawiają KM - kóra nie zmienia nic. Zmienić może zintegorwany system opłat. do tego nie potrzeba żadnej elektroniki. Jedynie tylko kliku kolesi zarobi (wg bardziej pasuje: ukradnie z kasy miasta) dobre pieniązki by kupić sobie po kjiolka domków dla siebie, dzieci i wnuczków. Ponadto nie sądzę by któs sie sfrajerował na to aby zmiast gotówki otrzymać zadłuzenie w postaci zobowiązania miasta do zapłaty za machnięcie karta miejska w czytniku w jakiejś instytucji. Za cenę tego gadzętu można kupić kilka tramwajów - które będa i tak wygodniejsze dla pasażera niż jakakolwiek buwla czy enika - która jak przejżdza to wszystko sie wokół trzęsie. O tym się milczy. Zapomiana sie że brud, zdezelowany archaiczny tabor to nie jest to czego oczekują pasażerowie - oni marzy tlyko o KM nawet jak będą stac godzinę na przystanku i jechać śmierdzącym wagonie bydlęcym. To jest to... Ale u nas chyba wieśniacwto łaknie błyskotek by sie pochwalić nimi. A tacy zawsze "pyszczą" najgłośniej. Może i dobrze - będe jeździć gratis. Podróbki biletów papierowych jakoś są wychwytywane. Podróbki elektronicznych - wątpie. Nadawacy TV boleśnie dla swoich finansów się przekonali co wartę są elektoniczne gadżety w stylu karty elektronicznej. Bez wymiany co dwa lata za bardzo wysokie kwoty nie są w stanie opanować piractwa. A KM barzo przypominia pay-tv. Też jest off-line autoryzacja - czyli żadna autoryzacja karty. Moze być w obiegu multum klonów lub jak to się fachowo mówi MOSC'ów. Bez możliwości ich wyłapania w praktyce. A czytnik kontrolera lub w kiosku niczego nie wyłapie. Odpowiedz Link Zgłoś
geograf Re: .... a chodzi mi o to 09.10.05, 12:21 wyobrazilem sobie ten tlum na przystankach pod Centralem albo przy Baluckim,ktory w godzinach szczytu przejezdza owa karta przed slupkiem, a pozniej przy wysiadaniu. Dobre sobie. Czy w Dublinie sa takie same potoki pasazerskie jak w Lodzi? Zeby wejsc do metra w Wawie trzeba przejsc przez bramke- jednakze chyba mi nie powiesz,ze stacja metra to to samo co przystanek tramwajowy...ekhu ekhu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Łódzka Karta Miejska nadchodzi IP: 81.168.185.* 25.10.05, 21:44 Jako, że zbliża sie sezon zimowy, pragnę tylko dyskretnie nadmienić, że o owym supernowoczesnym i superhiper sposobie płacenia za bilet mówimy w kontekście miasta, w którym tramwajów i autobusów nie ogrzewa się zimą twierdząc, że przecież pasażer może się cieplej ubrać, a wagonów nie myje się i nie czyści z bazgrołów - bo nie ma na to pieniędzy. Ale za to za podróż w zamrażarce będzie można (a kto wie czy i nie: trzeba) zapłacić za pomocą plastikowej superkarty którą będzie można potem zapłacić także za wizytę na basenie. Szkoda, że nie za leki na przeziębienie w aptece. Jak dla mnie, to owa pseudonowoczesność w łódzkim wydaniu wygląda tragikomicznie, ale nie mnie martwić się o to kto i w jaki sposób ośmiesza się w ten sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
studi001 Re: Łódzka Karta Miejska nadchodzi 25.10.05, 21:55 Ale za to koleś zarobi grube miliony sprzeajac bezużyteczny gadżet. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Snake Re: Łódzka Karta Miejska nadchodzi IP: *.toya.net.pl 25.10.05, 22:40 Będzie można o ile czytniki nie zamarzną ;] Odpowiedz Link Zgłoś
marian102 Re: Łódzka Karta Miejska nadchodzi 26.10.05, 00:01 A jeśli w karcie za ileś tam złotych będzie wbudowany podpis elektroniczny. Słyszałem, że rozważają taką możliwość. To też będzie do kosza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: STUDI Re: Łódzka Karta Miejska nadchodzi IP: *.prokom.pl 26.10.05, 14:00 I co z tego? Co zmienia podpis elektroniczy w kwestii sklonowania karty? Za dużo się naczytałes marketingowej propagandy w reklamach. Odpowiedz Link Zgłoś
topjes Re: Łódzka Karta Miejska nadchodzi 26.10.05, 14:06 > A jeśli w karcie za ileś tam złotych będzie wbudowany podpis elektroniczny. > Słyszałem, że rozważają taką możliwość. To też będzie do kosza? A teraz powiedz nam - co Ty z tym podpisem elektronicznym zrobisz? Odpowiedz Link Zgłoś
delahalle Re: Łódzka Karta Miejska nadchodzi 28.10.05, 11:04 W Piotrkowie jest coś takiego. Przy wejściu do autobusu trzeba zbliżyć kartę do czytnika i przy wyjściu zbliżyć ją ponownie (opłata jest pobierana za ilość przejechanych przystanków). Tylko w Łodzi byłoby to troche uciążliwe - duży tłok w tramwajach, a tu trzeba dwa razy podchodzić do kasownika... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Łódzka Karta Miejska nadchodzi IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.05, 18:36 Jako, że zrobiło się już chłodno ponawiam pytanie: Czy nikogo nie razi to, że o owej supernowoczesności mówi się w kontekście pojazdów, którymi nawet bydła nie wolno by przewozić ze względu na panującą tam temperaturę, pojazdów, przy których chlew jest szczytem porządku, pojazdów, którym awarie zdarzają się częściej niż ataki terrorystyczne w Bagdadzie i pojazdów, które wydają z siebie taką kakofonię dźwięków, jakiej nie byłoby w stanie stworzyć całe przedszkole, które dorwałoby się do instrumentów przeznaczonych dla pełnowymiarowej orkiestry? Czy na prawdę władze miasta uważają, że zachęcą ludzi do korzystania z TAKIEJ komunikacji miejskiej za pomocą plastikowej karty? Z cyklu "jedzmy g*wno..."? Odpowiedz Link Zgłoś